Dodaj do ulubionych

Ekologiczne tabletki/proszek do zmywarki

02.10.06, 12:48
Dziewczyny, czy możecie polecić dobre tabletki albo proszek do zmywarki?
Kikla miesięcy temu kupiłam pudełko tabletek Sonet, ale używam ich
sporadycznie- nawet włożenie 2 wcale nie poprawia sytuacji, naczynia i tak są
niedomyte i mają zacieki ( mimo nabłyszczacza, tez ekologicznego).
Zniechęciłam się do tych produktów, ale z drugiej strony zawsze mam wrażenie,
że razem z poranną kawą piję wszystkie składniki powodujące, że po tabletkach
Calgonit naczynia ślicznie wyglądają... Znacie jakiś ekologiczny ale i
skuteczny produkt?
Obserwuj wątek
    • kraxa jak nie sonett 02.10.06, 13:22
      To zostaje ecover ( w naturo.pl lub u Pani Ady) albo almacabio w greenplanet. O
      skutecznosci sie nie wypowiadam, bo zmywarke uwazam, ze wyjatkowo
      nieekologiczne urzadzenie, i jako takiej nie posiadam ;-DDD
      • szpulotek dlaczego zmywarka jest nieekologiczna... 02.10.06, 13:51
        oszczednosc wody jest bardzo duza, ze prad pobiera, w tym problem? Co do suszarki do bielizny to sie
        zgodze, ale zmywarki bronie.
        • very_martini Re: dlaczego zmywarka jest nieekologiczna... 03.10.06, 10:58
          zmywarka nieekologiczna? moja zużywa na wieeeelkie mycie mniej wody i
          detergentu, niż ja na 2 garnki i patelnię plus czyszczenie zlewu po zmywaniu:)
          Żre prąd, to prawda, ale porządne energooszczędne zmywarki zużywają go pewnie
          niewiele więcej niż Ty zużyłabyś paląc światło w kuchni przy zmywaniu;)
          na razie używam sonetu, do mocno zabrudzonych garów i patelni się nie nadaje,
          ale lekkie zabrudzenia usuwa bez problemów- choć podejrzewam, że do nich
          wystarczyłaby gorąca woda:


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • szpulotek Re: dlaczego zmywarka jest nieekologiczna... 03.10.06, 12:37
            tez mi sie tak wydaje, dlatego zdziwilam sie tym co kraxa napisala.
            • melba_piszczykowa Re: dlaczego zmywarka jest nieekologiczna... 03.10.06, 13:04
              no ja uzywam AlmaWin i jestem zadowolona, kupilam tez nablyszczacz Klar.
              Naczynia jakby mniej sie blyszcza niz po takich tabletkach drogeryjnych, ale
              mnie to nie przeszkadza.

              Moze po prostu zle dobierasz program zmywania do naczyn?
              Ja wykoncypowalam ze trzymam brudne gary w zlewie (nie przeszkadza mi to) i w
              miare jak sie cos tam plucze (np. owoce) to ta woda leci w te gary i sobie
              stoi. Potem takie odmoczone wrzucam na program szybkiego zmywania (25 min, 60
              stopni) bez suszenia. Po skonczeniu programu uchylam drzwiczki i pod wplywem
              ciepla wszystko szybciutko wysycha samo. I nie ma zaciekow. Jakos mi sie to
              sprawdza na razie :)
              • jackie71 Re: dlaczego zmywarka jest nieekologiczna... 04.10.06, 13:27
                OK, kupuję tabletki Alma Win, może będą lepsze;-). Mi na olśniewającym połysku
                wcale nie zależy, ale poprawianie zmywania po zmywarce ( np. osad w kubku po
                kawie) doprowadza mnie do szału. Kombinowałam już z różnymi programami i przy
                tabletach Sonett efekt zawsze był mierny.
                Dzięki za odpowiedzi, dziewczyny!
          • jackie71 Re: dlaczego zmywarka jest nieekologiczna... 03.10.06, 13:15
            Very_martini, dzięki. Zastanawia mnie to, co piszesz o Sonecie. Mam drogi model
            zmywarki Boscha ( tzn. droga była 2 lata temu) i nie wiem, czy to kiepskie
            mycie to nie jest tez jej wina, do diabła. Mam dobrą wodę ( miękką), naczynia
            wkładam opłukane, a kubki po kawie ( gdy używam Sonettu) wyjmuję z osadem,
            wrrrr...
            Chyba pozostaje mi wypróbować tabletki jakiejś innej firmy eko.
          • kraxa ojej, ojej 03.10.06, 15:34
            Napisalam, ze moim zdaniem jest nieekologiczna, teraz powiem wiecej,
            nieekonomiczna nawet Ja rozpatruje to w kategoriach przydatnosci dla mojej
            malej- bo na razie 2 osobowej rodziny. Wiem ile naczyn dziennie "produkujemy"
            ile misek wody potrzebuje, zeby je umyc. Wiem zatem, ze zapelnienie zmywarki
            zajeloby nam moze nawet kilka dni. To oznacza, ze w tzw. miedzyczasie
            musialabym miec cale mnostwo innych garow, z ktorych moglabym korzystac. To
            oznacza kupowanie wiekszej ilosci przedmiotow, niz mi jest potrzebna
            faktycznie.

            Generalnie liczy sie technika zmywania-ja nie robie tego pod biezaca woda,
            tylko w plastikowej misce wstawionej do zlewu. Zreszta w moim przypadku
            wstawianie zmywarki do kuchni w wynajetym domu mowiac delikatnie mija sie z
            celem. Co z nia zrobie przy wyprowadzce. Takze drogie Panie, wyrazilam wlasne
            zdanie. Temat mnie troche ruszyl, bo ostatnio mialam wymiane zdan z kolezanka,
            ktora sie wprowadza do nowego mieszkania- wszytko odbywa sie na kredyt,
            wiadomo. No i ona, singielka, jest bardzo zalamana faktem, ze nie starczy jej
            kasy na zmywarke od poczatku. ubawilo mnie to setnie do momentu, kiedy poczula
            sie powaznie urazona- no bo jak to wyglada, zeby "w dzisiejszych czasach" nie
            miec zmywarki, i ze proponuje jej jakies przedpotopowe rozwiazania;-DDD
            Generalnie mysle, ze dla niektorych (vide ta wlasnie moja znajoma) to jakis
            wyznacznik statusu majatkowego jest a nie przedmio uzytkowy- lub mniej uzytkowy
            w przypadku pojedynczych czy malch gospodarstw;-)))
            • chihiro2 Re: ojej, ojej 03.10.06, 15:58
              Zgadzam sie. W wypadku rodziny z dziecmi zmywarka jest bardzo dobrym
              rozwiazaniem i na pewno rozwaze w przyszlosci jej zakup. Teraz, mieszkajac z
              chlopakiem, nie zuzywamy zbyt wiele naczyn i tak jak Kraxie zapelnienie
              zmywarki zajeloby dobre kilka dni. I tak samo mieszkam w wynajetym mieszkaniu,
              gdzie absolutnie nie ma miejsca na zmywarke.
              Ale pewne jest, ze przy duzej ilosci naczyn zmywarka zuzywa znacznie mniej wody
              niz mycie reczne (mam w mojej ksiazce "A good life. The guide to ethical
              living" nawet dokladne dane porownawcze, moge przytoczyc, gdy bede w domu).
            • corpse.bride Re: ojej, ojej 03.10.06, 17:02
              No tak, może zużycie wody jest mniejsze, jeśli zmywa się w misce lub w zatkanym
              zlewie.
              Ja niestety nie potrafię się do tego przekonać - nie cierpię zanurzać rąk w
              takiej wodzie, brrr.
              • mycha664 Re: ojej, ojej 04.10.06, 09:38
                Nie wyobrażam sobie zmywania garów w misce:o((. Nie umiem i nie chce sie tego
                nauczyc! Brrr...Zmywarki do naszej kuchni nie da sie upchnąć, a przy dwojgu
                dzieciach i psie z pewnością przydałaby się.
                Zrobiłam dwa kroki w kierunku bardziej oszczędnego zużycia wody: mamy armaturę
                jedouchwytową i szwedzkie perlatory. W czasie zmywania, jednym ruchem
                ręki "odkręcam" i "zakręcam" wodę. A perlator miesza tradycyjny strumień wody
                pół na pół z powietrzem. Woda jest mięciutka i milusia dla rąk.Zainstalowaliśmy
                również prysznic z glowicą napowietrzającą i perlator w armaturze umywalkowej.
                Efekt ekonomiczny zauważalny po miesiącu użytkowania - kilkadziesiąt złotych
                zostaje w kieszeni.
                Poza tym weszła właśnie w życie dyrektywa europejska mówiąca o konieczności
                oszczędzania energii przez użytkownika końcowego, szczególnie jeśli chodzi o
                zużycie wody w pralkach. Chodzi o to, żeby wykorzystywać do prania wodę z
                sieci, zamiast podgrzewać ją w pralce.

                Pozdrawiam :o))
            • jackie71 Re: ojej, ojej 04.10.06, 13:36
              Kraxa, ja tez funkcjonuję w gospodarstwie jedynie 2-osobowym. Ale po pierwsze
              wszytsko, co związane ze stsoowaniem jakiejkolwiek chemii i wody muszę robic w
              rękawiczkach (chyba, ze zaakaceptowałabym rany na rękach), a to niewygodne, a
              po drugie obydwoje nie nawidzimy zmywania. Dla mnie zmywarka to wyłącznie
              wygodny sprzęt użytkowy, dzięki któremu mam zawsze porządek w kuchni.
              Wyznacznikiem statusu majatkowego to ona nie jest juz w żadnym wypadku, bo nie
              dalej, jak dzisiaj dostałam na skrzyżowaniu reklamówkę MM poświeconą zmywarkom
              i najtańsza z nich kosztuje ok. 1000 zł.
              • kraxa czy ja sie wyrazilam niezbyt jasno? 04.10.06, 22:31
                Przeciez to co powiedzialam tyczylo sie wlasnie mojej niedawnej rozmowy z moja
                wlasna znajoma, a nie Ciebie- skad moglabym wiedziec, jaka jest Twoja sytuacja
                i potrzeby???? Naprawde nie rozumiem- tym bardziej, ze napisalam rowniez, ze
                DLA MNIE jest urzadzeniem nieprzydatnym i nieekologicznym, a w kolejnym poscie
                wylozylam argumenty- MOJE ;-)))
                • jackie71 Re: czy ja sie wyrazilam niezbyt jasno? 05.10.06, 12:06
                  Kraxa, czym Ty się tak denerwujesz? Ja też wyłożyłam tylko moje argumenty.
                  Koniec tej dyskusji, bo mi chodziło tylko o sugestie w sprawie skutecznych
                  środków do mycia. Nie znoszę nerwowej atmosfery, zwłaszcza z powodu bzdur.
                  • kraxa no jak to czemu? 05.10.06, 13:09
                    Poczytaj cala dyskusje jeszcz raz. Wtracilam na poczatek uwage od siebie, potem
                    znowu mala dygresje o MOJEJ ZNAJOMEJ- a Ty mi odpowiadasz, ze dla Ciebie wcale
                    zmywarka to nie "mroczny przedmiot porzadania"( i ze niby ja tak Cie ocenilam-
                    no gdzie). To jak dyskusja sie potoczy trudno zaplanowac, ale czemu zaraz
                    bierzesz moje uwagi DO SIEBIE i sie denerwujesz- bo chyba Ty sie zirytowalas
                    pierwsza. O jezu, nieskladnie mi to idzie dzisiaj- ale ja jestem w cionzy,
                    dziecko wyzera mi paliwo mozgowe, wiec nie zapetlam sie dalej;-))) Pozdrawiam
                    • kraxa poZadania- ale wtopa, przepr. 05.10.06, 13:10

                    • melba_piszczykowa Re: no jak to czemu? 05.10.06, 14:34
                      hihihi kraxa jak to taki maly bobas ci wyzera cale paliwo :))))))))))

                      przepraszam ale to tylko taki zart :))))) ta cionza mnie tak ujela ;)
                      • kraxa mam watpliwosci czy on maly 06.10.06, 09:42
                        Bo w 30 tygodniu mam taki brzuch, ze wszyscy mysla, ze zaraz ide rodzic- a jak
                        im mowie, ze jeszcze dwa miesiace to oczy wywalaja ;-DDD Nie pamietam melba czy
                        Ty masz dzieci, ale jak nie to jeszcze zobaczysz...Funkcje zyciowe zredukowane
                        do minimum- masz jesc DUZO< CZESTO, i spac, bo wtedy sama malo zuzywasz, a
                        krolweicz sie PASIE ;-)))
                        • chihiro2 Re: mam watpliwosci czy on maly 06.10.06, 09:58
                          :)))
                          Mysle, ze brzuch juz Ci nie urosnie, chyba w tych ostatnich dwoch miesiacach
                          nie bardzo sie zmienia.
                          A da sie jakos cwiczyc z tak duzym brzuchem (nie mowie o joggingu czy skakaniu
                          jakims, tylko lagodnych cwiczeniach), czy tylko spacery zostaja?
                          • szpulotek Re: mam watpliwosci czy on maly 06.10.06, 10:32
                            W dwoch ostatnich miesiacach rosnie w oczach. Tez tak mialam. Moglam sobie na nim jak na stoliku
                            kubek z herbata postawic. I masz racje kraxa, jesz i inkubujesz....Milo sie to jednak potem wspomina...
                            • mami7 Re: mam watpliwosci czy on maly 06.10.06, 11:36
                              Jak nie ma problemów w ciązy, to nawet wskazane są pewne rodzaje ćwiczeń. Spacery to podstawa. Potem trzeba dziecko urodzić przecież, a to niezły wysiłek. Kondycja jest potrzebna.
                              Brzuch potem rośnie, ale też zaczyna się jakby obniżać, no jest inny.
                              Ja przytyłam w ciąży 13 kg. Zaraz po porodzie "ulżylo" mi o 10 kg. Miałam olbrzymi brzuch i też mogłam sobie zrobić z niego stolik ;-)))
                              • visenna2 Re: mam watpliwosci czy on maly 06.10.06, 12:07
                                He he, 13 kilo to malusieńko:) Ja przytyłam 19, z czego 11 uciekło zaraz po
                                porodzie a reszta została do dziś:DDD
                                Ćwiczenia rozciągające polecam, w ostatnich miesiącach ciężar brzucha zaczyna
                                się mocno dawać we znaki:)))
                                Ale biegając za raczkującym i wrzeszczącym dzidziem miło powspominać te czasy
                                kiedy człowiek tylko leżał i spał a w międzyczasie konsumował:))
                                • chihiro2 Re: mam watpliwosci czy on maly 06.10.06, 12:21
                                  A czy znacie kogos, kto przytyl malutko? Moja mam przytyla ze mna chyba tylko
                                  6kg, urodzilam sie dluga (56cm), ale szczuplutka (2,200g) i zupelnie zdrowa (10
                                  punktow), o czasie.
                                  Moja kolezanka tez przytyla zaledwie 5kg, dziecko tez bylo zdrowe.
                        • melba_piszczykowa Re: mam watpliwosci czy on maly 09.10.06, 11:17
                          hihihiiii... no nie mam wlasnych ale pilnie sie ucze od kolezanek z forum ;))))

                          pozdrawiam!
            • visenna2 różnie jest 06.10.06, 12:02
              To różnie bywa. Zmywarkę mam od lat kilku (taką niedużą na 8 kompletów), i
              naszej 2 osobowej niegdyś rodzinie:) zapełnienie jej zajmowało max 2 dni.
              Błogosławiłam zmywarkę jak byłam w ciąży, bo wtedy zrobiłam się jakoś wrażliwa
              na odpadki różne i rzygałam (przepraszam za wyrażenie) na sam widok brudnych
              talerzy:) nie mowiąc o zapachu.
              A teraz kiedy mam nadpobudliwą Zuzkę, niedobór snu i nadmiar rzeczy do
              wykonania w domu, bez zmywarki chybabym się pochlastała:) No i na pewno nie
              siedziałabym teraz przeglądając forum tylko stała i zmywała liczne i szybko
              mnożące się brudne gary:)
    • kropelkaa3 Re: Ekologiczne tabletki/proszek do zmywarki 28.10.06, 15:48
      Zamówiłam tabletki Sonett zanim przeczytałam ten watek. Wczoraj uzyłam ich po
      raz pierwszy i bardzo miło się rozczarowalam. Poradziły sobie lepiej niż moje
      dawne tabletki! Naczynia błyszczą a zacieków nie ma. Z tym, że ja nigdy nie
      wkładam do zmywarki naczyń zaschnietych. Wszystko o może zostawic osad wstawiam
      do zlewu i zalewam wodą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka