zizizi
29.03.06, 22:53
Witajcie! Wiosna się zaczęła i niektórzy z Nas mają zapewne chęc na odmianę?
Tak też stało się i ze mną. Zapragnęłam mieć kręcone włosy i to był mój błąd.
Na marginesie dodam, iż miałam proste, długie (około do pasa) czarne włosy,
które kiedyś były kręcone- może lepiej - pofalowane na końcach. Jednak po
wieloletnim prostowaniu- włosy stały się prawie zupełnie proste,a ja- głupia-
zapragnęłam powrócić do moich fal. Po długim namyśle jak i oszczędzaniu
gotówki na ten cel-nie chciałam tego robić byle gdzie rzecz jasna -
postanowiłam udać się do salonu Gabriela w Gdańsku (przy Holiday Inn).
Zadzwoniłam dokładnie tydzień przed planowanym 'zabiegiem' trwałej ondulacji
i omówiła szczegóły z kierownik sklepu. Jednak, jako że nie byłam pewna czy
Panie dokładnie mnie zrozumiały - udałam się osobiście do salonu aby
skonsultować moją decyzję z PROFSJONALISTKAMI. Kiedy zapytałam czy owe DUŻE
LOKI są mozliwe i czy Panie mogą mi pokazać na jakimś zdjęciu, folderze,
czego mogę się spodziewać po zrobionej u nich trwałej, odpowiedziano mi, że
oczywiście- loki mi zrobią, ale trudno im było coś zaprezentować... W związku
z powyższym, wyciągnełam swoje zdjęcie sprzed lat i pokazałam o jaki skręt mi
chodzi - duże, naturalnie wyglądające loki na bardzo długich
włosach...Zaznaczyłam przy tym wyraźnie, czego się spodziewam i uzyskałam jak
najlepsze zapewnienia. W koncu przyjechalam na umówioną wizytę. Pani
fryzjerka- bardzo miła korpulentna osoba- była przeurocza. Paplała jak
najęta, strioła sobie żarty - że np. wszystkie włosy mi po tym wypadną
etc.Kiedy przyszedł moment założenia wałków, ZWRÓCIŁAM JEJ UWAGĘ - CZY NIE SĄ
ONE PRZYPADKIEM ZA MAŁE? Były grubości "paluszków" - tych do jedzenia! Pani
fryzjerka odpowiedziała mi tonem bardzo nonszalanckim, iż na MOICH WŁOSACH
NA INNYCH WAŁKACH TO NIE WYJDZIE I TAK MA BYĆ. "No cóż ja się będę kłócić z
ekspertem?"- pomyślałam naiwnie "Pewnie się zna...". W międzyczasie nastąpił
moment polania włosów płynem do trwałej. Na wstępie mojej ondulacji
poinfomowano mnie, że moja trwała będzie kosztować nieco więcej niż w
cenniku - NIE 180 ZŁOTYCH, ALE OKOŁO ...UWAGA...270 ZŁOTYCH! Chce przy tym
nadmienić, iż w rozmowie telefonicznej przed całą operacją Pani kierownik
salonu poinformowała mnie że NIE ZAPŁACĘ NA PEWNO WIĘCEJ NIŻ 236 ZŁOTYCH - CO
BĘDZIE WKLUCZAŁO RÓWNIEŻ PODCIĘCIE! A tutaj co? Okazuje się, że nie ważne
jest , że na cenniku wisi jak byk iż trwała na długich włosach jest
najdroższa - okazuje się, że jeszcze trzeba za dodatkowy płyn dopłacić! "A
niech tam..."- myślę "Jak mają zrobić dobrze, to niech im będzie.".
Poinformowałam również Pania fryzjerkę, że moje włosy są generalnie bardzo
podatne na wszelkie zabiegi i chyba powinna uważać z czasaem trzymania owego
płynu na głowie...Jak się potem okazało- zamiast (nawet)standardowych 15
minut- trzymałam ten płyn "DOBRE DWADZIEŚCIA MINUT! - z czego Pani fryzjerka
wydawała się być bardzo zadowolona. ..... przyszedł w koncu moment zdjęcia
wałków... i wtedy zaczął się KOSZMAR. Muszę przyznać, że gdy zobaczyłam
siebie wyglądającą jak ..hmmmm TRACY CHAPMAN???? ...omal nie zemdlałam.. ale
w szoku zapłaciłam za usługę - 269 złotych i jak najszybciej pognałam do
domu. Pani wypuściła mnie z salonu w lekko mokrych włosach, ale w drodze
włosy wyschły i po przyjeździe do domu zobaczyłam w lustrze HORROR - cos co
PRZYPOMINAŁO SUCHY KŁĄB A NIE WŁOSY!!! MOJE FALE - ZAMIENIŁY SIE W LOCZKI I
ŚREDNICY MONETY DWUGROSZOWEJ!!!! PROSZĘ SOBIE WYOBRAZIC, JAK WYGLĄDAŁA W NICH
OSOBA O BARDZO DROBNEJ POSTURZE (MAM OK 155 CM) I WŁOSACH - Z TYŁU- DŁUGICH
DO PASA! BIAŁY MURZYN, TRACY CHAPMAN, MOKRA WŁOSZKA MODNA ZE 30 LAT
TEMU....TO JEDYNE EPITETY KTÓRE PRZYCHODZIŁY MNIE I MOIM KOLEŻANKOM DO GŁOWY.
WSZYSCY W PRACY MIELI ZE MNIE UBAW, ALE JEDNOCZESNIE ŻAŁOWALI MOICH
ZNISZCZONYCH- HODOWANYCH 12 LAT! WŁOSÓW. DLATEGO TEŻ PO ICH NAMOWACH POSZŁAM
DO SALONU GABRIELA ZŁOŻYĆ REKLAMACJĘ. Nie chciałam aby zbytnio oberwało się
przemiłej fryzjerce, dlatego rozmawiałam z Panią kierownik na osobności. Na
każdy mój argument, Pani Kierownik odpowiadała, że: ona NIE JEST FRYZJERKĄ!
Jednak po oglęzinach tego co zostało z moich włosów - a niewiele zostało-
zaprosiła mnie na kurację nawilżającą do salonu, ale dnia następnego. Kuracja-
polegała na wsmarowaniu mi we włosy odżywki i pozostawienieu jej na nich
przez jakieś 20 minut. Pani fryzjerka, nie doceniwszy moich dobrych intencji,
zrugała mnie za to że NIE UMIEM DBAĆ O MOJE LOKI i powiedziała dobitnie,że i
tak nie mogłabym nic jej zrobić tą rozmową u kierowniczki bo tak naprawde to
ona jest tu najważniejsza. Znów mnie zamurowało..uciekłam do domu. po drodze
kupilam dwie najmocniejsze farby do włosów- ostrzegały mnie, zeby tego nie
robić bo mi sie loczki rozprostuja! - i spędziłam wieczór i pół nocy u
koleznaki, która po farbowaniu przystąpiła do rozprostowywania włosów, na
które po prostu nie mogłam patrzyć! Ponadto, po pierwszym myciu w domu,
zdałam sobie sprawę jak FATALNIE JESTEM OBCIETA! TO STRZYŻENIE, ZE KTORE
ZAPŁACIŁAM 56 ZŁOTYCH WYGLĄDAŁO MNIEJ WIĘCEJ TAK: Z PRZODU ZUPEŁNIE NA
PROSTO - DO RAMION, A Z TYŁU - DŁUGI OGON W TRÓJKĄTA. Byłam poprzednio
obcięta w trójkąta i taki kształt chciałam zachować. Nie przyszło mi jednak w
najśmielszych snach do głowy, że gdy obetnie mnie profesjonalista - będę
wyglądać z przodu jak Mikołaj Kopernik!!! Nie mogłam się z tym wszystkim
pogodzić i wziąwszy za świadka dobrze zbudowanego kolegę, poszłam po zwrot
pieniędzy. Ręce opadaja, jak one wmawiały mi że wyglądam códownie i że jest
to to, co chciałam...zero skruchy, zero przeprosin - MAŁO TEGO -ZASUGEROWANO
BARDZO DOBITNIE ŻE "SĄ KLIENTKI, KTÓRE CHCĄ MIEĆ USŁUGĘ ZA DARMO! A gdy
pokazałam Szefowej fatalne obcięcie, ona powiedziała - cytuję: "No, ale jak
sobie Pani tak te (włosy) z tyłu do przodu nagarnie...to jest
trójkąt...ooo...proszę....." ....Uwierzcie mi, trudno było nie krzyczeć. PO
wielkich mecyjach oddano mi połowę kwoty- 135 złotych. Resztę uzano za im
należne - za płyny i ową KURACJĘ - której nie musiałabym mieć, gdyby nie
zniszczono mi włosów...
Teraz...czekam aż odrosną...
KU PRZESTRODZE.
POZDRAWIAM- ZI ZI ZI