ywonna
10.04.06, 15:56
Drogie Kobitki,
tez bylam nieswiadoma jak Wy, ze grozi mi zagrozenie zdrowia i zycia.
Niedawno bylam w szpitalu i przy okazji robiono mi badania krwi, ktore
wykazaly obecniosc wirusa hcv+ (zoltaczka, wirusowe zapalenie watroby typu
C). Moj swiat sie w jednej chwili rozpadl na kawalki.
Poczytalam na stronie www.prometeusze.pl/ i na formu GW o tej chorobie
i zalamalam sie jeszcze bardziej.
Na szczescie, to moj lekarz okazal sie nie kompetentny i przy ponownych
badaniach wyszlo, ze hcv jest ujemne, znaczy - nie jestem chora.
I zamierzam przyjac te lekcje pokory i chce, abyscie i Wy uwaznie przeczytaly
ten post.
Po prostu ciagle na tym formu poleca sie swietnego fryzjera, bo dobrze scina
wlosy, super manikurzystke, bo pieknie zdobi paznokcie, rewelacyjnego
stomatologa, ktory przywroci Wam piekny usmiech, kosmetyczke, co uporzadkuje
cerę, dermatologa, bo mily i sa efekty.
I koniec. Liczy sie cena i efekt ich pracy.
A gdzie chwila refleksji?
Dlaczego dla swojej urody ryzykujemy nasze zycie i zdrowie?
Bo ryzykujemy...
Bo nikt na forum o nowych i lepszych kosmetyczkach, fryzjerach, stomatologach
nigdy nie pisal, ze dana osoba w Waszej obecnosci sterylizuje sprzet
(220st.C, a nie mydlo z goraca woda).
Nikt nie mysli o powaznych konsekwencjach, jakie niesie ze soba strzyzenie
100 glow tymi samymi i niesterylnymi nozyczkami, usuwanie skorek (niektorym
krwawia, czyz nie?) cazkami umytymi w wodzie z mydlem (w wersji
optymistycznej).
Czy ktorys stomatolog w waszej obecnosci wkladal sprzet do sterylizatora?
Czy ktoras z kosmetyczek uzywa do kazdego zabiegu innych, jednorazowych
rekawiczek?
I wreszcie czy My, Kobiety, nie umiemy zdobyc sie na chwile refleksji w
pedzie do coraz lepszej figury, cery, wlosow?
I ja tez tak mialam. I dziekuje Bogu, ze zmienil moje przeznaczenie. I chce,
abyscie Wy tez zastanowily sie co jest dla Was wazniejsze - fryzjer,
kosmetyczka, manicurzystka, czy wlasne zdrowie i zycie!
Tworzymy rankingi w stylu "biala lista fryzjerow"... mnostwo postow, w tym
dziesiatki adresow, ceny, telefony...
ani jednego postu o tym, ze "fryzjer w mojej obecnosci wysterylizowal
nozyczki, wiem, ze to ciecie przezyje".
Prosze Was, Drogie Panie,
nie dajmy sie oglupic. Poczytajcie sobie troche o tej chorobie - leczenie
30tys. zl, gwarancja ok70% na wyleczenie, inaczej przeszczep watroby, inaczej
rak, a dalej juz tylko SMIERC.
Zachecam do dyskusji kobiety, ktore NAPRAWDE DBAJA O SIEBIE, tzn. w pierwszej
kolejnosci dbaja o swoje zdrowie i zycie.
I proponuje utworzenie watkow o stomatologach, dermatologach, kosmetyczkach,
fryzjerach, manikurzystkach, studiach tatuazu i itp., gdzie osobiscie
widzialysci sterylizator i gdzie sie go uzywa przy kazdym kliencie.
Czekam na Wasz odzew.
Pozdrawiam,
Iwona.