Dodaj do ulubionych

Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby

10.01.03, 09:12
Ciekawa jestem czy macie jakieś sposoby, używacie określonych trików na to,
aby osiągnąć zamierzony cel ? Chodzi nie tylko o uzywanie kosmetyków, ale i
sposób ubioru, zachowania ?
Ja np. stosuję nastepujące triki:
1. Jeżeli mam ważną rozmowę z szefem, np. oceniającą - ubieram jasną bluzkę,
np. białą i dziewczęcą, która sprawia wrażenie niewinności,grzeczności; do
tego paznokcie maluję bezbarwnym lakierem. Usta pociągam jedynie błyszczykiem.
2. Zauważyłam również, że większe zainteresowanie zwracają kobiety, które
chodzą wyprostowane, z lekko ściągniętymi łopatkami (ładny chód zwraca uwagę
mężczyzn!) Rzeczywiście tak jest.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Iza Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby IP: *.ggr.co.uk 10.01.03, 09:31
      To żaden trick ale, jak zauważyłam, wrażenie robi mocny uścisk dłoni przy
      powitaniu, szczególnie na facetach. Wiele razy przy powitaniu zauważali ten
      fakt z uśmiechem na twarzy. Dziewczyny mają to do siebie, że raczej podają
      miękką "płetwę" (ojej, mam nadzieję, że nikt się nie obrazi...).
      • givenchy Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby 10.01.03, 09:34
        Masz rację. Mocny uścisk dłoni świadczy o tym, że mamy do czynienie z
        człowiekiem pewnym swoich pozytywnych stron, mocnostąpającym po ziemi (dotyczy
        to nie tylko kobiet, ale także i mężczyzn).
        • pani_szmalbogacka Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby 10.01.03, 10:01
          Dziwczyny, cycki trzeba wystawiać, a nie biała bluzka, i to może jeszcze taka
          co to pępek widać, a fu, prwadziwym damom nigdy nie widać brzucha.

          Ja zawsze zakładam cos z dużym dekoltem.
          • givenchy Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby 10.01.03, 10:26
            pani_szmalbogacka napisała:

            > Dziwczyny, cycki trzeba wystawiać, a nie biała bluzka, i to może jeszcze taka
            > co to pępek widać, a fu, prwadziwym damom nigdy nie widać brzucha.
            >
            > Ja zawsze zakładam cos z dużym dekoltem.

            Oczywiście. Zależy jeszcze gdzie się pracuje i jaki ma się gust.
            Ja zdecydowanie w pracy wolę białą bluzkę (do spodni lub spódnicy) a nie przed
            pępek (taką noszę na plaży).

            Pozdrawiam.
          • Gość: Alla Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby IP: *.a2000.nl 11.01.03, 14:41
            Brawo za uczciwy mail! Wlasnie tak! Zadne tam wydumane i zaklamane sposobiki z
            wymadrzalskich poradnikow o ktorych powyrzej. Trzeba wypinac biust, albo
            pokazywac nogi (jedno z dwoch, nigdy dwa na raz) i sukces murowany. Chyba ze w
            komisji siedza kobiety wtedy tylko styl brzydula lub pensjonarka, ktora nie
            zliczy do trzech. Inaczej inne baby jej tego nie wybacza, konkurencje sie
            niszczy.
    • Gość: Sarenca Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby IP: proxy / 204.48.22.* 10.01.03, 11:14
      Mówić głośno i wyraźnie (oczywiście na temat).
      Wtedy inni będą postrzegać Ciebie za osobę pewną siebie, zdecydowaną, budzącą
      respekt. A oto przecież chodzi !
      Sprawdzone !!!
    • hokusai Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby 10.01.03, 11:29
      Dolacze sie do przedmowczyn (z jednym drobnym wyjatkiem, czy musze pisac
      jakim ;)).
      I jeszcze wrazenie telefoniczne: usmiechnac sie zawsze przed podniesieniem
      sluchawki - to naprawde slychac! I przedstawiajcie sie odpowiadajac na telefon.
      Nie ma nic gorszego niz zbolale "halo" w sluchawce!
      A usmiech tez i w zyciu poza telefonicznym nie zaszkodzi.
      Pozdrawiam
      • Gość: elle Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby IP: *.acn.waw.pl 10.01.03, 11:39
        O jak ja nienawidzę jak panna witając się ze mną a raczej poznając, podaje mi
        tak łapsko jakby chciała a nie mogła, tzw, meduza, płaz- fuuuu, już na początku
        jest u mnie podejrzana i na ogół jest taka wiecie jaka wrrrrr....
    • Gość: elve Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby IP: *.ds.univ.gda.pl 10.01.03, 11:47
      do podanych powyzej sposobow dodam jeszcze patrzenie w oczy, kiedy sie mowi, i
      patrzenie na usta/twarz rozmowcy, kiedy sie slucha. powstaje wtedy wrazenie
      dobrej komunikacji, co tez dziala. no i jesli ktos chce sprobowac, to synergia
      ruchow (wykonywanie podobnych/analogicznych ruchow co rozmowca, dyskretnie i
      naturalnie - jeszu, jak to dziala - ale to trudne dosc).
      tez nienawidze flakow zamiast uscisku dloni. i nie cierpie calowania mnie w
      reke. czy ktos mnie popiera? i co wtedy robicie (gdy facet na sile ciagnie dlon
      do - powiedzmy sobie szczerze - najczesciej wasa?)
      • margoo77 Re: Wywieranie wrażenia na innych - Twoje sposoby 10.01.03, 12:32
        Gość portalu: elve napisał(a):

        i nie cierpie calowania mnie w reke. czy ktos mnie popiera? i co wtedy robicie
        (gdy facet na sile ciagnie dlon do - powiedzmy sobie szczerze - najczesciej
        wasa?)


        NIENAWIDZĘ całowania mnie w rękę przez obcych facetów - uważam to za
        niedopuszczalne i bardzo nie na miejscu w kontaktach służbowych.
        A co robię? Staram się po prostu podawać rękę na powitanie w "odpowiedni"
        sposób - tak jak do uścisku, a nie całowania i po prostu mocno ją trzymam w tej
        pozycji (żeby nie dać jej "obrócić") :-) I to działa. Czasami jakiś facet
        trochę się przy tym zmiesza, ale czy to mój problem...? :-)
        • Gość: fikuska podawanie flapa odpychacza IP: *.devs.futuro.pl 10.01.03, 14:12
          ja zaczelam robic pletwe bo nie cierpie jak facet daje mi swoja reke ,patrzy mi
          sie w oczy jakby mnie mial zaraz polknac i jeszcze tak sciska mi reke jakby juz
          ja sobie przymierzal do swojego ....zboczency
          • moni_citroni Re: podawanie flapa odpychacza 10.01.03, 16:41
            To ja mam pytanko - uczono mnie, ze to kobieta pierwsza podaje reke. Co mam
            zrobic, gdy to facet pierwszy wyciaga dlon??
            • givenchy Re: podawanie flapa odpychacza 10.01.03, 16:44
              chyba nie zawsze tak jest. Sa przypadki, kiedy to mężczyzna podaje pierwszy
              dłoń. O ile pamiętam, to z pewnością przełożony, ale także duzo starszy
              człowiek.
              • moni_citroni Re: podawanie flapa odpychacza 10.01.03, 16:46
                Tak wiem, ze ktos wyzszy pozycja pierwszy podaje dlon. Ale jest mi glupio, gdy
                koledzy wyciagaja lape-jak jej nie uscisne, to wyjde na dziwaczke ;-)))
                • Gość: elve Re: podawanie flapa odpychacza IP: *.ds.univ.gda.pl 10.01.03, 18:13
                  a co, oni jakieś ohydne te łapy mają? ;)
                  ja tam ściskam grabulę z kolegami, koleżankami, i w ogóle z kim sie da, byle
                  byla czysta. nie widzę nic złego w tym, że mężczyzna pierwszy wyciąga rękę.
                  wręcz oburza mnie zachowanie niektórych panów, którzy witają się "ręcznie" z
                  kolegami a mnie pomijają. zawsze wtedy ostantacyjnie podaję rękę jako ostatnia,
                  po małej pauzie... koleś robi wielkie oczy, widać, że mu głupio i więcej mnie
                  nie pomija :D
                  • moni_citroni Re: podawanie flapa odpychacza 10.01.03, 18:48
                    Powiem szczerze, ze czasem maja ohydne ;-) Raz, na festynie, podal mi lape
                    koles, ktorego w zyciu nie widzialam. Lapa byla szorstka, wilgotna, dziwna -
                    moja wyobraznia juz zaczela dzialac - co na takiej lapie mozna wyhodowac.
                    Potem caly czas mialam wrazenie, ze swedza mnie rece ;-)
                    Nie lubie bliskich kontaktow z ludzmi, nawet przyjaciolmi czy rodzina
                    (wyjatkiem jest moj facet). Po prostu jestem niedotykalska ;-) Dlatego zamiast
                    usciskow wole ladnie sie usmiechnac ;-)
                    • Gość: vesna Re: podawanie flapa odpychacza IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 11.01.03, 11:26
                      > Nie lubie bliskich kontaktow z ludzmi, nawet przyjaciolmi czy rodzina
                      > (wyjatkiem jest moj facet). Po prostu jestem niedotykalska ;-)

                      Tez tak mam :) Pewna znajoma pani psycholog mi powiedziala, ze mam "kanal
                      ruchowy w glebokiej nieswiadomosci" ;)
                      • Gość: ryża małpa Re: podawanie flapa odpychacza IP: proxy / *.lublin.mm.pl 11.01.03, 11:35
                        Możesz rozwinąć temat kanału nieświadomości>???
                        • moni_citroni Re: podawanie flapa odpychacza 11.01.03, 13:49
                          Wlasnie, rozwin troche, bo jestem ciekawa :-))
                          • Gość: vesna "Kanaly informacyjne" IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 12.01.03, 14:16
                            moni_citroni napisała:

                            > Wlasnie, rozwin troche, bo jestem ciekawa :-))

                            Troche rozwine ;) Nie traktuje tego smiertelnie powaznie, zreszta wiem tyle,
                            ile mi tamta "psycholozka" powiedziala (cudzyslow bo tak jakos dziwnie w
                            wersji zenskiej brzmi).

                            Sa trzy mozliwe kanaly informacyjne: wzrokowy, sluchowy i ruchowy. Kazdy z nas
                            ma je rozwiniete, ale w roznych proporcjach (stad "sluchowcy", "wzrokowcy"
                            itd.). Kolejnosc uklada sie tak: swiadomosc-podswiadomosc-nieswiadomosc. Czyli
                            jesli masz np. kanal wzrokowy rozwiniety najlepiej ze wszystkich trzech, to
                            masz "wzrok w swiadomosci", jestes wzrokowcem, szybko sie uczysz patrzac na
                            wykresy, czy w ekst, lubisz czytac, zapamietujesz twarze, bardzo dbasz o swoj
                            wyglad itd... Podswiadomosc odpowiada za uczucia, wiec jesli np. masz sluch w
                            podswiadomosci, intensywnie i uczuciowo reagujesz na muzyke, latwo zranic cie
                            slowem i tonem glosu itd. Mam nadzieje, ze to jasne. "Ruch w nieswiadomosci" -
                            nie lubisz dotyku obcych osob, nie znosisz WF-u i rywalizacji, nie masz
                            swiadomosci swojego ciala (np. wiesz, ze boli Cie brzuch, ale nie potrafisz
                            wskazac, gdzie dokladnie), itd (tych cech zawsze jest duzo wiecej)

                            Latwo policzyc, ze podobnych kombinacji jest szesc (sluch-wzrok-ruch, sluch-
                            ruch-wzrok, WSR, WRS, RWS, RSW), czyli szesc typow osobowosci. Kazda z tych
                            osobowosci mozna dosc dokladnie opisac (ja powyzej podalam tylko przyklady,
                            dla jasnosci). Nikt sie w tym nie odnajdzie w 100%, ale tak jest zawsze
                            z "typami idealnymi" ;)

                            Strasznie to uproscilam, ale teoria jest uzasadniona i udokumentowana przez
                            psychologow. Jak sie troszke w to zaglebilam to odnalazlam swoj typ ;)


                            • moni_citroni Re: 'Kanaly informacyjne' 12.01.03, 15:14
                              Ale fajnie :-))
                              To ja jestem idealnym typem wzrok-sluch-ruch. Zapamietuje przez czytanie, nie
                              znosze, gdy ktos podnosi glos, nie lubie sie przytulac. Ale jestem swiadoma
                              swojego ciala. To prawda z tym wf´em, zawsze staralam sie nie cwiczyc.
                              Nienawidze tloku, zle sie czuje gdy wokolo jest zbyt wielu ludzi. Nie
                              przytulam sie do nikogo z wyjatkiem faceta (ale i do niego dosc rzadko),
                              czasem na krotko do kogos z bliskiej rodziny. I jest mi z tym dobrze :-)
                              A Ty jakim jestes typem, jesli moge spytac ? :-))
                              • Gość: vesna Re: 'Kanaly informacyjne' IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 13.01.03, 19:21
                                Jestem sluch-wzrok-ruch. Duzo gadam, ucze sie czytajac sobie na glos i przez
                                dyskusje. Jestem dosc towarzyska. W miare spostrzegawcza. Mam dobra wyobraznie
                                przestrzenna. WF-u szczerze nienawidze, nie lubie, jak ktos mnie dotyka
                                (wyjatekiem - tak jak u Ciebie - ukochany ;) ). Swiadomosci swojego ciala nie
                                mam. I nie potrafie opisywac doznan zmyslowych (ladnie pachnie... jak? no...
                                tak ladnie, no wiesz... ;) ).

                                To gadanie najbardziej rzuca sie w oczy ;) (w ucho?)

                                Pozdrawiam!
                      • ptasia Re: podawanie flapa odpychacza 11.01.03, 13:59
                        a co powiecie na poklepywanie po łopatkach/ramieniu przez znajomych? mnie to
                        zawsze odrzuca. miałam paru takich kolegów na studiach i... eee... nie bylo to
                        jakieś okazywanie uczuć z ich strony, zachowywali się tak wobec wszystkich.
                        chyba mój kanał ruchowy też jest w głębokiej nieświadomości...
                        • Gość: elve Re: podawanie flapa odpychacza IP: *.ds.univ.gda.pl 11.01.03, 14:45
                          czytałam kiedyś wyjaśnienie tego typu zachowań (podawanie ręki i klepanie po
                          plecach) wypłodzone przez socjobiologów. twierdzą oni, że oba te zjawiska mają
                          wspólne pochodzenie: ludzie w ten sposób sprawdzali swoje zamiary wobec siebie,
                          a konkretnie: przez podawanie ręki udowanianiali sobie, że nie trzymają w niej
                          broni (oczywiście do ubicia drugiego człowieka :) ), klepanie po plecach zaś
                          było sprawdzianem, czy interlokutor nie szykuje nam za zasłoną swojego ciała
                          jakiejś niemiłej niespodzianki :)
                          ciekawe, jak było naprawdę...
                        • Gość: Iza Re: podawanie flapa odpychacza IP: *.ggr.co.uk 13.01.03, 10:25
                          Ja nie cierpię gdy ktoś zbyt blisko mnie stoi podczas rozmowy. Niektórzy mają
                          taką dziwną manierę przysuwania się szepcząc przy tym, nawet w trakcie rozmowy
                          o sprawach nie wymagających takiej "konfidencjonalności". Natychmiast tracę
                          ochotę na jakiekolwiek kontakty z taka osobą...
    • Gość: Elisa_Day o płetwach IP: *.tele2.pl 17.01.03, 16:23
      mowilyscie o podawaniu "płetwy" . tez nie znosze jak mi takie cos podaja wiec i
      sama zawsze uscisne reke. choc dzis z kolegą tak sie żegnałam a on stwierdzil
      ze to gorzej niz u chlopaka (wiec sie wystawilam zeby mnie pocalowal.. ;-)).
      chyba jestem facetem... ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka