Gość: kicia
IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
16.10.02, 13:02
Czesc dziewczyny! Pomozcie prosze, bo jestem w kropce. Tak sie jakos dziwnie
sklada, ze bedac lodzianka i mieszkajac tu na stale od x lat, nie znalazlam
dobrego fryzjera. Co smieszniejsze, czesto strzyglam sie poza granicami Łodzi
(ostatnio Gdynia). Ale przeciez nalezaloby miec fryzjera na miejscu zeby nie
wyczekiwac z uteskieniem wyjazdu w wlosy osiagaja stan makabryczny.
Czy moze mi wiec ktos dac namiary na dobrego (za za drogiego) fryzjera w
Łodzi?
Bede bardzo wdzieczna bo lada chwila moja glowa zacznie przypominac szczotke.
Pozdrawiam wszystkie forumowiczki.