Dodaj do ulubionych

stres a zmarszczki

IP: 62.49.90.* 16.12.05, 13:11
Dziewczyny, wiadomo powszechnie, ze stres skraca zycie i ogolnie zle wplywa
na nas. Dobrze sie odzywiam, uprawiam sport, jestem szczupla, ale ostatni rok
byl zabojczy jesli chodzi o stresy. Nie byly to tylko zmartwienia dnia
powszedniego, ale powazne klopoty w zwiazku –i ogromne stresy z tym zwiazane.
Nawiasem mowiac, musze z tym skonczyc i sie rozstac, bo ten zwiazek jest dla
mnie niszczacy.
Problem w tym, ze bardzo uwidocznily sie moje zmarszczki mimiczne. ROk temu
tak nie bylo, gdy patrze na zdiecia sprzed roku, wygladam duzo mlodziej. Nie
bylo wtedy widac zadnych zmarszczek, a teraz okropne ! Mam 29 lat i jestem
przerazon, ze zaczynam sie starzec w takim tempie !
Czy mozecie mi cos poradzic ? Oh, nawet jesli nie, to pomoglo mi troche juz
samo napisanie tego. Bede wdzieczna za komentarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: agapa2 Re: stres a zmarszczki IP: *.chello.pl 16.12.05, 13:45
      Witaj Marlenko,jesli Cie to troszku pocieszy to ja mam identyczny problem i
      jestem w podobnym wieku.Tylko u mnie stalo sie to po urodzeniu
      dzidziusia.Wiadomo,ogromne szczescie ale takze stresy,nerwy,nieprzespane
      noce.Jestem tym bardzo zmartwiona, zastanawiam sie nawet czy w wieku 30 lat
      mozna zrobic jakis mini lifting.Jak Ci to pomoze to pisz,moze razem cos
      wymyslimy. Pozdrawiam Cie serdecznie.
      • Gość: Marlena Re: stres a zmarszczki IP: 62.49.90.* 16.12.05, 14:16
        Agapa, dziekuje za slowa otuchy, a raczej za "nie jestes sama" :-)
        Jutro rano ide do kosmetyczki na maseczke odzywiajaca okolice oczu. Zapytam o
        zdanie kosmetyczke i zobaczymy... moze jest nadzieja na poprawe... Opowiem jak
        bylo.
        Ja na razie zastanawiam sie jak mozna sie ratowac bez chirurgii, choc jak tak
        dalej pojdzie, to za pare lat, moze 6-8, zrobie lifting.
        Wiesz najgorsze w tym wszystkim jest to, ze to sie stalo tak szybko!
        Robie maseczki, zmywam dokladnie makijaz, uzywam kremow, ale to jakos nie
        dziala...
        • Gość: agapa2 Re: stres a zmarszczki IP: *.chello.pl 16.12.05, 14:43
          No wlasnie Marlenka,mnie tez przeraza,ze to w takim krotkim czasie.Ja osobiscie
          stosowalam rozne rzeczy-kremy maseczki liftingujace,kwasy,mikrodermabrazje,ale
          to wszystkomoze tylko troche ogolnie odswiezalo cere,niestety na zmarszczki nie
          pomagalo nic a nic.Moim zdaniem tu poprostu trzeba napiac skore,wiec ja wierze
          jeszcze tylko w lifting.Jesli natomiast chodzi o strone psychiczna,to mysle,ze
          jesli uwazasz,ze Twojego zwiazku nie da sie uratowac,to z pewnoscia Twoja cera
          by sie poprawila gdybys poznala nowa milosc.Ja kiedy poznalam mojego meza to
          poprostu ze szczescia moja buzia wygladala kwitnaco.
          • miss_paradox Re: stres a zmarszczki 16.12.05, 14:44
            Dziewczyny, tak z ciekawości, a jak było z waszymi mamami?
            • Gość: mimi Re: stres a zmarszczki IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 14:50
              Aby skóra na twarzy była bardziej napięta dobrze jest myć twarz najpierw ciepłą,
              a potem zimną wodą.
        • Gość: agapa2 Re: stres a zmarszczki IP: *.chello.pl 16.12.05, 14:47
          Aha,moja dermatolog powiedziala mi tez ,ze gdybym troszku przytyla na buzi to
          zmarszczki by sie splycily.Ty piszesz,ze jestes szczupla,a moze te stresy
          spowodowaly,ze stracilas na wadze pare kilogramow to jest tego przyczyna ?
    • Gość: ann Re: stres a zmarszczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.05, 15:25
      Mam tak samo... W przeciagu doslownie roku bardzo sie postarzalam - dbam o
      siebie, ale stres zwiazany ze smiercia mojego taty, odbil sie na buzi w
      widoczny sposob. Pojawily mi sie zmarszczki wokol oczu i ogolnie twarz
      jest "umeczona". Mialam juz kwasy, mikrodermabrazje, masaze, rozne maski... W
      desperacji pytalam juz o botoks lub inne wypelniacze, ale znajoma kosmetyczka
      polecila mi zabieg aparatem Skin Master. Droga impreza, bo 1 seans kosztuje 350
      zl. Zabieg trwa 2 godziny i w tym czasie kosmetyczka robi peeling kawitacyjny
      i "pracuje" pradami na kazdej zmarszczce, mowila, ze wrazenie jest takie jakby
      ktos jezdzil po tych zmarszczkach ... skalpelem, ale podobno nie boli. Zalezy
      od stanu skory, ale wskazane sa minimum 3 zabiegi, z tym ze niekoniecznie
      trzeba robic zabieg calosciowy - mozna robic tylko oczy albo czolo etc - w
      zaleznosci od potrzeb i wtedy zabieg jest tanszy. Caly zabieg podobno bardzo
      odzywia i pobudza cere, i daje widoczne rezultaty. Ja ide na pierwszy w
      przyszlym tygodniu. Zdecydowalam sie, bo naprawde mimo 30 lat wygladam zle.
      Stres to straszny niszczyciel i wszyscy radza aby sie "wyluzowac", tylko jak to
      zrobic??? Sa wydarzenia w zyciu, ktore przerastaja i niestety gdzies sie
      uzewnetrznic musza...
      • Gość: Marlena Stres IP: 62.49.90.* 16.12.05, 15:55
        No wlasnie... stres wyniszcza.
        Nie stracilam specjalnie na wadze, moze 1-2kg, wiec to nie to.
        Zobaczymy, co mi powie kosmetyczka. Ciesze sie, ze sa sposoby na poprawienie...
        • Gość: agapa2 Re: Stres IP: *.chello.pl 16.12.05, 16:54
          Ann,a robilas w koncu ten zabieg Skin Master ?,pomogl Ci ? Bo ja to tez mialam
          tylko bez pradow a z peelingiem i niestety u mnie nie bylo efektow.Moim zdaniem
          jak skora jest zwiotczala,pomarszczona,to nic jej tak nie napnie jak skalpel-
          wiem to radykalna metoda ale w kosmetyce nie ma cudow.To oczywiscie moje
          prywatne zdanie.
          • Gość: ann Re: Stres IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.05, 17:32
            Nie jeszcze nie mialam tego zabiegu, ide we wtorek. Wiesz, to nie jest tak, ze
            jestem cala pomarszczona, bo wtedy to chyba tylko skalpel moze pomoc. Widze
            roznice w porownaniu z tym, co bylo rok temu, kiedy nie mialam zadnych linii
            pod oczami a teraz sie pojawily. Zrobie tego Mastera i dam wam znac jak
            wrazenia. Byc moze mnie tez nie pomoze, ale poki nie sprobuje, to nie bede
            wiedziala...
            • Gość: agapa2 Re: Stres IP: *.chello.pl 17.12.05, 12:04
              W takim razie zycze Ci powodzenia i prosze daj znac jaki efekt.
    • kleopatryx Re: stres a zmarszczki 17.12.05, 12:26
      Dziewczyny ja jestem w podobnej sytuacji, też wyniszczający stresujący związek,
      właściwie 2 ostatnie lata... A ostatni rok to po prostu koszmar... No i
      niestety odbija się to na urodzie. Też mam 30 lat i sądzę, że w tym wieku po
      prostu nasz organizm nie jest już tak silny jak 10 lat temu; jeżeli siły
      koncntrują się na walce ze stresem to całe jestesmy wyniszczone. Ja myślę, że
      dotyczy to nie tylko twarzy, ale też organów wewnętrznych (bóle żołądka,
      skurcze, zaburzenia misiączkowania i inne). Dlatego kila miesięcy temu widząc,
      że najdroższe kremy nie przynoszą poprawy skóry zdecydowałam się na radykalne
      zmiany w zyciu. Wyciszam się, zdystansowałam się do swojego związku - okazuje
      się, że jest to możliwe. Codziennie chodzę, maszeruję lub biegam. Tak
      rozładowuję swoje negatywne uczucia. Wieczne zmartwienia prawie wyryły mi
      bruzdę pionową na czole, ale pomogły mi masaże (w samą porę dowiedziałąm się o
      nich). Wykonuję je co pół godziny i nie mam śladu zmarszczki na czole. Ciepłe
      mysli, marzenia to jedyne, co ratuje nasze samopoczucie. A szczęscie i harmonia
      naprawdę odbijaja się pięknem na twarzy. Ja już tez prawie zdecydowałam się na
      botoks :) Ale teraz pilnuję dobrego samopoczucia. Oczywiście z większą
      starannością dobieram kremy. Mi osobiście bardzo pomógł krem Dermika extremale,
      a pod oczy tez Dermiki krem maska z płatków róż. Codziennie stosuję peeling
      Daxa (taki niebieski z saszetek). Witamina C w płynie to juz mój zwyczaj,
      staram się jej używac raz na kilka dni. Zrezygnowałam z solarium na korzyść
      wysiłku fizycznego. Dbam o dietę (dużo ryb, rezygnacja z cukru i soli)...
      Ciągle dbam o dobry nastroj - dzięki temu nie jestem taka napięta i nie odbija
      się to negatywnie na twarzy. Życzę wam uwolnienia się z toksycznych związków,
      to najlepszy zabieg, chociaż też trochę kosztowny :)))
      • Gość: Marlena Re: stres a zmarszczki IP: 62.49.90.* 19.12.05, 16:38
        Droga Kreopatrix,masz calkowita racje! Stres i napiecie od razu widac na
        twarzy.
        Ja bylam w sobote na zabiegu kosmetycznym skory wokol oczu z masazem
        limfatycznym, oczyszczaniem i maska - fantastyczna i czuje sie o wiele lepiej.
        Postanowilam chodzic na te zabiegi min 2x w miesiacu, przez pare miesiecy, bo
        skora wokol oczu wygladala lepiej juz po 1 razie.
        Wyprobuje tez maseczke dermiki.
        • Gość: monias1 Re: stres a zmarszczki IP: 217.97.133.* 20.12.05, 09:27
          Marlena a na gdzie bylas na tym zabiegu pod oczy i ile kosztuje?
          • Gość: Marlena Re: stres a zmarszczki IP: 62.49.90.* 20.12.05, 12:43
            Niestety nie w Polsce... u mojej lokalnej kosmetyczkiw Anglii.
    • Gość: Lilu Re: stres a zmarszczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.05, 15:02
      A najlepiej znowu się zakochać... Łatwo powiedzieć :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka