problem z reklamacją bluzy

IP: *.blich.krakow.pl 10.03.06, 10:18
właśnie taki mam. moze powinnam sie udać na forum moda, ale to w końcu
pokrewny temat a ja częściej zaglądam tutaj. :). zasadniczo chodzi o zwrot
bluzy w sklepie-sieciówce. po pierwszym praniu strasznie się zniszczyła-
porozciągała do granic możliwości. i ewidentnie jest to wina niziutkiej
jakości materiału, bo bluza była ręcznie prana i suszona w pokojowej
temperaturze na stojaku-suszarce. uszkodzenia sa naprawdę znaczące,
szczególnie, ze bluza zapina się na zamek; po pierwszym praniu długość
materiału przekracza długość zamka o jakieś 15 cm, tworząc po jego bokach
takie "zasłony". na szerokośc jest to samo. do tego ma oczywiście kształt
worka. dla mnie wina prodcenta jest bezsporna, bluza nie była wprawdzie droga
( na wyprzedaży sezonowej zapłacilam za nia ok. 70 pln) ale jednak
oczekiwałam po niej jakiejkolwiek jakości, szczególnie, ze za podobne
pieniądze zazwyczaj można dostać całkiem przyzwoite rzeczy. no i tu zaczyna
sie problem, po pierwszym zwrocie tajemniczy specjalista uznał, że bluza nie
nadaje się do reklamacji, gdyż była suszona w suszarce bębnowej w bardzo
wysokiej temperaturze. a to wielka bujda. oddałam ją ponownie, zaznaczając,
że była prana i suszona wg. zaleceń producenta. czekam na wyniki. to chyba
wszystko,co moge zrobić. czy w ogóle można udowodnić, chociażby dla zasady,
że konserwowało się bluzę jak należy? czy takim argumentem firma w ogóle
zatkała mi usta, bo nie ma sposobu na udowodnienie im, że to oni oszczędzali
na materiale do tego stopnia, że zakupiłam bluzę z papieru? :/
    • ofelia1982 Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 10:29
      jedyne co mnie niepokoi - czy mozesz reklamowac jesli to byla wyprzedaz..? :(
      wiele sklepow zastrzega wlasnie brak mozliwosci zwrotu lub reklamacji towaru..
      • kragmel Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 10:37
        ofelia1982 napisała:

        > jedyne co mnie niepokoi - czy mozesz reklamowac jesli to byla wyprzedaz..? :(
        > wiele sklepow zastrzega wlasnie brak mozliwosci zwrotu lub reklamacji towaru..

        o ile dobrze pamiętam, takie zastrzeżenia są niezgodne z obowiązującym prawem i
        można je zignorować (jeśli komuś się chce rozpętywać aferę z udziałem rzecznika
        konsumentów czy innych ciał).
      • panisiusia Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 10:49
        Jeśli to nie była przecena z okazji słabej jakości materiału, a wyprzedaż, to
        jak najbardziej można reklamować.
        Ja ostatnio miałam taki przypadek przy reklamacji spodni(rozpadające się szwy),
        że pani zarzuciła mi iz wybrałam za mały rozmiar. Już sobie wyobraziłam, jak
        mnie rzeczoznawca ocenia, czy sie nadaję do eski, czy nie :) No i mi pani
        wmawiała, że to jedyny przypadek, kiedy ktos zgłasza taki problem, a spodni tego
        typu dużo sprzedali.
        Może w Twoim wypadku tak będzie, że w międzyczasie więcej osób zgłosiło taki
        problem i rzeczoznawca już nie będzie miał wątpliwości. Choć naprawde to dziwne,
        bo zazwyczaj sieciówki dla świętego spokoju rozpatrują reklamacje na korzyść
        klienta.
    • ofelia1982 Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 10:29
      a tak z ciekawosci - jaka to firma byla? H&M?
      • Gość: milkie Re: problem z reklamacją bluzy IP: 62.233.163.* 10.03.06, 10:47
        nie, house :) a bluza była dla młodszego brata. co do przyjęcia reklamacji nie
        mieli zastrzeżeń-mimo promocji. tylko samo rozpatrzenie troche mnie wkurzyło.
        • Gość: Martyna Re: problem z reklamacją bluzy IP: 193.24.196.* 10.03.06, 11:01
          Jeśli Ci ponownie odmówią, to zgłoś sprawę do rzecznika praw konsumenta, musisz
          tylko miec odmowę z firmy na piśmie, z datami i podpisami. Zwykle po
          interwencji rzecznika szybko uwzględniaja reklamacje. W końcu dlaczego mamy
          rezygnowac z tego co gwarantują przepisy, unijne zresztą.
          • Gość: Iza I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kraju.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:20
            pożałowania godne, naprawdę. Moja koleżanka we Francji poplamiła kurtkę
            wybielaczem, poszła z nią do sklepu z tekstem, że kolor zszedł w praniu, mimo,
            że chlorem śmierdziała, i przyjęli jej tą kurtkę bez żadnej dyskusji. Z kolei
            mnie zdarzyło się reklamować rzeczy w Anglii i też miło i sympatycznie
            przyjmowali i to bez żadnego wielkiego tłumaczenia z mojej strony, dostawałam
            albo kasę albo inną rzecz. Mój profesor - Francuz mówił kiedyś na zajęciach, że
            zalecają przyjmowanie wszystkich reklamacji, żeby klient był zadowolony i
            wrócił do sklepu. Ale u nas handlarze od siedmiu boleści jeszcze na to nie
            wpadli.
            • mikams75 Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr 10.03.06, 12:03
              a to jest dlatego, ze sprzedawca boi sie naduzyc ze strony klientow (przyklad:
              Twoja kolezanka). Ciekawe czy profesor-francuz wzial przecietna uczciwosc
              spoleczenstwa pod uwage.
              • Gość: Iza Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:54
                Jakich nadużyć? Każda działalność pociąga za sobą koszty, niestety. Moim
                zdaniem dużo się jeszcze muszą nauczyć. Kolejny przykład - koleżanka kupiła
                brokatowe cienie w Sephorze, przy pierwszym użyciu okazało się, że brokat się
                potwornie osypuje, na powiece nic nie zostaje. Zapłaciła ok. 100 zł, więc
                wkurzona poszła z reklamacją - pani sprzedawczyni najpierw nie chciała wogóle o
                tym słyszeć, powiedziała kumpeli, że widocznie nie umie się malować tymi
                cieniami, kumpela na to się zagotowała i powiedziała, że nie wyjdzie bez
                pieniędzy, na co pani sprzedawczyni zaczęła się odwoływać do jej sumienia i
                mówić, że jak przyjmie tą reklamację to będzie musiała z własnej kieszeni
                płacić. W końcu reklamacja została przyjęta, ale uważam, że po skandalicznej
                rozmowie i nerwach. No i co Ty na to?
                • panisiusia Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr 10.03.06, 14:11
                  reklamowanie odbarwionej chlorem rzeczy nie było nadużyciem? dlaczego producent
                  ubrań ma przewidywać ponoszenie kosztów za niesłuszne reklamacje?
                  • Gość: Iza Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:02
                    Dziewczyny, podałam ten przykład nie po to, żeby osądzać koleżankę, tylko
                    pokazać jak jest traktowany klient i reklamacje przez niego wnoszone za granicą
                    (przyjmują nawet te niesłuszne) a jak u nas (robią problemy nawet gdy nie mają
                    racji).
                    • panisiusia Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr 10.03.06, 15:07
                      a może za granicą nikomu nie przychodzą ludziom do głowy takie pomysły, by
                      oszukiwać sprzedawców i dlatego kolezance mogło się udać, a w Polsce to norma i
                      dlatego sprzedawcy nawet słuszne(ale nie oczywiste) reklamacje rozpatrują z
                      większą podejrzliwością?
                      • Gość: Iza Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:29
                        Za granicą przychodzą ludziom do głowy takie pomysły, że nie masz pojęcia, np.
                        kupują coś, trochę pochodzą i idą zwrócić, bo po prostu mają takie prawo. W
                        Polsce prawa są tylko na papierze. Poza tym co, Ty też wszystkich z góry
                        traktujesz jak oszustów? Dlaczego to niby sklep ma być na lepszej pozycji niż
                        klient?
                        • panisiusia Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr 10.03.06, 15:43
                          Ludzie! czy to, że się zastanawiam i próbuję sobie wytłumaczyć cudze
                          zachowanie/przepisy w innym kraju świadczy o tym, że mam potrzebę uważania
                          wszystkich za oszustów?
                          • Gość: Iza Re: I to jest właśnie obsługa klienta w naszym kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:57
                            Ja nie powiedziałam, że uważasz ludzi za oszustów, tylko zadałam retoryczne
                            pytanie. Samo się to nasuwa z tej dyskusji - sklepy robią cyrk z reklamacjami
                            bo ludzie masowo oszukują, naciągają i robią biednych nieboraków handlarzy w
                            ciula. Prawda jest taka, że "klient nasz Pan" to w tym kraju puste słowa.
    • Gość: milkie Re: problem z reklamacją bluzy IP: 62.233.163.* 10.03.06, 12:55
      no, no :) może się jeszcze okazać, że wypelniający blankiecik pan ma do
      uzupelnienia jedno tajne pole w którym w skali 1-10 określa
      wizualną "porządność" i "wiarygodność" reklamującego. musiałam dostać mało
      punktów ;).

      a pozatym, to najbardziej mnie drażni, że w wypadku oskarżenia o niewłaściwe
      suszenie jestem na przegranej pozycji, bo nie sposób udowodnic swojej racji.
      przy peknietym szwie można jeszcze jakoś się ratować, pokazać, że za szwem jest
      za malo zakładki z materiału, że nić jest słaba albo cośw tym stylu.

      • mikams75 Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 13:00
        a masz suszarke bebnowa wogole w domu?
        Walcz o swoje i daj sobie wmowic. Poza tym bluza dobrej jakosci nawet po takim
        suszeniu ma sie dobrze!
        • Gość: milkie Re: problem z reklamacją bluzy IP: *.blich.krakow.pl 10.03.06, 13:39
          nie mam :). i nie znam nikogo, kto ma. na pewno będę walczyc dla samej zasady
          niedawania się robić w bambuko. dlatego też szukam specjalistów do porad
          taktycznych a pamiętam, że kiedyś na tym forum czytałam o zupełnie dzikich
          sprawach reklamacj kosmetyków, na tóre nie mialabym odwagi :).
          • mikams75 Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 13:53
            hehe, wlasnie wydaje mi sie, ze z ta bluza powinno pojsc latwo, odwoluj sie do
            oporu, chciazby dla zasady
            Moja mama reklamowala tusz do rzes w Sephorze - choc ofoliowany to jednak byl
            wyschniety. Czekala miesiac na rozpatrzenie i zwrocili pieniadze.
            Rozklejone buty - niby sie bronili, ze byly przemoczone, co bylo nieprawda,
            sprawa trwala pare miesiecy ale sie udalo. Potrzeba tylko cierpliwosci...
            • Gość: milkie Re: problem z reklamacją bluzy IP: 62.233.163.* 10.03.06, 14:17
              w takim razie poczekam na odpowiedź a później ponapastuję rzecznika od
              konsumentów. pół roku temu miałam nieprzyjemność reklamować z pomocą rzecznika
              buty, ale to już zupełnie inna historia; oprócz wadliwego towaru po "mojej"
              stronie były zupelnie niefrasobliwe panie sprzedawcznie, które przeciągały
              reklamacje tak dlugo, że w końcu nie mogły jej nie uznać. ech...z wyciąganiem
              pieniędzy juz po interwencji rzeczniczki też było ciężko.
              • mikams75 Re: problem z reklamacją bluzy 10.03.06, 16:29
                jak ktos produkuje buble to musi brac pod uwage reklamacje i tylko upor
                konsumentek moze ich do tego przekonac. Szkoda tylko, ze wiele osob odpuszcza
                sobie reklamacje, nie chce tracic nerwow i czasu.
                Napisz kiedys czy sie udalo,
                pozdrawiam mocno!
                • Gość: milkie Re: problem z reklamacją bluzy IP: 62.233.163.* 10.03.06, 17:29
                  dzieki :) jak juz sie z tym uporam na pewno dam znać.
    • Gość: milkie Re: problem z reklamacją bluzy IP: 62.233.163.* 26.03.06, 17:14
      wracam jak obiecalam :). byłam w sklepie, po poprawce reklamację uznano,
      oczywiście bez podania przyczyny, podpisałam 4 dokumenty, przeczekalam
      wyłączenie kasy, poszukiwanie pokwitowania na magazynie, razem 16 minut. słodka
      satysfakcja- po wszystkim wyszłam ze sklepu z postanowieniem niepowracania i
      kupiłam bratu koszulę w cropp town. przyjują reklamacje od ręki- koleżanka
      sprawdzila ;))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja