Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzikiem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:03
Mam 32 lata i od lat problemy z trądzikiem. Na dzien dzisiejszy biore Diane35
i cera jest ok, zero problemów, wyniki też są dobre - bo kontroluje co roku
robie badania. Chce odstwaic tabletki choć wiem co bedzie syfy na plecach,
buzi dekoldzie. Jakiś czas temu miałam przerwe roczną w pigułkach i problem
wrócił, byłam u dermatologa dostałam maści ale niestety nie przeszło -
złagodziło tak. Myśle czy jednak nie powinno się iść do endokrynologa?
przecież moim zdaniem coś nie tak jest z hormonami skoro ma się tyle lat i
cierpi od długiego czasu? nie wiem może sie myle.
Czy może któraś w Was była u takiego lekarza? wdzięczna byłabym o wszelkie
wypowiedzi
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • Gość: ann Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.cst.tpsa.pl 18.01.06, 13:23
      Witaj
      tez zmagam sie z tym problemem:-(((
      mam 28 lat- nigdy nie miałam tradziku, a tu prosze.................
      mam krostki na czole, i zostają mi po nich przebarwieniqa (mimo że się do nich
      nie dotykam):-((
      nie wiem o co chodzi i co robic.........

      pije zioła i smaruje punktowo skórę ale nie bardzo pomaga ;-(
    • Gość: merlinek1 Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:27
      mnie na buzię bardzo pomagają kremy z kwasami. Godny polecenia jest firmy
      Neogliss (do kupienia z tego co wiem w gabinetach kosmetycznych). DStosuję go
      juz drugi rok w czasie zimy. Oczywiście w tym czasie nie można sie opalać a w
      czasie mrozów trzeba zabezpieczyc buźkę dodatkowo, ale efekt niesamowity.
      Polecam.
      Co do innych metod to niestety bez sukcesów.
      Moja znajoma miała tego typu problemy związane z obecnościa gronkowca w
      organizmie, ale u mnie temat padł. Ale może warto się zbadać.
      • Gość: agata Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: 80.48.245.* 18.01.06, 16:24
        ja też biore diane bo przez lata żadne mazidła od dermatologa nie pomagały. mój
        ginekolog twierdzi , że jesli to zaburzenie hormonalne to żadne mazidła nie
        pomogą , z drugiej jednak strony wszedzie ostrzegają o szkzodliwym działaniu
        hormonów ja mam zamiar iśc na konsultacje do endokrynologa mimo wszystko . bo
        siedzę juz na dianie 2 rok.
    • Gość: Nessie Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 16:31
      Mam to samo, 31 lat, a całe plecy i dekolt osypane, na twarzy też coś się zawsze
      syfi :( W tym roku zaczęłam brać tabletki anty (nigdy w życiu nie brałam). Po 3
      m-cach nie zauważyłam żadnej poprawy, a dłużej brać nie będę, bo mi szkodzi na
      co innego.

      Ja już się poddałam, szczerze powiedziawszy. Absolutnie żadne kosmetyki i leki
      zewnętrzne nie leczą tego trądziku. Doraźnie pomaga trochę Acnederm (kwas
      azelainowy), trochę Benzacne. Ale to tylko leczenie objawowe. Wygląda na to, że
      nigdy w życiu nie założę bluzki z dekoltem, ani sukienki bez pleców :(((

      Badania hormonalne są podobno płatne (nierefundowane), nie wiem, jak to jest,
      gdy zleci je endokrynolog - może wtedy refundują?
      • matysia_k Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi 18.01.06, 16:51
        Nessie napisz do mnie, mam dla Ciebie propozycje na ten problem.Napisz jesli
        chcesz na gazetopwego maila.
        • Gość: zdziwiona Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 17:51
          zrób poziom hormonów płciowych i tarczycy.może to ma jakis wpływ.Z jakiego
          miasta jesteś?
      • Gość: ala Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:25
        Skąd ja to znam, mam dokładnie to samo.O bluzkach z dekoltem już dawno
        zapomniałam. Plecy prawie cały czas z wypryskami, dekolt tak samo, twarz
        jeszcze w miarę. Wszelkie maści nie pomagają, oczyszczają tylko portfel. Byłam
        u dermatologa,pani też powiedziała że przepisany przez nią davercin nie
        gwarantuje całkowitej poprawy, moim zdaniem nie daje kompletnie żadnej.
      • Gość: aaa Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.01.06, 14:55
        jak endokrynolog zleci to tez sie placi, niestety
    • Gość: melba Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.csk.pl 18.01.06, 20:37
      Mam juz sporo więcej niż TY, a tradzik mnie nie opuszcza. Od paru lat stosuje jednak kuracje kwasami i jest naprawde lepiej. Od listopada do marca stosuje Lysanel Active (na samym poczatku ze dwa tygodnie-Effaclar, żeby cere troche przygotowac) na twarz i na plecy- taka kuracja starcza zeby cera wiosna i latem byla calkiem OK, problem wraca jesienia ale wtedy zaczynam nastepna serie.
    • mirandel1 Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi 18.01.06, 20:49
      mam to samo:( nic nie pomaga:( ale zauważyłam że z wiekiem coraz częściej mam
      okresy spokoju.tak mało a jednak cieszy... najgorsze są jednak blizny które
      zostaja mi po wypryskach.
    • aga857 Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi 18.01.06, 22:23
      Mam 34 lata i od 13 lat walczę z trądzikiem guzowatym. PRzeszłam dwie kuracje
      Roaccutanem- pomogły na krótko, Diane-35- tez na krótko. Antybiotyki, maści -
      nie działają. Teraz kończę serię peelingów głębokich kwasem glikolowym u
      dermatologa- po przejściowej poprawie- tak jak było :(. Jestem jednym z
      cięższych przypadków dermatologicznych u mojej dermatolog.
      Badania hormonalne dwukrotnie przeszłam- i hormony płciowe i tarczycy- i
      wszystkie są ok.
      Nie wierze więc, jak ktoś mówi, że to na pewno zaburzenia hormonalne, poza
      trądzikiem nie mam żadnych.
    • Gość: sj Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 12:17
      Radzę znaleźć dobrego = prywatnego dermatologa. Trądzik jest bakteryjnym
      zakażeniem skóry i raczej dermatolog powinien zdiagnozowac jego przyczyny.
      Mój mnie wyleczył z bardzo brzydkiego i bolesnego trądziku za pomocą kuracji
      antybiotykiem - tetracykliną. Po kilku miesiącach nastapił nawrót choroby (
      zapowiadany), więc powtórzyłam 2 razy kurację tetracylem. Maści używałam tylko
      wspomagająco, polecam acne-derm - bez recepty, tani, skuteczny; davercin w
      kremie - antbiotyk na receptę ; maść diacneal firmy avene - bez recepty, ale
      zwykle trzeba ją zamówić w aptece. Moja koleżanka przeszła kiedyś leczenie
      roacutane - efekt był rewelacyjny. Wiem jednak, że lekarze mają duże opory
      przed zapisywaniem tego leku.Życzę wyleczenia, niepryszczate życie jest o wiele
      piękniejsze.
    • Gość: ewik Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: 213.25.35.* 19.01.06, 14:07
      dziewczyny ja mialam taki trądzik, że zadne maści i tetracykliny nie pomagały.
      Jednakże kosmetyczka poleciła mi dobrego dermatologa, który ma duże
      doświadczenie w leczeniu Roaccutane. Nie miałam wielkiej nadziei na poprawę ale
      stał się cud. Dziewczyny jestem już 2 lata po kuracji i nie mam problemu z
      trądzkiem, jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu!!!! No niestety mam jescze
      małe blizny(po wyciskaniu krost) ale to już leczenie u kosmetyczki.
      Pozdrawiam i polecam
      • elf Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi 19.01.06, 14:33
        też polecam DOBREGO dermatologa. Jak jeden nie poradzi, to wypróbuj innego.
        Co do hormonów. Mam wrażenie, że bardzo często lekarze "zwalają" winę za
        trądzik na hormony, nie dokumentujac tego żadnymi badaniami. Ja akurat miałam
        robionych komplet badań hormonalnych (w związku z innym leczeniem) i wszystko
        jest jak najbardziej ok. A ja mimo 30 lat mam trądzik.
        Co mi pomaga, zlecone przez moja panią dermatolog: 1) złuszczanie kwasami (na
        pół roku skóra jak nowa), 2) stosowanie kremów z kwasami. Konkretnych podawać
        nie będę, bo to trzeba wypróbować samemu niestety. Mi np. Lysanel nie pomagał
        wcale, za to Avene jak najbardziej.
        Niestety nie są to rzeczy tanie. ale warto:)
        • Gość: g Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.elb.vectranet.pl 19.01.06, 15:04
          mam 30 lat i od lat zamagam sie z wypryskami i przebarwieniami, choc musze
          przyznac, ze aktualnie nie jest zle, choc odstawilam mercilon (musze przyznac,
          ze mam lepsza skore, gdy je biore).

          od lat - regularne maseczki, kremy z kwasami, zluszczanie naskorka (glebokie
          peelingi), drozdze torula w tabletkach, duzo wody mineralnej i jeszcze wiecej
          cierpliwosci :) ale jakos to wszystko razem dziala!
          pomaga mi tez herbatka z bratka, choc trudno powiedziec, by ja regularnie pila.
          ale przede wszytskim: kwasy i glebokie zluszcanie. jak dla mnie daja najlepsze
          efekty.
          • mnsn Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi 20.01.06, 16:43
            Witam,
            mam pytanie o pilingi i złuszczanie. Czy można je przeprowadzać wtedy kiedy
            trądzik nie jest zaleczony oraz o ewentualną cenę takich zabiegów. Mieszkam w W-
            wie.
            pozdrawiam
    • Gość: klara Re: Do dziewczyn po 30 mających problem z trądzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 17:20
      Ja mam 29 lat i od roku zmagam się z tym problemem. Wizyty u kosmetyczki
      pomogły na krótko, maści od dermatologa również. Wybrałam się w końcu do
      endokrynologa, który przepisał mi badania hormonalne i okazało się,że wszystko
      ok. Byłam dziś u niego z wynikami, a on przepisał mi cilest na razie na 3
      miesiace. I nie mam zamiaru tego brać, bo wiem, że po odstawieniu objawy się
      nasialają. Może rzeczywiście zastosuję te kremy z kwasami...a może dziecko by
      pomogło :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka