Dodaj do ulubionych

i jak po zbiegowisku? :-)

    • toolie Re: i jak po zbiegowisku? :-) 17.10.02, 11:05
      Ja tez Wam strasznie zazdroszcze i oczywiscie prosze o zdjecia. Niestety nie
      moglam przyjsc, bo mialam dzisiaj obrone. Na szczescie juz jestem po i moge
      sie pochwalic piateczka na dyplomie. To chyba dzieki anexxie, ktora obiecala
      trzymac kciuki. Mam nadzieje anexxa, ze pamietalas...:)A jesli nawet
      zapomnialas, to i tak wybaczam:)W koncu tyle wrazen na jeden wieczor. Do
      zobaczenia na kolejnej imprezce.
      • ptasia Re: Toolie, gratulacje! (n/txt) 17.10.02, 11:08
        • toolie Re: Toolie, gratulacje! (n/txt) 17.10.02, 11:14
          Dziekuje slicznie:)
      • elve Re: i jak po zbiegowisku? :-) 17.10.02, 11:37
        tego. mój mąż też jest od 2,5 godzin magistrem. hehe!
    • sliwkaa ciesze sie ze dobrze sie bawilyscie:) 17.10.02, 11:23
      Właśnie przeczytałam Wasze wrażenia i jest mi znowu glupio i przykro ze się nie
      pojawiłam .... hmm ... skończyłam prace po 22:00 i jechałam prosto do domku :(


      Agul.. kochana .. nawet nie pomyslalam ze będziesz pamietac o tym kremie : -
      ))) Dzieki : - )

      Toolie .. gratulacje : - )))

      Annexa .... sorki ze „olałam” Twoja prace i wkład w organizacje tej imprezki : -
      ))) Natepnym razem obiecuje zamówic podwójna porcję jedzonka w celu
      nadrobienia zaległości z tej imprezki : - ))

      Cieszę się ze fajnie się bawiłyście ..

      Pozdrawiam

      Niewyspana i markotna sliwka : (
      • agul1 Re: ciesze sie ze dobrze sie bawilyscie:) 17.10.02, 11:26
        sliwkaa napisała:
        >
        > Agul.. kochana .. nawet nie pomyslalam ze będziesz pamietac o tym kremie : -
        > ))) Dzieki : - )

        Czekam więc na następny raz i znowu przytaszczę krem dla Ciebie, tylko jak mi
        się nie pojawisz, to Cię odnajdę i..;-))
        >

        Natepnym razem obiecuje zamówic podwójna porcję jedzonka w celu
        > nadrobienia zaległości z tej imprezki : - ))

        Nooo.. to mi się podoba, w końcu ktoś normalnie zje ze mną a nie tylko skubnie;-
        )
        • Gość: Marta Re: ciesze sie ze dobrze sie bawilyscie:) IP: *.tenbit.pl 17.10.02, 11:33
          Agul, ja wczoraj byłam po firmowej imprezie wiec opchałam się ciasta okrutnie
          tuż przed zbiegowiskiem, ale na drugi raz pokaże Ci na co mnie stać jeśli
          chodzi o obżarstwo:)hehe..może bedziesz miała okazje zobaczyz na aquie o ile
          jest tam jakis barek:) generalnie ciągle jesem głodna i ciągle coś żuję, wiec
          we mnie bedziesz miała kompana do opychania się:)
          Pozdrawiam
          m
          • Gość: agul Re: ciesze sie ze dobrze sie bawilyscie:) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.10.02, 13:48
            No, to rozumiem:-))
            Na basenie jest jakiś barek, ale ja tam nie jadam, bo zaraz po robię się
            śpiąca, bo jest już późno i jadę do domu. Tam przestaję być śpiąca, więc
            jeszcze robie sobie wielką kolacyjkę i dopiero spać:)
            Ale na następnym zbiegowichu bierzesz ze mną deser musowo:-)
    • miriam_73 Re: i jak po zbiegowisku? :-) 17.10.02, 11:33
      Uaaa, a ja postanowiłą sobie wreszcie zrobić użytek z L-4, bo jak dotąd
      chodziłam do pracy, więc właśnie dopiero wstałam. I oczywiście dołączam się do
      peanó (plizz, nie szykać żadnej szydery). Krótko mówiąc fajnie było i poproszę
      o dokładkę, znaczy powtórkę :)))
      A Rysio L. to chyba adresy pomylił, nie?....

      BTW. Rooda, czy ja mogę (z pewną taką nieśmiałością:))) poprosić o ślubne
      fotki? Myślałam że przyniesiesz orginały więc sie nie dopominałam.
      • sisters Re: i jak po zbiegowisku? :-) 17.10.02, 12:37
        Kurcze, trochę mnie nie było na forum i przeoczyłam info o spotkaniu. Jak pech,
        to pech. Ale może nastepnym razem. Chętnie zobaczyłabym fotki z tego spotkanka.
        Musiało byś super zabawnie, bo z tego co zdążyłam tu zaobserwować to poczucie
        humoru macie zarąbiste.
        Pozdrawiam
        • Gość: elka ja też poproszę o fotki!! IP: *.sav.tkb.net.pl 17.10.02, 13:18
          ze zbiegowiska. Tylko koniecznie podpiszcie who is who. Siebies@go2.pl
        • Gość: penelope75 Re: i jak po zbiegowisku? :-) IP: 213.17.175.* 17.10.02, 13:20
          Nie moge sie zalogować!!
          ala_s nie pogadałyśmy sobie za dużo wczoraj ale uważam, że super z Ciebie
          dziewczyna, uśmiechnięta i bardzo wesoła. Następnym razem Ci nie daruję!!!!
          Ktoś pytał jak mam na imię _Iwona
          • miriam_73 Re: i jak po zbiegowisku? :-) 17.10.02, 13:32
            Zeby nie było wątpliwości - Ala na ogól jest taka czyli uśmiechnięta i wesoła.
            Acz obie się rano troszkę obruszyłyśmy na niektóre wypowiedzi.

            Do Rysia L. - Jesteś głupim tchórzliwym burakiem. I tyle.
            • Gość: penelope_75 Re: i jak po zbiegowisku? :-) IP: 213.17.175.* 17.10.02, 15:52
              Anexxa, jakbys wysylala zdjecia to prosze, wyślij je na moj e-mail:
              iwonek@go2.pl lub: penelope_75@gazeta.pl
              Dzięki
              "ja"
    • eremka Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) 17.10.02, 16:24
      Więc... przeczytałam teraz sobie, co Rycho opowiada nt. spotkania i przychylam
      sie do opinii constance. Teraz napisze cos, co mi przyszło do głowy i myslę, ze
      jest to podejrzenie całkiem sensownie umocowane. Rycho opisało tylko panienki,
      które były siedziały w zgranym gronie (annexxa, agul, ja, ptasia, ala_s, rooda,
      damona), reszta była szara masą. A dlaczego? Bo było w ich gronie... dlaczego
      czepia sie Ptasii, a nie Marty albo kim albo ady... Ot, ciekawostka.
      • Gość: monia76 Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) IP: *.u.mcnet.pl 17.10.02, 16:32
        ale wy przeciez siedzialyscie dosc daleko od siebie, czyz nie? bo ze sie czepia
        roodej czy anexxy to niejako oczywiste (nie, zeby byly powody do czepiania!!!),
        sa przeciez 'widoczne' na forum, ale ptasia i ja vel penelopa?
        • Gość: gerda 5 Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) IP: 194.119.254.* 17.10.02, 16:42
          eremka, ja siedzialam tuz przy Ptasi, ale ze rzadko pisze na forum to mnie sie
          Rysio nie czepil, bo nie wie jak mozna mnie opisac. Nie doszukujmy sie czegos,
          czego nie ma. Jakis idiota/idiotka zebral info czytajac to forum i teraz
          blefuje, ze tam byl. Ignorujmy takie posty 'rysiowo-izoldowe', bo nie sa na
          poziomie dziewczyn z forum.
          pozdrawiam
          gerda 5 (i znow nie moge sie zalogowac, wrrrr!)
          • Gość: agul Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.10.02, 18:37
            Gość portalu: gerda 5 napisał(a):

            > eremka, ja siedzialam tuz przy Ptasi, ale ze rzadko pisze na forum to mnie
            sie
            > Rysio nie czepil, bo nie wie jak mozna mnie opisac. Nie doszukujmy sie
            czegos,
            > czego nie ma. Jakis idiota/idiotka zebral info czytajac to forum i teraz
            > blefuje, ze tam byl. Ignorujmy takie posty 'rysiowo-izoldowe', bo nie sa na
            > poziomie dziewczyn z forum.
            > pozdrawiam
            > gerda 5 (i znow nie moge sie zalogowac, wrrrr!)

            Spróbuj jako czerwony sweterek:))
            Eremka, tworzysz jakąś teorię spiskową i nawet nie napiszesz wprost o co Ci
            chodzi, tylko jakieś zawoalowane domysły.. To, że rysiek vel srajda obgaduje
            mnie, roodą i anexxę to normalne, a że akurat opisałyśmy że wokół nas same
            śliczne dziewczyny to się dostało i ptasi i penelopie i moni76 i innym. Ot,
            cała filozofia srajdy, która nie moze znieść, że ktoś może być i ładny i mądry:-
            )
      • Gość: samanta Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 17.10.02, 16:35
        To proste : jak chcecie sprawdzic , czy Lubicz tam na pewno byl , to spytajcie
        sie go o cos co nie bylo na zdjeciach ani na forum .
        Np jakis szczegol odnosnie kelnerow lub jakiejs sytuacji ktora moga
        znac tylko uczestnicy spotkania.
        • Gość: Marta Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) IP: *.tenbit.pl 17.10.02, 16:37
          dokładnie, niech powie jak która z nas była ubrana. Kto pierwszy sie
          przedstawial itd.
          ehh..dziwne to wszystko
          m
      • roodanaserio Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) 17.10.02, 17:15
        eremka napisała:

        > Więc... przeczytałam teraz sobie, co Rycho opowiada nt. spotkania i
        przychylam sie do opinii constance. Teraz napisze cos, co mi przyszło do głowy
        i myslę, ze jest to podejrzenie całkiem sensownie umocowane. Rycho opisało
        tylko panienki, które były siedziały w zgranym gronie (annexxa, agul, ja,
        ptasia, ala_s, rooda, damona), reszta była szara masą. A dlaczego? Bo było w
        ich gronie... dlaczego czepia sie Ptasii, a nie Marty albo kim albo ady... Ot,
        ciekawostka.



        Tak eremka :/ Napisz jeszcze, ze to ja :/
        Juz bylam anexxa, teraz moga byc Lubiczami ......


        Wiesz, jestem na tyle zarozumiala, ze nie przyszlo by mi do glowy osmieszac
        samej siebie w postach. To raz. A dwa - na tle lojalna, ze nie posunelabym sie
        do wysmiewania kolezanek, i to dobrych - jak anexxy.

        A trzy - daruj sobie okreslenie "panienki", bo nie jestem juz panna w sensie
        stanu cywilnego ani panna do towarzystwa.

        To, ze siedzialysmy w zgranym gronie nie zalezalo od tego, ze jestesmy lepsze,
        tylko od fizycznych mozliwosci stolu oraz od tego, ze przyszlam WCZESNIE - ja
        gadalam z wieloma i nie musialam ich wczesniej znac - np. z kim, z ptasia,
        z "ja". Nie zarzucam Tobie i innym odchodzenia na papierosa, choc tez moglam
        sie czuc dziwnie, jak ze wspolnego spotknia ktos zwiewa w drugi kat sali.


        To moze taka teoria - zakladajac, ze przedstawiciel Lubiczow byl - nalezal to
        tego grona, co albo mialo nikomu nieznanego nicka, albo siedzialo z boku i
        ciagle odchodzilo, a do tego sie spoznilo ?

        Poboda sie ? Jest rownie niedorzeczne, jak Twoja, bo bez argumentow.

        Bez znajomosci w TP SA i GW nie dojdziesz, kim sa Lubicze. A poniewaz sa szanse
        na to, ze zostana zdemaskowani - dajmy sobie siania i zamilknijmy. To kwestia
        czasu, kiedy sie okaze, kto zacz.
        I wtedy bedzie inna spiewka.

        r
        • eremka Re: Do roodej 17.10.02, 18:32
          Po kolei; nie miałam zamiaru budzic w Tobie lwa - cholera, moze za tego lwa też
          mnie zrugasz?!- pewnie nieprecdyzyjnie skonstruowałam mój wpis :(. Chodziło mi
          tylko o to, co napisałam - i zreszta Ty sama gdzieś wspominałas, że chyba
          wiesz, która jest Rysiem, ale nie będę sie upierac, i nie chce mi sie szukac
          tego tekstu. Wątpliwości też miała constance - i ja tez sie zastanawiam. Że
          może jednak... I tymi watpliwościami podzieliłam sie tu na forum, a moje
          przemyślenia podsumowałam - ciekawostka. Na pewno nie insynuowałam, że to
          możesz być Ty, bo nawet mi to nie przeszło przez mysl. Bo ja nie insynuuję,
          jak mi sie cos nie podoba, to o tym mówie otwarcie.
          Teraz przeproszę Cię po kolei; bo okazuje sie, że zniechęciłam Cie do swojej
          osoby (chociaz wcale mnie nie znasz) - tym, że się spóźniłam (uprzedzałam, że
          sie spóźnię - niestety pracuję - moze lepiej było nie przychodzić niz sie
          spóźniać?), tym, że chodziłam na papierosa (nie było info, że palaczki niemile
          widziane), acha ,przepraszam za to, że siedziałam z boku, ale sie spóźniłam (za
          to juz przeprosiłam).
          Acha, przepraszam też, że użyłam słowa "panienki", choć to słowo jest uzywane
          niekoniecznie w odniesieniu do niezamęznej młodej kobiety; doskonale wiem, że
          jesteś zamężna i jeszcze raz gratuluję serdecznie. Jednak niejasne dla mnie
          pozostaje, dlaczego okreslenie "zgrane grono" jest obelgą - dla mnie ma to
          pozytywne konotacje... Miło spędziłam wczoraj czas w waszym gronie wydawało mi
          sie, ze mamy szansę tworzyc własnie zgrane grono, i ogólnie wydawało mi sie, że
          atmosfera była ciepła i przyjazna.
          • roodanaserio Re: Do roodej 18.10.02, 00:47
            eremka napisała:

            > Po kolei; nie miałam zamiaru budzic w Tobie lwa


            Nie liczy sie zamiar. Dobrymi zamiarami pieklo brukuja. Liczy sie efekt - a
            efekt byl taki, ze poczulam sie wezwana do tablicy przez teoryjke "Rysio
            siedzial wsrod panienek ze zwartej grupy" .....


            [..] > chyba wiesz, która jest Rysiem, ale nie będę sie upierac, i nie chce mi
            sie szukac tego tekstu.


            Nie szukaj, sama powiem dokladnie, co napisalam - domyslilam sie, jakie nicki,
            wystepujace i w watku i na priva - pytajace o zdjecia, byly mi obce i ktory z
            nich mogl byc tymi postaciami. Tylko jaki ma sens pisanie, ze to ewa178d czy
            kasia***, skoro to bylo jednorazowe logowanie ?


            > Teraz przeproszę Cię po kolei; bo okazuje sie, że zniechęciłam Cie do swojej
            osoby (chociaz wcale mnie nie znasz)


            Zniechecilas ? Nie. Rozdraznila mnie Twoja jedna wypowiedz. Zniechecenie to
            duza rzecz.


            > - tym, że się spóźniłam (uprzedzałam, że sie spóźnię - niestety pracuję -
            moze lepiej było nie przychodzić niz sie spóźniać?)


            Hm .... wszyscy pracujemy/uczymy sie/prowadzimy dom/mamy koty, dzieci, psy,
            rybki. I wytkniecie spoznienia nie dotyczylo tutaj samego faktu, bo ja nie
            jestem Cesia-kadrowa i nie czekalam na nikogo z lista, wzglednie z karta
            zegarowa. Chodzilo o pewnien symptom potencjalnego zdrajcy, ktory jest w tym
            zalozeniu - powtarzam - rownie niedorzeczny, jak Twoje pomysly.


            >, tym, że chodziłam na papierosa (nie było info, że palaczki niemile
            widziane)


            Olewam palaczy, dopoki nie dmuchaja mi w twarz smordliwym smogiem. Lubia, niech
            sie truja. Chodzilo mi o to, ze w pewnej chwili widze, jak grupka sie zrywa i
            biegnie do innego stolika, no to sie nieco zacukalam. Dopoki nie zobaczylam w
            Waszych rekach papierosow, nie wiedzialam o co chodzi. I ponownie - smialam sie
            nieco, pokazujac, ze kazdy powod jest dobry, aby uznac kogos za swinie -
            zarowno siedzenie blisko nas - o, potencjalny Lubicz - jak i odchodzenie na
            fajka - tez. Rozumiesz mnie teraz ? To byla ironia.


            > acha ,przepraszam za to, że siedziałam z boku, ale sie spóźniłam


            Coz za popis neurotyzmu :) ..... ale takie czasy. [Polecam Karen Horney, ona o
            tym dobrze pisala]. Coz, ja za to siedzialam w kupie z "panienkami" z grupy
            wzajemniej adoracji, to moze tez sie pobawie w neurotyzm i Cie przeprosze, ze
            przyszlam wczesniej ;]


            > Acha, przepraszam też, że użyłam słowa "panienki", choć to słowo jest uzywane
            niekoniecznie w odniesieniu do niezamęznej młodej kobiety


            Niekoniecznie, fakt. Jest rowniez uzywane jako eufemizm od dziwka, wzglednie
            malolata. Ja odczulam go w kontekscie, jakiego uzylas, jako perjoratyw. Mialam
            prawo, bo nie jestem siusiara i nie lubie sluchac/czytac o sobie
            per "panienka". All.



            Reasumujac - nie bylo moim celem atakowanie Cie dla zabawy. Rozloscilam sie ew.
            insynuacjami i tyle. Ale wyjasnilysmy sobie, zatem - wypalmy fajke pokoju
            [zdrowa, z opium hehe] ;]


            Hawk

            r

            Ide kuzwa spac, mialam podly dzien :/
            Jesien jest do dupy.
            • mala28 Re: Do roodej 18.10.02, 10:44
              roodanaserio napisała:


              > Nie szukaj, sama powiem dokladnie, co napisalam - domyslilam sie, jakie
              nicki,
              > wystepujace i w watku i na priva - pytajace o zdjecia, byly mi obce i ktory z
              > nich mogl byc tymi postaciami. Tylko jaki ma sens pisanie, ze to ewa178d czy
              > kasia***, skoro to bylo jednorazowe logowanie ?

              Hej;-)
              Ja jestem mala28 vel Kate28 ale oświadczam, iż z klanem Lubiczów w żaden sposób
              nie jestem powiązana.
              A o zdjęcia Was poprosiłam bo to piekny dzien dla każdej dziewczyny i każda w
              tym dniu chce i wygląda pięknie. Nie ważne mała czy duża, gruba czy chuda...
              Owszem na forum mało się udzielam z racji nikłych wiadomości, dopiero się od
              Was uczę i już widzę tej nauki efekty;-)
              Dziękuję Wam:-))
              Szkoda tylko, że z tak miłego spotkania zrobiła się przepychanka...
              Pozdrawiam wszystkie co były i te, które tylko czytały ( jak ja;-) ).
              Kate28
      • miriam_73 Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) 17.10.02, 21:48
        Eremka, pragnę Ci tylko zwrócić uwagę, że Ptasia i ja siedziały w pewnym
        oddaleniu od anexxy, agul i roodej, Ala i ja nigdy wcześniej nie miałyśmy
        okazji poznac nikogo z tego grona, więc też trudno mówić o "zganej paczce",
        obok siedziała jeszcze Marta, więc to chyba nie jest dokładnie tak jak
        napisałaś.
        • ptasia Re: Kto jest Rysi(ą)em Lubicz(em) 17.10.02, 22:59
          o mateczko. ledwo widzę juz na oczy, ale ta teoria spiskowa chyba mi się
          naprawde zwidziała. przecież Ala_S (i Miriam) siedziałay na drugim końcu stołu,
          właściwie nawet z nimi nie porozmawiałam przez całe spotkanie. co co chodzi?!?
    • Gość: Jana Re: i jak po zbiegowisku? :-) IP: 157.25.119.* 17.10.02, 16:52
      Anexxa - super pomysł z tym spotkaniem. Cieszę się, że jednak się Wam udało. A
      jak będzie kolejne to nie ma siły - na pewno się na nim pojawię.

      Pozdrawiam wszystkie urodziwe dziewczyny,

      Jana
      • Gość: fanny Re: i jak po zbiegowisku? :-) IP: *.chello.pl 17.10.02, 18:43
        Widze, ze tutaj po zbiegowisku jakies ostrzejsze jazdy sie odbywaja :-((

        Mnie sie podobalo, ciesze sie, ze Was poznalam. No i bardzo lubie takie babskie
        spotkania. A Rysiem i Grazynka radze sie nie przejmowac. Bo wedlug mnie to byly
        te dwie panie dobrze po 50-tce, ktore szeptaly cos nad notebookiem. Takze luzik!

        Jedne z Was poznalam troszke lepiej, inne malutko i ledwie kojarze, ale warto
        bylo pojsc. Chocby, zeby sie przekonac, ze kazda z nas jest inna i mimo
        podobnej pasji kosmetykowej, kupowania w Promodzie,chorych kolan czy
        premenstruacyjnych klopotow z cera - nie jestesmy swoimi klonami!

        Pozdrawiam Was Wszystkie
    • Gość: Mia Re: i jak po zbiegowisku? :-) IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 17.10.02, 21:57
      Z uwagi na to, że jestem osoba niegodną zaufania, niedyskretną, złośliwą, nie
      mieszkającą w Warszawie, ogólnie znaną ze swych perfidnych pomysłów oraz w
      ogóle bardziej równą niż równiejszą nie będę miała okazji choć troche ucieszyć
      sie z Wami z udanej imprezy.

      Głupio mi.
      • anexxa do Mii 17.10.02, 22:04
        mia, a moze bys przestala histeryzowac? piszesz to juz w
        drugim watku.

        to, ze ktos sobie nie zyczy publikacji jego zdjec, to
        jego prawo. rooda, agul i ja akurat nie mamy obaw i jak
        ktos chce, wysylamy zdjecia. aczkolwiek rooda juz sie
        sparzyla, bo jej slubne fotki forumowy prowokator widzial
        i ma na dysku.

        i naprawde, przestan sie zachowywac, jakbys byla
        najnieszczesliwsza osoba na swiecie, bo nie zobaczysz,
        jaka ktos tam mial bluzke, a ktos inny - fryzure.

        bo jesli nawet to jest niemile, to w takim ukladzie
        helena, agul, rooda, gandzia (ktora nota bene gdzies
        przepadla) i ja powinnysmy wlasnie zrec garsciami valium
        i zapijac szampanem, zeby przestac cierpiec z powodu
        tego, co jeden lub kilku ludkow od paru miesiecy pisze o
        nas na forum.

        bo przepraszam cie, ale to jest dziesiec razy bardziej
        uciazliwe i przykre. rzecz tylko w tym, czy czlowiek
        bedzie sie nad tym zastanawial, rozpamietywal i
        doszukiwal sie w tym sensu, czy zapomni o sprawie.

        pozdrawiam

        xx.
        • Gość: anexxa... Re: do Mii IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.10.02, 00:01
          Przeszkadza Ci, to co piszę? Mam wrażenie, że nie robię Ci przytyków
          osobistych, więc o co Ci chodzi?

          Czuję się tak, jak się czuję i nie sądzę, żebyś była uprawniona do pouczania
          mnie jak mam się czuć i na ile o tym pisać.

          Może powinnaś zastosowac się do rad, które sama dajesz - nie podoba Ci się,
          nie czytaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka