Gość: oHa Phi! IP: *.icpnet.pl 06.06.03, 22:16 Czy ty nie wiesz, że ideał nie istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Phi! 06.06.03, 22:59 Gość portalu: oHa napisał(a): > Czy ty nie wiesz, że ideał nie istnieje? pobawie sie w adwokata i poprosze o dowod czyli cytat wktorym Sprawdz pisze ze to ma byc ideal. naprawde, nudni jestescie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Phi! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:15 > pobawie sie w adwokata i poprosze o dowod czyli cytat wktorym Sprawdz pisze ze > to ma byc ideal. naprawde, nudni jestescie... :-] Mam mądrych adwokatów i dlatego z odwagą wysłucham kolejnych wyroków.:-]Bo wiem ,że apelacja będzie skuteczna ;-] P.S. Do Pani advokat: wsms-ᡏ.00wp? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Phi! 08.06.03, 21:16 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > pobawie sie w adwokata i poprosze o dowod czyli cytat wktorym Sprawdz pisz > e > ze > > to ma byc ideal. naprawde, nudni jestescie... > > :-] Mam mądrych adwokatów i dlatego z odwagą wysłucham kolejnych wyroków.:-] Bo > wiem ,że apelacja będzie skuteczna ;-] > > P.S. Do Pani advokat: wsms-ᡏ.00wp? nie odmawia sie klientowi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Phi! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 01:18 > nie odmawia sie klientowi:) :-] W dobrej adwokaturze nawet herbatą klienta waypada ugościć 8-] lub podać lody lub ciastko. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Phi! 10.06.03, 23:04 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > :-] W dobrej adwokaturze nawet herbatą klienta waypada ugościć 8-] lub podać > lody lub ciastko. co Pan nie powie...:) a co jeszcze robi sie w dobrej adwokaturze?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Phi! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:11 Gość portalu: oHa napisał(a): > Czy ty nie wiesz, że ideał nie istnieje? Wiem i dlatego stworzyłem tę listę :-] Buziaczek :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Era Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.lodz-sowinskiego.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 15:11 hm, to chyba o mnie :) tylko że na stałe nie jestem z warszawy, studiuje tam dziennie, moze byc? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:17 > hm, to chyba o mnie :) :-) tylko że na stałe nie jestem z warszawy, studiuje tam > dziennie, moze byc? Jasne :-]Jestem otwarty :-) pozdrawiam Wzajemnie i czekam na cd. :-] P.S. W co wierzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caroline Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 212.14.18.* 08.06.03, 11:39 Ze tez nie ustajesz w swych poszukiwaniach.... Uparty czy zdesperowany? Nie mialam sil przeczytac całego posta, ale widze , ze choc zainteresowanie duze, to Ty ciagle szukasz... Zycze duzo samozaparcia, choc rozumiem, ze musi Cie to rowniez niezle bawic. Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... desperado IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 01:23 > Ze tez nie ustajesz w swych poszukiwaniach.... Wytrwałość jest cnotą :-], cel mój uświęca środki czasowe. > Uparty czy zdesperowany? Jasne, że uparty Jasne, że zdesperowany :-] ..to chyba widać po mojej liście ;-] Tylko uparty desperat mógłby coś takiego podać :-] > Nie mialam sil przeczytac całego posta, ale widze , ze choc zainteresowanie > duze, to Ty ciagle szukasz... ;-] Tajemniczo się uśmiecham. > Zycze duzo samozaparcia, choc rozumiem, ze musi Cie to rowniez niezle bawic. > Pozdrawiam Nieźle bawić??? Mało powiedziane :):):):):) :-] Boki tu czasem można zrywać - zapewniam ;-] Pozdrawiam Cię serdecznie :-] > K. Spr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Era Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.lodz-sowinskiego.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 23:15 > :-) :> > pozdrawiam > Wzajemnie i czekam na cd. :-] cd? pytaj, nie zbłądzisz :] > P.S. > W co wierzysz? światopoglądowo czy religijnie? najogólniej to w Prawdę .:. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 01:32 > > cd? pytaj, nie zbłądzisz :] Pytam: > > > P.S. > > W co wierzysz? > światopoglądowo czy religijnie? najogólniej to w Prawdę .:. pozdrawiam A ja wierzę w Pana Boga :-] Wykorzystując pojęcie inkluzji: Ponieważ Prawda pochodzi od Boga -> wierzysz w to samo w co ja wierzę. Zarówno światopoglądowo jak i religijnie.Taki jest mój punkt widzenia. U mnie nie ma rozdzielenia światopoglądu od religii- nie dla mnie świeczka dla Boga, a diabłu ogarek.. Jak jest u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.lodz-sowinskiego.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 09:40 > A ja wierzę w Pana Boga :-] Wykorzystując pojęcie inkluzji: Ponieważ Prawda > pochodzi od Boga -> wierzysz w to samo w co ja wierzę. Zarówno światopoglądo > wo > jak i religijnie.Taki jest mój punkt widzenia. U mnie nie ma rozdzielenia > światopoglądu od religii- nie dla mnie świeczka dla Boga, a diabłu ogarek.. > Jak jest u Ciebie? Zamiast inkluzji skłaniam sie bardziej ku tożsamości Prawdy z Bogiem. a jesli chodzi o światopogląd i religię to miałam na myśli coś na wzór sacrum - profanum, strefa boska i strefa ludzka, pewne krzyżowanie sie tych dwóch poziomów, zwłaszcza w działaniu, moralności, ideałach jest jak najbardziej pożądane, ale wg mnie te światy nie są sobie calkowicie równoważne, przynajmniej w polu działania świadomego umysłu, pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lll9 Czy można zadać pytanie? 12.06.03, 14:30 Witaj szanowny Sprawdziu Mam do Ciebie jedno pytanie jeśli mmożna... Od razu zaznaczam,że nie w odpowiedzi na Twoją listę, lecz chodzi o Twoje wypowiedzi(poglądy?). Dziwne to, ale bardzo mi kogoś przypomniasz, lecz to chyba niemożliwe, żeby tu napisał coś takiego, poza tym jeden podpunkt z listy by się nie zgadzał....dlatego wlaściwie jestem pewna, że to przypadek, że jesteś kimś zupełnie innym, ale mimo to mam do Ciebie malutką prośbę. Czy mógłbyś jednak podać dzień miesiąca, w którym się urodzileś i swoje inicjały? Myślę, że ujawnienie tak nieistotnych dla całoksztaltu Twego przedsięwzięcia szczegółów pozwoli Ci nadal pozostać w pełni anonimowym i intrygującym Sprawdziem,tak więc i wilk będzie najedzony i owca cała.... Z góry dziekuję i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Można. Oto odpowiedź. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 00:46 Witaj szanowna lll9 :):):) > Mam do Ciebie jedno pytanie jeśli mmożna... Jasne, że możesz. Zamieniam się we wzrok i patrzę :-) > Od razu zaznaczam,że nie w odpowiedzi na Twoją listę, lecz chodzi o Twoje > wypowiedzi(poglądy?). Proszę uprzejmie :-) > Dziwne to, ale bardzo mi kogoś przypomniasz, lecz to chyba niemożliwe, żeby tu > napisał coś takiego, poza tym jeden podpunkt z listy by się nie > zgadzał....dlatego wlaściwie jestem pewna, że to przypadek, że jesteś kimś > zupełnie innym, ale mimo to mam do Ciebie malutką prośbę. Tak? > Czy mógłbyś jednak podać dzień miesiąca, w którym się urodzileś i swoje > inicjały? Myślę, że ujawnienie tak nieistotnych dla całoksztaltu Twego > przedsięwzięcia szczegółów pozwoli Ci nadal pozostać w pełni anonimowym i > intrygującym Sprawdziem,tak więc i wilk będzie najedzony i owca cała.... > Z góry dziekuję i życzę miłego dnia. hm.. Niestety muszęycznie odmówić droga lll9.. Inicjały..tzn imię i datę urodzenia podam Ci chętnie po pierwsze nie tu... tylko w kuchni czyli w osobistej korespondencji i to dopiero wówczas gdy podasz analogiczne informacje na swój temat. Prywatność bowiem jest dla mnie czymś bardzo istotnym i nie zamierzam jej rozpowszechniać.. W toku rozmów na forum pojawiły się osoby, które poznały nie tylko moje imie.. Jednak osoby te są wobec mnie lojalne nie nadużywając zaufania jakim je obdarzyłem. Proszę zadaj swoje pytanie w osobistym mailu, a zastanowimy się co z tym fantem zrobić :-] .. Pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... P.S. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 00:49 P.S...Jeśli ja miałbym być tym wilkiem to na pewno nie byłbym wówczas syty owieczko:-] Odpowiedz Link Zgłoś
lll9 Dziekuję za odpowiedź 28.06.03, 14:27 Cóż, widać zbiegi okoliczności czasem się zdarzają na tym świecie. Owce.Czy słyszałeś może o pewnej historii: zaczarowana owca, piękny hymn i cyrografy? Pewnie nie..wszak chyba, niestety, lecz nie interesujesz się tymi miłymi stworzeniami?..A szkoda, bo niektóre owce znają przepiękne hymny. Gdybyś..się choć trochę interesował, wiedziałbyś coś o tym. Jesteś bardzo miły, lecz imię to osobna historia.. dlatego wystarczą mi inicjały......W końcu gdzieś tam spaceruje sobie teraz (może nawet i po górce zwanejKK w K –ale tego nie mogę wiedzieć, niestety)owca, którego szczególnie miłuję, o którym jak pomyślę, to mogę chyba powiedzieć o sobie coś w rodzaju: o! ten wilk jest nie tylko wyjatkowo najedzony ale i najszczesliwszy na świecie..choć smutnybo okropnie za owcą tęskni. A czy mogłabym zadać jeszcze ostatnie pytanie?Wybacz, że tak niegrzecznie wypytuję osprawy prywatne, nie na temat, nagle i bez związku, ale wybrałbyś a czy raczej b? A.5+6 B.6+6 Tojest test „psychologiczny”. Bardzo slynny zresztą, lecz żywię nadzieję, że o nim nie słyszałeś. Teoria wskazuje b, lecz ileś procent świadcczy o tym, że w praktyce mogłoby to być a.Dlatego właśnie pozwoliłam sobie zadać to naprawdę już ostatnie pytanie.Dla wyjaśnienia, gdybyś nie wiedział,przykłady te oznaczają odpowiednio człowieka o naturze choleryka oraz melancholika...zakładam z góry, że sangwinikiem( byłaby to wersja 1oraz1) nie jestesś. Bardzo dziekuję za odpowiedź, życzę milego dnia i udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Rozważań o Bogu cd.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 00:30 ...W sumie to nie mam się z czym nie zgodzić. Zgadzam się zatem. Z tym, że nie do końca jestem pewien czy Cię dobrze zrozumiałem. Jeśli widzę na ulicy zgubiony portwel to to nie chowam go do własnej kieszeni między innymi z powodu wiary, która determinuje sposób mojego działania... W takim sensie jedno nakłada się na drugie. W moim rozumku. :-] Pozdrawiam wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Sprawdź idzie do urny IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 19:06 ...poirytowany jednostronną propagandą w mediach. Wściekły na to, że będzie głosować tak jak ci, których nie cierpi...świadomy jednak obowiązku obywatelskiego Sprawdź idzie zagłosować. Sprawdź zagłosuje na "TAK" ponieważ zważywszy w swoim rozumku argumenty "za" i "przeciwko" stwierdził, że obdarzy kredytem nieufnego zaufania :-] zwolenników integracji. A jak głosowali Szanowni Forumowicze i Forumowiczki? Jakie uzasadnienie wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Sprawdź idzie do urny 08.06.03, 21:42 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): Wściekły na to, że będzie > głosować tak jak ci, których nie cierpi... prosze Cie.... Ty masz glosowac tak jak Ty chcesz, wg swoich przekonan, rozsadku i uznania. co Cie obchodza inni?!? to ze inni glosuja tak jak Ty i ze ich nie znosisz nie ma zadnego zwiazku ze sprawa opowiedzenia sie za czy przeciw unii! skad w Tobie tyle niepotrzebnego jadu? świadomy jednak obowiązku > obywatelskiego Sprawdź idzie zagłosować. Sprawdź zagłosuje na "TAK" ponieważ > zważywszy w swoim rozumku argumenty "za" i "przeciwko" stwierdził, że obdarzy > kredytem nieufnego zaufania :-] zwolenników integracji. a mozna znac powody tego nieufnego zaufania? nie rozumiem Cie w tej kwestii... A jak głosowali > Szanowni Forumowicze i Forumowiczki? Jakie uzasadnienie wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Sprawdź idzie do urny IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 01:47 > > Wściekły na to, że będzie > > głosować tak jak ci, których nie cierpi... > > prosze Cie.... Ty masz glosowac tak jak Ty chcesz, wg swoich przekonan, > rozsadku i uznania. co Cie obchodza inni?!? to ze inni glosuja tak jak Ty i ze > ich nie znosisz nie ma zadnego zwiazku ze sprawa opowiedzenia sie za czy > przeciw unii! Otóż ma, Pani adwokat. Noszenie dresów po mieście też mnie zniechęca... A wiesz dlaczego? Bo nie lubie utożsamiać się z kimś, kogo ja nie lubiąc kojarzę z pewnym ubiorem.. skad w Tobie tyle niepotrzebnego jadu? > A bo tak :-] Czy jest niepotrzebny to poprzez mail tego nie poznasz... ów jad jest bardzo potrzebny gdyż pozawala zachować należny dystans wobec kitu (nie nie zamierzam przebierać w wykwintnej frazeologii) wciskanego na lewo i prawo przez co poniektórych.. > a mozna znac powody tego nieufnego zaufania? Jasne, że można :-] Absurdalne zapisy typu przepisowy rozmiar ogórka, krzywdzące limity produkcji rolnej, zapisy i regulacje oraz restrukturyzacje, które już teraz szkodzą sporej liczbie osób, wzrost cen niewspółmierny do wzrostu zarobków, limity w hutnictwie i górnictwie a co za tym idzie w innych zależnych branżach. Oto uzasadnione niepokoje Sprawdzia. Nie rozwiał ich pan ,którego poznać po tym jak kończy... i pan magister. nie rozumiem Cie w tej kwestii... ... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Sprawdź idzie do urny 10.06.03, 23:23 > Otóż ma, Pani adwokat. Noszenie dresów po mieście też mnie zniechęca... jak zwykle Twoje porownania to kwintesencja stylu Bo nie lubie utożsamiać się z kimś, kogo ja nie lubiąc kojarzę > z pewnym ubiorem.. to ja powiem tylko tyle, ze glosujac na TAK utozsamialam sie z Europa, a nie z panem Kwasniewskim czy Millerem. radze to samo, zdrowiej bedzie > ów jad > jest bardzo potrzebny gdyż pozawala zachować należny dystans wobec kitu (nie > nie zamierzam przebierać w wykwintnej frazeologii) wciskanego na lewo i prawo > przez co poniektórych.. to nie patrz na te kity w osobach Zenona Zmyłera (odsylam do radia jesli nie kojarzysz) i Łaskotki tylko popatrz w statystyki. i ocen w swoim inteligentym rozumie czy bedzie lepiej z europa czy w lepperlandii Absurdalne zapisy typu przepisowy rozmiar ogórka, taaa....teraz za to sa kwintesencja kretynizmu! rejestracja kazdej paprotki i gupika to niezbedna rzecz w kazdym panstwie!!! rzygac sie chce taka madroscia ludu. i wszedzie sa idiotyczne przepisy, unia nie jest wyjatkiem. dla mnie to zaden argument > krzywdzące limity produkcji rolnej rolnicy akurat stanowia grupe ktora dostanie dofinansowanie. jak beda madrzy to wykorzystaja tak by bbylo lepiej im i kupujacym ich "wytwory" , zapisy i regulacje oraz restrukturyzacje, > które już teraz szkodzą sporej liczbie osób no niestety nawet w najbogatszym krajach vide Szwajcaria na przyklad, sa ludzie i bogaci i biedni. nigdy nie bedzie tak by wszyscy dostali rowno i sprawiedliwie. to utopia. ale jesli sa szanse by bylo lepiej to nie mozna ich odrzucac. trzeba zaufac:) jako katolikowi to slowo nie powinnno byc obce. Nie rozwiał ich > pan ,którego poznać po tym jak kończy... i pan magister. jakbysmy nie weszli do unii nic by sie nie zmienilo. i moze to nie Leszek je rozwieje ale zmiany ktore przyjda. oby na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Sprawdź idzie do urny IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.06.03, 23:35 > > > Otóż ma, Pani adwokat. Noszenie dresów po mieście też mnie zniechęca... > > jak zwykle Twoje porownania to kwintesencja stylu :-] > > Bo nie lubie utożsamiać się z kimś, kogo ja nie lubiąc kojarzę > > z pewnym ubiorem.. > > to ja powiem tylko tyle, ze glosujac na TAK utozsamialam sie z Europa, a nie z > panem Kwasniewskim czy Millerem. radze to samo, zdrowiej bedzie > Dla mnie od Europy ważniejsza jest Polska. Ale zdaję sobię sprawę, że Polska jest w Europie. Diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. > > to nie patrz na te kity w osobach Zenona Zmyłera (odsylam do radia jesli nie > kojarzysz) i Łaskotki tylko popatrz w statystyki. i ocen w swoim inteligentym > rozumie czy bedzie lepiej z europa czy w lepperlandii Alternatywą nie musi być Lepper. Zresztą, musztarda po obiedzie. Jeśli natomiast będzie referendum w sprawie zatwierdzenia konstytuicji w takim kształcie w jakim teraz jest to ja powiem "NIE". Niestety mam wątpliwości co do tego czy będzie w tej sprawie referendum czy rządzący nie uznają, że TAK z minikonego referendum oznacza automadyczną zgodę społeczeństwa na wszystko. > > Absurdalne zapisy typu przepisowy rozmiar ogórka, > > taaa....teraz za to sa kwintesencja kretynizmu! rejestracja kazdej paprotki i > gupika to niezbedna rzecz w kazdym panstwie!!! rzygac sie chce taka >madroscia > ludu. i wszedzie sa idiotyczne przepisy, unia nie jest wyjatkiem. dla mnie to > zaden argument To poco kolejne absurdy dodawac do naszych domowych absurdow? A dla mnie tak. Np. taki oscypek.. Oni nie chcą uznać oscypka. Uważają , że jest produkowany w nieodpowiednich warunkach mimo ,ze specyfika tego produktu i jego niepowtarzalnosc tkwi wlasnie w warunkach wytwarzania. > > > krzywdzące limity produkcji rolnej > > rolnicy akurat stanowia grupe ktora dostanie dofinansowanie. jak beda madrzy to Problem Slonko polega na tym, ze choc europejscy rolnicy dostaną nasz rynek jak na tacy... mając wysokie doplaty od swoich rządów to nasi dostaną mizerną część owych dopłat czyli w rzeczywistości będą musieli sprostać dużo zasobniejszej konkurencji..ododatkowo finansowanej odgórnie..Ot co. > wykorzystaja tak by bbylo lepiej im i kupujacym ich "wytwory" > > , zapisy i regulacje oraz restrukturyzacje, > > które już teraz szkodzą sporej liczbie osób > > no niestety nawet w najbogatszym krajach vide Szwajcaria na przyklad, sa ludzie > > i bogaci i biedni. nigdy nie bedzie tak by wszyscy dostali rowno i > sprawiedliwie. to utopia. ale jesli sa szanse by bylo lepiej to nie mozna ich > odrzucac. Pytanie komu bedzie lepiej.. trzeba zaufac:) jako katolikowi to slowo nie powinnno byc obce. Sugerowalbym nie poslugiwac sie tym slowem w celach manipulatywnych :-] Zaufac to ja moge ale nie kolesiowi ,ktory dostaje za przeproszeniem ....ekstazy gdy wypowiada się o UE. > > > Nie rozwiał ich > > pan ,którego poznać po tym jak kończy... i pan magister. > > jakbysmy nie weszli do unii nic by sie nie zmienilo. i moze to nie Leszek je > rozwieje ale zmiany ktore przyjda. oby na lepsze. Oby. Buziak :-] > Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Sprawdź idzie do urny 29.06.03, 22:08 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Dla mnie od Europy ważniejsza jest Polska. no jasne ze tak, to chyba oczywiste Ale zdaję sobię sprawę, że Polska > jest w Europie. Diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. ....i Europa bez Polski poradzi sobie lepiej niz Polska bez Europy, niestety Niestety mam wątpliwości co > do tego czy będzie w tej sprawie referendum czy rządzący nie uznają, że TAK z > minikonego referendum oznacza automadyczną zgodę społeczeństwa na wszystko. na pewno nie bedzie. btw, czy gdzies bylo podobne referendum? > To poco kolejne absurdy dodawac do naszych domowych absurdow? > A dla mnie tak. Np. taki oscypek.. Oni nie chcą uznać oscypka. Uważają , że > jest produkowany w nieodpowiednich warunkach mimo ,ze specyfika tego produktu > i jego niepowtarzalnosc tkwi wlasnie w warunkach wytwarzania. ewentualnie sie zgadzam. oscypki ruuuulez!!!!!! > Problem Slonko polega na tym, ze choc europejscy rolnicy dostaną nasz rynek > jak na tacy... mając wysokie doplaty od swoich rządów to nasi dostaną mizerną > część owych dopłat czyli w rzeczywistości będą musieli sprostać dużo > zasobniejszej konkurencji..ododatkowo finansowanej odgórnie..Ot co. dla mnie to poniekad oczywsite ze na poczatku zaden kraj nie ma takich profitow jak kraje ktore sa w UE od np 10lat. to byloby niesprawiedliwe. na uczelniach wyzszych najgorzej tez ma 1rok, mniej ulg, zwolnien, korzysci... Zaufac > to ja moge to zaufaj-uf uf:) ale nie kolesiowi ,ktory dostaje za przeproszeniem ....ekstazy gdy > wypowiada się o UE. dobra ekstaza nie jest zla:) jesli sprawia mu to taka przyjemnosc to niech mowi, na zdrowie:) poza tym, ja tez bym chciala dostawac ekstazy od mowienia o unii:))) jesli od UE mozna dostac ekstazy to jestem jeszcze bardziej za:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Na Mazury z Prosiaczkiem i Ryjkiem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.06.03, 14:36 Wszystkie Forumowiczki i Forumowicz Sprawdzio zaprasza do rozmowy w przyszłym tygodniu gdyż w chwili obecnej udaję się za instyktem, który równy jest niemal instyktowi samozachowawczemu :-] Sprawdzio wybywa pożeglować... Na wszystkie rozpoczęte ostatnio wątki odpowiem po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmajja Re: Na Mazury z Prosiaczkiem i Ryjkiem 13.06.03, 17:34 > Wszystkie Forumowiczki i Forumowicz Sprawdzio zaprasza do rozmowy w przyszłym > tygodniu gdyż w chwili obecnej udaję się za instyktem, który równy jest niemal > instyktowi samozachowawczemu :-] Sprawdzio wybywa pożeglować... Na wszystkie > rozpoczęte ostatnio wątki odpowiem po powrocie. Z calym szacunkiem dla wszystkich forumowiczow i forumowiczek uczestniczacych w niniejszym watku, ale to co tu jest wypisywane jest po prostu infantylne. Jest zenujace, ustawicznie wskrzeszane na sile, jest pelne zabawy w bicie piany inteligentnie nakrecanej przez Glownego Bohatera. Ja tez uleglam lokalnie temu czarowi, nie mniej jednak obserwujac w milczeniu od jakiegos czasu dalszy ciag watku stwierdzam, ze watek traci urok na dluzsza mete, i nawet przestaje byc smieszny. Kobiet spragnionych blyskotliwego, delikatnego czarodziejskiego mezczyzny jak widac jest wiele... Sprawdz, pozdrowienia, .... ale to jest niestrawne. m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Zabawy w piaskownicy: do mmaji IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 11:05 Witaj mmaju :-] Kopę dni :-) > Z calym szacunkiem dla wszystkich forumowiczow i > forumowiczek uczestniczacych w niniejszym watku, ale to > co tu jest wypisywane jest po prostu infantylne. Powiedz dokładnie co uważasz za infantylne? > Jest zenujace, ustawicznie wskrzeszane na sile, jest > pelne zabawy w bicie piany inteligentnie nakrecanej przez > Glownego Bohatera. Wskrzeszanie na siłę... hm.. Wiesz mmaju chyba nie zgodzę się z użytym przez Ciebie przysłówkiem "na siłę". Pofatyguj się proszę i sprawdź jak wyglądają wątki prowadzone "na silę". Porównaj je z niniejszym. Już czas jakiś temu na łamach niniejszego forum dałem do zrozumienia, iż nie będę reaktywować wątku jeśli nie będzie zainteresowania. Do tego dodam kolejny warunek: mojego zainteresowania. Dopóki jednak w moim i formumowiczkowym mniemaniu wątek wart jest zamieszczenia wypowiedzi - będzie istniał :-] Tak bardzo Ci to przeszkadza?Dlaczego? >Ja tez uleglam lokalnie temu czarowi, Twoja jest dla mnie b. interesująca :-] > nie mniej jednak obserwujac w milczeniu od jakiegos czasu > dalszy ciag watku stwierdzam, ze watek traci urok na > dluzsza mete, i nawet przestaje byc smieszny. No cóż... Być może masz rację co do uroku. Masz prawo do subiektywnej opinii - 0od tego jest to forum. (zachęcam Cię do przyjrzenia się kilku ostatnim postom. Wśród nich być może znajdziesz coś śmiesznego)... Powiem w ten sposób: Gdyby celem wątku była jego urokliwość i komizm faktycznie nie byłoby sensu dalej tu zaglądać. Zaglądam tu ponieważ tak nie jest :-] > Kobiet > spragnionych blyskotliwego, delikatnego czarodziejskiego > mezczyzny jak widac jest wiele... Widać. Mi z kolei widocznie mało jest błyskotliwych i czarujących, obdarzonych temperamentem pań w internecie:-] A zatem symbioza :-] Układ bardzo trwały. > Sprawdz, pozdrowienia, .... ale to jest niestrawne. > m Powiedz co konkretnie nie jest dla Ciebie strawne mmaju.. Czy to, że gdy zaglądasz na forum widzisz ten sam wątek? To nie zaglądaj - ja zrobiłem sobie przerwę jadąc na Mazury. I najważniejszy argument, który zostawiłem na koniec: Zauważ droga mmaju, iż na forum pojawiają się osoby nowe. Być może dla nich wątej jest z tego powodu znacznie bardziej strawny niż dla Ciebie. Osoby, którym wątek się znudził po prostu pomijąją go i nie ma problemu :-] Pozdrawiam Cię serdecznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxx Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.wieruszow.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 20:37 Ciekawa jestem, czy jakaś dziewczyna będzie Cię chciała!Ja,nie przeczę, jestem dosyć ładna(zwracają na mnie uwagę przechodzący) ,ale nie chciałabym takiego gbura jak Ty.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klik.bydgoszcz.pl 14.06.03, 21:46 Gość portalu: xxxxx napisał(a): > Ciekawa jestem, czy jakaś dziewczyna będzie Cię chciała!Ja,nie przeczę, jestem > dosyć ładna(zwracają na mnie uwagę przechodzący) ,ale nie chciałabym takiego > gbura jak Ty.Pozdrawiam. Czy zwracanie na siebie uwagi przechodniów jest jednoznaczne z byciem ładną? Chyba mylisz pojecia, Droga Koleżanko. Poza tym Sprawdź gburem nie jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caroline Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.ps.net.pl 15.06.03, 18:21 Zgadzam sie z przedmówczynią - gburem nie jest!! A do xxxx: moze się oglądają, bo cos jest z tobą nie tak? Poza tym, to jest wątek inteligentny, nie chcesz, nie czytaj. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUKU Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 14:16 Musze powiedziec ze jestem w szoku...jestem zaskoczona bardzo mile, bylam tutaj ostatnio chyba z miesiac temu, ciesze sie ze ten wątek nadal istnieje aktywnie, aby przeczytac zaleglosci musialabym chyba posiwiecic na to jeden caly dziec pracy, moze by wystarczylo...chyba sobie to wydrukuje... Chcialabym pogratulowac ....Sprawdziowi .. gratulejszons..:-) kuku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t dla m. IP: *.acn.waw.pl 17.06.03, 17:39 "Kto mógł tak przywoływać przyszłość daleką i bliską? Kim jest ten Bez-Imienny, który zechciał objawić się w głosie? Który mówił tak do Abrahama, jak mówi człowiek do człowieka? Był Inny. Niepodobny do wszystkiego, co mógł pomyśleć o nim człowiek. Mówił - więć oczekiwał odpowiedzi... Raz przyszedł do Abrahama w gościnę. Było przybyszów trzech, których przyjmował z wielką czcią. Abram zaś wiedział, ze to On, On jeden. Rozpoznał głos. Rozpoznał obietnicę. W rok później cieszyli się oboje z Sarą narodzinami syna, chociaż byli już w latach podeszli. Syn - znaczy: ojcostwo i macierzyństwo. Będziesz ojcem, Abramie, będziesz ojcem wielu ludów. Odtąd już imię twoje będzie Abraham. W tym imieniu będę ci błogosławił. w tym imieniu rozmnożę twe potomstwo aż po najdalsze krańce ziemi. Imię to będzie znaczyło: Ten, który uwierzył wbrew nadziei. Wkoło ludzie i ludy sami sobie tworzyli bogów (tak Egipt, tak Hellada, tak Rzym). On, Abraham, uwierzył temu, który Jest, z Kim rozmawiał, kiedy szedł za Głosem, przed Kim otwierał drzwi swego namiotu, w gościnę Jego zapraszał, z Nim obcował. My dzisiaj właśnie do tych miejsc powracamy, tędy bowiem przyszedł kiedyś Bóg do Abrahama. Do Abrahama, który uwierzył, przyszedł Bóg. Gdy ludy i ludzie sami sobie tworzyli bogów, przyszedł Ten, który Jest. Wszedł w dzieje czlowieka i odsłonił mu Tajemnicę zakrytą od założenia świata. JPII Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: dla m - piękne. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 12:00 Kim jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: dla m - piękne. IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 14:46 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Kim jesteś? Ty mi powiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 22.06.03, 15:54 > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Kim jesteś? > > Ty mi powiedz... hm.. za mało danych, poproszę o jeszcze :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: . IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 15:57 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > Kim jesteś? > > > > Ty mi powiedz... > > hm.. za mało danych, poproszę o jeszcze :-] :) dziękuję... ale to nie mnie szukasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: . IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 21:33 Gość portalu: . napisał(a): > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > > > Kim jesteś? > > > > > > Ty mi powiedz... > > > > hm.. za mało danych, poproszę o jeszcze :-] > > :) > dziękuję... > ale to nie mnie szukasz... gdzie Ty jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: re IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 09:32 Gość portalu: . napisał(a): > i jaki masz widok z okna? z okna mojego pokoju? Blok. Drzewa. Skrawek nieba. Gdyby nie świadomość bliskości lasu byłoby ponuro :-] A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: re IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:14 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Gość portalu: . napisał(a): > > > i jaki masz widok z okna? > > z okna mojego pokoju? Blok. Drzewa. Skrawek nieba. Gdyby nie świadomość > bliskości lasu byłoby ponuro :-] A Ty? właśnie lasu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 09:28 > gdzie Ty jestes... jestem. Gdzie? hm. W sobie :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 09:25 Gość portalu: . napisał(a): > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > > > Kim jesteś? > > > > > > Ty mi powiedz... > > > > hm.. za mało danych, poproszę o jeszcze :-] > > :) > dziękuję... > ale to nie mnie szukasz... Ale to nie wyklucza konwersacji prawda? Nie uciakaj. Gdybym miał rozmawiać tylko z tym kogo szukam zrosłyby mi się wargi od milczenia :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: . IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 10:29 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Gość portalu: . napisał(a): > > > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > > > > > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > > > > > Kim jesteś? > > > > > > > > Ty mi powiedz... > > > > > > hm.. za mało danych, poproszę o jeszcze :-] > > > > :) > > dziękuję... > > ale to nie mnie szukasz... > > Ale to nie wyklucza konwersacji prawda? Nie uciakaj. Gdybym miał rozmawiać > tylko z tym kogo szukam zrosłyby mi się wargi od milczenia :-] > dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 10:38 > dziękuję proszę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 10:39 A mogę przynajmniej widzieć dlaczego akurat ten wiersz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: . IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 10:43 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > A mogę przynajmniej widzieć dlaczego akurat ten wiersz? niestety nie umiem odpowiedzieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdx Re: . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 10:48 A wiesz jaki jest mój ulubiony? :-] Podopowiem - autor leży na Powązkach :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: . IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 11:15 Gość portalu: Sprawdx napisał(a): > A wiesz jaki jest mój ulubiony? :-] > Podopowiem - autor leży na Powązkach :-( nie wiem... niestety :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... wiersz IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 11:18 Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę idź wyprostowany wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ocalałeś nie po to aby żyć masz mało czasu trzeba dać świadectwo bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę a kornik napisze twój uładzony życiorys i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie strzeż się jednak dumy niepotrzebnej oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy światło na murze splendor nieba one nie potrzebują twego ciepłego oddechu są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów Bądź wierny Idź Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: wiersz IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 11:23 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu > po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę > idź wyprostowany wśród tych co na kolanach > wśród odwróconych plecami i obalonych w proch > ocalałeś nie po to aby żyć > masz mało czasu trzeba dać świadectwo > bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny > w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy > a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze > ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych > niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda > dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają > pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę > a kornik napisze twój uładzony życiorys > i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy > przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie > strzeż się jednak dumy niepotrzebnej > oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz > powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych > strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne > ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy > światło na murze splendor nieba > one nie potrzebują twego ciepłego oddechu > są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy > czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź > dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę > powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy > bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz > powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem > jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku > a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką > chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku > idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek > do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda > obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów > Bądź wierny Idź to wiedzialam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: wiersz IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 11:46 Gość portalu: . napisał(a): > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu > > po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę > > idź wyprostowany wśród tych co na kolanach > > wśród odwróconych plecami i obalonych w proch > > ocalałeś nie po to aby żyć > > masz mało czasu trzeba dać świadectwo > > bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny > > w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy > > a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze > > ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych > > niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda > > dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają > > pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę > > a kornik napisze twój uładzony życiorys > > i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy > > przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie > > strzeż się jednak dumy niepotrzebnej > > oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz > > powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych > > strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne > > ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy > > światło na murze splendor nieba > > one nie potrzebują twego ciepłego oddechu > > są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy > > czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź > > dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę > > powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy > > bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz > > powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem > > jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku > > a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką > > chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku > > idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek > > do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda > > obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów > > Bądź wierny Idź > > to wiedzialam W lesie na wydmie trzy dorodne dęby u których szukam rady i pomocy bo chóry milczą odeszli prorocy nie ma na ziemi nikogo bardziej godnego szacunku dlatego do was kieruję - dęby - ciemne pytania na wyrok losu czekam jak niegdyś w Dodonie Lecz muszę wyznać że mnie niepokoi wasz rytuał poczęcia - o rozumne - u schyłku wiosny na początku lata w cieniu konarów roi się od waszych dzieci i niemowląt przytułki listków sierocińce kiełków blade bardzo blade słabsze od trawy na oceanie piasku walcza samotnie samotnie dlaczego nie bronicie waszych dzieci na które pierwszy mróz położy miecz zagłady (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: wiersz IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 11:51 Co znaczy - dęby - szalona krucjata rzeź niewiniątek ponura selekcja ten nietzscheański duch na cichej wydmie zdolnej utulić slowicze żale Keatsa tutaj gdzie wszystko zda się skłania do pocałunków wyznań pojednania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: wiersz IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 11:56 Jak mam rozumieć waszą mroczną parabolę barok różowych aniołków śmiech białych piszczeli trybunał o zaranku egzekucja nocą życie na oślep zmieszane ze śmiercią mniejsza o barok którego nie znoszę lecz kto rzadzi czy bóg wodnistooki z twarzą buchaltera demiurg nikczemnych tablic ststystycznych który gra w kości zawsze wychodzi na swoje czy konieczność jest tylko odmiana przypadku a sens tęsknotą słabych ułudą zawiedzionych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wiersz IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 22:04 ładne. Twoje? A Ty...Jak rozumiesz przeznaczenie? A co powiesz na to? Siła skłębionych chmur i skały niepewne jak współczesny świat a jednak moc człowieka w ręku Boga a jednak Bóg dający cierpliwość pasterzom pokorę tym którzy szukają wysoko odpowiedzi w czym sedno ich życia tak blisko ten swiat ten spokój a przecież tak daleko stąd przemija (nie mojego autorstwa niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wiersz IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 21:57 Jak odpowiada Ci Nietsche? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: wiersz IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:20 wiesz nie wiem co chcialabym... na pewno zapomniec i cofnac czas gdy Ciebie nie bylo i nie bylo nic zasnąć i spać sto lat a w roku 99 wracać do początku i spać sto lat a w 99 roku wracać do początku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Co jest doktorku :-] ? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.06.03, 18:24 Sprytnie przerobiłeś jego hasło :-] Rzecz jasna cytat popieram, ale są aspekty jego filozofii, które popieram. Nie chciałbyś wpaść i pochuarzyć ze mną w Niedz. Rodzice wybywają i chciałbym dogodzić swemu podniebieniu, a Ty jesteś lepszym kucharzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Co jest doktorku :-] ? IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 22:39 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Sprytnie przerobiłeś jego hasło :-] Rzecz jasna cytat popieram, ale są aspekty > jego filozofii, które popieram. Nie chciałbyś wpaść i pochuarzyć ze mną w > Niedz. Rodzice wybywają i chciałbym dogodzić swemu podniebieniu, a Ty jesteś > lepszym kucharzem. > Proszę... wyobraź sobie, że to ja przygotuję dla Ciebie właśnie to, na co w niedzielę będziesz miał największą ochotę... Przy łączeniu składników, z których każdy długo będę ważyć w dłoni, będę myślała, że za chwilę Ty, już jako całość, najpierw poczujesz danie, które za chwilę Ci podam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.chello.pl 28.06.03, 00:51 Co za konkurencja, to już dwie osoby chcą ze mną gotować ;) ? A może chcecie upichcić jakiegoś prosiaczka ? Wszystkim takim próbom mówię zdecydowanie nie ! Przez najbliższy czas zamierzam budować pułapkę na słonia o wymiarach 2mx2mx2m i nie będę rozstawać się z łopatą ! Jak co roku, siostra Hygene niech spoczywa w pokoju ! Zdeterminowanych gapiów zapraszam nad jezioro w okolicy Wenecji :) Pozdrawiam dojrzewających studentów, Atrakcyjne Prosię Nie chciałbyś wpaść i pochuarzyć ze mną w > > Niedz. Rodzice wybywają i chciałbym dogodzić swemu podniebieniu, a Ty jes > teś > > lepszym kucharzem. > > > > > Proszę... wyobraź sobie, że to ja > przygotuję dla Ciebie właśnie to, na co w niedzielę > będziesz miał największą ochotę... > Przy łączeniu składników, > z których każdy długo będę ważyć w dłoni, > będę myślała, że za chwilę Ty, już jako całość, > najpierw poczujesz danie, > które za chwilę Ci podam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 02:25 Gość portalu: AP napisał(a): > Co za konkurencja, to już dwie osoby chcą ze mną gotować > ;) ? A może chcecie upichcić jakiegoś prosiaczka ? > Wszystkim takim próbom mówię zdecydowanie nie ! > Przez najbliższy czas zamierzam budować pułapkę na słonia > o wymiarach 2mx2mx2m i nie będę rozstawać się z łopatą ! > Jak co roku, siostra Hygene niech spoczywa w pokoju ! > Zdeterminowanych gapiów zapraszam nad jezioro w okolicy > Wenecji :) Prosiaczku bardzo się mylisz :] nie z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.chello.pl 28.06.03, 05:58 Ach cóż za zaskoczenie :))))) A więc może jednak MNIE chcecie ugotować. Nie ? No wiem, wiem, to nie ja jestem w centrum tego zamieszania, tylko żartowałęm :) Pa Pa I jakby szły słonie, to phukajcie trochę na nie, żeby wpadły w moją pułapkę :)) > Prosiaczku bardzo się mylisz :] > nie z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:16 > Ach cóż za zaskoczenie :))))) A więc może jednak MNIE > chcecie ugotować. Najpierw oddam Ci za pamięć. Najpierw zrzucę z Rochaczów. Najpierw pokażę Ci zaświadczenie o bieli sumienia :-] Potem możemy Cię uwędzić bez skrupułów:-] > Nie ? No wiem, wiem, to nie ja jestem w centrum tego > zamieszania, tylko żartowałęm :) Nie wymigasz się..Podam Koleżance przepis na wędzonego prosiaka. > > Pa Pa > > I jakby szły słonie, to phukajcie trochę na nie, żeby > wpadły w moją pułapkę :)) hm... zamknij wszystkie inne przejścia i zwab je tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.acn.waw.pl 29.06.03, 13:38 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Ach cóż za zaskoczenie :))))) A więc może jednak MNIE > > chcecie ugotować. > > Najpierw oddam Ci za pamięć. Najpierw zrzucę z Rochaczów. Najpierw pokażę Ci > zaświadczenie o bieli sumienia :-] Potem możemy Cię uwędzić bez skrupułów:-] > > > Nie ? No wiem, wiem, to nie ja jestem w centrum tego > > zamieszania, tylko żartowałęm :) > > Nie wymigasz się..Podam Koleżance przepis na wędzonego prosiaka. > > > > > Pa Pa > > > > I jakby szły słonie, to phukajcie trochę na nie, żeby > > wpadły w moją pułapkę :)) > > > hm... zamknij wszystkie inne przejścia i zwab je tam. > uuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:12 > Prosiaczku bardzo się mylisz :] > nie z Tobą... O jak to wspaniale :-] Czuję się wybrańcem :-] Słusznie !! Prosiak jest już obstawiony, jemu nie wolno :-] Co będziemy gotować ? :] Co umiesz? Jaki pokarm umiesz przyżądzać? Pokarm dla duszy też? :-] Tego niegdy dosyć. A co dla ciała? :-] Co z frytkami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Pozytywy wolnego rynku :) IP: *.acn.waw.pl 29.06.03, 13:35 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Prosiaczku bardzo się mylisz :] > > nie z Tobą... > > > O jak to wspaniale :-] Czuję się wybrańcem :-] Słusznie !! Prosiak jest już > obstawiony, jemu nie wolno :-] Co będziemy gotować ? :] Co umiesz? Jaki pokarm > umiesz przyżądzać? Pokarm dla duszy też? :-] Tego niegdy dosyć. A co dla > ciała? :-] Co z frytkami? umiem wszystko :-))) a reszty się nauczę :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Pozytywy wolnego rynku :) Kupa w lesie. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:10 > Co za konkurencja, to już dwie osoby chcą ze mną gotować > ;) ? Nie odezwałeś się...sam sobię ugotuję :( A może chcecie upichcić jakiegoś prosiaczka ? Na rożno z Nim... :-] > Wszystkim takim próbom mówię zdecydowanie nie ! > Przez najbliższy czas zamierzam budować pułapkę na słonia > o wymiarach 2mx2mx2m i nie będę rozstawać się z łopatą ! :-] A to już rozumiem :-] Biedaku, nie wpadnij.:-] > Jak co roku, siostra Hygene niech spoczywa w pokoju ! Dlaczego? A jak inaczaej wyobrażasz sobie robienie kupy w lesie :-] ? > Zdeterminowanych gapiów zapraszam nad jezioro w okolicy > Wenecji :) Że co??? CO Ty bredzisz Prosiak?? Jakiej Wenecji?? Tej na półwyspie Apenińskim? > > Pozdrawiam dojrzewających studentów, > Atrakcyjne Prosię Dogorywających chyba.. :-] Buziec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Co jest doktorku :-] ? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:03 Witaj > Proszę... wyobraź sobie, że to ja > przygotuję dla Ciebie właśnie to, na co w niedzielę > będziesz miał największą ochotę... Na co? Czy wiesz na co mam największą ochotę ? :-] > Przy łączeniu składników, > z których każdy długo będę ważyć w dłoni, > będę myślała, że za chwilę Ty, już jako całość, > najpierw poczujesz danie, > które za chwilę Ci podam Byle nie czarną polewkę lub flaki :-] Przekupić mnie można ewentualnie frytkami :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... dla kuku IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 11:45 Witaj kuku :-) Miło, że są osoby dla których niniejszy wątek mimo, iż trąci już myszką jest jednak strawny :-] Czy wart jest jednak wydrukowania? Nie wiem :-] Ja trzymam sobie jego kopię na dysku. Na pamiątkę. Kiedyś, jeśli Bozia da być dziadkiem będę czytał wybrane fragmenty dorastającym wnukom :-] Dzięuję za gratulacje i pozdrawiam Cię serdecznie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Gburowatość IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 11:40 Dziękuję Ci. A powiedz tak schodząc trochę z tematu czy uważasz, że gbur może być inteligentny? Kim w ogóle jest gbur. Postanowiłem zerknąć do definicji i natknąłem się na takowe: Definicja Beirce'a: Gbur to człowiek, który mówi, kiedy zależy ci na sluchaczu. Wg definicji PWN: gbur m IV, DB. -a, Ms. gburze; lm M. -y, DB. -ów obelż. «człowiek nieokrzesany, zachowujący się ordynarnie, niegrzecznie, nietaktownie; grubianin, prostak, cham» z niem. :-) Pytanie czy będąc inteligentnym można być inteligentnym. Otóż wg mojej wiedzy o inteligencji - można być. Weźmy np. takiego Andrzeja Leppera. Piotr Tymochowicz - spec od wizerunku min. Leppera stwierdził, iż jest to człowiek niezwykle wprost inteligentny, uczący się bardzo szybko i sprawnie. A chyba mało kto zaprzeczy, iż jego zachowanie często gburowate. :-] Co o tym sądzisz? > Zgadzam sie z przedmówczynią - gburem nie jest!! > A do xxxx: moze się oglądają, bo cos jest z tobą nie tak? Poza tym, to jest > wątek inteligentny, nie chcesz, nie czytaj. > Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... bycie ładną IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 11:26 Witaj :-) :-) :-) :-) > Czy zwracanie na siebie uwagi przechodniów jest jednoznaczne z byciem ładną? Będąc często w roli przechodnia zwracam uwagę na osoby nie tylko bardzo ładne. Zwracam uwagę na osoby wyróżniające się w jakikolwiek sposób w tym na obleśnych pijaków, na łyse pały klnące na lewo i prawo, mimowolnie nawet zwracam uwagę na osoby, które ewidentnie pragną zwrócić na siebie uwagę swoim zachowaniem. Zatem faktycznie zwracanie na siebie uwagi nie jest jeszcze tożsame z atrakcyjnością fizyczną..mniemam jednak , że przedmówczyni dla, której jestem gburem :-] wie dlaczego zwraca na siebie uwagę przechodniów :-] Pewnie właśnie dlatego, że jest ładna. Ostatecznie zatem choć sympatia ma jest po Twojej stronie to tezę jej wypowiedzi muszę uznać za zasadną. > Chyba mylisz pojecia, Droga Koleżanko. > Poza tym Sprawdź gburem nie jest!!! :-) Dziękuję za dobre słowo :-] To miłe z Twojej strony. Samokrytycznie jednak muszę uznać, iż czasem być może jestem gburem :-]. Staram się nie być ale pewnie nie zawsze mi wychodzi. Ale staram się bardzo :- ] Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... niewykluczone IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 11:11 Witaj :-] To sympatycznie ,że jesteś "dość ładna" :-)Niewykluczone, że również zwróciłbym na Ciebie uwagę :-) niezależnie od tego czy byś mnie chciała czy nie :-] Będąc umiarkowanym optymistą postaram się przełknąć gorzką pigułkę być może słusznego :-]zarzutu gburowatości. Bardzo jednak jestem ciekaw co konkretnie uznałaś za symptom gburowatości? :-] Pozdrawiam. > Ciekawa jestem, czy jakaś dziewczyna będzie Cię chciała!Ja,nie przeczę, jestem > dosyć ładna(zwracają na mnie uwagę przechodzący) ,ale nie chciałabym takiego > gbura jak Ty.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat niewykluczone - dla Sprawdz IP: *.pl / 192.168.0.* 24.06.03, 16:33 Niewykluczone, ze Cie juz znam:) Chociaz w innym wariancie. Bo masz 27 lat, jestes doktorantem i do tego znudzilo Ci sie mieszkanie w stolicy. Oczywiscie nie bylam w stanie z Toba porozmawiac na temat fraktali. To temat ucielismy taktownie:)Krzyczales na mnie kilka razy, w tym raz bardzo okrutnie i bardzo zasadnie. Ja na Ciebie kilkadziesiat:)Przede wszystkim w bezsile:) Lubiles tez Herberta, ale glownie "Potege smaku" To od razu rzuca sie w oczy, ze stechnicyzowani uderzaja zawsze poezja tzw. ludzi pewnych. Jestes katolikiem- ja za kazdym razem wracam z obszarow granicznych... Oboje cenilismy piekno- ja jednak inaczej. Bo mnie blizej bylo do postawnej a szyderczej Klaryssy Rodde, Tobie... nie moge powiedziec. I bylismy tak chyba z 16 miesiecy. Nie watpie ze tamten Pan to nie ten Pan ( ach, te roznice stylistyczne:) jednak milo wiedziec, ze dwoch takich mezczyzn plata sie po stolicy. kiedys rowniez sie tam platajaca :) kchauchat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Demaskujemy Sprawdzia IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 21:56 > Niewykluczone, ze Cie juz znam:) Witaj, Niewykluczone :-] Chociaz w innym wariancie. Bo masz 27 lat, hm... :-] > jestes doktorantem i do tego znudzilo Ci sie mieszkanie w stolicy. Jestem pod rosnącym wrażeniem :-] ha... Ale byłbym zobowiązany gdybyś przynajmniej nie umieszczała moich danych osobowych tu publicznie :-/ no bo wiesz.... zabawnie jest dopóty dopóki działam incognito. Potem może być już tylko namiętnie, romantycznie lub nijak :-] A mi jak narazie status quo odpowiada :-] >Oczywiscie > nie bylam w stanie z Toba porozmawiac na temat fraktali. Wbraw pozorom potrafiłabyś... No bo przecież na pewnym poziomie żadna wiedza nie jest tajemna, nawet wiedza o fraktalach..Cóż to jest bowiem fraktal. W ujęciu strawnym dla niematematyków, fraktal to takie coś co zazwyczaj niezależnie od powiększenia wygląda tak samo. Innymi słowy taki kwiat kalafioru, albo kwiat paproci.... Mały kawałek jest repliką całości.Wszystko jest jednym, jedno jest wszystkim :-] i tak wnieskończoność. :-] Chmury, linia brzegowa, zarys pasma górskiego, a nawet rozkład masy we wszechświecie - do ich opisu najlepiej nadają się fraktale. Fraktale są wśród nas :-]! Prawda, że strawne? Dla mnie dodatkowo wciągające. >To temat ucielismy > taktownie:) :-] Całkowicie rozumiem, w końcu jesteśmy na forum URODA :-] >Krzyczales na mnie kilka razy, w tym raz bardzo okrutnie i bardzo > zasadnie. hm... :-] Skoro piszesz, to widocznie tak było :-] Już nie krzyczę jednak :-] jest sympatycznie. Wówczas też pewnie było, mimo ,że mogłem krzyczeć. > Ja na Ciebie kilkadziesiat:)Przede wszystkim w bezsile:) :-] Mój tata jest zodiakalnym baranem. Pewnie coś mi zostało i dlatego bywam uparty :-] Gdybym wierzył w zodiak tak to bym pewnie uzasadnił :-] > Lubiles tez Herberta, ale glownie "Potege smaku" To od razu rzuca sie w oczy, > ze stechnicyzowani uderzaja zawsze poezja tzw. ludzi pewnych. hm..Nie znam się na tyle ani na stechnicyzowanych ani na poezji by formułować takie wnioski, ale być może masz rację. A w co Twoim zadaniem uderzają zwykle humaniści? > Jestes katolikiem- ja za kazdym razem wracam z obszarow granicznych... Owszem jestem. Są dołki, są górki ale jestem. > Oboje cenilismy piekno- ja jednak inaczej. Bo mnie blizej bylo do postawnej a > szyderczej Klaryssy Rodde, Tobie... nie moge powiedziec. :-] To napisz. :-] Chętnie przeczytam. Nutka szyderczości, brzydszej siostry ironni też mi nie jest obca. Jak każdemu. Byle nie przecholować, bo od nadmiaru pieprzu zupa robi się niejadalna :-] > I bylismy tak chyba z 16 miesiecy. hm... > > Nie watpie ze tamten Pan to nie ten Pan ( ach, te roznice stylistyczne:) jednak > > milo wiedziec, ze dwoch takich mezczyzn plata sie po stolicy. psss... ciszej bo ktoś się dowie i zabawa się skończy :-] Proszę mi nie obnażać to mojego alter ego.. :-] > kiedys rowniez sie tam platajaca :) > kchauchat :-] Bardzo interesujący post... Dla wyjaśnienia dodam ,że do 27 lat brakuje mi jeszcze 3. Nie jestem również doktorantem. Póki co. Mieszkam w Warszawie i nie znudzi mi się tu zbyt szybko. Czasem jak dostaję szału, jadę w las :-] Reasumując, byłbym Ci niezmiernie zobowiązany gdybyś publicznie nie zastanawiała się ile mam lat, jak mam na imię i nanazwisko oraz jaki mam poziom wykształcenia. Rozmiaru butów też nie chcę tu podawać. :-] Nie tu. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat Re: Demaskujemy Sprawdzia (sic!) IP: *.pl / 192.168.0.* 25.06.03, 13:50 MOTTO: milo wiedziec, ze dwoch takich mezczyzn plata sie po stolicy. > > > > > Reasumując, byłbym Ci niezmiernie zobowiązany gdybyś publicznie nie > zastanawiała się ile mam lat, jak mam na imię i nanazwisko oraz jaki mam > poziom wykształcenia. Rozmiaru butów też nie chcę tu podawać. :-] Nie tu. > Pozdrawiam serdecznie. > Druga ososba liczby pojedynczej to czasem jest chwyt erystyczny, a nie prowokacja czysta :) Nie dociekam. Konstatuje jedynie, ze ja znam tamtego drugiego,o ktorym napisalam i ktory w Warszawie bywa okresowo. Znam go z imienia i nazwiska i nie watpie, ze Ty masz inne. Podobienstwa sa natomiast uderzajace z predkoscia swiatla:) ( nie jestem pewna, czy nie popelnilam tu jakiegos bledu logicznego:)- on by mi dal:) A sam fakt byl dla mnie bardzo milym odkryciem. Jesli chodzi o poetow - pogodzilismy sie przy Lesmianie ale de gustibus...itd. Pozdrawiam rowniez:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... 299 860 & plusmn; 80 km/s IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.06.03, 19:37 Witam. > MOTTO: milo wiedziec, ze dwoch takich mezczyzn plata sie po stolicy. Dwóch takich? Czuję się zduplikowany :-[ Niedobrze. :-] Czy on też ma na imię Sprawdź, kim jest? W co wierzy? Co robi? Znasz go? Na czym polega podobieństwo? A różnice? :-] > Druga ososba liczby pojedynczej to czasem jest chwyt erystyczny, a nie > prowokacja czysta :) Hm... chwyt erystyczny :-] A tak przy okazji to właśnie sobie czytam pisma wielce sławnego retoryka rzymskiego Marka Fabiusz Kwintyliana :-] Ciekawe. Lubię sztukę wypowiedzi. Skąd znasz słowo "erystyka"? Masz adekwatne studia czy po prostu wiesz :-]? >Nie dociekam. Słusznie. :-] (dygresja: właśnie dowiedziałem się, że moja siostra dostała się do całkiem niezłego liceum - cieszę się :):):):)) >Konstatuje jedynie, ze ja znam tamtego drugiego,o ktorym >napisalam i ktory w Warszawie bywa okresowo. Znam go z imienia i nazwiska i >nie watpie, ze Ty masz inne. Podobienstwa sa natomiast uderzajace z >predkoscia swiatla:) ( nie jestem pewna, czy nie popelnilam tu jakiegos bledu >logicznego:) Rozkoszne :-] Ja nie widzę :-] Środki stylistyczne wzbogacają treść - od tego mamy nasz wspaniały język by móc go upiększyć jakąś hiperbolką. - > on by mi dal:) > A sam fakt byl dla mnie bardzo milym odkryciem. hm :-] > Jesli chodzi o poetow - pogodzilismy sie przy Lesmianie ale de >gustibus...itd. :-] > Pozdrawiam rowniez:) I ja wzajemnie piątkowym wieczorem :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat Re: 299 860 & plusmn; 80 km/s IP: *.pl / 192.168.0.* 28.06.03, 16:15 > > > > Czuję się zduplikowany Enter Matrix 2- cytat z kolegi:) Niepotrzebnie sie tak czujesz. Czy on też ma na > W co wierzy? Co robi? Znasz go? Na czym polega > podobieństwo? A różnice? :-] Zaiste znam:) Para sie innym zawodem- bardzo nieodpowiednim dla idealistow. > > > Skąd znasz słowo "erystyka"? Mam zwyczaj szukac u zrodel. Stad znam tez anamorfotyczna styrtomachie:) Ale trawa to tez ladne slowo. I na czasie;) Masz adekwatne studia... Zalezy do czego adekwatne. Srednio adekwatne do mainframe'ow oraz sieci neuronowych, ze sie tak obrazowo wypowiem. Ale staram sie ogolenie nie popadac w wycinkowosc. Roznie wychodzi;) > > Słusznie. :-] (dygresja: właśnie dowiedziałem się, że moja siostra dostała > się do całkiem niezłego liceum - cieszę się :):):):)) > Gratuluje siostrze i prosze trzymac kciuki za moja za 2 lata:) > I ja wzajemnie piątkowym wieczorem :] Tamto to byl Stanislaw Baranczak. Czlowiek, ktory rosci sobie prawo do studiowania nie umie robic podstawowych przypisow, wyszlo:) Przepraszam za gapowatosc- to moja wada immanentna. I pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: 299 860 & plusmn; 80 km/s IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:38 > Niepotrzebnie sie tak czujesz. > > Czy on też ma na > > W co wierzy? Co robi? Znasz go? Na czym polega > > podobieństwo? A różnice? :-] > Zaiste znam:) Para sie innym zawodem- bardzo nieodpowiednim dla idealistow. prawnik :-] księgowy. informatyk? czaszka > > > Mam zwyczaj szukac u zrodel. Stad znam tez anamorfotyczna styrtomachie:) Ciekawe.. "anamorfotyczna" wystąpiło tylko 4 razy w googlach gdy wpisałem ..; "styrtomachie" ani razu. Posiadasz wiedzę tajemną :-] Korci mnie by poindagować Cię o przyczyny jej posiadania. Trawa... hm.. synonim? A co powiesz o Hierochloe australis :-]? Ale > trawa to tez ladne slowo. I na czasie;) > Masz adekwatne studia... > Zalezy do czego adekwatne. Srednio adekwatne do mainframe'ow oraz sieci > neuronowych, ze sie tak obrazowo wypowiem. O, proszę!!! Co wiesz o sieciach neuronowych? :-] >Ale staram sie ogolenie nie popadac > w wycinkowosc. Roznie wychodzi;) hm... napisz mi maila. > > > > Słusznie. :-] (dygresja: właśnie dowiedziałem się, że moja siostra dostał > a > > się do całkiem niezłego liceum - cieszę się :):):):)) > > Gratuluje siostrze i prosze trzymac kciuki za moja za 2 lata:) trzymam. :-) Ciekawe czy do tego czasu utrzymam :-] > > I ja wzajemnie piątkowym wieczorem :] > Tamto to byl Stanislaw Baranczak. A kojarzę. Choć osobiście nie poznałem niestety :( Obecnie papieżowe "Fides et Ratio" studiuję po raz kolejny...Nie ukrywam - pod wpływem jednej z Forumowiczek :-] Czlowiek, ktory rosci sobie prawo do > studiowania nie umie robic podstawowych przypisow, wyszlo:) Przepraszam za > gapowatosc- to moja wada immanentna. Nie przejmuj się :-] Dobrze, że nie transcendentna bo w takim wypadku byłoby Ci trudno o tym napisać :-] > I pozdrawiam:) I wzajemnie :-) hm.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat ostatnio ulubione IP: *.pl / 192.168.0.* 25.06.03, 14:09 To w temacie poezji:) Alez ja juz jestem kobieta skonczenie szczesliwa, tak na wszelki wypadek dodam:) PŁAKAŁA W NOCY, LECZ NIE JEJ PŁACZ GO ZBUDZIŁ Ani, jedynej Płakała w nocy, lecz nie jej płacz go zbudził. Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim. To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi. I półprzytomny wstyd: że ona tak się trudzi, to, co tłumione, czyniąc podwójnie tłumionym przez to, że w nocy płacze. Nie jej płacz go zbudził: ile więc było wcześniej nocy, gdy nie zwrócił uwagi - gdy skrzyp drewna, trzepiąca o komin gałąź, wiatr, dygot szyby związek z prawdą ludzi negowały staranniej: ich szmer gasł, nim wrzucił do skrzynki bezsenności rzeczowy anonim: "Płakała w nocy, chociaż nie jej płacz cię zbudził"? Na wyciągnięcie ręki - ci dotkliwie drudzy, niedotykalnie drodzy ze swoim "Śpij, pomiń snem tę wilgoć poduszki, nocne prawo ludzi". I nie wyciągnął ręki. Zakłóciłby, zbrudził toporniejszą tkliwością jej tkliwość: "Zapomnij. Płakałam w nocy, lecz nie mój płacz cię zbudził. To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... kącik poezji IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.06.03, 19:56 > To w temacie poezji:) Alez ja juz jestem kobieta skonczenie szczesliwa, tak na > wszelki wypadek dodam:) :-] Ech..czyli nie trzeba Cię jeszcze dodatkowo uszczęśliwiać? :-] Poetycznie się nam zrobiło - dobrze :-] Co to za wiersz? Czyjego autorstwa - mów żwawo :-] A oto fragmencik Mickiewiczowski z wiersza "Rezygnacja" z Sonetów erotycznych: "(...).. Nieszczęśliwy, kto próżno o wzajemność woła, Nieszczęśliwszy jes, kogo próżne serce nudzi, Lecz ten u mnie ze wszystkich nieszczęśliwszy ludzi, Kto nie kocha, że kochał, zapomnieć nie zdoła. (...)" :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .. m. IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:01 wszędzie gdzie tylko jestem szukam Twojej twarzy... choć nigdy Cię nie widziałam wypatruje tak, jak gdybyśmy byli umówieni... jak gdyby to że Cie spotkam było oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: m. IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:05 gdy tylko jestem sama zamykam oczy i probuje sobie Ciebie wyobrazic... choc postac jest niewyrazna... to twoja obecnosc przy mnie jest prawie wyczuwalna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. . IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:08 nawet nie wiesz jak bardzo chcialbym w takich chwilach poczuc pod palcami jedrnosc twego ciala... w nozdrzach poczuc Twoj zapach... a w ustach Twoj smak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: m. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.06.03, 22:11 > wszędzie gdzie tylko jestem Gdzie teraz jesteś? > szukam Twojej twarzy... śpiesz się. > choć nigdy Cię nie widziałam > wypatruje tak, jak gdybyśmy byli umówieni... Najbardziej lubię Łazienki :-] > jak gdyby to że Cie spotkam było oczywiste... :-] Kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: m. IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:22 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > wszędzie gdzie tylko jestem > > Gdzie teraz jesteś? :) > > szukam Twojej twarzy... > > śpiesz się. > > > choć nigdy Cię nie widziałam > > wypatruje tak, jak gdybyśmy byli umówieni... > > Najbardziej lubię Łazienki :-] > > > jak gdyby to że Cie spotkam było oczywiste... > > :-] Kto wie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa przepraszam ze sie wtracam... 24.06.03, 22:33 ...ale bylabym wdzieczna jakby szanowny Sprawdz-mentor tego niezwyklego watku i duchowy opiekun forumowiczow zgodnie z danym slowem odpisal na moj post z 13.06 biezacego roku. dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: przepraszam ze sie wtracam... 25.06.03, 12:40 prostuje: 10 czerwiec 23:23 Odpowiedz Link Zgłoś
ekke Re: przepraszam ze sie wtracam... 26.06.03, 13:53 chciałam poinformowac wszystkie drogie koleżanki ze nasz drogi Sprawdź to GRAŻYNKA buuueheeeheeee ściskam mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: przepraszam ze sie wtracam... IP: *.chello.pl 26.06.03, 19:16 ekke napisała: > chciałam poinformowac wszystkie drogie koleżanki ze nasz drogi Sprawdź to > GRAŻYNKA buuueheeeheeee > > ściskam mocno!!! A ja pewnie Alinka, co ? Prosiak Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: przepraszam ze sie wtracam... 26.06.03, 21:06 Gość portalu: AP napisał(a): > A ja pewnie Alinka, co ? > > Prosiak Prosiak!!! tak sie zdziwilam jak Cie zobaczylam ze az musialam to wyrazic:) witaj, tak bez "posrednikow" nie mialam okazji Cie pozdrowic wiec robie to teraz:) Odpowiedz Link Zgłoś
liza24 Re: przepraszam ze sie wtracam... 26.06.03, 22:13 no ja też przeprszam ale nie mogłam się oprzeć.............. :-) temu sprawdziowi należy się chyba jakaś nagroda :-) a swoją drogą ciekaw ile już spotka z inteligentnymi, pięknymi itd odbył dzięki temu postowi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa 1000 post!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.03, 22:36 wpisuje 1000-ny post!!!!!!!!!!!1 Sprawdz nagroda dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: 1000 post!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 14:22 aniesa napisała: > > wpisuje 1000-ny post!!!!!!!!!!!1 Sprawdz nagroda dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!:)))) Nagrody nie unikniesz :-] cz. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: przepraszam ze sie wtracam... IP: *.chello.pl 27.06.03, 13:58 > Prosiak!!! tak sie zdziwilam jak Cie zobaczylam ze az musialam to wyrazic:) > witaj, tak bez "posrednikow" nie mialam okazji Cie pozdrowic wiec robie to > teraz:) mersi buku :) Po prostu przebywam w loży komentatorów :) Ile to się można dowiedzieć, kiedy czyta się żenskie fora ... :) No to teraz czekamy na 2000 :) Pozdrawiam, Wciąż Atrakcyjny Prosiak z wyższym niż poprzednio :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... oby IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 14:25 > > No to teraz czekamy na 2000 :) Oby ilość nie zdominowała jakości > > Pozdrawiam, > Wciąż Atrakcyjny Prosiak z wyższym niż poprzednio :) :-] jeszcze raz gratuluję serdecznie Prosiaczku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: przepraszam ze sie wtracam... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 14:20 > > A ja pewnie Alinka, co ? > > Prosiak Anka, siedź cicho bo nas do końca zdemaskują..:( <:-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: przepraszam ze sie wtracam...-Grażynka IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:43 ekke napisała: > chciałam poinformowac wszystkie drogie koleżanki ze nasz drogi Sprawdź to > GRAŻYNKA buuueheeeheeee Kto Ci powiedział? Jak mogłaś :( Przecież prosiłam wiele razy by nie próbować mnie zdemaskować :( Dlaczego mi to zrobiłaś? Cóżem Ci zawiniła :( > > ściskam mocno!!! Nie szczerze :( Zdradziłaś mnie oświcie :( To smutne. . . . ( >:-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: przepraszam ze sie wtracam... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:40 aniesa napisała: > prostuje: 10 czerwiec 23:23 Odpowiedziane :-] Dobrze, że sprostowałaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Do aniesy Re: przepraszam ze sie wtracam...- upss. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.06.03, 20:05 już odpowiadam. Przepraszam. Mentor :-] Fajnie było być mentorem. Jestem w klimacie bo czytam teraz o czasach mentorów i innych wielkich pedagogach :-] Mentor- to brzmi dumnie i nie widzę tu nawet cienia ironii :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: m. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.06.03, 20:00 hm... Czyżbyś do serca wzięła sobie biblijny cytat "pukajcie a otworzą Wam" ? :-] Chcesz dać mi coś do zrozumienia ?-:-] > wszędzie gdzie tylko jestem > szukam Twojej twarzy... > choć nigdy Cię nie widziałam > wypatruje tak, jak gdybyśmy byli umówieni... > jak gdyby to że Cie spotkam było oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: m. IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 20:19 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > hm... Czyżbyś do serca wzięła sobie biblijny cytat "pukajcie a otworzą Wam" ? > :-] > > Chcesz dać mi coś do zrozumienia ?-:-] > > > > wszędzie gdzie tylko jestem > > szukam Twojej twarzy... > > choć nigdy Cię nie widziałam > > wypatruje tak, jak gdybyśmy byli umówieni... > > jak gdyby to że Cie spotkam było oczywiste... a może Ty wywarzasz otwarte drzwi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: m. -niepewność IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 13:45 > a może Ty wywarzasz otwarte drzwi? hm... Kuchnia jest otwarta dla wszystkich przestrzegających zasad. Zapraszam... Porozmawiamy o tych drzwiach za kulisami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? o jeju jeju! Sprawdż daj juz spokoj tym kobitkom;) IP: *.student.pw.edu.pl 28.06.03, 07:27 jejku,bylam tu z miesiac temu i ciagle te napalone panienki udajace ze im nie zalezy;)...nawet czytac tego nie milalam sily:) Sprawdz,kazda by Ci wskoczyla do łozka na jedno skinienie(mnie nie licz bo jestem tu przelotem:)..I te pseudo- filozoficzne dywagacje...az zal.Ludzie(kobiety;)...jest lato...piekna pogoda ,nie traccie czasu na czczą gadanine tylko cieszcie sie zyciem i słoncem.Pozdrawiam.Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: o jeju jeju! Sprawdż daj juz spokoj tym kobit IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 10:15 Gość portalu: ? napisał(a): > jejku,bylam tu z miesiac temu i ciagle te napalone panienki udajace ze im nie > zalezy;)...nawet czytac tego nie milalam sily:) Sprawdz,kazda by Ci wskoczyla > do łozka na jedno skinienie(mnie nie licz bo jestem tu przelotem:)..I te pseudo > - > filozoficzne dywagacje...az zal.Ludzie(kobiety;)...jest lato...piekna > pogoda ,nie traccie czasu na czczą gadanine tylko cieszcie sie zyciem i > słoncem.Pozdrawiam.Aneta niektóre mówią wprost :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: o jeju jeju! Sprawdż daj juz spokoj tym kobit IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 12:26 (za te reklame oczywiscie nalezy mi sie fortuna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: o jeju jeju! Sprawdż daj juz spokoj tym kobit IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 14:18 Gość portalu: . napisał(a): > (za te reklame oczywiscie nalezy mi sie fortuna :-) :-] Soczek fortuna ewentualnie moglibyśmy wypić razem :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... subtelność IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 14:17 > niektóre mówią wprost :) hmm (:-] A co Ty sądzisz o wypowiedzi Anety? Zgadzasz się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... (..) Sprawdż daj juz spokoj tym kobit _ NIE DAM :) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.06.03, 14:09 Witam Cię > jejku,bylam tu z miesiac temu i ciagle te napalone panienki udajace ze im nie > zalezy;)... hm... A myślisz, że faktycznie zależy :-]? Miałyby odwagę? Jej.. może masz rację...:-], przeciecież nie po to łażę na siłownie i uprawiam sporty, nie po to piję olej by nie zacząć odcinać wreszczie kuponów :-] Zainwestowałem czas. Nerwy i wysiłek intelektualny. Pora na żniwa. :-] >nawet czytac tego nie milalam sily:) Sprawdz,kazda by Ci wskoczyla > do łozka na jedno skinienie(mnie nie licz bo jestem tu przelotem:).. Hm..Zabrzmiało smakowicie. Jej, co ja gadam.. każdy facet chciałby mieć taką świadomość :-] Ale nie każdy chciałby skorzystać pewnie. Problem polega na tym, że ja raczej nie jestem poligamistą :( choć na pokusy masochistycznie lubię się wystawiać :-] Jedno skinienie powiadasz.. hm.. Wbrew wrodzonym skłonnościom jestem zwolennikiem umiaru... Seksualne rozpasanie choć ciału miłe umysłu mego nie przekona... Spacer? Czemu nie. Rowerek, teatr, kino, rozmowa...ale z łóżkiem tak łatwo nie pójdzie... Pomyśl sama.. gdybym folgował mym grzesznym myślom na każdym kroku..gdybym czynił to Forumowiczkom...toż to byłoby sprzeniewierzenie się idei wątku... Zdradziwszy postulaty własnej Listy okryłbym się infamią wobec siebie i innych. :( A zatem: Oblizawszy się...z tęsknym spojrzeniem zwrócę swe myśli ku innemu wykorzystaniu życia :-] Wierzę, że to ma sens. Szkoda ,że jesteś przelotem :-] I te pseudo > - > filozoficzne dywagacje...az zal.Ludzie(kobiety;)...jest lato...piekna > pogoda ,nie traccie czasu na czczą gadanine tylko cieszcie sie zyciem i > słoncem.Pozdrawiam.Aneta :-] Dlatego też osatnio bywam tu rzadziej Anetka (ładne imie)... Też się mam zamiar cieszyć :-] Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t. Re: (..) Sprawdż daj juz spokoj tym kobit _ NIE D IP: *.acn.waw.pl 29.06.03, 14:27 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Witam Cię > > > jejku,bylam tu z miesiac temu i ciagle te napalone panienki udajace ze im > nie > > zalezy;)... > > hm... A myślisz, że faktycznie zależy :-]? Miałyby odwagę? Jej.. może masz > rację...:-], przeciecież nie po to łażę na siłownie i uprawiam sporty, nie po > to piję olej by nie zacząć odcinać wreszczie kuponów :-] Zainwestowałem czas. > Nerwy i wysiłek intelektualny. Pora na żniwa. :-] > > > >nawet czytac tego nie milalam sily:) Sprawdz,kazda by Ci wskoczyla > > do łozka na jedno skinienie(mnie nie licz bo jestem tu przelotem:).. > > Hm..Zabrzmiało smakowicie. Jej, co ja gadam.. każdy facet chciałby mieć taką > świadomość :-] Ale nie każdy chciałby skorzystać pewnie. Problem polega na > tym, że ja raczej nie jestem poligamistą :( choć na pokusy masochistycznie > lubię się wystawiać :-] Jedno skinienie powiadasz.. hm.. > > > Wbrew wrodzonym skłonnościom jestem zwolennikiem umiaru... Seksualne > rozpasanie choć ciału miłe umysłu mego nie przekona... Spacer? Czemu nie. > Rowerek, teatr, kino, rozmowa...ale z łóżkiem tak łatwo nie pójdzie... Pomyśl > sama.. gdybym folgował mym grzesznym myślom na każdym kroku..gdybym czynił to > Forumowiczkom...toż to byłoby sprzeniewierzenie się idei wątku... Zdradziwszy > postulaty własnej Listy okryłbym się infamią wobec siebie i innych. :( A > zatem: Oblizawszy się...z tęsknym spojrzeniem zwrócę swe myśli ku innemu > wykorzystaniu życia :-] Wierzę, że to ma sens. > > > > Szkoda ,że jesteś przelotem :-] > > > > I te pseudo > > - > > filozoficzne dywagacje...az zal.Ludzie(kobiety;)...jest lato...piekna > > pogoda ,nie traccie czasu na czczą gadanine tylko cieszcie sie zyciem i > > słoncem.Pozdrawiam.Aneta > > > > :-] Dlatego też osatnio bywam tu rzadziej Anetka (ładne imie)... > Też się mam zamiar cieszyć :-] > Pozdrawiam serdecznie. co ja na to... nic... jaka to szkoda... ze to nie mnie szukasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... promyk IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.06.03, 00:30 :-] > co ja na to... nic... > jaka to szkoda... ze to nie mnie szukasz Dlaczego tak uważasz? Niech żywi nie tracą nadziei. Poza tym, nie szkodaj. Niekoniecznie bym Ci się spodobał, bo przecież forum to jedno a spotkanie twarzą w twarz to drugie...:-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Przeczytaj - ciekawe. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.06.03, 00:50 polityka.onet.pl/162,1123431,1,0,2406-2003-25,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esta_pen Re: Przeczytaj - ciekawe. IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 01:18 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > polityka.onet.pl/162,1123431,1,0,2406-2003-25,artykul.html zerknęłam myślałam nawet, ze spotkałam kogoś takiego właśnie i może byłoby to rozwiązanie - pomagać ludziom przez dobry dotyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esta_pen Re: Przeczytaj - ciekawe. IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 01:23 > zerknęłam > myślałam nawet, ze spotkałam kogoś takiego właśnie > i może byłoby to rozwiązanie - pomagać ludziom przez dobry dotyk a nawet patrząc na czlowieka z laska w przejsciu podziemnym, ktorego często mijam, zastanawiam sie czy to nie on... czasem myśle, ze to my-widzacy jesteśmy bardziej upośledzeni bo nie potrafimy tak czuc zmysły nas ratują przed bólem ? Odpowiedz Link Zgłoś
esta_pen Re: Przeczytaj - ciekawe. 30.06.03, 01:32 Gość portalu: esta_pen napisał(a): > > zerknęłam > > myślałam nawet, ze spotkałam kogoś takiego właśnie > > i może byłoby to rozwiązanie - pomagać ludziom przez dobry dotyk > > a nawet patrząc na czlowieka z laska w przejsciu podziemnym, > ktorego często mijam, zastanawiam sie czy to nie on... > czasem myśle, ze to my-widzacy jesteśmy bardziej upośledzeni > bo nie potrafimy tak czuc > zmysły nas ratują przed bólem ? nie śpisz jeszcze? chciałabym usłyszeć Twój głos... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... głos IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.06.03, 14:06 > > nie śpisz jeszcze? Nie spałem. Ale nie było mnie w sieci. Czytałem. > chciałabym usłyszeć Twój głos... Za wcześnie. Muszę się z Tobą oswoić najpierw. Miłego dnia :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... nie ratują IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.06.03, 14:03 > a nawet patrząc na czlowieka z laska w przejsciu podziemnym, > ktorego często mijam, zastanawiam sie czy to nie on... Być może nadejdzie czas, gdy podzielimy to co czuje. Prędzej czy później coś się zacznie sypać - to nieuchronne i oczywiste. Pytanie czy do tego czasu człowiek zdąży nauczy się współodczuwania. Pytanie czy da siebie innym na tyle by móc w spokoju ze sobą rozpocząć odejście. > czasem myśle, ze to my-widzacy jesteśmy bardziej upośledzeni > bo nie potrafimy tak czuc W pewnym sensie tak. Nie potrafimy zazwyczaj docenić tego co jest najważniejsze. Tego co tak łatwo utracić. Gdy rok temu złamałem rękę i 3 miesiące łaziłem niczym weteran wojenny z gipsem na świat zacząłem patrzeć całkiem inaczej niż wcześniej. Przez pryzmat szczegółu nad którym dziś znów przeskakuję bez zastanowienia :| > zmysły nas ratują przed bólem ? Raczej go generują - tak myślę. Im większa percepcja tym większy ból - popatrz na wielkich twórców i mękę twórczą. Pamiętasz stoików? Wyłączyć się, zredukować czucie po to by zminimalizować ból. Potrafisz? Ja jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... wspomnienie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.06.03, 13:34 > zerknęłam > myślałam nawet, ze spotkałam kogoś takiego właśnie > i może byłoby to rozwiązanie - pomagać ludziom przez dobry dotyk tak, dobry dotyk... Anegdotka: Kiedyś koleżanka zaprosiła mnie na mszę zorganizowaną dla wspólnoty "Muminki" czyli osób upośledzonych umysłowo. Nie zapomnę momentu gdy jeden chłopak wyrwał się do mikrofonu w momencie modlitwy w intencjach i powiedział "Módlmy się za myszkę, która mi umarła". Każdy człowiek ma w sobie potencjał miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
esta_pen wspomnienie 30.06.03, 15:32 "Módlmy się za myszkę, która mi umarła" moja myszka, ktorą oddałam jakis czas temu nie lubi siedziec w klatce wiec broniac sie przed przed nieuniknionym zamknięciem ma w zwyczaju rozkładać wszystkie łapki i tym samym zwiększać swoją powierzchnię czasem kończy się to tak, że jedna łapka zostaje na zewnątrz a reszta myszki jest w środku płaczemy wtedy razem wniebogłosy Odpowiedz Link Zgłoś
esta_pen ciąg dalszy 30.06.03, 21:25 z tym, że ja jedną reką trzymam myszkę, a drugą precyzyjnie wyłuskuję i odczepiam giętkie smukłe paluszki spomiędzy prętów klatki i wreszcie ją mam i zaczynamy nasz rytuał myszka zaczyna lizać mojego kciuka atłasowym języczkiem i łapie niewidoczne pchełki szuflując szablami ja drapię ją za uszkiem, po łebku, grzbiecie i boczkach i masuję jej elastyczne kończyny czasem próbuję zajrzeć jej do pyszczka i policzyć ząbki ktore dziąsła okrywaja wielką tajemnicą spróbuję na pewno zajrzeć tam jeszcze raz i jeszcze raz gdy odbiorę ją po wakacjach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... myszka IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.07.03, 16:39 (..) > czasem kończy się to tak, że jedna łapka zostaje na zewnątrz a reszta myszki > jest w środku > płaczemy wtedy razem wniebogłosy To było rozkoszne z Twojej strony Myszko :-] Jak ma na imię Twoja myszka? Czy jest miękka w dotyku? Biała? Czarna? Mieszka w trocinach tak jak mój chomik onegdaj? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
kaa1 Re: myszka 02.07.03, 19:32 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > (..) > > czasem kończy się to tak, że jedna łapka zostaje na zewnątrz a reszta mysz > ki > > jest w środku > > płaczemy wtedy razem wniebogłosy > > > To było rozkoszne z Twojej strony Myszko :-] > Jak ma na imię Twoja myszka? Czy jest miękka w dotyku? Biała? Czarna? Mieszka > w trocinach tak jak mój chomik onegdaj? :-] nie. to jest szczurek o roznych imionach: myszka, diabeł, świnia itd. w zależności od sytuacji w jaką mnie wpakuje... kolor: krówka, już nie mięciutka bo podstarzała :) mieszka w sianku a najchetniej pod sofą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Re: myszka IP: *.student.pw.edu.pl / 172.20.6.* 04.07.03, 20:24 > nie. to jest szczurek o roznych imionach: myszka, diabeł, świnia itd. > w zależności od sytuacji w jaką mnie wpakuje... hm... Ma nagi ogon? Jest inteligentny? > kolor: krówka, już nie mięciutka bo podstarzała :) > mieszka w sianku a najchetniej pod sofą Mój pierwszy mieszkał w trocinach. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Jeżeli... 30.06.03, 22:13 Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili Ubodzy duchem, ciebie oskarżając; Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili, Na ich niepewność jednak pozwalając. Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia, Samemu nie kłamiesz, chciaż fałsz panuje, Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia, Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz. .........c.d.n............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaa1 Re: Jeżeli... IP: *.acn.waw.pl 01.07.03, 00:06 aniesa napisała: > Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili > Ubodzy duchem, ciebie oskarżając; > Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili, > Na ich niepewność jednak pozwalając. > Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia, > Samemu nie kłamiesz, chciaż fałsz panuje, > Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia, > Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz. > > .........c.d.n............. potrzebuję waszej pomocy tak wyszlo... po nitce do klebka i przez czyjs pamietnik :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli... 01.07.03, 15:18 Gość portalu: kaa1 napisał(a): > potrzebuję waszej pomocy waszej czyli??? forumowiczow? mojej i Sprawdzia? jak mozemy Ci pomoc? > tak wyszlo... po nitce do klebka i przez czyjs pamietnik :) nie dociekam bo nie rozumiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
kaa1 Re: Jeżeli... 01.07.03, 15:48 aniesa napisała: > Gość portalu: kaa1 napisał(a): > > > > potrzebuję waszej pomocy > > waszej czyli??? forumowiczow? mojej i Sprawdzia? jak mozemy Ci pomoc? > > > tak wyszlo... po nitce do klebka i przez czyjs pamietnik :) > > nie dociekam bo nie rozumiem:) mam wrazenie ze dałam się zasugerować kiedyś wskazuje na to ciąg pewnych zdarzen (oczywiscie z przymrużeniem oka) i nie mowie wcale o Sprawdziu :) ale o zupelnie inneh historii a poczatek byl byc moze tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=1372599&a=2015900 jak uwazacie czy mozna dac sie zaprogramowac i prowadzic swoja postac w wirtualnym swiecia tak, aby dotrzec do wyznaczonego przez kogos celu? ...wiem, wiem, ze jestem głupia Odpowiedz Link Zgłoś
kaa1 Re: Jeżeli... 01.07.03, 16:12 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=1372599&a=2015900 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Ale tak w ogóle IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.07.03, 20:22 to aby było jasne - ja nie wierzę we wróżby - przykro mi :-] Odpowiedz Link Zgłoś
czarnedrzewo siła 02.07.03, 17:33 (..) Zerknąłem tam... Pozdrowiłem autora bo zasługuje na to.. Sensowny jegomość. :-) Argumentacja podobna do mojej. Miło. > jak uwazacie czy mozna dac sie zaprogramowac i prowadzic swoja postac w > wirtualnym swiecia tak, aby dotrzec do wyznaczonego przez kogos celu? ..Można jeśli ma się osobowość podatną na wpływ, zaś ten kto wpływa ma adekwatne zdolności. > ...wiem, wiem, ze jestem głupia ???? Odpowiedz Link Zgłoś
anianikt Re: siła 03.07.03, 10:09 "Mamo. Kiedy wreszcie mnie zabraknie nie rozpaczaj. Pamietaj o tym co za chwile napisze. Nasze serca, moje i twoje. stanowią jedność..... Biją zawsze i niezmiennie jednym rytmem. Taktem którego nic nie jest w stanie zakłucić. A kiedy mnie już nie będzie, a ty będziesz odczuwała tęsknote.... Wtedy położ swoją ręke na piersi i wsłuchaj sie w rytm uderzeń swego serca.I wiedz że gdzies tam........ gdziekolwiek sie znajde, z mojej piersi będzie sie dało dosłyszeć ten sam odgłos. Ten sam rytm. Rytm naszej nieskończonej i wiecznej miłości. Rytm którego nawet śmierć nie jest w stanie przerwać. Bo nawet ona.... Nie ma takiej mocy." kocham Cie Piotrze zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: siła 03.07.03, 11:30 widze, za kacik poetyckie nam sie zrobil...mam dziwne przeczucie, ze to tylko...no nic, niewazne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz.. Re: siła IP: *.student.pw.edu.pl / 172.20.6.* 04.07.03, 20:31 (...) kocham Cie Piotrze zawsze Prosiłem Cię...: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... W czym możemy pomóc? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.07.03, 17:07 Czego Ci trzeba? Mów śmiało :-] (...) > potrzebuję waszej pomocy > tak wyszlo... po nitce do klebka i przez czyjs pamietnik :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Jeżeli... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.07.03, 17:05 Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Odpowiedz Link Zgłoś
mmajja glos zza swiatow 08.07.03, 12:41 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. > Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą > nasyceni. > Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. > Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. > Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami > Bożymi. > Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do > nich należy królestwo niebieskie. > Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z > mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Nie uwazasz ze sa granice kokieterii? Mialam kiedys kolezanke, po szkole baletowej, gwiazde Metra, ktora uprawiala swoisty dualizm: z jednej strony szerzyla "wielkosc i milosc Jezusa" i opowiadala jak mozna Boga wspolczesnie wplesc w zycie, zyc wg. przykazan, byc Prawdziwym Chrzescijaninem, a z drugiej strony chadzala na narko-techno-imprezy, gdzie uzywala sobie z blizszymi i dalszymi znajomymi, nastepnie tydzien mijal jej na odlocie, a kolejny na rozwazaniu skrobanki, a kiedy sie okazywalo ze nic sie nie dzieje, to znow zaczynala cala akcje od poczatku. Bylo to tak hipnotyczne, ze rzeczywiscie pociagala za soba i kobiety i mezczyzn, gdyz byla nietuzinkowa i bardzo zrecznie manipulowala swoim wizerunkiem osoby dobrej - bo przeciez kochajacej "wiecznie zywego Jezusa". Ale... to byla tak totalna profanacja ze az wlos sie jezy. Dzis bedac osoba z pogranicza, czyli zdecydowanie bardziej liberalna i zdystansowana do tematow zwiazanych z wiara, mysle ze sa granice ktorych nie mozna, nie wypada przekraczac. Granice smaku i przyzwoitosci - a jedna z takich granic jest wykorzystywanie wiary jako fetyszu do podrywu, badz zrobienia wrazenia. Swoja droga... I kto to mowi? Prawda?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: glos zza swiatow-Witaj mmaja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 20:59 Witaj :-] Bardzo mi miło ponownie Cię widzieć :-] > > Nie uwazasz ze sa granice kokieterii? :-] Pokaż mi je to zobaczę czy da się przekroczyć bez bólu :-] > > Mialam kiedys kolezanke, po szkole baletowej, gwiazde > Metra, ktora uprawiala swoisty dualizm: Już brzmi ciekawie...zamieniam się we wzrok i czytam łapczywie dalej. >z jednej strony szerzyla "wielkosc i milosc Jezusa" i opowiadala jak > mozna Boga wspolczesnie wplesc w zycie, zyc wg. > przykazan, byc Prawdziwym Chrzescijaninem, a z drugiej > strony chadzala na narko-techno-imprezy, gdzie uzywala > sobie z blizszymi i dalszymi znajomymi, ZACZYNAM SIĘ IRYTOWAĆ... > nastepnie tydzien > mijal jej na odlocie, a kolejny na rozwazaniu skrobanki, > a kiedy sie okazywalo ze nic sie nie dzieje, to znow > zaczynala cala akcje od poczatku. Bylo to tak > hipnotyczne, ze rzeczywiscie pociagala za soba i kobiety > i mezczyzn, gdyz byla nietuzinkowa i bardzo zrecznie > manipulowala swoim wizerunkiem osoby dobrej - bo przeciez > kochajacej "wiecznie zywego Jezusa". Wartość irytacji na poziomie 95% Czytam dalej ... > Ale... to byla tak totalna profanacja ze az wlos sie jezy. > Dzis bedac osoba z pogranicza, czyli zdecydowanie > bardziej liberalna i zdystansowana do tematow zwiazanych > z wiara, mysle ze sa granice ktorych nie mozna, nie > wypada przekraczac. Granice smaku i przyzwoitosci - a > jedna z takich granic jest wykorzystywanie wiary jako > fetyszu do podrywu, badz zrobienia wrazenia. > Swoja droga... I kto to mowi? Prawda?! Przedmiotem mojej irytacji droga Mmaju są dwie rzeczy. Pierwsza to próba powównania mnie do Twojej koleżanki. I Ty jeszcze pytasz mnie granice smaku??? Porównywanie mnie do koleżanki, która narkotyzuje się, puszcza na lewo i prawo, a potem gra świętoszkę jest bardzo ale to bardzo hm.. użyję mocnego słowa - bezczelne! Cóżem takiego uczynił cytując fragment, który mi się podoba, że kpisz sobie ze mnie zarzucając dwulicowość i hipokryzję? Druga sprawa: Fetysz (mówiłem Ci już ,że nadużywasz tego słowa), podryw... Obawiam się droga Mmaju, że jesteś nie na czasie... Gdybyś była łaskawa bardziej wnikliwie obserwować forum i kierunek jego rozwoju zapewne powstrzymałabyś się od swormułowania tak błędnej sugestii..., która wierzę, że wynika po prostu z niewiedzy i nierozeznania a nie ze złej woli.. Podryw - czy naprawdę uważasz, że podrywam tu kogoś na Biblię?? Na czym miałby ów podryw polegać? Kogo miałbym podrywać? Ponownie stwierdzam z przykrością, że pochopnie formułujesz wnioski choć nie formułujesz ich wprost Mmaju. Zapewniam Cię również, że w odróżnieniu , byłonie było, Twojej koleżanki ani nie narkotyzuję się na imprezach techno, ani nie sypiam z kim popanie ( :-] ), ani nie rozważam skrobanki :-], ANI PODKREŚLAM TO nie gram świętoszka, co byłaś uprzejma zasugerować w poście. Mam swoje zasady. Staram się ich trzymać. To wszytko. I nic więcej. Pozdrawiam szorstko. Odpowiedz Link Zgłoś
mmajja Droga Maja 29.07.03, 12:40 I po co sie awanturujesz? Po co te nerwy? To pierwsza refleksja po przeczytaniu Twojego postu. Jestes nieco przeczulony na punkcie swojej osoby, to zle, bo czubek nosa moze z czasem przeslonic nawet Panorame Raclawicka. Ale moze tak zle nie bedzie:) Opisana przez mnie historyjka bylej kolezanki ( aktualnie nie wiem co sie z nia dzieje), to przerysowany przyklad. A przyklady sa po to zeby cos sugerowaly, niekoniecznie musza stanowic dokladne odwzorowanie sytuacji dla ktorej zostaly uzyte. Pomyslalam ze gdzies mi sie te dwa watki lacza ... bardzo luzna granica. Nie badz taki zapatrzony w siebie, ja nie podwazam Twojej wartosci tylko pisze co mi sie skojarzylo. > Witaj :-] Bardzo mi miło ponownie Cię widzieć :-] Mysle ze umiarkowanie, ale do twarzy Ci z drobnym klamstewkiem. > > > > > Nie uwazasz ze sa granice kokieterii? > > :-] Pokaż mi je to zobaczę czy da się przekroczyć bez bólu :-] Bez bolu sie nie da. Oczywiscie bol to zazenowanie obserwatora. > > > Ale... to byla tak totalna profanacja ze az wlos sie jezy. > > Dzis bedac osoba z pogranicza, czyli zdecydowanie > > bardziej liberalna i zdystansowana do tematow zwiazanych > > z wiara, mysle ze sa granice ktorych nie mozna, nie > > wypada przekraczac. Granice smaku i przyzwoitosci - a > > jedna z takich granic jest wykorzystywanie wiary jako > > fetyszu do podrywu, badz zrobienia wrazenia. > > Swoja droga... I kto to mowi? Prawda?! > > Przedmiotem mojej irytacji droga Mmaju są dwie rzeczy. Pierwsza to > próba powównania mnie do Twojej koleżanki. I Ty jeszcze pytasz mnie granice > smaku??? Porównywanie mnie do koleżanki, która narkotyzuje się, puszcza na > lewo i prawo, a potem gra świętoszkę jest bardzo ale to bardzo hm.. użyję > mocnego słowa - bezczelne! Cóżem takiego uczynił cytując fragment, który mi > się podoba, że kpisz sobie ze mnie zarzucając dwulicowość i hipokryzję? To nie tak. Patrz wyzej. I nie uzywaj mocnych slow, bo w tym wypadku zbytnia obrona moze sie okazac uderzaniem w stol. Poza tym nie smialabym z Ciebie kpic....... > > Druga sprawa: > Fetysz (mówiłem Ci już ,że nadużywasz tego słowa) Wrecz przeciwnie , nie naduzywam, a jesli o czyms mi mowiles a ja tego nie zrespektowalam to znaczy ze jestem niereformowalna. , podryw... Obawiam się droga > Mmaju, że jesteś nie na czasie... Pewnie tak. Ale sie smieje, nie masz pojecia. Autentycznie mnie rozbawiles, bo sobie siegnelam pamiecia wstecz, w nasza korespondencje. Gdybyś była łaskawa bardziej wnikliwie > obserwować forum i kierunek jego rozwoju zapewne powstrzymałabyś się od > swormułowania tak błędnej sugestii..., która wierzę, że wynika po prostu z > niewiedzy i nierozeznania a nie ze złej woli.. To prawda, troche nie mam czasu na czytanki, a troche wynika to z oslabienia mojego zachwytu zjawiskiem. Ale czasem dokonuje strzalu i jesli fragment jest niebanalny to go czytam. Podryw - czy naprawdę uważasz, > że podrywam tu kogoś na Biblię?? Na czym miałby ów podryw polegać? Kogo > miałbym podrywać? To juz sam musisz stwierdzic, Ty to wiesz najlepiej. > > > Ponownie stwierdzam z przykrością, że pochopnie formułujesz wnioski choć nie > formułujesz ich wprost Mmaju. Nie zgodze sie z tym. I z tym tez. Zapewniam Cię również, że w odróżnieniu , > byłonie było, Twojej koleżanki ani nie narkotyzuję się na imprezach techno, > ani nie sypiam z kim popanie ( :-] ), ani nie rozważam skrobanki :-], ANI > PODKREŚLAM TO nie gram świętoszka, co byłaś uprzejma zasugerować w poście. Mam > swoje zasady. Alez oczywiscie. Nic dodac nic ujac. Ale czy jesli podkreslisz to po raz 50ty beda one przez fakt podkreslania bardziej cenne? To tylko PR. Mozna byc bez skazy ale... pycha? Wiesz cos o niej? Staram się ich trzymać. To wszytko. I nic więcej. Pozdrawiam > szorstko. Takie szorstkie te twoje pozdrowienia, a ja taka delikatna jestem. Trzymaj sie. Droga Maja Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli2 02.07.03, 18:45 Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili Ubodzy duchem, ciebie oskarżając; Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili, Na ich niepewność jednak pozwalając. Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia, Samemu nie kłamiesz, chciaż fałsz panuje, Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia, Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz. Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem, Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia, Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane Jednako przyjmujesz oba te złudzenia. Jeżeli zniesiesz, aby z twoich słów Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli, Lub gmach swego życia, co runął w nów, Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły. ...................c.d.n..................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Jeżeli2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.07.03, 20:20 No dawaj, dawaj :-) Sprawdzio chcieć jeszcze :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli2 02.07.03, 22:22 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > No dawaj, dawaj :-) Sprawdzio chcieć jeszcze :-] wszystko w swoim czasie Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli3 03.07.03, 21:50 Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili Ubodzy duchem, ciebie oskarżając; Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili, Na ich niepewność jednak pozwalając. Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia, Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje, Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia, Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz. Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem, Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia, Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane Jednako przyjmujesz oba te złudzenia. Jeżeli zniesiesz, aby z twoich słów Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli, Lub gmach swego życia, co runął w nów, Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły. Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył, I na jedną kartę wszystko to postawisz, I przegrasz, i zaczniesz wieść żywot nowy, A żal po tej stracie nie będzie cię trawić. Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie, Serce, hart ducha, aby ci służyły, A gdy się wypalisz, Wola twa zostanie I Wola ta powie ci: "Wstań! Zbierz siły!" ...............c.d.n.................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz.. Re: Jeżeli3 IP: *.student.pw.edu.pl / 172.20.6.* 04.07.03, 20:34 ...Kto jest autorem? P.S. Spolka kommandytowa: polega na tym, ze sa udzialwce, ktorzy nie maja wplywu na kolesi od zarzadzania ale utrzymaja firme partycypując w zyskach oraz kolesia ktory zarzadza firma, bierze udzial w zyskach ale nie jest udzuialowcem w sensie ponoszenia kosztow. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli3 04.07.03, 21:14 to milo ze sprawdziles. utwierdzam sie w przekonaniu ze prawo mnie kompletnie nie interesuje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz Re: Jeżeli3 IP: *.student.pw.edu.pl / 172.20.6.* 04.07.03, 20:35 komandytowa ..jedno "m" Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Jeżeli3 07.07.03, 01:30 Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają i muszą się spotykać aby się ominąć bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze piszą do siebie listy gorące i zimne rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedziec do końca czemu tak się stało są inni co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął byliby doskonali lecz wad im zabrakło bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą miłości się nie szuka jeśli jest albo jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek są tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie mogą być razem --- Pierwszy raz piszę na tym forum... a dlaczego akurat pod Twoim postem... nie wiem... może dlatego, że spodobał mi się wiersz (RK)... A czy Ty wiesz, kto pisał mój?... Noc... cisza... mija pół setki godzin od kiedy ostatni raz spałem... minie połowa tego, co przeszło, zanim znów się położę... Noc... cisza... mój czas... zawsze kochałem noc... Nigdy nie byłem bliżej Tajemnicy niż w takiej chwili... gdy słyszę bicie swojego serca... Noc... cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
panna-migotka uzupełnienie 07.07.03, 01:54 są i tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie mogą być razem ... ...jak bażanty co nigdy nie chodzą parami można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie nasze drogi pocięte schodzą się spowrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: uzupełnienie 07.07.03, 10:52 Wierzysz w drugą stronę? W zejście dróg pociętych? Czy tam będziemy mogli zapomnieć o bólu?... Czy będziemy pamiętać cokolwiek z tej strony? Podobno czas jest najlepszym lekarzem... ale nawet najlepszy lekarz nie może czasem nic zrobić... --- Dlaczego dom rodzinny widać choć go nie ma i lampę co zgaszono trzydzieści lat temu i psa co szczekał grożnie a chciał nas powitać wciąż rzeczywiste to co niemożliwe czemu to co nie jest chlebem ważniejsze od chleba czemu ci co odeszli są bardziej obecni i nawet dawna miłość co straszyła grzechem stroi miny zabawne bo stała się duchem miłość to samotność co łączy najblizszych stąd czyste nawet co jest zbyt gorące fotografie prawdziwe - bo już niepodobne choćbyś nie chciał stać w miejscu tylko się spieszył jak nagietki co kwitną przed dziesiątą rano czemu ból pisze wiersze nie idiotka ręka wszystko po to by pytać co nas łączy z ciałem Odpowiedz Link Zgłoś
panna-migotka Kształt bólu 07.07.03, 14:17 Ostry kształt bólu można złagodzić drgnieniem miłości w sercu gorącym wspomnieniem szczęścia ból mija bo jest tylko bólem podlega upływowi czasu jak nasze życie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Kształt bólu-pytnie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.07.03, 21:54 Witaj ponownie Migotko. > Ostry kształt bólu można złagodzić > drgnieniem miłości w sercu > gorącym wspomnieniem szczęścia > ból mija > bo jest tylko bólem > podlega upływowi czasu > jak nasze życie Dziękuję. Czy miłość mu nie podlega? Czy jest ponad czasem? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Kształt bólu, miłość, czas... 07.07.03, 23:34 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > [...] > > bo jest tylko bólem > > podlega upływowi czasu > > jak nasze życie > > Dziękuję. Czy miłość mu nie podlega? Czy jest ponad czasem? > Może ja odpowiem... przynajmniej w sposób, w jaki ja to rozumiem... Miłość jest w nas... a ponieważ my podlegamy władzy czasu, to ona również... zmienia się, gdy my się zmieniamy... wzrasta, gdy dbamy o nią i umiera, gdy odmawiamy jej prawa do życia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Kształt bólu, miłość, czas... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 20:13 > Miłość jest w nas... a ponieważ my podlegamy władzy czasu, to ona również... > zmienia się, gdy my się zmieniamy... wzrasta, gdy dbamy o nią i umiera, gdy > odmawiamy jej prawa do życia... tak. Odpowiedz Link Zgłoś
panna-migotka Czas .... 08.07.03, 01:50 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Dziękuję. Czy miłość mu nie podlega? Czy jest ponad czasem? przechytrzyłam czas na tarczy zegara szpileczkami uczuć upinam mijające chwile nierównym rytmem serca rozciągam minuty szczęścia twojej obecności przy mnie skracam do sekundy dni łzawej tęsknoty zawisam spojrzeniem na smukłych wskazówkach by cofnąć je lub przyśpieszyć przechytrzyłam czas siłą mojej miłości ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Czas .... 08.07.03, 02:24 panna-migotka napisała: > zawisam spojrzeniem > na smukłych wskazówkach > by cofnąć je lub przyśpieszyć Wiele bym dał aby móc cofnąć czas... albo przynajmniej przesłać wiadomość...a tak... zbieram drobiny szczęścia, które ktoś rozsypał i porzucił... sklejam różę z kryształu, rozbitą przez osobę, której nawet nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Alterku....nie rób tego IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 20:28 > Wiele bym dał aby móc cofnąć czas... albo przynajmniej przesłać >wiadomość...a > tak... zbieram drobiny szczęścia, które ktoś rozsypał i porzucił... sklejam > różę z kryształu, rozbitą przez osobę, której nawet nie znam... Posłuchaj ja nie wiem czy to najlepszy pomysł byś tu tak publicznie pisał o tak osobistych, dodajmy inteymnych sprawach. Pamiętaj, że Wielki Brat nie śpi i na to co tu piszemy patrzą nie tylko przypadkowi internauci ale i ludzie z redakcji GW dajmy na to. Moim zdaniem treść tego posta powinna być treścią maila i to nie dla każdego lecz do osoby, którą darzysz zaufaniem... A tak, każdy może przeczytać i ... może zrobić niewłaściwy użytek - zwracaj na to uwagę i chroń się bardziej... Rzecz jasna do niczego nie zmuszam - zrobisz jak zechcesz - może potrzebujesz takiej formy publicznej rozmowy na ten temat...ale moim zdaniem nie powinieneś. Choćby dlatego, że chyba za mało znasz uczestników forum by powierzać im takie rzeczy. Co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alterku....nie rób tego 14.07.03, 20:58 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Posłuchaj ja nie wiem czy to najlepszy pomysł byś tu tak publicznie pisał o > tak osobistych, dodajmy inteymnych sprawach. Jeśli nie pojawią się tu moje dane osobowe jestem tylko ciągiem liter... zerojedynkowym szeregiem na dysku stojącego niewiadomo gdzie komputera... słowa, które napisałem, są tym co czuję... są moim ego alter... > Pamiętaj, że Wielki Brat nie śpi > i na to co tu piszemy patrzą nie tylko przypadkowi internauci ale i ludzie z > redakcji GW dajmy na to. Ludzie z GW mogą wykorzystać to co napisałem i podać jedynie mój nick i ewentualnie IP... a to mnie jednoznacznie nie identyfikuje... przynajmniej do czasu, gdy nie dogadają się z moim ISP ;)... > Moim zdaniem treść tego posta powinna być treścią > maila i to nie dla każdego lecz do osoby, którą darzysz zaufaniem... Osoba, którą dażę zaufaniem, wie znacznie więcej... tu piszę tylko to co mogę napisać bez narażania na ujawnienie osób, których to dotyczy... > A tak, każdy może przeczytać Po to jest forum... > i ... może zrobić niewłaściwy użytek - zwracaj na to > uwagę i chroń się bardziej... Jak na razie nawet ty - mistrz kamuflażu i archont ukrycia - nie masz pojęcia kim jestem... więc chyba dobrze się kryję :D > Rzecz jasna do niczego nie zmuszam - zrobisz > jak zechcesz - może potrzebujesz takiej formy publicznej rozmowy na ten > temat...ale moim zdaniem nie powinieneś. W inecie prowadzone są jeszcze bardziej intymne rozmowy (oczywiście nie oznacza to, że ja też tak muszę) i większość osób ma je w wielkim poważaniu... Codziennie do tego "śmietnika" dokładane są kolejne TB wiadomości, komentarzy, opinii itp... > Choćby dlatego, że chyba za mało > znasz uczestników forum by powierzać im takie rzeczy. A może to uczestnicy forum wiedzą o mnie tak mało, że mogę pisać bez obawy o "dekonspirację" ;)... > Co Ty na to? A to możesz przeczytać wyżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Kształt bólu 07.07.03, 23:28 panna-migotka napisała: > Ostry kształt bólu można złagodzić > drgnieniem miłości w sercu > gorącym wspomnieniem szczęścia > ból mija > bo jest tylko bólem > podlega upływowi czasu > jak nasze życie > A co jeżeli to miłość przynosi ból?... Czy można mieć nadzieję, że czas go złagodzi?... że pamięć spraw minionych i świadomość straty kiedyś się zatrze? Dlaczego to na co nie mieliśmy wpływu boli najbardziej?... Długo już szukam odpowiedzi na te pytania... i nie znajduję ich... Mam tylko nadzieję, że kiedyś będzie mi dane zasnąć i obudzić się w lepszym świecie... Pytania... Tak wiele pytań, a tylko na nieliczne udaje się znaleźć odpowiedź... Odpowiedz Link Zgłoś
panna-migotka odpowiedź - między mrokiem i światłem 08.07.03, 01:42 ego_alter napisał: > A co jeżeli to miłość przynosi ból?... Czy można mieć nadzieję, że czas go > złagodzi?... że pamięć spraw minionych i świadomość straty kiedyś się zatrze? > Dlaczego to na co nie mieliśmy wpływu boli najbardziej?... Długo już szukam > odpowiedzi na te pytania... i nie znajduję ich... Mam tylko nadzieję, że > kiedyś będzie mi dane zasnąć i obudzić się w lepszym świecie... > Pytania... Tak wiele pytań, a tylko na nieliczne udaje się znaleźć > odpowiedź... ................................... a wtedy słońce objęło mnie światłem i zrozumiałam znów wracam do świata moich marzeń gdzie szczęście wplata się w ludzkie istnienia jak barwna nitka w zgrzebną tkaninę do miejsca w którym radość życia kołysze w ramionach miłość swoje ukochane dziecko tak długo przybywałam w krainie mroku tyle tam twarzy uwięzionych w woalkach smutku nie umiałam ich odkryć dla siebie zamknięta chłodem serca cierpliwie czekałam na powrót zabijałam czas pytaniem kto skazał mnie na tę wędrówkę między ciemnością i światłem kto obdarzył smutną niechcianą rolą Persefony odpowiedź nadpłynęła gorzkim echem ty sama ... sama... sama... To wiersz poetki Marii Fiech. Jakoś dziwnie pasuje do zadawanych tu pytań ... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: odpowiedź - między mrokiem i światłem 08.07.03, 02:28 panna-migotka napisała: > a wtedy słońce objęło mnie światłem > i zrozumiałam > znów wracam do świata moich marzeń > gdzie szczęście wplata się w ludzkie istnienia > jak barwna nitka w zgrzebną tkaninę > do miejsca w którym radość życia > kołysze w ramionach miłość > swoje ukochane dziecko > tak długo przybywałam w krainie mroku > tyle tam twarzy > uwięzionych w woalkach smutku > nie umiałam ich odkryć dla siebie > zamknięta chłodem serca > cierpliwie czekałam na powrót > zabijałam czas pytaniem > kto skazał mnie na tę wędrówkę > między ciemnością i światłem > kto obdarzył smutną > niechcianą rolą Persefony > odpowiedź nadpłynęła gorzkim echem > ty sama ... sama... sama... > > To wiersz poetki Marii Fiech. Jakoś dziwnie pasuje do zadawanych tu pytań ... Najbardziej ranimy tych, których znać już nie chcemy... albo jeszcze nie znamy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: uzupełnienie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.07.03, 21:47 Witaj, masz bardzo ładną nazwę konta pocztowego :-] Czytałaś "Muminki"?Co myślisz o Włóczykiju? > są i tacy co się na zawsze kochają > i dopiero dlatego nie mogą być razem ... smutne..:( > > ...jak bażanty co nigdy nie chodzą parami > > można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie > nasze drogi pocięte schodzą się spowrotem. oblicza miłości. "(...)Dniami rozstania, nocami powroty - ja właśnie za to kocham koty" :-] Pozdrawiam Pannę Migotkę Przyjaciel Muminka Odpowiedz Link Zgłoś
panna-migotka Re: uzupełnienie 08.07.03, 02:03 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Witaj, masz bardzo ładną nazwę konta pocztowego :-] Czytałaś "Muminki"?Co > myślisz o Włóczykiju? Witaj, też mi się podoba panna migotka, ale w zestawieniu z tym kontem pocztowym... ehhh ;-) Pewnie, że czytałam :-) Włóczykij to przyjaciel Muminka, więc także i mój :-) wieczny poszukiwacz szczęścia i odkrywca tajemnicy życia ... szczęśliwy samotnik ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... uzupełnienie cd.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 00:55 > Witaj, też mi się podoba panna migotka, ale w zestawieniu z tym kontem > pocztowym... ehhh ;-) :-] A cóż to szkodzi :-) > Pewnie, że czytałam :-) > Włóczykij to przyjaciel Muminka, więc także i mój :-) Też gram trochę na harmonijce :-] Średnio raz na miesiąc mam ją w ustach :-] > wieczny poszukiwacz szczęścia i odkrywca tajemnicy życia ... > szczęśliwy samotnik ... Szczęśliwy... Pod warunkiem, że ma dokąd wracać co roku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Jeżeli3 -Jest miłość... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.07.03, 21:42 ....trudna jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia jest przewidująca taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie jest miłość wariatka egoistka gapa jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem jest miłość co była ciałem a stała się duchem i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa Witaj, cieszę się, że zajrzałaś. Twój wiersz też mi się podoba, a odpowiedzią na Twoje pytanie jest powyższy wiersz. Autorstwa drugiego nie znam - też ładne. Kiedy czytasz wiersze? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Jeżeli3 -Jest miłość... 07.07.03, 23:49 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Witaj, cieszę się, że zajrzałaś. Witaj... ale nie jestem kobietą :P (ale nie czuj się rozczarowany)... a co więcej znam ciebie... kiedyś mówiłeś mi o tym forum, ale dopiero teraz tu zajrzałem... Nie obawiaj się - twoja tożsamość jest bezpieczna (dałem słowo... i zamierzam go dotrzymać)... Znając twoje imię, jakoś tak dziwnie jest mi pisać do Ciebie "Sprawdziu"... może będę się zwracał po prostu S - jeśli nie masz nic przeciwko temu... > Twój wiersz też mi się podoba, a odpowiedzią > na Twoje pytanie jest powyższy wiersz. Brawo. Więc może jeszcze fragment tegoż autora: "(...) i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą" tylko ten fragment... bo reszta wiersza jest smutna... > Autorstwa drugiego nie znam - też ładne. Ale nie mogę podać ci autora... bo nie ja ten wiersz przytoczyłem :) - musisz więc spytać kogoś innego... > Kiedy czytasz wiersze? Najczęściej nocą... tylko wtedy można się wsłuchać w słowa... zrozumieć to, co z sobą niosą... Na codzień obcuję z nieco innym typem literatury... mniej uduchowionym, a bardziej przyziemnym... A wiersze? czasem uspokajają, czasem pokazują, że życie może być piękniejsze, czasem pomagają zapomnieć choćby na chwilę, a kiedy indziej przywołują wspomnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... weneckie lustro. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 01:14 Witam z niepewnością... :-]..i zaskoczeniem nie małym!!! :-] To Ci niespodzianka! > Witaj... ale nie jestem kobietą :P (ale nie czuj się rozczarowany)... hm.... No dobrze :-] W sumie to nawet powinienem się cieszyć..Poza prosiaczkiem nie mam tu żadnego męskiego desygnatu człowieka :-] > a co > więcej znam ciebie... kiedyś mówiłeś mi o tym forum, ale dopiero teraz tu > zajrzałem... >Nie obawiaj się - twoja tożsamość jest bezpieczna (dałem słowo... > i zamierzam go dotrzymać)... Hm... W takim razie jestem spokojny.. poza jednym wyjątkiem na razie nie zawiodłem się na nikim, komu opowiedziałem o forum... > Znając twoje imię, jakoś tak dziwnie jest mi pisać do Ciebie "Sprawdziu"... Wiem. Ale skoro zaakceptowałeś reguły, a zaakceptowałeś je przystając na wyraźną prośbę dochowania tajemnicy ... to teraz się będziesz ich trzymać drogi kolego :-] Nie ma innego wyjścia :-] Zatem.. Jestem spokojny. No może nie do końca bo czuję, że wpakowałem się w klatkę z lustrem weneckim na własne życzenie :-] P.S. Ja też znam Twoje imię :-] Może jeszcze nie do końca kojarzę ale znam :-] Ciekawę czy Cię zidentyfikuję na tym forum bez posiłkowania się pytaniem wprost poza forum. :-] > może będę się zwracał po prostu S - jeśli nie masz nic przeciwko temu... Nie mam. Cenię zwięzłość. > > > Twój wiersz też mi się podoba, a odpowiedzią > > na Twoje pytanie jest powyższy wiersz. > > Brawo. Więc może jeszcze fragment tegoż autora: > "(...) i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości > czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą" > tylko ten fragment... bo reszta wiersza jest smutna... Wolałbym by pierwsza była ostatnią :-] A Ty? > > > Autorstwa drugiego nie znam - też ładne. > > Ale nie mogę podać ci autora... bo nie ja ten wiersz przytoczyłem :) - musisz > więc spytać kogoś innego... hm..Kogo? :-] > > > Kiedy czytasz wiersze? > > Najczęściej nocą... tylko wtedy można się wsłuchać w słowa... zrozumieć to, co > z sobą niosą... Na codzień obcuję z nieco innym typem literatury... mniej > uduchowionym, a bardziej przyziemnym... ...Tam do kata, nie znałem Cię od tej strony!!! Kimkolwiek jesteś , nikogo z osób, którym mówiłem o forum nie podejrzewałem o zamiłowanie do poezji... Nieufność minimalnie wzrata..:-] >A wiersze? czasem uspokajają, czasem > pokazują, że życie może być piękniejsze, czasem pomagają zapomnieć choćby na > chwilę, a kiedy indziej przywołują wspomnienia... tiaa... A to Ci zagadka...Przepraszam, nie myślę o tym o czym powinienem... Ale zaraz mi przejdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: weneckie lustro. 10.07.03, 01:44 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Witam z niepewnością... :-]..i zaskoczeniem nie małym!!! :-] > To Ci niespodzianka! Życie jest pełne niespodzianek :) > > Zatem.. Jestem spokojny. No może nie do końca bo czuję, że wpakowałem się > w klatkę z lustrem weneckim na własne życzenie :-] niby tak. ja znam ciebie, ty znasz mnie, ale ja wiem kim jesteś, a ty nie wiesz kim jestem ja :D > > P.S. Ja też znam Twoje imię :-] Może jeszcze nie do końca kojarzę ale znam :-] > Ciekawę czy Cię zidentyfikuję na tym forum bez posiłkowania się pytaniem > wprost poza forum. :-] Nie pytaj... za dużo już powiedzialem na tym forum, aby móc odpowiedzieć na to pytanie... przynajmniej na razie... > > Brawo. Więc może jeszcze fragment tegoż autora: > > "(...) i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości > > czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą" > > tylko ten fragment... bo reszta wiersza jest smutna... > > Wolałbym by pierwsza była ostatnią :-] A Ty? Ja również... ale życie nie nagina się do ludzkiej woli... niestety... albo na szczęście... > > > > > Autorstwa drugiego nie znam - też ładne. > > > > Ale nie mogę podać ci autora... bo nie ja ten wiersz przytoczyłem :) - > > musisz więc spytać kogoś innego... > > hm..Kogo? :-] Czytaj dalej wątek - zostało to już wyjaśnione :) > ...Tam do kata, nie znałem Cię od tej strony!!! Kimkolwiek jesteś , nikogo z > osób, którym mówiłem o forum nie podejrzewałem o zamiłowanie do poezji... > Nieufność minimalnie wzrata..:-] od tej strony znała mnie tylko jedna osoba... no może dwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: weneckie lustro. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 20:58 > > Życie jest pełne niespodzianek :) And full of zasadzkas :-] > niby tak. ja znam ciebie, ty znasz mnie, ale ja wiem kim jesteś, a ty nie wiesz > > kim jestem ja :D Otóż to! > Nie pytaj... za dużo już powiedzialem na tym forum, aby móc odpowiedzieć na to > pytanie... przynajmniej na razie... Ok - nie zapytam.. Orkiestro - graj!! :-] > od tej strony znała mnie tylko jedna osoba... no może dwie... Tak czy inaczej to nobilitujące mieć świadomość takiego altera obok siebie przez 5 lat studiów.. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: weneckie lustro. 10.07.03, 23:24 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Życie jest pełne niespodzianek :) > > And full of zasadzkas :-] so be czujny ;) > > od tej strony znała mnie tylko jedna osoba... no może dwie... > > Tak czy inaczej to nobilitujące mieć świadomość takiego altera obok siebie > przez 5 lat studiów.. a żeby jeszcze bardziej cię pognębić - osoba, której się najmniej spodziewasz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: weneckie lustro. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 21:01 (...) > a żeby jeszcze bardziej cię pognębić - osoba, której się najmniej spodziewasz ; > ) A to ciekawe... Naprawdę ciekawe... Umiesz programować w Delphi? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: weneckie lustro. 14.07.03, 20:59 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > A to ciekawe... Naprawdę ciekawe... Umiesz programować w Delphi? :-] Może to niegrzeczne, ale odpowiem pytaniem na pytanie: A kto od nas tego nie potrafi? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... weneckie lustro.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 01:15 Witam z niepewnością... :-]..i zaskoczeniem nie małym!!! :-] To Ci niespodzianka! > Witaj... ale nie jestem kobietą :P (ale nie czuj się rozczarowany)... hm.... No dobrze :-] W sumie to nawet powinienem się cieszyć..Poza prosiaczkiem nie mam tu żadnego męskiego desygnatu człowieka :-] > a co > więcej znam ciebie... kiedyś mówiłeś mi o tym forum, ale dopiero teraz tu > zajrzałem... >Nie obawiaj się - twoja tożsamość jest bezpieczna (dałem słowo... > i zamierzam go dotrzymać)... Hm... W takim razie jestem spokojny.. poza jednym wyjątkiem na razie nie zawiodłem się na nikim, komu opowiedziałem o forum... > Znając twoje imię, jakoś tak dziwnie jest mi pisać do Ciebie "Sprawdziu"... Wiem. Ale skoro zaakceptowałeś reguły, a zaakceptowałeś je przystając na wyraźną prośbę dochowania tajemnicy ... to teraz się będziesz ich trzymać drogi kolego :-] Nie ma innego wyjścia :-] Zatem.. Jestem spokojny. No może nie do końca bo czuję, że wpakowałem się w klatkę z lustrem weneckim na własne życzenie :-] P.S. Ja też znam Twoje imię :-] Może jeszcze nie do końca kojarzę ale znam :-] Ciekawę czy Cię zidentyfikuję na tym forum bez posiłkowania się pytaniem wprost poza forum. :-] > może będę się zwracał po prostu S - jeśli nie masz nic przeciwko temu... Nie mam. Cenię zwięzłość. > > > Twój wiersz też mi się podoba, a odpowiedzią > > na Twoje pytanie jest powyższy wiersz. > > Brawo. Więc może jeszcze fragment tegoż autora: > "(...) i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości > czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą" > tylko ten fragment... bo reszta wiersza jest smutna... Wolałbym by pierwsza była ostatnią :-] A Ty? > > > Autorstwa drugiego nie znam - też ładne. > > Ale nie mogę podać ci autora... bo nie ja ten wiersz przytoczyłem :) - musisz > więc spytać kogoś innego... hm..Kogo? :-] > > > Kiedy czytasz wiersze? > > Najczęściej nocą... tylko wtedy można się wsłuchać w słowa... zrozumieć to, co > z sobą niosą... Na codzień obcuję z nieco innym typem literatury... mniej > uduchowionym, a bardziej przyziemnym... ...Tam do kata, nie znałem Cię od tej strony!!! Kimkolwiek jesteś , nikogo z osób, którym mówiłem o forum nie podejrzewałem o zamiłowanie do poezji... Nieufność minimalnie wzrata..:-] >A wiersze? czasem uspokajają, czasem > pokazują, że życie może być piękniejsze, czasem pomagają zapomnieć choćby na > chwilę, a kiedy indziej przywołują wspomnienia... tiaa... A to Ci zagadka...Przepraszam, nie myślę o tym o czym powinienem... Ale zaraz mi przejdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli4 calosc 07.07.03, 22:37 Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili Ubodzy duchem, ciebie oskarżając; Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili, Na ich niepewność jednak pozwalając. Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia, Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje, Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia, Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz. Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem, Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia, Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane Jednako przyjmujesz oba te złudzenia. Jeżeli zniesiesz, aby z twoich słów Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli, Lub gmach swego życia, co runął w nów, Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły. Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył, I na jedną kartę wszystko to postawisz, I przegrasz, i zaczniesz wieść żywot nowy, A żal po tej stracie nie będzie cię trawić. Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie, Serce, hart ducha, aby ci służyły, A gdy się wypalisz, Wola twa zostanie I Wola ta powie ci: "Wstań! Zbierz siły!" Jeżeli pokory twej zniszczyć nie zdoła tłumu obecność, Pychy nie czujesz, z królem rozmawiając, Jeżeli nie zrani cię wrogów ni przyjaciół niecność, I ludzi cenisz, żadnego nie wyróżniając. Jeżeli zdołasz każdą chwilę istnienia Wypełnić życiem, jakby była wiekiem, Twoja jest ziemia i wszystkie jej stworzenia I - mój synu - będziesz prawdziwym człowiekiem. ego_alter napisał: > Pierwszy raz piszę na tym forum... a dlaczego akurat pod Twoim postem... nie > wiem... może dlatego, że spodobał mi się wiersz (RK)... moze... R.K. zgadza sie:) A czy Ty wiesz, kto > pisał mój?... nie wiem. ja sie nie znam na poezji. nie recytuje wierszow z pamieci, nie zachwycam sie Mickiewiczem, nie udaje ze wzrusza mnie cos co nie wzrusza i nie wstydze sie przyznac ze wielu z nich nie rozumiem. zatrzymuje sie nad tym co piekne, wzruszajace, madre dla mnie i dlatego wpisalam tu ten wiersz. Twojego niestety nie znam. a moze i stety... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter RK, Mickiewicz i piękno... 08.07.03, 00:08 > moze... R.K. zgadza sie:) :D Może rozwiniesz dla S te inicjały? Ja nie mogę, bo nie ja przytoczyłem wiersz... > > A czy Ty wiesz, kto pisał mój?... > nie wiem. ja sie nie znam na poezji. tak jak i ja... > nie recytuje wierszow z pamieci, tak jak i ja :) > nie zachwycam sie Mickiewiczem, Nawet nasz poczciwy Adaś potrafił napisać coś miłego... ot choćby: "Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje, Lać ją z serca, jak źródło wodę z wnętrza leje, Rozwijać ją jak złotą blachę, gdy się kuje Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb, jak nurtuje Źródło pod ziemią, Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: RK, Mickiewicz i piękno... 08.07.03, 00:18 ego_alter napisał: > Może rozwiniesz dla S te inicjały? Ja nie mogę, bo nie ja przytoczyłem wiersz.. ale S. (tez mi glupio mowic do Niego Sprawdz:)) pytal o Twoj wiersz a nie o moj, to bylo pod Twoim postem. > > > A czy Ty wiesz, kto pisał mój?... > > nie wiem. ja sie nie znam na poezji. > > tak jak i ja... > > > nie recytuje wierszow z pamieci, > > tak jak i ja :) > > > nie zachwycam sie Mickiewiczem, > > Nawet nasz poczciwy Adaś potrafił napisać coś miłego... ot choćby: > > "Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje, > Lać ją z serca, jak źródło wodę z wnętrza leje, > Rozwijać ją jak złotą blachę, gdy się kuje > Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb, jak nurtuje > Źródło pod ziemią, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: RK, Mickiewicz i piękno... IP: *.chello.pl 08.07.03, 00:40 To ja jestem Z., jak to zresztą wynika z antycznych postów :) Kiedyś miałem, zdaje się, alter ego, ale on-to-nie-ja i ja-to-nie-on. Biegnę marzyć o złpanych słoniach :) Zawsze atrakcyjny Prosiak. > masz podobny styl pisania do S...jestes Z.? nie chcialabym bys nim byl > ma w sobie to "coś" co cenię w poezji, a czego nie potrafię ubrać w > > słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: RK, Mickiewicz i piękno... 08.07.03, 01:01 Gość portalu: AP napisał(a): > To ja jestem Z., jak to zresztą wynika z antycznych > postów :) Kiedyś miałem, zdaje się, alter ego, ale > on-to-nie-ja i ja-to-nie-on. > Biegnę marzyć o złpanych słoniach :) > > Zawsze atrakcyjny Prosiak. > > > > masz podobny styl pisania do S...jestes Z.? nie > chcialabym bys nim byl > > ma w sobie to "coś" co cenię w poezji, a czego nie > potrafię ubrać w > > > słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: RK, Mickiewicz i piękno... 08.07.03, 11:33 Gość portalu: AP napisał(a): > To ja jestem Z., jak to zresztą wynika z antycznych > postów :) Kiedyś miałem, zdaje się, alter ego, ale > on-to-nie-ja i ja-to-nie-on. > Biegnę marzyć o złpanych słoniach :) jej,przepraszam:) myslalam nie o Tobie a o R. ale chyba ego alter nim nie jest pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: RK, Mickiewicz i piękno... 08.07.03, 00:55 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > Może rozwiniesz dla S te inicjały? Ja nie mogę, bo nie ja przytoczyłem > wiersz.. > > ale S. (tez mi glupio mowic do Niego Sprawdz:)) Mi jest głupio tym bardziej, że go znam :) - więc nie muszę sprawdzać ;) > pytal o Twoj wiersz a nie o > moj, to bylo pod Twoim postem. nie zgodzę się - jednego autora znał (x J.Twardowskiego - a w odpowiedzi przytoczył jego inny wiersz, nie znał zaś autora wiersza, który przytoczyłaś) > > > nie zachwycam sie Mickiewiczem, > > > > Nawet nasz poczciwy Adaś potrafił napisać coś miłego... ot choćby: > > > > "Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje, > > Lać ją z serca, jak źródło wodę z wnętrza leje, > > Rozwijać ją jak złotą blachę, gdy się kuje > > Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb, jak nurtuje > > Źródło pod ziemią, Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: RK, Mickiewicz i piękno... 08.07.03, 11:47 ego_alter napisał: > Mi jest głupio tym bardziej, że go znam :) - więc nie muszę sprawdzać ;) ja tym bardziej nie musze. choc pewnie znasz go tysiac razy lepiej > nie zgodzę się - jednego autora znał (x J.Twardowskiego - a w odpowiedzi > przytoczył jego inny wiersz, nie znał zaś autora wiersza, który przytoczyłaś) mialam inne wrazenie ale nie bedziemy tu sie klocic o szczegoly. Rudyard Kipling A ładnych wierszy miał troszkę > więcej :) czasem warto się przełamać i poszukać... jestem na to zbyt leniwa > Wiersze o miłości to takie moje mikrohobby ;) ... Miło jest czasem wysłać je > komuś specjalnemu :) (nawet przez SMS) ... jeśli ktoś taki istnieje... to szczesciarz z Ciebie jesli masz komu wysylac > nie wiem, kto to jest Z. - więc chyba nim nie jestem :) . pomylilam sie. chodzilo mi o R. ale pewnie nim nie jestes. i dobrze > Zatem kim jestem? nie pytalam o to Aniołem, który z miłości do kobiety poświęcił swoje skrzydła, > > aby być podobnym do ludzi - aby mogła go zobaczyć... i został odtrącony... bo > już nie był aniołem... dziwne...wlasnie wczoraj ogladalam Miasto Aniolow po raz 4 juz chyba.. jesli Cie nie widziala wczesniej to nie mogla Cie kochac a Ty nie mogles na to liczyc. to bylo ryzyko z Twojej strony. moze niepotrzebne a moze wrecz przeciwnie. coz, anioly choc piekne sa tylko aniolami. ludzie potrzebuja ludzi > > dla mnie jest po prostu madry w taki ludzki, prosty sposob > > :) > pięknie powiedziane zwyczajnie to co proste i zwyczajne jets piekne > A czytałaś może jego "Niecodziennik"? nie. przeczytam jak znajde to czego szukam Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 12:45 aniesa napisała: > ja tym bardziej nie musze. choc pewnie znasz go tysiac razy lepiej zapytam z ciekawości - znasz go z forum, czy w rzeczywistości też? > > A ładnych wierszy miał troszkę > > więcej :) czasem warto się przełamać i poszukać... > > jestem na to zbyt leniwa > Ja też jestem leniwy... ale coś znajdę dla Ciebie (może to Cię przekona ;) Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę, Nie tracę zmysłów, kiedy cie zobaczę; Jednakże gdy cię długo nie oglądam Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam I tęskniąc sobie zadaję pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie? Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu W myśli twojego odnowić obrazu; Jednakże nieraz czuję mimo chęci, Że on jest zawsze blisko mej pamięci. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie? Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale, Abym przed tobą szedł wylewać żale; Idąc bez celu, nie pilnując drogi, Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi; I wchodząc sobie zadaję pytanie: Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie? Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił, Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem, Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie? Kiedy położysz rękę na me dłonie, Luba mię jakaś spokojność owionie, Zda się, że lekkim snem zakończę życie; Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie, Które mi głośno zadaje pytanie: Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie? Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał, Wieszczy duch mymi ustami nie władał; Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem, Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem; I zapisałem na końcu pytanie: Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie? To też nasz Adaś :D... i co powiesz na taką poezję? chyba miło jest dostać coś takiego :) > > Wiersze o miłości to takie moje mikrohobby ;) ... Miło jest czasem wysłać > > je komuś specjalnemu :) (nawet przez SMS) ... jeśli ktoś taki istnieje... > > to szczesciarz z Ciebie jesli masz komu wysylac > Miałem :( ... > > nie wiem, kto to jest Z. - więc chyba nim nie jestem :) . > > pomylilam sie. chodzilo mi o R. ale pewnie nim nie jestes. i dobrze R. też nie jestem - dopiero w ostatnich dniach wszedłem na to forum... > > Zatem kim jestem? > > nie pytalam o to nawet w myśli? ;) > > Aniołem, który z miłości do kobiety poświęcił swoje skrzydła, > > > > aby być podobnym do ludzi - aby mogła go zobaczyć... i został odtrącony... > > bo już nie był aniołem... > > dziwne...wlasnie wczoraj ogladalam Miasto Aniolow po raz 4 juz chyba.. Bardzo lubię ten film... ale to troszkę inna historia niż moja... > jesli > Cie nie widziala wczesniej to nie mogla Cie kochac a Ty nie mogles na to > liczyc. to bylo ryzyko z Twojej strony. Nie przegrywa tylko ten, kto nie ryzykuje... ale taka osoba również nigdy nie wygra... > moze niepotrzebne a moze wrecz przeciwnie. żadna miłość nie jest niepotrzebna... każda jest ważna... wyjątkowa... warta tego, aby istnieć... > coz, anioly choc piekne sa tylko aniolami. ludzie potrzebuja ludzi A więc anioł nie może stać się człowiekiem?... więc to wszystko było niepotrzebne?... nie odmawiaj aniolom prawa do miłości... > > pięknie powiedziane > > zwyczajnie > to co proste i zwyczajne jets piekne > piękno kryje się w wielu miejscach... w kropli rosy na trawie... biedronce na liściu... łagodnym powiewie wiatru... w spojrzeniu... w tym co najprostsze i najbardziej codzienne... czasem tak bardzo, że tego nie zauważamy... > > > A czytałaś może jego "Niecodziennik"? > > nie. przeczytam jak znajde to czego szukam Powiedz, czego szukasz... może będę mógł pomóc... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 14:16 ego_alter napisał: > zapytam z ciekawości - znasz go z forum, czy w rzeczywistości też? odpowiedzialabym Ci ale S jest chorobliwie wyczulony (S-nie gniewaj sie;)) na punkcie swojej prywatnosci wiec usmiecham sie tajemniczo. > Ja też jestem leniwy... ale coś znajdę dla Ciebie (może to Cię przekona ;) ale przekona do czego?:) do Mickiewicza? nic z tego. nie lubie i juz. ja jestem uparte stworzenie > To też nasz Adaś :D fakt, zapomnialam ze to on napisal... i co powiesz na taką poezję? milutka ale nie gleboka. nieszkodliwe w kazdym badz razie chyba miło jest dostać coś > takiego :) bardzo mozliwe, ale ja ten wiersz juz kiedys slyszlam od kogos i wynikly z tego same problemy. milosc ktora wychodzi z przyjazni...dziekuje za ten zestaw. byl ciezkostrawny. > > to szczesciarz z Ciebie jesli masz komu wysylac > > > Miałem :( ... hmm...robi nam sie watek samotnych serc > > > Zatem kim jestem? > > > > nie pytalam o to > > nawet w myśli? ;) moze przez pare sekund > żadna miłość nie jest niepotrzebna... każda jest ważna... wyjątkowa... warta > tego, aby istnieć... tez tak myslalam, a teraz? teraz juz nie wiem... > > coz, anioly choc piekne sa tylko aniolami. ludzie potrzebuja ludzi > > A więc anioł nie może stać się człowiekiem?... więc to wszystko było > niepotrzebne?... nie odmawiaj aniolom prawa do miłości... nikomu nie odmawiam prawa do milosci. ale Ty nie jestes aniolem i nie wydaje mi sie by jakikolwiek mogl stac sie czlowiekiem > piękno kryje się w wielu miejscach... w kropli rosy na trawie... biedronce na > liściu... łagodnym powiewie wiatru... w spojrzeniu... w tym co najprostsze i > najbardziej codzienne... czasem tak bardzo, że tego nie zauważamy... wlasnie tak > > > A czytałaś może jego "Niecodziennik"? > > > > nie. przeczytam jak znajde to czego szukam > > Powiedz, czego szukasz... może będę mógł pomóc... :) moze inaczej to ujme-nie czegos a kogos i nie szukam a czekam. hmm..a moze szukam czekajac? "...and I still haven't found what I'm looking for" :) znasz ta piosenke? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 15:15 aniesa napisała: > > zapytam z ciekawości - znasz go z forum, czy w rzeczywistości też? > > odpowiedzialabym Ci ale S jest chorobliwie wyczulony (S-nie gniewaj sie;)) na > punkcie swojej prywatnosci wiec usmiecham sie tajemniczo. no to chyba wystarczy za odpowiedź ;) > > > Ja też jestem leniwy... ale coś znajdę dla Ciebie (może to Cię przekona ;) > > ale przekona do czego?:) do Mickiewicza? nic z tego. nie lubie i juz. ja > jestem uparte stworzenie przekona do poezji... do szukania w niej piękna... :) > > > i co powiesz na taką poezję? > > milutka ale nie gleboka. nieszkodliwe w kazdym badz razie nie wszystko co miłe (lub piękne) musi być głębokie... i nie każdy musi odbierać to w taki sam sposób... a kiedyś właśnie tym wierszem udało się załagodzić kłótnię... > > > chyba miło jest dostać coś takiego :) > > bardzo mozliwe, ale ja ten wiersz juz kiedys slyszlam od kogos i wynikly z > tego same problemy. milosc ktora wychodzi z przyjazni... hmm... chyba źle dobrałem wiersz w takim razie... ale miłość może wyjść z przyjaźni... podobnie jak i z wielu innych uczuć (czasem nawet z tych negatywnych... ale to niezbyt częste)... > dziekuje za ten zestaw. byl ciezkostrawny. na pewno źle dobrałem wiersz... > > > > to szczesciarz z Ciebie jesli masz komu wysylac > > > > > Miałem :( ... > > hmm...robi nam sie watek samotnych serc > oj... czy wierzysz, że każdy ma gdzieś swoją "drugą połówkę"? jeśli tak to serce nigdy nie jest samotne... co najwyżej może być czekające... "... czekać ufając, że przyjdzie ktoś, kto dpełni nas... kto sprawi, że świat nabierze barw, smaku, dźwięku ..." > > > > Zatem kim jestem? > > > > > > nie pytalam o to > > > > nawet w myśli? ;) > > moze przez pare sekund :) > > żadna miłość nie jest niepotrzebna... każda jest ważna... wyjątkowa... warta > > tego, aby istnieć... > > tez tak myslalam, a teraz? teraz juz nie wiem... ktoś bardzo mocno cię zranił... nie pytam kto... ale jeśli chcesz porozmawiać... po prostu daj znać... (ja też kiedyś potrzebowałem szczerej rozmowy... nie znalazłem nikogo, i utraciłem część siebie... nie wiem czy nie bezpowrotnie)... > > > coz, anioly choc piekne sa tylko aniolami. ludzie potrzebuja ludzi > > > > A więc anioł nie może stać się człowiekiem?... więc to wszystko było > > niepotrzebne?... nie odmawiaj aniolom prawa do miłości... > > nikomu nie odmawiam prawa do milosci. ale Ty nie jestes aniolem i nie wydaje > mi sie by jakikolwiek mogl stac sie czlowiekiem może kiedyś powiem kim jestem... ale na razie wolę pozostać aniołem bez skrzydeł... > > piękno kryje się w wielu miejscach... w kropli rosy na trawie... biedronce > > na liściu... łagodnym powiewie wiatru... w spojrzeniu... w tym co > > najprostsze i najbardziej codzienne... > > czasem tak bardzo, że tego nie zauważamy... > > wlasnie tak niestety, większość jest tak zabiegana, że nie potrafi przystanąć i zachwycić się czymś tak ulotnym... > > Powiedz, czego szukasz... może będę mógł pomóc... :) > > moze inaczej to ujme-nie czegos a kogos i nie szukam a czekam. hmm..a moze > szukam czekajac? zawsze na coś czekamy... czasem tak długo, że gdy to następuje nie potrafimy już tego rozpoznać... bo jest jak diament, który dopiero trzeba z wysiłkiem oszlifować aby stał się błyszczącym brylantem... a wiele osób czeka na brylanty nie zauważając diamentów - boją się pracy, wysiłku... mam nadzieję, że Ty taka nie jesteś... J. Kasprowicz - taki mały wiersz o czekaniu... :) Czekałem na ciebie wczora, Od rana czekałem do rana, Wywiodła mnie w pole tęsknota, Miłością twoją pijana. Przenigdy już czekać nie będę, Takem chciał zarzec się w gniewie, Lecz kłamstwo jest obce mej duszy, O fałszu nic serce me nie wie. Więc powiem ci prosto i szczerze, Ty moje dziwne kochanie: Chociażbym wieki miał czekać, Dość woli na to mi stanie. Bo cóż ja mam czynić, niebożę, Jeśli nie czekać do końca? Wszakże ty jesteś zachodem I wschodem mojego słońca. > "...and I still haven't found what I'm looking for" :) znasz ta piosenke? U2? nie wiem, czy dobrze kojarzę... ale to chyba ich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP A może Kazimierz ? IP: *.chello.pl 08.07.03, 15:33 A kiedy będziesz moją żoną, umiłowaną, poślubioną, wówczas się ogród nam otworzy, ogród świetlisty, pełen zorzy. Rozwonią nam się kwietne sady pachnąć nam będą winogrady i róże śliczne i powoje całować będą włosy twoje Pójdziemy cisi, zamyśleni wśród złotych przymgleń i promieni pójdziemy wolno alejami pomiędzy drzewa, cisi, sami. Gałązki ku nam zwisać będą, narcyzy piąć się srebrną grzędą, i padnie biały kwiat lipowy na rozkochane nasze głowy Ubiorę ciebie w błękit kwiatów, nizapominek i bławatów ustroję ciebie w paproć młodą i świat rozświetlę twą urodą Pójdziemy cisi, zamyśleni wśród złotych przymgleń i promieni pójdziemy w ogród pełen zorzy, kędy drzwi miłość nam otworzy Myślę sobie, że jeżeli umiesz kochać, to miłość Cię znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 15:43 Gość portalu: AP napisał(a): > Myślę sobie, że jeżeli umiesz kochać, to miłość Cię > znajdzie. Prosiaczek, a ten optymistyczny wniosek to do mnie czy altera?:) p.s.nie wiem czy S. przekazal-moje gratulacje zpowodu wyzszego:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 16:08 aniesa napisała: > Gość portalu: AP napisał(a): > > > > Myślę sobie, że jeżeli umiesz kochać, to miłość Cię > > znajdzie. > > Prosiaczek, a ten optymistyczny wniosek to do mnie czy altera?:) Może do obojga ;) > p.s.nie wiem czy S. przekazal-moje gratulacje zpowodu wyzszego:) To i ja się dołączę :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: A może Kazimierz ? IP: *.chello.pl 08.07.03, 16:52 > > > Myślę sobie, że jeżeli umiesz kochać, to miłość Cię > > znajdzie. > > Prosiaczek, a ten optymistyczny wniosek to do mnie czy altera?:) A takie tam rzucone w przestrzeń .. > > p.s.nie wiem czy S. przekazal-moje gratulacje zpowodu wyzszego:) stopnia zabrudzenia skóry ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 23:09 Gość portalu: AP napisał(a): > > p.s.nie wiem czy S. przekazal-moje gratulacje zpowodu > wyzszego:) > > stopnia zabrudzenia skóry ? :) nie. stopnia zadzierania noska:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: A może Kazimierz ? IP: *.chello.pl 08.07.03, 23:29 > > > > p.s.nie wiem czy S. przekazal-moje gratulacje zpowodu > > wyzszego:) > > > > stopnia zabrudzenia skóry ? :) > > nie. stopnia zadzierania noska:) Prosiaki muszą zadzierać nos, kiedy chcą zobaczyć latem żołędzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 23:32 Gość portalu: AP napisał(a): > Prosiaki muszą zadzierać nos, kiedy chcą zobaczyć latem > żołędzie :) wlasnie o tym mowie:) poza tym zawsze uwazalam ze ryjek prosiaczka to jego najmilsza czesc:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Zaskoczenie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:19 Nie byłem tu od 2 dni bo miałem ciężkie przejścia w pracy i w szkole...Wchodzę na forum z nadzieją, że ktoś odpowie na ostatni skromny pościk a tu!!...Czuje sie przerosniety.. Jak ja zagospodaruje te wszystkie posty.. A moze nie powinienem zagospodarowywac - niech żyje swoim życiem...Na cóż ogrodnik dębowi, który prężnie rośnie? Po coż dmuchać w żagle gdy wiatr pochwyciły... [alter_ego czekam na telefon, dzwoniłem włoczysz się po nocach powsinogo :-] Nie chcesz pójśc na piwo czy co? :-] Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] Prosiak -refleksja: Nie wiedziałem, że wierszowanie może dostarczyć tyle frajdy. Rzecz jasna warunkiem jest zebranie odpowienich entuzjaztów. Na prawdę jestem pozytywnie zaskoczony... Czyżby ostatnie przedśmiertny drgawki forumowe?:-] Niczym błysk supernowej, po której rozbłysku zostaje ślad gwiezdny...Ale nawet jeśli to drgawki to ,dalibóg sympatyczne :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Zaskoczenie IP: *.chello.pl 10.07.03, 10:20 > Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] Przynajmniej będziesz miał satysfakcję ze zeswatania :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa chlopcy... 10.07.03, 11:38 Kochany Sprawdziu: > > Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] ja nikogo nie podrywam. kobiety nie sa od tego by podrywac. zreszta mimo ze sie malo znamy, chyba wiesz jakie mam poglady na ten temat:) tak wiec nic mi tu nie imputuj Prosiaczku Miły: > Przynajmniej będziesz miał satysfakcję ze zeswatania :) watpliwa. ego poczul sie smiertelnie obrazony i mnie mile acz oschle pozegnal. Ego_alter: nie bądż zazdrosny... jestem niereformowalny w poglądach, a zatem nie nadaję się na partnera dla Aniesy ojojoj, ale sie oburzylem! widze ze jak ktos powie cos nie po Pana mysli to straszne fochy Pan stroi. ja nie cierpei obrazalskich mezczyzn wiec rzeczywiscie nie nadajesz sie na mojego partnera Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 12:22 aniesa napisała: > > > Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] > > ja nikogo nie podrywam. kobiety nie sa od tego by podrywac. zreszta mimo ze > sie malo znamy, chyba wiesz jakie mam poglady na ten temat:) tak wiec nic mi > tu nie imputuj onie, nie zgodzę się - kobieta również może starać się zainteresować faceta swoją osobą (nie ma powodu, aby tak nie było... swoją drogą to może być całkiem mile :) )... dlaczego kobieta ma być bierną, bezwolną istotką czekającą, aż ktoś ją wybierze?... > > Prosiaczku Miły: > > Przynajmniej będziesz miał satysfakcję ze zeswatania :) > > watpliwa. ego poczul sie smiertelnie obrazony i mnie mile acz oschle > pozegnal. bynajmniej nie pożegnał - zaznaczyłem, że chciałbym kontynuować dyskusję, ale odniosłem wrażenie, że Ty sobie tego nie życzysz... a nie przywykłem nikogo przymuszać do mojej woli :) > > Ego_alter: > > nie bądż zazdrosny... jestem niereformowalny w poglądach, a zatem nie > > nadaję się na partnera dla Aniesy > > ojojoj, ale sie oburzylem! widze ze jak ktos powie cos nie po Pana mysli to > straszne fochy Pan stroi. ja nie cierpei obrazalskich mezczyzn wiec > rzeczywiscie nie nadajesz sie na mojego partnera hahahaha - źle odczytałaś moje intencje :) ... na moje oburzenie też trzeba sobie zasłużyć (pamiętasz to?)... po prostu odniosłem (kolejne ;) ) wrażenie, że moje poglądy nie podobałyby się tobie - ale przecież mogę się mylić... i nawet zmienić (tylko krowa nie zmienia poglądów... i cały czas je trawę), ale zmiana nigdy nie jest z dnia na dzień - to proces stopniowy... kto wie, może nawet chętnie bym z Tobą podyskutował na żywo - i wtedy mogłabyś się przekonać jaki jestem... również łatwo się nie obrażam (nawet mój KF nie gościł jeszcze nikogo)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 10.07.03, 12:55 ego_alter napisał: > onie, nie zgodzę się - kobieta również może starać się zainteresować faceta > swoją osobą (nie ma powodu, aby tak nie było... swoją drogą to może byc całkiem mile :) zainteresowac tak, ale taki "czysty" podryw to meska domena. tak samo nie wyobrazam sobie zebym otwierala drzwi i przepuszczala mezczyzne pierwszego:) dlaczego kobieta ma być bierną, bezwolną istotką czekającą, aż > ktoś ją wybierze?... > > Wy mezczyzni jestescie slodcy w swojej niewiedzy:) to nie Wy wybieracie a kobieta pozwala sie wybrac. tylko trzeba to robic dyskretnie tak byscie mieli pewnosc ze zachowaliscie status lowcy. no ale juz milcze, bo zdradze za wiele kobiecych tajemnic:) > bynajmniej nie pożegnał - zaznaczyłem, że chciałbym kontynuować dyskusję, ale > odniosłem wrażenie, że Ty sobie tego nie życzysz... a nie przywykłem nikogo > przymuszać do mojej woli :) wczoraj sie troche zirytowlaam bo ja jedno a Ty ciagle swoje. dzis mi przeszlo (odrobine). kobieta zmienna jest > hahahaha - źle odczytałaś moje intencje :) ... na moje oburzenie też trzeba > sobie zasłużyć (pamiętasz to?) nie badz taki pyszny! ... po prostu odniosłem (kolejne ;) ) wrażenie, > że moje poglądy nie podobałyby się tobie nie podoba mi sie ze kazda nie-dziewica to dla Ciebie synonim puszczalstwa kto wie, może > nawet chętnie bym z Tobą podyskutował na żywo - i wtedy mogłabyś się przekonać > jaki jestem... na zywo??? no cos Ty! a co z Twoja prywatnoscia? również łatwo się nie obrażam i chwala za to! (nawet mój KF nie gościł jeszcze > nikogo)... KF-krwiozercza furia? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 13:29 aniesa napisała: > zainteresowac tak, ale taki "czysty" podryw to meska domena. a czymże jest ten podryw jeśli nie próbą zainteresowania sobą (wyglądem, osobowością itp) drugeij osoby?... przydzielanie domen dla płci kojarzy mi się z jakąś nierównością (tego nie wolno, to nie wypada - bo to "męska domena")... > tak samo nie > wyobrazam sobie zebym otwierala drzwi i przepuszczala mezczyzne pierwszego:) ja również... choć taka sytuacja wyglądałaby całkiem ciekawie... ;) może niekoniecznie jest to "męska domena", ale raczej kwestia umiejętności zachowania się w danej sytuacji... > Wy mezczyzni jestescie slodcy w swojej niewiedzy:) to nie Wy wybieracie a > kobieta pozwala sie wybrac. tylko trzeba to robic dyskretnie tak byscie mieli > pewnosc ze zachowaliscie status lowcy. no ale juz milcze, bo zdradze za wiele > kobiecych tajemnic:) oj nie wiem, nie wiem... może tylko pozwalamy wam tak myśleć... ;) > wczoraj sie troche zirytowlaam bo ja jedno a Ty ciagle swoje. dzis mi > przeszlo (odrobine). hmm... myślę, że dość dobrze wytłumaczyłem swoje motywy... ale cieszę się, że już się nie irytujesz (no może odrobinkę ;) )... > kobieta zmienna jest dobrze, że nie zimną ;) > nie badz taki pyszny! oj, bo znów pokażę lustro ze wskazaniem na konkretny post ;) > > > ... po prostu odniosłem (kolejne ;) ) wrażenie, > > że moje poglądy nie podobałyby się tobie > > nie podoba mi sie ze kazda nie-dziewica to dla Ciebie synonim puszczalstwa tego nie napisałem... i nie udałoby Ci się tego udowodnić... za to napisałem, że miłe jest jeśli oboje nie mają wcześniejszych doświadczeń, że to tworzy dodatkową "więź" między nimi... nie napisałem, że jeśli pokocham nie-dziewicę, to odrzucę taką miłość... napisałem za to, że nie byłoby łatwe pogodzić się z jej przeszłością... że istnieje pamięć, nieświadome porównania, czasem zbyt szybko wypowiedziane słowa - i to może ranić tą drugą osobę... proszę, nie wkładaj mi na klawiaturę tego, co z niej nie wyszło... i próbuj rozumieć tekst tak, jak rozumiał piszący go... > > na zywo??? no cos Ty! a co z Twoja prywatnoscia? jeszcze nie teraz... ale może niedługo... jeśli Ty również chciałabyś się spotkać... ale jeszcze nie czas... > > > również łatwo się nie obrażam > > i chwala za to! chwała za coś co powinno być normą???? > > (nawet mój KF nie gościł jeszcze > > nikogo)... > > KF-krwiozercza furia? killfile - lista automatycznie ignorowanych osób, ale podoba mi się Twój sposób interpretacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 10.07.03, 13:47 ego_alter napisał: > > zainteresowac tak, ale taki "czysty" podryw to meska domena. > > a czymże jest ten podryw jeśli nie próbą zainteresowania sobą (wyglądem, > osobowością itp) drugeij osoby?... przydzielanie domen dla płci kojarzy mi się z jakąś nierównością (tego nie wolno, to nie wypada - bo to "męska domena")... zwal jak zwal. ja nie wyobrazam sobie bym przysiadla sie do stolika i postawila facetowi kawe. pewne rzeczy naleza stricte do mezczyzn a pewne do kobiet. takie mam zdanie > > > tak samo nie > > wyobrazam sobie zebym otwierala drzwi i przepuszczala mezczyzne pierwszego > :) > > ja również... choć taka sytuacja wyglądałaby całkiem ciekawie... ;) > może niekoniecznie jest to "męska domena", ale raczej kwestia umiejętności > zachowania się w danej sytuacji... to kwestia tradycji wywodzacej sie z kultu Matki Bozej (mialam na jez polskim w klasie maturalnej:)) > oj nie wiem, nie wiem... może tylko pozwalamy wam tak myśleć... ;) a moze to my pozwalamy wam myslec ze to wy pozwlacie nam myslec? :) > > > wczoraj sie troche zirytowlaam bo ja jedno a Ty ciagle swoje. dzis mi > > przeszlo (odrobine). > dobrze, że nie zimną ;) czasem trzeba i tak > > nie badz taki pyszny! > > oj, bo znów pokażę lustro ze wskazaniem na konkretny post ;) ale Pan wypominalski...:) to malo rycerskie:) > > na zywo??? no cos Ty! a co z Twoja prywatnoscia? > > jeszcze nie teraz... ale może niedługo... jeśli Ty również chciałabyś się > spotkać... ale jeszcze nie czas... jeszcze nie czas-zgadzam sie > > > również łatwo się nie obrażam > > > > i chwala za to! > > chwała za coś co powinno być normą???? norma to jest dzisiaj brak normy:( > > KF-krwiozercza furia? > > killfile - lista automatycznie ignorowanych osób, ale podoba mi się Twój sposób interpretacji :) ja jestem bardzo pomyslowa:) chodzi mi jeszce po glowie Kapitalny Facet:) i Kombatant Forumowy Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 14:20 aniesa napisała: > zwal jak zwal. ja nie wyobrazam sobie bym przysiadla sie do stolika i > postawila facetowi kawe. pewne rzeczy naleza stricte do mezczyzn a pewne do > kobiet. takie mam zdanie hmm... to juz wiem, dlaczego mi się to nie przydarza... poza tym - najpierw bronisz równości praw i obowiązków, a teraz dzielisz zachowania ze względu na płeć... powiedz po prostu, że nadal chcecie być zdobywane, adorowane :) ... i tak z ciekawości - które zachowania mają należeć typowo do kobiet? > > ja również... choć taka sytuacja wyglądałaby całkiem ciekawie... ;) > > może niekoniecznie jest to "męska domena", ale raczej kwestia umiejętności > > zachowania się w danej sytuacji... > > to kwestia tradycji wywodzacej sie z kultu Matki Bozej (mialam na > jez polskim w klasie maturalnej:)) tego nie wiedziałe... no proszę - człowiek całe życie się uczy :) > > > oj nie wiem, nie wiem... może tylko pozwalamy wam tak myśleć... ;) > > a moze to my pozwalamy wam myslec ze to wy pozwlacie nam myslec? :) a może to my.... ehh :) - to mógłby być najgłęszy (pod względem zagłębienia kolejnych postów) wątek w tym temacie :) > > dobrze, że nie zimną ;) > > czasem trzeba i tak aby nie za często.. i nie bez powodu... > > > nie badz taki pyszny! > > > > oj, bo znów pokażę lustro ze wskazaniem na konkretny post ;) > > ale Pan wypominalski...:) to malo rycerskie:) ale Pani ... - nie nie będę wypominał ;) .... nie moja wina, że staram się pamiętać co było pisane :D ... a co do rycerskości, to taka smutna refleksja... większość facetów przestała być rycerska, gdy większość kobiet zaczęła tracić swoja "kobiecość"... (uprzedzam - tu nie ma żadnej aluzji) > > > na zywo??? no cos Ty! a co z Twoja prywatnoscia? > > > > jeszcze nie teraz... ale może niedługo... jeśli Ty również chciałabyś się > > spotkać... ale jeszcze nie czas... > > jeszcze nie czas-zgadzam sie to słówko "jeszcze" sugeruje, że taki czas może nadejść... :) > > > > również łatwo się nie obrażam > > > > > > i chwala za to! > > > > chwała za coś co powinno być normą???? > > norma to jest dzisiaj brak normy:( niestety... ale to nadal nie powód, aby chwalić to co normą być powinno (a nie jest)... > > > KF-krwiozercza furia? > > > > killfile - lista automatycznie ignorowanych osób, ale podoba mi się Twój > > sposób interpretacji :) > > ja jestem bardzo pomyslowa:) chodzi mi jeszce po glowie Kapitalny Facet:) do takiego KF to chciałbym trafić :D > i Kombatant Forumowy do tego, to już kilka osób chyba trafiło... a co powiesz na Kobieta Fatalna... ewentualnie Kobieta Fspaniała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 10.07.03, 14:47 ego_alter napisał: > > hmm... to juz wiem, dlaczego mi się to nie przydarza... poza tym - najpierw > bronisz równości praw i obowiązków bronie takich ludzkich i najabrdziej podstawowych praw jak szacunek, brak dyskryminacji, rowne place...takie tam a teraz dzielisz zachowania ze względu na > płeć... zachowania godowe:) i wynikajace z dobrego wychowania. to on ma mnie przenosic przez kaluze a nie ja jego, on niesie ciezsze rzeczy (lub wszystkie:)), on czeka az przejde w drzwiach a nie inaczej. tak mnie wychowano. tata wpoil mi szacunek do siebie:) i do innych oczywiscie powiedz po prostu, że nadal chcecie być zdobywane, adorowane :) ... alez chcemy!!! nigdy tego nie ukrywalam > i tak z ciekawości - które zachowania mają należeć typowo do kobiet? rodzenie dzieci i karmienie piersia na przyklad:)) > > ale Pan wypominalski...:) to malo rycerskie:) > > ale Pani ... - nie nie będę wypominał ;) .... nie moja wina, że staram się > pamiętać co było pisane :D ... a co do rycerskości, to taka smutna refleksja...większość facetów przestała być rycerska, gdy większość kobiet zaczęła tracić swoja "kobiecość"... (uprzedzam - tu nie ma żadnej aluzji) moze i tak. nie zastanawialm sie nad tym wczesniej... > > jeszcze nie czas-zgadzam sie > > to słówko "jeszcze" sugeruje, że taki czas może nadejść... :) moze... > a co powiesz na Kobieta Fatalna... ewentualnie Kobieta Fspaniała ;) oba do mnie pasuja:)) (wiem,wiem nie jestem skromna:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 15:14 aniesa napisała: > bronie takich ludzkich i najabrdziej podstawowych praw jak szacunek, brak > dyskryminacji, rowne place...takie tam no cóż - też jestem za równością w tym względzie... > zachowania godowe:) i wynikajace z dobrego wychowania. to on ma mnie > przenosic przez kaluze a nie ja jego, Nawet jesli ten "on" jest chucherkiem z księgowości a "ona" kobietą "słusznej postury" trenującą zapasy? ;) > on niesie ciezsze rzeczy (lub wszystkie:)), on > czeka az przejde w drzwiach a nie inaczej. tak mnie wychowano. tata wpoil mi > szacunek do siebie:) i do innych oczywiscie szacunek do siebie jest bardzo ważny... hmm... czyżbyś była osobą, która jednak czeka na tego właściwego? (nie, nie, nie musisz odpowiadać - za dużo osób chyba Cię tu zna, abyś mogła swobodnie się wypowiedzieć) > > powiedz po prostu, że nadal chcecie być zdobywane, adorowane :) ... > > alez chcemy!!! nigdy tego nie ukrywalam do osoby, którą się zdobywa i adoruje trzeba mieć szacunek, jak również ona sama musi mieć szacunek do siebie... jest jednak pewna "grupka" (opisywana i dyskutowana już wcześniej), która oczekuje takich zachowań, nie mając za grosz szacunku do siebie (wiesz co mam na myśli?)... > > > i tak z ciekawości - które zachowania mają należeć typowo do kobiet? > > rodzenie dzieci i karmienie piersia na przyklad:)) chodziło mi raczej o te z życia codziennego :D > > > ale Pan wypominalski...:) to malo rycerskie:) > > > > ale Pani ... - nie nie będę wypominał ;) .... nie moja wina, że staram się > > pamiętać co było pisane :D ... a co do rycerskości, to taka smutna > > refleksja...większość facetów przestała być rycerska, gdy większość kobiet > > zaczęła tracić swoja "kobiecość"... (uprzedzam - tu nie ma żadnej aluzji) > > moze i tak. nie zastanawialm sie nad tym wczesniej... a po zastanowieniu? jakie wnioski? > > > jeszcze nie czas-zgadzam sie > > > > to słówko "jeszcze" sugeruje, że taki czas może nadejść... :) > > moze... :)))) > > a co powiesz na Kobieta Fatalna... ewentualnie Kobieta Fspaniała ;) > > oba do mnie pasuja:)) nie wiem... aż tak jeszcze nie poznałem ;) > (wiem,wiem nie jestem skromna:)) a ja podobno jestem "pyszny"... i chyba nie jest to kwestia smaku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 10.07.03, 15:41 ego_alter napisał: > > bronie takich ludzkich i najabrdziej podstawowych praw jak szacunek, brak > > dyskryminacji, rowne place...takie tam > > no cóż - też jestem za równością w tym względzie... > bardzo sie ciesze > to on ma mnie przenosic przez kaluze a nie ja jego, > > Nawet jesli ten "on" jest chucherkiem z księgowości a "ona" kobietą "słusznej > postury" trenującą zapasy? ;) nawet. poza tym, jesli on nie sprosta temu silowo to zawsze moze podzialac rozumem, wybrac inna droge lub cos takiego. > szacunek do siebie jest bardzo ważny... hmm... czyżbyś była osobą, która jednak czeka na tego właściwego? no nieeeeeeeee. czyzbym byla osoba, ktora JEDNAK czeka na tego wlasciwego???? to za kogo mnie, przepraszam, uwazasz?!? odpowiedz szcerze! (nie, nie, nie musisz odpowiadać - za dużo osób chyba Cię tu zna, abyś mogła swobodnie się wypowiedzieć) kto mnie niby zna? nie rozumiem.... poza tym nawet gdyby znali to czemu nie moge odpowiedziec. oczywiscie ze zcekam na 2 polowke i wcale sie tego nie wstydze. no ale pewnie TY uwazasz mnie za kogos diametralnie innego. milo... > do osoby, którą się zdobywa i adoruje trzeba mieć szacunek, jak również ona > sama musi mieć szacunek do siebie... jest jednak pewna "grupka" (opisywana i > dyskutowana już wcześniej), która oczekuje takich zachowań, nie mając za grosz szacunku do siebie (wiesz co mam na myśli?)... wiem, niestety, to smutne. ja taka nie jestem > > rodzenie dzieci i karmienie piersia na przyklad:)) > > chodziło mi raczej o te z życia codziennego :D typowe dla kobiet z zycia codziennego...hmm...pozwalac sie zdobywac?:P > większość facetów przestała być rycerska, gdy większość kobiet zaczęła tracić swoja "kobiecość"... (uprzedzam - tu nie ma żadnej aluzji) > > > > moze i tak. nie zastanawialm sie nad tym wczesniej... > > a po zastanowieniu? jakie wnioski? odpowiem jak sie zastanowie > > (wiem,wiem nie jestem skromna:)) > > a ja podobno jestem "pyszny"... i chyba nie jest to kwestia smaku ;) nie,to kwestia poczucia humoru:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 16:32 aniesa napisała: > > > to on ma mnie przenosic przez kaluze a nie ja jego, > > > > Nawet jesli ten "on" jest chucherkiem z księgowości a "ona" kobietą > > "słusznej postury" trenującą zapasy? ;) > > nawet. poza tym, jesli on nie sprosta temu silowo to zawsze moze podzialac > rozumem, wybrac inna droge lub cos takiego. hmm... jedyne co mi przychodzi na myśl to użycie dźwigni albo katapulty ;) ... ale chyba nie o to tu chodzi? > > szacunek do siebie jest bardzo ważny... hmm... czyżbyś była osobą, która > > jednak czeka na tego właściwego? > > no nieeeeeeeee. czyzbym byla osoba, ktora JEDNAK czeka na tego wlasciwego???? > to za kogo mnie, przepraszam, uwazasz?!? odpowiedz szcerze! oki - może spróbuję to wytłumaczyć... na początku nie wiedzialem jaką kobietą jesteś... taką od "używania życia", mającą jakąś przeszłość - ale raczej przypadkową (jeden czy dwa dłuższe związki), czy czekającą na tego właściwego faceta (nie mówię o braku związków, ale o braku doświadczeń natury seksualnej w tych związkach)... a teraz jestem na jakieś 80% pewien, że jesteś w tej trezciej grupie (przepraszam za taka klasyfikację, ale kontekst tej wypowiedzi wymagał wprowadzenia takowej)... > kto mnie niby zna? nie rozumiem.... poza tym nawet gdyby znali to czemu nie > moge odpowiedziec. oczywiscie ze zcekam na 2 polowke i wcale sie tego nie > wstydze. no ale pewnie TY uwazasz mnie za kogos diametralnie innego. milo... bynajmiej - nie wyrabiam poglądów na podstawie kilku zdań, może na podstawie dłuższej rozmowy tak, ale staram się nie sądzić z pozorów... a co do tego kto zna - S, AP... może ktoś jeszcze... i odpowiedź na takie pytanie (przynajmniej gdybyś była w pierwszej lub drugiej grupie) mogłaby być nieco krępująca... > wiem, niestety, to smutne. ja taka nie jestem na szczęście :) > > > rodzenie dzieci i karmienie piersia na przyklad:)) > > > > chodziło mi raczej o te z życia codziennego :D > > typowe dla kobiet z zycia codziennego...hmm...pozwalac sie zdobywac?:P Czyli jednak równe prawa i obowiązki :D > odpowiem jak sie zastanowie czekam z niecierpliwością, ale nie zapomnij :) > > > (wiem,wiem nie jestem skromna:)) > > > > a ja podobno jestem "pyszny"... i chyba nie jest to kwestia smaku ;) > > nie,to kwestia poczucia humoru:) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 10.07.03, 16:52 ego_alter napisał: > > nawet. poza tym, jesli on nie sprosta temu silowo to zawsze moze podzialac > rozumem, wybrac inna droge lub cos takiego. > > hmm... jedyne co mi przychodzi na myśl to użycie dźwigni albo katapulty ;) ... :))) > ale chyba nie o to tu chodzi? nie-e. wiesz bardzo dobrze o co mi chodzi. czy wg Ciebie tak nie powinno byc? znasz tekst piosenki "when a man loves a women" - tak to powinno wygladac > > no nieeeeeeeee. czyzbym byla osoba, ktora JEDNAK czeka na tego wlasciwego?? to za kogo mnie, przepraszam, uwazasz?!? odpowiedz szcerze! > > oki - może spróbuję to wytłumaczyć... na początku nie wiedzialem jaką kobietą > jesteś... taką od "używania życia", mającą jakąś przeszłość - ale raczej > przypadkową (jeden czy dwa dłuższe związki), nasuwa mi sie kilka pytan, bo mi cos nie pasuje. czy kobieta z przeszloscia musiala uzywac zycia? to jest wlasnie krzywdzace podejscie. i czemu na Boga 1/2 dluzsze zwiazki nazywasz przypadkiem? czy czekającą na tego właściwego > faceta (nie mówię o braku związków, ale o braku doświadczeń natury seksualnej w tych związkach)... a teraz jestem na jakieś 80% pewien, że jesteś w tej trezciej grupie (przepraszam za taka klasyfikację, ale kontekst tej wypowiedzi > wymagał wprowadzenia takowej)... yyy...w 3 to znaczy jakiej??? >a co do tego kto zna - S, AP AP mnie nie zna. Sprawdz najwiecej z was wszystkich ale tez malo >... może ktoś jeszcze... nie, nikt > > typowe dla kobiet z zycia codziennego...hmm...pozwalac sie zdobywac?:P > > Czyli jednak równe prawa i obowiązki :D no taaak:). raczej tak > > odpowiem jak sie zastanowie > > czekam z niecierpliwością, ale nie zapomnij :) ja nigdy nie zapominam Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 18:24 aniesa napisała: > > ale chyba nie o to tu chodzi? > > nie-e. wiesz bardzo dobrze o co mi chodzi. czy wg Ciebie tak nie powinno byc? > znasz tekst piosenki "when a man loves a women" - tak to powinno wygladac :)) ale chyba "woman" ;) ... poza tym, ta piosenka przedstawia związek o niezbyt równych prawach... nie sądzisz?... czy naprawdę myślisz, że facet musi być wpatrzony w kobietę jak w obrazek?... ja preferuję podejście mieszane realistyczno-idealistyczne... > nasuwa mi sie kilka pytan, bo mi cos nie pasuje. czy kobieta z przeszloscia > musiala uzywac zycia? nie zawsze... (patrz druga grupa) > to jest wlasnie krzywdzace podejscie. i czemu na Boga > 1/2 dluzsze zwiazki nazywasz przypadkiem? bo to nie były te właściwe związki - gdyby tak nie było, to chyba by się nie rozpadły? > > a teraz jestem na jakieś 80% pewien, że jesteś w tej > > trezciej grupie (przepraszam za taka klasyfikację, ale kontekst tej > > wypowiedzi wymagał wprowadzenia takowej)... > > yyy...w 3 to znaczy jakiej??? w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > typowe dla kobiet z zycia codziennego...hmm...pozwalac sie zdobywac? > > > > Czyli jednak równe prawa i obowiązki :D > > no taaak:). raczej tak hihihi - czyli mialem rację :DDDD > > > odpowiem jak sie zastanowie > > > > czekam z niecierpliwością, ale nie zapomnij :) > > ja nigdy nie zapominam to zabrzmiało niemal jak groźba... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 10.07.03, 18:34 ego_alter napisał: > > znasz tekst piosenki "when a man loves a women" - tak to powinno wygladac > > :)) ale chyba "woman" ;) ... tak, oczywiscie, literowka > poza tym, ta piosenka przedstawia związek o niezbyt równych prawach... nie > sądzisz?... NIE! czy naprawdę myślisz, że facet musi być wpatrzony w kobietę jak w > obrazek? TAK! W SWOJA KOBIETE TAK! SPRAWDZ POMOZ MI!!! A Ty myslac ze nie powinien...a zreszta....to nie moja sprawa > > to jest wlasnie krzywdzace podejscie. i czemu na Boga > > 1/2 dluzsze zwiazki nazywasz przypadkiem? > > bo to nie były te właściwe związki - gdyby tak nie było, to chyba by się nie > rozpadły? aaaa. znow sie we mnie gotuje, ale nie mam teraz czasu na wyjasnienia > > > > a teraz jestem na jakieś 80% pewien, że jesteś w tej > > > trezciej grupie (przepraszam za taka klasyfikację, ale kontekst tej > > > wypowiedzi wymagał wprowadzenia takowej)... > > > > yyy...w 3 to znaczy jakiej??? > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... aha > > ja nigdy nie zapominam > > to zabrzmiało niemal jak groźba... ;) :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 18:54 aniesa napisała: > > poza tym, ta piosenka przedstawia związek o niezbyt równych prawach... nie > > > sądzisz?... > > NIE! oj, mógłbym przytoczyć fragmenty ;) (kurcze ja chyba lubię przytaczać :D ) > > > czy naprawdę myślisz, że facet musi być wpatrzony w kobietę jak w > > obrazek? > > TAK! W SWOJA KOBIETE TAK! SPRAWDZ POMOZ MI!!! A Ty myslac ze nie powinien...a > zreszta....to nie moja sprawa no cóż... moim zdaniem miłość to nie jest patrzenie na siebie, ale patrzenie razem w tym samym kierunku... > > > to jest wlasnie krzywdzace podejscie. i czemu na Boga > > > 1/2 dluzsze zwiazki nazywasz przypadkiem? > > > > bo to nie były te właściwe związki - gdyby tak nie było, to chyba by się > > nie rozpadły? > > aaaa. znow sie we mnie gotuje, ale nie mam teraz czasu na wyjasnienia może inaczej - dlaczego nie myślały "przed" tylko "po"... każdy związek może się rozpaść, ale należy dbać aby tak się nie stało... a niektóre sfery życia powinny być zarezerwowane tylko dla odpowiedniej osoby... (wydawało mi się, że masz podobne zdanie?) ... ja nie odmawiam im (ani nikomu) prawa do miłości, po prostu stwierdzam, że w tych związkach czegoś będzie brakować (właśnie tej "więzi", wyjątkowości, pewności, że warto było czekać)... > > > > a teraz jestem na jakieś 80% pewien, że jesteś w tej > > > > trezciej grupie (przepraszam za taka klasyfikację, ale kontekst > > > > tej wypowiedzi wymagał wprowadzenia takowej)... > > > > > > yyy...w 3 to znaczy jakiej??? > > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > aha cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 13.07.03, 22:22 ego_alter napisał: > > > poza tym, ta piosenka przedstawia związek o niezbyt równych prawach.. > . nie sądzisz?... > > > > NIE! > > oj, mógłbym przytoczyć fragmenty ;) (kurcze ja chyba lubię przytaczać :D ) probuje sie nie denerwowac i spokojnie odpisac...a wiec: nie musisz nic przytaczac, wiem jaka jest jej wymowa. slyszales ze milosc to zwiazek 2 niewolnikow i 2 panow? zauwazylam, ze sie przyczepiles tych rownych praw i nic nie dociera innego. zwiazek/milosc to takze wyrzeczenia,poswiecenie i ciezka praca. bywa ze nikt nam za nia nie podziekuje, nie doceni, zabierze chwilowo czesc praw dla siebie a nam dolozy obowiazkow. czasem trzeba zacisnac zeby i nie dosc ze nie klocic sie o te nieszczesne "rowne" prawa, to jeszcze zostac, przytulic i dzielnie trwac. jesli na kazdym kroku mialabym sluchac o rownych prawach i obowiazkach...mam inna wizje milosci, a ww piosenka jest moim zdaniem piekna jak i piekny jest film ktorego jest mottem. tam jest m.in. pokazana wielka praca i posiwecenie mezczyzny ktory kochal kobiete. tak po prostu. nie zadal za to ani nagrod ani rownych praw i obowiazkow. po prostu byl i kochal. > > > czy naprawdę myślisz, że facet musi być wpatrzony w kobietę jak w > > > obrazek? > > > > TAK! W SWOJA KOBIETE TAK! SPRAWDZ POMOZ MI!!! A Ty myslac ze nie powinien. > ..a > > zreszta....to nie moja sprawa > > no cóż... moim zdaniem miłość to nie jest patrzenie na siebie, ale patrzenie > razem w tym samym kierunku... tak, ale dalej z uporem maniaka powtarzam ze wg mnie powinien byc zapatrzony w swoja kobiete (wzajemnie zreszta). nie rozumiem co Cie tak w tym oburza? > może inaczej - dlaczego nie myślały "przed" tylko "po"... każdy związek może > się rozpaść, ale należy dbać aby tak się nie stało... a niektóre sfery życia > powinny być zarezerwowane tylko dla odpowiedniej osoby... (wydawało mi się, że > masz podobne zdanie?) ... ja nie odmawiam im (ani nikomu) prawa do miłości, po > prostu stwierdzam, że w tych związkach czegoś będzie brakować (właśnie > tej "więzi", wyjątkowości, pewności, że warto było czekać)... na to odpowiem osobno bo mi sie cos tu baaaardzo nie podoba > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > > aha > > cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... zastanawiam sie czy powiedziec czy masz racje czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 18.07.03, 14:19 aniesa napisała: > probuje sie nie denerwowac i spokojnie odpisac... Szopenhauer w swojej książce "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów" przedstawia 38 sposobów na prowadzenie dyskusji tak aby zwyciężyć... Sposób 8 mówi: "Doprowadzać przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w stanie prawidłowo rozumować i dopilnowywać swoich korzyści."... Zatem proszę - nie denerwuj się, bo prawdziwą przyjemność sprawia mi dyskusja z osobą, która operuje argumentami a nie złością... a dotychczasowa dyskusja z Tobą jest bardzo ciekawa... > a wiec: nie musisz nic przytaczac, wiem jaka jest jej wymowa. przedstawia związek z perspektywy jednej strony... druga perspektywa nie jest przedstawione - zatem można to rozważać na wiele sposobów... > slyszales ze milosc to zwiazek 2 niewolnikow i 2 panow? Pozwól, że coś zacytuję: "- A kobieta? Co z nią uczynisz? Cimourdain odparł: - Pozostanie tym, czym jest. Sługą mężczyzny. - Dobrze, pod jednym warunkiem. - Jakim? - Że mężczyzna będzie sługą kobiety. - Co ty mówisz! - zawołał Cimourdain. - Mężczyzna sługą. Nigdy. Mężczyzna jest panem. Uznaję tylko jeden rodzaj władztwa - królestwo ogniska domowego. Mężczyzna jest królem w swoim domu. - Tak, pod jednym warunkiem. - Jakim? - Że kobieta będzie tam królową. - To znaczy dla mężczyzny i kobiety chcesz... - Równości. - Równości. Co ty mówisz? To są całkiem różne istoty. - Mówiłem o równości. Nie o identyczności." (V.Hugo, "Rok 93") > zauwazylam, ze sie przyczepiles tych rownych praw i nic nie dociera innego. dociera, dociera... życie jest cudownym nauczycielem... > zwiazek/milosc to takze wyrzeczenia,poswiecenie i ciezka praca. wiem o tym... > bywa ze nikt nam za nia nie podziekuje, nie doceni, zabierze chwilowo > czesc praw dla siebie a nam dolozy obowiazkow. to również już poznałem... > czasem trzeba zacisnac zeby i nie dosc ze nie klocic sie o te > nieszczesne "rowne" prawa, to jeszcze zostac, przytulic i dzielnie trwac. nie znasz mnie... nie wiesz jak postępowałem i postępuję... nie wiesz ile razy pozostawałem, przytulałem i trwałem, ile razy chowałem "swoją rację" do kieszeni a ile razy żałowałem wypowiedzianych słów (mimo wewnętrznego przekonania o ich słuszności), ile razy ukrywałem swoje złe samopoczucie tylko po to aby pocieszyć drugą osobę (która też miała nie najlepszy humor)... to wiem tylko ja i Bóg... i tak pozostanie, bo nie mam zamiaru o tym mówić ani pisać... ale, proszę, zwróć uwagę, że ta dyskusja nie dotyczy konkretnych sytuacji, a raczej poglądu ogólnego (gdzie czasem odwołujemy się do przykładów - które zresztą możemy różnie interpretować)... nie posiadam pełnej wiedzy i mądrości, ale na podstawie tego co wiem staram się wpierw wczuć w sytuację tej drugiej osoby zanim powiem to, co może ją zaboleć... czasem należy i te "równe prawa" pozostawić na boku, ale nie oznacza to, że mamy zupełnie o nich zapomnieć (nie interpretuj tego proszę jako możliwości późniejszego wypominania tego... hmm... rodzaju poświęcenia... - bo do tego nic nie daje nam praw)... > jesli na kazdym kroku mialabym sluchac o rownych prawach i obowiazkach... tego się nie słucha... to po prostu można stosować... od mówienia o tym wiele się raczej nie poprawi, a od stosowania może... > mam inna wizje milosci, a ww piosenka jest moim zdaniem hmm... wydaje mi się, że te wizje miłości są bardziej zbieżnie niż przypuszczasz... a pozorna niezgodność jest raczej wynikiem użycia innych słów do zdefiniowania tego samego odczucia... co o tym myślisz? > piekna jak i piekny jest film ktorego jest mottem. filmu, niestety, nie widziałem - ale to postaram się nadrobić... a piosenka - kiedyś kochałem... i myślę, że tamtą milość mógłbym też opisać słowami tej piosenki... byłem ślepy i głuchy na wszystko inne wokół... i dziś myślę, że zostało to wykorzystane... taka miłość jest piękna, ale obie osoby powinny ją widzieć w ten sposób - inaczej pozostanie coś, z czym trudno sobie radzić... chciałbym kiedyś zatonąć w takiej właśnie miłości... i pozostać w niej na zawsze... > tam jest m.in. pokazana > wielka praca i posiwecenie mezczyzny ktory kochal kobiete. tak po prostu. nie > zadal za to ani nagrod ani rownych praw i obowiazkow. po prostu byl i kochal. taka milość jest możliwa... problem w tym, że dziś ludzie wolą milość "łatwą, szybką i przyjemną"... a przy pojawieniu się najmniejszych problemów uciekają... myślę, że jest to kwestia dojrzałośći i odpowiedzialności... ale to jest moje prywatne zdanie... > > > > czy naprawdę myślisz, że facet musi być wpatrzony w kobietę jak > > > > w obrazek? > > > > > > TAK! W SWOJA KOBIETE TAK! SPRAWDZ POMOZ MI!!! A Ty myslac ze > > > nie powinien...a zreszta....to nie moja sprawa > > > > no cóż... moim zdaniem miłość to nie jest patrzenie na siebie, ale > > patrzenie razem w tym samym kierunku... > > tak, ale dalej z uporem maniaka powtarzam ze wg mnie powinien byc zapatrzony > w swoja kobiete hmmmm?.... > (wzajemnie zreszta). no dobrze - z tym nawiasem to zgodzę się z Tobą w 100%... trzeba tylko uważać aby nie dostać zeza (na nią, a równocześnie w tym samym kierunku co ona... zresztą ona też powinna na to uważać) :P > nie rozumiem co Cie tak w tym oburza? po dodaniu powyższego nawiasu już nic - teraz się zgadzam... ale w piosence tego nie było... > > może inaczej - dlaczego nie myślały "przed" tylko "po"... każdy związek > > może się rozpaść, ale należy dbać aby tak się nie stało... a niektóre sfery > > życia powinny być zarezerwowane tylko dla odpowiedniej osoby... (wydawało > > mi się, że masz podobne zdanie?) ... ja nie odmawiam im (ani nikomu) prawa > > do miłości, po prostu stwierdzam, że w tych związkach czegoś będzie > > brakować (właśnie tej "więzi", wyjątkowości, pewności, że warto było > > czekać)... > > na to odpowiem osobno bo mi sie cos tu baaaardzo nie podoba czekam z niecierpliwością... możesz na ego_alter@gazeta.pl jeśli nie chcesz na forum... > > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > > > > aha > > > > cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... > > zastanawiam sie czy powiedziec czy masz racje czy nie w omawianej kwestii, czy w tym, że odpowiedź była lakoniczna? :D Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: chlopcy... 25.07.03, 15:04 ego_alter napisał: > > probuje sie nie denerwowac i spokojnie odpisac... > > Szopenhauer w swojej książce "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów" > przedstawia 38 sposobów na prowadzenie dyskusji tak aby zwyciężyć... Sposób 8 > mówi: "Doprowadzać przeciwnika do złości: albowiem w złości nie jest on w > stanie prawidłowo rozumować i dopilnowywać swoich korzyści."... Zatem proszę - > nie denerwuj się, bo prawdziwą przyjemność sprawia mi dyskusja z osobą, która > operuje argumentami a nie złością... a dotychczasowa dyskusja z Tobą jest > bardzo ciekawa... czasem trudno sie nie denerwowac, poza tym moje denerwowanie sie nie jest jednoznaczne z doprowadzeniem mnie do zlosci, takze nie schlebiaj sobie > > slyszales ze milosc to zwiazek 2 niewolnikow i 2 panow? > > Pozwól, że coś zacytuję: > > "- A kobieta? Co z nią uczynisz? > Cimourdain odparł: > - Pozostanie tym, czym jest. Sługą mężczyzny. > - Dobrze, pod jednym warunkiem. > - Jakim? > - Że mężczyzna będzie sługą kobiety. > - Co ty mówisz! - zawołał Cimourdain. - Mężczyzna sługą. Nigdy. Mężczyzna jest > panem. Uznaję tylko jeden rodzaj władztwa - królestwo ogniska domowego. > Mężczyzna jest królem w swoim domu. > - Tak, pod jednym warunkiem. > - Jakim? > - Że kobieta będzie tam królową. > - To znaczy dla mężczyzny i kobiety chcesz... > - Równości. > - Równości. Co ty mówisz? To są całkiem różne istoty. > - Mówiłem o równości. Nie o identyczności." > > (V.Hugo, "Rok 93") bardzo ladne, wlasnie o tym mowilam > > czasem trzeba zacisnac zeby i nie dosc ze nie klocic sie o te > > nieszczesne "rowne" prawa, to jeszcze zostac, przytulic i dzielnie trwac. > > nie znasz mnie... nie wiesz jak postępowałem i postępuję... nie wiesz ile razy > pozostawałem, przytulałem i trwałem, ile razy chowałem "swoją rację" do > kieszeni a ile razy żałowałem wypowiedzianych słów (mimo wewnętrznego > przekonania o ich słuszności), ile razy ukrywałem swoje złe samopoczucie tylko po to aby pocieszyć drugą osobę (która też miała nie najlepszy humor)... nie znam i nie wiem, ale ja nie pisalam tego o Tobie czy Twojej sytuacji tylko ogolnie jak wg mnie wyglada milosc czy zwiazek 2 ludzi > > mam inna wizje milosci, a ww piosenka jest moim zdaniem > > hmm... wydaje mi się, że te wizje miłości są bardziej zbieżnie niż > przypuszczasz... a pozorna niezgodność jest raczej wynikiem użycia innych słów > do zdefiniowania tego samego odczucia... co o tym myślisz? nie wiem jaka jest Twoja wizja milosci wiec nie wiem co o tym myslec > filmu, niestety, nie widziałem - ale to postaram się nadrobić koniecznie, andy garcia jest tam cuuudowny:))) ... a piosenka - > kiedyś kochałem... i myślę, że tamtą milość mógłbym też opisać słowami tej > piosenki... byłem ślepy i głuchy na wszystko inne wokół... i dziś myślę, że > zostało to wykorzystane... taka miłość jest piękna, ale obie osoby powinny ją > widzieć w ten sposób no widzisz jak sie ladnie zgadzamy:) > taka milość jest możliwa... problem w tym, że dziś ludzie wolą milość "łatwą, > szybką i przyjemną"... a przy pojawieniu się najmniejszych problemów > uciekają... myślę, że jest to kwestia dojrzałośći i odpowiedzialności... ale to > > jest moje prywatne zdanie... jasne, ale my nie szukamy ludzxi a 1 osoby wiec problem sam sie rozwiazuje;))) to nie ludzie maja tak myslec a ta osoba. patrz, jakie to proste:) > > tak, ale dalej z uporem maniaka powtarzam ze wg mnie powinien byc zapatrzo > ny > > w swoja kobiete > > hmmmm?.... co znow za "hmmmm"??? > > (wzajemnie zreszta). > > no dobrze - z tym nawiasem to zgodzę się z Tobą w 100%... aha! z wpatrzeniem sie w mezczyzne zgadzasz sie w 100%, ale w kobiete to juz nie, co? > trzeba tylko uważać aby nie dostać zeza (na nią, a równocześnie w tym samym > kierunku co ona... zresztą ona też powinna na to uważać) :P bardzo smieszne... > > nie rozumiem co Cie tak w tym oburza? > > po dodaniu powyższego nawiasu już nic - teraz się zgadzam... ale w piosence > tego nie było... czepiasz sie > > na to odpowiem osobno bo mi sie cos tu baaaardzo nie podoba > > czekam z niecierpliwością... możesz na ego_alter@gazeta.pl jeśli nie chcesz na > forum... a czemu mam nie chciec? tylko nie teraz, musze odpoczac po wyjezdzie:) > > > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > > > > > > aha > > > > > > cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... > > > > zastanawiam sie czy powiedziec czy masz racje czy nie > > w omawianej kwestii, czy w tym, że odpowiedź była lakoniczna? :D w kwestii umiejscowienia mnie w grupie bez doswiadczen Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 25.07.03, 23:42 aniesa napisała: > czasem trudno sie nie denerwowac, poza tym moje denerwowanie sie nie jest > jednoznaczne z doprowadzeniem mnie do zlosci, nie jest... ale i jedno i drugie wpływa niewątpliwie na jasność poglądów i sposób wyrażania opinii... > takze nie schlebiaj sobie daleki jestem od tego :) > > > slyszales ze milosc to zwiazek 2 niewolnikow i 2 panow? > > > > Pozwól, że coś zacytuję: > > > > "- A kobieta? Co z nią uczynisz? > > Cimourdain odparł: > > - Pozostanie tym, czym jest. Sługą mężczyzny. > > - Dobrze, pod jednym warunkiem. > > - Jakim? > > - Że mężczyzna będzie sługą kobiety. > > - Co ty mówisz! - zawołał Cimourdain. - Mężczyzna sługą. Nigdy. Mężczyzna > > jest panem. Uznaję tylko jeden rodzaj władztwa - królestwo ogniska > > domowego. Mężczyzna jest królem w swoim domu. > > - Tak, pod jednym warunkiem. > > - Jakim? > > - Że kobieta będzie tam królową. > > - To znaczy dla mężczyzny i kobiety chcesz... > > - Równości. > > - Równości. Co ty mówisz? To są całkiem różne istoty. > > - Mówiłem o równości. Nie o identyczności." > > > > (V.Hugo, "Rok 93") > > bardzo ladne, wlasnie o tym mowilam tak się składa, że ja również... a używałem do tego innych słów i zwrotów... opisywaliśmy to samo z dwóch różnych punktów widzenia, co jednak nie zmieniało istoty opisywanej przez nas materii... mamy różną historię, kształtowały nas różne zdażenia - i przez to nasze punkty z których patrzymy są różne... ale przecież róża oglądana z wielu stron nadal pozostaje tym samym pięknym kwiatem... > nie znam i nie wiem, ale ja nie pisalam tego o Tobie czy Twojej sytuacji > tylko ogolnie jak wg mnie wyglada milosc czy zwiazek 2 ludzi ale zauważ, że gdy spotkasz kiedyś tą "drugą połowę duszy", to pewnie jej wyobrażenie miłości może być inne (albo inaczej opisane) - ale to nie znaczy, że gorsze (czy lepsze)... po prostu inne... i wtedy razem odnajdziecie taki obraz Milości, który nalepiej Was dopełni... > > > mam inna wizje milosci, a ww piosenka jest moim zdaniem > > > > hmm... wydaje mi się, że te wizje miłości są bardziej zbieżnie niż > > przypuszczasz... a pozorna niezgodność jest raczej wynikiem użycia innych > > słów do zdefiniowania tego samego odczucia... co o tym myślisz? > > nie wiem jaka jest Twoja wizja milosci wiec nie wiem co o tym myslec nic nie wywnioskowałaś z naszych rozmów na forum?... nawet najmniejszego wyobrażenia? > > filmu, niestety, nie widziałem - ale to postaram się nadrobić > > koniecznie, andy garcia jest tam cuuudowny:))) obejrzę... ale raczej nie ze względu na AG :) > > ... a piosenka - kiedyś kochałem... i myślę, że tamtą milość mógłbym też > > opisać słowami tej piosenki... byłem ślepy i głuchy na wszystko inne > > wokół... i dziś myślę, że zostało to wykorzystane... taka miłość jest > > piękna, ale obie osoby powinny ją widzieć w ten sposób > > no widzisz jak sie ladnie zgadzamy:) owszem - pomimo tego, co czułem po rozstaniu nie zniechęciłem się... i nadal szukam... może bardziej ostrożnie... ale czegoś takiego szukam... > > taka milość jest możliwa... problem w tym, że dziś ludzie wolą milość > > "łatwą, szybką i przyjemną"... a przy pojawieniu się najmniejszych > > problemów uciekają... myślę, że jest to kwestia dojrzałośći i > > odpowiedzialności... ale to jest moje prywatne zdanie... > > jasne, ale my nie szukamy ludzxi a 1 osoby wiec problem sam sie > rozwiazuje;))) to nie ludzie maja tak myslec a ta osoba. patrz, jakie to > proste:) nie zawsze jest takie proste - spójrz na mnie - utworzyłem swoje "ego_alter" i mało kto wie jaki jestem naprawdę... a jeśli jest więcej takich "ego_alterów"? nie tak łatwo rozeznać co ktoś myśli... ja dopiero zaczynam zdejmować maskę... a co jeśli moja "druga połowa duszy" będzie bała się zdjąć swoją maskę... i nigdy jej nie poznam?... pomimo tego patrzę przed siebie z nadzieją... > > > tak, ale dalej z uporem maniaka powtarzam ze wg mnie powinien byc > > > zapatrzony w swoja kobiete > > > > hmmmm?.... > > co znow za "hmmmm"??? opisane dalej (tu oznaczało uniesienie brwi wyrażające zainteresowanie i niewielkie zdziwienie) > > > (wzajemnie zreszta). > > > > no dobrze - z tym nawiasem to zgodzę się z Tobą w 100%... > > aha! z wpatrzeniem sie w mezczyzne zgadzasz sie w 100%, ale w kobiete to juz > nie, co? z całością - to miałem na myśli - z obustronnym wpatrzeniem w siebie... jednostronne już przeżyłem... > > > trzeba tylko uważać aby nie dostać zeza (na nią, a równocześnie w tym > > samym kierunku co ona... zresztą ona też powinna na to uważać) :P > > bardzo smieszne... przyszło mi na myśl takie kilkuletnie dziecko, z którego ktoś niewinnie zażartował, a ono robi zaciętą minkę i cedzi przez zęby "bardzo śmieszne"... ;) > > > > nie rozumiem co Cie tak w tym oburza? > > > > po dodaniu powyższego nawiasu już nic - teraz się zgadzam... ale > > w piosence tego nie było... > > czepiasz sie > teraz to się czepiam? ;) > > > na to odpowiem osobno bo mi sie cos tu baaaardzo nie podoba > > > > czekam z niecierpliwością... możesz na ego_alter@gazeta.pl jeśli > > nie chcesz na forum... > > a czemu mam nie chciec? tylko nie teraz, czekałem tyle czasu, to troszkę więcej mnie nie zabije :) > musze odpoczac po wyjezdzie:) wypoczywaj, wypoczywaj - widzę, że jesteś bardzo zmęczona ;D > > > > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > > > > > > > > aha > > > > > > > > cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... > > > > > > zastanawiam sie czy powiedziec czy masz racje czy nie > > > > w omawianej kwestii, czy w tym, że odpowiedź była lakoniczna? :D > > w kwestii umiejscowienia mnie w grupie bez doswiadczen Chylę głowę z szacunkiem :))) Pozwól zatem, że zadedykuję Ci pewien wiersz: *** Ust twych usta nie tknęły niczyje? Nikt nie uścisnął twojej drżącej ręki? Nikt się nie oplótł w twoich włosów pęki ani się wessał w twoją białą szyję? Nikt się nie wsłuchał, jak twe serse bije, jak omdlewają słów błękitne dźwięki, a ciała twego kształt smukły i miękki zdrój tylko widział i wodne lilije? I nigdy dumne to królewskie ciało w niczyich ramionach uścisku nie drżało? Pragnienie twoje jest jak blask o wschodzie? Nigdy w twych oczu słonecznym ogrodzie nie trysła rozkosz kwiatami złotemi? Pójdź! Tyś jest szczęściem najwyższym na ziemi! (K. Przetwa-Tetmajer, "Virgini intacte") Pozdrowienia, i życzenia udanego wypoczynku i rychłego powrotu na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 00:07 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > czasem trudno sie nie denerwowac, poza tym moje denerwowanie sie nie jest > > jednoznaczne z doprowadzeniem mnie do zlosci, > > nie jest... ale i jedno i drugie wpływa niewątpliwie na jasność poglądów i > sposób wyrażania opinii... postaram sie miec to na uwadze, a ksiazke musze poczytac, choc i tak, wydaje mi sie, jestem dobra w negocjacjo-dyskusjach > tak się składa, że ja również... a używałem do tego innych słów i zwrotów... > > opisywaliśmy to samo z dwóch różnych punktów widzenia, co jednak nie zmieniało > istoty opisywanej przez nas materii... mamy różną historię, kształtowały nas > różne zdażenia - i przez to nasze punkty z których patrzymy są różne... ale > przecież róża oglądana z wielu stron nadal pozostaje tym samym pięknym > kwiatem... fakt > ale zauważ, że gdy spotkasz kiedyś tą "drugą połowę duszy", to pewnie jej > wyobrażenie miłości może być inne (albo inaczej opisane) - ale to nie znaczy, > że gorsze (czy lepsze)... po prostu inne... i wtedy razem odnajdziecie taki > obraz Milości, który nalepiej Was dopełni... ladnie to ujales:) > > nie wiem jaka jest Twoja wizja milosci wiec nie wiem co o tym myslec > > nic nie wywnioskowałaś z naszych rozmów na forum?... nawet najmniejszego > wyobrażenia? moze i wywnioskowalam, ale chcialabym bys sam to napisal > > koniecznie, andy garcia jest tam cuuudowny:))) > > obejrzę... ale raczej nie ze względu na AG :) jest jeszcze meg ryan:) > > no widzisz jak sie ladnie zgadzamy:) > > owszem - pomimo tego, co czułem po rozstaniu nie zniechęciłem się... i nadal > szukam... może bardziej ostrożnie... ale czegoś takiego szukam... gdyby dziecko rezygnowalo po kazdym "zlapanym zjacu" to nigdy nie nauczylibysmy sie chodzic:) > nie zawsze jest takie proste - spójrz na mnie - utworzyłem swoje "ego_alter" i > mało kto wie jaki jestem naprawdę... a jeśli jest więcej takich "ego_alterów"? > nie tak łatwo rozeznać co ktoś myśli... ja dopiero zaczynam zdejmować maskę... > a co jeśli moja "druga połowa duszy" będzie bała się zdjąć swoją maskę... i > nigdy jej nie poznam?... pomimo tego patrzę przed siebie z nadzieją... a wierzysz w przeznaczenie? jesli masz ja spotkac to spotkasz, nawet jakbys sie zapieral nogami i rekami > > > hmmmm?.... > > > > co znow za "hmmmm"??? > > opisane dalej (tu oznaczało uniesienie brwi wyrażające zainteresowanie i > niewielkie zdziwienie) lubie ta mine u m.:) > > > trzeba tylko uważać aby nie dostać zeza (na nią, a równocześnie w tym > > > > samym kierunku co ona... zresztą ona też powinna na to uważać) :P > > > > bardzo smieszne... > > przyszło mi na myśl takie kilkuletnie dziecko, z którego ktoś niewinnie > zażartował, a ono robi zaciętą minkę i cedzi przez zęby "bardzo śmieszne"... ;) :) wlasnie tak wygladalam, tylko ze ja marszcze czolo i brwi, ale rzeczywiscie mam zacieta minke:) > czekałem tyle czasu, to troszkę więcej mnie nie zabije :) po niedzieli > > musze odpoczac po wyjezdzie:) > > wypoczywaj, wypoczywaj - widzę, że jesteś bardzo zmęczona ;D baaardzo, hihihi:) pewne zmeczenia sa ...hmmm....milutkie:) > > > > > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > > > > > > > > > > aha > > > > > > > > > > cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... > > > > > > > > zastanawiam sie czy powiedziec czy masz racje czy nie > > > > > > w omawianej kwestii, czy w tym, że odpowiedź była lakoniczna? :D > > > > w kwestii umiejscowienia mnie w grupie bez doswiadczen > > Chylę głowę z szacunkiem :))) czekaj! nie chyl glowy zbyt szybko, bo ja nie napisalam ze jestem w tej grupie tylko ze m0je zastanawianie sie dotyczylo tej kwestii > Pozwól zatem, że zadedykuję Ci pewien wiersz: > > *** > > Ust twych usta nie tknęły niczyje? > Nikt nie uścisnął twojej drżącej ręki? > Nikt się nie oplótł w twoich włosów pęki > ani się wessał w twoją białą szyję? > > Nikt się nie wsłuchał, jak twe serse bije, > jak omdlewają słów błękitne dźwięki, > a ciała twego kształt smukły i miękki > zdrój tylko widział i wodne lilije? > > I nigdy dumne to królewskie ciało > w niczyich ramionach uścisku nie drżało? > Pragnienie twoje jest jak blask o wschodzie? > > Nigdy w twych oczu słonecznym ogrodzie > nie trysła rozkosz kwiatami złotemi? > Pójdź! Tyś jest szczęściem najwyższym na ziemi! > > (K. Przetwa-Tetmajer, "Virgini intacte") piekny, ale niezasluzony i utopijny > Pozdrowienia, i życzenia udanego wypoczynku i rychłego powrotu na forum :) ale ja nigdzie stad nie ide:) chyba mnie zle zrozumiales Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 00:28 aniesa napisała: > postaram sie miec to na uwadze, a ksiazke musze poczytac, choc i tak, wydaje > mi sie, jestem dobra w negocjacjo-dyskusjach mi też się wydawało... ale znalazłem tam parę "pułapek", w które wpadałem aż zbyt łatwo... > ladnie to ujales:) bo tak właśnie myślę... ale dziękuję bardzo :) > > > > nie wiem jaka jest Twoja wizja milosci wiec nie wiem co o tym myslec > > > > nic nie wywnioskowałaś z naszych rozmów na forum?... nawet najmniejszego > > wyobrażenia? > > moze i wywnioskowalam, ale chcialabym bys sam to napisal napiszę... obiecuję :) > > > koniecznie, andy garcia jest tam cuuudowny:))) > > > > obejrzę... ale raczej nie ze względu na AG :) > > jest jeszcze meg ryan:) cieplej, cieplej ;) > a wierzysz w przeznaczenie? jesli masz ja spotkac to spotkasz, nawet jakbys > sie zapieral nogami i rekami wierzę w wolną wolę i możliwość wyboru... nawet wyboru odrzucenia... nie wierzę, że los jest gdzieś zapisany czy w jakiś inny sposób zdeterminowany... a jeśli nawet jest to w bardzo niewielkim stopniu (raczej reakcji niż sytuacji)... > > > > hmmmm?.... > > > > > > co znow za "hmmmm"??? > > > > opisane dalej (tu oznaczało uniesienie brwi wyrażające zainteresowanie i > > niewielkie zdziwienie) > > lubie ta mine u m.:) a ja u k. szerzej otwarte oczy (niedużo) i lekko rozchylone usta :D > > przyszło mi na myśl takie kilkuletnie dziecko, z którego ktoś niewinnie > > zażartował, a ono robi zaciętą minkę i cedzi przez zęby "bardzo > > śmieszne"... ;) > > :) wlasnie tak wygladalam, tylko ze ja marszcze czolo i brwi, ale > rzeczywiscie mam zacieta minke:) szkoda, że tego nie widziałem... > > czekałem tyle czasu, to troszkę więcej mnie nie zabije :) > > po niedzieli trzymam za słowo :D > > > musze odpoczac po wyjezdzie:) > > > > wypoczywaj, wypoczywaj - widzę, że jesteś bardzo zmęczona ;D > > baaardzo, hihihi:) pewne zmeczenia sa ...hmmm....milutkie:) hmmmmmmm? ;) > > > > > > > > w tej bez doświadczeń w sferze seksu... > > > > > > > > > > > > > > aha > > > > > > > > > > > > cóż za lakoniczna odpowiedź ;)... > > > > > > > > > > zastanawiam sie czy powiedziec czy masz racje czy nie > > > > > > > > w omawianej kwestii, czy w tym, że odpowiedź była lakoniczna? :D > > > > > > w kwestii umiejscowienia mnie w grupie bez doswiadczen > > > > Chylę głowę z szacunkiem :))) > > czekaj! nie chyl glowy zbyt szybko, bo ja nie napisalam ze jestem w tej > grupie tylko ze m0je zastanawianie sie dotyczylo tej kwestii Pewne przesłanki doprowadziły mnie do wyciągnięcia takich wniosków: - nie mam powodów aby podejrzewać Cię o jakiekolwiek kłamstwo (czyli mogę uznać Cię za osobę prawdomówną); - zastanawiałaś się, czy przyznać mi rację (w kwestii wyboru grupy) z obu powyższych wyciągnąłem takie wnioski... gdzie popełnić maiłbym błąd? choć z drugiej strony... milutkie zmęczenie i teraz powstrzymywanie przed chyleniem głowy... nieee.... nie wierzę.... może jestem niepoprawnym idealistą... > > Pozwól zatem, że zadedykuję Ci pewien wiersz: > > > > (K. Przetwa-Tetmajer, "Virgini intacte") > > piekny, ale niezasluzony i utopijny niezasłużony? utopijny - może i racja, ale jestem naprawdę niepoprawnym optymistą... > > Pozdrowienia, i życzenia udanego wypoczynku i rychłego powrotu na forum :) > > ale ja nigdzie stad nie ide:) chyba mnie zle zrozumiales ale będziesz pewnie bardzo zajęta... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 00:46 ego_alter napisał: > > postaram sie miec to na uwadze, a ksiazke musze poczytac, choc i tak, wyda > je > > mi sie, jestem dobra w negocjacjo-dyskusjach > > mi też się wydawało... ale znalazłem tam parę "pułapek", w które wpadałem aż > zbyt łatwo... to tym bardziej musze przeczytac. juz mi sie wydaje, ze to ciekawa lektura > > moze i wywnioskowalam, ale chcialabym bys sam to napisal > > napiszę... obiecuję :) to ja poczekam cierpliwie (dopiero ucze sie tej cechy) > > jest jeszcze meg ryan:) > > cieplej, cieplej ;) i 2 bombowe przesliczne dziewczynki jako ich corki, sa cudowne:) > > > opisane dalej (tu oznaczało uniesienie brwi wyrażające zainteresowani > e i > > > niewielkie zdziwienie) > > > > lubie ta mine u m.:) > > a ja u k. szerzej otwarte oczy (niedużo) oczy...ktos kiedys mowil mi cos o moich oczach...wydaje mi sie ze bylo to bardzo dawno i lekko rozchylone usta :D rozchylone usta to wabik erotyczny, dzialaja na meska podswiadomosc jak mowia badania, sa oznaka zainteresowania, zachety, a pelne usta-plodnosci > > > przyszło mi na myśl takie kilkuletnie dziecko, z którego ktoś niewinn > ie > > > zażartował, a ono robi zaciętą minkę i cedzi przez zęby "bardzo > > > śmieszne"... ;) > > > > :) wlasnie tak wygladalam, tylko ze ja marszcze czolo i brwi, ale > > rzeczywiscie mam zacieta minke:) > > szkoda, że tego nie widziałem... zaluj:) > > > wypoczywaj, wypoczywaj - widzę, że jesteś bardzo zmęczona ;D > > > > baaardzo, hihihi:) pewne zmeczenia sa ...hmmm....milutkie:) > > hmmmmmmm? ;) nic, nic. to nie to co myslisz:) btw, lubie zmeczenie po plywaniu, takie rozchodzace sie po ciele > > > > w kwestii umiejscowienia mnie w grupie bez doswiadczen > > > > > > Chylę głowę z szacunkiem :))) > > > > czekaj! nie chyl glowy zbyt szybko, bo ja nie napisalam ze jestem w tej > > grupie tylko ze m0je zastanawianie sie dotyczylo tej kwestii > > Pewne przesłanki doprowadziły mnie do wyciągnięcia takich wniosków: > > - nie mam powodów aby podejrzewać Cię o jakiekolwiek kłamstwo (czyli mogę uznać > > Cię za osobę prawdomówną) nie oklamalam Cie w niczym wiec rzezcywiscie nie masz powodow > - zastanawiałaś się, czy przyznać mi rację (w kwestii wyboru grupy) > z obu powyższych wyciągnąłem takie wnioski... gdzie popełnić maiłbym błąd? czekaj, czekja, bo nie rozumiem- zastanawialm sie czy powiedziec Ci czy slusznie czy nieslusznie zaliczyles mnie do takiego grona. z jakich powyzszych wyciagnales taki wniosek? > choć z drugiej strony... milutkie zmęczenie i teraz powstrzymywanie przed > chyleniem głowy... nieee.... nie wierzę.... może jestem niepoprawnym > idealistą... napisalam tylko ze pewne zmeczenia sa milutkie, a Ty masz erotyczne skojarzenia od razu. poza tym znowu wkraczamu, widze, w sfere ognia, bo rozumiem ze gdybys sie mylil co do mnie i tej grupy to bylabym uwazana za puszczalska dziwe > > > Pozwól zatem, że zadedykuję Ci pewien wiersz: > > > > > > (K. Przetwa-Tetmajer, "Virgini intacte") > > > > piekny, ale niezasluzony i utopijny > > niezasłużony? owszem, przytulam mnie np moj brat cioteczny i podalam reke pewnie kilkuset mezczyznom w moim zyciu > utopijny - może i racja, ale jestem naprawdę niepoprawnym optymistą... ja rowniez > > > Pozdrowienia, i życzenia udanego wypoczynku i rychłego powrotu na for > um :) > > > > ale ja nigdzie stad nie ide:) chyba mnie zle zrozumiales > > ale będziesz pewnie bardzo zajęta... czym? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 01:11 aniesa napisała: > > > moze i wywnioskowalam, ale chcialabym bys sam to napisal > > > > napiszę... obiecuję :) > > to ja poczekam cierpliwie (dopiero ucze sie tej cechy) ja również... > > > jest jeszcze meg ryan:) > > > > cieplej, cieplej ;) > > i 2 bombowe przesliczne dziewczynki jako ich corki, sa cudowne:) ale ja i tak już jestem przekonany do obejrzenia tego filmu :D ... > oczy...ktos kiedys mowil mi cos o moich oczach...wydaje mi sie ze bylo to > bardzo dawno i ja kiedyś mówiłem o oczach... nb. jest to pierwsza rzecz na którą zwracam uwagę widząc kobietę po raz pierwszy... > > i lekko rozchylone usta :D > > rozchylone usta to wabik erotyczny, wiem :) > dzialaja na meska podswiadomosc jak mowia > badania, sa oznaka zainteresowania, zachety, :D > a pelne usta-plodnosci :DD > > > :) wlasnie tak wygladalam, tylko ze ja marszcze czolo i brwi, ale > > > rzeczywiscie mam zacieta minke:) > > > > szkoda, że tego nie widziałem... > > zaluj:) może jeszcze kiedyś dane mi będzie zobaczyć :) > > > > > > wypoczywaj, wypoczywaj - widzę, że jesteś bardzo zmęczona ;D > > > > > > baaardzo, hihihi:) pewne zmeczenia sa ...hmmm....milutkie:) > > > > hmmmmmmm? ;) > > nic, nic. to nie to co myslisz:) btw, lubie zmeczenie po plywaniu, takie > rozchodzace sie po ciele podpuściłem :D ... przecież wcześniej pisałaś, że to (jeśli dobrze pamiętam - a nie chcę nic przekręcić) "babski wyjazd" > > > > > w kwestii umiejscowienia mnie w grupie bez doswiadczen > > > > > > > > Chylę głowę z szacunkiem :))) > > > > > > czekaj! nie chyl glowy zbyt szybko, bo ja nie napisalam ze jestem w > > > tej grupie tylko ze m0je zastanawianie sie dotyczylo tej kwestii > > > > Pewne przesłanki doprowadziły mnie do wyciągnięcia takich wniosków: > > > > - nie mam powodów aby podejrzewać Cię o jakiekolwiek kłamstwo (czyli mogę > > uznać Cię za osobę prawdomówną) > > nie oklamalam Cie w niczym wiec rzezcywiscie nie masz powodow i tak nie miałbym możliwości zweryfikować tego, więc muszę zaufać :) > > > - zastanawiałaś się, czy przyznać mi rację (w kwestii wyboru grupy) > > z obu powyższych wyciągnąłem takie wnioski... gdzie popełnić maiłbym błąd? > > czekaj, czekja, bo nie rozumiem- zastanawialm sie czy powiedziec Ci czy > slusznie czy nieslusznie zaliczyles mnie do takiego grona. z jakich > powyzszych wyciagnales taki wniosek? (prawdomówność i zastanowienie - znacznie częściej zastanawiamy się (sygnalizując to zastanowienie), czy potwierdzić, niż czy zaprzeczyć)... > > > choć z drugiej strony... milutkie zmęczenie i teraz powstrzymywanie przed > > chyleniem głowy... nieee.... nie wierzę.... może jestem niepoprawnym > > idealistą... > > napisalam tylko ze pewne zmeczenia sa milutkie, a Ty masz erotyczne > skojarzenia od razu. oj... dlaczego od razu erotyczne? ;) bardzo mocno (takie odniosłem wrażenie) przed wyjazdem negowałaś męskie towarzystwo na czas wyjazdu... > poza tym znowu wkraczamu, widze, w sfere ognia, bo rozumiem ze gdybys > sie mylil co do mnie i tej grupy to bylabym uwazana za puszczalska dziwe hmm... już tłumaczyłem - jestem daleki od określania _kogokolwiek_ "puszczalską dziwą", nikomu nie odmawiam prawa do wypowiedzi, milości i popełniania błędów, a jedynie staram się bronić pogląd o myśleniu również w kategorii przyszłości a nie jedynie "tu i teraz"... gdybym się mylił w kwestii Ciebie i grupy w niczym nie zmieniłoby to mojego zdania nt. np. twojej inteligencji, czy nie obniżyłoby wagi Twoich argumentów... ehh... ile jeszcze razy będę to wyjaśniał... pewnie zawsze gdy usłyszę taki głos ;)... > > > > > Pozwól zatem, że zadedykuję Ci pewien wiersz: > > > > > > > > (K. Przetwa-Tetmajer, "Virgini intacte") > > > > > > piekny, ale niezasluzony i utopijny > > > > niezasłużony? > > owszem, przytulam mnie np moj brat cioteczny i podalam reke pewnie kilkuset > mezczyznom w moim zyciu hmm... wiesz, że nie to "poeta mial na myśli" ;D > > > utopijny - może i racja, ale jestem naprawdę niepoprawnym optymistą... > > ja rowniez z drobną skazą realizmu? (bo ja tak) > > ale będziesz pewnie bardzo zajęta... > > czym? bratem, bratową, ich dziećmi i ich wizytą :D Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 01:43 ego_alter napisał: > > oczy...ktos kiedys mowil mi cos o moich oczach...wydaje mi sie ze bylo to > > bardzo dawno > > i ja kiedyś mówiłem o oczach... nb. jest to pierwsza rzecz na którą zwracam > uwagę widząc kobietę po raz pierwszy... nie Ty jeden. podobno oczy nie moga klamac, ale trzeba byc bardzo dobrym obserwatorem... > > rozchylone usta to wabik erotyczny, > > wiem :) ja rowniez:) > > > dzialaja na meska podswiadomosc jak mowia > > badania, sa oznaka zainteresowania, zachety, > > :D lub.....zastawiania pulapki:) > > > szkoda, że tego nie widziałem... > > > > zaluj:) > > może jeszcze kiedyś dane mi będzie zobaczyć :) nigdy nie mow nigdy:) > > nic, nic. to nie to co myslisz:) btw, lubie zmeczenie po plywaniu, takie > > rozchodzace sie po ciele > > podpuściłem :D ... przecież wcześniej pisałaś, że to (jeśli dobrze pamiętam - a > > nie chcę nic przekręcić) "babski wyjazd" aha, 3, nastroszone przeciwko m., k. ktorym wystarcza swoje towarzystwo > > nie oklamalam Cie w niczym wiec rzezcywiscie nie masz powodow > > i tak nie miałbym możliwości zweryfikować tego, więc muszę zaufać :) uf uf:) > (prawdomówność i zastanowienie - znacznie częściej zastanawiamy się > (sygnalizując to zastanowienie), czy potwierdzić, niż czy zaprzeczyć)... skoro tak myslisz... > > napisalam tylko ze pewne zmeczenia sa milutkie, a Ty masz erotyczne > > skojarzenia od razu. > > oj... dlaczego od razu erotyczne? ;) bardzo mocno (takie odniosłem wrażenie) > przed wyjazdem negowałaś męskie towarzystwo na czas wyjazdu... 1 z 2 nie ma nic wspolnego. na wyjazdzie m. nie bylo, ale kto wie co z przeszloscia > hmm... już tłumaczyłem - jestem daleki od określania _kogokolwiek_ "puszczalską > > dziwą", nikomu nie odmawiam prawa do wypowiedzi, milości i popełniania błędów, seks z kims kogo sie kocha i zamierza spedzic zycie to nie blad. mam wrazenie ze jestesmy w jakims blednym kole, nie porozumiemy sie chyba... > a jedynie staram się bronić pogląd o myśleniu również w kategorii przyszłości a > > nie jedynie "tu i teraz" owszem, zgadzam sie ... gdybym się mylił w kwestii Ciebie i grupy w niczym > nie zmieniłoby to mojego zdania nt. np. twojej inteligencji, czy nie obniżyłoby > > wagi Twoich argumentów ....ale juz bym cie nie szanowal..... > > > utopijny - może i racja, ale jestem naprawdę niepoprawnym optymistą.. > . > > > > ja rowniez > > z drobną skazą realizmu? (bo ja tak) czasem zbyt silna > > > > ale będziesz pewnie bardzo zajęta... > > > > czym? > > bratem, bratową, ich dziećmi i ich wizytą :D no tak. fak!:/ Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 02:16 aniesa napisała: > nie Ty jeden. podobno oczy nie moga klamac, ale trzeba byc bardzo dobrym > obserwatorem... już kilka osób stwierdziło, że byłbym lepszym psychologiem niż i. ... kiedyś myślałem, że umiem czytać w oczach... ale to bardzo trudne... > > > > rozchylone usta to wabik erotyczny, > > > dzialaja na meska podswiadomosc jak mowia > > > badania, sa oznaka zainteresowania, zachety, > > > > :D > > lub.....zastawiania pulapki:) ostrzegasz? ;) > > > > szkoda, że tego nie widziałem... > > > > > > zaluj:) > > > > może jeszcze kiedyś dane mi będzie zobaczyć :) > > nigdy nie mow nigdy:) staram się :) > > > nie oklamalam Cie w niczym wiec rzezcywiscie nie masz powodow > > > > i tak nie miałbym możliwości zweryfikować tego, więc muszę zaufać :) > > uf uf:) ufasz? ;) > > > (prawdomówność i zastanowienie - znacznie częściej zastanawiamy się > > (sygnalizując to zastanowienie), czy potwierdzić, niż czy zaprzeczyć)... > > skoro tak myslisz... dotychczasowe obserwacje własne... nie wiem czy są poparte jakimiś badaniami... > > > > napisalam tylko ze pewne zmeczenia sa milutkie, a Ty masz erotyczne > > > skojarzenia od razu. > > > > oj... dlaczego od razu erotyczne? ;) bardzo mocno (takie odniosłem > > wrażenie) przed wyjazdem negowałaś męskie towarzystwo na czas wyjazdu... > > 1 z 2 nie ma nic wspolnego. na wyjazdzie m. nie bylo, ale kto wie co z > przeszloscia nie wiem co było... często schodzisz w tą stronę w rozmowie aby po chwili sprytnym unikiem skierować wzrok na inną stronę (i okazuje się to czymś innym)... widocznie masz jakieś powody aby nie dawać jednoznacznej odpowiedzi (jakakolwiek by ona nie była)... > > > hmm... już tłumaczyłem - jestem daleki od określania > > _kogokolwiek_ "puszczalską dziwą", nikomu nie odmawiam prawa do wypowiedzi, > > milości i popełniania błędów, > > seks z kims kogo sie kocha i zamierza spedzic zycie to nie blad. w tym miejscu roróżniłbym dwie perspektywy: - jeśli ta osoba zostaje potem Twoim współmałżonkiem, to nie uznasz tego za błąd (i masz rację) - ale jeśli to co czujesz zostaje wykorzystane, rozstajecie się, potem spotykasz osobę, z którą chcesz spędzić całe życie - to chcesz tej osobie dać siebie całkowicie... wtedy seks w poprzednim związku zaczynasz traktować w kategorii błędu... Zauważ, że często nie możesz rozróżnić z którą sytuacją masz doczynienia (nie mówię o uczuciu z Twojej strony)... Poza tym miłość jest często mylona z innymi uczuciami (przywiązanie, zauroczenie, nawet z czymś takim jak atrakcyjność seksualna tej drugiej osoby) - moim zdaniem słowo "miłość" jest często nadużywane (np. do osiągięcia celu tymczasowego - np. seksu)... > mam wrazenie > ze jestesmy w jakims blednym kole, nie porozumiemy sie chyba... może po moim powyższym wyjaśnieniu będziemy bliżej rozwiązania? :) > > a jedynie staram się bronić pogląd o myśleniu również w kategorii > > przyszłości a nie jedynie "tu i teraz" > > owszem, zgadzam sie owszem - ale ja do tej kategorii "tu i teraz" zaliczam te związki, w których milość została pomylona z czymś innym... > > ... gdybym się mylił w kwestii Ciebie i grupy w niczym > > nie zmieniłoby to mojego zdania nt. np. twojej inteligencji, czy nie > > obniżyłoby wagi Twoich argumentów > > ....ale juz bym cie nie szanowal..... tego nie możesz wiedzieć... a prawda jest taka, że nie zmieniłoby to również szacunku (i wielu innych spraw też nie)... ale np. dla mnie świadomość, że kobieta z którą jestem uprawiała seks z kimś innym (mniejsza o to, że to było kiedyś) jest pewnym obciążeniem - ale nie wyklucza tego, że związek mógłby być udany... > > > > > utopijny - może i racja, ale jestem naprawdę niepoprawnym > > > > optymistą... > > > ja rowniez > > > > z drobną skazą realizmu? (bo ja tak) > > czasem zbyt silna aha... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 26.07.03, 23:55 ego_alter napisał: > > nie Ty jeden. podobno oczy nie moga klamac, ale trzeba byc bardzo dobrym > > obserwatorem... > > już kilka osób stwierdziło, że byłbym lepszym psychologiem niż i. ... kiedyś > myślałem, że umiem czytać w oczach... ale to bardzo trudne... wchodzisz na moja dzialke:) > > > > rozchylone usta to wabik erotyczny, > > > > dzialaja na meska podswiadomosc jak mowia > > > > badania, sa oznaka zainteresowania, zachety, > > > > > > :D > > > > lub.....zastawiania pulapki:) > > ostrzegasz? ;) skad:) informuje > > uf uf:) > > ufasz? ;) zalezy komu > > 1 z 2 nie ma nic wspolnego. na wyjazdzie m. nie bylo, ale kto wie co z > > przeszloscia > > nie wiem co było... często schodzisz w tą stronę w rozmowie aby po chwili > sprytnym unikiem skierować wzrok na inną stronę (i okazuje się to czymś > innym)... widocznie masz jakieś powody aby nie dawać jednoznacznej odpowiedzi > (jakakolwiek by ona nie była)... po prostu Cie nie znam > w tym miejscu roróżniłbym dwie perspektywy: > - jeśli ta osoba zostaje potem Twoim współmałżonkiem, to nie uznasz tego za > błąd (i masz rację) tak > - ale jeśli to co czujesz zostaje wykorzystane, rozstajecie się, potem > spotykasz osobę, z którą chcesz spędzić całe życie - to chcesz tej osobie dać > siebie całkowicie... wtedy seks w poprzednim związku zaczynasz traktować w > kategorii błędu... upraszczasz moim zdaniem słowo "miłość" jest często > nadużywane (np. do osiągięcia celu tymczasowego - np. seksu)... owszem, strasznie mis ei to nie podoba, niedlugo papier toaletowu bedzie sie nazywal ajlowju > > mam wrazenie > > ze jestesmy w jakims blednym kole, nie porozumiemy sie chyba... > > może po moim powyższym wyjaśnieniu będziemy bliżej rozwiązania? :) w sumie jakie ma to znaczenie, jak to powiedzial S. (chyba) jestesmy tylko szeregiem zer i jedynek > tego nie możesz wiedzieć... a prawda jest taka, że nie zmieniłoby to również > szacunku (i wielu innych spraw też nie)... ale np. dla mnie świadomość, że > kobieta z którą jestem uprawiała seks z kimś innym (mniejsza o to, że to było > kiedyś) jest pewnym obciążeniem - ale nie wyklucza tego, że związek mógłby być > udany... to typowo meskie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 27.07.03, 00:54 aniesa napisała: > > już kilka osób stwierdziło, że byłbym lepszym psychologiem niż i. ... > > kiedyś myślałem, że umiem czytać w oczach... ale to bardzo trudne... > > wchodzisz na moja dzialke:) postaram się stąpać bardzo ostrożnie, by nie zdeptać ani jednego kwiatka... ale w temacie - lubię słuchać... a że jestem typem umysłu analitycznego, to czasem więcej się domyślam niż mówi ta osoba (i gdy mówię wprost to czego się domyślam, to dość często okazuje się,że był to słuszny domysł - ale nie myśl, że myślę o sobie "nieomylny", staram sie zachować dystans do niektórych spraw...) > > > > > > rozchylone usta to wabik erotyczny, > > > > > dzialaja na meska podswiadomosc jak mowia > > > > > badania, sa oznaka zainteresowania, zachety, > > > > > > > > :D > > > > > > lub.....zastawiania pulapki:) > > > > ostrzegasz? ;) > > skad:) informuje a jednak ;) > > > uf uf:) > > > > ufasz? ;) > > zalezy komu nie pytam :) > > > 1 z 2 nie ma nic wspolnego. na wyjazdzie m. nie bylo, ale kto wie co > > > z przeszloscia > > > > nie wiem co było... często schodzisz w tą stronę w rozmowie aby po chwili > > sprytnym unikiem skierować wzrok na inną stronę (i okazuje się to czymś > > innym)... widocznie masz jakieś powody aby nie dawać jednoznacznej > > odpowiedzi (jakakolwiek by ona nie była)... > > po prostu Cie nie znam (głosem J.Stuhra) no tak... ja nie znam Ciebie, Ty nie znasz mnie... tak będzie na razie lepiej... a chcesz poznać? > > > w tym miejscu roróżniłbym dwie perspektywy: (... ciach pierwszą ...) > > - ale jeśli to co czujesz zostaje wykorzystane, rozstajecie się, potem > > spotykasz osobę, z którą chcesz spędzić całe życie - to chcesz tej osobie > > dać siebie całkowicie... wtedy seks w poprzednim związku zaczynasz > > traktować w kategorii błędu... > > upraszczasz ale tylko trochę... > > > moim zdaniem słowo "miłość" jest często > > nadużywane (np. do osiągięcia celu tymczasowego - np. seksu)... > > owszem, strasznie mis ei to nie podoba, podobnie jak i mi... > niedlugo papier toaletowu bedzie sie nazywal ajlowju ja już widziałem taki w czerwone serduszka... ale co z takim zrobić?... dać w prezencie? ;D > > > > mam wrazenie > > > ze jestesmy w jakims blednym kole, nie porozumiemy sie chyba... > > > > może po moim powyższym wyjaśnieniu będziemy bliżej rozwiązania? :) > > w sumie jakie ma to znaczenie, jak to powiedzial S. (chyba) jestesmy tylko > szeregiem zer i jedynek ja tak powiedziałem (nie wiem jak S. - może w jakiejś wypowiedzi, której nie czytałem...) ale za tą reprezentacją zer i jedynek z drugiej strony sieci jest jakaś inna osoba z krwi i kości... z własnymi uczuciami, marzeniami i widzeniem świata... nie jest dobrą postawą ulegać temu, że "jestem anonimowy - więc wszystko mi wolno"... kiedyś może przecież nastąpić spotkanie IRL... > > > tego nie możesz wiedzieć... a prawda jest taka, że nie zmieniłoby to > > również szacunku (i wielu innych spraw też nie)... ale np. dla mnie > > świadomość, że kobieta z którą jestem uprawiała seks z kimś innym (mniejsza > > o to, że to było kiedyś) jest pewnym obciążeniem - ale nie wyklucza tego, > > że związek mógłby być udany... > > to typowo meskie czy przez to jest gorsze?... czy nie ma kobiet, które chciałyby być "tą jedyną"?... a co w sytuacji gdy jesteś z kimś przez 10 lat i nagle dowiadujecie się, że z jednego z jego powszednich związków narodziło się dziecko (on o tym nie wiedział do tej pory)?... czy to jest jakaś niemożliwa sytuacja?... > Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 27.07.03, 14:51 ego_alter napisał: > lub.....zastawiania pulapki:) > > > > > > ostrzegasz? ;) > > > > skad:) informuje > > a jednak ;) domysly zostawiam Tobie:) > (głosem J.Stuhra) no tak... ja nie znam Ciebie, Ty nie znasz mnie... tak będzie > > na razie lepiej... > > a chcesz poznać? to jakas propozycja czy jak? > > w sumie jakie ma to znaczenie, jak to powiedzial S. (chyba) jestesmy tylko > > > szeregiem zer i jedynek > > ja tak powiedziałem tak mi sie wydawalo, sorki:) > czy przez to jest gorsze?... czy nie ma kobiet, które chciałyby być "tą > jedyną"? jasne ze sa ... a co w sytuacji gdy jesteś z kimś przez 10 lat i nagle dowiadujecie > > się, że z jednego z jego powszednich związków narodziło się dziecko (on o tym > nie wiedział do tej pory)?... czy to jest jakaś niemożliwa sytuacja?... malo prawdopodobne Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Miłość i sztuka prowadzenia konwersacji... 28.07.03, 12:43 aniesa napisała: > > lub.....zastawiania pulapki:) > > > > > > > > ostrzegasz? ;) > > > > > > skad:) informuje > > > > a jednak ;) > > domysly zostawiam Tobie:) :))) > > (głosem J.Stuhra) no tak... ja nie znam Ciebie, Ty nie znasz mnie... tak > > będzie na razie lepiej... > > > > a chcesz poznać? > > to jakas propozycja czy jak? może, może... ;D > > czy nie ma kobiet, które chciałyby być "tą jedyną"? > > jasne ze sa otóż to... w drugą stronę też to działa... > > ... a co w sytuacji gdy jesteś z kimś przez 10 lat i nagle dowiadujecie > > się, że z jednego z jego powszednich związków narodziło się dziecko (on o > > tym nie wiedział do tej pory)?... czy to jest jakaś niemożliwa sytuacja?... > > malo prawdopodobne > podobno szansa jedna na milion występuje w dziewięciu przypadkach na dziesięć... można wymienić jeszcze wiele takich sytuacji... a nikt nie da gwarancji, że żadna z nich nie spotka właśnie Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: chlopcy... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 20:36 :-] > ja nikogo nie podrywam. A Alter to co? ..:-] kobiety nie sa od tego by podrywac. zreszta mimo ze sie > malo znamy, chyba wiesz jakie mam poglady na ten temat:) tak wiec nic mi tu nie imputuj > A cóż ja mógłbym Ci imputować takiego Aniesusiaczku :-] > watpliwa. ego poczul sie smiertelnie obrazony i mnie mile acz oschle pozegnal. hm... No nie wiem czy smiertelnie - ja tak tego nie odebrałem, choć pewnie on sam najlepiej wie co poczuł :-[ Może go zapytaj w kuchni... > Ego_alter: > nie bądż zazdrosny... jestem niereformowalny w poglądach, a zatem nie nadaję > się na partnera dla Aniesy ... > > ojojoj, ale sie oburzylem! widze ze jak ktos powie cos nie po Pana mysli to > straszne fochy Pan stroi. ja nie cierpei obrazalskich mezczyzn wiec > rzeczywiscie nie nadajesz sie na mojego partnera Smutne , ze tak sie dyskwalifikują Państwo wzajemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: chlopcy... 10.07.03, 23:29 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > ja nikogo nie podrywam. > > A Alter to co? ..:-] no jeśli to był podryw... ;) > hm... No nie wiem czy smiertelnie - ja tak tego nie odebrałem, choć pewnie on > sam najlepiej wie co poczuł :-[ Może go zapytaj w kuchni... już odpowiedział :) > Smutne , ze tak sie dyskwalifikują Państwo wzajemnie... S nie wiesz?... to taka część tańca godowego :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Zaskoczenie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 20:22 > Przynajmniej będziesz miał satysfakcję ze zeswatania :) :-] No tak... ale oceniając diametralną różnicę zdań to wątpliwe.. :-] Gdzie jesteś? Dzwonię bez skutku... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Zaskoczenie 10.07.03, 10:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Nie byłem tu od 2 dni bo miałem ciężkie przejścia w pracy i w szkole... > Wchodzę > na forum z nadzieją, że ktoś odpowie na ostatni skromny pościk a tu!!...Czuje > sie przerosniety.. Jak ja zagospodaruje te wszystkie posty.. A moze nie > powinienem zagospodarowywac - niech żyje swoim życiem...Na cóż ogrodnik > dębowi, który prężnie rośnie? Po coż dmuchać w żagle gdy wiatr pochwyciły... gospodaruj, gospodaruj :) ... nie mam zamiaru robić tego za ciebie... pamiętaj, że i dąb, jeśli młody, mogą chwasty zagłuszyć... > [alter_ego czekam na telefon, dzwoniłem włoczysz się po nocach powsinogo :-] ego_alter... pudło - dzwoniłeś nie do tej osoby co potrzeba :D > Nie chcesz pójśc na piwo czy co? :-] może i chciałbym, ale teraz już za dużo o sobie napisałem, abym mógł się tak od razu ujawnić... > Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] nie bądż zazdrosny... jestem niereformowalny w poglądach, a zatem nie nadaję się na partnera dla Aniesy > Prosiak -refleksja: Nie wiedziałem, że wierszowanie może dostarczyć tyle > frajdy. Rzecz jasna warunkiem jest zebranie odpowienich entuzjaztów. Na prawdę > jestem pozytywnie zaskoczony... Czyżby ostatnie przedśmiertny drgawki > forumowe?:-] Niczym błysk supernowej, po której rozbłysku zostaje ślad > gwiezdny...Ale nawet jeśli to drgawki to ,dalibóg sympatyczne :-] nie sądzę... po prostu po okresie ciszy przychodzi burza gwałtowna i cykl się powtarza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Cyklicznoć forum IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 20:47 > gospodaruj, gospodaruj :) ... nie mam zamiaru robić tego za ciebie... >pamiętaj,> > że i dąb, jeśli młody, mogą chwasty zagłuszyć... Pomógł byś koledze.. Mam dwa deadline'y w przyszłym tygodniu... Nie wyrabiam z czasem.. Poreprezentowałbyś mnie troszkę? Nie żartuję. :-] > > > [alter_ego czekam na telefon, dzwoniłem włoczysz się po nocach powsinogo : > -] > > ego_alter... > pudło - dzwoniłeś nie do tej osoby co potrzeba :D Tam do kata... hm.. A czy ja mam do Ciebie w ogóle telefon? > może i chciałbym, ale teraz już za dużo o sobie napisałem, abym mógł się tak od razu ujawnić... No coś Ty :-] Przecież znamy się od 5 lat.. Nie ujawnisz się Sprawdziowi? Zrobisz mu to? :-] Na piwo i tak nie zaproszę Cię przed przyszłym piątkiem ... > > Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] > > nie bądż zazdrosny... jestem niereformowalny w poglądach, a zatem nie nadaję > się na partnera dla Aniesy hm.. As U wish... > nie sądzę... po prostu po okresie ciszy przychodzi burza gwałtowna i cykl się powtarza :) Cykliczność. Niczym pory roku... Coś się kończy, coś się zaczyna...Gdzież [podział się mój cel - zgubiłem go już prawie całkiem i dobrze mi z tym. a jednak tempus fugit. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Cyklicznoć forum 10.07.03, 23:36 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Pomógł byś koledze.. Mam dwa deadline'y w przyszłym tygodniu... Nie wyrabiam > z czasem.. Poreprezentowałbyś mnie troszkę? Nie żartuję. :-] Sam rozpocząłeś to teraz pij to piwo, któreś nawarzył :P > > pudło - dzwoniłeś nie do tej osoby co potrzeba :D > > Tam do kata... hm.. A czy ja mam do Ciebie w ogóle telefon? masz telefony do naszego semestru +/- jeszcze jeden semestr... więc i mój gdzieś tam masz :D > > może i chciałbym, ale teraz już za dużo o sobie napisałem, abym mógł się > > tak od razu ujawnić... > > No coś Ty :-] Przecież znamy się od 5 lat.. Nie ujawnisz się Sprawdziowi? Nie - i nie próbuj na siłę tego zmienić :) > Zrobisz mu to? :-] Na piwo i tak nie zaproszę Cię przed przyszłym piątkiem ... Piwo już razem kiedyś piliśmy :) > > > Aniesa - nie podrywaj mi alter_ego bom zazdrosny :-] > > > > nie bądż zazdrosny... jestem niereformowalny w poglądach, a zatem nie > > nadaję się na partnera dla Aniesy > > hm.. As U wish... hmm... czyżbym zapomniał dodać uśmiech ;) ??? chyba jednak zapomniałem... > > > > nie sądzę... po prostu po okresie ciszy przychodzi burza gwałtowna i cykl > > się powtarza :) > > Cykliczność. Niczym pory roku... Coś się kończy, coś się zaczyna... ooo - widzę, że z poezji przeszliśmy na prozę... :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 16:06 Gość portalu: AP napisał(a): > Myślę sobie, że jeżeli umiesz kochać, to miłość Cię > znajdzie. Może... ale ja sądzę, że miłości się nie znajduje... ona tak jak człowiek - rodzi się, wzrasta, dojrzewa, zmienia się, a czasem - zaniedbana - umiera... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: A może Kazimierz ? IP: *.chello.pl 08.07.03, 16:57 ego_alter napisał: > Gość portalu: AP napisał(a): > > > Myślę sobie, że jeżeli umiesz kochać, to miłość Cię > > znajdzie. > > Może... ale ja sądzę, że miłości się nie znajduje... ona tak jak człowiek - > rodzi się, wzrasta, dojrzewa, zmienia się, a czasem - zaniedbana - umiera... Oczywiście. To miłość/Miłość znajduje nas. I myślę, że miłość nie ginie. Przywiązanie, poczucie bezpieczeństwa, przyjemność - tak. Miłość - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 23:12 Gość portalu: AP napisał(a): > Oczywiście. To miłość/Miłość znajduje nas. I myślę, że > miłość nie ginie. Przywiązanie, poczucie bezpieczeństwa, > przyjemność - tak. Miłość - nie. dziwna ta Twoja definicja milosci. ja dziekuje serdzecznie za ilosc, w ktorej gina przywiazanie i poczucie bezpieczenstwa. prycham i kicham na cuś takiego Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: A może Kazimierz ? 08.07.03, 23:13 Gość portalu: AP napisał(a): > Oczywiście. To miłość/Miłość znajduje nas. I myślę, że > miłość nie ginie. Przywiązanie, poczucie bezpieczeństwa, > przyjemność - tak. Miłość - nie. dziwna ta Twoja definicja milosci. ja serdecznie dziekuje za milosc, w ktorej gina przywiazanie i poczucie bezpieczenstwa. prycham i kicham na cuś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Prosiak, nie denerwuj mnie !! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:28 Twój wszędobylski optymizm już mnie zaczyna irytować :-] ! Nie tylko na forum! Kiedy ostatnio byłeś smutny?? Co Ty sobie wyobrażasz?:-] Czy nie przejadła Ci się ta monotoniczno rosnąca funkcja optymizmu :-]?? Weź Ty pobądź trochę smutny przez chwilę :-] Zdejmij te okularzyska na chwilę posmakuj nieco goryczki to i cukier zasmakuje potem bardziej :-] żartuję :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Prosiak, nie denerwuj mnie !! IP: *.chello.pl 10.07.03, 10:17 Ja się po prostu starannie maskuję i jestem asertywny, żeby przeżyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Prosiak, nie denerwuj mnie !! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 20:53 Maskujesz? ...ok przechodzimy do kuchni - wytłumaczysz mi się z tego gagatku. Dozwolone odpowiedzi maskujące :-] bo wiadomo, że innych nie dasz mi na forum. :-] > Ja się po prostu starannie maskuję i jestem asertywny, żeby przeżyć :) Po co się maskujesz? A może to po prostu forumowy Image? Asertywność... Czy zrozumiałeś treść mojego poprzedniago posta? bo nie wiem co ma tu do rzeczy asertywność....Mehr Licht !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... oblicza miłości IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:22 ... > > Może... ale ja sądzę, że miłości się nie znajduje... ona tak jak człowiek - > rodzi się, wzrasta, dojrzewa, zmienia się, a czasem - zaniedbana - umiera... Lub też gore niczym zimny ogień blaskiem krótkotrwałym... Lub w cytowanej przez Ciebie "Niepewności" rozpływa się wątpliwa, niezdefiniowana... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: oblicza miłości 10.07.03, 10:27 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > ... > > > > > Może... ale ja sądzę, że miłości się nie znajduje... ona tak jak człowiek > > - rodzi się, wzrasta, dojrzewa, zmienia się, a czasem - zaniedbana - umiera. > > Lub też gore niczym zimny ogień blaskiem krótkotrwałym... ale czy wtedy można nazywać ją miłością? nie jest słowem bliższym afekt, namiętność itp.? > Lub w cytowanej przez Ciebie "Niepewności" rozpływa się wątpliwa, > niezdefiniowana... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 15:37 ego_alter napisał: > no to chyba wystarczy za odpowiedź ;) moze tak a moze nie...najlepiej bedzie jak spytasz Sprawdzia. to Twoj kolega? > przekona do poezji... do szukania w niej piękna... :) ale piekno w poezji jest takie smutne...a ja nie chce sie juz smucic > > bardzo mozliwe, ale ja ten wiersz juz kiedys slyszlam od kogos i wynikly z > > > tego same problemy. milosc ktora wychodzi z przyjazni... > > hmm... chyba źle dobrałem wiersz w takim razie... ale miłość może wyjść z > przyjaźni... jasne ze moze ale nie powinna. wtedy sie nie ma ani jednego ani drugiego. mowie rzecz jasna o nieodwzajemnionej. > na pewno źle dobrałem wiersz... no, no, nie badz dla siebie taki surowy:) > oj... czy wierzysz, że każdy ma gdzieś swoją "drugą połówkę"? jeśli tak to > serce nigdy nie jest samotne... co najwyżej może być czekające... wierze:) to jedna z milszych wiar:) bardzo optymistyczna rzeklabym > > "... czekać ufając, że przyjdzie ktoś, kto dpełni nas... kto sprawi, że świat > nabierze barw, smaku, dźwięku ..." jesli czlowiek sam nie dostrzega barw tego swiata to i pozniej nie bedzie ich dostrzegal. trzeba umiec zyc samemu by umiec zyc z kims > > > żadna miłość nie jest niepotrzebna... każda jest ważna... wyjątkowa.. > . warta > > > tego, aby istnieć... > > > > tez tak myslalam, a teraz? teraz juz nie wiem... > > ktoś bardzo mocno cię zranił... a to co ma byc, przepraszam? bawimy sie w psychologa? nie pytam kto... no to byloby bezczelne ale jeśli chcesz > porozmawiać... po prostu daj znać... ja nie potrzebuje nikogo > a wiele osób czeka na brylanty nie zauważając diamentów - boją się pracy, wysiłku... mam nadzieję, że Ty taka nie jesteś... dlaczego masz jakiekolwiek nadzieje dotyczace mnie? > J. Kasprowicz - taki mały wiersz o czekaniu... :) > > Czekałem na ciebie wczora, > Od rana czekałem do rana, > Wywiodła mnie w pole tęsknota, > Miłością twoją pijana. > > Przenigdy już czekać nie będę, > Takem chciał zarzec się w gniewie, > Lecz kłamstwo jest obce mej duszy, > O fałszu nic serce me nie wie. > > Więc powiem ci prosto i szczerze, > Ty moje dziwne kochanie: > Chociażbym wieki miał czekać, > Dość woli na to mi stanie. > > Bo cóż ja mam czynić, niebożę, > Jeśli nie czekać do końca? > Wszakże ty jesteś zachodem > I wschodem mojego słońca. :) > U2? nie wiem, czy dobrze kojarzę... ale to chyba ich... aha. jedyna ich piosenka ktora mi sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 16:32 aniesa napisała: > > no to chyba wystarczy za odpowiedź ;) > > moze tak a moze nie... Brak odpowiedzi to też odpowiedź... czasem nawet mówi więcej... > najlepiej bedzie jak spytasz Sprawdzia. to Twoj kolega? nie spytam - on chyba jeszcze nie wie kim jestem (S - domyślasz się? ;) ) Kolega - jesteśmy z tego samego wydziału :) > > przekona do poezji... do szukania w niej piękna... :) > > ale piekno w poezji jest takie smutne...a ja nie chce sie juz smucic No nie... spróbuję przekonać Cię, że piękna poezja nie musi być smutna... na przykład J.Kasprowicz: Co się to dzieje! Co się to dzieje! Aż lękam się wyznać to komu: Wiecie, że słońce dziś rano Zajrzało do mego domu. Aż lękam się wyznać to komu... Trza mieć odwagę - do skutku! Złociste, wiecie, nasturcje Zakwitły w moim ogródku. Trza mieć odwagę - do skutku, Więc powiem wam jeszcze coś więcej: Śród kwiatów śmiech, wiecie, rozbłysnął, Szczery, radosny, dziewczęcy. O, powiem wam jeszcze coś więcej, tylko nie śmiejcie się ze mnie: Ja, wiecie, czekałem na nią I nie czekałem daremnie. Tylko nie śmiejcie się ze mnie, Dusza ma całkiem pijana! Rzekła mi, wiecie: jak ślicznie, Gdy słońce w dom zajrzy z rana! > > hmm... chyba źle dobrałem wiersz w takim razie... ale miłość może wyjść z > > przyjaźni... > > jasne ze moze ale nie powinna. wtedy sie nie ma ani jednego ani drugiego. > mowie rzecz jasna o nieodwzajemnionej. Każda nieodwzajemniona miłość jest smutna... ale jeśli połączy się miłość i przyjaźń to chyba piękniejszego uczucia być nie może :) ... a z drugiej strony... jeśli się nie uda... kiedyś słyszałem, że "przyjaźń po miłości jest jak zgliszcza po pożarze"... > > na pewno źle dobrałem wiersz... > > no, no, nie badz dla siebie taki surowy:) lepiej dla siebie niż dla innych ;) > > oj... czy wierzysz, że każdy ma gdzieś swoją "drugą połówkę"? > wierze:) to jedna z milszych wiar:) bardzo optymistyczna rzeklabym tak, tak :)) ... ja również... właśnie to miałem na myśli pisząc kiedyś wcześniej "najbardziej ranimy tych, których jeszcze nie znamy"... najczęściej przez brak cierpiwości... i egoizm... > jesli czlowiek sam nie dostrzega barw tego swiata to i pozniej nie bedzie ich > dostrzegal. trzeba umiec zyc samemu by umiec zyc z kims nie zgodzę się... ponieważ ktoś kiedyś mi otwierał oczy na piękno spraw małych, codziennych... > > > > żadna miłość nie jest niepotrzebna... każda jest ważna... > > > > wyjątkowa... warta tego, aby istnieć... > > > > > > tez tak myslalam, a teraz? teraz juz nie wiem... > > > > ktoś bardzo mocno cię zranił... > > a to co ma byc, przepraszam? bawimy sie w psychologa? hmm... podobno byłbym lepszym psychologiem niż ... (ale nie powiem niż kto - bo w ten sposób zdradziłbym, co S. studiuje)... > > nie pytam kto... > > no to byloby bezczelne i dlatego nie pytam > > ale jeśli chcesz porozmawiać... po prostu daj znać... > > ja nie potrzebuje nikogo nie wierzę... a dlaczego nie wierzę?... bo i ja tak kiedyś mówiłem... i myliłem się... > > a wiele osób czeka na brylanty nie zauważając diamentów - boją się pracy, > > wysiłku... mam nadzieję, że Ty taka nie jesteś... > > dlaczego masz jakiekolwiek nadzieje dotyczace mnie? ponieważ zdążyłem Cię polubić przez to co piszesz... ;) ... czy to w jakiś sposób Ci przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 16:44 ego_alter napisał: > nie spytam - on chyba jeszcze nie wie kim jestem (S - domyślasz się? ;) ) > Kolega - jesteśmy z tego samego wydziału :) pytanie z ktorego > Każda nieodwzajemniona miłość jest smutna... ale jeśli połączy się miłość i > przyjaźń to chyba piękniejszego uczucia być nie może :) pewnie tak > ... a z drugiej strony... jeśli się nie uda... kiedyś słyszałem, że "przyjaźń > po miłości jest jak zgliszcza po pożarze"... no wlasnie. caly czas trzeba uwazac zeby ktos sie znowu w tobie nie zakochal. meczace napiecie > tak, tak :)) ... ja również... właśnie to miałem na myśli pisząc kiedyś > wcześniej "najbardziej ranimy tych, których jeszcze nie znamy"... zupelnie nie rozumiem tego cytatu > > jesli czlowiek sam nie dostrzega barw tego swiata to i pozniej nie bedzie > ich > > dostrzegal. trzeba umiec zyc samemu by umiec zyc z kims > > nie zgodzę się... nie musisz ponieważ ktoś kiedyś mi otwierał oczy na piękno spraw małych, coz moge powiedziec. ktos dal Ci cenny dar > > > ktoś bardzo mocno cię zranił... > > > > a to co ma byc, przepraszam? bawimy sie w psychologa? > > hmm... podobno byłbym lepszym psychologiem niż ... (ale nie powiem niż kto - bo > > w ten sposób zdradziłbym, co S. studiuje)... niektorzy wiedza co studiuje S. > > dlaczego masz jakiekolwiek nadzieje dotyczace mnie? > > ponieważ zdążyłem Cię polubić przez to co piszesz... ;) ... czy to w jakiś > sposób Ci przeszkadza? skad Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 17:15 aniesa napisała: > > nie spytam - on chyba jeszcze nie wie kim jestem (S - domyślasz się? ;) ) > > Kolega - jesteśmy z tego samego wydziału :) > > pytanie z ktorego To chyba musisz zgadywać ;) > > ... a z drugiej strony... jeśli się nie uda... kiedyś słyszałem, że > > "przyjaźń po miłości jest jak zgliszcza po pożarze"... > > no wlasnie. caly czas trzeba uwazac zeby ktos sie znowu w tobie nie zakochal. > meczace napiecie uważać??? no chyba nie próbujesz zrażać ludzi do siebie, jeśli oni w jakiś sposób się do Ciebie zbliżą? > > tak, tak :)) ... ja również... właśnie to miałem na myśli pisząc kiedyś > > wcześniej "najbardziej ranimy tych, których jeszcze nie znamy"... > > zupelnie nie rozumiem tego cytatu przykład jednego ze znajomych: poznał swoją "drugą połowę duszy"... on czekał, nie korzystał z "okazji"... ona nie... są razem, ale mówił, że świadomość tej przeszłości jest jak rak duszy... zjada po kawałku... są dalej razem, ale to co czasem widać w jego oczach... nie umiem opisać... > coz moge powiedziec. ktos dal Ci cenny dar i do tej pory jestem za ten dar wdzięczny... choć już dawno nie jestem z tą osobą... > > > > ktoś bardzo mocno cię zranił... > > > > > > a to co ma byc, przepraszam? bawimy sie w psychologa? > > > > hmm... podobno byłbym lepszym psychologiem niż ... (ale nie powiem niż kto > > - bo w ten sposób zdradziłbym, co S. studiuje)... > > niektorzy wiedza co studiuje S. ale chyba nie wszyscy - a ja dałem słowo, że powstrzymam się od udzielania jakichkolwiek informacji o nim... > > > dlaczego masz jakiekolwiek nadzieje dotyczace mnie? > > > > ponieważ zdążyłem Cię polubić przez to co piszesz... ;) ... czy to w jakiś > > sposób Ci przeszkadza? > > skad to chyba dobrze :D... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 23:28 ego_alter napisał: > > pytanie z ktorego > > To chyba musisz zgadywać ;) domyslam sie. p? > > no wlasnie. caly czas trzeba uwazac zeby ktos sie znowu w tobie nie zakoch > al. meczace napiecie > > uważać??? no chyba nie próbujesz zrażać ludzi do siebie, jeśli oni w jakiś > sposób się do Ciebie zbliżą? nie czytasz dokladnie. napisalam "znowu". nie chce by sie znowu we mnie zakochal bo nic z tego dobrego nie bedzie. poza tym szkoda chlopaka. to czysta meka. pytasz czy probuje zrazac. zalezy. jesli ktos jest nachalny to tak, aczkolwiek dyskretnie. nie moge byc odpowiedzialana za emocje i czyny ludzi ktorzy sie do mnie "zblizaja" bo mysla ze maja prawo zadac ode mnie milosci. > przykład jednego ze znajomych: poznał swoją "drugą połowę duszy"... on czekał, nie korzystał z "okazji"... ona nie... są razem, ale mówił, że świadomość tej przeszłości jest jak rak duszy... zjada po kawałku... są dalej razem, ale to co czasem widać w jego oczach... nie umiem opisać... no nie przesadzajmy. jesli nie byli jeszcze razem to nie miala wobec nikogo zadnych zobowiazan. jesli to go tak meczy to nie wiem czy to dobrze wrozy. wy, faceci jestescie zazdrosni o mnostwo rzeczy, nawet przeszlosc partnerki. nie dziwne ze krocej zyjecie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 08.07.03, 23:55 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > > pytanie z ktorego > > > > To chyba musisz zgadywać ;) > > domyslam sie. p? p - to może być uczelnia albo wydział... :) więc zgaduj dalej :D > nie czytasz dokladnie. napisalam "znowu". nie chce by sie znowu we mnie > zakochal bo nic z tego dobrego nie bedzie. poza tym szkoda chlopaka. > to czysta meka. mea culpa... ale chodziło mi o ogół, a nie o przypadek istniejący (kogoś, któ był w Tobie zakochany)... > pytasz czy probuje zrazac. zalezy. jesli ktos jest nachalny to tak, > aczkolwiek dyskretnie. nie moge byc odpowiedzialana za emocje i czyny ludzi > ktorzy sie do mnie "zblizaja" bo mysla ze maja prawo zadac ode mnie milosci. hmm... "żądanie miłości" wkładam do jednego worka z "dowodami miłości" i stwierdzeniem, że "miłość się należy"... miłość jest wzajemnym darem z samego siebie... uzupełnieniem dusz i ciał... pragnieniem szczęścia tej kochanej osoby... > > przykład jednego ze znajomych: poznał swoją "drugą połowę duszy"... > > on czekał, nie korzystał z "okazji"... ona nie... są razem, ale mówił, że > > świadomość tej przeszłości jest jak rak duszy... zjada po kawałku... > > są dalej razem, ale to co czasem widać w jego oczach... nie umiem opisać... > no nie przesadzajmy. jesli nie byli jeszcze razem to nie miala wobec nikogo > zadnych zobowiazan. jesli to go tak meczy to nie wiem czy to dobrze wrozy. niby tak... ale tu chodziło o coś innego... dla niego miłość była całkowitym oddaniem tej drugiej osobie (a nie rodzajem "zobowiązania" - swoją drogą to słowo jakoś mi nie pasuje w odniesieniu do miłości)... on nie robi jej wyrzutów... po prostu chowa to w sobie, w głębi duszy... (i czasem ze mną rozmawia - nie podam żadnych danych umożliwiających identyfikację, więc mogę przytaczać ten przykład)... wiesz - świadomość czegoś może być bardzo bolesna... szczególnie jeśli osoba ma wyjątkową wrażliwość... poza tym, to że go to męczy nie oznacza, że załamuje się i tylko użala nad sobą... gdyby tak było, to chyba ona sama by odeszła... > wy, faceci jestescie zazdrosni o mnostwo rzeczy, nawet przeszlosc partnerki. > nie dziwne ze krocej zyjecie:) a nie uważasz, że ta jedyna osoba powinna yć w jakiś sposób wyróżniona?... dlaczego ma mieć tylko większe obowiązki niż poprzednicy (dbanie o rodzinę, dom itp...) ... ale żeby powiedzieć jasno - obie strony są na równych prawach... A to że żyjemy krócej - może jednak warto postarać się abyśmy żyli dłużej (może gdyby nie było o co być zazdrosnym ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: S, lenistwo, Adaś i piękno ;) 09.07.03, 00:08 ego_alter napisał: > > domyslam sie. p? > > p - to może być uczelnia albo wydział... :) więc zgaduj dalej :D i sie zdradziles! to juz teraz jestem prawie pewna. wydzial! > hmm... "żądanie miłości" wkładam do jednego worka z "dowodami miłości" i > stwierdzeniem, że "miłość się należy"... miłość jest wzajemnym darem z samego > siebie... uzupełnieniem dusz i ciał... pragnieniem szczęścia tej kochanej > osoby... nic nie moge poradzic na to, ze czytajac Ciebie mam wrazenie ze to S. pisze. bardzo podobny styl myslenia. dziwne > a nie uważasz, że ta jedyna osoba powinna yć w jakiś sposób wyróżniona?... > dlaczego ma mieć tylko większe obowiązki niż poprzednicy (dbanie o rodzinę, dom > > itp...) ... ale żeby powiedzieć jasno - obie strony są na równych prawach... taaa...rowne prawa ale czy obowiazki tez rowne? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 01:59 aniesa napisała: > > > domyslam sie. p? > > > > p - to może być uczelnia albo wydział... :) więc zgaduj dalej :D > > i sie zdradziles! to juz teraz jestem prawie pewna. wydzial! i.... p-udło!!! p to uczelnia :))) > > hmm... "żądanie miłości" wkładam do jednego worka z "dowodami miłości" i > > stwierdzeniem, że "miłość się należy"... miłość jest wzajemnym darem z > > samego siebie... uzupełnieniem dusz i ciał... pragnieniem szczęścia > > tej kochanej osoby... > > nic nie moge poradzic na to, ze czytajac Ciebie mam wrazenie ze to S. pisze. > bardzo podobny styl myslenia. dziwne > hahaha.... ja i S mamy może zbliżone poglądy na niektóre kwestie, ale poza tym, to jesteśmy jak ogień i woda - charaktery zupełnie różne... > > > a nie uważasz, że ta jedyna osoba powinna yć w jakiś sposób wyróżniona?... > > dlaczego ma mieć tylko większe obowiązki niż poprzednicy (dbanie o rodzinę > > , dom itp...) ... ale żeby powiedzieć jasno - obie strony są na > > równych prawach... > > taaa...rowne prawa ale czy obowiazki tez rowne? nie bardzo mogę znaleźć jakikolwiek powód aby będąc na równych prawach posiadali różny zakres obowiązków... może trudno wyobrazić sobie aby każde z nich myło talerz do połowy ;) - ale wszystko jest kwestią dojścia do jakichś kompromisów... nie widzę powodów, aby jedna ze stron była bardziej obciążona pracą... gotować potrafię (nawet całkiem dobrą kolację z odpowiednią oprawą wizualno-smakowo-dźwiękową przygotować ;) )... prać, sprzątać itp. również (sprawdzone ;) )... to że jestem (i znów zmilczę nazwę zawodu) w pracy dostaję płacę słusznej wielkości, nie oznacza że muszę być "świętą krową"... I nie zmienia to faku, że w związku (i w milości) chciałbym być w jakiś sposób wyróżniony... choćby przez taki brak "przeszłości" - świadomość, że warto było zaczekać jest chyba bardzo miła... (btw. w drugą stronę również)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 13:08 ego_alter napisał: > > i sie zdradziles! to juz teraz jestem prawie pewna. wydzial! > > i.... p-udło!!! p to uczelnia :))) niech to żaby!-jak mowi moja kolezanka. rzadko sie myle, no ale dobrze ze nie dawalam sobie glowy uciac. szkoda by bylo > > nic nie moge poradzic na to, ze czytajac Ciebie mam wrazenie ze to S. pisz > e. > > bardzo podobny styl myslenia. dziwne > > > hahaha.... ja i S mamy może zbliżone poglądy na niektóre kwestie, ale poza tym, > > to jesteśmy jak ogień i woda - charaktery zupełnie różne... no czyli jaki jest ten Twoj charakter?:) > > taaa...rowne prawa ale czy obowiazki tez rowne? > > nie bardzo mogę znaleźć jakikolwiek powód aby będąc na równych prawach > posiadali różny zakres obowiązków... no bo powodu zadnego nie ma! wszyscy mamy w konstytucji zagwarantowane rowne prawa, ale rzeczywistosc jest inna. mowie tu o diametralnie innych prawach i obowiazkach kobiet i mezczyzn. ale moze nie bede tego na razie kontynuowac bo jest to moj temat zapalny. i juz czuje ze marszczy mi sie ze zlosci czolo. no, gleboki oddech...lepiej wszystko jest kwestią dojścia do jakichś > kompromisów... nie widzę powodów, aby jedna ze stron była bardziej obciążona > pracą... ja tez nie. ale mnostwo innych ludzi widzi gotować potrafię (nawet całkiem dobrą kolację z odpowiednią oprawą > wizualno-smakowo-dźwiękową przygotować ;) )... prać, sprzątać itp. również > (sprawdzone ;) ) no to swietnie! lucky girl! ... to że jestem (i znów zmilczę nazwę zawodu) w pracy dostaję > płacę słusznej wielkości, nie oznacza że muszę być "świętą krową"... 1.juz wiem, jestes i.:) 2.a coz to za praca jesli spedzasz dzien na odpowiadaniu na moje posty? poskarze sie Twojemu szefowi;) 3.nie mozesz byc swieta krowa nawet jakbyc chcial, co najwyzej swietym bykiem 4. i czy jest taki czasownik jak "zmilczec"? I nie > zmienia to faku, że w związku (i w milości) chciałbym być w jakiś sposób > wyróżniony... choćby przez taki brak "przeszłości" - świadomość, że warto było > zaczekać jest chyba bardzo miła... (btw. w drugą stronę również)... a jak spotkasz kogos za 7 miesiecy i sie zakochasz to co z jej przeszloscia? nie istnieje cos takiego jak "brak przeszlosci". i moze Ci sie to nie podobac ale nie zmienisz tego Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 13:56 aniesa napisała: > > i.... p-udło!!! p to uczelnia :))) > > niech to żaby!-jak mowi moja kolezanka. rzadko sie myle, no ale dobrze ze nie > dawalam sobie glowy uciac. szkoda by bylo i słusznie - szkoda byłoby takiej główki :) > > hahaha.... ja i S mamy może zbliżone poglądy na niektóre kwestie, ale poza > > tym, to jesteśmy jak ogień i woda - charaktery zupełnie różne... > > no czyli jaki jest ten Twoj charakter?:) inny ;) ... > > > > taaa...rowne prawa ale czy obowiazki tez rowne? > > > > nie bardzo mogę znaleźć jakikolwiek powód aby będąc na równych prawach > > posiadali różny zakres obowiązków... > > no bo powodu zadnego nie ma! wszyscy mamy w konstytucji zagwarantowane rowne > prawa, ale rzeczywistosc jest inna. rzeczywistość jest po to abyśmy mogli czynić ją lepszą :) > mowie tu o diametralnie innych prawach i > obowiazkach kobiet i mezczyzn. ale moze nie bede tego na razie kontynuowac bo > jest to moj temat zapalny. i juz czuje ze marszczy mi sie ze zlosci czolo. > no, gleboki oddech...lepiej no nie złość się tak... przynajmniej nie na mnie :) ... ale walcząc o prawa należy też pamiętać o obowiązkach - nie można tworzyć dysproporcji w drugą stronę... > > wszystko jest kwestią dojścia do jakichś > > kompromisów... nie widzę powodów, aby jedna ze stron była bardziej obciążo > > na pracą... > > ja tez nie. ale mnostwo innych ludzi widzi kiedyś przeczytałem takie całkiem ciekawe zdanie: "większość ludzi sądzi, że (i tu to co sądzi większość ludzi), ale większość ludzi to idioci" - nie przejmuj się większością, zmieniaj to co możesz zmieniać i akceptuj to czego nie możesz... :) i miej swoje zdanie... > > > gotować potrafię (nawet całkiem dobrą kolację z odpowiednią oprawą > > wizualno-smakowo-dźwiękową przygotować ;) )... prać, sprzątać itp. również > > (sprawdzone ;) ) > > no to swietnie! lucky girl! jeśli się taka znajdzie... > > ... to że jestem (i znów zmilczę nazwę zawodu) w pracy dostaję > > płacę słusznej wielkości, nie oznacza że muszę być "świętą krową"... > > 1.juz wiem, jestes i.:) chyba nie... kto to jest i? > 2.a coz to za praca jesli spedzasz dzien na odpowiadaniu na moje posty? > poskarze sie Twojemu szefowi;) praca, w której liczy się wynik na czas, a nie siedzenie za biurkiem od-do :) > 3.nie mozesz byc swieta krowa nawet jakbyc chcial, co najwyzej swietym bykiem byle nie "kozłem ofiarnym" ;) > 4. i czy jest taki czasownik jak "zmilczec"? jest :) (spr. w Słowniku Języka Polskiego) > > I nie > > zmienia to faku, że w związku (i w milości) chciałbym być w jakiś sposób > > wyróżniony... choćby przez taki brak "przeszłości" - świadomość, że warto > > było zaczekać jest chyba bardzo miła... (btw. w drugą stronę również)... > > a jak spotkasz kogos za 7 miesiecy i sie zakochasz to co z jej przeszloscia? > nie istnieje cos takiego jak "brak przeszlosci". i moze Ci sie to nie podobac > ale nie zmienisz tego to będę musiał to zaakceptować... przecież nie będę z tego powodu robił jakiejś tragedii... ale gdyby nie było tej "przeszłości" będę najszczęśliwszym facetem pod słońcem... a dlaczego? pomyśl :) ... w związek trzeba też wkładać dużo serca i wysiłku - nie można polegać tylko na tym co jest na początku (a ja jestem zdania, że lepiej pracować nad naprawą niż szukać kogoś innego)... hmm... "brak przeszłości" oznaczał brak doświadczeń seksualnych... a coś takiego może istnieć... chęć spotkania osoby bez takich doświadczeń możesz nazwać niedojrzałością - ale czy w takim wypadku dojrzałością jest posiadanie ich? nie uważam tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) IP: *.chello.pl 09.07.03, 16:25 > hmm... "brak przeszłości" oznaczał brak doświadczeń seksualnych... a coś > takiego może istnieć... chęć spotkania osoby bez takich doświadczeń możesz > nazwać niedojrzałością - ale czy w takim wypadku dojrzałością jest posiadanie > ich? nie uważam tak. Wiedzieć, jak to jest , to jest pewna wiedza.Ale: Nie wiedzieć jak to jest, to wiedzieć jak jest bez tego :) Da się takie osoby spotkać i jest to świetna sprawa. Nie wiem jak kolega e_a , ale daje mi to bardzo ważne poczucie bezpieczeństwa. Owo poczucie i potrzeba wierności są wyraźnie niedoceniane, jeśli chodzi o stereoptyp mężczyzny. Pozdrawiam. Prosiak Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 18:45 Gość portalu: AP napisał(a): > > > hmm... "brak przeszłości" oznaczał brak doświadczeń > seksualnych... a coś > > takiego może istnieć... chęć spotkania osoby bez takich > doświadczeń możesz > > nazwać niedojrzałością - ale czy w takim wypadku > dojrzałością jest posiadanie > > ich? nie uważam tak. > > Wiedzieć, jak to jest , to jest pewna wiedza.Ale: > Nie wiedzieć jak to jest, to wiedzieć jak jest bez tego :) oczywiście - a wiele osób o tym zapomina... > Da się takie osoby spotkać i jest to świetna sprawa. mam nadzieję, że spotkam taką osobę... chociaż patrząc na ludzi wokół mnie ta nadzieja jest bardzo mała... > Nie wiem jak kolega e_a , ale daje mi to bardzo ważne > poczucie bezpieczeństwa. Dokładnie... chodzi o świadomość pewnej "wyjątkowości"... świadomość, że ktoś "czekał na mnie nawet mnie nie znając" jest jednak bardzo miła... > Owo poczucie i potrzeba > wierności są wyraźnie niedoceniane, jeśli chodzi o > stereoptyp mężczyzny. promowany obecnie tym "macho"... hmm... nie widzę siebie w takiej roli... > > Pozdrawiam. > Prosiak Również pozdrawiam. Ego_alter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Czy jest nas więcej ? IP: *.chello.pl 09.07.03, 19:09 > > Wiedzieć, jak to jest , to jest pewna wiedza.Ale: > > Nie wiedzieć jak to jest, to wiedzieć jak jest bez tego :) > > oczywiście - a wiele osób o tym zapomina... Powiem więcej: to przez pierwszą godzinę dyskusji nie mieści się w głowie :) Równie dobrze mogę dyskutować o niepiciu alkoholu :) Ale za to dyskusja jest zabawna :) > > Da się takie osoby spotkać i jest to świetna sprawa. > > mam nadzieję, że spotkam taką osobę... chociaż patrząc na ludzi wokół mnie ta > nadzieja jest bardzo mała... W skrócie rzecz biorąc w pierwszej kolejności polecam środowisko wolontariuszy lub duszpasterstw akademickich. U Domikanów widać tłumy pięknych dziewczyn :) Chociaż, mój związek się nie kwalifikuje do powyższych, więc cudowne przypadki również się zdarzają :) Ciekaw jestem, czy masz podobny gust co do kobiecej urody jak S., bo ja nie do końca :) Ale oczywiście moja lady jest obiektywnie piękna :) > > Nie wiem jak kolega e_a , ale daje mi to bardzo ważne > > poczucie bezpieczeństwa. > > Dokładnie... chodzi o świadomość pewnej "wyjątkowości"... świadomość, że > ktoś "czekał na mnie nawet mnie nie znając" jest jednak bardzo miła... Tak to jest: pragniesz wierności, bądź wierny/a Bardzo jestem ciekaw, co dziewczyny sądzą o potrzebie stałości u mężczyzn. Pozdrawiam, Prosiak Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Czy jest nas więcej ? 09.07.03, 23:47 Gość portalu: AP napisał(a): > Powiem więcej: to przez pierwszą godzinę dyskusji nie > mieści się w głowie :) Równie dobrze mogę dyskutować o > niepiciu alkoholu :) Ale za to dyskusja jest zabawna :) heh - wiele dyskusji akademickich jest właśnie takich ;) > > > Da się takie osoby spotkać i jest to świetna sprawa. > > > > mam nadzieję, że spotkam taką osobę... chociaż patrząc > > na ludzi wokół mnie ta nadzieja jest bardzo mała... > > W skrócie rzecz biorąc w pierwszej kolejności polecam > środowisko wolontariuszy lub duszpasterstw akademickich. > U Domikanów widać tłumy pięknych dziewczyn :) hmm... no cóż... miałem nieco doczynienia ze środowiskami DA... i nie zawsze jest to takie na jakie wygląda... (inaczej mówiąc sama przynależność nie określa charakteru - czasem poznawałem osoby spoza tego środowiska o których mógłbym powiedzieć więcej dobrego niż o niektórych osobach z DA (ale zakręciłem)) > Chociaż, mój związek się nie kwalifikuje do powyższych, > więc cudowne przypadki również się zdarzają :) Gratulacje :) Nadzieja powoli wstępuje w serce moje :) > Ciekaw jestem, czy masz podobny gust co do kobiecej urody > jak S., bo ja nie do końca :) Ale oczywiście moja lady > jest obiektywnie piękna :) Nie - nie mam aż tak restrykcyjnych ograniczeń :) ... Dla mnie kobieta musi być po prostu "kobieca"... To, że byłaby np. 15cm wyższa ode mnie nie ma najmniejszego znaczenia... > > > Nie wiem jak kolega e_a , ale daje mi to bardzo ważne > > > poczucie bezpieczeństwa. > > > > Dokładnie... chodzi o świadomość pewnej "wyjątkowości"... świadomość, że > > ktoś "czekał na mnie nawet mnie nie znając" jest jednak bardzo miła... > > Tak to jest: pragniesz wierności, bądź wierny/a jak wykazuje przytoczony przeze mnie przykład kolegi - nie zawsze przynosi to efekt... a szkoda... > Bardzo jestem ciekaw, co dziewczyny sądzą o potrzebie > stałości u mężczyzn. Ja również - przyłączam się do zapytania... Drogie panie co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Czy jest nas więcej ? 10.07.03, 00:03 ego_alter napisał: > Nie - nie mam aż tak restrykcyjnych ograniczeń :) ... Dla mnie kobieta musi być po prostu "kobieca" a czym jest dla Ciebie kobiecosc? > > Bardzo jestem ciekaw, co dziewczyny sądzą o potrzebie > > stałości u mężczyzn. > > Ja również - przyłączam się do zapytania... Drogie panie co o tym sądzicie? to najlepsze co kobieta moze oczekiwac od swojego mezczyzny. niestety, ludzie nie wierza w anioly, a kobiety w potrzebe stalosci u mezczyzn. boja sie ze jak uwierza to pozniej bolesnie spadna na ziemie. dodam tylko, ze mowie o wiekszosci. ja osobiscie wierze ze istnieje jeszce pare egzemplarzy Mężczyzn_Z_Prawdziwego_Zdarzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Czy jest nas więcej ? 10.07.03, 00:22 aniesa napisała: > > Nie - nie mam aż tak restrykcyjnych ograniczeń :) ... Dla mnie kobieta > > musi być po prostu "kobieca" > > a czym jest dla Ciebie kobiecosc? nie może starać się być na siłę jak mężczyzna (ubiór, zachowanie itp.)... i czasem to zupełnie wystarcza ;) > > > Bardzo jestem ciekaw, co dziewczyny sądzą o potrzebie > > > stałości u mężczyzn. > > > > Ja również - przyłączam się do zapytania... Drogie panie co o tym sądzicie > ? > > to najlepsze co kobieta moze oczekiwac od swojego mezczyzny. niestety, ludzie > nie wierza w anioly, a kobiety w potrzebe stalosci u mezczyzn. boja sie ze > jak uwierza to pozniej bolesnie spadna na ziemie. Anioły... (pamiętasz moje wcześniejsze posty?... ) ... ja wolę naprawiać i ulepszać związek, zamiast próbować tworzyc nowy... czy to jest stałość? > dodam tylko, ze mowie o wiekszosci. czy dlatego tak trudno jest im zaczekać na tą właściwą osobę, aby to z nią stworzyc jedność?... ponieważ boją się rozczarowań, wolą najpierw same "poznać życie"?... wybacz, ale troszkę to dla mie jest nielogiczne - oczekują stałości, ale same boją się być stałe... > ja osobiscie wierze ze istnieje jeszce pare egzemplarzy > Mężczyzn_Z_Prawdziwego_Zdarzenia:) są, są... ale najczęściej nie są to ci widoczni od razu... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Czy jest nas więcej ? 10.07.03, 00:48 ego_alter napisał: > > a czym jest dla Ciebie kobiecosc? > > nie może starać się być na siłę jak mężczyzna (ubiór, zachowanie itp.)... i > czasem to zupełnie wystarcza ;) iii.......tam. marna ta Twoja definicja kobiecosci > > to najlepsze co kobieta moze oczekiwac od swojego mezczyzny. niestety, lud > zie > > nie wierza w anioly, a kobiety w potrzebe stalosci u mezczyzn. boja sie ze > > > jak uwierza to pozniej bolesnie spadna na ziemie. > > Anioły... (pamiętasz moje wcześniejsze posty?... ) ... ja wolę naprawiać i > ulepszać związek, zamiast próbować tworzyc nowy... czy to jest stałość? > czy dlatego tak trudno jest im zaczekać na tą właściwą osobę, aby to z nią stworzyc jedność?... ponieważ boją się rozczarowań, wolą najpierw same "poznać życie"? mysle ze po czesci tak. ale dlaczego jestes taki skrajny? ja nie powiedzialm ze kobiety robia to z kazdym w celach poznawczych! to Ty ciagle usilujesz tego dowiesc. moze nawet domyslam sie czemu...i mysle....ze jestes bardziej zraniony ode mnie ... wybacz, ale troszkę to dla mie jest nielogiczne - oczekują stałości, ale same boją się być stałe... jej, nic nie rozumiesz. nie boja sie byc stale tylko boja sie ze ich partner nie jest/bedzie staly Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Czy jest nas więcej ? 10.07.03, 01:18 aniesa napisała: > iii.......tam. marna ta Twoja definicja kobiecosci być może - bo jest ona bardziej odczuciem w zetknięciu z daną osobą niż kwestią definicji formalnej... > > ponieważ boją się rozczarowań, wolą najpierw same "poznać życie"? > > mysle ze po czesci tak. ale dlaczego jestes taki skrajny? ja nie > powiedzialm ze kobiety robia to z kazdym w celach poznawczych! nie twierdzę, że są to tylko cele poznawcze (bo powodów jest o wiele więcej)... wyrażenie "poznać życie" i temu podobne są bardzo często używane w dyskusjach na usprawiedliwienie czy nawet przyzwolenie na kontakty seksualne z każdym, na kogo ma się ochotę (no dobrze - może znów za mocno powiedziałem... ale tak to odczuwam)... > to Ty ciagle usilujesz tego dowiesc. stwierdzam i analizuję to co widzę... i czytam... > moze nawet domyslam sie czemu...i mysle....ze jestes bardziej zraniony > ode mnie jestem, ale nie wiem czy mniej czy bardziej... masz rację... kiedyś byłem idealistą tak jak S. ... a teraz staję się chyba bardzo cyniczny... boję się tego, bo to zabija we mnie wiarę w ludzi i wrażliwość na świat... > > ... wybacz, ale troszkę to dla mie jest nielogiczne - oczekują stałości, > > ale same boją się być stałe... > > jej, nic nie rozumiesz. nie boja sie byc stale tylko boja sie ze ich partner > nie jest/bedzie staly ale to prowadzi do postawy "zranię pierwszy/a, aby mnie nie zraniono wcześniej"... nawet ciężko mi określić taką postawę... zupełna głupota (postawa - nie wypowiedź)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Czy jest nas więcej ? IP: *.chello.pl 10.07.03, 00:24 > > W skrócie rzecz biorąc w pierwszej kolejności polecam > > środowisko wolontariuszy lub duszpasterstw akademickich. > > U Domikanów widać tłumy pięknych dziewczyn :) > > hmm... no cóż... miałem nieco doczynienia ze środowiskami DA... i nie zawsze > jest to takie na jakie wygląda... (inaczej mówiąc sama przynależność nie > określa charakteru - czasem poznawałem osoby spoza tego środowiska o których > mógłbym powiedzieć więcej dobrego niż o niektórych osobach z DA (ale > zakręciłem)) Nie mowiłem konkretnie o DA :) Zawsze jest to jednak opcja ... poza tym ludzie mają znajomych, więc nawet nie do końca pasujący nam ludzie mogą mieć fajnych znajomych. (wybacz powtórzenie ). Jeżeli teraz kogoś bym szukał, to chyba właśnie w takich miejscach. > > > Chociaż, mój związek się nie kwalifikuje do powyższych, > > więc cudowne przypadki również się zdarzają :) > > Gratulacje :) Nadzieja powoli wstępuje w serce moje :) Ano właśnie :) > > Tak to jest: pragniesz wierności, bądź wierny/a > > jak wykazuje przytoczony przeze mnie przykład kolegi - nie zawsze przynosi to > efekt... a szkoda... Hmm, może nie byli dla siebie stworzeni ... W końcu wiernym jest się przez całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Czy jest nas więcej ? 10.07.03, 00:35 Gość portalu: AP napisał(a): > Nie mowiłem konkretnie o DA :) Zawsze jest to jednak opcja ... poza tym > ludzie > mają znajomych, więc nawet nie do końca pasujący nam ludzie mogą mieć fajnych > znajomych. (wybacz powtórzenie ). Jeżeli teraz kogoś bym szukał, to chyba > właśnie w takich miejscach. Dzięki za rady :) > > > Tak to jest: pragniesz wierności, bądź wierny/a > > > > jak wykazuje przytoczony przeze mnie przykład kolegi - nie zawsze przynosi > > to efekt... a szkoda... > > Hmm, może nie byli dla siebie stworzeni ... W końcu wiernym jest się przez > całe życie. Poza jej "przeszłością" ich związek jest idealny - mógłbym powiedzieć, że są dla siebie stworzeni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Czy jest nas więcej ? IP: *.chello.pl 10.07.03, 00:58 ego_alter napisał: > Gość portalu: AP napisał(a): > > > Nie mowiłem konkretnie o DA :) Zawsze jest to jednak opcja ... poza tym > > ludzie > > mają znajomych, więc nawet nie do końca pasujący nam ludzie mogą mieć fajn > ych > > znajomych. (wybacz powtórzenie ). Jeżeli teraz kogoś bym szukał, to chyba > > > właśnie w takich miejscach. > > Dzięki za rady :) A tam rady ... Dobrymi radami piekło wybrukowane :) > > > > Tak to jest: pragniesz wierności, bądź wierny/a > > > > > > jak wykazuje przytoczony przeze mnie przykład kolegi - nie zawsze prz > ynosi > > > to efekt... a szkoda... > > > > Hmm, może nie byli dla siebie stworzeni ... W końcu wiernym jest się przez > > > całe życie. > > Poza jej "przeszłością" ich związek jest idealny - mógłbym powiedzieć, że są > dla siebie stworzeni... To chyba niedokładnie czytałem. No cóż, ludzie czasem się zmieniają, a dziewictwo to podobno stan ducha ... ale zawsze istnieje jakieś ryzyko... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Czy jest nas więcej ? 10.07.03, 01:22 Gość portalu: AP napisał(a): > > Dzięki za rady :) > > A tam rady ... > Dobrymi radami piekło wybrukowane :) To samo sobie pomyślałem wysławszy tamten post ;) ... taka gra słów... :D > To chyba niedokładnie czytałem. No cóż, ludzie czasem się zmieniają, a > dziewictwo to podobno stan ducha ... ale zawsze istnieje jakieś ryzyko... świadomość tego co było, pamięć, odruchowe porównywanie, czasem zbyt szybka wypowiedź w kłótni - to wszystko może składać się na ból tej drugiej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 17:24 ego_alter napisał: > i słusznie - szkoda byłoby takiej główki :) nie zaluj czegos czego nie znasz > rzeczywistość jest po to abyśmy mogli czynić ją lepszą :) jedna jaskolka wiosny nie czyni > no nie złość się tak... przynajmniej nie na mnie :) nie schlebiaj sobie. na moja zlosc trzeba zasluzyc ... ale walcząc o prawa > należy też pamiętać o obowiązkach - nie można tworzyć dysproporcji w drugą > stronę... oczywiscie. nigdy nie mowilam ze mozna > kiedyś przeczytałem takie całkiem ciekawe zdanie: > "większość ludzi sądzi, że (i tu to co sądzi większość ludzi), ale większość > ludzi to idioci" - nie przejmuj się większością, nie zamierzam nawet. ale njiestety wiekszosc wplywa na nasze zycie zmieniaj to co możesz zmieniać > > i akceptuj to czego nie możesz... :) i miej swoje zdanie... to co napisales to tekst modlitwy AA > > no to swietnie! lucky girl! > > jeśli się taka znajdzie... badz cierpliwy > > 1.juz wiem, jestes i.:) > > chyba nie... kto to jest i? jesli studiujesz na p i na wydziale S. to jestes i. i koniec! > praca, w której liczy się wynik na czas, a nie siedzenie za biurkiem od-do :) a to forum nie zabiera Ci czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 18:39 aniesa napisała: > > i słusznie - szkoda byłoby takiej główki :) > > nie zaluj czegos czego nie znasz wnioskuję ze słów, które piszesz... a sądzisz, że nie powinienem żałować? ;) > > > rzeczywistość jest po to abyśmy mogli czynić ją lepszą :) > > jedna jaskolka wiosny nie czyni hmm... a kto albo co ma być tą jaskółką?... (gdyby każdy tak myślał (aby się "nie wychylać") to nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach)... > > > no nie złość się tak... przynajmniej nie na mnie :) > > nie schlebiaj sobie. na moja zlosc trzeba zasluzyc nie schlebiam :P ... a poza tym "złość piękności szkodzi" ;) ... > > > kiedyś przeczytałem takie całkiem ciekawe zdanie: > > "większość ludzi sądzi, że (i tu to co sądzi większość ludzi), ale > > większość ludzi to idioci" - nie przejmuj się większością, > > nie zamierzam nawet. ale njiestety wiekszosc wplywa na nasze zycie no cóż... ale nie oznacza to, że mamy iść ślepo za tłumem... > > > zmieniaj to co możesz zmieniać > > i akceptuj to czego nie możesz... :) i miej swoje zdanie... > > to co napisales to tekst modlitwy AA heh - ale przytoczyłem... nie jestem AA... co najwyżej AI (i nie chodzi tu o typowe rozwinięcie tego skrótu ;) )... > > > > no to swietnie! lucky girl! > > > > jeśli się taka znajdzie... > > badz cierpliwy łatwo mówić... > > > > 1.juz wiem, jestes i.:) > > > > chyba nie... kto to jest i? > > jesli studiujesz na p i na wydziale S. to jestes i. i koniec! > aha :D ... fakt jestem i. ... > > praca, w której liczy się wynik na czas, a nie siedzenie za biurkiem od-do > > a to forum nie zabiera Ci czasu? może źle się wyraziłem... czas w sensie "deadline" - czyli "nieprzekraczalnego" terminu oddania swojej części pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 22:47 ego_alter napisał: > > > i słusznie - szkoda byłoby takiej główki :) > > > > nie zaluj czegos czego nie znasz > > wnioskuję ze słów, które piszesz... a sądzisz, że nie powinienem żałować? ;) ja tu nie jestem od sadzenia co powinienes a czego nie. i nie mnie to oceniac. spytaj sie S. jesli chcesz > hmm... a kto albo co ma być tą jaskółką?... (gdyby każdy tak myślał (aby > się "nie wychylać") to nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach)... jest nawet w psychologii takie zdanie: "tysiace ludzi nie wierza, ze jednostka moze cos zmienic" > > nie schlebiaj sobie. na moja zlosc trzeba zasluzyc > > nie schlebiam :P ... a poza tym "złość piękności szkodzi" ;) ... mi nie jest w stanie zaszkodzic :p > no cóż... ale nie oznacza to, że mamy iść ślepo za tłumem... ja slepo podazam wylacznie za swoimi marzeniami > > to co napisales to tekst modlitwy AA > > heh - ale przytoczyłem... nie jestem AA... co najwyżej AI sztuczna inteligencja? to kiepsko... (i nie chodzi tu o > typowe rozwinięcie tego skrótu ;) )... a jakie jest typowe? > > badz cierpliwy > > łatwo mówić... nie. nie latwo, szczegolnie mi. ale trzeba czekac > > jesli studiujesz na p i na wydziale S. to jestes i. i koniec! > > > aha :D ... fakt jestem i. ... no widzisz. mowilam od razu! > może źle się wyraziłem... czas w sensie "deadline" - czyli "nieprzekraczalnego" > > terminu oddania swojej części pracy... to brzmi jak zywot studenta Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 23:38 aniesa napisała: > > > > i słusznie - szkoda byłoby takiej główki :) > > > > > > nie zaluj czegos czego nie znasz > > > > wnioskuję ze słów, które piszesz... a sądzisz, że nie powinienem żałować? > ;) > > ja tu nie jestem od sadzenia co powinienes a czego nie. i nie mnie to > oceniac. spytaj sie S. jesli chcesz nie będę się pytał - bo on chyba jeszcze nie wie kim jestem ;) > jest nawet w psychologii takie zdanie: "tysiace ludzi nie wierza, ze > jednostka moze cos zmienic" otóż to - na decyzję ogółu składa się wiele decyzji jednostek... > > > nie schlebiaj sobie. na moja zlosc trzeba zasluzyc > > > > nie schlebiam :P ... a poza tym "złość piękności szkodzi" ;) ... > > mi nie jest w stanie zaszkodzic :p nie wierzę... :D > > no cóż... ale nie oznacza to, że mamy iść ślepo za tłumem... > > ja slepo podazam wylacznie za swoimi marzeniami i tak trzymaj... jeśli pozbędziemy się marzeń, stracimy chęć do życia... > > > to co napisales to tekst modlitwy AA > > > > heh - ale przytoczyłem... nie jestem AA... co najwyżej AI > > sztuczna inteligencja? to kiepsko... nie - inteligencja jak najbardziej naturalna (na białku, a nie na krzemie ;) ) Mi chodziło raczej o Anonimowego Internautę (tudzież i.)... ;) > > (i nie chodzi tu o > > typowe rozwinięcie tego skrótu ;) )... > > a jakie jest typowe? właśnie sztuczna inteligencja > > > badz cierpliwy > > > > łatwo mówić... > > nie. nie latwo, szczegolnie mi. ale trzeba czekac czy można czekać tak długo, że nie zauważy się tej jedynej osoby? > > > jesli studiujesz na p i na wydziale S. to jestes i. i koniec! > > > > > aha :D ... fakt jestem i. ... > > no widzisz. mowilam od razu! hmm... jeśli pamiętam to "od razu" to mówiłaś o p. > > może źle się wyraziłem... czas w sensie "deadline" - > > czyli "nieprzekraczalnego" > > > > terminu oddania swojej części pracy... > > to brzmi jak zywot studenta jeszcze jestem studentem... jeszcze... ;) ale w pracy mam właśnie takie warunki :) - i chyba pracodawcy się to opłaca, bo nie narzeka :D Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 09.07.03, 23:53 ego_alter napisał: > nie będę się pytał - bo on chyba jeszcze nie wie kim jestem ;) S. ostatnio tu zreszta nie zaglada, wiec nie jest na biezaco > > > nie schlebiam :P ... a poza tym "złość piękności szkodzi" ;) ... > > > > mi nie jest w stanie zaszkodzic :p > > nie wierzę... :D > sztuczna inteligencja? to kiepsko... > > nie - inteligencja jak najbardziej naturalna (na białku, a nie na krzemie ;) ) > Mi chodziło raczej o Anonimowego Internautę (tudzież i.)... ;) a myslalam ze anonimowego ignoranta > czy można czekać tak długo, że nie zauważy się tej jedynej osoby? uwazam ze sie ja zauwazy, ze sie bedzie czulo-predzej czy pozniej > > > aha :D ... fakt jestem i. ... > > > > no widzisz. mowilam od razu! > > hmm... jeśli pamiętam to "od razu" to mówiłaś o p. ojej, musisz mi to wypominac?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 00:01 aniesa napisała: > > nie będę się pytał - bo on chyba jeszcze nie wie kim jestem ;) > > S. ostatnio tu zreszta nie zaglada, wiec nie jest na biezaco hmm... opuścił swoje ulubione forum??? > > sztuczna inteligencja? to kiepsko... > > > > nie - inteligencja jak najbardziej naturalna (na białku, a nie na krzemie > ;) ) > > Mi chodziło raczej o Anonimowego Internautę (tudzież i.)... ;) > > a myslalam ze anonimowego ignoranta oj... aż mi w pięty poszło ;) > > czy można czekać tak długo, że nie zauważy się tej jedynej osoby? > > uwazam ze sie ja zauwazy, ze sie bedzie czulo-predzej czy pozniej a do tego czasu? "używać życia", bo jeszcze nie znamy tej osoby? ehh... > > > > aha :D ... fakt jestem i. ... > > > > > > no widzisz. mowilam od razu! > > > > hmm... jeśli pamiętam to "od razu" to mówiłaś o p. > > ojej, musisz mi to wypominac?:) > to za tego "ignoranta" ;) (choć chronologia się nie zgadza ;), ale niech będzie) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 00:08 ego_alter napisał: > > S. ostatnio tu zreszta nie zaglada, wiec nie jest na biezaco > > hmm... opuścił swoje ulubione forum??? nie ma czasu mysle > > uwazam ze sie ja zauwazy, ze sie bedzie czulo-predzej czy pozniej > > a do tego czasu? "używać życia", bo jeszcze nie znamy tej osoby? drogi kolego, CZY JA COS TAKIEGO POWIEDZIALAM? pomyslmy...hmmm.....nie! wiec bylabym wdzieczna jesli nie bedziesz mi wkladal w usta czegos czego nie powiedzialam! > > ojej, musisz mi to wypominac?:) > > > to za tego "ignoranta" ;) (choć chronologia się nie zgadza ;), ale niech będzie lepszy ignorani niz imp... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 00:30 aniesa napisała: > > > S. ostatnio tu zreszta nie zaglada, wiec nie jest na biezaco > > > > hmm... opuścił swoje ulubione forum??? > > nie ma czasu mysle fakt - ostatnio miał chyba egzaminy na p. > > > uwazam ze sie ja zauwazy, ze sie bedzie czulo-predzej czy pozniej > > > > a do tego czasu? "używać życia", bo jeszcze nie znamy tej osoby? > > drogi kolego, CZY JA COS TAKIEGO POWIEDZIALAM? pomyslmy...hmmm.....nie! wiec > bylabym wdzieczna jesli nie bedziesz mi wkladal w usta czegos czego nie > powiedzialam! hmm... przytoczę tylko fragment twojej wypowiedzi z 08-07-2003 23:28 "no nie przesadzajmy. jesli nie byli jeszcze razem to nie miala wobec nikogo zadnych zobowiazan" jak dla mnie brzmi to nieco jak przyzwolenie/usprawiedliwienie... jeśli naciągnąłem to co miałaś na myśli pisząc te słowa to przepraszam (staram się zrozumieć tekst tak jak rozumiał piszący go - ale nie zawsze się to udaje) > > > ojej, musisz mi to wypominac?:) > > > > > to za tego "ignoranta" ;) (choć chronologia się nie zgadza ;), ale niech > > będzie > > lepszy ignorani niz imp... impertynent? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 00:41 ego_alter napisał: > hmm... przytoczę tylko fragment twojej wypowiedzi z 08-07-2003 23:28 > "no nie przesadzajmy. jesli nie byli jeszcze razem to nie miala wobec nikogo > zadnych zobowiazan" > jak dla mnie brzmi to nieco jak przyzwolenie/usprawiedliwienie... chodzilo mi o to ze nie mozna miec do kogos pretensji za swoje wczesniejsze doswiadczenia wszelakiej masci. nie mialam na mysli przyzwolenia > > lepszy ignorani niz imp... > > impertynent? ;) impresjonista na przyklad Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 00:53 aniesa napisała: > chodzilo mi o to ze nie mozna miec do kogos pretensji za swoje wczesniejsze > doswiadczenia wszelakiej masci. nie mialam na mysli przyzwolenia a czy te wcześniejsze doświadczenia nie są właśnie takim "używaniem życia"?... kilkakrotnie spotkałem się już z taka postawą u kobiet: "teraz robię co chcę, a potem ten _jedyny_ będzie musiał mnie zaakceptować taką jaką jestem" (faktem jest, że i faceci często tak myślą - ale to nie jest żadnym usprawiedliwieniem)... według mnie jest to jednak nie fair wobec tej osoby, z którą się później będzie chciał/chciała związać... > > > > lepszy ignorani niz imp... > > > > impertynent? ;) > > impresjonista na przyklad czyżby impresjonista byl kimś gorszym niż ignorant? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 01:00 ego_alter napisał: > a czy te wcześniejsze doświadczenia nie są właśnie takim "używaniem życia"?... kilkakrotnie spotkałem się już z taka postawą u kobiet: "teraz robię co chcę, a potem ten _jedyny_ będzie musiał mnie zaakceptować taką jaką jestem" (faktem jest, że i faceci często tak myślą - ale to nie jest żadnym usprawiedliwieniem)... według mnie jest to jednak nie fair wobec tej osoby, z którą się później będzie chciał/chciała związać... pisze to z przykroscia, ale nie widze sensu dalszej dyskusji na ten temat. Twoje poglady sa skrajne, niereformowalne i nie przyjmujace innych argumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: zagadka rozwiązana, prawa i autoreklama ;) 10.07.03, 01:30 aniesa napisała: > pisze to z przykroscia, ale nie widze sensu dalszej dyskusji na ten temat. > Twoje poglady sa skrajne, niereformowalne i nie przyjmujace innych argumentow. szkoda - bo jednak starałem się rozumieć Twoje argumenty... kwestię określeń w "" wyjaśniłem przed chwilą w innym poście (również jako odpowiedź na Twój)... nie twierdzę, że wszystkie kobiety (i mężczyźni) tak postępują... po prostu część z nich w taki sposób usprawiedliwia swoje postępowanie... według mnie postawa taka nacechowana jest egoizmem i brakiem myślenia w perspektywie przyszłości... dzięki Twoim wypowiedziom próbowałem znaleźć inne wyjaśnienie... ale jeśli twierdzisz, że dalsza dyskusja ze mną pozbawiona jest sensu, to chcąc czy nie będę to musial zaakceptować... Pozdrawiam, i życzę znalezienia Tego Prawdziwego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 03:55 Kochani. Po pierwsze pozwólcie, że wyrażę swe słowa uznania dla Waszej dyskusji... Czytam i czytam.. Jest już baaardzo późno w nocy a ja wciąż czytam z dużym zainteresowaniem. Cóż mogę rzec... Nie wiem czy wolno mi uzurpować sobie rolę arbitra, wszakże nik mnie nie prosił o mediacje..Całkiem możliwe, że nie są one potrzebne... Tym nie mnie chciałbym jedynie wyrazić nadzieję, iż mimo ewidentnej różnicy w poglądach na tę jedną kwestię nie zaniechaliści zamiaru rozmowy... Oboje, co stwierdzam z satysfakcją macie konstruktywne podejście do dyskusji. To plus. Oboje macie poczucie humoru - to drugi plus. Czyż to za mało by pokonać ową różnicę... Owszem (do aniesy), jest pewna klasa poglądów, w których o reformę trudno. Czasem siłą człowieka są jego poglądy, idee, to w co wierzy...Zbyt plastyczna glina nie ma kształtu, woda przelewa się przez palce przyjmując kształt naczynia, które wypełnia... Człowiek potrzebuje nieco cementu by mógł zachować wyprostowaną postawę. Ów cement to owe poglądy, kręgosłup moralny itp.. Jedni są bardziej elastyczni inni mniej. Zmiękczenie, elastyczność dobre jest na chwilę, lecz na starość może zableć. Alter, Aniesa, a może byśmy wybrali się do kina w przyszłym tygodniu? :-] Albo gdziekolwiekbądź, gdzie jest wesoło i miło... Co Wy na to? Może Prosiaka da się namówić. Dokończylibyśmy wówczas dysputę na żywo...Ileż można tkwić w tej Sieci. Co Wy na to? Zbyt śmiałe? :-] A może byłoby inaczej..pełniej :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 10:35 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Kochani. Po pierwsze pozwólcie, że wyrażę swe słowa uznania dla Waszej > dyskusji... Czytam i czytam.. Jest już baaardzo późno w nocy a ja wciąż > czytam z dużym zainteresowaniem. miło nam o tym się dowiedzieć, iż potrafiliśmy zaskoczyć osobę, która ustanowiła tak długi wątek :) > Cóż mogę rzec... Nie wiem czy wolno mi uzurpować sobie rolę arbitra, wszakże > nik mnie nie prosił o mediacje..Całkiem możliwe, że nie są one potrzebne... ale zdanie swoje każdy wyrazić tu może - nawet, jeśli zdanie to ma na celu łagodzenie zbyt ostrej dyskusji innych osób (czyli właśnie arbitraż) > Tym nie mnie chciałbym jedynie wyrazić nadzieję, iż mimo ewidentnej różnicy w > poglądach na tę jedną kwestię nie zaniechaliści zamiaru rozmowy... Nie doczytałeś do końca... choć ja mam nadzieję, że Aniesa jednak podejmnie się dalszej dyskusji... > Oboje, co > stwierdzam z satysfakcją macie konstruktywne podejście do dyskusji. To plus. ???? No to widzę, że masz do tego inne podejście niż moja jak najbardziej szanowna współrozmówczyni... > Oboje macie poczucie humoru - to drugi plus. Czyż to za mało by pokonać ową > różnicę... Poczekamy, zobaczymy, może nawet przeczytamy ;) > Owszem (do aniesy), jest pewna klasa poglądów, w których o reformę > trudno. Czasem siłą człowieka są jego poglądy, idee, to w co wierzy...Zbyt > plastyczna glina nie ma kształtu, woda przelewa się przez palce przyjmując > kształt naczynia, które wypełnia... Człowiek potrzebuje nieco cementu by mógł > zachować wyprostowaną postawę. Ów cement to owe poglądy, kręgosłup moralny > itp.. Jedni są bardziej elastyczni inni mniej. Zmiękczenie, elastyczność > dobre jest na chwilę, lecz na starość może zableć. Ale nie znaczy to, że te poglądy nie mogą podlegać dyskusji... wprost przeciwnie... Faktycznie, są pojęcia, które bardzo głęboko wrastają w czasie wychowania w duszę, i potem to co jest z nimi sprzeczne może boleć... Ale nie oznacza to, że nic nie można zmienić... > Alter, Aniesa, a może byśmy > wybrali się do kina w przyszłym tygodniu? :-] Albo gdziekolwiekbądź, gdzie > jest wesoło i miło... Co Wy na to? Może Prosiaka da się namówić. Ja niestety odpadam - powody wymieniłem już wcześniej... może kiedyś... > Dokończylibyśmy wówczas dysputę na żywo...Ileż można tkwić w tej Sieci. Co Wy > na to? Zbyt śmiałe? :-] A może byłoby inaczej..pełniej :-] Jeszcze za wcześnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 15:00 ego_alter napisał: >Tym nie mnie chciałbym jedynie wyrazić nadzieję, iż mimo ewidentnej różnicy w poglądach na tę jedną kwestię nie zaniechaliści zamiaru rozmowy... > > Nie doczytałeś do końca... choć ja mam nadzieję, że Aniesa jednak podejmnie się dalszej dyskusji... aniesa sie podjela >Oboje, co stwierdzam z satysfakcją macie konstruktywne podejście do dyskusji. To plus. > > ???? No to widzę, że masz do tego inne podejście niż moja jak najbardziej > szanowna współrozmówczyni... a moglbys rozwinac? jakie ja mam niby podejscie? > Ja niestety odpadam - powody wymieniłem już wcześniej... może kiedyś... tak jak myslalam Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 15:30 aniesa napisała: > aniesa sie podjela i cieszy mnie to bardzo :) > a moglbys rozwinac? jakie ja mam niby podejscie? już się wycofuję z tego stwierdzenia (ponieważ podjęłaś jednak dalszą dyskusję... choć nadal uznajesz mnie za bardzo skrajnego... chyba ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 14:34 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Cóż mogę rzec... Nie wiem czy wolno mi uzurpować sobie rolę arbitra jako mentor watku masz do tego prawo:) > Tym nie mnie chciałbym jedynie wyrazić nadzieję, iż mimo ewidentnej różnicy w > poglądach na tę jedną kwestię nie zaniechaliści zamiaru rozmowy... blad! Drodzy S. i E_A. oboje myslicie ze moje poglady sie bardzo roznia od pogladow E_a, a to nieprawda. ja jestem jak najbardziej za tym by ta wlasciwa osoba zostala wyrozniona jakze cennym dla was darem czystosci. tylko ze ja rozumiem i nie potepiam osob ktore maja za soba rozne doswiadczenia, takze seksualne. Owszem (do aniesy), jest pewna klasa poglądów, w których o reformę > trudno. Czasem siłą człowieka są jego poglądy, idee, to w co wierzy... jasne, ale radykalne poglady altera sa krzywdzace Alter, Aniesa, a może byśmy wybrali się do kina w przyszłym tygodniu? jestem na tak, ale alter sie nie zgodzi :-] Albo gdziekolwiekbądź, gdzie > jest wesoło i miło... Co Wy na to? Może Prosiaka da się namówić. > Dokończylibyśmy wówczas dysputę na żywo...Ileż można tkwić w tej Sieci. otoz to! popieram! Co Wy > na to? Zbyt śmiałe? :-] A może byłoby inaczej..pełniej :-] mi sie podoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 15:24 aniesa napisała: > blad! Drodzy S. i E_A. oboje myslicie ze moje poglady sie bardzo roznia od > pogladow E_a błąd - bynajmniej tak nie myślałem... a to co myślałem - wzięłaś w obronę, tą część kobiet, która "używa życia"... powody mogły być różne (kobieca solidarność, przekora, doświadczenia własne, chęć skorygowania moich błędnych poglądów itd. idp.)... > a to nieprawda. ja jestem jak najbardziej za tym by ta wlasciwa > osoba zostala wyrozniona jakze cennym dla was darem czystosci. coraz bardziej zyskujesz w moich oczach... (ale może nie powinienem tego pisać ;) ) > tylko ze ja rozumiem i nie potepiam osob ktore maja za soba rozne > doswiadczenia, takze seksualne. ja również... jesteśmy tylko ludźmi i czasem błądzimy... sam mam w swoim życiu chwile, które najchętniej bym wymazał... alergię mam jedynie na podejście "teraz robię co chcę, a później właściwa osoba będzie _musiała_ mnie zaakceptować"... > > Owszem (do aniesy), jest pewna klasa poglądów, w których o reformę > > trudno. Czasem siłą człowieka są jego poglądy, idee, to w co wierzy... > > jasne, ale radykalne poglady altera sa krzywdzace ehh... czy mam się powtórzyć przynajmniej trzeci raz??... to,że wolałbym, aby moja kobieta nie miała wcześniejszych oświadczeń nie oznacza, że gdybym pokochał taką, która by je miała to odrzuciłbym taką miłość... świadomość takiego wyróżnienia jest bardzo dużą podporą, ale nie na tym polega związek dwojga osób... znacznie ważniejsze jest dla mnie np. zaufanie... > > Alter, Aniesa, a może byśmy wybrali się do kina w przyszłym tygodniu? > > jestem na tak, ale alter sie nie zgodzi zgadza się, alter się nie zgodzi... jeszcze... ale jeśli macie ochotę, to ja przecież nie mam prawa protestować ;) > > :-] Albo gdziekolwiekbądź, gdzie > > jest wesoło i miło... Co Wy na to? Może Prosiaka da się namówić. > > Dokończylibyśmy wówczas dysputę na żywo...Ileż można tkwić w tej Sieci. > > otoz to! popieram! > > > Co Wy na to? Zbyt śmiałe? :-] A może byłoby inaczej..pełniej :-] > > mi sie podoba :) ja, przynajmniej na razie, odpadam... choć przyznaję, to mogłoby być ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 18:01 ego_alter napisał: > > blad! Drodzy S. i E_A. oboje myslicie ze moje poglady sie bardzo roznia od >pogladow E_a > > błąd - bynajmniej tak nie myślałem... a to co myślałem - wzięłaś w obronę, tą > część kobiet, która "używa życia"... powody mogły być różne (kobieca > solidarność, przekora, doświadczenia własne, chęć skorygowania moich błędnych > poglądów itd. idp.)... nie. nie bralam w obrone tych kobiet. bronilam prawa do wczesniejszego zycia, do pomylek, do nieszczesliwych milosci i do milosci tragicznych > > a to nieprawda. ja jestem jak najbardziej za tym by ta wlasciwa > > osoba zostala wyrozniona jakze cennym dla was darem czystosci. > > coraz bardziej zyskujesz w moich oczach... (ale może nie powinienem tego > pisać ;) ) to nie pisz > > jasne, ale radykalne poglady altera sa krzywdzace > > ehh... czy mam się powtórzyć przynajmniej trzeci raz??... to,że wolałbym, aby > moja kobieta nie miała wcześniejszych oświadczeń nie oznacza, że gdybym > pokochał taką, która by je miała to odrzuciłbym taką miłość. ale ja to rozumiem i nie do tego piję .. świadomość > takiego wyróżnienia jest bardzo dużą podporą, ale nie na tym polega związek > dwojga osób... znacznie ważniejsze jest dla mnie np. zaufanie... i poczucie bezpieczenstwa i wyjatkowosci Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do Altera i Aniesy,( Prosiaka ) 10.07.03, 18:32 aniesa napisała: > nie. nie bralam w obrone tych kobiet. bronilam prawa do wczesniejszego > zycia, do pomylek, do nieszczesliwych milosci i do milosci tragicznych ok... ale nadal sądzę, że w życiu powinno się kierować rozumem (przynajmniej w ważnych kwestiach)... ryzyko pomyłki można zminimalizować (podobnie jak można czekać na tą właściwą osobę)... miłości nieszczęśliwe i tragiczne - czy jeśli dostanę dożylną dawkę hormonów i będę bujał w obłokach to mogę robić co mi się podoba??? no bez przesady - myślenie ma jednak przyszłość... > > > a to nieprawda. ja jestem jak najbardziej za tym by ta wlasciwa > > > osoba zostala wyrozniona jakze cennym dla was darem czystosci. > > > > coraz bardziej zyskujesz w moich oczach... (ale może nie powinienem tego > > pisać ;) ) > > to nie pisz za późno... już napisałem... ;P > > > jasne, ale radykalne poglady altera sa krzywdzace > > > > ehh... czy mam się powtórzyć przynajmniej trzeci raz??... to,że wolałbym, > > aby moja kobieta nie miała wcześniejszych oświadczeń nie oznacza, że gdybym > > pokochał taką, która by je miała to odrzuciłbym taką miłość. > > ale ja to rozumiem i nie do tego piję hmm... odnoszę inne wrażenie... czy radykalne, krzywdzące poglądy i przyjęcie miłości "z przeszłością" nie wykluczają się przypadkiem? > > .. świadomość > > takiego wyróżnienia jest bardzo dużą podporą, ale nie na tym polega > > związek dwojga osób... znacznie ważniejsze jest dla mnie np. zaufanie... > > i poczucie bezpieczenstwa i wyjatkowosci owszem... ale widzisz... to nie zmienia faktu, że wtedy ta osoba jest jeszcze bardziej wyróżniona :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... ALTER...POSŁUCHAJ IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 03:13 Czytam sobie tę Waszą korespondencję już od godziny i.. szczęka mi i tak za daleko opadła. Jeśli nie jesteś mną...Jeśli nie jesteś Prosiakiem to ja mówię pass.. bo od tej strony to Cię kolego drogi nie znałem.. Chyba, że jesteś Ryjkiem i doskonale grasz...ale nawet wówczas masz u mnie bonus bo ...siedzę i z niedowierzaniem czytam te teksty... Jeszcze moment a abdykuję z wrażenia. Kolego :-] Drogi :] Proszę nie przyćmiewaj mnie blaskiem bo nie uchodzi.. :-] Jestem zazdrśnie zazdrosny :-] Masz zdolności - widzę. Choć ze mną na piwo lub na rower! Nie sądziłem ,że dożyję tego dnia gdy w osłupieniu niczym widz będę gapić na forumowicza niczym w posążek... :-] Chcesz się bić? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: ALTER...POSŁUCHAJ 10.07.03, 10:41 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Czytam sobie tę Waszą korespondencję już od godziny i.. szczęka mi i tak za > daleko opadła. uważaj na komary ;) > Jeśli nie jesteś mną...Jeśli nie jesteś Prosiakiem to ja mówię > pass.. nie jestem > bo od tej strony to Cię kolego drogi nie znałem.. heh - mało kto znał mnie od tej strony... dlatego jestem ego_alter :) - na forum bez maski z życia codziennego... > Chyba, że jesteś Ryjkiem i doskonale grasz...ale nawet wówczas masz u mnie > bonus bo ...siedzę i z niedowierzaniem czytam te teksty... Ryjkiem też nie jestem :)... w świecie realnym nie posądzałbyś mnie o takie poglądy... bo zmuszony zostałem, aby skrywać je głęboko w sobie... wiem, że nie jest to dobre... ale tak mniej boli... > Jeszcze moment a abdykuję z wrażenia. no nie... bo zamilknę :D > Kolego :-] Drogi :] Proszę nie przyćmiewaj mnie blaskiem bo nie uchodzi.. :-] naprawdę mam zamilknąć??? ;) > Jestem zazdrśnie zazdrosny :-] Masz zdolności - widzę. Choć ze mną na piwo > lub na rower! Nie sądziłem ,że dożyję tego dnia gdy w osłupieniu niczym widz > będę gapić na forumowicza niczym w posążek... :-] Nie rób ze mnie jakiegoś posążka... bo i nie o to tu chodzi... > Chcesz się bić? :-] Nie... nie uznaję rozwiązań siłowych... choć jeśli zostaję do nich zmuszony, to jestem nieobliczalny i nie liczę się ze stratami własnymi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Popatrz Prosiak.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:57 mądrze gada ten Alter... ot co. Nic dodać nic ująć.. Jak nic alter ego :-] Ha!! Cieszy ten fakt.. Dziwne, doprawdy dziwne... Jak nic nie pasuje mi do nikogo z grupy... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Popatrz Prosiak.... 10.07.03, 10:43 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > mądrze gada ten Alter... ot co. Nic dodać nic ująć.. Jak nic alter ego :-] > Ha!! Cieszy ten fakt.. Dziwne, doprawdy dziwne... Jak nic nie pasuje mi do > nikogo z grupy... Czy prosiak też jest z grupy? ... a co do reszty "są sprawy na niebie i ziemii, o których się filozofom nie śniło" :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Popatrz Prosiak.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:14 > > Czy prosiak też jest z grupy? ... Nie Prosiak jest spoza. On jest od Newtona... Na dużej uczelni państwowej w Warszawie :-])Szło mi o grupę moją Rivierovo- BOKOwą... > a co do reszty "są sprawy na niebie i ziemii, > > o których się filozofom nie śniło" :D no ba.. Mi też się nie śniłeś - kiedy ostani raz rozmawialiśmy ze sobą bez pośrednictwa w sieci? Kiedy Cię widziałem? Mniej więcej. Daj wskazówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Popatrz Prosiak.... 10.07.03, 23:39 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > a co do reszty "są sprawy na niebie i ziemii, > > o których się filozofom nie śniło" :D > > no ba.. Mi też się nie śniłeś - kiedy ostani raz rozmawialiśmy ze sobą bez > pośrednictwa w sieci? Kiedy Cię widziałem? Mniej więcej. Daj wskazówkę. O nie... to byłoby za proste tak mnie podejść... obserwuj, wnioskuj, wyciągaj fakty... i nie wystawiaj mego intelektu na próbę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Do aniesy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:52 Słoneczko drogie... Czy byłabyś uprzejma zachować więcej dyskrecji?... Dziękując za to, że wymieniłaś "tylko" "p." chciałbym zauważyć, że dla domyślnego i wnikliwego obserwatora podałaś mnie już jak na talerzu ... Ileż bowiem może być w. na p? Grr... Nie rób mi już tego, proszę. Niedoceniasz Forumowiczów? Proszę...raz zostałem zdradzony o świcie na forum przez kogoś komu zaufałem..Drugiego nie zdzierżę..:-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 10:48 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Słoneczko drogie... Czy byłabyś uprzejma zachować więcej dyskrecji?... Pozwól, że stanę w obronie, bo moim zdaniem niesłusznie ją strofujesz... > Dziękując za to, że wymieniłaś "tylko" "p." chciałbym zauważyć, że dla > domyślnego i wnikliwego obserwatora podałaś mnie już jak na talerzu ... Wnikliwy i domyślny obserwator dowiedziałby się wszystkiego z twoich własnych postów... ale nie każdy jest aż tak wnikliwy i domyślny... ja wiedziałem na co zwracać uwagę, ale osoba, która cię nie zna, a tylko czyta forum miałaby z tym bardzo duży problem... > Ileż > bowiem może być w. na p? Grr... w ciągu kilku sekund wymieniłem co najmniej 5 - co daje jakieś kilkanaście tysięcy studentów w samej Warszawie... i co ty na to?... kto zna ich wszystkich? > Nie rób mi już tego, proszę. Niedoceniasz Forumowiczów? Drogi S., z człym szacunkiem do forumowiczów, ale nie rób z nich wszystkich detektywów... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 10.07.03, 13:00 ego_alter napisał: > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Słoneczko drogie... Czy byłabyś uprzejma zachować więcej dyskrecji?... > > Pozwól, że stanę w obronie, bo moim zdaniem niesłusznie ją strofujesz... dziekuje > Drogi S., z człym szacunkiem do forumowiczów, ale nie rób z nich wszystkich > detektywów... wlasnie. ale pisalam juz o tym w watku powyzej Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 13:07 aniesa napisała: > > > Słoneczko drogie... Czy byłabyś uprzejma zachować więcej dyskrecji?.. > > > > Pozwól, że stanę w obronie, bo moim zdaniem niesłusznie ją strofujesz... > > dziekuje :) > > Drogi S., z człym szacunkiem do forumowiczów, ale nie rób z nich > > wszystkich detektywów... > > wlasnie. ale pisalam juz o tym w watku powyzej ale ja pisałem wcześniej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Do aniesy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:22 > Pozwól, że stanę w obronie, bo moim zdaniem niesłusznie ją strofujesz... Nie pozwolę ":-]. > > Wnikliwy i domyślny obserwator dowiedziałby się wszystkiego z twoich >własnych > postów... Nie wątpię, tyle, że teraz mógł to zrobić nawet ten nie wnikliwy. >ale nie każdy jest aż tak wnikliwy i domyślny... ja wiedziałem na co > zwracać uwagę, ale osoba, która cię nie zna, a tylko czyta forum miałaby z >tym > bardzo duży problem... Twierdzę ,że nie. Biorąc pod uwagę mój zmanierowany styl wypowiedzi. > w ciągu kilku sekund wymieniłem co najmniej 5 - co daje jakieś kilkanaście > tysięcy studentów w samej Warszawie... politologia poligrafia psychologia pedagogika polonistyka No fakt... Może nie kilkanaście tysięcy.. Ale kilka - na pewno. Ale wziąwszy pod uwage iloczyn zbiorów p oraz i nie sądzę by znalazło się więcej niż 100... A to już drastycznie zawęża grono. Przekonałem? i co ty na to?... kto zna ich wszystkich > ? Wszystkich nie trzeba... > > > Drogi S., z człym szacunkiem do forumowiczów, ale nie rób z nich wszystkich > detektywów... Nie znasz dnia i godziny :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 23:50 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Pozwól, że stanę w obronie, bo moim zdaniem niesłusznie ją strofujesz... > > Nie pozwolę ":-]. i tak się ciebie nie słucham :P > > > > > Wnikliwy i domyślny obserwator dowiedziałby się wszystkiego z twoich > > własnych postów... > > Nie wątpię, tyle, że teraz mógł to zrobić nawet ten nie wnikliwy. a niewnikliwemu to wisi (abstrachując od sytuacji IRL)... :P > > ale nie każdy jest aż tak wnikliwy i domyślny... ja wiedziałem na co > > zwracać uwagę, ale osoba, która cię nie zna, a tylko czyta forum miałaby z > > tym bardzo duży problem... > > Twierdzę ,że nie. Biorąc pod uwagę mój zmanierowany styl wypowiedzi. no mało z krzesła nie spadłem... S - nie udawaj, że nie rozumiesz o co mi chodzi... > > w ciągu kilku sekund wymieniłem co najmniej 5 - co daje jakieś kilkanaście > > tysięcy studentów w samej Warszawie... > > politologia i samej tej jest kilka(naście) rodzajów > poligrafia > psychologia > pedagogika > polonistyka psychiatria prawo - i nawet ono samo może nabić ładne tysiące... - a połączenie z i jest tam częste :P ehh... nie tak łatwo byłoby cię wyśledzić > No fakt... Może nie kilkanaście tysięcy.. Ale kilka - na pewno. Ale wziąwszy > pod uwage iloczyn zbiorów p oraz i nie sądzę by znalazło się więcej niż > 100... A to już drastycznie zawęża grono. Przekonałem? nie - patrz wypowiedź wyżej > Nie znasz dnia i godziny :-] a znasz dokończenie?... "...a więc myjcie się dziewczyny" ;P (w tym momencie Aniesa powiesiłaby na mnie wszystkie okoliczne psy i koty ;) - ale mam nadzieję, że tego nie zrobi... wypowiedź została sprowokowana przez S :) ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 13.07.03, 22:54 ego_alter napisał: > > > Pozwól, że stanę w obronie, bo moim zdaniem niesłusznie ją strofujesz > ... > > > > Nie pozwolę ":-]. > > i tak się ciebie nie słucham :P ostatni raz chlopcy namietnie klocili sie o mnie w mlodszych klasach podstawowki:))) ale fajnie!;) > > Nie znasz dnia i godziny :-] > > a znasz dokończenie?... "...a więc myjcie się dziewczyny" ;P (w tym momencie > Aniesa powiesiłaby na mnie wszystkie okoliczne psy i koty ;) - ale mam > nadzieję, że tego nie zrobi... wypowiedź została sprowokowana przez S :) ) na szczescie aniesa byla daleko stad a i zadnych kotow i psow nie widziala:) a tak powaznie to aniesa moglaby popowieszac na Tobie nawet slonia, ale za inne rzeczy, a nie za taki zarcik:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 18.07.03, 13:18 aniesa napisała: > ostatni raz chlopcy namietnie klocili sie o mnie w mlodszych klasach > podstawowki:))) Mam pewne wątpliwości, czy jest to kłótnia, jak również, czy jest ona namiętna... > ale fajnie!;) no dobrze :) - to była namiętna kłótnia :D > na szczescie aniesa byla daleko stad a i zadnych kotow i psow nie widziala:) > a tak powaznie to aniesa moglaby popowieszac na Tobie nawet slonia, ale za > inne rzeczy, a nie za taki zarcik:) Czyżby przybysze z dalekiego wschodu aż tak bardzo przetrzebili dzikie populacje naszych czworonogów?... hmm... muszę bardziej pilnować mojego pieska... Słoń... to chyba raczej mnie na słoniu byłoby łatwiej powiesić... ale mam nadzieję, że Aniesa tego również nie uczyni :D Za to zastanawiam się za jaki grzech mogłaby na mnie chcieć tego słonia... jeśli za nieodpowiadanie - to już sie pokajałem i teraz mam nadzieję powrócić do normalnej dyskusji... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 25.07.03, 12:22 ego_alter napisał: > > ostatni raz chlopcy namietnie klocili sie o mnie w mlodszych klasach > > podstawowki:))) > > Mam pewne wątpliwości, czy jest to kłótnia, jak również, czy jest ona > namiętna... ojej, jaki jestes powazny > > ale fajnie!;) > > no dobrze :) - to była namiętna kłótnia :D nie musisz sie tak naginac by sprawic mi przyjemnosc > Czyżby przybysze z dalekiego wschodu aż tak bardzo przetrzebili dzikie > populacje naszych czworonogów?... hmm... muszę bardziej pilnować mojego > pieska... jaka rasa? > Za to zastanawiam się za jaki grzech mogłaby na mnie chcieć tego słonia... od grzechow to jest ksiadz i Bog Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 25.07.03, 23:04 aniesa napisała: > > > ostatni raz chlopcy namietnie klocili sie o mnie w mlodszych klasach > > > podstawowki:))) > > > > Mam pewne wątpliwości, czy jest to kłótnia, jak również, czy jest ona > > namiętna... > > ojej, jaki jestes powazny poważny??? ta wypowiedź nie powinna być rozdzielana z następną... :) > > > > ale fajnie!;) > > > > no dobrze :) - to była namiętna kłótnia :D > > nie musisz sie tak naginac by sprawic mi przyjemnosc a dlaczego sądzisz, że się naginam? :) > > Czyżby przybysze z dalekiego wschodu aż tak bardzo przetrzebili dzikie > > populacje naszych czworonogów?... hmm... muszę bardziej pilnować mojego > > pieska... > > jaka rasa? wielorasowa... ale najwięcej z wilka... chyba... wzięta ze schroniska (miała ok. roku) - niestety już była po sterylizacji :( ... ktoś kiedyś ją musiał bić, bo bała się jeśli tylko ktoś brał szczotkę, deskę itp... ale teraz jest już bardzo wesołą psinką... podeślę Ci jej fotkę jeśli chcesz... :) > > Za to zastanawiam się za jaki grzech mogłaby na mnie chcieć tego słonia... > od grzechow to jest ksiadz jak i każdy inny człowiek (popełnia) > i Bog hmm... a nie od dobra, miłości, itp.?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 25.07.03, 23:16 ego_alter napisał: > > nie musisz sie tak naginac by sprawic mi przyjemnosc > > a dlaczego sądzisz, że się naginam? :) tak sie tylko lekko czepiam:) > > jaka rasa? > > wielorasowa... ale najwięcej z wilka o, fajnie!... duza jest? chyba... wzięta ze schroniska (miała > ok. roku) - niestety już była po sterylizacji :( ... ktoś kiedyś ją musiał bić, > > bo bała się jeśli tylko ktoś brał szczotkę, deskę itp... ale teraz jest już > bardzo wesołą psinką... podeślę Ci jej fotkę jeśli chcesz... :) moge chciec:) > > od grzechow to jest ksiadz > > jak i każdy inny człowiek (popełnia) coraz czesciej trudno mi sie przekonac do ksiezy > > i Bog > > hmm... a nie od dobra, miłości, itp.?? tez, ale takze od zla i nienawisci, od wszystkiego co ludzkie, przeciez wszystko dzieje sie niejako za Jego przyzwoleniem Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 26.07.03, 00:09 aniesa napisała: > > > nie musisz sie tak naginac by sprawic mi przyjemnosc > > > > a dlaczego sądzisz, że się naginam? :) > > tak sie tylko lekko czepiam:) :)) a z jakiego powodu? > > podeślę Ci jej fotkę jeśli chcesz... :) > > moge chciec:) już powinna być na miejscu... a Ty masz pieska? > > > od grzechow to jest ksiadz > > > > jak i każdy inny człowiek (popełnia) > > coraz czesciej trudno mi sie przekonac do ksiezy jak mi któryś podpadnie to po prostu idę do innego kościoła... ksiądz też człowiek i popełnia błędy... > > > > i Bog > > > > hmm... a nie od dobra, miłości, itp.?? > > tez, ale takze od zla i nienawisci, od wszystkiego co ludzkie, przeciez > wszystko dzieje sie niejako za Jego przyzwoleniem hmm... dyskusja przerodzi się w teologiczną, ale ok - i temu spróbuję sprostać... człowiek ma wolną wolę, a ingerencja Boga byłaby zaprzeczeniem tej wolności (a to już nie jest przyzwolenie na zło czy nienawiść)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 26.07.03, 00:26 ego_alter napisał: > > > a dlaczego sądzisz, że się naginam? :) > > > > tak sie tylko lekko czepiam:) > > :)) a z jakiego powodu? hmmm...z powodu kobiecego humoru czyli nikt nie wie z jakiego powodu:) a czekaj, wiem- z przekory:) > już powinna być na miejscu... a Ty masz pieska? ach, slodka!!!!:))))))) nie mam ,niestety, ale bede miala kiedys-labradora:) > hmm... dyskusja przerodzi się w teologiczną, ale ok - i temu spróbuję > sprostać... what a brave man!:) > człowiek ma wolną wolę, a ingerencja Boga byłaby zaprzeczeniem tej wolności (a > to już nie jest przyzwolenie na zło czy nienawiść)... Sprawdz w czystej postaci:) niech Ci bedzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 26.07.03, 00:36 aniesa napisała: > > > > a dlaczego sądzisz, że się naginam? :) > > > > > > tak sie tylko lekko czepiam:) > > > > :)) a z jakiego powodu? > > hmmm...z powodu kobiecego humoru czyli nikt nie wie z jakiego powodu:) a > czekaj, wiem- z przekory:) aha... no to wszystko w porządku... :) > > hmm... dyskusja przerodzi się w teologiczną, ale ok - i temu spróbuję > > sprostać... > > what a brave man!:) od razu wciągnąłem brzuch, wypiąłem pierś i usiadłem prosto... > > > człowiek ma wolną wolę, a ingerencja Boga byłaby zaprzeczeniem tej > > wolności (a to już nie jest przyzwolenie na zło czy nienawiść)... > > Sprawdz w czystej postaci:) niech Ci bedzie:) hmmm... może dlatego, że taka jest nauka KK?... a może dlatego, że sami doszliśmy do podobnych wniosków... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 26.07.03, 01:16 ego_alter napisał: > > > hmm... dyskusja przerodzi się w teologiczną, ale ok - i temu spróbuję > > > > sprostać... > > > > what a brave man!:) > > od razu wciągnąłem brzuch, wypiąłem pierś i usiadłem prosto... no widzisz, grunt to motywacja:) > hmmm... może dlatego, że taka jest nauka KK?... a może dlatego, że sami > doszliśmy do podobnych wniosków... tego juz nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 26.07.03, 01:23 aniesa napisała: > > > what a brave man!:) > > > > od razu wciągnąłem brzuch, wypiąłem pierś i usiadłem prosto... > > no widzisz, grunt to motywacja:) dość szybko wróciłem do poprzedniej pozycji - wygodniej się pisze ;) > > hmmm... może dlatego, że taka jest nauka KK?... a może dlatego, że sami > > doszliśmy do podobnych wniosków... > > tego juz nie wiem... a może i jedno i drugie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 10.07.03, 12:36 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Słoneczko drogie... Czy byłabyś uprzejma zachować więcej dyskrecji?... wiesz co zauwazylam? faceci uwielbiaja strofowac male glupie istotki (czyt. kobiety) zwracajac sie do nich poprzez zdrobnienia i takie wlasnie ozdobniki. > Dziękując za to, że wymieniłaś "tylko" "p." chciałbym zauważyć, że dla > domyślnego i wnikliwego obserwatora podałaś mnie już jak na talerzu ... z calym szacunkiem Sprawdz, ale przesadzasz. nie chce by to zabrzmialo niemilo, ale czy myslisz ze ludzie nie maja nic innego do roboty niz usilne glowkowanie nad tym kim jestes? naprawde, nie wszystkich to musi interesowac... troche skromnosci... Ileż bowiem może być w. na p? duzo. chocby taka proktologia:) Grr... Nie rób mi już tego, proszę. Niedoceniasz > Forumowiczów? nie chodzi o to ze ja niedoceniam, a o to, ze Ty przeceniasz siebie. Proszę...raz zostałem zdradzony o świcie na forum przez kogoś > komu zaufałem..Drugiego nie zdzierżę..:-] rozumiem ze to moje "p" traktowane jest przez Ciebie jak zdrada. juz to mowilam, ale powtorze-przesadzasz... no ale to moje zdanie, Ty mozesz miec oczywiscie swoje Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 13:05 aniesa napisała: > > Słoneczko drogie... Czy byłabyś uprzejma zachować więcej dyskrecji?... > > wiesz co zauwazylam? faceci uwielbiaja strofowac male glupie istotki (czyt. > kobiety) zwracajac sie do nich poprzez zdrobnienia i takie wlasnie ozdobniki. uogólniasz Słoneczko ;) > > Dziękując za to, że wymieniłaś "tylko" "p." chciałbym zauważyć, że dla > > domyślnego i wnikliwego obserwatora podałaś mnie już jak na talerzu ... > > z calym szacunkiem Sprawdz, ale przesadzasz. nie chce by to zabrzmialo > niemilo, ale czy myslisz ze ludzie nie maja nic innego do roboty niz usilne > glowkowanie nad tym kim jestes? naprawde, nie wszystkich to musi > interesowac... troche skromnosci... ale nasz S właśnie taki jest - boi się, aby nie zostać wyśmianym... i chyba nawet trochę go rozumiem... > Ileż bowiem może być w. na p? > > duzo. chocby taka proktologia:) no to już mam 6... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 10.07.03, 13:33 ego_alter napisał: > > wiesz co zauwazylam? faceci uwielbiaja strofowac male glupie istotki (czyt. kobiety) zwracajac sie do nich poprzez zdrobnienia i takie wlasnie ozdobniki. > > uogólniasz Słoneczko ;) dwoch na jedna, ladnie to tak? > > z calym szacunkiem Sprawdz, ale przesadzasz. nie chce by to zabrzmialo > > niemilo, ale czy myslisz ze ludzie nie maja nic innego do roboty niz usiln > e > > glowkowanie nad tym kim jestes? naprawde, nie wszystkich to musi > > interesowac... troche skromnosci... > > ale nasz S właśnie taki jest - boi się, aby nie zostać wyśmianym... i chyba > nawet trochę go rozumiem... alez nikt sie z niego nie smieje > > > Ileż bowiem może być w. na p? > > > > duzo. chocby taka proktologia:) > > no to już mam 6... lub wydzial pyszalkowawstwa;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 13:41 aniesa napisała: > > uogólniasz Słoneczko ;) > > dwoch na jedna, ladnie to tak? oj, chyba nie zauważyłaś uśmiechu... > alez nikt sie z niego nie smieje może dlatego, że jeszcze jest anonimowy? > > > > Ileż bowiem może być w. na p? > > > > > > duzo. chocby taka proktologia:) > > > > no to już mam 6... > > lub wydzial pyszalkowawstwa;))) czyżbyś sugerowała, że tam właśnie studiuję??... hmm... naprawdę moje wypowiedzi brzmią aż tak pysznie?... nie wiedziałem... spróbuję się jakoś utemperować... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 10.07.03, 13:54 ego_alter napisał: > > dwoch na jedna, ladnie to tak? > > oj, chyba nie zauważyłaś uśmiechu... zauwazylam, zauwazylam:) > > alez nikt sie z niego nie smieje > > może dlatego, że jeszcze jest anonimowy? "jeszcze" jest niepotrzebne, pozostanie taki > > lub wydzial pyszalkowawstwa;))) > > czyżbyś sugerowała, że tam właśnie studiuję??... hmm... naprawdę moje > wypowiedzi brzmią aż tak pysznie?... nie wiedziałem... spróbuję się jakoś > utemperować... nieee. to taki moj prztyczek w Sprawdziowy nos:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 14:26 aniesa napisała: > > > dwoch na jedna, ladnie to tak? 2M+K, jak i również 2K+M - nie próbowałem i nie mam zamiaru... jestem raczej tradycjonalistą w tym względzie... :) > > oj, chyba nie zauważyłaś uśmiechu... > > zauwazylam, zauwazylam:) :)) > > > alez nikt sie z niego nie smieje > > > > może dlatego, że jeszcze jest anonimowy? > > "jeszcze" jest niepotrzebne, pozostanie taki pewnie tak :) - chyba, że sam zdecyduje się ujawnić... > > > > lub wydzial pyszalkowawstwa;))) > > > > czyżbyś sugerowała, że tam właśnie studiuję??... hmm... naprawdę moje > > wypowiedzi brzmią aż tak pysznie?... nie wiedziałem... spróbuję się jakoś > > utemperować... > > nieee. to taki moj prztyczek w Sprawdziowy nos:) hihihihi - a ja się złapałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 10.07.03, 14:37 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > > > dwoch na jedna, ladnie to tak? > > 2M+K, jak i również 2K+M - nie próbowałem i nie mam zamiaru... jestem raczej > tradycjonalistą w tym względzie... :) wychodzi na to ze kobiety sa bardziej....hmm...wyuzdane?:) nie mowie o sobie rzecz jasna > > > > lub wydzial pyszalkowawstwa;))) > > > > > > czyżbyś sugerowała, że tam właśnie studiuję??... hmm... naprawdę moje > > > > wypowiedzi brzmią aż tak pysznie?... nie wiedziałem... spróbuję się j > akoś > > > utemperować... > > > > nieee. to taki moj prztyczek w Sprawdziowy nos:) > > hihihihi - a ja się złapałem :) uderz w stol...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 10.07.03, 15:26 aniesa napisała: > > 2M+K, jak i również 2K+M - nie próbowałem i nie mam zamiaru... jestem > > raczej tradycjonalistą w tym względzie... :) > > wychodzi na to ze kobiety sa bardziej....hmm...wyuzdane?:) nie mowie o sobie > rzecz jasna z prostego sumowania wychodzi 3K i 3M... więc jest chyba po równo ;) > > > nieee. to taki moj prztyczek w Sprawdziowy nos:) > > > > hihihihi - a ja się złapałem :) > > uderz w stol...:) a chlebuś masz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Do aniesy 13.07.03, 21:46 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > > 2M+K, jak i również 2K+M - nie próbowałem i nie mam zamiaru... jestem > > > > raczej tradycjonalistą w tym względzie... :) > > > > wychodzi na to ze kobiety sa bardziej....hmm...wyuzdane?:) nie mowie o sob > ie > > rzecz jasna > > z prostego sumowania wychodzi 3K i 3M... więc jest chyba po równo ;) 3M zgadza sie ale skad 3K??? > > > > nieee. to taki moj prztyczek w Sprawdziowy nos:) > > > > > > hihihihi - a ja się złapałem :) > > > > uderz w stol...:) > > a chlebuś masz? ;) zjadlam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Do aniesy 14.07.03, 21:03 aniesa napisała: > > > > 2M+K, jak i również 2K+M - nie próbowałem i nie mam zamiaru... > > > > jestem raczej tradycjonalistą w tym względzie... :) > > > > > > wychodzi na to ze kobiety sa bardziej....hmm...wyuzdane?:) nie mowie > > > o sobie rzecz jasna > > > > z prostego sumowania wychodzi 3K i 3M... więc jest chyba po równo ;) > > 3M zgadza sie ale skad 3K??? (2M+K) + (2K+M) = 3M + 3K ;) > > > > > nieee. to taki moj prztyczek w Sprawdziowy nos:) > > > > > > > > hihihihi - a ja się złapałem :) > > > > > > uderz w stol...:) > > > > a chlebuś masz? ;) > > zjadlam:) "(...) miałam ci ja chleba z masłem alem go zjadła, hahaha..." - ostatnio byłem na weselu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Ej flirciarze :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:34 Co mi tu pod stołem wyprawiacie? :-] Myszy do nory - kot wraca :-] Nie harcować mi tu publicznie :-] Wymykacie mi się spod kontroli misiowie :-] Alter... faktycznie jak bym widział alter ego. Zadziwiajające... Czy mam się udać na emeryturę? Poprowadzisz za mnie forum? Chcesz przejąć pałeczkę? Masz predyspozycje..A ja bym pojechał w góry pooglądać Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 10:52 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Co mi tu pod stołem wyprawiacie? :-] nic - jesteśmy grzeczni ;... prawda Aniesa? nie robiliśmy nic pod stołem... ani na... ;) > Wymykacie mi się spod kontroli misiowie :-] Forum kontrolowane, forum kontrolowane... ;) > Alter... faktycznie jak bym widział alter ego. Ale to jest moje alter ego... a raczej ego_alter ;) > Zadziwiajające... Czy mam się udać na emeryturę? Poprowadzisz za mnie forum? > Chcesz przejąć pałeczkę? Nie, nie i jeszcze raz nie!!! To twoje forum :) > Masz predyspozycje..A ja bym pojechał w góry pooglądać Boga. Też bym gdzieś pojechał... może jutro uda mi się wyjechać na weekend... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 12:03 ego_alter napisał: > > Co mi tu pod stołem wyprawiacie? :-] > > nic - jesteśmy grzeczni ;... prawda Aniesa? nie robiliśmy nic pod stołem... ani > > na... ;) tylko obok hihihi:))) pochwale Wam sie:p bylam wczoraj u fryzjeeeera i mam grzywke. niby nic ale wygladam podobno diabolicznie (cokolwiek to znaczy). fajnie. i like it:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 12:28 aniesa napisała: > > > Co mi tu pod stołem wyprawiacie? :-] > > > > nic - jesteśmy grzeczni ;... prawda Aniesa? nie robiliśmy nic pod > > stołem... ani na... ;) > > tylko obok hihihi:))) oj, Aniesa... miałaś nie mówić... to miało pozostać naszą słodką tajemnicą ;) ... > pochwale Wam sie:p bylam wczoraj u fryzjeeeera i mam grzywke. no to teraz wszyscy z niecierpliwością będziemy czekać aby cię ujrzeć :) > niby nic ale wygladam podobno diabolicznie (cokolwiek to znaczy). o kurcze... jaki jest wygląd "diaboliczny"?... chyba nie potrafię sobie wyobrazić... chociaż... :) > fajnie. i like it:) it's very important to feel good :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 12:43 ego_alter napisał: > > tylko obok hihihi:))) > > oj, Aniesa... miałaś nie mówić... to miało pozostać naszą słodką > tajemnicą ;) ... ojej, to przez moje gadulstwo. jakos Ci to wynagrodze:) > > > pochwale Wam sie:p bylam wczoraj u fryzjeeeera i mam grzywke. > > no to teraz wszyscy z niecierpliwością będziemy czekać aby cię ujrzeć :) jasssne > > > niby nic ale wygladam podobno diabolicznie (cokolwiek to znaczy). > > o kurcze... jaki jest wygląd "diaboliczny"?... chyba nie potrafię sobie > wyobrazić... chociaż... :) tajemniczy, niebezpieczny, zadziorny > > > fajnie. i like it:) > > it's very important to feel good :) agree:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 12:56 aniesa napisała: > > > tylko obok hihihi:))) > > > > oj, Aniesa... miałaś nie mówić... to miało pozostać naszą słodką > > tajemnicą ;) ... > > ojej, to przez moje gadulstwo. jakos Ci to wynagrodze:) hmmm?.... zgoda - trzymam Cię za słowo ;) > > > pochwale Wam sie:p bylam wczoraj u fryzjeeeera i mam grzywke. > > > > no to teraz wszyscy z niecierpliwością będziemy czekać aby cię ujrzeć :) > > jasssne i znów mi ne wierzysz :D > > > niby nic ale wygladam podobno diabolicznie (cokolwiek to znaczy). > > > > o kurcze... jaki jest wygląd "diaboliczny"?... chyba nie potrafię sobie > > wyobrazić... chociaż... :) > > tajemniczy, niebezpieczny, zadziorny moja wyobraźnia ruszyła z miejsca... ciekawość rośnie i rośnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 13:13 ego_alter napisał: > > > no to teraz wszyscy z niecierpliwością będziemy czekać aby cię ujrzeć > :) > > > > jasssne > > i znów mi ne wierzysz :D nieufnosc gwarantuje bezpieczenstwo > > > o kurcze... jaki jest wygląd "diaboliczny"?... chyba nie potrafię sobie wyobrazić... chociaż... :) > > > > tajemniczy, niebezpieczny, zadziorny > moja wyobraźnia ruszyła z miejsca... ciekawość rośnie i rośnie :) ciekawosc to pierwszy....:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 13:32 aniesa napisała: > > i znów mi ne wierzysz :D > > nieufnosc gwarantuje bezpieczenstwo wiem, wiem... sam to stosuję... > > > tajemniczy, niebezpieczny, zadziorny > > > moja wyobraźnia ruszyła z miejsca... ciekawość rośnie i rośnie :) > > ciekawosc to pierwszy....:) i drugi, i trzeci... a na bramie jest napisanie "ciekawość zaspokojona" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Ej flirciarze :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:28 > nic - jesteśmy grzeczni ;... prawda Aniesa? nie robiliśmy nic pod stołem... ani > > na... ;) Kosmte myśli, ot co :-] > > Wymykacie mi się spod kontroli misiowie :-] > > Forum kontrolowane, forum kontrolowane... ;) Nie ma opcji cenzury nawet....nie wiadomo co możecie mi tu nawypisywać, a ja będę musiał potem ścierać :-] > > Nie, nie i jeszcze raz nie!!! To twoje forum :) Spróbuj, fajnie jest !! Zwłaszcza jeśli masz alternatywę, bo jak nie masz to lepiej nie ryzykować - wciąga :-] > Też bym gdzieś pojechał... może jutro uda mi się wyjechać na weekend... :) Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Ej flirciarze :-] 10.07.03, 23:54 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > nic - jesteśmy grzeczni ;... prawda Aniesa? nie robiliśmy nic pod stołem.. > ani na... ;) > > Kosmte myśli, ot co :-] a kto ich nie ma... ;) > > > Wymykacie mi się spod kontroli misiowie :-] > > > > Forum kontrolowane, forum kontrolowane... ;) > > Nie ma opcji cenzury nawet....nie wiadomo co możecie mi tu nawypisywać, a ja > będę musiał potem ścierać :-] ehh... nie złapałeś... a to taki fajny film był... :) > > Nie, nie i jeszcze raz nie!!! To twoje forum :) > > Spróbuj, fajnie jest !! Zwłaszcza jeśli masz alternatywę, bo jak nie masz to > lepiej nie ryzykować - wciąga :-] Nie ma mowy - sam pij to piwo, skoroś sam go nawarzył... :P > > Też bym gdzieś pojechał... może jutro uda mi się wyjechać na weekend... :) > > Gdzie? Nad wschodnią granicę... lasy, czyste powietrze, rower... :D - i już pewne - JADĘ :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... alter_ego, skąd znasz Twardowskiego? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 01:24 Z liceum? Tzn..gdzie go poznałeś?..Ładne, naprawde ładne. Mi o Leśmianie powiedział tata. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter_ego, skąd znasz Twardowskiego? 10.07.03, 01:34 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Z liceum? Tzn..gdzie go poznałeś?..Ładne, naprawde ładne. Mi o Leśmianie > powiedział tata. > :-] ego_alter a nie alter_ego, ale ok :) Twardowski to jeden z moich ulubionych poetów... kiedyś miałem nawet przyjemność zamienić z Nim kilka słów na targach książki... naprawdę wspaniały człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Alter..chodź no na bok... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 02:45 A teraz odpowiedz mi na kilka pytań: 1. Co miałeś z SM? 2. Jak wspominasz OISY? 3. Kiedy obrona? 4. Dlaczego nie znałem Cię od tej strony? Zaraz Cię zjem :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alter..chodź no na bok... 10.07.03, 10:56 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > A teraz odpowiedz mi na kilka pytań: > > 1. Co miałeś z SM? > 2. Jak wspominasz OISY? Hahahahaha.... Tymi dwoma pytaniami sam się podałeś na talerzu... można Cię zlokalizować z dokładnością do co najwyżej dwudziestu kilku osób... A co do mnie - odpowiedź na którekolwiek z tych pytań dałaby Ci pewność kim jestem :) > 3. Kiedy obrona? Po pierwszej, przed drugą :) > 4. Dlaczego nie znałem Cię od tej strony? Bo to moje ego_alter... które niewiele osób zna... > Zaraz Cię zjem :-] Nie boję się >:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP alternatywy 4 IP: *.chello.pl 10.07.03, 12:55 > > > 4. Dlaczego nie znałem Cię od tej strony? > > Bo to moje ego_alter... które niewiele osób zna... > Hmm. Skoro jest prawdziwe, to czemu nie na wierzchu ? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alternatywy 4 10.07.03, 12:58 Gość portalu: AP napisał(a): > > > > > > 4. Dlaczego nie znałem Cię od tej strony? > > > > Bo to moje ego_alter... które niewiele osób zna... > > > Hmm. Skoro jest prawdziwe, to czemu nie na wierzchu ? bo zdążyłem dostać od życia solidne kopnięcie za uzewnętrznianie tego co czuję... i teraz jestem ostrożniejszy... i dlatego bardziej skryty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: alternatywy 4 IP: *.chello.pl 10.07.03, 13:07 > > Hmm. Skoro jest prawdziwe, to czemu nie na wierzchu ? > > bo zdążyłem dostać od życia solidne kopnięcie za uzewnętrznianie tego co > czuję... i teraz jestem ostrożniejszy... i dlatego bardziej skryty... Uczucia to jedno, a całokształt postawy to drugie. A może się mylę ? A nie mogłeś życiu oddać kopa ?:) Ja mam nieco inną osobowość, tzn. mówię to, co myślę, Sprawdź świadkiem, że czasem za dużo. Z drugiej strony, jeżeli ukrywasz swoje uczucia, to co się dziwisz, że widać kobiet podobnych duchowo do ciebie ? Jak poczujesz się przesłuchiwany, to nie odpowiadaj. Czasem wpadam w tryb śledczego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alternatywy 4 10.07.03, 13:12 Gość portalu: AP napisał(a): > Uczucia to jedno, a całokształt postawy to drugie. A może się mylę ? owszem... ale jedno wpływa na drugie (i wzajemnie)... można się wtedy odgrodzić od świata skorupą... nałożyć maskę... > A nie mogłeś życiu oddać kopa ?:) nie przywykłem zła złem odpłacać... może to i błąd, ale taki jestem... > Ja mam nieco inną osobowość, tzn. mówię to, co myślę, > Sprawdź świadkiem, że czasem za dużo. Z drugiej strony, > jeżeli ukrywasz swoje uczucia, to co się dziwisz, że > widać kobiet podobnych duchowo do ciebie ? potrzebuję czasu - albo takiej bariery anonimowości jak inet - aby pokazać swoje ego_alter... > Jak poczujesz się przesłuchiwany, to nie odpowiadaj. > Czasem wpadam w tryb śledczego ;) Oki. znam swoje prawa :) Mam prawo milczeć i nie odpowiadać, bo wszystko co napiszę może być wykorzystane przeciwko mnie ;) ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: alternatywy 4 IP: *.chello.pl 10.07.03, 13:24 > > A nie mogłeś życiu oddać kopa ?:) > > nie przywykłem zła złem odpłacać... może to i błąd, ale taki jestem... Nie kryguj się, tu nie chodzi o odpłacanie złem za zło. Chodzi o akceptację tego, co się czuje i ekspresję tegoż. Wtedy ludzie to szanują, choć oczywiście nie wszyscy. Jak to napisano w pewnej znanej książce: "Marszałek Piłsudski powiedziałby: "A my was wszystkich w d. mamy !"" Oczywiście nie chodzi o to, żeby ludzi nie szanować, przeciwnie, szanować ich dając im poznać prawdę na swój temat. > potrzebuję czasu - albo takiej bariery anonimowości jak inet - aby pokazać > swoje ego_alter... Jak dla mnie, szkoda czasu. Życie jest po to, żeby walczyć. Co nie zmienia faktu, że szanuję Twoje uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alternatywy 4 10.07.03, 13:37 Gość portalu: AP napisał(a): > Nie kryguj się, tu nie chodzi o odpłacanie złem za zło. wiesz... ale tak właśnie musialbym postąpić... > Chodzi o akceptację tego, co się czuje i ekspresję tegoż. > Wtedy ludzie to szanują, choć oczywiście nie wszyscy. otóż to... nawet powiem, że większość by tego nie uszanowała... > Jak to napisano w pewnej znanej książce: > "Marszałek Piłsudski powiedziałby: "A my was wszystkich w > d. mamy !"" on mógł sobie na to pozwolić... :) > Oczywiście nie chodzi o to, żeby ludzi nie szanować, > przeciwnie, szanować ich dając im poznać prawdę na swój > temat. Prawda - nie zawsze ujawnienie jej to najlepszy pomysł... czasem lepiej nie czuć bólu... > Jak dla mnie, szkoda czasu. Życie jest po to, żeby > walczyć. Co nie zmienia faktu, że szanuję Twoje uczucia. Czasem tej walki jest aż za dużo... trzeba przecież i odpocząć... i mieć gdzie wrócić po walce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: alternatywy 4 IP: *.chello.pl 10.07.03, 13:50 > > Chodzi o akceptację tego, co się czuje i ekspresję tegoż. > > Wtedy ludzie to szanują, choć oczywiście nie wszyscy. > > otóż to... nawet powiem, że większość by tego nie uszanowała... Większość nie miałaby wyjścia. Jednostki mogłyby marudzić. > > Jak to napisano w pewnej znanej książce: > > "Marszałek Piłsudski powiedziałby: "A my was wszystkich w > > d. mamy !"" > > on mógł sobie na to pozwolić... :) Czy jesteś uzależniony od otoczenia ? > Prawda - nie zawsze ujawnienie jej to najlepszy pomysł... czasem lepiej nie > czuć bólu... Hmm. To brzmi jak odwlekanie dentysty ... > Czasem tej walki jest aż za dużo... trzeba przecież i odpocząć... i mieć gdzie > wrócić po walce... To prawda. Kościół ? Przyjaciele ? Rodzina ? Rodzeństwo ? No i dziewczyna ... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alternatywy 4 10.07.03, 18:42 Gość portalu: AP napisał(a): > Większość nie miałaby wyjścia. Jednostki mogłyby marudzić. a nic tak nie potrafi uprzykrzyć życia jak marudzące jednostki ;) > Czy jesteś uzależniony od otoczenia ? niestety - tu żyję i na razie nie mam możliwości zmiany tego faktu... > > Prawda - nie zawsze ujawnienie jej to najlepszy > > pomysł... czasem lepiej nie czuć bólu... > > Hmm. To brzmi jak odwlekanie dentysty ... No może trochę... ale tego dentystę można odwlekać bardzo długo... i bardziej już się nic nie popsuje... > To prawda. Kościół ? Niedawno przeszedłem solidny kryzys wiary... i nie za wiele z tego pozostało... jeszcze coś jest... i czasem tylko to trzyma mnie na powierzchni życia... > Przyjaciele ? Nigdy nie było ich wielu... > Rodzina ? Może jedna-dwie osoby... ale i z nimi nie o wszystkim mogę rozmawiać... > Rodzeństwo ? no to bym wpadł z deszczu pod rynnę... > No i dziewczyna ... jeśli jest... Ehh... ale się pesymistycznie rozpisałem... teraz patrzę na to i myślę, że coś jednak może by się znalazło... może... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: alternatywy 4-Alter - bracie.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 22:16 ...Posłuchaj Prosiaka. Wyjął mi z ust to co ja chciałby nin iejszym podkreślić z całą mocą: "NIE MUSISZ ODPLACAĆ ZŁEM ZA ZŁO!!!!" .. Asertywność - modne słówko ale trzeba je przyswoić. Alter... Pozytywna siła!! Przecież ukrywanie twarzy, kreowanie alter ego kosztuje Cię. Dusisz się chłopie - nie czujesz tego? Masz niebagatelny potencjał - nie spodziewałem się takiego oblicza po kumplu z ... Bez urazy dla pozostałych. Kadzić Ci już nie będę - świadamość własnej wartości powinieneś mieć sam ale moim skromnym zdaniem noszenie maski szalenie ogranicza! Piszesz warunki...hm.. Alter napisz mi poza forum - mam mało czasu ale odpowiem. Alter.. poza tym piszesz cytuję "(...)ale tego dentystę można odwlekać bardzo długo... i bardziej już się nic nie popsuje..." Stary !!! Co to za defetyzm!!! ??? Dlaczego?? Ty i defetyzm? Z takim łbem??? Powienieneś czuć się poza I tak samo jak tu!!! Powinieneś czuć świadomość siły! Nie widzisz tego? Przecież na poza I tak naprawde liczą się podobne cechy... Choć obraz niepełny, stwierdzam, że jak najbardziej spełniasz kryteria kolesia zadowolonego z siebie tak jak Prosiec czy Ja. Ciesz się z tego co masz!!! Bo dostałeś sporo!! Bo inni mają mniej! Dziękuj!...Wykorzystaj to - ale nie tu... Tu jest alter rzeczywistość. A przecież żyjesz nie tu lecz tam. Kryzys wiary? Np trudno - szukaj, ale szukaj z głową ale na Trygława i swaroga masz powody do twórczej satysfakcji - do dzieła!!! Napisz do mnie bo jak nie to ja napiszę do Ciebie - masz rower w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alternatywy 4-Alter - bracie.... 11.07.03, 00:04 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > ...Posłuchaj Prosiaka. słucham... całkiem mądrze pisze... > Wyjął mi z ust to co ja chciałby nin iejszym podkreślić > z całą mocą: "NIE MUSISZ ODPLACAĆ ZŁEM ZA ZŁO!!!!" zauważ, że twierdziłem to samo... > .. Asertywność - modne > słówko ale trzeba je przyswoić. Alter... Pozytywna siła!! Przecież ukrywanie > twarzy, kreowanie alter ego kosztuje Cię. Dusisz się chłopie - nie czujesz > tego? Robię to już ładny czas - nawet ty przez 5 lat nie wiedziałeś jaki jestem... > Masz niebagatelny potencjał - nie spodziewałem się takiego oblicza po > kumplu z ... Bez urazy dla pozostałych. Kadzić Ci już nie będę i dobrze, nie kadź... inaczej mógłbym, jak szczur z bajki Krasickiego, zakrztusić się dymem kadzideł zbytecznych :P > - świadamość własnej wartości powinieneś mieć sam ale moim skromnym zdaniem > noszenie maski > szalenie ogranicza! Piszesz warunki...hm.. Alter napisz mi poza forum - mam > mało czasu ale odpowiem. może kiedyś napiszę... teraz będę szedł spać... jutro jadę w drogę... > Alter.. poza tym piszesz cytuję "(...)ale tego > dentystę można odwlekać bardzo długo... i bardziej już się nic nie popsuje..." > Stary !!! Co to za defetyzm!!! ??? Dlaczego?? Ty i defetyzm? Z takim łbem??? S - gdyby ciebie życie kopnęło w d... tak jak mnie, a trochę później poprawiło z drugiej strony tak, że nie wiedziałbyś co bardziej boli, to może byś mnie łatwiej zrozumiał... > Powienieneś czuć się poza I tak samo jak tu!!! Powinieneś czuć świadomość > siły! Nie widzisz tego? Przecież na poza I tak naprawde liczą się podobne > cechy... heh... może i masz rację... czytałeś Gąbrowicza?... maski, maski, maski... > Choć obraz niepełny, stwierdzam, że jak najbardziej spełniasz > kryteria kolesia zadowolonego z siebie tak jak Prosiec czy Ja. Ciesz się z > tego co masz!!! Bo dostałeś sporo!! Bo inni mają mniej! Ależ ja się cieszę... tyle, że nie okazuję tego na zewnątrz zbyt intensywnie... > Dziękuj!...Wykorzystaj to - ale nie tu... Tu jest alter rzeczywistość. A > przecież żyjesz nie tu lecz tam. Alter-reality to mój świat... niestety... > Kryzys wiary? Np trudno - szukaj, ale szukaj > z głową ale na Trygława i swaroga masz powody do twórczej satysfakcji - do > dzieła!!! Napisz do mnie bo jak nie to ja napiszę do Ciebie - masz rower w > Warszawie? nie mam tu roweru... i pewnie mial nie będę zbyt prędko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: alternatywy 4-Alter - bracie.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 11:08 Witaj, > > Wyjął mi z ust to co ja chciałby nin iejszym podkreślić > > z całą mocą: "NIE MUSISZ ODPLACAĆ ZŁEM ZA ZŁO!!!!" > > zauważ, że twierdziłem to samo... Nie nie zrozumiałeś mnie teraz, albo ja się nie wyraziłem jasno. Na prosiaczkową radę odreagowywania odpowiedziałeś cytuję: "nie przywykłem zła złem odpłacać... może to i błąd, ale taki jestem..." No więc ja Ci powtórzę jak komu dobremu NIE MUSISZ ODPLACAĆ ZŁEM ZA ZŁO!!!! ALE TO NIE ZNACZY, ŻE MASZ SIEDZIEĆ JAK TRUSIA W KĄCIKU I ZDEJMOWAĆ MASKĘ DOPIERO TUTAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!OTO MI CHODZIŁO. POwiem więcej- zdejmowanie maski dopiero tu jest bardzo groźnym symptomem, odrywania się od rzeczywistości. Tak myślę. Prosiak też tak myśli jak sądzę i nie tylko my. Ty też tak myślisz :-] A zatem... Teraz pora na działanie. > Robię to już ładny czas - nawet ty przez 5 lat nie wiedziałeś jaki jestem... hm... No tak..ale czytając Twoje wypowiedzi odniosłem wrażenie, że nie jesteś z tego powodu szczęśliwy. Myliłem się? Przyzwyczaiłeś się do tego - to pewne - ale czy to nie jest dla Ciebie problemem? Jeśli nie to nie ma problemu... A jeśli tak? To jak w końcu jest: Jest problem czy nie? :-] > i dobrze, nie kadź... inaczej mógłbym, jak szczur z bajki Krasickiego, > zakrztusić się dymem kadzideł zbytecznych :P Jeśli kadzidło miałoby na celu wykurzyć Cię z zatęchłej nory, w której trwasz i gnuśniejesz to Ci jeszcze pokadzę :-] > może kiedyś napiszę... teraz będę szedł spać... jutro jadę w drogę... Ok - jedź. Opowiedz jak było po powrocie. > S - gdyby ciebie życie kopnęło w d... tak jak mnie, a trochę później poprawiło > z drugiej strony tak, że nie wiedziałbyś co bardziej boli, to może byś mnie > łatwiej zrozumiał... Może i tak. Ale przeciecież zawsze mogłoby być gorzej - zaprzeczysz? A skoro mogłobyć gorzej a nie jest, to może też być lepiej i tu należy upatrywać szansę na progres :-] Pozatym od Ciebie zależy to czy będzie lepiej czy nie. Naprawdę zależy wiele. Świadomość tego , że w Twoich rękach leży Twój dalszy los niezależnie od minionych doświadczeń. Czy mówi Ci coś nazwisko Dąbrowski, Maslow albo Rogers? Lubisz czytać? ... Jeśli moje z Prosiaczkiem argumenty do Ciebie nie przemawiają to może warto sięgnąć do literatury i poczytać sobie bardziej przekonywujących argumentów. A może wpadniesz na mszę o 19.30 do dominikanów w niedzielę? Ja też bym tam był. > heh... może i masz rację... czytałeś Gąbrowicza?... maski, maski, maski... Czytałem. Jeśli nie chcesz się upupić na śmierć :-] to zrób coś. Postanów! Działaj. Wyjazd dobrze Ci zrobi - dobrze, że jedziesz. > > Ależ ja się cieszę... tyle, że nie okazuję tego na zewnątrz zbyt >intensywnie... > Hm.. Chyba ,że tak. > > Dziękuj!...Wykorzystaj to - ale nie tu... Tu jest alter rzeczywistość. A > > przecież żyjesz nie tu lecz tam. > Alter-reality to mój świat... niestety... Czyli jednak niestety..Ha.. Spodziewaj się maila. > nie mam tu roweru... i pewnie mial nie będę zbyt prędko... ...No ale nogi chyba masz? Pijasz piwo? Bez piwa też można ale piwo dobrze integruje. Chyba, że masz jakąś pasję, która może zasąpić piwo - ja mam. Ping pong? Tenis? Stacraft? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Osiołkowi w żłoby dano ... IP: *.chello.pl 10.07.03, 23:49 > a nic tak nie potrafi uprzykrzyć życia jak marudzące jednostki ;) Więc nie uprzykrzaj i nie marudź, tylko dawaj nadzieję :) > > > Czy jesteś uzależniony od otoczenia ? > > niestety - tu żyję i na razie nie mam możliwości zmiany tego faktu... Chyba jednak nie. Zdaje się, że w Wawie można żyć zarówno pośród drugobiorców, jak i zakonników, pośród entuzjastów butelek po piwie i melomanów. Twoje życie - twój wybór. Kto szuka, ten znajduje. Patrz na Sprawdzia - ten to dopiero ma determinację :)))) > No może trochę... ale tego dentystę można odwlekać bardzo długo... i bardziej > już się nic nie popsuje... Założymy się, kto dłużej wytrzyma bez dentysty ? :) > > To prawda. Kościół ? > > Niedawno przeszedłem solidny kryzys wiary... i nie za wiele z tego pozostało... Już Kazimierz Wielki zmieniał technologię :) > > jeszcze coś jest... i czasem tylko to trzyma mnie na powierzchni życia... > > > Przyjaciele ? > > Nigdy nie było ich wielu... A ilu byś chciał ... Wejdź na forum depresja, tam dopiero jest jatka. > > > Rodzina ? > > Może jedna-dwie osoby... ale i z nimi nie o wszystkim mogę rozmawiać... > > > Rodzeństwo ? > > no to bym wpadł z deszczu pod rynnę... > > > No i dziewczyna ... > > jeśli jest... Straszny z kolegi pieszczoch ... Może jeszcze kolegę za uszami podrapać :) ? > Ehh... ale się pesymistycznie rozpisałem... teraz patrzę na to i myślę, że coś > jednak może by się znalazło... może... przynajmniej do jedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Osiołkowi w żłoby dano ... 11.07.03, 00:10 Gość portalu: AP napisał(a): > Więc nie uprzykrzaj i nie marudź, tylko dawaj nadzieję :) kurcze - ale ty jesteś superoptymistyczna jednostka... pozazdrościć :) > Chyba jednak nie. Zdaje się, że w Wawie można żyć > zarówno pośród drugobiorców, jak i zakonników, pośród > entuzjastów butelek po piwie i melomanów. Twoje życie - > twój wybór. Kto szuka, ten znajduje. Patrz na Sprawdzia - > ten to dopiero ma determinację :)))) aha... szacunek za taką determinację S :D > Założymy się, kto dłużej wytrzyma bez dentysty ? :) a zakładajmy się... kiedy ostatnio byłeś? > > > To prawda. Kościół ? > > > > Niedawno przeszedłem solidny kryzys wiary... i nie za > > wiele z tego pozostało... > > Już Kazimierz Wielki zmieniał technologię :) mam sobie sam postawić katedrę??? ;) > > > Przyjaciele ? > > > > Nigdy nie było ich wielu... > > A ilu byś chciał ... Wejdź na forum depresja, tam dopiero > jest jatka. no nie... może ja i jestem zdołowany, ale szalony to nie jestem... :D > Straszny z kolegi pieszczoch ... Może jeszcze kolegę za > uszami podrapać :) ? Ani się waż... chyba, że jesteś kobietą ;) > > Ehh... ale się pesymistycznie rozpisałem... teraz > > patrzę na to i myślę, że coś > > jednak może by się znalazło... może... > > przynajmniej do jedzenia :) przed chwilą pochłonąłem całą czekoladę... a co... nie mogę?... w końcu jestem szczęśliwym człowiekiem... no choć trochę... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: alternatywy 4(wtręcik do AP) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:56 > Czasem wpadam w tryb śledczego ;) (boski jest :-] Polityk na miarę dzisiejszych czasów - na prawdę. Na prawdę koleś jest pefrekcyjny, zna retorykę czytał Peryklesa, umie przykopać, ma zasady ceni tradyje :-] Napisałem mu maila. Na prawdę jest dla mnie autorytetem w dziedzinie polityki. A Ty co o nim sądzisz? ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Alter..chodź no na bok... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:36 > > > A teraz odpowiedz mi na kilka pytań: > > > > 1. Co miałeś z SM? > > 2. Jak wspominasz OISY? > > Hahahahaha.... Tymi dwoma pytaniami sam się podałeś na talerzu... można Cię > zlokalizować z dokładnością do co najwyżej dwudziestu kilku osób... Otórz twierdzę, że nie. Powiedz, ile osób z tego forum zna rozwinięcie OIS albo SM...POwiem Ci - 2: Ty i Ja (Prosiak ewentualnie 3 ale tylko dlatego , że mu kiedyś jojczyłem na SM)... > A co do mnie - odpowiedź na którekolwiek z tych pytań dałaby Ci pewność kim > jestem :) Jasne. :-] > > > 3. Kiedy obrona? > > Po pierwszej, przed drugą :) No proszę... A powiedz - druga we wrześniu, październiku czy ..później? > > 4. Dlaczego nie znałem Cię od tej strony? > > Bo to moje ego_alter... które niewiele osób zna... Mrs Jekyll i dr Hyde :-] > > > Zaraz Cię zjem :-] > > Nie boję się >:-) Ale wiesz... Czy trudno jest mieć alter ego? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alter..chodź no na bok... 11.07.03, 00:16 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > A teraz odpowiedz mi na kilka pytań: > > > > > > 1. Co miałeś z SM? > > > 2. Jak wspominasz OISY? > > > > Hahahahaha.... Tymi dwoma pytaniami sam się podałeś na talerzu... > > można Cię > > zlokalizować z dokładnością do co najwyżej dwudziestu kilku osób... > > Otórz twierdzę, że nie. Powiedz, ile osób z tego forum zna rozwinięcie OIS > albo SM...POwiem Ci - 2: Ty i Ja (Prosiak ewentualnie 3 ale tylko dlatego , > że mu kiedyś jojczyłem na SM)... średnio rozwinęty goryl górski znajduje rozwinięcie skrótu w internecie w czasie poniżej 10 min... hmm... chociaż przy SM mógłby mieć problem ;) ... za to połączenie obu w jednym filtrze daje dużą szansę... > > > 3. Kiedy obrona? > > > > Po pierwszej, przed drugą :) > > No proszę... A powiedz - druga we wrześniu, październiku czy ..później? po sierpniu - dobra odpowiedź? ;P > > > 4. Dlaczego nie znałem Cię od tej strony? > > > > Bo to moje ego_alter... które niewiele osób zna... > > Mrs Jekyll i dr Hyde :-] Mr Jekyll!!! jestem facetem a nie hermafrodytą... > > > Zaraz Cię zjem :-] > > > > Nie boję się >:-) > > Ale wiesz... Czy trudno jest mieć alter ego? łatwo... jeśli musisz cokolwiek ukryć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Alter..chodź no na bok... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:24 > średnio rozwinęty goryl górski znajduje rozwinięcie skrótu w internecie w > czasie poniżej 10 min... Zejdź na ziemię Alter...Średnio rozwinięty goryl górski nie wie co to internet... > hmm... chociaż przy SM mógłby mieć problem ;) ... za > to połączenie obu w jednym filtrze daje dużą szansę... Małą, bardzo małą, mniejszą niż myślisz...sprawdź w googlach a się przekonasz Nie chce Ci się? To uwierz mi na słowo. Przy połączeniu obydwu, z dodatkowym warunkiem na stronach polskich wypluwa 235 wyników i zapewniam Cię, że nawet wybitnie inteligentny goryl będzie miał problemy z identyfikacją... :-] > > > > > 3. Kiedy obrona? > > > > > > Po pierwszej, przed drugą :) Patrzcie go jaki logiczny... Ale dla mnie kolego to kolejne zawężenie grupy...Nie powiem jakie :-] > > No proszę... A powiedz - druga we wrześniu, październiku czy ..później? > > po sierpniu - dobra odpowiedź? ;P :-] > Mr Jekyll!!! jestem facetem a nie hermafrodytą... To już dobry punkt wyjścia. > > > > > Zaraz Cię zjem :-] > > > > > > Nie boję się >:-) A czego się boisz? > > Ale wiesz... Czy trudno jest mieć alter ego? > > łatwo... jeśli musisz cokolwiek ukryć... I guess so.. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alter..chodź no na bok... 14.07.03, 21:13 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > średnio rozwinęty goryl górski znajduje rozwinięcie skrótu w internecie w > > czasie poniżej 10 min... > > Zejdź na ziemię Alter...Średnio rozwinięty goryl górski nie wie co to > internet... Hmmmm.... to było takie nawiązanie do grafik Mleczki... ;) może faktycznie przesadziłem :D > > hmm... chociaż przy SM mógłby mieć problem ;) ... za > > to połączenie obu w jednym filtrze daje dużą szansę... > > Małą, bardzo małą, mniejszą niż myślisz...sprawdź w googlach a się przekonasz > Nie chce Ci się? To uwierz mi na słowo. Przy połączeniu obydwu, z dodatkowym > warunkiem na stronach polskich wypluwa 235 wyników i zapewniam Cię, że nawet > wybitnie inteligentny goryl będzie miał problemy z identyfikacją... :-] Pierwsza strona wyników z google - z 10 wyników odpada 8 ("sieczka")... zostają 2 (sam zobacz co) - przy takim wyborze chyba nawet mało inteligentny goryl sobie poradzi :D... > > > > > 3. Kiedy obrona? > > > > > > > > Po pierwszej, przed drugą :) > > Patrzcie go jaki logiczny... Ale dla mnie kolego to kolejne zawężenie > grupy...Nie powiem jakie :-] Nadal zostaje kilka osób... żeby nie powiedzieć, że co najmniej 25... > > Mr Jekyll!!! jestem facetem a nie hermafrodytą... > > To już dobry punkt wyjścia. no nie wiem ;P ... chyba, że wiesz o naszych kolegach więcej niż ja... :) > > > > > Zaraz Cię zjem :-] > > > > > > > > Nie boję się >:-) > > A czego się boisz? samotności - lecz także szukam jej... zaangażowania - lecz chciałbym się zaangażować... miłości - choć brak staje się dokuczliwy... a najbardziej - stanąć w świetle dnia, aby nie usłyszeć "ecce homo"... odkrycia duszy, aby znów nie dostać od życia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość portalu: Sprawdź... Re: Alter..chodź no na bok... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:25 > średnio rozwinęty goryl górski znajduje rozwinięcie skrótu w internecie w > czasie poniżej 10 min... Zejdź na ziemię Alter...Średnio rozwinięty goryl górski nie wie co to internet... > hmm... chociaż przy SM mógłby mieć problem ;) ... za > to połączenie obu w jednym filtrze daje dużą szansę... Małą, bardzo małą, mniejszą niż myślisz...sprawdź w googlach a się przekonasz Nie chce Ci się? To uwierz mi na słowo. Przy połączeniu obydwu, z dodatkowym warunkiem na stronach polskich wypluwa 235 wyników i zapewniam Cię, że nawet wybitnie inteligentny goryl będzie miał problemy z identyfikacją... :-] > > > > > 3. Kiedy obrona? > > > > > > Po pierwszej, przed drugą :) Patrzcie go jaki logiczny... Ale dla mnie kolego to kolejne zawężenie grupy...Nie powiem jakie :-] > > No proszę... A powiedz - druga we wrześniu, październiku czy ..później? > > po sierpniu - dobra odpowiedź? ;P :-] > Mr Jekyll!!! jestem facetem a nie hermafrodytą... To już dobry punkt wyjścia. > > > > > Zaraz Cię zjem :-] > > > > > > Nie boję się >:-) A czego się boisz? > > Ale wiesz... Czy trudno jest mieć alter ego? > > łatwo... jeśli musisz cokolwiek ukryć... I guess so.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Jeżeli4 calosc IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 01:17 Zaprawdę jeden wiersz może poruszyć bardziej niż sto kartek prozy... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Jeżeli4 calosc 10.07.03, 11:44 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Zaprawdę jeden wiersz może poruszyć bardziej niż sto kartek prozy... prawda ze piekne? p.s. dobrze ze jestes. postaram sie Wam teraz poodpowiadac, mam nadzieje ze zdaze. ale najpierw podryluje wisnie. lubie jak sok splywa mi miedzy palcami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Dół wykopany i słoń też złapany IP: *.chello.pl 06.07.03, 23:51 1. Jakże miło pracować było :) Ręce całe, nogi całe ... 2. Czas dodać 2000 m do wysokości :) 3. Kolego Sprawdziu, wynocha z Warszawy. Lato jest ! 4. Biedny W.P. Cóż za skuteczność prawa ...:) 5. Wenecja jest, a jakże ... piękne okolice 6. Chętnie zobaczyłbym jakiegoś złapanego słonia w dołku Sprawdzia. Czy ktoś jest już złapany ? Może czas Sprawdziu pójść do dołka i sprawdzić ? AP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Był dół, pora myśleć o górze!!! :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.07.03, 22:05 > 1. Jakże miło pracować było :) Ręce całe, nogi całe ... 1a.Jak miło było leniuchować :-] Głowa cała, brzuszek też.... > > 2. Czas dodać 2000 m do wysokości :) 2b. Myślę, że jesteśmy w stanie zajść nawet wyżej..:-] > > 3. Kolego Sprawdziu, wynocha z Warszawy. Lato jest ! 3h. Siły zbieram, tęsknotę kumuluję... Zaspokoiwszy głód żeglarski pragnę nad chmury wznieść swe tułowie :-] > > 4. Biedny W.P. Cóż za skuteczność prawa ...:) 4'. Zmówię za niego paciorek.... Dostanie najpewniej wyrok w zawieszeniu, za nieposzlakowaną opinię.. Pytanie czy nie powien utracić możliwości wykonywania zawodu. 5. Wenecja jest, a jakże ... piękne okolice 5''. Nie wątpię. I dogadałeś się z każdym mimo, że nie znasz włoskiego amico.:-) > 6. Chętnie zobaczyłbym jakiegoś złapanego słonia w dołku 6a. Ja też bym chętnie zobaczył jakąś słoniczkę :-] > Sprawdzia. Czy ktoś jest już złapany ? Może czas > Sprawdziu pójść do dołka i sprawdzić ? ba.. A jeśli tam nic nie ma :( To będzie sprawdziowi przykro :( Może lepiej się łudzić, że jednak dołek jest pełny...Wiem, wiem. Pora wykazać się odwagą. No dobrze. Prowadź mnie do dołka - zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Do Prośca ->a jeśli chodzi o W.P. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.07.03, 23:18 ...to Art. 41. § 1.KK jest tu jak najbardziej na miejscu w moim mniemaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.stacje.agora.pl 08.07.03, 17:33 Cokolwiek mozna by sądzić o treści tego listu i Autorze :), to wciąż jest na topie. Od marca...! 1100 postów. Brawo. Pozdrawiam wszystkich. PS Ja niestety jestem zdyskwalifikowana w kilku punktach. wie Schade :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Małgosiu... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:03 ... Es wollen nicht traurig fur dich :-] (oj czuję, że narobiłem byków) Dziękuję za wyrazy wsparcia..Topowość forum jest mile łechcze, ale parafrazując pewnego polityka, którego cenię wolę nie ekscytować się zbytnio gdyż "wszystko co piękne jest przemija" :-] ...Lepiej więc nie przywiązywać się zbytnio i robić swoje. :-] > Cokolwiek mozna by sądzić o treści tego listu i Autorze :), to wciąż jest na > topie. Od marca...! 1100 postów. Brawo. Pozdrawiam wszystkich. > PS Ja niestety jestem zdyskwalifikowana w kilku punktach. wie Schade :) Przypatrz się dokładnie tendencji forum..a zobaczysz, że nie jesteś.. Pozdrawiam i zachęcam do pozostania.. Spr > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIĘKNA Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.espol.com.pl 09.07.03, 18:55 ALE TRAFILES- TYLKO MI 1 CM. BRAKUJE DO PODANEGO WZROSTU-ALE TO NIE ZAUWAZALNE -PRZEWAZNIE MAM WYYYYYYSOKIE OBCASY!!!!!!!JEST JESZCZE JEDNO ALE O KTORYM WSPOMNIALES JESTEMN ZAJETA!!!!!!!ALE MOJ FACET JEST SZCZESCIARZEM!!!!!!!!!WATPIE CZY TAKA DRUGA ZNAJDZIESZ -MIMO TO POWODZENIA!!!!!!!!;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 09.07.03, 19:11 Właściwie to nie ja jestem zainteresowany, ale się zapytam, czy naprawdę spełnisz resztę warunków, czy tylko lekko sobie kpisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:09 Gość portalu: AP napisał(a): > Właściwie to nie ja jestem zainteresowany, ale się > zapytam, czy naprawdę spełnisz resztę warunków, czy tylko > lekko sobie kpisz ? 8-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Do PIĘKNEJ IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:07 > ALE TRAFILES- TYLKO MI 1 CM. BRAKUJE DO PODANEGO WZROSTU-ALE TO NIE > ZAUWAZALNE -PRZEWAZNIE MAM WYYYYYYSOKIE OBCASY!!!!!!! Lubie wysokie obcasy :-] Choć za Wysokimi... nie przepadam :-] >JEST JESZCZE JEDNO ALE O > KTORYM WSPOMNIALES JESTEMN ZAJETA!!!!!!! A to faktycznie nic się nie da zrobić :-] >ALE MOJ FACET JEST > SZCZESCIARZEM!!!!!!!!! Nie wątpię :-] >WATPIE CZY TAKA DRUGA ZNAJDZIESZ Myślę, że nie znajdę. -MIMO TO > POWODZENIA!!!!!!!!;) Dziękuję serdecznie Powodzenia wzajemnie :-) 8-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIĘKNA Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.espol.com.pl 09.07.03, 19:18 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Jakkolwiek szowinistycznie to nie zabrzmi mam ochotę poznać dziewczynę > obdarzoną następującymi cechami: > > > A) Grupa cech fizycznych: > 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody. > 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg > 3) wysoka 169 - 176cm > > 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie.. > > > B) Grupa cech psychicznych: > 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w > stosunku do siebie. > 2) Wiedząca czym jest empatia. > 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo > istotna i rzadka cecha. > 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji. > 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona > piękność... > > > C) Pozostałe cechy > 1) Nie paląca > 2) Wierząca i praktykująca > 4) Mieszkanka Warszawy > 5) Wiek 19-24 (studentka) > 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałem. > 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa... > > D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia: > Idealna kandydatka powinna: > > 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego > Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy > mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być" > 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie > choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka. > 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałtu > lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie - > przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary > homoseksualne - przeciw. > > 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasję. > Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne > przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) : > żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie > odpowiada. Pożądany typ intelektualistki > 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3 > małe kompleksy :-) > 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję. > 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również. > 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam ich > wymagań - również z góry dziękuję... > 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do > teatru, w góry. > > > > E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu > > > 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, na > dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - takie > mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na > dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się > dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę. > > 2) Oczekiwałbym niezerowego zainteresowania którymś z wymienionych sportów: > - pływanie > - siatkówka > - jazda konna > - jazda na rowerze > - narty > - żeglarstwo > - turystyka górska > - windsufing > - taniec > ... > > Oczekiwałbym ogólnej sprawności fizycznej i przyjemności w aktywnym > spędzaniu czasu. Delikatna o wszem - ale nie "jajko". > > F) Poglądy na temat seksu > > 1) > Na wstępie dziękuję wszystkim chętnym na sponsoring ( odsyłam do punktu D) > To samo z "dajkami" chcącymi się zabawić. To samo z żądnymi wrażeń > eksperymentatorkami. > > 2) > Oczekiwałbym postrzegania seksu jako ukoronowania miłości, zaufania i > oddania nie zaś samej konsumpcji. Seks jako dawanie - nie branie. Seks jak > dobra przyprawa - nie jak ociekający sosem hamburger z fast fooda. > > Na zakończenie uprzedzam, iż spełnienie KAŻDEGO z podpunktów jest wymagane - > proszę sobie nie wybierać poszczególnych podpunktów - to nie horoskop. > Wymagania są bardzo ogólne. Zdaję sobie sprawę, że łatwo je nagiąć do > siebie. Dlatego też spełnione mają być wszystkie .. Taryfę ulgową stosuję > poza granicami wirtualnego świata, gdzie czynniki nie wymienione tu mają > dużo większe znaczenie - tu poprzeczka jest i pozostanie na takim > poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIEKNA Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.espol.com.pl 09.07.03, 19:35 ALE WYMAGANIA A CIEKAWE JAK TY WYGLADASZ?????????BO NIE WIEM CZY WARTO ODPISYWAC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 09.07.03, 20:19 Ze Szczecina, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soe Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.acn.waw.pl 09.07.03, 23:02 no prosze pasuje do wszystkich punktow z wyjatkiem jednego - mam o 10 lat za duzo. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:17 Witaj... > no prosze pasuje do wszystkich punktow z wyjatkiem jednego - mam o 10 lat za > duzo. Ech... Nie przejmuj się.. Można spojrzeć na to z innej perspektywy: np z takiej , że to ja mam o 10 lat za mało..:-] Ale pozwól ,że zadam Ci pytanie - tak z perspektywy czasu Jak zmieniały Ci się wymagania dotyczące cech psycho-osobowych przedstawicieli płci brzydkiej na przestrzeni 15 ostatnich lat...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Do soe - errata IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:19 tranzystory mi się już ewidentnie przegrzewają o tej porze: miało być "psycho- fizyczne" zamiast "psycho-osobowe". :-] Pardon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soe Re: Do soe - errata IP: *.acn.waw.pl 10.07.03, 22:32 Zaskocze Cie - przez lata tak wiele sie nie zmienialy, w uproszczeniu napisze dominujace byly (i sa) dwa punkty 1.intelektualista 2. "alpinista". Cechy fizyczna wlasciwie nie byly istotne choc punkt 2 oczywiscie w jakis sposob determinuje. Satis. Milej zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Do soe - errata IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 20:08 Witaj > Zaskocze Cie - przez lata tak wiele sie nie zmienialy, w uproszczeniu napisze > dominujace byly (i sa) dwa punkty 1.intelektualista 2. "alpinista". hm... A można jaśniej? >Cechy > fizyczna wlasciwie nie byly istotne choc punkt 2 oczywiscie w jakis sposob > determinuje. Satis. Milej zabawy! Dziękuję, zabawa jest miła. Was bedeutet 'Satis'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soe Re: Do soe - errata IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 20:57 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Witaj > > > Zaskocze Cie - przez lata tak wiele sie nie zmienialy, w uproszczeniu > napisze > > dominujace byly (i sa) dwa punkty 1.intelektualista 2. "alpinista". > > hm... A można jaśniej? To chyba dosc jasne.Punktu pierwszego nie musze chyba rozwijac[moglaby powstac lista odobna do Twojej;)]. Co do puntu 2 wiekszosc czasu wolnego spedzam na wspinaniu sie po gorach. > > >Cechy > > fizyczna wlasciwie nie byly istotne choc punkt 2 oczywiscie w jakis sposo > b > > determinuje. Satis. Milej zabawy! > > Dziękuję, zabawa jest miła. Was bedeutet 'Satis'? Satis bedeutet genug (enough, suffit) tyle, ze po lacinie (NB znajomosc ktorej wedlug mnie to jedna z licznych skladowych erudycji). Nie uczycie sie juz pieknej mowy Cycerona? > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Do soe - errata IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 00:08 > > hm... A można jaśniej? > To chyba dosc jasne.Punktu pierwszego nie musze chyba rozwijac[moglaby powstac > lista odobna do Twojej;)]. hm... > Co do puntu 2 wiekszosc czasu wolnego spedzam na > wspinaniu sie po gorach. świetnie...a czy można dowiedzieć się jakiej jesteś płci :-] bo nie jest to dla mnie jasne. :-] Nie żartuję. > Satis bedeutet genug (enough, suffit) tyle, ze po lacinie (NB znajomosc ktorej > wedlug mnie to jedna z licznych skladowych erudycji). Nie uczycie sie juz > pieknej mowy Cycerona? Uczymy się innych języków. To nam narazie wystarczy choć nie ukrywamy, że znajomość mowy Cycerona, Seneki, Kwintyliana i Petroniusza jest godna podziwu..zwłacza jeśli nauka owa jest nieobligatoryjna tak jak na niektórych studiach typu prawo lub medycyna ....:-] Cóż bowiem za zasługa umieć to co umieć trzeba... Nie sztuką matematyka jest dodawać lecz pisać wiersze :-] Tak samo jak podziw mój wzbudziłby całkujący poeta :-] Pozdrawiam > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soe Re: Do soe - errata IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 16:11 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > hm... A można jaśniej? > > To chyba dosc jasne.Punktu pierwszego nie musze chyba rozwijac[moglaby > powstac > > lista odobna do Twojej;)]. > > hm... chodzi o jej dlugosc , nie jakosc ;) > > > Co do puntu 2 wiekszosc czasu wolnego spedzam na > > wspinaniu sie po gorach. > > świetnie...a czy można dowiedzieć się jakiej jesteś płci :-] bo nie jest to > dla mnie jasne. :-] Nie żartuję. Oczywiscie, ze kobieta. Coz zaciemnia Ci ten obraz? > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Do soe - errata IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:13 > chodzi o jej dlugosc , nie jakosc ;) Masz coś do jakości mojej Listy? :-] Kontestujesz? Chcesz się bić :-]? Wyzywam Cię na pojedynek na słowa :-] > Oczywiscie, ze kobieta. Coz zaciemnia Ci ten obraz? A...taki jeden drobny szczegół, nieistotny dla dalszej rozmowy. Co powiesz o mojej liście Waćpani? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soe Re: Do soe - errata IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 12:48 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Masz coś do jakości mojej Listy? :-] Nie moge miec , skoro sama prawie do niej pasuje ( procz wieku zaawansowanego, jak juz wspominalam ;) Coz niefortunnie uzylam slowa "jakosc" , chodzilo mi o tresc listy ,jej istote, sedno, by nie rzec jadro -> szukasz kobiety, wiec jakze ja mialabym sporzadzic TAKA SAMA? liste Kontestujesz? Chcesz się bić :-]? A gdziezby.... >Wyzywam Cie na pojedynek na slowa :-] > No i chetnie (verbum nobile) podjelabym rekawice, gdyby nie fakt, ze pojutrze wracam :(, konczyc, czy raczej juz doszlifowac moj doktoracik :). Rzecz w tym, ze to robie na Uni Laval w Kanadzie. Przyjechalam do W-wy na miesiac zobaczyc sie z rodzina, przyjaciolmi, odpoczac. Tam niestety nie mam czasu na podobne rozrywki. Zaluje, ze nie przystapilam do zabawy wczesniej... . > > Oczywiscie, ze kobieta. Coz zaciemnia Ci ten obraz? > > A...taki jeden drobny szczegół, nieistotny dla dalszej rozmowy. Hmmm. Co powiesz o > mojej liście Waćpani? :- Moze tyle,Acan, zebys wpadl do Quebecu, tam znajdziesz pare fajnych, mlodych dziewczyn pasujacych jak ulal do Twojej listy, chyba, ze masz jakies wlasne wytyczne co do narodowosci..... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Do soe - errata IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.07.03, 14:01 > > Masz coś do jakości mojej Listy? :-] > Nie moge miec , skoro sama prawie do niej pasuje ( procz wieku zaawansowanego, > jak juz wspominalam ;) eh... tak to właśnie jest :( Albo jestem za młody albo za stary... :( No nic..W Niebie wszyscy będziemy równi wiekiem :-] Jako aniołek po wyjściu z czyśća nie zamierzam tracić zaintereowania anieliczkami :-] Oczywiście, za przyzwoleniem Boga - Taty :-] > Coz niefortunnie uzylam slowa "jakosc" , chodzilo mi o tresc listy ,jej istote, > Chyba ,że tak. > sedno, by nie rzec jadro -> szukasz kobiety, wiec jakze ja mialabym sporzadz > ic > TAKA SAMA? liste Powiedzmy analogiczną... > Kontestujesz? Chcesz się bić :-]? > A gdziezby.... No :-) Dobrze. > >Wyzywam Cie na pojedynek na slowa :-] > > > No i chetnie (verbum nobile) podjelabym rekawice, gdyby nie fakt, ze pojutrze > wracam :(, konczyc, czy raczej juz doszlifowac moj doktoracik :). :-):):):):):) Oh.. Naprawdę piszesz doktorat?? Fantastycznie!! Puella eruditus Ty moja :-] Nie ma co, zaimponowałaś mi w tym momencie. Zazdroszczę Ci. Zzieleniałem z zazdrości :-) Sam w głębi duszy marzę o pójściu w ślady mego pater lecz nikczemna żądza pieniądza oraz chęć wyfrunięcia z gniazda skutecznie odwleka realizację tegoż marzenia w czasie... Jaki tytuł pracy? Naprawdę mi zaimponowałaś :-) Nie żartuję. Czy jest Ci przyjemnie gdy komuś imponujesz wykształceniem? :-] Bez fałszywej skromności proszę tylko. > Rzecz w tym, > > ze to robie na Uni Laval w Kanadzie. Przyjechalam do W-wy na miesiac zobaczyc > sie z rodzina, przyjaciolmi, odpoczac. buu.. Kanda - moje ulubione miejsce w marzeniach.. >Tam niestety nie mam czasu na podobne > rozrywki. Zaluje, ze nie przystapilam do zabawy wczesniej... . Napisz choć raz z Kanady - plizz :-] > Co powiesz o > > mojej liście Waćpani? :- > Moze tyle,Acan, zebys wpadl do Quebecu, tam znajdziesz pare fajnych, >mlodych > dziewczyn pasujacych jak ulal do Twojej listy, chyba, ze masz jakies wlasne > wytyczne co do narodowosci..... Pozdr. Hm...Quebec ..ale jai nai comprompais Francois :-] to raz...a poza tym.. słyszałem, że w stanach nie ma zbyt wiele ładnych dziewczyn, no a Kanada, to prawie Stany chyba, przynajmniej co do stylu życia..Mylę się? Poza tym nie mam tam nikogo znajomoego..Poza tym nie mam pieniędzy na bilet... a nawet gdy już je będę miał to nie wydam ich na bilet tylko na kiepski samochód ewentualnie ...Jednak jeśli skombinujesz mi jakąś kandydatkę to będę dozgonnie wdzięczny.. Z tym, że powinna spełniać postulaty mojej listy. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soe Re: Do soe - errata IP: *.acn.waw.pl 14.07.03, 14:32 > > :-):):):):):) Oh.. Naprawdę piszesz doktorat?? Fantastycznie!! Puella eruditus > Ty moja :-] erudita, to tak dla scislosci. Czy jest Ci przyjemnie gdy komuś > imponujesz wykształceniem? :-] Bez fałszywej skromności proszę tylko. Bez falszywej skromnosci zatem: doktoraty robia wszyscy wokol mnie, wiec tym nikomu nie imponuje i szczerze mowiac dziwi mnie, ze mozna tym imponowac??? Ale jesli mam sie troche pochwalic :-] to z reguly imponuje znajomoscia jezykow obcych ( 4 starozytne, 6 - nowozytnych)i to mnie mile lechce, nie ukrywam .Choc nie jest to wiele wiecej niz u kolegow po fachu, tyle, ze starszych. > > > > > > Napisz choć raz z Kanady - plizz :-] Po obronie postaram sie( koniec wrzesnia )- trzymaj kciuki! > > >Urok Quebecu - polega na tym, ze jest francuski, do mentalnosci amerykanskiej nie mam przekonania. Widzisz ja jestem mocno zatopiona w zycie uczelni, a uniwerek jest kombinacja wszystkich mozliwych narodowosci, moj tutor na przyklad jest Niemcem, a najblizszy przyjaciel Wegrem, posrod profesorow jest Dunczyk, Szwajcar etc - wiec mamy nasza mala Europe w pigulce. Kandydatke obiecuje! Koncze tym razem juz naprawde! Bonne chance! Salut! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Do soe - errata IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.07.03, 15:30 > erudita, to tak dla scislosci. A fakt - mea culpa :-] > Bez falszywej skromnosci zatem: doktoraty robia wszyscy wokol mnie, wiec tym > nikomu nie imponuje i szczerze mowiac dziwi mnie, ze mozna tym imponowac??? Jasne ,że można :-]!! Nawet ja imponuję kilku osobom wykształceniem choć nie mam jeszcze magistra :-] > jesli mam sie troche pochwalic :-] to z reguly imponuje znajomoscia jezykow > obcych ( 4 starozytne, 6 - nowozytnych)i to mnie mile lechce, nie ukrywam . o!! A jakie jeszcze znasz? W jakim stopniu? Jak się uczyłaś? Ja znam 4 nowożytne z czego 2 kiepsko. > nie jest to wiele wiecej niz u kolegow po fachu, tyle, ze starszych. Czym się parasz? Wnoszę, że nie sprzedajesz ciuchów na bazarze :-] > > Napisz choć raz z Kanady - plizz :-] > Po obronie postaram sie( koniec wrzesnia )- trzymaj kciuki! Trzymam :-] > > > >Urok Quebecu - polega na tym, ze jest francuski, do mentalnosci amerykanski > ej nie mam przekonania. Widzisz ja jestem mocno zatopiona w zycie uczelni, a > uniwerek jest kombinacja wszystkich mozliwych narodowosci, moj tutor na > przyklad jest Niemcem, a najblizszy przyjaciel Wegrem, posrod profesorow jest > Dunczyk, Szwajcar etc - wiec mamy nasza mala Europe w pigulce. Fajnie, naprawde fajnie...Światowo :-] A są jakieś wady takiego układu? > > Kandydatke obiecuje! Koncze tym razem juz naprawde! Bonne chance! Salut! No to jedną ręką trzymam kciuki drugą zaś trzymam za słowo :-] Da swidania! Bis Morgen :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:13 > Ze Szczecina, prawda ? To obok mojego promotora :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... pętla czasowa... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 04:12 Ciekawy post..To tak jakby wychodzić z mieszkania przed wejściem..:-] Dopiero teraz przeczytałaś :-]? Jak ja wyglądam? > ALE WYMAGANIA A CIEKAWE JAK TY WYGLADASZ?????????BO NIE WIEM CZY WARTO > ODPISYWAC Nie warto - uwierz :-] Jestem staruchem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 213.77.91.* 10.07.03, 13:03 Ciekawe co Ty chlopie sobą reprezentujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... reprezentacja Sprawdzia IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:38 > Ciekawe co Ty chlopie sobą reprezentujesz... reprezentacja biegunowa :-] Tak łatwiej dokonywać pewnych transformacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 10.07.03, 13:42 Jak jeszcze trochę podciągniemy ten wątek, to pobije rekordy Wyborczej i zrobią ze Sprawdziem wywiad w Wysokich Obcasach. Swoją drogą, ciekaw jestem, czy zaglądają na to forum dziennikarze Wyborczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 10.07.03, 14:12 Gość portalu: AP napisał(a): > Jak jeszcze trochę podciągniemy ten wątek, to pobije > rekordy Wyborczej i zrobią ze Sprawdziem wywiad w > Wysokich Obcasach. o rany, Prosiak dzieki, juz dawno sie tak nie smialam. fantastyczne:)))) a na okladce wszystkie forumowiczki:)))))))))))0 > Swoją drogą, ciekaw jestem, czy zaglądają na to forum > dziennikarze Wyborczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
_kasia_ Re: Będziemy sławni :)))) 10.07.03, 15:07 no nie wiem, bo jak mawiają mądzy ludzie nie ilość a jakość się liczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Będziemy sławni :)))) IP: *.chello.pl 10.07.03, 16:22 _kasia_ napisała: > no nie wiem, bo jak mawiają mądzy ludzie nie ilość a jakość się liczy Podobno wielka sława to żart:) A na marginesie, to czy rzeczywiście uważasz dyskusję na tym forum za żenującą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Będziemy sławni :)))) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:47 _kasia_ napisała: > no nie wiem, bo jak mawiają mądzy ludzie nie ilość a jakość się liczy Racja, dbajmy zatem o jakość :-] Niech naszym mottem będzie jakość formy i treści. Nie o liczby wszak chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa pa pa 10.07.03, 17:53 wybywam dzis i nie bedzie mnie do niedzieli, takze badzcie grzeczni i nie placzcie za mna:) pozniej poniedzialek a we wtorek 0 7 na wakacjeeeeeeeeee mmmm...babski wypad, plaza, gofry i moje ukochane morze:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: pa pa 10.07.03, 18:36 aniesa napisała: > wybywam dzis i nie bedzie mnie do niedzieli, takze badzcie grzeczni i nie > placzcie za mna:) pozniej poniedzialek a we wtorek 0 7 na wakacjeeeeeeeeee > mmmm...babski wypad, plaza, gofry i moje ukochane morze:))) Będziemy tęsknić ;) Wypoczywaj :D Ja jadę jutro (prawie pewne) nad wschodnią granicę (lasy, zieleń, rowery...) ... i nie będzie mnie do poniedziałku... A kiedy wracasz znad morza? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: pa pa 10.07.03, 18:38 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > wybywam dzis i nie bedzie mnie do niedzieli, takze badzcie grzeczni i nie > > placzcie za mna:) pozniej poniedzialek a we wtorek 0 7 na wakacjeeeeeeeeee > > > mmmm...babski wypad, plaza, gofry i moje ukochane morze:))) > > Będziemy tęsknić ;) Wypoczywaj :D > Ja jadę jutro (prawie pewne) nad wschodnią granicę (lasy, zieleń, > rowery...) ... i nie będzie mnie do poniedziałku... > A kiedy wracasz znad morza? po 25. lece juz.pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... płaczemy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:50 Kto się będzie droczyć z Alterem? Zostawiasz nas.. - no dobrze ale wracaj rychło!! Ja potem też pojadę. > wybywam dzis i nie bedzie mnie do niedzieli, takze badzcie grzeczni i nie > placzcie za mna:) pozniej poniedzialek a we wtorek 0 7 na wakacjeeeeeeeeee > mmmm...babski wypad, plaza, gofry i moje ukochane morze:))) no i faceci :-] Bądź grzeczna :-] :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa wrocilam na krotko 13.07.03, 21:38 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Kto się będzie droczyć z Alterem? > Zostawiasz nas.. - no dobrze ale wracaj rychło!! jestem ale we wtorek rano wyjezdzam nad morze > Ja potem też pojadę. gdzie? gory? > > mmmm...babski wypad, plaza, gofry i moje ukochane morze:))) > > no i faceci :-] nie chce Bądź grzeczna :-] hihi:) > > :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. nooo i borowkami!!!!:)))) moze wreszcie troche przytyje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:09 > jestem ale we wtorek rano wyjezdzam nad morze Miłego wypoczynku zatem..:-] > > > Ja potem też pojadę. > > gdzie? gory? Tak. Tatry. > > :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. > > nooo i borowkami!!!!:)))) moze wreszcie troche przytyje :-]... A po cóż? :-] Tak jest b.dobrze :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 13.07.03, 22:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > jestem ale we wtorek rano wyjezdzam nad morze > Miłego wypoczynku zatem..:-] dzieki i nawzajem:) > > > :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. > > > > nooo i borowkami!!!!:)))) moze wreszcie troche przytyje > > :-]... A po cóż? :-] Tak jest b.dobrze :-] myslisz?:) ale nogi mam za chude:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:30 > :-]... A po cóż? :-] Tak jest b.dobrze :-] > > myslisz?:) ale nogi mam za chude:( Nie powinienem tego mówić na forum...ale może nikt nie zauważy :-] mi się podobają - koniec tematu bo mi głupio :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 13.07.03, 22:32 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > myslisz?:) ale nogi mam za chude:( > > Nie powinienem tego mówić na forum...ale może nikt nie zauważy :-] mi się > podobają - koniec tematu bo mi głupio :-] :) koniec tematu tylko tak cichutko Ci powiem ze sie zastanawialam czy te 4 guziki wystarcza:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.07.03, 13:37 > :) koniec tematu tylko tak cichutko Ci powiem ze sie zastanawialam czy te 4 > guziki wystarcza:) Oż Ty!!!! :-] !!!! Zdrajczyni!!! Popamiętasz mnie jeszcze! :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 14.07.03, 13:51 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > :) koniec tematu tylko tak cichutko Ci powiem ze sie zastanawialam czy te > 4 > > guziki wystarcza:) > > Oż Ty!!!! :-] !!!! Zdrajczyni!!! Popamiętasz mnie jeszcze! :-] od razu zdrajczyni:) ja tak chodze w tej spodnicy, no moooze zostawiam 5 ale wtedy bylo tak cieplo...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.07.03, 14:03 > od razu zdrajczyni:) ja tak chodze w tej spodnicy, no moooze zostawiam 5 ale > wtedy bylo tak cieplo...:) Cisza !!!!!!!!!!!!!!! :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 14.07.03, 14:09 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > od razu zdrajczyni:) ja tak chodze w tej spodnicy, no moooze zostawiam 5 a > le > > wtedy bylo tak cieplo...:) > > Cisza !!!!!!!!!!!!!!! :-] czy ja cos mowie?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 14.07.03, 21:31 aniesa napisała: > > > od razu zdrajczyni:) ja tak chodze w tej spodnicy, no moooze > > > zostawiam 5 ale wtedy bylo tak cieplo...:) > > > > Cisza !!!!!!!!!!!!!!! :-] > > czy ja cos mowie?:))) no ładnie... cicha woda... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 15.07.03, 10:15 > > no ładnie... cicha woda... ;P :-] Koniec podwątku :-]! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 10:26 A w ogóle to o tym, że Anies wróciła dostałem cynk od AP :-[ Dobrze mieć wtyczki tam gdzie trzeba :-)... AP jest czujny i chwalę go za to. AP, zagoń mi tu trochę zwierzyny łownej z innych forów :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: wrocilam na krotko IP: *.chello.pl 26.07.03, 11:03 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > A w ogóle to o tym, że Anies wróciła dostałem cynk od AP :-[ Dobrze mieć > wtyczki tam gdzie trzeba :-)... AP jest czujny i chwalę go za to. AP, zagoń mi > tu trochę zwierzyny łownej z innych forów :-] Zapomniałeś, że prosiaczki budują pułapki na słonie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:54 > Zapomniałeś, że prosiaczki budują pułapki na słonie :) Osobiście gustuję w słoniczkach :-) Naganiaj!! Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 27.07.03, 00:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Zapomniałeś, że prosiaczki budują pułapki na słonie :) > > Osobiście gustuję w słoniczkach :-) Naganiaj!! zapomniałeś już o punkcie dotyczącym wagi? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 26.07.03, 15:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > A w ogóle to o tym, że Anies wróciła dostałem cynk od AP :-[ Dobrze mieć > wtyczki tam gdzie trzeba :-)... AP jest czujny i chwalę go za to. wrocila i zdycha z goraca:) milo mi ze jestem obiektem dawania cynku;))) AP, zagoń mi > tu trochę zwierzyny łownej z innych forów :-] Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 26.07.03, 16:10 aniesa napisała: > wrocila i zdycha z goraca:) a ja przed chwilą smażyłem się w samochodzie... od rana stał na słońcu z zamkniętymi szybami... czuję się jakbym wyszedł z sauny... > milo mi ze jestem obiektem dawania cynku;))) aż kusi, aby napisać "złotko"... ;) > > AP, zagoń mi tu trochę zwierzyny łownej z innych forów :-] hmmmm... AP naganiaczem... nieee.... nie wierzę... ;P > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) no i się wydało - jestem bez szans ;)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: wrocilam na krotko IP: *.chello.pl 26.07.03, 16:32 > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 26.07.03, 16:49 Gość portalu: AP napisał(a): > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... > > ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że > trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) liczyłem na to, że uda mi się zastawić malutką pułapkę i to Aniesa odpowie ;)... ale może za szybko odkrywam swe karty? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa myszy i koty 26.07.03, 17:51 ego_alter napisał: > Gość portalu: AP napisał(a): > > > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > > > > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... > > > > ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że > > trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) > > liczyłem na to, że uda mi się zastawić malutką pułapkę i to Aniesa odpowie ;).. pulapke? koty nie wpadaja w pulapki:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: myszy i koty 26.07.03, 18:12 aniesa napisała: > > > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > > > > > > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... > > > > > > ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że > > > trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) > > > > liczyłem na to, że uda mi się zastawić malutką pułapkę i to Aniesa > > odpowie ;).. > > pulapke? koty nie wpadaja w pulapki:) hmm... ale koty chadzają swoimi drogami... i bywają zdradliwe... a ponadto przywiązują się do miejsc, a nie do osób... ale może Ty jesteś taką wyjątkową kotką? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: myszy i koty 26.07.03, 22:28 ego_alter napisał: > > pulapke? koty nie wpadaja w pulapki:) > > hmm... ale koty chadzają swoimi drogami... i bywają zdradliwe... a ponadto > przywiązują się do miejsc, a nie do osób... ale może Ty jesteś taką wyjątkową > kotką? ;D do osob tez sie przywiazuje, restza mniej wiecej sie zgadza:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: myszy i koty 26.07.03, 22:42 aniesa napisała: > > hmm... ale koty chadzają swoimi drogami... i bywają zdradliwe... a ponadto > > przywiązują się do miejsc, a nie do osób... ale może Ty jesteś taką > > wyjątkową kotką? ;D > > do osob tez sie przywiazuje, restza mniej wiecej sie zgadza:) bywasz zdradliwa?? hmmm....... a mruczysz, jak się Ciebie drapie za uszkiem? albo po brzuszku? ;) Jak udało się rodzinne spotkanie? Udało się uniknąć deklaracji odwiedzin? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: myszy i koty 26.07.03, 22:59 ego_alter napisał: > > do osob tez sie przywiazuje, restza mniej wiecej sie zgadza:) > > bywasz zdradliwa?? hmmm....... zdradliwa jak rzeka a nie jak zdradzajaca. zdrady nie uznaje, brzydze sie i chyba nie wybaczam > a mruczysz, jak się Ciebie drapie za uszkiem? ja nie mruze:) albo po brzuszku? ;) nie przesadzasz przypadkiem? > > Jak udało się rodzinne spotkanie? trwa, nawet fajnie:) Udało się uniknąć deklaracji odwiedzin? nie pytali na szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: myszy i koty 26.07.03, 23:19 aniesa napisała: > > > do osob tez sie przywiazuje, restza mniej wiecej sie zgadza:) > > > > bywasz zdradliwa?? hmmm....... > > zdradliwa jak rzeka a nie jak zdradzajaca. zdrady nie uznaje, brzydze sie i > chyba nie wybaczam zdrada... mocne słowo... kiedyś stałem przed dylematem - wybaczyć czy nie... podjąłem decyzję... później okazało się, że nie musiałem nic robić... ktoś zrobił sobie okrutny żart... ale nawet dziś nie mógłbym na 100% powiedzieć "nie wybaczę"... miłość potrafi pokonać (i wybaczyć) bardzo wiele... nie nakłada ograniczeń... może co najwyżej mieć nadzieję na to, że nie zostanie to wykorzystane... > > > a mruczysz, jak się Ciebie drapie za uszkiem? > > ja nie mruze:) kotki mruczą :D > > albo po brzuszku? ;) > > nie przesadzasz przypadkiem? no wiesz?... to tylko forum... przecież nie pobiegnę od razu tego sprawdzać ;D > > > > Jak udało się rodzinne spotkanie? > > trwa, nawet fajnie:) :))) > > Udało się uniknąć deklaracji odwiedzin? > > nie pytali na szczescie a tak się martwiłaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: myszy i koty 26.07.03, 23:41 ego_alter napisał: > > > bywasz zdradliwa?? hmmm....... > > > > zdradliwa jak rzeka a nie jak zdradzajaca. zdrady nie uznaje, brzydze sie > i > > chyba nie wybaczam > > zdrada... mocne słowo... kiedyś stałem przed dylematem - wybaczyć czy nie... > podjąłem decyzję... później okazało się, że nie musiałem nic robić... ktoś > zrobił sobie okrutny żart... ale nawet dziś nie mógłbym na 100% powiedzieć "nie > > wybaczę"... miłość potrafi pokonać (i wybaczyć) bardzo wiele... nie nakłada > ograniczeń... może co najwyżej mieć nadzieję na to, że nie zostanie to > wykorzystane... nikt nie wie jak postapi ale mozna to przewidziec, ja przewiduej ze tak naprawde nie wybaczylabym nigdy, a juz na pewno nie zapomnialabym > > > a mruczysz, jak się Ciebie drapie za uszkiem? > > > > ja nie mruze:) > > kotki mruczą :D widac nie jestem kotkiem > > albo po brzuszku? ;) > > > > nie przesadzasz przypadkiem? > > no wiesz?... to tylko forum... przecież nie pobiegnę od razu tego sprawdzać ;D juz mowilam-nie mrucze > > Udało się uniknąć deklaracji odwiedzin? > > > > nie pytali na szczescie > > a tak się martwiłaś :) jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: myszy i koty 26.07.03, 23:58 aniesa napisała: > > zdrada... mocne słowo... kiedyś stałem przed dylematem - wybaczyć czy nie > > ... podjąłem decyzję... później okazało się, że nie musiałem nic robić... > > ktoś zrobił sobie okrutny żart... ale nawet dziś nie mógłbym na 100% > > powiedzieć "nie wybaczę"... miłość potrafi pokonać (i wybaczyć) bardzo > > wiele... nie nakłada ograniczeń... może co najwyżej mieć nadzieję na to, że > > nie zostanie to wykorzystane... > > nikt nie wie jak postapi ale mozna to przewidziec, ja przewiduej ze tak > naprawde nie wybaczylabym nigdy, a juz na pewno nie zapomnialabym zapomnieć? nie... takie przeżycia zostają w pamięci... a ta bywa czasem złośliwa - i przypomina coś w najmniej odpowiednich momentach (odnoszę to też do tego o czym rozmawialiśmy wcześniej - poprzednich partnerów/partnerki osoby z którą się jest... i swoich...)... ale wybaczyć?... to nie jest łatwe...ale na pewno łatwiejsze niż żyć ze świadomością, że zostało się zdradzonym... > > > kotki mruczą :D > > widac nie jestem kotkiem > juz mowilam-nie mrucze dobrze, już dobrze... ale od razu poważne podejście... > > a tak się martwiłaś :) > > jak zwykle wolisz na zimne dmuchać?... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: myszy i koty 27.07.03, 00:47 > > nikt nie wie jak postapi ale mozna to przewidziec, ja przewiduej ze tak > > naprawde nie wybaczylabym nigdy, a juz na pewno nie zapomnialabym > > zapomnieć? nie... takie przeżycia zostają w pamięci... a ta bywa czasem > złośliwa - i przypomina coś w najmniej odpowiednich momentach (odnoszę to też > do tego o czym rozmawialiśmy wcześniej - poprzednich partnerów/partnerki osoby > z którą się jest... i swoich...)... ale wybaczyć?... to nie jest łatwe...ale na > > pewno łatwiejsze niż żyć ze świadomością, że zostało się zdradzonym... ja mysle ze to bardzo ciezka i trudna swiadomosc > > > kotki mruczą :D > > > > widac nie jestem kotkiem > > > juz mowilam-nie mrucze > > dobrze, już dobrze... ale od razu poważne podejście... bo sie nadasalam > > > a tak się martwiłaś :) > > > > jak zwykle > > wolisz na zimne dmuchać?... chyba tak, juz nie wiem co wole Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: myszy i koty 27.07.03, 01:27 aniesa napisała: > > ale wybaczyć?... to nie jest łatwe...ale na pewno łatwiejsze niż żyć ze > > świadomością, że zostało się zdradzonym... > > ja mysle ze to bardzo ciezka i trudna swiadomosc ja to wiem... choć czułem się tak jedynie przez pewien okres czasu - zanim się nie wyjaśniło... ale wiem, że nigdy już nie chcę się czuć podobnie... > > > > kotki mruczą :D > > > > > > widac nie jestem kotkiem > > > > > juz mowilam-nie mrucze > > > > dobrze, już dobrze... ale od razu poważne podejście... > > bo sie nadasalam to też czasem może być słodkie ;D > > > > > a tak się martwiłaś :) > > > > > > jak zwykle > > > > wolisz na zimne dmuchać?... > > chyba tak, juz nie wiem co wole tak jest pewnie lepiej... a na pewno bezpieczniej... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: myszy i koty 2 27.07.03, 16:25 ego_alter napisał: > > to bardzo ciezka i trudna swiadomosc > > ja to wiem... choć czułem się tak jedynie przez pewien okres czasu - zanim się > nie wyjaśniło... ale wiem, że nigdy już nie chcę się czuć podobnie... ja mysle, ze nie bedziesz jesli ja spotkasz > > > dobrze, już dobrze... ale od razu poważne podejście... > > > > bo sie nadasalam > > to też czasem może być słodkie ;D :) nawet czesciej niz czasem:) > > > wolisz na zimne dmuchać?... > > > > chyba tak, juz nie wiem co wole > > tak jest pewnie lepiej... a na pewno bezpieczniej... otoz to Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: myszy i koty 2 28.07.03, 12:54 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > > to bardzo ciezka i trudna swiadomosc > > > > ja to wiem... choć czułem się tak jedynie przez pewien okres czasu - zanim > > się nie wyjaśniło... ale wiem, że nigdy już nie chcę się czuć podobnie... > > ja mysle, ze nie bedziesz jesli ja spotkasz mam taką nadzieję... > > > > dobrze, już dobrze... ale od razu poważne podejście... > > > > > > bo sie nadasalam > > > > to też czasem może być słodkie ;D > > :) nawet czesciej niz czasem:) to już wiem, jak traktować takie dąsy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 26.07.03, 17:02 Gość portalu: AP napisał(a): > > > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... > > ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że > trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) bylabym wdzieczna koledze Prosiakowi za niezdradzanie kobiecych sztuczek ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:01 Gość portalu: AP napisał(a): > > > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... > > ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że > trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) Otóż to :-] Poza tym ...ja też mógłby Cię zapytać, czy Ci już nie wystarczam skoro jeździsz nad morze z kolerzankami :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 27.07.03, 00:27 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > > > > > no i się wydało - jestem bez szans ;)... > > > > ee tam, nic nie rozumiesz, przecież to tylko sygnał, że > > trzeba się bardziej postarać :) taka malutka kokieteria :) > > Otóż to :-] Poza tym ...ja też mógłby Cię zapytać, czy Ci już nie wystarczam > skoro jeździsz nad morze z kolerzankami :-] ale jestem usprawiedliwiona bo to w ramach zaciesniania przyjazni ktora odkad skonczylysmy liceum jest "rzadsza":) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:57 > wrocila i zdycha z goraca:) milo mi ze jestem obiektem dawania cynku;))) > > AP, zagoń mi > > tu trochę zwierzyny łownej z innych forów :-] > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) Ależ przeciwnie Aniesuś :-) Jednak, chyba nawet Tobie byłoby przyjemniej brylować na tle niedościgłych konkurentek i po uczciwym boju stanąć na podium z palmą pierwszeństwa :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 27.07.03, 00:29 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Sprawdz, juz ja Ci nie wystarczam?:) > > Ależ przeciwnie Aniesuś :-) Jednak, chyba nawet Tobie byłoby przyjemniej > brylować na tle niedościgłych konkurentek i po uczciwym boju stanąć na podium > z palmą pierwszeństwa :-] hmm....noooo taaaaaak, masz absolutna racje:)))) zawsze wiedzialam, ze jestes szalenie inteligentny i znasz sie na ludziach:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 27.07.03, 01:11 aniesa napisała: > > Ależ przeciwnie Aniesuś :-) Jednak, chyba nawet Tobie byłoby przyjemniej > > brylować na tle niedościgłych konkurentek i po uczciwym boju stanąć na > > podium z palmą pierwszeństwa :-] > > hmm....noooo taaaaaak, masz absolutna racje:)))) zawsze wiedzialam, ze jestes > szalenie inteligentny i znasz sie na ludziach:))) > hmm..... zaraz wieszam nad komputerem kartkę: "Alter - staraj się... masz inteligencję... jesteś wielki... możesz to uczynić" i zanim go włączę będę mantrował przez 5 minut ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:30 > :-]... A po cóż? :-] Tak jest b.dobrze :-] > > myslisz?:) ale nogi mam za chude:( Nie powinienem tego mówić na forum...ale może nikt nie zauważy :-] mi się podobają - koniec tematu bo mi głupio :-] Lecę pisać ... wpadnę później. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 14.07.03, 21:28 aniesa napisała: > > Kto się będzie droczyć z Alterem? Otóż to... :) - zostawisz kilka niedokończonych wątków... a muszę przyznać (to jest bez palenia kadzideł), że bardzo miło się z Tobą dyskutuje... > > Zostawiasz nas.. - no dobrze ale wracaj rychło!! Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami :D > jestem ale we wtorek rano wyjezdzam nad morze Ja właśnie wróciłem z lasów... i jestem w cudownym nastroju - widok zamglonej puszczy i wschodzącego nad nią słońca podziałał na moją duszę jak balsam... żałuję, że nie miałem aparatu... > > > mmmm...babski wypad, plaza, gofry i moje ukochane morze:))) > > > > no i faceci :-] > > nie chce hmm... czyżby przekora kobieca? ;P > > Bądź grzeczna :-] > > hihi:) a jednak ;) > > :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. > > nooo i borowkami!!!!:)))) moze wreszcie troche przytyje pierwsza kobieta ze zdrowym podejściem do życia :D - troszkę ciałka zawsze się przyda, to żadna przyjemność przytulać się do kości :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 14.07.03, 22:40 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > > Kto się będzie droczyć z Alterem? > > Otóż to... :) - zostawisz kilka niedokończonych wątków... to Ty nie odpowiedziales na watki,ja mam czyste konto (oprocz 1 zastanowienia sie) > > > Zostawiasz nas.. - no dobrze ale wracaj rychło!! > > Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami :D spakowalam sie wlasnie,uff > Ja właśnie wróciłem z lasów... i jestem w cudownym nastroju - widok zamglonej > puszczy i wschodzącego nad nią słońca podziałał na moją duszę jak balsam... > żałuję, że nie miałem aparatu... umiesz robic ladne zdjecia? interesujesz sie tym? > > > no i faceci :-] > > > > nie chce > > hmm... czyżby przekora kobieca? ;P nie,znajomosc swojego wybrednego gustu > > > :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. > > > > nooo i borowkami!!!!:)))) moze wreszcie troche przytyje > > pierwsza kobieta ze zdrowym podejściem do życia :D - troszkę ciałka zawsze się > przyda, to żadna przyjemność przytulać się do kości :) niestety, moj organizm spala kalorie tak udanie ze tego ciala za duzo nie mam, ale kosci tez nie (mam nadzieje) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 15.07.03, 12:50 aniesa napisała: > > > > Kto się będzie droczyć z Alterem? > > > > Otóż to... :) - zostawisz kilka niedokończonych wątków... > > to Ty nie odpowiedziales na watki,ja mam czyste konto (oprocz 1 zastanowienia > sie) hmm... Aniesa - zarzucasz mi coś, co zgodnie z moją wiedzą nie jest zgodne ze stanem faktycznym... Jeśli zostanę do tego zmuszony, to by oczyścić swoje imię (nie wiem czy dobre ;) ) wypiszę wszystkie swoje posty na które nie było odpowiedzi (za to były w nich pytania oraz rozwinięcia dyskusji)... Więc proszę - zanim zarzucisz mi nieodpowiedzialność (czyli nie odpowiadanie ;) ) sprawdź to... > > Ja właśnie wróciłem z lasów... i jestem w cudownym nastroju - widok > > zamglonej puszczy i wschodzącego nad nią słońca podziałał na moją duszę jak > > balsam... żałuję, że nie miałem aparatu... > > umiesz robic ladne zdjecia? nie - jestem kompletnym amatorem w tej dziedzinie... za to kocham "miejsca magiczne"... a tych nawet w Wawie i okolicach nie brakuje... > interesujesz sie tym? chciałbym... ale obawiam się, że brak mi w tej dziedzinie talentu... > > > > no i faceci :-] > > > > > > nie chce > > > > hmm... czyżby przekora kobieca? ;P > > nie,znajomosc swojego wybrednego gustu hmmm..... to niemal jak S. :P ... > > > > :-] gofry....mniam z bitą śmietaną. > > > > > > nooo i borowkami!!!!:)))) moze wreszcie troche przytyje > > > > pierwsza kobieta ze zdrowym podejściem do życia :D - troszkę ciałka zawsze > > się przyda, to żadna przyjemność przytulać się do kości :) > > niestety, moj organizm spala kalorie tak udanie ze tego ciala za duzo nie > mam, ale kosci tez nie (mam nadzieje) też tak kiedyś miałem... ale teraz muszę już dbać aby mięsień piwny zanadto się nie rozrósł ;D ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: wrocilam na krotko IP: *.chello.pl 15.07.03, 16:09 > nie - jestem kompletnym amatorem w tej dziedzinie... za to kocham "miejsca > magiczne"... a tych nawet w Wawie i okolicach nie brakuje... Kocham się w Warszawie :) z wzajemnością ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 15.07.03, 23:32 > > Kocham się w Warszawie :) z wzajemnością ... Mi się tu dobrze mieszka..Poza tym przywiązuję się do miejsca jak kot, aczkolwiek zdecydowanie się nie kocham...Co najwyżej lubię.Jest tu mnóstwo paskudnych miejsc. Tak samo jak mnóstwo pięknych zakątków. Reasumując: samo życie :-] Odpowiedz Link Zgłoś
kaia Re: wrocilam na krotko 16.07.03, 10:06 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Mi się tu dobrze mieszka..Poza tym przywiązuję się do miejsca jak kot, > aczkolwiek zdecydowanie się nie kocham... Misie są pluszowe ;-) Dlaczego ten wątek zrobil sie taki nudny? Przyjemnie się czytalo na początku...Moze wymyślisz coś nowego ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Furum - Reaktywacja 16.07.03, 10:18 kaia napisała: > Dlaczego ten wątek zrobil sie taki nudny? Przyjemnie się czytalo na > początku...Moze wymyślisz coś nowego ?:) hmm.... a może odrobinkę własnej inwencji... podaj jakiś temat :) może jakaś kontrowersyjna wypowiedź, która rozzpęta forumową burzę, z ciskanymi gromami itp. itd... a może zamiast jedynie czytać wystarczy aktywnie włączyć się do dyskusji :) Pozdrawiam ego_alter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:49 Witaj.. > > Misie są pluszowe ;-) Przed wypatroszeniem - owszem. > Dlaczego ten wątek zrobil sie taki nudny? Sezon ogórkowy... Czekaj cierpliwie :-] > Przyjemnie się czytalo na > początku...Moze wymyślisz coś nowego ?:) Może... Wszystko w swom czasie :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 18.07.03, 13:08 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > > > > Kto się będzie droczyć z Alterem? > > > > > > Otóż to... :) - zostawisz kilka niedokończonych wątków... > > > > to Ty nie odpowiedziales na watki,ja mam czyste konto > > (oprocz 1 zastanowienia sie) > > hmm... Aniesa - zarzucasz mi coś, co zgodnie z moją wiedzą nie jest zgodne ze > stanem faktycznym... Jeśli zostanę do tego zmuszony, to by oczyścić swoje > imię (nie wiem czy dobre ;) ) wypiszę wszystkie swoje posty na które nie było > odpowiedzi (za to były w nich pytania oraz rozwinięcia dyskusji)... Więc > proszę - zanim zarzucisz mi nieodpowiedzialność (czyli nie odpowiadanie ;) ) > sprawdź to... No i muszę teraz bardzo mocno bić się w piersi, mówiąc "mea culpa, mea maxima culpa", założyć włosiennicę i posypawszy głowę popiołem dołączyć do procesji pokutników biczujących swe ciała... Ale nim słusznym gniewem ku mnie zapałasz racz dać mi szansę wyłuszczyć mą winę, bronić mej osoby mi nie wzbraniając... Aniesa, posądziłem Cię o brak odpowiedzi na me posty... a tu dziś znajduję dwie, na które do tej pory nie odpisałem... a co więcej datowane są one na 13 dzień miesiąca lipca AD 2003... (czyli dni wstecz 5)... Zaiste diabelska sztuczka to być musiała, skoro dane mi było odnaleźć je dziś dopiero... a i to nie z widoku wątku, a przez wyszukanie wypowiedzi Twych (którem ciekawością wiedzion wykonał) i tym sposobem istnienie ich odnalazł... Zatem racz, by przed gniewem Twym miłosierdzie przystęp miało, gdyż winę swą odkrywszy kornie za nią żałuję i tu ją wyznaję... nadto w ramach pokuty obiecuję na oba te posty niezzwłocznie odpowiedź wystosować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Alter gdzie pracujesz? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 19.07.03, 00:53 ..dobrze płacą? Nie znalazłaby się jakaś posadka dla Sprawdzia..? Tylko, że ja mam swoje wymagania... Kończą mi się projekty więc zaczynam się rozglądać za czymś nowym... Akurat bym sobie coś znalazł po górach... Może masz coś na oku? Może wam zrobić stronę www albo oprogramować bazę..? Lub jakiś interfejsik? :- ] A może coś w Delphi? Hę?? :-) Wracam w poniedziałek wieczorem - jadę po siostrę Sprawdziową. Jadę autem, moim równolatkiem - czyli starym trupem - jeśli dojadę tam i z powrotem dam znać :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alter gdzie pracujesz? 19.07.03, 22:34 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): Hmm.... a nie sądzisz, że pytanie o pracę pozwoliłoby bardzo łatwo mnie zidentyfikować? Ale dobrze, spróbuję napisać coś, aby za bardzo się nie odsłonić :) Pracowałem w różnych miejscach i na różnych warunkach... składałem i konfigurowałem sprzęt, zakładałem sieci, zajmowałem się tworzeniem stron, pisaniem "zwykłych" programów oraz bazami danych... > ..dobrze płacą? obecnie robię zlecenia w domu... płacą - różnie... raz lepiej, raz gorzej... mam nawet propozycję udziałw we wzroście zysków po wprowadzeniu technologii - ale te mogą zacząć się materializować za jakieś 3-4 miesiące... > Nie znalazłaby się jakaś posadka dla Sprawdzia..? Jeśli mam jakieś info o pracy to rozpuszczam wici... czasem niestety nikt się nie zgłasza, a szkoda - bo posadka się marnuje (nawet jeśli jest to zwykłe zlecenie... a to jest dobre na początek)... > Tylko, że ja mam swoje wymagania... Tak jak każdy... A jakie są twoje?... technologia, zasady wpółpracy, płaca czy coś innego? > Kończą mi się projekty więc zaczynam się rozglądać za czymś nowym... To tak jak i ja... > Akurat bym sobie coś znalazł po górach... Może masz coś na oku? Niestety nie... :( > Może wam zrobić stronę www :))) teraz to takimi sprawami zajmują się ludzie z doskoku raczej... no chyba, że idzie o jakiś duży portal lub wewnętrzny intranet u większego klienta... > albo oprogramować bazę..? To moja działka :) ... a w każdym razie jedna z wielu ;) ... > Lub jakiś interfejsik? :-] Jak będę wiedział to dam znać... :D > A może coś w Delphi? Hę?? Hmm... o Delphi to już chyba pisaliśmy? ;) > Wracam w poniedziałek wieczorem - jadę po siostrę Sprawdziową. Jadę autem, > moim równolatkiem - czyli starym trupem - jeśli dojadę tam i z powrotem dam > znać :-) Trzymaj się drogi :) - ja niedawno miałem jazdę drogą okrężną... i mnie złapali :( ... na szczęście ulitowali się nad biednym (prawda), świeżo zaręczonym (kompletny kit - za to koleżanka na siedzeniu obok miała dobrą zabawę) studentem (znów prawda)... Co prawda samochód był dużo młodszy ode mnie i na dodatek dobrze mi się nim jeździ - więc... > Pozdrawiam Również pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Alter gdzie pracujesz? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 21.07.03, 23:39 Witam po przerwie i przed przerwą :-] Miałem kilka przygód, w tym jedną na autosradzie :-] Nasz stary trup-mercedes, którym wyprzedzałem jakiegoś olbrzyma przy prędkości nieco ponad 120km/h zaczął się dławić !! i zgasł!! Wyobrażasz sobie?? Wyglądało to dość groźnie bo mogłem tylko patrzeć jak toczymy się siłą rozpędu do przodu... Jednak Bogu dzięki ciężarówka była kawałek z tyłu i zdążyłem zjechać na pobocze... Nocy na autostradzie jednak nie spędziłem bo starzec jednak ruszył - nauczka na przyszłość - mieć pieniądze na leprze auto :-] Nic prostrzego :-] :( > > Nie znalazłaby się jakaś posadka dla Sprawdzia..? > > Jeśli mam jakieś info o pracy to rozpuszczam wici... czasem niestety nikt się nie zgłasza, a szkoda - bo posadka się marnuje (nawet jeśli jest to zwykłe zlecenie... a to jest dobre na początek)... Pewnie, że tak... dobre zleconko jest w sam raz gdy zbierasz np. na rower.. :- ] Ja właśnie zbieram. > > Tylko, że ja mam swoje wymagania... > Tak jak każdy... A jakie są twoje?... technologia, zasady wpółpracy, płaca czy coś innego? I jedno i drugie i trzecie... Wymagania są dość specyficzne: Tzn.. Ponieważ ostatnio udało mi się sukcesem zakończyć jeden projekt- stronę, więc moja poprzeczka finansowa się nieco zwiększyła - nadal jednak mniemam iż pozozstaje na całkiem konkurencyjnym warszawskim poziomie :-] To w przypadku zlecenia... W przypadku stałej pracy pieniądze już nie są czymś aż tak ważnym... Ważne by były przyzwoite i rokowały nadzieję na zwyżkę lecz cóż mi po pieniądzach jeśli miałbym np. zamiatać :-] Wolę współtworzyć ciekawy projekt/stronę za 2k miesięcznie niż być domokrążcą z 4k :-] ...Liczy się tu perspektywa rozwoju, , atmosfera, prestiż posady, lokalizacja... Pieniądze - owszem ważne ale ja staram się na pracę patrzeć pod kątem inwestycji, rozumiesz? > > > Kończą mi się projekty więc zaczynam się rozglądać za czymś nowym... > > To tak jak i ja... ..W międzyczasie jakaś exxxtremalna przygoda :-] Np samotnie w Tatry :-] > > Akurat bym sobie coś znalazł po górach... Może masz coś na oku? > > Niestety nie... :( :-] Nie martw się , ja też nie - ale jeśli znasz się na Flashu/Photoshopie to mogę dać Ci pewien kontakt jeśli umiesz pisać dla ludzi tak by rozumieli :-] > > > Może wam zrobić stronę www > > :))) teraz to takimi sprawami zajmują się ludzie z doskoku raczej... no chyba, > że idzie o jakiś duży portal lub wewnętrzny intranet u większego klienta... > Rozumiem. Tak rzuciłem.. A może weźmiesz moje CV? :-] I dasz to ludziom od Twoich kadr? Moje i kumpla, który mieszka w akademiku i jest 10 razy bardziej zdesperowany niż ja bo ma nóż na gardle..:-] Wybacz bezczelność ale skoro mnie nie spławiłeś za wczasu to teraz masz :-] Namolnego bezrobotnego Sprawdzia :-) > > albo oprogramować bazę..? > > To moja działka :) ... a w każdym razie jedna z wielu ;) ... Fajnie masz :-] Ja smutek bezrobocia zrekompensuję sobie kupnem płaszczaka '17/'18 :-] Zawsze o takim marzyłem i ... jeśli obecny pracodawca mnie nie oszuka to po oddaniu długów Bozia pozwoli kupić. > > Lub jakiś interfejsik? :-] > > Jak będę wiedział to dam znać... :D To miłe z Twojej strony, a z mojej trochę podłe - tak załatwiać prywatę na publicznym forum, ktore czemu innemu miało służyć.. :-] No ale z drugiej strony, pragnienie uczciwej pracy to nie wstyd- a ja pragnę uczciwie skończyć z pasożytnictwem wobec niezamożnch przecież rodziców :-] > > > A może coś w Delphi? Hę?? > > Hmm... o Delphi to już chyba pisaliśmy? ;) hm... no tak :-] > > Trzymaj się drogi :) - ja niedawno miałem jazdę drogą okrężną... i mnie > złapali :( o!!! A to Ci przygoda. ... na szczęście ulitowali się nad biednym (prawda), świeżo > zaręczonym (kompletny kit - za to koleżanka na siedzeniu obok miała dobrą > zabawę) studentem (znów prawda)... Co prawda samochód był dużo młodszy ode mnie > > i na dodatek dobrze mi się nim jeździ - więc... Aaaa. to chyba tym razem już wiem ktoś zacz :-] Ale hm... czy ja Ci faktycznie mówiłem osobiście o mojej obecności??? :-] A zresztą... Nic na siłę.. Bądź sobie kim chcesz, mógłbym zadzwonić do Ciebie i zapytać wprost - ale nie zrobię tego jeśli nie chcesz. Bawmy się dalej :-] > > > Pozdrawiam > > Również pozdrawiam :) :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alter gdzie pracujesz? 22.07.03, 00:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Witam po przerwie i przed przerwą :-] A gdzie druga przerwa? i jak długo potrwa? > Miałem kilka przygód, w tym jedną na autosradzie :-] Nasz stary > trup-mercedes, którym wyprzedzałem jakiegoś olbrzyma przy prędkości nieco > ponad 120km/h zaczął się dławić !! i zgasł!! Wyobrażasz sobie?? Wyglądało to > dość groźnie bo mogłem tylko patrzeć jak toczymy się siłą rozpędu do > przodu... Jednak Bogu dzięki ciężarówka była kawałek z tyłu i zdążyłem > zjechać na pobocze... Nocy na autostradzie jednak nie spędziłem bo starzec > jednak ruszył - nauczka na przyszłość - mieć pieniądze na leprze auto :-] > Nic prostrzego :-] Ja zwiozłem dziś dalsze rodzeństwo do domu i też miałem przygodę - wyprzedzam TIRa, zredukowałem z 5 na 4, wysokie obroty, prędkość słuszna (ok 130 kmph), a tu z leśnej wyjeżdża mi bez rozejrzenia się jakiś pacan w "Cienkuszu"... - TIR na jednym pasie, ja na drugim a tej wyjeżdża przede mnie... gdyby nie szersze pobocze to pewnie bym dziś już nie pisał... > > > Tylko, że ja mam swoje wymagania... > > > > Tak jak każdy... A jakie są twoje?... technologia, zasady wpółpracy, płaca > > czy coś innego? > > I jedno i drugie i trzecie... Wymagania są dość specyficzne: Tzn.. Ponieważ > ostatnio udało mi się sukcesem zakończyć jeden projekt- stronę, więc moja > poprzeczka finansowa się nieco zwiększyła Po jednym projekcie? hmm... a nie lepiej wyrabiać sobie markę jeszcze przez jakiś czas (jak Cię zaczną lepiej kojarzyć to wtedy stopniowo zwiększać cenę) > nadal jednak mniemam iż pozozstaje na całkiem konkurencyjnym warszawskim > poziomie :-] To w przypadku zlecenia... hmm... no chyba, że tak... > W przypadku stałej pracy pieniądze już nie są czymś aż tak ważnym... Ważne by > były przyzwoite i rokowały nadzieję na zwyżkę lecz cóż mi po pieniądzach > jeśli miałbym np. zamiatać :-] Za zamiatanie nie dają przyzwoitych pieniędzy... > Wolę współtworzyć ciekawy projekt/stronę za 2k > miesięcznie niż być domokrążcą z 4k :-] ... 2k to calkiem przyzwoita kwota jak na początek... no chyba, że mówisz o brutto... > Liczy się tu perspektywa rozwoju, u domokrążcy - olbrzymia (możesz dostać większy rejon pod "opiekę", byłbyś wtedy "supervisorem" czy jakoś tak) ;) > atmosfera, hmm... atmosfera jest wtedy taka jaką sobie zapewnisz ;) > prestiż posady, no dobrze - tu już nie jest tak różowo... ale prestiż to może mieć lekarz a nie programista... :( > lokalizacja... Całe miasto Twoje ;) > Pieniądze - owszem ważne ale ja staram się na pracę patrzeć pod kątem > inwestycji, rozumiesz? Jak rozumiem - inwestycji pracodawcy w Ciebie... bo odwrotnie to chyba mija się z celem ;) > > > Kończą mi się projekty więc zaczynam się rozglądać za czymś nowym... > > > > To tak jak i ja... > > ..W międzyczasie jakaś exxxtremalna przygoda :-] Np samotnie w Tatry :-] Tylko uważaj - samotnie w góry... hmm... musiałbyś być bardzo doświadczonym górołazem... > > > Akurat bym sobie coś znalazł po górach... Może masz coś na oku? > > > > Niestety nie... :( > > :-] Nie martw się , ja też nie - ale jeśli znasz się na Flashu/Photoshopie to > mogę dać Ci pewien kontakt jeśli umiesz pisać dla ludzi tak by rozumieli :-] Raczej to nie moje działki - aktualnie zmęczam PHP... a i to raczej dla sportu... > Rozumiem. Tak rzuciłem.. A może weźmiesz moje CV? :-] hihihihi - jeden bezrobotny będzie szukał pracy dla trzech... no prob - podeślij... jakby co to mogę gdzieś podrzucić jak trafi się coś pasującego... > I dasz to ludziom od Twoich kadr? Moje i kumpla, który mieszka w akademiku i > jest 10 razy bardziej zdesperowany niż ja bo ma nóż na gardle..:-] hmmm..... chyba wiem o kogo chodzi... > Wybacz bezczelność ale skoro mnie nie spławiłeś za wczasu to teraz masz :-] > Namolnego bezrobotnego Sprawdzia :-) Nie ma sprawy :) ... to nie jest bezczelność - normalne szukanie pracy sposobem "na znajomych"... > > > albo oprogramować bazę..? > > > > To moja działka :) ... a w każdym razie jedna z wielu ;) ... > > Fajnie masz :-] Ja smutek bezrobocia zrekompensuję sobie kupnem > płaszczaka '17/'18 :-] Zawsze o takim marzyłem i ... jeśli obecny pracodawca > mnie nie oszuka to po oddaniu długów Bozia pozwoli kupić. Ja nie mam LCD... jeszcze... a co do baz... muszę teraz zrobić "na wczoraj" banalniutką bazkę z pełną obsługą przez inet... > > > Lub jakiś interfejsik? :-] > > > > Jak będę wiedział to dam znać... :D > > To miłe z Twojej strony, a z mojej trochę podłe - tak załatwiać prywatę na > publicznym forum, ktore czemu innemu miało służyć.. :-] No ale z drugiej > strony, pragnienie uczciwej pracy to nie wstyd- a ja pragnę uczciwie skończyć > z pasożytnictwem wobec niezamożnch przecież rodziców :-] Każdy sposób jest dobry aby znaleźć pracę... hmm... no dobrze - prawie każdy... ten akurat jest.. chyba, że inni forumowicze się obrażą... > Aaaa. to chyba tym razem już wiem ktoś zacz :-] Nie wiesz - patent wymyślił jeden z naszych wspólnych znajomych... a ja tylko sprawdziłem i okazał się skuteczny :D > Bądź sobie kim chcesz, Jestem... ego alter ;) > mógłbym zadzwonić do Ciebie i zapytać wprost - > ale nie zrobię tego jeśli nie chcesz. Bawmy się dalej :-] spróbuj... może Ci się uda i trafisz :D... a może ktoś baaardzo się zdziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Alter gdzie pracujesz? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:45 > > A gdzie druga przerwa? i jak długo potrwa? Nadchodzi wielkimi krokami. Początek sierpnia najchybniej...Potrwa tyle ile Bozia pozwoli pozostać w Tatrach. Determinanty to: pogoda, ma kondycja, wypobrażnia, natężenie przepływu środków finansowych i opatrzność. :-) > > Ja zwiozłem dziś dalsze rodzeństwo do domu i też miałem przygodę - wyprzedzam > TIRa, zredukowałem z 5 na 4, wysokie obroty, prędkość słuszna (ok 130 kmph), a > tu z leśnej wyjeżdża mi bez rozejrzenia się jakiś pacan w "Cienkuszu"... - TIR > na jednym pasie, ja na drugim a tej wyjeżdża przede mnie... upsss!!! To musiało być groźnie.. > gdyby nie szersze > pobocze to pewnie bym dziś już nie pisał... :( Jaki wniosek dla Ciebie? > Po jednym projekcie? hmm... a nie lepiej wyrabiać sobie markę jeszcze przez > jakiś czas (jak Cię zaczną lepiej kojarzyć to wtedy stopniowo zwiększać cenę) hm.... Ale tu było nieprzyzwoicie wręcz tanio, psuję w ten sposób rynek. > Za zamiatanie nie dają przyzwoitych pieniędzy... :-] Zależy gdzie zamiatasz i co zamiatasz ... :-) > > 2k to calkiem przyzwoita kwota jak na początek... no chyba, że mówisz o > brutto... Nie miałem nic kokretnego na myśli. > > Liczy się tu perspektywa rozwoju, > > u domokrążcy - olbrzymia (możesz dostać większy rejon pod "opiekę", byłbyś > wtedy "supervisorem" czy jakoś tak) ;) :-] Po moim trupie :-] To już wolę robić to co robię i ciułać na wyrobienie marki :-) > > atmosfera, > > hmm... atmosfera jest wtedy taka jaką sobie zapewnisz ;) Owszem. W ramach możliwości. > no dobrze - tu już nie jest tak różowo... ale prestiż to może mieć lekarz a nie > > programista... :( Chyba ,że jest kierownikiem projektu a nie małym żuczkiem. > Całe miasto Twoje ;) Kiedyś byłem na rozmowie o pracę we.. Włochach - nie całe Alter, nie całe :-) > Jak rozumiem - inwestycji pracodawcy w Ciebie... bo odwrotnie to chyba mija się > > z celem ;) :-) Chyba, że inwestując w niego inwestujesz w siebie :-) Np opłacić mu kurs miłosierdzia i szczodrości wobec pracowników :-) > > > To tak jak i ja... :-] Prawdę mówiąc obecny projekt wychodzi mi już bokiem nawet.:-) > Tylko uważaj - samotnie w góry... hmm... musiałbyś być bardzo doświadczonym > górołazem... Czy jestem bardzo - tego nie wiem. Pewnie nie. Jednak nie jadę na żywioł. Myślę i planuję. Będzie dobrze. Mam nadzieję. > Raczej to nie moje działki - aktualnie zmęczam PHP... a i to raczej dla > sportu... ha!! To mamy kolejny wspólny język porozumienia. Pisałeś obiektowo w phpie? Kojarzysz CVSa? Słyszałeś o wersji 5.0? Co ciekawego pisałeś w pehapie? > hihihihi - jeden bezrobotny będzie szukał pracy dla trzech... no prob - > podeślij... jakby co to mogę gdzieś podrzucić jak trafi się coś pasującego... :-) Ok, to zaraz Ci wyślę :-) > > > I dasz to ludziom od Twoich kadr? Moje i kumpla, który mieszka w akademiku > i > > jest 10 razy bardziej zdesperowany niż ja bo ma nóż na gardle..:-] > > hmmm..... chyba wiem o kogo chodzi... Naprawdę jest zdesperowany :( Czas jest jego wrogiem :( > Nie ma sprawy :) ... to nie jest bezczelność - normalne szukanie pracy > sposobem "na znajomych"... :-) Ponoć najskuteczniejsze, choć z dumą przyznam, że większość moich zleceń (a nie było ich zbyt wiele do tej pory) wypracowałem sobie sam. > > > > > albo oprogramować bazę..? > > > > > > To moja działka :) ... a w każdym razie jedna z wielu ;) ... > > Ja nie mam LCD... jeszcze... a co do baz... muszę teraz zrobić "na wczoraj" > banalniutką bazkę z pełną obsługą przez inet... Naprawdę zazdroszczę. :( U mnie żyłka bazodanowa na razie w uśpieniu :( > > > > > Lub jakiś interfejsik? :-] > > > > > > Jak będę wiedział to dam znać... :D > Każdy sposób jest dobry aby znaleźć pracę... hmm... no dobrze - prawie każdy... :-] Dobrze, że się poprawiłeś :-] > Nie wiesz - patent wymyślił jeden z naszych wspólnych znajomych... a ja >tylko > sprawdziłem i okazał się skuteczny :D Tam do kata... :-] A to Ci zagadka ale obiecaj, że się w końcu ujawnisz :-) > Jestem... ego alter ;) :-] Jeśli Cię nie rozpracuję nie jestem Sprawdziem :-] Potrzebuję tylko czasu :-] > spróbuj... może Ci się uda i trafisz :D... a może ktoś baaardzo się zdziwi... :-] Nie prowokuj mnie bo faktycznie zacznę dzwonić po ludziach :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Alter gdzie pracujesz? 27.07.03, 00:18 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > A gdzie druga przerwa? i jak długo potrwa? > > Nadchodzi wielkimi krokami. Początek sierpnia najchybniej...Potrwa tyle ile > Bozia pozwoli pozostać w Tatrach. Determinanty to: pogoda, ma kondycja, > wypobrażnia, natężenie przepływu środków finansowych i opatrzność. :-) A więc - powodzenia: dobrej pogody i kondycji, dużej wyobrażni (tylko nie wyobrażaj sobie, że każdą drogą możesz iść... idź tylko tymi właściwymi ;) )... dużych środków i niskich wydatków... A o Opatrzność nie musisz się martwić - zawsze czuwa... > > upsss!!! To musiało być groźnie.. było... > > > gdyby nie szersze > > pobocze to pewnie bym dziś już nie pisał... > > :( Jaki wniosek dla Ciebie? licz na Opatrzność? liczę... a oprócz tego staram się jeździć ostrożnie... > hm.... Ale tu było nieprzyzwoicie wręcz tanio, psuję w ten sposób rynek. hmm.... no comments... > > > Za zamiatanie nie dają przyzwoitych pieniędzy... > > :-] Zależy gdzie zamiatasz i co zamiatasz ... :-) no wiesz... na rzecznika prasowego się nie nadaję (zamiatanie brudów pod dywan)... > > > Liczy się tu perspektywa rozwoju, > > > > u domokrążcy - olbrzymia (możesz dostać większy rejon pod "opiekę", byłbyś > > > wtedy "supervisorem" czy jakoś tak) ;) > > :-] Po moim trupie :-] Dobrze, już dobrze... tak tylko pisałem ;P > To już wolę robić to co robię i ciułać na wyrobienie marki :-) ziarnko do ziarnka... > > no dobrze - tu już nie jest tak różowo... ale prestiż to może mieć lekarz > > a nie programista... :( > > Chyba ,że jest kierownikiem projektu a nie małym żuczkiem. nawet i tu... to tylko większa odpowiedzialność (często) i trochę większe pieniądze (już nie tak często)... tak niestety jest - ten zawód nie ma i raczej nie będzie miał prestiżu... :( > > Całe miasto Twoje ;) > > Kiedyś byłem na rozmowie o pracę we.. Włochach - nie całe Alter, nie całe :-) jeszcze raz powtórzę - całe... a nawet i poza miastem :) > > > Jak rozumiem - inwestycji pracodawcy w Ciebie... bo odwrotnie to chyba > > mija się z celem ;) > > :-) Chyba, że inwestując w niego inwestujesz w siebie :-) Np opłacić mu kurs > miłosierdzia i szczodrości wobec pracowników :-) A ty wiesz ile taki kurs kosztuje?... i jak potem głowa boli? ;PPP > > Raczej to nie moje działki - aktualnie zmęczam PHP... a i to raczej dla > > sportu... > > ha!! To mamy kolejny wspólny język porozumienia. Pisałeś obiektowo w phpie? > Kojarzysz CVSa? Słyszałeś o wersji 5.0? Co ciekawego pisałeś w pehapie? hej - spokojnie... dopiero zaczynam... i na dodatek nie mam na niego za dużo czasu... :) > > hihihihi - jeden bezrobotny będzie szukał pracy dla trzech... no prob - > > podeślij... jakby co to mogę gdzieś podrzucić jak trafi się coś pasującego > :-) Ok, to zaraz Ci wyślę :-) czekam :) > > hmmm..... chyba wiem o kogo chodzi... > > Naprawdę jest zdesperowany :( Czas jest jego wrogiem :( wiem :( > > > > Nie ma sprawy :) ... to nie jest bezczelność - normalne szukanie pracy > > sposobem "na znajomych"... > > :-) Ponoć najskuteczniejsze, choć z dumą przyznam, że większość moich zleceń > (a nie było ich zbyt wiele do tej pory) wypracowałem sobie sam. To tak jak i ja :) > > Każdy sposób jest dobry aby znaleźć pracę... hmm... no dobrze - prawie > każdy... > > :-] Dobrze, że się poprawiłeś :-] Bo pomyślałem o kilku dziwnych sytuacjach (pytania i propozycje) z opowieści koleżanek... > > > Nie wiesz - patent wymyślił jeden z naszych wspólnych znajomych... a ja > > tylko sprawdziłem i okazał się skuteczny :D > > Tam do kata... :-] A to Ci zagadka ale obiecaj, że się w końcu ujawnisz :-) Kiedyś tak... ale nie licz na to zbyt szybko :) > > > Jestem... ego alter ;) > > :-] Jeśli Cię nie rozpracuję nie jestem Sprawdziem :-] Potrzebuję tylko > czasu :-] Jak na razie tylko raz czy dwa się potknąłem - ale obiecuję bardziej uważać :P > > spróbuj... może Ci się uda i trafisz :D... a może ktoś baaardzo się zdziwi > > :-] Nie prowokuj mnie bo faktycznie zacznę dzwonić po ludziach :-] A dlaczego mam nie prowokować? :) To przecież nie ja bym dzwonił i tłumaczył :D Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 25.07.03, 12:10 ego_alter napisał: > ego_alter napisał: > > No i muszę teraz bardzo mocno bić się w piersi, mówiąc "mea culpa, mea maxima > culpa", założyć włosiennicę i posypawszy głowę popiołem dołączyć do procesji > pokutników biczujących swe ciała... Ale nim słusznym gniewem ku mnie zapałasz > racz dać mi szansę wyłuszczyć mą winę, bronić mej osoby mi nie wzbraniając... > > Aniesa, posądziłem Cię o brak odpowiedzi na me posty... a tu dziś znajduję > dwie, na które do tej pory nie odpisałem... a co więcej datowane są one na 13 > dzień miesiąca lipca AD 2003... (czyli dni wstecz 5)... Zaiste diabelska > sztuczka to być musiała, skoro dane mi było odnaleźć je dziś dopiero... a i to > nie z widoku wątku, a przez wyszukanie wypowiedzi Twych (którem ciekawością > wiedzion wykonał) i tym sposobem istnienie ich odnalazł... Zatem racz, by przed > > gniewem Twym miłosierdzie przystęp miało, gdyż winę swą odkrywszy kornie za nią > > żałuję i tu ją wyznaję... komentarz znajdziesz w innym watku, poszukaj. jedyne o co bym prosila grzecznie to zaniechania pisania (przynajmniej do mnie) w tym sienkiewiczowskim stylu, ktory przejal juz w tym forum S. z jakas forumowiczka. nie cierpie go (stylu, a nie S. rzecz jasna) > nadto w ramach pokuty obiecuję na oba te posty > niezzwłocznie odpowiedź wystosować... to zadna pokuta, ciekawosc by Cie zzarla gdybys nie odpisal, poza tym za bardzo Ci sie podoba dyskusja ze mna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 25.07.03, 22:58 aniesa napisała: > komentarz znajdziesz w innym watku, poszukaj. znalazłem... przeczytałem... odpowiedziałem... > jedyne o co bym prosila > grzecznie to zaniechania pisania (przynajmniej do mnie) w tym > sienkiewiczowskim stylu, ktory przejal juz w tym forum S. z jakas > forumowiczka. hmmm..... styl wydawał mi się odpowiedni do takiej wiadomości... a poza tym miał raczej rozładować nieco napiętą sytuację... ale przecież nie mogę znać Twoich preferencji dotyczących stylu wypowiedzi... ale do grzecznej prośby się przychylę i spróbuję nie naśladować "Heńka"... > nie cierpie go (stylu, a nie S. rzecz jasna) jasne ;) > > nadto w ramach pokuty obiecuję na oba te posty > > niezzwłocznie odpowiedź wystosować... > > to zadna pokuta, ciekawosc by Cie zzarla gdybys nie odpisal, czy mogę teraz ja napisać: "nie pochlebiaj sobie"? ;) > poza tym za bardzo Ci sie podoba dyskusja ze mna ;) fakt... niezaprzeczalna prawda... nieczęsto zdarza się spotkać na sieci osobę, która chce dyskutować a nie wylewa swoje uprzedzenia w anonimowych wiadomościach... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam 25.07.03, 23:08 ego_alter napisał: > hmmm..... styl wydawał mi się odpowiedni do takiej wiadomości... a poza tym > miał raczej rozładować nieco napiętą sytuację... nie odczulam jej jaka napietą ale przecież nie mogę znać > Twoich preferencji dotyczących stylu wypowiedzi... ale do grzecznej prośby się > przychylę i spróbuję nie naśladować "Heńka"... dziekuje > > to zadna pokuta, ciekawosc by Cie zzarla gdybys nie odpisal, > > czy mogę teraz ja napisać: "nie pochlebiaj sobie"? ;) nie, to nie wypada:) > > poza tym za bardzo Ci sie podoba dyskusja ze mna ;) > > fakt... niezaprzeczalna prawda... nieczęsto zdarza się spotkać na sieci osobę, > która chce dyskutować a nie wylewa swoje uprzedzenia w anonimowych > wiadomościach... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam 25.07.03, 23:56 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > nie odczulam jej jaka napietą a ja troszkę tak... > > > to zadna pokuta, ciekawosc by Cie zzarla gdybys nie odpisal, > > > > czy mogę teraz ja napisać: "nie pochlebiaj sobie"? ;) > > nie, to nie wypada:) no to nie napiszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 25.07.03, 12:04 ego_alter napisał: > > to Ty nie odpowiedziales na watki,ja mam czyste konto (oprocz 1 zastanowie > nia > > sie) > > hmm... Aniesa - zarzucasz mi coś, co zgodnie z moją wiedzą nie jest zgodne ze > stanem faktycznym... bez komentarza Jeśli zostanę do tego zmuszony, to by oczyścić swoje imię > (nie wiem czy dobre ;) ) wypiszę wszystkie swoje posty na które nie było > odpowiedzi (za to były w nich pytania oraz rozwinięcia dyskusji)... zastanow sie co Ty piszesz. nawet gdybys mial racje (ale jej nie masz w tej kwestii) to proba karcenia mnie poprzez wypisywanie swoich watkow na ktore ja niby (sic!) nie odpisalam jest bardzo niekulturalne i nie dzentelmenskie( ze sie posluze tym kolokwializmem) w stosunku do mnie. tak sie nie zachowuja mezczyzni w stosunku do kobiet. i jesli napiszesz mi cos o JAKICHKOLWIEK rownych prawach to przysiegam ze spadne z krzesla i uderze sie w pupe wiec zlituj sie nade mna. Więc > proszę - zanim zarzucisz mi nieodpowiedzialność (czyli nie odpowiadanie ;) ) bardzo staram sie nie zarzucac nikomu czegokolwiek bez powodu, a Tobie zamiast sie tak unosic (bezsensownie - bo to ja mam racje) radze odrobine uwagi i umiaru w pisanych slowach. Twoje zachowanie bylo nieeleganckie i niegrzeczne > sprawdź to... nie musze, natomiast Ty- powinienes > > umiesz robic ladne zdjecia? > > nie - jestem kompletnym amatorem w tej dziedzinie... za to kocham "miejsca > magiczne"... a tych nawet w Wawie i okolicach nie brakuje... szkoda > też tak kiedyś miałem... ale teraz muszę już dbać aby mięsień piwny zanadto się > > nie rozrósł ;D ... faceci z brzuchami od piwa sa absolutnie niefajni, niepociagajacy i zaniedbani. oczywiscie to moje prywatne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: wrocilam na krotko IP: *.chello.pl 25.07.03, 13:09 Ależ anieso ostro ruszyłaś :) a tu na forum puchy BTW: A faceci z brzuchami od czego innego ? Jak było na daczy :) ? pozdr. z. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa dzien dobry AP:) 25.07.03, 13:50 Gość portalu: AP napisał(a): > Ależ anieso ostro ruszyłaś :) :) eee tam, nie tak ostro:) poza tym ewidentnie mialam racje, napisalam o tym grzecznie i jeszcze mi sie dotalo:) poza tym gdzie sa prawdziwi gentlemeni??? naprawde wymarli? czy siedza w okopach i nie wysciubiaja nosa? a tu na forum puchy sezon urlopowy:) trzeba poczekac > BTW: > A faceci z brzuchami od czego innego ? na przyklad od otylosci? to co innego, jesli to genetyczne i na dodatek na skraju choroby to niejako nie ma sie na to wplywu. natomiast nawet otylosc sie leczy, poza tym wsytarczy troche samozaprcia, checi i cos z tym zrobic mozna. cwiczenia sportowe, zdrowe jedzenie i poprawa bedzie. oczywiscie moze to komus nie przeszkadzac i sie z tym dobrze czuc, nie mam nic do tego. natomiast brzuchy piwne mnie smiesza i nie przepadam za nimi. i w ogole co takiego jest w piwie ze faceci szaleja za nim??? ja z oporami przelykam piwo z sokiem malinowym, na zwykle prycham okrutnie. > Jak było na daczy :) ? bosko:) pogoda wspaniala. nawet za goraca, woda niespodziewanie ciepla, pozwalalam sie porozpieszczac falom:))) odpoczelam i sie ozlocilam (sloncem a nie bizuteria ze straganu:)) mam jednak pare uwag krytycznych ale o tym jak wroce ze sklepu bo mi wyborcza wykupia. aaa, i mialam wczoraj przygode w pociagu, male spięcie w przedziale, musialam sie mocno opanowac by nie ustawic tych ludzie do piuonu. NIE CIERPIE NAJBARDZIEJ W SWIECIE CHAMSTWA!!! > pozdr. > z. ja rowniez:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wrocilam na krotko 25.07.03, 22:49 aniesa napisała: Witaj z powrotem na forum :) - nie uwierzysz, ale było tu troszkę pusto bez Ciebie... Jak wyjazd? Mam nadzieję, że bardzo udany :) ... > > hmm... Aniesa - zarzucasz mi coś, co zgodnie z moją wiedzą nie jest zgodne > > ze stanem faktycznym... > > bez komentarza myślę, że to już opisałem... przyznałem się do błędu i przeprosiłem - czy potrzebne jest coś ponadto?... kwiatek? @-> Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa witaj alter 25.07.03, 23:04 ego_alter napisał: > Witaj z powrotem na forum :) - nie uwierzysz, ale było tu troszkę pusto bez > Ciebie... Jak wyjazd? Mam nadzieję, że bardzo udany :) ... a owszem, dziekuje. moze cos skrobne o nim ale to w pon bo jutro zwala mi sie rodzina na glowe, zupelnie nie mam ochoty na ich przyjazd :/ > myślę, że to już opisałem... przyznałem się do błędu i przeprosiłem - czy > potrzebne jest coś ponadto?... kwiatek? > > @-> Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj alter 25.07.03, 23:55 aniesa napisała: > a owszem, dziekuje. :) > moze cos skrobne o nim ale to w pon bo jutro zwala mi sie > rodzina na glowe, zupelnie nie mam ochoty na ich przyjazd :/ ja mam w tej chwili dwójkę rodzeństwa ciotecznego w domu... ale nie mam powodów do narzekań na nich... ale bardzo dobrze Cię rozumiem :)... a na to "skrobnięcie" to myślę, że nie tylko ja czekam... > > myślę, że to już opisałem... przyznałem się do błędu i przeprosiłem - czy > > potrzebne jest coś ponadto?... kwiatek? > > > > @-> Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: witaj alter 26.07.03, 00:17 ego_alter napisał: > > > moze cos skrobne o nim ale to w pon bo jutro zwala mi sie > > rodzina na glowe, zupelnie nie mam ochoty na ich przyjazd :/ > > ja mam w tej chwili dwójkę rodzeństwa ciotecznego w domu... ale nie mam powodów > > do narzekań na nich... ale bardzo dobrze Cię rozumiem :) to moj ukochany brat cioteczny z zona i dziecmi, ale po ostatnich przejscich po prostu nie mam ochoty, bratowa chce bym przyjechala do nich i musze na dodatek cos wymyslec by sie wykrecic....ehhh... a na > to "skrobnięcie" to myślę, że nie tylko ja czekam... oj, chyba tylko Ty. nikogo wiecej nie ma (oprocz AP-gdzies tu sie walesajacego) > > nie przyjmuje prezentow od obcych mezczyzn:) > > hmm... jeszcze obcy jestem... mozesz byc na przyklad prawnukiem kuby rozpruwacza, podono byly jakies poszlaki mogace swiadzcyc o polskim jego pochodzeniu:) to dlaczego rozmawiasz z obcymi?... ;) rozmowa to co innego:) > A cukierka chcesz? ><\\\\>< :D zalezy jakiego. kukulke? > > aha, lezenie na podlodze na przyklad bywa okropne > > bywa... ale wcale nie musi ;) :)))))) nie musi..... > > chcesz dopiero nabyc te forme czy utrzymac? > > ... ... ... ... ... hmm... ... ... utrzymać... chyba... lub nawet troszkę > zrzucić... silownia, umow sie z S. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj alter 26.07.03, 00:33 aniesa napisała: > to moj ukochany brat cioteczny z zona i dziecmi, ale po ostatnich przejscich > po prostu nie mam ochoty, bratowa chce bym przyjechala do nich i musze na > dodatek cos wymyslec by sie wykrecic....ehhh... hmm... naprawdę nie wiem jak Ci pomóc... może se przyniesie jakiś pomysł? > > > to "skrobnięcie" to myślę, że nie tylko ja czekam... > > oj, chyba tylko Ty. nikogo wiecej nie ma (oprocz AP-gdzies tu sie > walesajacego) hmm... czyżbyśmy byli takimi duchami na pobojowisku najwięksego forum GW? ;D > > > > nie przyjmuje prezentow od obcych mezczyzn:) > > > > hmm... jeszcze obcy jestem... > > mozesz byc na przyklad prawnukiem kuby rozpruwacza, podono byly jakies > poszlaki mogace swiadzcyc o polskim jego pochodzeniu:) Mówisz o stryju Jakubie? ;) > > to dlaczego rozmawiasz z obcymi?... ;) > > rozmowa to co innego:) "...od tego wszystko się zaczyna..." > > > A cukierka chcesz? ><\\\\>< :D > > zalezy jakiego. kukulke? a jakie lubisz? > > > aha, lezenie na podlodze na przyklad bywa okropne > > > > bywa... ale wcale nie musi ;) > > :)))))) nie musi..... :DDDD > > > chcesz dopiero nabyc te forme czy utrzymac? > > > > ... ... ... ... ... hmm... ... ... utrzymać... chyba... lub nawet troszkę > > zrzucić... > > silownia, umow sie z S. muszę się zastanowić... siłownia to dobry pomysł... ale z S. to może nie teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: witaj alter 26.07.03, 00:55 ego_alter napisał: bratowa chce bym przyjechala do nich i musze na > > dodatek cos wymyslec by sie wykrecic....ehhh... > > hmm... naprawdę nie wiem jak Ci pomóc... może se przyniesie jakiś pomysł? cos wymysle, np ze musze cos pozalatwiac na uczelni, musze pokombinowac > > oj, chyba tylko Ty. nikogo wiecej nie ma (oprocz AP-gdzies tu sie > > walesajacego) > > hmm... czyżbyśmy byli takimi duchami na pobojowisku najwięksego forum GW? ;D yhm.. > > mozesz byc na przyklad prawnukiem kuby rozpruwacza, podono byly jakies > > poszlaki mogace swiadzcyc o polskim jego pochodzeniu:) > > Mówisz o stryju Jakubie? ;) :)))))))))))) dobre, usmialam sie:>>>>>>>>>>>>>>> > > rozmowa to co innego:) > > "...od tego wszystko się zaczyna..." czyli, ze wszystko przed nami > > > A cukierka chcesz? ><\\\\>< :D > > > > zalezy jakiego. kukulke? > > a jakie lubisz? choroba, nie dales sie nabrac! chcialam powiedziec ze kukulek nie znosze wiec dziekuje:) lubie kokosowe i galaretkowe wedla, z nadzieniami i stare dobre irysy nie wiem kogo, ogolnie uwielbiam slodycze tylko ze wybredna jestem > > > > aha, lezenie na podlodze na przyklad bywa okropne > > > > > > bywa... ale wcale nie musi ;) > > > > :)))))) nie musi..... > > :DDDD > na przyklad na czyms miekkim:) > > silownia, umow sie z S. > > muszę się zastanowić... siłownia to dobry pomysł... ale z S. to może nie > teraz... no to samemu lub z kims tam Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj alter 26.07.03, 01:22 aniesa napisała: > cos wymysle, np ze musze cos pozalatwiac na uczelni, musze pokombinowac otóż to - musisz się z kimś spotkać aby uzyskac jakieś tam bardzo ważne materiały do pracy... (kurcze - to już prawie współudział ;) ) > > > mozesz byc na przyklad prawnukiem kuby rozpruwacza, podono byly > > > jakies poszlaki mogace swiadzcyc o polskim jego pochodzeniu:) > > > > Mówisz o stryju Jakubie? ;) > > :)))))))))))) dobre, usmialam sie:>>>>>>>>>>> Miło było Cię zaskoczyć :D > > > rozmowa to co innego:) > > > > "...od tego wszystko się zaczyna..." > > czyli, ze wszystko przed nami oczywiście :))) > > > > A cukierka chcesz? ><\\\\>< :D > > > > > > zalezy jakiego. kukulke? > > > > a jakie lubisz? > > choroba, nie dales sie nabrac! nie doceniasz mnie :D - może na żywo bym się złapał - ale tu mam więcej czasu do namysłu ;) > chcialam powiedziec ze kukulek nie znosze wiec > dziekuje:) lubie kokosowe i galaretkowe wedla, z nadzieniami i stare dobre > irysy nie wiem kogo, ogolnie uwielbiam slodycze tylko ze wybredna jestem galaretkowate, ptasie, nadziewane, krówki (ale taakie ciągnące)... > > > > > aha, lezenie na podlodze na przyklad bywa okropne > > > > > > > > bywa... ale wcale nie musi ;) > > > > > > :)))))) nie musi..... > > > > :DDDD > > > na przyklad na czyms miekkim:) kurcze... późno już... najpierw przeczytałem "kimś miękkim" i momentalnie pytanie "dlaczego miękkim???"... chyba będę szedł niedługo spać... mam dziwne skojarzenia... > > > silownia, umow sie z S. > > > > muszę się zastanowić... siłownia to dobry pomysł... ale z S. to może nie > > teraz... > > no to samemu lub z kims tam preferuję biegi albo turystykę pieszą (góry)... ale siłownia jest bliżej niż góry... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: witaj alter 26.07.03, 01:31 ego_alter napisał: > > cos wymysle, np ze musze cos pozalatwiac na uczelni, musze pokombinowac > > otóż to - musisz się z kimś spotkać aby uzyskac jakieś tam bardzo ważne > materiały do pracy... (kurcze - to już prawie współudział ;) prace empiryczna skonczylam i oddalam, a pracowac nie pracuje jeszce, ale za to sa zapisy na zajecia (tyle ze w sierpniu) i absolutnie nie moge sie z wawy ruszyc. mam zcas do namyslu do jutra popoludnia > > choroba, nie dales sie nabrac! > > nie doceniasz mnie :D - może na żywo bym się złapał - ale tu mam więcej czasu > do namysłu ;) nie uwazasz ze inteligencja 2 czlowieka jest podniecajaca? > > chcialam powiedziec ze kukulek nie znosze wiec > > dziekuje:) lubie kokosowe i galaretkowe wedla, z nadzieniami i stare dobre > > > irysy nie wiem kogo, ogolnie uwielbiam slodycze tylko ze wybredna jestem > > galaretkowate, ptasie, nadziewane, krówki (ale taakie ciągnące)... ooo,ptasie!!! ja lubie krowki kruche > > > > > > aha, lezenie na podlodze na przyklad bywa okropne > > > > > > > > > > bywa... ale wcale nie musi ;) > > > > > > > > :)))))) nie musi..... > > > > > > :DDDD > > > > > na przyklad na czyms miekkim:) > > kurcze... późno już... najpierw przeczytałem "kimś miękkim" uuuuu..........wujek Freud mialby cos do powiedzenia hihihihi:) i momentalnie > pytanie "dlaczego miękkim???"... jakbym byla pruderyjna to bym sie zaczerwienila:) odpowiedz: bo mnie tam jeszcze nie bylo:) chyba będę szedł niedługo spać... mam dziwne > skojarzenia... ...co Ty nie powiesz...:) naprawde?:) > preferuję biegi albo turystykę pieszą (góry)... ale siłownia jest bliżej niż > góry... ;) ja wole morze niz gory, moze na zasadzie przeciwienst-woda gasi ogien, a ja jestem z trygonu ognia Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj alter 26.07.03, 01:46 aniesa napisała: > sa zapisy na zajecia (tyle ze w sierpniu) i absolutnie nie moge sie z wawy > ruszyc. mam zcas do namyslu do jutra popoludnia no to nie mów, że w sierpniu - i pretekst gotowy :D (prawda i tylko prawda... ale nie cała ;) ) > nie uwazasz ze inteligencja 2 czlowieka jest podniecajaca? bardzo... przecież nawet przyjemność rodzi się w głowie ;) btw. lubisz takie rozmowy bogate w skojarzenia, dwuznaczności, gierki słowne itp...? (nie mam na myśli wyłącznie skojarzeń erotycznych, innych jest przynajmiej tyle samo ;) ) > ooo,ptasie!!! ja lubie krowki kruche i czekolada... w duuuużych ilościach :D > > > > > > > aha, lezenie na podlodze na przyklad bywa okropne > > > > > > > > > > > > bywa... ale wcale nie musi ;) > > > > > > > > > > :)))))) nie musi..... > > > > > > > > :DDDD > > > > > > > na przyklad na czyms miekkim:) > > > > kurcze... późno już... najpierw przeczytałem "kimś miękkim" > > uuuuu..........wujek Freud mialby cos do powiedzenia hihihihi:) miałem coś napisać o Zygmuncie, ale w ostatniej chwili zaniechałem :D > > i momentalnie > > pytanie "dlaczego miękkim???"... > > jakbym byla pruderyjna to bym sie zaczerwienila:) ale nie jesteś? ;) > odpowiedz: bo mnie tam jeszcze nie bylo:) uuuu... robi się całkiem gorąco :D > > > chyba będę szedł niedługo spać... mam dziwne skojarzenia... > > ...co Ty nie powiesz...:) naprawde?:) Ty również? ;D > ja wole morze niz gory, moze na zasadzie przeciwienst-woda gasi ogien, a ja > jestem z trygonu ognia hmm... a ja nie wiem, z jakiego jestem... Przypomniało mi się jeszcze jedno - leżąc "plackiem" w ciągu godziny spalamy 70 kcal (czu jakoś tak), a uprawiając przez godzinę seks - 700... Siłownia, siłownia... hmmm.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Witajcie misiowie :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 10:23 ..Po krótkiej przerwie witam ponownie mych druhów i druhenki wytrwałe :-) Aniesa - powiedz mi , czy tam gdzie byłaś czyli nad morzem jest choś trochę ładnych kobiet? Bo ja wczoraj byłem z kumplem na Starówce i pod parasolami nad Wisłą i stwierdziliśmy zgodnie, że chyba te co ładnijsze wybyły z Warszawy :( .. Była tylko jedna łądna kelnerka, ale ..przecież kelnerki nie będę zaczepiać :-] Nie wykluczam krótkiego wypadu na łowy w sierpniu z tymże kolegą...Alter, może wyskoczysz z nami...Na weekend. Mamy transport samochodowy - będzie tanio. :-] Ale wszystko to jak wrócę z Tatr w jednym kawałku. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa witaj S.:) 26.07.03, 18:02 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Aniesa - powiedz mi , czy tam gdzie byłaś czyli nad morzem jest choś trochę > ładnych kobiet? szczerze? malo, tzn sa ale ladne w tandetny sposob. rozumiesz czy mam wyjasnic? te ladne wrocily do warszawy ;))) > Nie wykluczam krótkiego wypadu na łowy w sierpniu z tymże kolegą... no lowy.... co to za szowinistyczne okreslenie? rozumiem ze zwierzyna sa kobiety? oj, zebys sie nie zdziwil...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj S.:) 26.07.03, 18:10 aniesa napisała: > te ladne wrocily do warszawy ;))) :D > > Nie wykluczam krótkiego wypadu na łowy w sierpniu z tymże kolegą... > > no lowy.... co to za szowinistyczne okreslenie? rozumiem ze zwierzyna sa > kobiety? oj, zebys sie nie zdziwil...:) Aniesa, S. - czasem naprawdę nie wiadomo kto kogo złowił... może się okazać, że oboje myślą, że są myśliwymi... a czasem i myśliwy staje się zwierzyną ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: witaj S.:) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:11 > no lowy.... co to za szowinistyczne okreslenie? :-] Nie chciałabyś być zwierzyną łowną niezależnie od szowinizmu tego sformułowania? Podejżewam, że to całkiem przyjemne być zdobywaną :-] >rozumiem ze zwierzyna sa > kobiety? oj, zebys sie nie zdziwil...:) Hm... Nic prócz dresiarstwa i plastiku? :( Nie żartuj. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: witaj S.:) 27.07.03, 00:35 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > no lowy.... co to za szowinistyczne okreslenie? > > :-] > Nie chciałabyś być zwierzyną łowną niezależnie od szowinizmu tego > sformułowania? Podejżewam, że to całkiem przyjemne być zdobywaną :-] przyjemnie, owszem, ale jak widze niektorzy m. juz nie chca zdobywac (vide alter) bo przeciez mamy rowne prawa i kobiety tez moga. phi! Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj S.:) 27.07.03, 01:15 aniesa napisała: > > > no lowy.... co to za szowinistyczne okreslenie? > > > > :-] > > Nie chciałabyś być zwierzyną łowną niezależnie od szowinizmu tego > > sformułowania? Podejżewam, że to całkiem przyjemne być zdobywaną :-] > > przyjemnie, owszem, ale jak widze niektorzy m. juz nie chca zdobywac (vide > alter) Ha - i tu się mylisz... :DDD > bo przeciez mamy rowne prawa i kobiety tez moga. a to akurat prawda - ale upraszczam tą wypowiedź, bo już to omawialiśmy ;) > phi! no cóż... chyba w tej kwestii to już poznałem Twoje zdanie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: witaj alter 26.07.03, 17:58 ego_alter napisał: > > sa zapisy na zajecia (tyle ze w sierpniu) i absolutnie nie moge sie z wawy > > > ruszyc. mam zcas do namyslu do jutra popoludnia > > no to nie mów, że w sierpniu - i pretekst gotowy :D (prawda i tylko prawda... > ale nie cała ;) jasne ze nie powiem, nie jestem glupia > > nie uwazasz ze inteligencja 2 czlowieka jest podniecajaca? > > bardzo... przecież nawet przyjemność rodzi się w głowie ;) wlasnie > btw. lubisz takie rozmowy bogate w skojarzenia, dwuznaczności, gierki słowne > itp...? (nie mam na myśli wyłącznie skojarzeń erotycznych, innych jest > przynajmiej tyle samo ;) ) lubie, uwazam ze umiejetne gry slowne swiadcza niejako o inteligencji, nie kazdy to potrafi > i czekolada... w duuuużych ilościach :D w duzych nie, czekolady lindta lub rumowa cadbury > > i momentalnie > > > pytanie "dlaczego miękkim???"... > > > > jakbym byla pruderyjna to bym sie zaczerwienila:) > > ale nie jesteś? ;) nie:) poza tym nie umiem sie czerwienic, mam antyczerwienna cere:) > > odpowiedz: bo mnie tam jeszcze nie bylo:) > > uuuu... robi się całkiem gorąco :D dzis jest wyjatkowo wilgotno i parno:) > > ja wole morze niz gory, moze na zasadzie przeciwienst-woda gasi ogien, a j > a > > jestem z trygonu ognia > > hmm... a ja nie wiem, z jakiego jestem... woda, ogien, ziemia i nie pamietam co..wiatr? 12 znakow zodiaku --> 4 trygony > Przypomniało mi się jeszcze jedno - leżąc "plackiem" w ciągu godziny spalamy 70 > > kcal (czu jakoś tak), a uprawiając przez godzinę seks - 700... > Siłownia, siłownia... hmmm.... ;) 700 kalorii to duzo? zupelnie sie na tym nie znam Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj alter 26.07.03, 18:27 aniesa napisała: > (prawda i tylko prawda... ale nie cała ;) ) > > jasne ze nie powiem, nie jestem glupia hmm... zapamiętam na przyszłość aby uważać na prawdę ;P > > > nie uwazasz ze inteligencja 2 czlowieka jest podniecajaca? > > > > bardzo... przecież nawet przyjemność rodzi się w głowie ;) > > wlasnie podobne myślenie? ;) > > btw. lubisz takie rozmowy bogate w skojarzenia, dwuznaczności, gierki > > słowne itp...? (nie mam na myśli wyłącznie skojarzeń erotycznych, innych > > jest przynajmiej tyle samo ;) ) > > lubie, uwazam ze umiejetne gry slowne swiadcza niejako o inteligencji, nie > kazdy to potrafi otóż to... hmmm... zaczynam się zastanawiać... ... ... bardzo podobnie myślisz... to może być niebezpieczne ;) > > > i czekolada... w duuuużych ilościach :D > > w duzych nie, czekolady lindta lub rumowa cadbury rumowa - mmmmm..... i jeszcze nadziewane... nie lubię tylko tych z orzechami achaidowymi (czy jakkoś tak - nigdy nie pamiętam jak się nazywają)... > > > > i momentalnie pytanie "dlaczego miękkim???"... > > > > > > jakbym byla pruderyjna to bym sie zaczerwienila:) > > > > ale nie jesteś? ;) > > nie:) poza tym nie umiem sie czerwienic, mam antyczerwienna cere:) oj.... a ja potrafię... ale czasem udaje się to powstrzymać ;) > > > odpowiedz: bo mnie tam jeszcze nie bylo:) > > > > uuuu... robi się całkiem gorąco :D > > dzis jest wyjatkowo wilgotno i parno:) robi się nie tylko gorąco ;) > woda, ogien, ziemia i nie pamietam co..wiatr? 12 znakow zodiaku --> > 4 trygony a jak się dzielą te znaki? > > Przypomniało mi się jeszcze jedno - leżąc "plackiem" w ciągu godziny > > spalamy 70 kcal (czu jakoś tak), a uprawiając przez godzinę seks - 700... > > Siłownia, siłownia... hmmm.... ;) > > 700 kalorii to duzo? zupelnie sie na tym nie znam Tabliczka czekolady gorzkiej (100 g) dostarcza 554 kcal, mlecznej - 549 kcal, nadziewanej - 450 kcal, śmietankowej z orzechami - 585 kcal... a poza tym czekolada poprawia humor :))) ... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: witaj alter 26.07.03, 22:55 ego_alter napisał: > > (prawda i tylko prawda... ale nie cała ;) ) > > > > jasne ze nie powiem, nie jestem glupia > > hmm... zapamiętam na przyszłość aby uważać na prawdę ;P jakos dziwnie to napisales, uwazac na prawde to znaczy na to, ze moze ona nie byc calkowita? > > > > nie uwazasz ze inteligencja 2 czlowieka jest podniecajaca? > > > > > > bardzo... przecież nawet przyjemność rodzi się w głowie ;) > > > > wlasnie > > podobne myślenie? ;) w tej kwestii tak > > lubie, uwazam ze umiejetne gry slowne swiadcza niejako o inteligencji, nie > > > kazdy to potrafi > > otóż to... hmmm... zaczynam się zastanawiać... ... ... bardzo podobnie > myślisz... to może być niebezpieczne ;) S. tez tak myslal, nie bylo niebezpieczne > rumowa - mmmmm..... i jeszcze nadziewane... nie lubię tylko tych z orzechami > achaidowymi (czy jakkoś tak - nigdy nie pamiętam jak się nazywają)... ja tez ich nie lubie > > > > odpowiedz: bo mnie tam jeszcze nie bylo:) > > > > > > uuuu... robi się całkiem gorąco :D > > > > dzis jest wyjatkowo wilgotno i parno:) > > robi się nie tylko gorąco ;) moj przyjaciel pokiwalby tylko glowa z karcacym usmiechem gdyby to widzial:) > > woda, ogien, ziemia i nie pamietam co..wiatr? 12 znakow zodiaku --> > > 4 trygony > > a jak się dzielą te znaki? 3 pierwwze znaki to trygon ognia, kolejne 3 woda, potem nie pamietam w jakiej kolejnosci Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: witaj alter 26.07.03, 23:09 aniesa napisała: > > hmm... zapamiętam na przyszłość aby uważać na prawdę ;P > > jakos dziwnie to napisales, uwazac na prawde to znaczy na to, ze moze ona nie > byc calkowita? oczywiście... > > > > > nie uwazasz ze inteligencja 2 czlowieka jest podniecajaca? > > > > > > > > bardzo... przecież nawet przyjemność rodzi się w głowie ;) > > > > > > wlasnie > > > > podobne myślenie? ;) > > w tej kwestii tak jeśli dobrze pamiętam - to nie tylko w tej ;) > > otóż to... hmmm... zaczynam się zastanawiać... ... ... bardzo podobnie > > myślisz... to może być niebezpieczne ;) > > S. tez tak myslal, nie bylo niebezpieczne kobieta i mężczyzna powinni być na tyle podobni aby mogli się porozumieć i na tyle różni aby mogli ze sobą wytrzymać... zgodzisz się z tym? > > rumowa - mmmmm..... i jeszcze nadziewane... nie lubię tylko tych z > > orzechami achaidowymi (czy jakkoś tak - nigdy nie pamiętam jak się > > nazywają)... > > ja tez ich nie lubie a co jeszcze lubisz/ nie lubisz? > > > > > odpowiedz: bo mnie tam jeszcze nie bylo:) > > > > > > > > uuuu... robi się całkiem gorąco :D > > > > > > dzis jest wyjatkowo wilgotno i parno:) > > > > robi się nie tylko gorąco ;) > > moj przyjaciel pokiwalby tylko glowa z karcacym usmiechem gdyby to widzial:) a było co widzieć? przecież my tylko piszemy na forum jak na razie ;) > > a jak się dzielą te znaki? > > 3 pierwwze znaki to trygon ognia, kolejne 3 woda, potem nie pamietam w jakiej > kolejnosci > zaczynając od którego znaku? (one się nieco zachaczają z miesiącami...)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa alter 27.07.03, 00:51 ego_alter napisał: > kobieta i mężczyzna powinni być na tyle podobni aby mogli się porozumieć i na > tyle różni aby mogli ze sobą wytrzymać... zgodzisz się z tym? tak tak tak > a co jeszcze lubisz/ nie lubisz? zrobie osobny podwatek jak sie pozbede rodzinki bo nie wyrabiam czasowo:) > > > > dzis jest wyjatkowo wilgotno i parno:) > > > > > > robi się nie tylko gorąco ;) > > > > moj przyjaciel pokiwalby tylko glowa z karcacym usmiechem gdyby to widzial > :) > > a było co widzieć? przecież my tylko piszemy na forum jak na razie ;) on by pomyslal ze znow to robie:) > > > a jak się dzielą te znaki? > > > > 3 pierwwze znaki to trygon ognia, kolejne 3 woda, potem nie pamietam w jak > iej > > kolejnosci > > > zaczynając od którego znaku? (one się nieco zachaczają z miesiącami...)... od mojego oczywiscie:) to 1 pierwszy znak zoduaku, otwierajacy jednoczesnie trygon ognia (podobno najpotezniejszy z tych 3:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 27.07.03, 01:33 aniesa napisała: > > kobieta i mężczyzna powinni być na tyle podobni aby mogli się porozumieć i > > na tyle różni aby mogli ze sobą wytrzymać... zgodzisz się z tym? > > tak tak tak :)))) > > > a co jeszcze lubisz/ nie lubisz? > > zrobie osobny podwatek jak sie pozbede rodzinki bo nie wyrabiam czasowo:) czekamy (chyba nie tylko ja, sądząc po dzisiejszych wypowiedziach :) ) > > > > > dzis jest wyjatkowo wilgotno i parno:) > > > > > > > > robi się nie tylko gorąco ;) > > > > > > moj przyjaciel pokiwalby tylko glowa z karcacym usmiechem gdyby to > > > widzial :) > > > > a było co widzieć? przecież my tylko piszemy na forum jak na razie ;) > > on by pomyslal ze znow to robie:) oj... wyobraźnia pracuje... pewnie nie zaspokoisz ciekawości? ;) > > zaczynając od którego znaku? (one się nieco zahaczają z miesiącami...)... > od mojego oczywiscie:) to 1 pierwszy znak zoduaku, otwierajacy jednoczesnie > trygon ognia (podobno najpotezniejszy z tych 3:))) wyszło na to, że jestem z t. wody :) ... co to oznacza? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 27.07.03, 01:40 ego_alter napisał: > > > > moj przyjaciel pokiwalby tylko glowa z karcacym usmiechem gdyby > to > > > > widzial :) > > > > > > a było co widzieć? przecież my tylko piszemy na forum jak na razie ;) > > > > on by pomyslal ze znow to robie:) > > oj... wyobraźnia pracuje... pewnie nie zaspokoisz ciekawości? ;) znow to robie-->wg niego=balansuje na granicy flirtu z m. > > > zaczynając od którego znaku? (one się nieco zahaczają z miesiącami... > )... > > od mojego oczywiscie:) to 1 pierwszy znak zoduaku, otwierajacy jednoczesni > e > > trygon ognia (podobno najpotezniejszy z tych 3:))) > > wyszło na to, że jestem z t. wody :) ... co to oznacza? ze jestesmy przeciwienstwami?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 27.07.03, 01:45 aniesa napisała: > > > on by pomyslal ze znow to robie:) > > > > oj... wyobraźnia pracuje... pewnie nie zaspokoisz ciekawości? ;) > > znow to robie-->wg niego=balansuje na granicy flirtu z m. to chyba nic złego? ;) > > > wyszło na to, że jestem z t. wody :) ... co to oznacza? > > ze jestesmy przeciwienstwami?:) > to skąd tyle podobieństw? (kilka już znaleźliśmy :)))) ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 27.07.03, 01:59 ego_alter napisał: > > znow to robie-->wg niego=balansuje na granicy flirtu z m. > > to chyba nic złego? ;) nie, ale on twierdzi ze jestem niemolziwa tm bardziej ze robie to nieswiadomie. tzn ja sie zachowuje narmalnie a podobno facet mysli ze to flrt. coz, to juz nie moj problem > > > wyszło na to, że jestem z t. wody :) ... co to oznacza? > > > > ze jestesmy przeciwienstwami?:) > > > to skąd tyle podobieństw? (kilka już znaleźliśmy :)))) kazdy jest w jakims tam sposob podobny do innych Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 27.07.03, 02:09 aniesa napisała: > > > znow to robie-->wg niego=balansuje na granicy flirtu z m. > > > > to chyba nic złego? ;) > > nie, ale on twierdzi ze jestem niemolziwa tm bardziej ze robie to > nieswiadomie. :)) kobieta, po prostu kobieta :)) > tzn ja sie zachowuje narmalnie a podobno facet mysli ze to flrt. coz, to juz > nie moj problem wiesz... są tacy, którzy mogą tego nie rozumieć... uważaj troszkę... proszę... > > > > wyszło na to, że jestem z t. wody :) ... co to oznacza? > > > > > > ze jestesmy przeciwienstwami?:) > > > > > to skąd tyle podobieństw? (kilka już znaleźliśmy :)))) > > kazdy jest w jakims tam sposob podobny do innych niby tak, ale... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 27.07.03, 16:49 > > > > znow to robie-->wg niego=balansuje na granicy flirtu z m. > > > > > > to chyba nic złego? ;) > > > > nie, ale on twierdzi ze jestem niemolziwa tm bardziej ze robie to > > nieswiadomie. > > :)) kobieta, po prostu kobieta :)) spojrzalam na siebie... - fakt!:) > > tzn ja sie zachowuje narmalnie a podobno facet mysli ze to flrt. coz, to j > uz > > nie moj problem > > wiesz... są tacy, którzy mogą tego nie rozumieć... uważaj troszkę... proszę... wiem:( juz byly niefajne sytuacje, bo ktos pomyslal sobie, ze jesli sie usmiecham do niego to niewatpliwy dowod na, ze wyrazam zgode i zachecam do rzeczy sexopodobnych. ja nie wiem...czy przy facecie nie mozna sie juz usmiechnac, zeby od razu nie wzial tego jako "chodz i wez mnie tutaj"?!? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 28.07.03, 13:03 aniesa napisała: > > :)) kobieta, po prostu kobieta :)) > > spojrzalam na siebie... - fakt!:) od razu zrobiło mi się lżej na sercu... ;) > > wiesz... są tacy, którzy mogą tego nie rozumieć... uważaj troszkę... > > proszę... > > wiem:( juz byly niefajne sytuacje, bo ktos pomyslal sobie, ze jesli sie > usmiecham do niego to niewatpliwy dowod na, ze wyrazam zgode i zachecam do > rzeczy sexopodobnych. zazwyczaj są to osoby traktujące innych w kategoriach przedmiotowych... na szczęście nic Ci się wtedy nie stało... > ja nie wiem...czy przy facecie nie mozna sie juz > usmiechnac, zeby od razu nie wzial tego jako "chodz i wez mnie tutaj"?!? ależ oczywiście można... są jednak osoby, które nie potrafią odczytywać tego rodzaju sygnałów (i wszystkie traktują jako przyzwolenie na seks)... --- "Niech diabli porwą wszystkie podteksty. Do diabła, czyż dorosły mężczyzna nie może porozmawiać z dorosłą kobietą, aby zaraz nie zaczęto doszukiwać się podtekstów." (B. Pasternak, "Doktor Żywago") Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 28.07.03, 13:55 ego_alter napisał: > > wiem:( juz byly niefajne sytuacje, bo ktos pomyslal sobie, ze jesli sie > > usmiecham do niego to niewatpliwy dowod na, ze wyrazam zgode i zachecam do > rzeczy sexopodobnych. > > zazwyczaj są to osoby traktujące innych w kategoriach przedmiotowych... na > szczęście nic Ci się wtedy nie stało... wtedy nie. zreszta ja nie dopuszczam do takiego rozwoju sytuacji by sie robilo nieciekawie. > > ja nie wiem...czy przy facecie nie mozna sie juz > > usmiechnac, zeby od razu nie wzial tego jako "chodz i wez mnie tutaj"?!? > > ależ oczywiście można... są jednak osoby, które nie potrafią odczytywać tego > rodzaju sygnałów (i wszystkie traktują jako przyzwolenie na seks)... tiaaa.... a poznej sa gleboko oburzone, ze sie je zwiodlo na manowce, dawalo do zrozumienia "co innego" i takie tam... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 28.07.03, 15:16 aniesa napisała: > > zazwyczaj są to osoby traktujące innych w kategoriach przedmiotowych... na > > szczęście nic Ci się wtedy nie stało... > > wtedy nie. zreszta ja nie dopuszczam do takiego rozwoju sytuacji by sie > robilo nieciekawie. czasem niestety i ostrożność nie wystarcza :( ... > > > ja nie wiem...czy przy facecie nie mozna sie juz > > > usmiechnac, zeby od razu nie wzial tego jako "chodz i wez mnie tutaj" ?!? > > > > ależ oczywiście można... są jednak osoby, które nie potrafią odczytywać > > tego rodzaju sygnałów (i wszystkie traktują jako przyzwolenie na seks)... > > tiaaa.... a poznej sa gleboko oburzone, ze sie je zwiodlo na manowce, dawalo > do zrozumienia "co innego" i takie tam... "bo sama tego chciała wysoki sądzie"... i dostaje dwójkę w zawiasach... :( Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 28.07.03, 15:29 ego_alter napisał: > > wtedy nie. zreszta ja nie dopuszczam do takiego rozwoju sytuacji by sie > > robilo nieciekawie. > > czasem niestety i ostrożność nie wystarcza :( ... nie umawiam sie z podejrzanymi typami > > tiaaa.... a poznej sa gleboko oburzone, ze sie je zwiodlo na manowce, daw > alo > > do zrozumienia "co innego" i takie tam... > > "bo sama tego chciała wysoki sądzie"... i dostaje dwójkę w zawiasach... :( typowe obwinianie ofiary-podrecznikowy przyklad Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 28.07.03, 15:56 aniesa napisała: > > czasem niestety i ostrożność nie wystarcza :( ... > > nie umawiam sie z podejrzanymi typami słyszałaś o zjawisku zwanym "date rape"... ktoś wcale nie musi być "podejrzanym typem"... statystyki mówią, że gwałciciel jest najczęściej znany ofierze... znajomy, przyjaciel, nawet krewny - osoba, po której nie można byłoby się czegoś takiego spodziewać... > > "bo sama tego chciała wysoki sądzie"... i dostaje dwójkę w zawiasach... :( > > typowe obwinianie ofiary-podrecznikowy przyklad najgorzej, że często skuteczne :(( Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 28.07.03, 16:12 ego_alter napisał: > słyszałaś o zjawisku zwanym "date rape"... ktoś wcale nie musi być "podejrzanym > > typem"... statystyki mówią, że gwałciciel jest najczęściej znany ofierze... > znajomy, przyjaciel, nawet krewny - osoba, po której nie można byłoby się > czegoś takiego spodziewać... wiem, ale to mi nie grozi. wiem co mowie. jestem ostrozna, poza tym uwazam z kim sie umawiam:) tylko 1 jedyny raz w zyciu umowilam sie z chlopakiem z internetu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 28.07.03, 17:00 aniesa napisała: > wiem, ale to mi nie grozi. wiem co mowie. jestem ostrozna, poza tym uwazam z > kim sie umawiam:) tylko 1 jedyny raz w zyciu umowilam sie z chlopakiem z > internetu:))) > z S? hmm... to było nierozsądne ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: alter 28.07.03, 17:12 ego_alter napisał: > > wiem, ale to mi nie grozi. wiem co mowie. jestem ostrozna, poza tym uwazam > z > > kim sie umawiam:) tylko 1 jedyny raz w zyciu umowilam sie z chlopakiem z > > internetu:))) > > > z S? hmm... to było nierozsądne ;PPP bardzo, ale mialam zaufanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: alter 28.07.03, 18:21 aniesa napisała: > > z S? hmm... to było nierozsądne ;PPP > > bardzo, ale mialam zaufanie:) uf, uf? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... ANIESA Opowiedz.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:15 o tej przygodzie, o której wspomniałaś ,że Ci się przytrafiła w pociągu - jestem bardzo ciekaw. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa ....z pociagu relacji hel-warszawa.... 27.07.03, 01:31 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > o tej przygodzie, o której wspomniałaś ,że Ci się przytrafiła w pociągu - > jestem bardzo ciekaw. :-) chetnie:) a wiec wsiadlam z d. na dworcu we wladyslawowie, w przedziale (8miejsc) byly juz 3 osoby:mlody facet ktory bez slowa rzucil sie z pomoca i nieproszony uprzejmie polozyl nasze torby na bagazach, mloda blond siksa ze spiacym dzieckiem ok 1,5letnim oraz pani kolo 60tki. uprzejmy okazal sie mezem siksy- siedzieli przy drzwiach, starsza siedziala przy oknie. serdecznie panu podziekowalysmy i usiadlysmy-ja kolo okna, d. kolo mnie. nikt wiecej juz nie wsiadl nigdzie. bylo obrzydliwie duszno, ale dzieciak spal wiec sie grzecznie spytalam czy siksa zyczy sobie bym troche przymknela okno-siksa chciala. siedze przy oknie, starsza naprzeciwko tylko ze ona zajela nasze miejsca (moje i d. byly po 2 stronie), zaczela sie tlumaczyc ze ona lubi jezdzic tylko w okreslona strone jazdy (sic!) i dlatego sie na KROTKO przesiadla (oczywiscie nie musze dodawac ze juz mi miejsca nie oddala), powiedzialam ze nie ma problemu. w czasie jazdy (dusznej i goracej!!!!) baba postanowila w pewnym momencie PRZYMKNAC okno i tak ledwie otwarte, bo jej wieje!!!! juz chcialam jej powiedziec, ze gdyby siedziala na SWOIM miejscu to by jej nie wialo, ale sie opanowalam. zaciselam zeby i probowalam czytac ksiazke. w tym czasie dziecko sie obudzilo i zaczelo skrzeczec - co mu zostalo do konca trasy. ja rozumiem ze dzieci placza, ale to byl skrzek! pociag jechal dalej..... jedna noge mialam na podlodze, druga z niewygodu podciagnelam na siedzenie...po doslownie 2minutach miedzy moimi nogami wyladowala stópka baby! zeby jeszce na skraju tej kanapy!!!! ale ona mi ja wlozyla prawie miedzy uda!!!! lekko zdebiaam, potem dostalam lekkeij glupawki i stuknelam d. pokazujac jej broda:) zaczelo nam sie robic wesolo... opuscialm noge-baba opusciala swoja. jedziemy.... po jakims czasie d. mnie traca, a ja prawie parskam smiechem bo miedzy jej nogami noga baby!!:))) dostalysmy cichego napadu smiechu i nie moglysmy sie uspokoic:))) nastepnie baba to otwierala okno to je zamykala nie mogac sie zdecydowac co woli, dziecko skrzeczy, maz na korytarzu, siksa probuje uspokajac malego zdaniami "zamknij sie". mija czas..... (aha, zapomnialam ze wpewnym momencie na glowe baby spada jej polar zakrywajac ja calkiem- z d. parsknelysmy smiechem udajac ze to cos w ksiazce:)) i teraz........ mniej wiecej godzine przed warszawa podnosimy sie i wychodzimy do ubikacji, bierzemy torebki, na stoliku (siedze przy oknie) d. zostawia resztke soczku, a ja wode w butelce naleczowianka sprint. po wyjsciu z toalety stoimy na korytarzu co by wyprostowac nogi. widze, ze w przedziale siksa siedzi na moim miejscu a maly skacze po stoliku, nie przejmje sie tym, gadamy z d. po czym otwieram dzrwi do przedzialu, wchodze, podchodze do mniej wiecej srodka i wcina mnie............ w obrzydliwym, zasyfionym smietniku, do ktorego podchodzilam by wyrzucic chusteczke, widnieje moja woda!!!!!!!!! rzadzenie cudzymi rzeczami jest dla mnie tak niepjete ze czuje ze cos zlego mi sie robi, ale jakos sie opanowuje i kulturalnie ale dobitnie mowie glosno na caly przedzial: "przepraszam bardzo, ale dlaczego moja woda jest w smietniku?!!!???" c.d.n. ide sie myc, dopisze jak wyjde Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa.... 27.07.03, 01:33 o rany, ale kolos mi wyszedl. grunt to przerwac w najlepszym momencie:) (chyba zaczne wspomnienia pisac) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa.... 27.07.03, 01:56 aniesa napisała: > o rany, ale kolos mi wyszedl. grunt to przerwac w najlepszym momencie:) > (chyba zaczne wspomnienia pisac) jednak teraz nie dokoncze, za pozno. ide spac powoli Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa.... 27.07.03, 02:05 aniesa napisała: > aniesa napisała: > > > o rany, ale kolos mi wyszedl. grunt to przerwac w najlepszym momencie:) > > (chyba zaczne wspomnienia pisac) może jakiś blog? > > jednak teraz nie dokoncze, za pozno. ide spac powoli Dobrej nocy i ****cznych snów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa.... 27.07.03, 14:52 ego_alter napisał: jednak teraz nie dokoncze, za pozno. ide spac powoli > > Dobrej nocy i ****cznych snów ;) hej! chcesz dostac po glowie? dlaczego myslisz ze masz prawo tak do mnie mowic? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa.... 28.07.03, 12:45 aniesa napisała: > > Dobrej nocy i ****cznych snów ;) > > hej! chcesz dostac po glowie? dlaczego myslisz ze masz prawo tak do mnie > mowic? Aniesa - nie doceniłaś mnie... a gdzie tu finezja, gdzie podwójne dno?... chodzilo oczywiście o życzenia "ślicznych snów" :))) ... ale podoba mi się Twój tok myślenia ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa sny 28.07.03, 13:08 ego_alter napisał: > > > Dobrej nocy i ****cznych snów ;) > > > > hej! chcesz dostac po glowie? dlaczego myslisz ze masz prawo tak do mnie > > mowic? > > Aniesa - nie doceniłaś mnie... a gdzie tu finezja, gdzie podwójne dno?... > chodzilo oczywiście o życzenia "ślicznych snów" :))) .. w takim razie mea culpa, nie moglam wymyslic nic innego na "....cznych";) ale podoba mi się Twój tok myślenia ;P :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: sny 28.07.03, 14:33 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > > > Dobrej nocy i ****cznych snów ;) > > > > > > hej! chcesz dostac po glowie? dlaczego myslisz ze masz prawo tak do m > nie > > > mowic? > > > > Aniesa - nie doceniłaś mnie... a gdzie tu finezja, gdzie podwójne dno?... > > chodzilo oczywiście o życzenia "ślicznych snów" :))) .. > > w takim razie mea culpa, nie moglam wymyslic nic innego na "....cznych";) magicznych, lirycznych, poetycznych ;D ... a podobno to faceci mają na myśli tylko jedno ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... NO I CO BYŁO DALEJ!!!! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 10:26 Przerwałaś w najbardziej interesującym momencie - uduszę !!!!! A swoją drogą to faktycznie kuriozalna sytuacja...Tylko dlaczego na Bogu ducha winną młodą mamę mówsz "siksa"? Ale nie ważne... Pisz!!! Czekamy! Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: NO I CO BYŁO DALEJ!!!! 27.07.03, 14:38 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Przerwałaś w najbardziej interesującym momencie - uduszę !!!!! udus!:) > A swoją drogą to faktycznie kuriozalna sytuacja...Tylko dlaczego na Bogu ducha > winną młodą mamę mówsz "siksa"? tez myslalm ze ona normalna, pisze siksa bo pozniej wyszlo szydlo z worka... Ale nie ważne... Pisz!!! Czekamy! jak familia odjedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: NO I CO BYŁO DALEJ!!!! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 00:36 > > udus!:) > Chcesz? :-] > > tez myslalm ze ona normalna, pisze siksa bo pozniej wyszlo szydlo z worka... Hm.. No ciekawe.. > > Ale nie ważne... Pisz!!! Czekamy! > > jak familia odjedzie Jest 00:12 już chyba odeszła :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: NO I CO BYŁO DALEJ!!!! 28.07.03, 00:38 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > udus!:) > > > > Chcesz? :-] mala Basia "z awantury..." krzyczala do tego strasznego pana, aktora (jak sie nazywala ta postac???) z zachwytem "udus!":))) > > Ale nie ważne... Pisz!!! Czekamy! > > > > jak familia odjedzie > > Jest 00:12 już chyba odeszła :-) dawno napisalam:) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa....Part II 27.07.03, 19:22 a wiec wsiadlam z d. na dworcu we wladyslawowie, w przedziale (8miejsc) byly juz 3 osoby:mlody facet ktory bez slowa rzucil sie z pomoca i nieproszony uprzejmie polozyl nasze torby na bagazach, mloda blond siksa ze spiacym dzieckiem ok 1,5letnim oraz pani kolo 60tki. uprzejmy okazal sie mezem siksy- siedzieli przy drzwiach, starsza siedziala przy oknie. serdecznie panu podziekowalysmy i usiadlysmy-ja kolo okna, d. kolo mnie. nikt wiecej juz nie wsiadl nigdzie. bylo obrzydliwie duszno, ale dzieciak spal wiec sie grzecznie spytalam czy siksa zyczy sobie bym troche przymknela okno-siksa chciala. siedze przy oknie, starsza naprzeciwko tylko ze ona zajela nasze miejsca (moje i d. byly po 2 stronie), zaczela sie tlumaczyc ze ona lubi jezdzic tylko w okreslona strone jazdy (sic!) i dlatego sie na KROTKO przesiadla (oczywiscie nie musze dodawac ze juz mi miejsca nie oddala), powiedzialam ze nie ma problemu. w czasie jazdy (dusznej i goracej!!!!) baba postanowila w pewnym momencie PRZYMKNAC okno i tak ledwie otwarte, bo jej wieje!!!! juz chcialam jej powiedziec, ze gdyby siedziala na SWOIM miejscu to by jej nie wialo, ale sie opanowalam. zaciselam zeby i probowalam czytac ksiazke. w tym czasie dziecko sie obudzilo i zaczelo skrzeczec - co mu zostalo do konca trasy. ja rozumiem ze dzieci placza, ale to byl skrzek! pociag jechal dalej..... jedna noge mialam na podlodze, druga z niewygodu podciagnelam na siedzenie...po doslownie 2minutach miedzy moimi nogami wyladowala stópka baby! zeby jeszce na skraju tej kanapy!!!! ale ona mi ja wlozyla prawie miedzy uda!!!! lekko zdebiaam, potem dostalam lekkeij glupawki i stuknelam d. pokazujac jej broda:) zaczelo nam sie robic wesolo... opuscialm noge-baba opusciala swoja. jedziemy.... po jakims czasie d. mnie traca, a ja prawie parskam smiechem bo miedzy jej nogami noga baby!!:))) dostalysmy cichego napadu smiechu i nie moglysmy sie uspokoic:))) nastepnie baba to otwierala okno to je zamykala nie mogac sie zdecydowac co woli, dziecko skrzeczy, maz na korytarzu, siksa probuje uspokajac malego zdaniami "zamknij sie". mija czas..... (aha, zapomnialam ze wpewnym momencie na glowe baby spada jej polar zakrywajac ja calkiem- z d. parsknelysmy smiechem udajac ze to cos w ksiazce:)) i teraz........ mniej wiecej godzine przed warszawa podnosimy sie i wychodzimy do ubikacji, bierzemy torebki, na stoliku (siedze przy oknie) d. zostawia resztke soczku, a ja wode w butelce naleczowianka sprint. po wyjsciu z toalety stoimy na korytarzu co by wyprostowac nogi. widze, ze w przedziale siksa siedzi na moim miejscu a maly skacze po stoliku, nie przejmje sie tym, gadamy z d. po czym otwieram dzrwi do przedzialu, wchodze, podchodze do mniej wiecej srodka i wcina mnie............w obrzydliwym, zasyfionym smietniku, do ktorego podchodzilam by wyrzucic chusteczke, widnieje moja woda!!!!!!!!! rzadzenie cudzymi rzeczami jest dla mnie tak niepjete ze czuje ze cos zlego mi sie robi, ale jakos sie opanowuje i kulturalnie, ale dobitnie mowie glosno na caly przedzial: "przepraszam bardzo, ale dlaczego moja woda jest w smietniku?!!!???" pada cisza, nawet dziecko przestaje marudzic. tu musze dodac, ze nie byla to bron Boze cisza z ich zazenowania czy poczucia winy - oni byli najwyrazniej zdumieni ze cos takiego osmielilam sie powiedziec. odzywa sie baba (ta z mojego miejsca) i mowi jakby sie nic nie stalo...."bo SPADLA!". poczulam,ze zaraz stanie mi sie krzywda i cos mnie zje od srodka. z mglistym wspomnieniem, ze tatus uczyl mnie, ze kultura osobista swiadczy o klasie czlowieka, probuje zapanowac nad szarpiacymi mnie newrwami i wycedzam lekko syczaco i powoli, czy ta woda tak hop siup spadla do smietnika, i ze musiala miec ciekawy tor lotu, ze zdolala skrecic po drodze i otworzyc sobie klapke!!!!!! na to odzywa sie uprzejmy maz siksy i mowi do mnie z niezmacanym spokojem "a co, chcesz sie napic wody?" po czym wskazuje na ich butelke. mowie mu, ze owszem ale wlasnej! widze katem oka jak siksa przewraca oczami. za sekunde baba rozbraja mnie zupelnie, mowiac, ze woda spadla wiec ja wyrzuciala bo tam juz PRAWIE nic nie bylo. ja jej na to, ze bylo dokladnie tyle ile chcialam sie napic. wiec baba wyjmuje mi wode, kladzie na stoliku i mowi "prosze,jest czysta!" w tym momencie nie moglam odmowic sobie kpiacego wzroku i tonu i stwierdzam ze ja pani serdecznie dziekuje za wode ze smierdzacego smietnika pkp i ja wyrzucam. w odpowiedzi slysze cmokniecia. jak mowilam siksa zajela mi miejsce, wiec sie jej pytam czy mozna usiasc obok (pytalam bo pomyslalam sobie, ze bedzie chciala posadzic tam synka) a ta mi odpowiada "prosze bardzo" z takim tonem i wzrokiem, ze przez moment mialam wrazenie cala sytuacja jest z mojej winy. no nic, mysle sobie, choc mi milo nie bylo. po paru minutach dziecko jak to dziecko dotknelo mnie lapka w ramie, usmiechnelam sie do niego, a siksa wycedzila odpowiednio glosno "nie ruszaj pani bo ZNOW bedzie krzyczec"! daje slowo, ze takiego zachowania w stosunku do siebie juz dwwno nie uswiadczylam. spytalam sie jej skad ten pomysl. oczywiscie nie wiedziala co powiedziec i wyjakala tylko ze nie wie i ze tylko ostrzega dziecko.juz mialam dodac ze raczej straszy, a nie ostrzega, ale dalam spokoj... wszyscy wysiedli na wwie wschodniej-ani od starszej pani ani od nich (w tym pozornie dobrze wychowanego faceta) nie uslyszalysmy do widzenia. ponadto facet chcial zabrac smieci po dziecku, na co siksa stwierdzila "zostaw". nie moglam n to patrzec wiec ich kartoniki i papiery do kosza wyrzucialm ja. korona mi nie spadla. krew mnie zalewa j.k widze jak niektorym ludziom nie chce sie ruszyc dupy (za przeproszeniem) p.s. nie musze dodawac ze slowa przepraszam lub jakiejkolwiek skruchy nie odczulam...pelna kultura p.s.2. nastepnego dnia d. natknela sie w wola park na sikse z dzieckiem:) podobno siksa spojrzala sie na d. wulgarnie (na co d. nie pozostala jej dluzna, bo ona nie panuje tak nad emocjami:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Aniesa na pisarza!! IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 00:44 Drodzy koledzy, właśnie odkryliśmy talent! Aniesa - ładnie piszesz - przeczytałem z zainteresowaniem. Stwierdzam to po raz pierwszy publicznie, choć sam już wcześniej miałem okazję zetknąć się ze stylem Kolerzanki. W kuchni. Aniesuś nie myślałaś o pracy w jakiejś redakcji? Ja nie żartuję. Bardzo dobra narracja. Swoją drogą, postąpiłaś chyba słusznie nie eskalując emocji. Chwalę Cię za to i gratuluję, Alter przyłączasz się do mych słów uznania? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Aniesa na pisarza!! 2 28.07.03, 11:01 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Drodzy koledzy, właśnie odkryliśmy talent! Aniesa - ładnie piszesz - > przeczytałem z zainteresowaniem. dziekuje, bardzo mi milo:) choc jeszce dodam, ze jak przeczytalam pow yslaniu calosc to super to to nie jest-to dlatego ze pisalam bardzo szybko, troche niechlujnie i emocjonalnie:) po przerobce, dolozeniu znakow interpunkcyjnych i takich duperelek byloby lepiej:) Stwierdzam to po raz pierwszy publicznie, > choć sam już wcześniej miałem okazję zetknąć się ze stylem Kolerzanki. W > kuchni. Aniesuś nie myślałaś o pracy w jakiejś redakcji? Ja nie żartuję. tata mowi bym ksiazki pisala, ale takie dlugie daiela mnie odpychaja i pzrerazaja, ale krotkie teksty...hmmm.... tlko ze ja nie odpowiedniego wyksztalcenia i zadnych wtykow w gazetach:) ale praca fajna > Bardzo dobra narracja. trudno, pochwale sie troche:) mialam naljepsze wypracowania cala podstawowke, i 1 z naj w liceum:) i za m.in. lekkosc stylu dostalam 5 na pisemnej i bylam zwolniona z ustnej matury:))) aaaa, i jak oddawal w tym roku prace empiryczna zostalam z kolezanka pochwalona za bardzo dobry jezyk, jakie sie studentom nie zdazaja! a teraz prawie pekam z dumy i proznosci:!))))) > > Swoją drogą, postąpiłaś chyba słusznie nie eskalując emocji. kiedys slyszlam, ze klasa i kultura sama w sobie obronia sie same. i faktycznie, ta pannna pozniej spuscila z tonu, poniewaz brakowlo jej argumentow i pomyslu na dalsze zaczepki. ale co myslisz o ty co sie wydarzylo? ja jestem zbulwersowana, jak mozna rzadzic sie cudzymi rzeczami?!? mi by do glowy nie przyszlo wyrzucac rzeczy innych! dlaczego szacunek w naszym kraju zalezy od wieku? dlaczego z powodu mojego wieku ktos uwaza, ze moze robic Bog wie co? o rany, jak ja sie wtedy wkurzylam....wrrrrrrrr Chwalę Cię za to > i gratuluję, Alter przyłączasz się do mych słów uznania? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Aniesa na pisarza!! 3 (?) 28.07.03, 14:06 aniesa napisała: > > Drodzy koledzy, właśnie odkryliśmy talent! Aniesa - ładnie piszesz - > > przeczytałem z zainteresowaniem. Oj tak :) > > Stwierdzam to po raz pierwszy publicznie, > > choć sam już wcześniej miałem okazję zetknąć się ze stylem Kolerzanki. W > > kuchni. Obiad?, kolacja?, deser?... może coś przybliżysz? ;D > > Aniesuś nie myślałaś o pracy w jakiejś redakcji? Ja nie żartuję. > > tata mowi bym ksiazki pisala, ale takie dlugie daiela mnie odpychaja i > pzrerazaja, ale krotkie teksty...hmmm.... tlko ze ja nie odpowiedniego > wyksztalcenia i zadnych wtykow w gazetach:) ale praca fajna Może jakiś blog? Btw dla S to też byłby dobry pomysł... > > Swoją drogą, postąpiłaś chyba słusznie nie eskalując emocji. > > kiedys slyszlam, ze klasa i kultura sama w sobie obronia sie same. i > faktycznie, ta pannna pozniej spuscila z tonu, poniewaz brakowlo jej > argumentow > i pomyslu na dalsze zaczepki. ale co myslisz o ty co sie wydarzylo? ja jestem > zbulwersowana, jak mozna rzadzic sie cudzymi rzeczami?!? mi by do glowy nie > przyszlo wyrzucac rzeczy innych! dlaczego szacunek w naszym kraju zalezy od > wieku? dlaczego z powodu mojego wieku ktos uwaza, ze moze robic Bog wie co? o > rany, jak ja sie wtedy wkurzylam....wrrrrrrrr Do tej pory było tak - wspólne, czyli niczyje (można zrobić z tym wszystko)... teraz jak widać pozostawione bez opieki też podlega tym samym prawom :( ... To chyba taka mentalność... nastawienie konsumpcyjne (wszystko dla mnie, wszystko mi wolno)... > > Chwalę Cię za to > > i gratuluję, Alter przyłączasz się do mych słów uznania? W całej rozciągłości :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: ....z pociagu relacji hel-warszawa....Part II 28.07.03, 13:13 aniesa napisała: wspaniała relacja... może powinnaś być dziennikarką? ;)... tylko pogratulować opanowania... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa dziekuje 28.07.03, 13:46 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > wspaniała relacja... może powinnaś być dziennikarką? ;)... tylko pogratulować > opanowania... dzieki, juz odpisalam wczesniej na podobny komplement Sprawdziowi:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: dziekuje 28.07.03, 15:11 aniesa napisała: > dzieki, juz odpisalam wczesniej na podobny komplement Sprawdziowi:) mam nadzieję, że mogę komplementować niezależnie od S? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:05 > > nie rozrósł ;D ... > > faceci z brzuchami od piwa sa absolutnie niefajni, niepociagajacy i zaniedbani. > > oczywiscie to moje prywatne zdanie A co sądzisz o moim brzuchu ?:-] C Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 27.07.03, 00:37 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > nie rozrósł ;D ... > > > > faceci z brzuchami od piwa sa absolutnie niefajni, niepociagajacy i > zaniedbani. > > > > oczywiscie to moje prywatne zdanie > > A co sądzisz o moim brzuchu ?:-] C nie widzialam bo go pewnie nie masz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wrocilam na krotko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 00:48 > nie widzialam bo go pewnie nie masz:) Jasne, że mam :( Brzuszek mam. Na siłowni usiłuję nawet zrobić z niego tarkę - ciężko idzie :-] Twojego też nie wiedziałem notabene :-]Co nie znaczy, że nie masz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wrocilam na krotko 2 28.07.03, 10:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Jasne, że mam :( Brzuszek mam. Na siłowni usiłuję nawet zrobić z niego > tarkę - ciężko idzie :-] tarka to takie milutkie dla oka pofalowane cos na brzuchu?:) > Twojego też nie wiedziałem notabene :-]Co nie znaczy, że nie masz :-) mam, mam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:45 > o rany, Prosiak dzieki, juz dawno sie tak nie smialam. fantastyczne:)))) a >na > okladce wszystkie forumowiczki:)))))))))))0 a pod spodem durny napis w stylu "harem trzeciego tysiąclecia" :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Wypluj to słowo IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 21:43 > Jak jeszcze trochę podciągniemy ten wątek, to pobije > rekordy Wyborczej i zrobią ze Sprawdziem wywiad w > Wysokich Obcasach. Wybij to sobie z głowy. To byłby koniec forum!!! Po cóż robić sensację - ludzie potraktowaliby zbyt poważnie mój zbiór postulatów..potem nie daj Boże znalazłby się detektyw, który z lubością obnarzyłby mnie publicznie - tragedia..Nie. Poza tym nie przepadam za W.O. choć czasem czytuję z zainteresowaniem. > Swoją drogą, ciekaw jestem, czy zaglądają na to forum > dziennikarze Wyborczej :) Prawdę mówiąc jakoś mało mi na tym zależy - ciwekawe czemu :-] Ewentualnie mogę im zrobić stronę www :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniesa Wiadomość ze środka Polski IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.07.03, 22:47 vento nei capelli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Niepokój IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 11:44 10. Uczestnicy Forum poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści w "Gazecie Wyborczej" oraz innych mediach wydawanych przez Agorę S.A. W sumie to logiczne aczkolwiek nie ukrywam, że poczułem pewien dyskomfort po przeczytaniu tego podpunktu, ale cóż - reguły są jasne - to plus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Zdążyć przed małżeństwem . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.07.03, 13:46 Polecam artykuł: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030711/nauka/nauka_a_3.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat Re: Zdążyć przed małżeństwem . IP: *.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 18:46 Tak sie wtracam przez przypadek. Fajnie idzie:) Szkoda tylko,ze jakby za malo kobiet.Zanosi sie za to na odkrycia, jak mniemam:) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Zdążyć przed małżeństwem . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 13.07.03, 22:06 > Tak sie wtracam przez przypadek. Fajnie idzie:) Szkoda tylko,ze jakby za >malo kobiet.Zanosi sie za to na odkrycia, jak mniemam:) > Pzdr Witaj, co masz na myśli??? Do czego za mało kobiet? Jakie odkrycia? Coś przeoczyłem? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat Re: Zdążyć przed małżeństwem . IP: *.pl / 192.168.0.* 14.07.03, 12:37 Nie oprotestowales tylko faktu,ze jestem przez przypadek;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Zdążyć przed małżeństwem . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.07.03, 13:34 > Nie oprotestowales tylko faktu,ze jestem przez przypadek;) :-] Być może dla tego, że ja też jestem przez przypadek 8-] Piękny dzień! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... .. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 00:38 ta miłość jest skazańcem zasądzonym na śmierć umrze za krótkie dwa miesiące na świecie jest przestrzeń i czas odejdziesz ode mnie na świecie jest niemoc i konieczność nie zatrzymam cię żadnym pocałunkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Blurp. IP: *.chello.pl 16.07.03, 00:59 > ta miłość jest skazańcem > zasądzonym na śmierć > umrze > za krótkie dwa miesiące Miłość do własnego łóżĸa - trzeba będzie wstawać na zajęcia ... :) > > na świecie jest przestrzeń i czas > odejdziesz ode mnie Z punktu widzenia współczesnej fizyki to wcale nie jest takie pewne. > > na świecie jest niemoc i konieczność Mówisz o reformie finansów publicznych ? :) > nie zatrzymam cię > żadnym pocałunkiem ... lokomotywo SU-22 ciągnąca pociąg z Legionowa do Zegrza :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Blurp. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:39 > > za krótkie dwa miesiące > Miłość do własnego łóżĸa - trzeba będzie wstawać na > zajęcia ... :) Profanie jeden...:-] > > > > > na świecie jest przestrzeń i czas > > odejdziesz ode mnie > > Z punktu widzenia współczesnej fizyki to wcale nie jest > takie pewne. Wyjaśnij..:-] Ale postaraj się by to było przekonywujące wyjaśnienie a nie bełkot. Poproszę tezy, fakty, teorie, źródła, daty i miejsca publikacji - najlepiej w "Nature", ""Science" albo "New Scientist" bo inne to chłam :-] > > > > na świecie jest niemoc i konieczność > Mówisz o reformie finansów publicznych ? :) Też. Mówię o śmierci i podatkach :-] > > > nie zatrzymam cię > > żadnym pocałunkiem > ... lokomotywo SU-22 ciągnąca pociąg z Legionowa do > Zegrza :(( trainofilia Prosiak... ot co.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atrakcyjny Prosiak Blurp Blurp IP: *.chello.pl 16.07.03, 18:33 > > > za krótkie dwa miesiące > > Miłość do własnego łóżĸa - trzeba będzie wstawać na > > zajęcia ... :) > > Profanie jeden...:-] Nie profan, a obserwator :) > > > na świecie jest przestrzeń i czas > > > odejdziesz ode mnie > > > > Z punktu widzenia współczesnej fizyki to wcale nie jest > > takie pewne. > > Wyjaśnij..:-] Ale postaraj się by to było przekonywujące wyjaśnienie a nie > bełkot. Poproszę tezy, fakty, teorie, źródła, daty i miejsca publikacji - > najlepiej w "Nature", ""Science" albo "New Scientist" bo inne to chłam :-] Nie chce mi się :))) > > > > > > > na świecie jest niemoc i konieczność > > Mówisz o reformie finansów publicznych ? :) > > Też. Mówię o śmierci i podatkach :-] Balcerowicz musi odejść, jednym słowem :) > > > > > nie zatrzymam cię > > > żadnym pocałunkiem > > ... lokomotywo SU-22 ciągnąca pociąg z Legionowa do > > Zegrza :(( > > trainofilia Prosiak... ot co.. Ano tak. Uwielbiam pociągi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Blurp Blurp IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 17.07.03, 00:49 > > Nie profan, a obserwator :) ...Chciałbyś. Obserwator jest bardziej bezstronny - a Tyś stronny. Uzurpator z Ciebie Prosiak ot co. Zaatakuję Cię niczym zwierz zaszczuty w kont :-] Pogryzę przyjaciół!! Spalę najpierw bizkich a potem siebie :-] Ale radocha!! :-] > > Nie chce mi się :))) Nie umiesz - ot co!! Uzurpator!!! :-] > > Też. Mówię o śmierci i podatkach :-] > Balcerowicz musi odejść, jednym słowem :) Dawno już...:-] Leppera na jego miejsca dać. Niech inny possie z koryta :- ] > > trainofilia Prosiak... ot co.. > Ano tak. Uwielbiam pociągi :) Ja też. Lubię ich zapach. i lubię lokomotywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... :-( IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 00:40 :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( (:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Natychmiast przestań beczeć. IP: *.chello.pl 16.07.03, 00:53 Do roboty ! Rohacz płaczliwy już czeka ! Jak spojrzysz w przepaść to nabierzesz dystansu ...Kozi Wierch też chce cię przetestować. Złoto jest dla zuchwałych, a kobiety dla bohaterów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Szczątki me spoczną.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:46 u stóp Płaczliwego - ten będzie dobrym powiernikiem mych członków... > Do roboty ! Rohacz płaczliwy już czeka ! Jak spojrzysz w > przepaść to nabierzesz dystansu ... To złapię za bary przepaść i ukocham ją w sobie do końca. >Kozi Wierch też chce > cię przetestować. Wiem. Jestem mu to winien. :( >Złoto jest dla zuchwałych, a kobiety > dla bohaterów. hm... Nie wszystko złoto co się świeci.. Nie każdy kobietą kto ma ... :-] w dowodzie żeńskie imie, nie każdemu bohaterowi nagroda dana, nie każdy mąż bohaterem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: :-( :) :) :) IP: *.acn.waw.pl 16.07.03, 11:22 Gdy zmęczy cię obcego miasta ulic szum Gdzie nie dla ciebie są wystawy na ulicach Nie możesz przebić się przez obojętny tłum Do metra zejdź, tam całkiem inne żądzą prawa. To dla banitów świetny azyl, uwierz mi Tu każdy między punktem wyjścia jest, a celem Więc razem z nimi zawieszony tutaj tkwisz W głębinach miasta - tam gdzie krzyżują się tunele. I zawsze szukaj na przecięciach ważnych tras Choć czasem myślisz, że nas nie ma - my jesteśmy I coraz więcej, coraz więcej będzie nas Rycerzy błędnych - poszukiwaczy chwili szczęścia. Twój kraj cię zawiódł i choć miałeś go już dość Jak ciężki bagaż dalej go za sobą wleczesz Więc śpiewaj o nim, może wrzuci jakiś grosz Przechodzień obcy... To Metro, Subway, czy U-Bahn Byle pod ziemią, underground Gdzie monotonny pociągów szmer na Fulton, Canal, Union Square. To Metro, Subway, czy U-Bahn Byle pod ziemią, underground To jak narkotyk na każdy ból White Chapel, Aldgate, Liverpool. A w górze tylko nazwy tych miejsc: Colombus Circle, Essex, Park Place Colombus... siostry Miklaszewskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: :-( :) :) :) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:52 ...lubię jeździć warszawskim U-bahnem. Lubię patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Okruchy miłości IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:20 Dawać, pożyczać, odprowadzać, spotykać, odwiedzać, pomagać, opiekować się, służyć, poświęcać swoje pieniądze, swój czas, siebie samego, nie dlatego, że ci oddadzą, zwrócą, odwiedzą, spotkają, pomogą, zaopiekują się, usłużą, podziękują, wynagrodzą, przydadzą się, poświęcą tobie swoje pieniądze, swój czas, siebie samych, nie dlatego, że tak trzeba, powinno się, że nie wolno inaczej, ale dla samej powinności, uczciwości, sprawiedliwości, prawdy, piękna, dobra. To jest prawdziwa miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... My Ptaki Przelotne IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:27 liście jesienne niespokojni żeglarze wieczni tułacze My szukający miejsca aby kotwicę zarzucić przystań zbudować gniazdo założyć Tęsknimy za domem gdzie by nas budziły ze snu wielkie wschody słońca gdzie by nam dzień gasiły wygwieżdżone noce gdzie by nas kołysał do snu szum drzew Dom - miejsce bezpieczne ciepłe w mroźne zimy chłodne w upalne lata w którym masz tych najukochańszych A przecież to co ma nam towarzyszyć na co dzień śnić się po nocach marzyć na jawie to Dom do którego dojdziemy w którym będziesz miał wszystkich których kochałeś i kochasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Potem Przyjdzie Cisza i.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 16.07.03, 17:34 ..chłód popiołu. Teraz jeszcze płoniesz. Wystrzelasz ogniem. Świecisz, trzaskasz fajerwerkami iskier. Czasem przycichasz, żeby znów błysnąć. Dajesz ciepło. Schodzą się do ciebie. Patrzą w cud twojej osobowości. Grzeją ręce.Często nie wiedzą, czy to miłość, czy namiętność, czy to odwaga, czy próżność, czy to dobroć, czy strach Ale ty musisz wiedzieć, co w tobie płonie. Odwaga czy próżność, miłość czy namiętność, dobroć czy strach? Bo wkrótce zgaśniesz. Wtedy On przyjdzie i zacznie przerzebywać popiół szukając co z ciebie zostało. [ten i poprzednie dwa wiersze pochodzą ze zbiorku wierszy ks. Malińskiego pt "Okruchy miłości" - wpadło mi w ręce przypadkiem - ładne.] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Potem Przyjdzie Cisza i.. IP: *.acn.waw.pl 16.07.03, 18:24 "TYLKO W MOICH SNACH" Kiedy domu zamykam drzwi Wstaje świt Znów wieczoru i nocy puls Zwalnia rytm By w ciemności nie przyszedł lęk - zwykły gość Kropla wina na bezsenność. Gdy odchodzi codzienny szum - myśli zgiełk Chwilę przed przymknięciem oczu i snem Wraca obraz ten sam i szept bez słów Pejzaż nut ze snów Ze snów. Tak, pamiętam słyszałam ten dźwięk Tak, zmieniłam się, wiem. Inne drogi wybieram od lat Tylko w snach Naprawdę wiem Tylko w moich snach Gdy gra tych kilka nut Cichy szept, poruszone wspomnienia przez wiatr Tamtych słów, tych dziwnych słów Kłamałeś - dobrze wiem, że ty Też kochałeś mnie Gdy wspominam tamte dni przez łzy widzę cię. To już zamknięte drzwi Dawnych lat, kiedy ktoś wspólny rytm nam grał Wspomnień ślad, tamtych dni Kiedy świat był mój - był nasz. Chcę znów powtórzyć ci Kilka nut, słowa dwa, tylko ja i ty Twoja twarz jak dawny film Wspomnienia tylko ślad przed snem Tak, zamknęłam cię Pod powieką, w kropli łzy, za szkłem Będziesz ty. Wiem, to tylko sen Nie budź mnie. siosty M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź..do S i AP Re: Potem Przyjdzie Cisza i.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:03 Lubisz spać? Jest coś niepokojącego w tych wierszach - poproszę o jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Polecam IP: *.chello.pl 25.07.03, 13:12 www.polskaludowa.com - m.in. sławne nagrania naszych przywódców www.swim-city.com/media.php3?cat=video - można poprawić technikę pływania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Polecam IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 10:29 DObry pomysł z tymi linkami, jak =znajdziesz jeszcze jakiś ciekawy link - ślij :-] P.S. Wpisz słowo "d _ _ a" w googlach i naciśnij szęśliwy traf :-] P.P.S. Karolcia powiedziała , ze chetnie pojechalaby z nami we wrzesniu na Rochacze - to dobra nowina czyz nie :-]? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... wiersz noblistki IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 10:35 Jaki rozkaz przekazuje nam na sztandarach rewolucji profil czwarty? - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty! Wzmocnić warty u wszystkich bram! Oto Partia - ludzkości wzrok. Oto Partia: siła ludów i sumienie. Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie. Jego Partia rozgarnia mrok. Niewzruszony drukarski znak drżenia ręki mej piszącej nie przekaże, nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże. A to słusznie. A to nawet lepiej tak :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on.taki wierszyk IP: *.acn.waw.pl 27.07.03, 09:51 kto odchodzi w białe noce temu lampka wschodu kij tobołek dwa sandały oraz brak powodów kto by wracał temu kamień milowy pod nogi zmartwychwstanie i zajętą mogiłę w pół drogi kto chce pływać na swej łodzi bez wioseł i masztów niech mu zwiędnie w żółtych zębach płatek róży wiatrów kto zaś hardy i osiągnie końca świata brzegi jak w potopie niech go skryją niegdysiejsze śniegi kto za drzwiami bywa skryty niech się nie narzuca co zobaczy to wyraźniej przez dziurkę od klucza jeśli narcyz niech się dowie kto najpierwszy w świecie zbił zwierciadło bo niezdrowo sobą się podniecił kto cwaniakiem pod spódnicą znajdzie czego szuka mak w popiele szczęście w kartach w pustej dłoni dukat kto naiwny niech mu sprytnie dziewki nadstawiają zardzewiały pas u cnoty i klucz jeśli mają kto zbyt cicho obok cudzych domów stawia kroki ten się z gniewnym trybunału musi spotkać wzrokiem kto się w myślach chełpi grzechem i to mu skutkuje niech się przed tym trybunałem z woli swej biczuje kto na sznurze będzie wolny jak ptak pod chmurami chociaż dotąd sam usuwał stołki pod nogami kto z szafotu poza ciała głowy pcha w trociny będzie winien choć nie jemu przypisane winy kto ma w geście wał zwycięstwa podobnie jak pomnik stanie w blasku i strażacka orkiestra niech trąbi kto zaś wielki ten pochówku dostąpi w atłasach słuszny jednak wzbudzi podziw w odległejszych czasach biednym głupiec pozostanie a bogatym złodziej kto skorzysta w obfitościach wytarza się co dzień kto człowiekiem temu krzyżyk i z anioła w bóstwo a kto święty niech kamieniem zmąci wody lustro A. Nowak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi to mnie szukasz nieznajomy... IP: *.ale-czat.com.pl 26.07.03, 05:42 Szkoda,że nie podałeś adresu e-mail...opisałabym siebie dokładniej.Ryzykujesz, że ktoś Ci mnie sprzątnie sprzed nosa. Wymagania wysokie, ale punkt po punkcie wpisuję się w nie. Mam tylko jedną wadę- ale Ty nie piszesz nic o tym, że nie mam jej mieć.Chyba, że w wyjaśnieniach dla moich szanownych przedmówczyń. Daruj- nie czytałam tego wszystkiego, są ciekawsze lektury. I jeszcze jedno- znam lepszą poezję niż ta Ks. Malińskiego (z całym szacunkiem).Pozdrawiam Cię Nieznajomy pozostając w oczekiwaniu na... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: to mnie szukasz nieznajomy...-możliwe IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 11:04 Witam z zainteresowanie :-] > Szkoda,że nie podałeś adresu e-mail...opisałabym siebie dokładniej. Przeciwnie - podałem :-] W moim pierwszym poście będącym tematem wątku stoi jak byk :-] Sprawdź :-) >Ryzykujesz, > że ktoś Ci mnie sprzątnie sprzed nosa. Jeśli jesteś mi pisana to nie sprzątnie - jestem zatem spokojny :-) Jeśli jesteś mi pisana to jestem wręcz tego pewien :-] Tak samo jak ja nie dam się sprzątnąć w takim przypadku nikomu innemu prócz Ciebie :-) > Wymagania wysokie, ale punkt po punkcie wpisuję się w nie. Mam tylko jedną wadę Jestem pod rosnącym wrażeniem. Jaka to wada? Napiszesz tu czy indyeidualnie? :- ) > - > ale Ty nie piszesz nic o tym, że nie mam jej mieć. :-) ... Owszem, nie piszę ,że nie powinnaś mieć dwóch czółków na głowie, płetw zamiast nóg oraz np. skrajnych poglądów :-] Moja lista postulatów - wierzaj - nie miałaby końca gdybym miał w niej wypisać listę tych wszystkich cech, których mieć nie powinnaś :-) Wyłuszczyłem kwestie istotne, nie wszystkie ale większość. W praniu wyjdzie jak jest na prawdę :-) >Chyba, że w wyjaśnieniach > dla moich szanownych przedmówczyń. Po części zapewne tak. Ale nie wprost. >Daruj- nie czytałam tego wszystkiego, są > ciekawsze lektury. Daruję i wierzę na słowo. :-) Jakie lektury lubisz tak a propos ?;-) I jeszcze jedno- znam lepszą poezję niż ta Ks. Malińskiego > (z całym szacunkiem). Przytocz - chętnie przeczytam :-) Pozdrawiam Cię Nieznajomy pozostając w oczekiwaniu na... :-) P.S. czarnedrzewo@wp.pl P.P.S. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym markiem tajemnicza nieznajoma :-) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi Re: to mnie szukasz nieznajomy...-możliwe IP: *.ale-czat.com.pl 26.07.03, 15:22 >Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym markiem tajemnicza nieznajoma :-) ? Dzisiaj jestem nocnym markiem jutro mogę być skowronkiem...Choć noc daje mi większe skupienie, wybieram JĄ by pracować,bo milknie wtedy all that jazz...a budzi się znowu rano...Duże miasto ponoć nie zasypia nigdy, sprawdziłam i nie mogę się z tym zgodzić.Uwielbiam nocne spacery i ...pisanie listów. Czasem nawet tak trywialna rzecz jak praca semestralna lepiej wypada gdy ją pisać nocą, a co dopiero listy... Nieznajomy, nie tak szybko zawrzemy znajomość jak mógłbyś tego oczekiwać... Odsłanianie tajemnicy należy dozować jak lekarstwo. Twoje skołatane zmysły znajdą ukojenie...z czasem. De profundis at te clamavi p.s nie ucz się łaciny ode mnie, bo nie jestem w tej dziedzinie autorytetem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Mróz w środku lata - konkurs IP: *.chello.pl 26.07.03, 16:29 Mrożą mą myśl wyobrażenia co do tej wady :) może to na przykład złośliwość, a może brak prawdomówności ( i w pewnym momencie będzie a ku-ku żartowałam :) ... oto ja, lepiej rozwiej szybko wątpliwości :) Ogłaszam konkurs na wadę, która mogłaby zrobić ze Sprawdzia wyschniętą marchewkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Mróz w środku lata - konkurs IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 22:38 > Mrożą mą myśl wyobrażenia co do tej wady :) może to na > przykład złośliwość, a może brak prawdomówności ( i w > pewnym momencie będzie a ku-ku żartowałam :) A Kysz Prosiak, płoszysz mi potencjalną wybrankę :-) !!!!! Gehst du zum Bad! :-) ... oto ja, > lepiej rozwiej szybko wątpliwości :) Gdzie Twój optymizm :-) ? ..Należy być optymistą - zaufać, czyż nie? :-] > > Ogłaszam konkurs na wadę, która mogłaby zrobić ze > Sprawdzia wyschniętą marchewkę Hm..No byłbym rozczarowany np. gdyby Koleżanka okazała się np. Kolegą :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Mróz w środku lata - konkurs 26.07.03, 22:44 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Ogłaszam konkurs na wadę, która mogłaby zrobić ze > > Sprawdzia wyschniętą marchewkę > > > Hm..No byłbym rozczarowany np. gdyby Koleżanka okazała się np. Kolegą :-) hahahaha - na przykład po półrocznej znajomości IRL ;D ... to mógłby być szok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Mróz w środku lata - konkurs IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:36 ego_alter napisał > hahahaha - na przykład po półrocznej znajomości IRL ;D ... to mógłby być szok.. > . Szok to mało - szok w trampkach. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Mróz w środku lata - konkurs 27.07.03, 01:16 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > hahahaha - na przykład po półrocznej znajomości IRL ;D ... to mógłby być > > szok... > > Szok to mało - szok w trampkach. :-) jeśli w samych, to już na pewno ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Mróz w środku lata - konkurs 2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 10:52 > > Szok to mało - szok w trampkach. :-) > > jeśli w samych, to już na pewno ;P Polecam artykuł o streakersach w "Polityce" - jajeczny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Steakersi 28.07.03, 12:19 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Polecam artykuł o streakersach w "Polityce" - jajeczny :-) > A może jakiś link? ;) przekopywanie się przez archiwum nie jest najlepszym pomysłem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Steakersi - (ZRYWAJĄC BOKI :-] ) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 13:25 > A może jakiś link? ;) przekopywanie się przez archiwum nie jest najlepszym > pomysłem... Fakt - oto link polecam :):):) wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=1259574&kat=9915 Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Steakersi - (ZRYWAJĄC BOKI :-] ) 28.07.03, 21:04 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > A może jakiś link? ;) przekopywanie się przez archiwum nie jest najlepszym > > pomysłem... > > > Fakt - oto link polecam :):):) > wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=1259574&kat=9915 a cały artykuł jest tu :) : polityka.onet.pl/162,1126758,1,0,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Steakersi - (ZRYWAJĄC BOKI :-] ) 28.07.03, 22:07 co wy tu widzicie smiesznego??? czasem nie rozumiem meskiego poczucia humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi Re: Mróz w środku lata - konkurs IP: *.ale-czat.com.pl 27.07.03, 18:04 Gość portalu: AP napisał(a): > Mrożą mą myśl wyobrażenia co do tej wady :) może to na > przykład złośliwość, a może brak prawdomówności ( i w > pewnym momencie będzie a ku-ku żartowałam :) ... oto ja, > lepiej rozwiej szybko wątpliwości :) > > Ogłaszam konkurs na wadę, która mogłaby zrobić ze > Sprawdzia wyschniętą marchewkę Mam nadzieję, że przydało Ci się nieco chłodu w taki upał? Marchewkę? brzmi ciekawie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Mróz w środku lata - konkurs IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 23:52 > Mam nadzieję, że przydało Ci się nieco chłodu w taki upał? Było gorąco nawet u Niego w mieszkaniu, na dworzu też nie lepiej.. Nie poczęstował mnie marchewką lecz Colą :-] > Marchewkę? brzmi ciekawie... A co powiesz na marchewkowe pole... zagrane na gitarze? :-] > Pozdrawiam <:-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Mróz w środku lata - konkurs 28.07.03, 13:10 Gość portalu: c'est moi napisał(a): > > Ogłaszam konkurs na wadę, która mogłaby zrobić ze > > Sprawdzia wyschniętą marchewkę > > Mam nadzieję, że przydało Ci się nieco chłodu w taki upał? > Marchewkę? brzmi ciekawie... Marchewka jest dobra na oczy... i potencję ;) > Pozdrawiam Również pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... quest ce toi? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 22:34 Witaj ponownie Nieznajoma :-) > Dzisiaj jestem nocnym markiem jutro mogę być skowronkiem... U mnie o to drugie dużo trudniej, na co mam świadków. Jednak już niebawem będę musiał przyzwyczaić się do chodzenia spać z kurami :-] Tatrzańskie szlaki nie wybaczyłyby mi bowiem nadmiernego barłożenia :-] Kto rano wstaje temu Bozia daje więcej czasu na pokonanie ambitnych tras :-) >Choć noc daje mi > większe skupienie, wybieram JĄ by pracować,bo milknie wtedy all that >jazz...a > budzi się znowu rano...Duże miasto ponoć nie zasypia nigdy, sprawdziłam i nie > mogę się z tym zgodzić. Zasypia ? :-) Tak..są takie warszawskie godziny, że nawet opryszków nie spotkasz :-] Ostatnio o takiej godzinie wracałem rowerem z wycieczki. Niestety nad sztuką niebudzenia rodziny muszę jeszcze popracować :-] >Uwielbiam nocne spacery i ...pisanie listów. :-) Nocne spacery uwielbiam i ja. Przejażdżki również. :-) :-) :-) A listy też. A co powiesz o pisaniu listów na nocnych spacerach? :-] >Czasem > nawet tak trywialna rzecz jak praca semestralna lepiej wypada gdy ją pisać > nocą, a co dopiero listy... :-) U mnie podobnie. To cieszy. :-) > Nieznajomy, nie tak szybko zawrzemy znajomość jak mógłbyś tego oczekiwać... :( :) Ale, ale, ale.. jam już niecierpliwy :-] !!!! Poznajmy się zanim wyjadę bo nie wiem czy wrócę, a tak to przynajmniej będę spadał w przepaść ze świadomością, że Cię spotkałem :-] Wiem, wiem: co ma wisieć nie utonie. Dobrze - najpierw będziemy się badać via forum, a potem ewentualnie zostaniesz moją żoną, będziesz miała ze mną gromadkę dzieci i będziemy żyć długo i szczęśliwie :-] Będziemy szczęśliwymi staruszkami i razem umrzemy, a kiedyś spotkamy się w Niebie by być ze sobą już po wsze czasy :-} Ha!! Czyż nie piękna wizja? :-] > Odsłanianie tajemnicy należy dozować jak lekarstwo. Twoje skołatane zmysły > znajdą ukojenie...z czasem. Oh, cierpliwość nie jest moim atutem - wie to prawie każda niedosmażona jajecznica, którą przyżądzam :-] > De profundis at te clamavi :):):):):):):-) Omnis amans amens > p.s nie ucz się łaciny ode mnie, bo nie jestem w tej dziedzinie autorytetem:) I tak jesteś lepsza ode mnie. Nauczymy się razem. Może. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: to mnie szukasz nieznajomy...-możliwe IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 14:22 A zatem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... TWOJE TEGOROCZNE CELE IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 11:44 Ponieważ przyzwyczaiłem się mierzyć swoje lata w systemie uczelnianym czyli od października do lipca wakacje są dla mnie czasem gdy dokonuję podsumowania tego co udało mi się i nie udało zrobić w minionym roku. Są również czasem deklaracji oraz zarysowania celów i priorytetów na rok następny. Sformułowanie celów ułatwia mi funkjonowanie oraz działanie zorientowane na cel. Rozwój bowiem jest jednym z filarów mej filozofii życiowej. A Ty, dogi Internauto, Internautka? Jak realizujesz swoje cele? Czy masz podobną metodę? Czy jest skuteczna? Jakie masz plany na najbliższy rok? Co chcesz osiągnąć? Czego się nauczyć? Proponuję by ten podwątek stał się miejscem, w którym każdy chętny wypiszę listę celów, które będzie chciał zrealizować w ciągu najbliższych 12 miesięcy :-) To jazaczynam. 1) praca magisterska - napisać, obronić, zastanowić się co dalej. 2) praca zawodowa - skończyć z chałturami i obiboctwem zleceniowym znaleźć etat. 3) wyfrunąć z gniazda, a przynajmniej mieć taką możliwość. 4) angielski - CAE, niemiecki jakiś egzamin państwowy, najprostrzy. 5) opanować podstawy łaciny we własnym zakresie :-) 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. 7) górnolotnie: Zdobyć Rochacze, Rysy, zaatakować Orlą Perć od drugiej strony ,sfinansować siostrze egzamin, tacie basen. 8) może wrócić do karate :-] 9) zagrać dobrze Marsz Turecki i Sonatę. 10) ******** *** 11) ? 12) ?? Na razie wystarczy - jeśli zrealizuję choćby połowę postulatów będzie dobrze :- ) Kolej na Ciebie drogi Forumowiczu. Tylko proszę, bez licytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE 26.07.03, 16:06 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Są również czasem deklaracji To brzmi dwuznacznie... przynajmniej dla nas powinno - czas deklaracji to czerwiec :))) > oraz zarysowania celów i priorytetów na rok > następny. Sformułowanie celów ułatwia mi funkjonowanie oraz działanie > zorientowane na cel. Rozwój bowiem jest jednym z filarów mej filozofii > życiowej. A Ty, dogi Internauto, Internautka? > Jak realizujesz swoje cele? checkpoints (milestones)... zwłaszcza te długoterminowe... a i to nie zawsze... ;) > Czy masz podobną metodę? nie - często idę "na żywioł", improwizuję... a dopiero w zbliżającej się sytuacji krytycznej tworzę listę z priorytetami... > Czy jest skuteczna? oczywiście - inaczej musiałbym ją zmienić > Jakie masz plany na najbliższy rok? > Co chcesz osiągnąć? > Czego się nauczyć? o tym za chwilę :) > To jazaczynam. A ja się dołączę... > > 1) praca magisterska - napisać, obronić, zastanowić się co dalej. napisać i obronić - co dalej to już mam sprecyzowane... > 2) praca zawodowa - skończyć z chałturami i obiboctwem zleceniowym znaleźć > etat. heh :) - oczywiście... choć zastanawiam się nad jeszcze jedną możliwością... ale o tym na razie ciiiiiszaaaaaa... :D > 3) wyfrunąć z gniazda, a przynajmniej mieć taką możliwość. Nowy adres - most Poniatowskiego, przęsło drugie czwarty karton na lewo ;)... Ale prawda - czasem taka możliwość pojawia się w krótkim czasie po spełnieniu punktu 2... przy odrobinie szczęścia... > 4) angielski - CAE, niemiecki jakiś egzamin państwowy, najprostrzy. hmm... od razu CAE?... ja na razie muszę utrwalić te wiadomości, które posiadam... a oprócz tego może rosyjski (uważam, że ten jęsyk ma w niedługim czasie przyszłość...), albo włoski... > 5) opanować podstawy łaciny we własnym zakresie :-) Ja myślałem nad jakimś zupełnie martwym językiem (ot tak - dla rozruszania szarych komórek)... np. aramejski (jestem ciekawy ile "kwiatków" nasadzili tłumacze NT)... obawiam się jednak, że w tej kwestii to na myśleniu się zakończy... > 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. taką listę to można budować baaardzo długo... :))) i pewnie jeszcze parę punktów by się znalazło... może później uzupełnię listę :D > Kolej na Ciebie drogi Forumowiczu. Tylko proszę, bez licytacji. hmm??? a już miałem przebić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-do altera IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 22:59 > > Są również czasem deklaracji > > To brzmi dwuznacznie... przynajmniej dla nas powinno - czas deklaracji to > czerwiec :))) Na tym polega właśnie urok dwuznaczności.Celowa reglamentacja znaczeń odpowiednim adbiorcom :-)Alterku :-) ...A propos - co z Twoją deklaracją? Moja jest pusta !!!! :)A Twoja? :-) > checkpoints (milestones)... zwłaszcza te długoterminowe... a i to nie > zawsze... ;) :-] > nie - często idę "na żywioł", improwizuję... a dopiero w zbliżającej się > sytuacji krytycznej tworzę listę z priorytetami... > > > Czy jest skuteczna? > > oczywiście - inaczej musiałbym ją zmienić Świetnie :-) :-) Czy jednak improwizacja pozwala Ci zmierzać w jakimś konkretnym kierunku?? Czy nie ma tu zagrożenia dryfu? :-] > o tym za chwilę :) > > > To jazaczynam. > > A ja się dołączę... > > 1) praca magisterska - napisać, obronić, zastanowić się co dalej. > > napisać i obronić - co dalej to już mam sprecyzowane... :-) Co takiego - chętnie poczytam :-) > > 2) praca zawodowa - skończyć z chałturami i obiboctwem zleceniowym znaleźć > > > etat. > > heh :) - oczywiście... choć zastanawiam się nad jeszcze jedną możliwością... > ale o tym na razie ciiiiiszaaaaaa... :D Własna działalność gospodarcza. Nie ma się co chować. To tylko dywagacje - więc śmiało :-] Jednak 750zł miesięcznie ZUS skutecznie zniechęca :( Chyba, żeby pracować gdzieś na etat i wówczas ZUS jest z głowy. Pozostaje "JEDYNIE" wpaść na dobry pomysł i znaleźć klientów :] > > 3) wyfrunąć z gniazda, a przynajmniej mieć taką możliwość. > > Nowy adres - most Poniatowskiego, przęsło drugie czwarty karton na lewo ;)... :-] Dziś jechałem Siekierkowskim - na nocleg zdecydowanie lepszy - bardziej przestronny, okolica piękna. W pobliżu ścieżka rowerowa :-) > Ale prawda - czasem taka możliwość pojawia się w krótkim czasie po spełnieniu > punktu 2... przy odrobinie szczęścia... Owszem. > > 4) angielski - CAE, niemiecki jakiś egzamin państwowy, najprostrzy. > > hmm... od razu CAE?... ja na razie muszę utrwalić te wiadomości, które > posiadam... a oprócz tego może rosyjski (uważam, że ten jęsyk ma w niedługim > czasie przyszłość...), albo włoski... Wow.... I'm impressed ! :-) Ale nie wiem czemu odnoszę wrażenie, że jednak się licytujesz Alterku. To nie konkurs. Tu nie ma wygranych i przegranych ani lepszych lub gorszych :-) > > 5) opanować podstawy łaciny we własnym zakresie :-) > > Ja myślałem nad jakimś zupełnie martwym językiem (ot tak - dla rozruszania > szarych komórek)... np. aramejski (jestem ciekawy ile "kwiatków" nasadzili > tłumacze NT)... Matko, to kolejny potencjalny kandydat na Ciebie odchodzi w niebyt.. Pozostaje jedynie jeden osobnik :-] Dziś wyślę mu bezpośrednie zapytanie - ciekawe czy trafię Cię statku :-] obawiam się jednak, że w tej kwestii to na myśleniu się > zakończy... > > > 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. > > taką listę to można budować baaardzo długo... :))) Jasne :-) Ale chodzi, o rzeczy osiągalne :-) > > i pewnie jeszcze parę punktów by się znalazło... może później uzupełnię listę : Chętnie poczytam.. No, no..aramejski.. TO by było na prawdę coś !! > > > Kolej na Ciebie drogi Forumowiczu. Tylko proszę, bez licytacji. > > hmm??? a już miałem przebić ;) ;-) Przebiłeś. No to ja wołam: "Kontra!" :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od altera do S 26.07.03, 23:37 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > A propos - co z Twoją deklaracją? Moja jest pusta !!!! :) A nie powinna być... zapomniałeś o EPDM? > A Twoja? :-) Nie jest pusta (w przypadku wątpliwości patrz wyżej :) ) > > > nie - często idę "na żywioł", improwizuję... a dopiero w zbliżającej się > > sytuacji krytycznej tworzę listę z priorytetami... > > > > > Czy jest skuteczna? > > > > oczywiście - inaczej musiałbym ją zmienić > > Świetnie :-) :-) Czy jednak improwizacja pozwala Ci zmierzać w jakimś > konkretnym kierunku?? Czy nie ma tu zagrożenia dryfu? :-] Nie napisałem, że dryfuję... trzymam ogólny kierunek, ale nie tworzę rozbudowanych planów... Bardzo często decyzje podejmuję szybko (bo wymaga tego sytuacja)... Plan to tylko wspomniane wcześniej checkpoints... > > > 1) praca magisterska - napisać, obronić, zastanowić się co dalej. > > > > napisać i obronić - co dalej to już mam sprecyzowane... > > :-) Co takiego - chętnie poczytam :-) Jeśli do tego czasu nie znajdę czegoś ciekawego w kraju to uciekam (kierunek geograficzny obojętny - dlatego rosyjski lub włoski)... Po kilku latach powrót (może po 3, a może po 8 - nie wiem... ale wiem, że powrót byłby)... > > > > 2) praca zawodowa - skończyć z chałturami i obiboctwem zleceniowym > > > znaleźć etat. > > > > heh :) - oczywiście... choć zastanawiam się nad jeszcze jedną możliwością. > .. ale o tym na razie ciiiiiszaaaaaa... :D > > Własna działalność gospodarcza. Nie ma się co chować. To tylko dywagacje - > więc śmiało :-] Jednak 750zł miesięcznie ZUS skutecznie zniechęca :( Chyba, > żeby pracować gdzieś na etat i wówczas ZUS jest z głowy. Pozostaje "JEDYNIE" > wpaść na dobry pomysł i znaleźć klientów :] Nie DG... no, może nie do końca :) ... jest jeszcze jeden (na razie w Polsce mało znany i niedoceniany) sposób współpracy pracownik-pracodawca... Ale jest dość rozpowszechniony w innych krajach (a na pewno w naszej branży)... > > > > 3) wyfrunąć z gniazda, a przynajmniej mieć taką możliwość. > > > > Nowy adres - most Poniatowskiego, przęsło drugie czwarty karton na lewo ;) > > :-] Dziś jechałem Siekierkowskim - na nocleg zdecydowanie lepszy - bardziej > przestronny, okolica piękna. W pobliżu ścieżka rowerowa :-) Jeszcze nim nie jechałem... poczekam aż dociągną do Marsa (bo chyba gdzieś tam ma się kończyć) - wtedy będzie dla mnie przynajmniej częściowym udogodnieniem... > > > 4) angielski - CAE, niemiecki jakiś egzamin państwowy, najprostrzy. > > > > hmm... od razu CAE?... ja na razie muszę utrwalić te wiadomości, które > > posiadam... a oprócz tego może rosyjski (uważam, że ten jęsyk ma w > > niedługim czasie przyszłość...), albo włoski... > > Wow.... I'm impressed ! :-) Ale nie wiem czemu odnoszę wrażenie, że jednak > się licytujesz Alterku. Nie licytuję - nad rosyjskim zastanawiam się od jakiegoś roku (do tej pory nie miałem czasu)... Poczytać Dostojewskiego albo Puszkina w orginale - to musi wtedy smakować zupełnie inaczej (podobnie jak LotR w angielskim)... Co do włoskiego - to dawno temu oczarowała mnie tym językiem pewna osoba... i też nie miałem czasu (ani funduszy) aby to zainteresowanie pogłębić... > To nie konkurs. Tu nie ma wygranych i przegranych ani > lepszych lub gorszych :-) Wiem - tym bardziej, że jestem anonimowy... przynajmniej tu... > > > 5) opanować podstawy łaciny we własnym zakresie :-) > > > > Ja myślałem nad jakimś zupełnie martwym językiem (ot tak - dla rozruszania > > szarych komórek)... np. aramejski (jestem ciekawy ile "kwiatków" nasadzili > > tłumacze NT)... > > Matko, to kolejny potencjalny kandydat na Ciebie odchodzi w niebyt.. > Pozostaje jedynie jeden osobnik :-] Dziś wyślę mu bezpośrednie zapytanie - > ciekawe czy trafię Cię statku :-] No nie wiem... na razie nic nie dostałem :) ... Btw. czy wiesz skąd się wziął wielbłąd w przypowieści o bogaczu i uchu igielnym? ;) > > > 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. > > > > taką listę to można budować baaardzo długo... :))) > > Jasne :-) Ale chodzi, o rzeczy osiągalne :-) Ale ja właśnie o takich mówiłem :) ... Jeśli masz jakąś kwotę to możesz ją rozdysponować na wiele sposobów - w ten sposób lista rzeczy potencjalnie osiągalnych znacznie się rozszerza (tyle, że nie sąone osiągalne równocześnie)... > > i pewnie jeszcze parę punktów by się znalazło... może później uzupełnię > > listę : > > Chętnie poczytam.. No, no..aramejski.. TO by było na prawdę coś !! hmm... ale może być problem ze zdobyciem materiałów do nauki... ;) > > > Kolej na Ciebie drogi Forumowiczu. Tylko proszę, bez licytacji. > > > > hmm??? a już miałem przebić ;) > > ;-) Przebiłeś. No to ja wołam: "Kontra!" :-] Rekontra (czy jakoś tak... ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od a do a 26.07.03, 23:49 ego_alter napisał: > Jeśli do tego czasu nie znajdę czegoś ciekawego w kraju to uciekam (kierunek > geograficzny obojętny - dlatego rosyjski lub włoski)... Po kilku latach powrót > (może po 3, a może po 8 - nie wiem... ale wiem, że powrót byłby)... no widzisz-wszystko sie wyjasnia, nie poznamy sie nigdy, i po co sie bylo ze mna przekomarzac? Co do > włoskiego - to dawno temu oczarowała mnie tym językiem pewna osoba... i też nie > > miałem czasu (ani funduszy) aby to zainteresowanie pogłębić... ja sie ucze, a raczej uczylam, mialam przerwe ale mam zamiar powrocic od wrzesnia Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od a do a 27.07.03, 00:24 aniesa napisała: > > Jeśli do tego czasu nie znajdę czegoś ciekawego w kraju to uciekam > > (kierunek geograficzny obojętny - dlatego rosyjski lub włoski)... Po kilku > > latach powrót (może po 3, a może po 8 - nie wiem... ale wiem, że powrót > > byłby)... > > no widzisz-wszystko sie wyjasnia, nie poznamy sie nigdy, i po co sie bylo ze > mna przekomarzac? Tego nie powiedziałbym - mam zamiar pobyć w kraju jeszcze co najmniej 9 miesięcy... a poza tym - nie pojechałabyś ze mną? ;) Zresztą - gdybym stwierdził, że "Ty i tylko Ty" to wyjazd mógłby nawet nie dojść do skutku (kwestia ustawienia priorytetów - każdy ma swoją hierarchię... jedni stawiają wyżej rodzinę a inni pracę zawodową)... A przekomarzać się zawsze warto :P > > > Co do włoskiego - to dawno temu oczarowała mnie tym językiem pewna osoba... > > i też nie miałem czasu (ani funduszy) aby to zainteresowanie pogłębić... > > ja sie ucze, a raczej uczylam, mialam przerwe ale mam zamiar powrocic od > wrzesnia zgodzisz się ze mną, że to piękny język?... bardzo melodyjny... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od a do a 27.07.03, 00:42 ego_alter napisał: > > > no widzisz-wszystko sie wyjasnia, nie poznamy sie nigdy, i po co sie bylo > ze > > mna przekomarzac? > > Tego nie powiedziałbym - mam zamiar pobyć w kraju jeszcze co najmniej 9 > miesięcy... 9 mcy to bardzo niebezpieczny okres czasu:) a poza tym - nie pojechałabyś ze mną? ;) tiaaaa...jasssne juz sie zaczynam pakowac Zresztą - gdybym > stwierdził, że "Ty i tylko Ty" no prosze do czego dochodzimy. to absolutnie niemozliwe, takie rzeczy sie nie zdarzaja > zgodzisz się ze mną, że to piękny język?... bardzo melodyjny... zgodze Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od a do a 27.07.03, 01:23 aniesa napisała: > > Tego nie powiedziałbym - mam zamiar pobyć w kraju jeszcze co najmniej 9 > > miesięcy... > > 9 mcy to bardzo niebezpieczny okres czasu:) wiem :))) ... ale myślę, że taki okres czasu może być bardzo piękny :) > > > a poza tym - nie pojechałabyś ze mną? ;) > > tiaaaa...jasssne juz sie zaczynam pakowac spokojnie... masz jeszcze troszkę czasu ;) ... masz odpowiednią ilość walizek? ;D > > > Zresztą - gdybym stwierdził, że "Ty i tylko Ty" > > no prosze do czego dochodzimy. to absolutnie niemozliwe, takie rzeczy sie nie > zdarzaja no wiesz... nie powiem sakramentalnego "tak" dopóki nie będę tego pewien... nie wierzysz w to, że można spotkać kogoś, kto przesłoni cały świat?... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od a do a 27.07.03, 01:37 ego_alter napisał: > > 9 mcy to bardzo niebezpieczny okres czasu:) > > wiem :))) ... ale myślę, że taki okres czasu może być bardzo piękny :) we wlasciwym czasie - oczywiscie > spokojnie... masz jeszcze troszkę czasu ;) ... masz odpowiednią ilość > walizek? ;D jakby ci to dokupie > no wiesz... nie powiem sakramentalnego "tak" dopóki nie będę tego pewien... nie > > wierzysz w to, że można spotkać kogoś, kto przesłoni cały świat?... wierze, ale przez net?... eee....... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od a do a 27.07.03, 01:43 aniesa napisała: > > > 9 mcy to bardzo niebezpieczny okres czasu:) > > > > wiem :))) ... ale myślę, że taki okres czasu może być bardzo piękny :) > > we wlasciwym czasie - oczywiscie oczywiście - ale właściwy czas czasem może się na początku wydawać niewłaściwy ;) > > > spokojnie... masz jeszcze troszkę czasu ;) ... masz odpowiednią ilość > > walizek? ;D > > jakby ci to dokupie mogę pomóc w wyborze ;) > > no wiesz... nie powiem sakramentalnego "tak" dopóki nie będę tego pewien.. > > . nie wierzysz w to, że można spotkać kogoś, kto przesłoni cały świat?... > > wierze, ale przez net?... eee....... hmmm.... ludzie poznają się w najbardziej absurdalnych miejscach i sytuacjach i zostają potem ze sobą szczęśliwi przez całe życie... net chyba nie jest najgorszym miejscem?... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa od a do a 27.07.03, 16:14 ego_alter napisał: > > > > 9 mcy to bardzo niebezpieczny okres czasu:) > > > > > > wiem :))) ... ale myślę, że taki okres czasu może być bardzo piękny : > ) > > > > we wlasciwym czasie - oczywiscie > > oczywiście - ale właściwy czas czasem może się na początku wydawać > niewłaściwy ;) w kazdym badz razie nie przewiduje przez najblizsze pare lat:) > > > spokojnie... masz jeszcze troszkę czasu ;) ... masz odpowiednią ilość > > > > walizek? ;D > > > > jakby ci to dokupie > > mogę pomóc w wyborze ;) poradze sobie > > . nie wierzysz w to, że można spotkać kogoś, kto przesłoni cały świat > ?... > > > > wierze, ale przez net?... eee....... > > hmmm.... ludzie poznają się w najbardziej absurdalnych miejscach i sytuacjach i > > zostają potem ze sobą szczęśliwi przez całe życie... net chyba nie jest > najgorszym miejscem?... :) malo prawdopodobne odnalezc sie w ten spoosob Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: od a do a 28.07.03, 12:49 aniesa napisała: > > > > > 9 mcy to bardzo niebezpieczny okres czasu:) > > > > > > > > wiem :))) ... ale myślę, że taki okres czasu może być bardzo > > > > piękny :) > > > > > > we wlasciwym czasie - oczywiscie > > > > oczywiście - ale właściwy czas czasem może się na początku wydawać > > niewłaściwy ;) > > w kazdym badz razie nie przewiduje przez najblizsze pare lat:) oj... myślę, że mogłabyś sama wymienić kilka osób, które też "nie przewidywały"... moja siostra nie przewidywała ślubu przed zakończeniem studiów... a teraz przewiduje (i to nie z musu)... > > > jakby ci to dokupie > > > > mogę pomóc w wyborze ;) > > poradze sobie jak sobie życzysz... :) > > zostają potem ze sobą szczęśliwi przez całe życie... net chyba nie jest > > najgorszym miejscem?... :) > > malo prawdopodobne odnalezc sie w ten spoosob sugerujesz, że w necie odsetek ludzi wartościowych jest niższy niższy niż w RR? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: od a do a 28.07.03, 13:11 ego_alter napisał: > > w kazdym badz razie nie przewiduje przez najblizsze pare lat:) > > oj... myślę, że mogłabyś sama wymienić kilka osób, które też "nie > przewidywały"... moja siostra nie przewidywała ślubu przed zakończeniem > studiów... a teraz przewiduje (i to nie z musu)... istnieje cos takiego jak antykoncepcja > > > > zostają potem ze sobą szczęśliwi przez całe życie... net chyba nie je > st > > > najgorszym miejscem?... :) > > > > malo prawdopodobne odnalezc sie w ten spoosob > > sugerujesz, że w necie odsetek ludzi wartościowych jest niższy niższy niż w RR? sugeruje ze prawdopodobienstwo znalezienia sie jest duzo mniejsze niz w realu Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: od a do a 28.07.03, 14:37 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > w kazdym badz razie nie przewiduje przez najblizsze pare lat:) > > > > oj... myślę, że mogłabyś sama wymienić kilka osób, które też "nie > > przewidywały"... moja siostra nie przewidywała ślubu przed zakończeniem > > studiów... a teraz przewiduje (i to nie z musu)... > > istnieje cos takiego jak antykoncepcja antykoncepcja, NPR (czy jakoś tak)... - ale to wszystko obarczone jest jakimś ryzykiem błędu... jak już pisałem nie została przymuszona przez sytuację... > > > > > > > zostają potem ze sobą szczęśliwi przez całe życie... net chyba n > ie je > > st > > > > najgorszym miejscem?... :) > > > > > > malo prawdopodobne odnalezc sie w ten spoosob > > > > sugerujesz, że w necie odsetek ludzi wartościowych jest niższy niższy niż > w > RR? > > sugeruje ze prawdopodobienstwo znalezienia sie jest duzo mniejsze niz w realu Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: od a do a 28.07.03, 14:38 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > w kazdym badz razie nie przewiduje przez najblizsze pare lat:) > > > > oj... myślę, że mogłabyś sama wymienić kilka osób, które też "nie > > przewidywały"... moja siostra nie przewidywała ślubu przed zakończeniem > > studiów... a teraz przewiduje (i to nie z musu)... > > istnieje cos takiego jak antykoncepcja antykoncepcja, NPR (czy jakoś tak)... - ale to wszystko obarczone jest jakimś ryzykiem błędu... jak już pisałem nie została przymuszona przez sytuację... > > > malo prawdopodobne odnalezc sie w ten spoosob > > > > sugerujesz, że w necie odsetek ludzi wartościowych jest niższy niższy niż > > w RR? > > sugeruje ze prawdopodobienstwo znalezienia sie jest duzo mniejsze niz w realu hmm... czyli odsetek osób nieodpowiednich jest wyższy w necie niż w realu... wyciągam złe wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: od a do a 2 28.07.03, 14:45 ego_alter napisał: > > istnieje cos takiego jak antykoncepcja > > antykoncepcja, NPR (czy jakoś tak)... - ale to wszystko obarczone jest jakimś > ryzykiem błędu... NPR to dla mnie nie antykoncepcja a ideologiczno-konserwatywne podejscie Kosciola, do bani sa srodki dajace 98% pewnosci, to baaardzo duzo > jak już pisałem nie została przymuszona przez sytuację... nie pisze o niej > > sugeruje ze prawdopodobienstwo znalezienia sie jest duzo mniejsze niz w re > alu > > hmm... czyli odsetek osób nieodpowiednich jest wyższy w necie niż w realu... > wyciągam złe wnioski? zle, ja mowie o atrybucji sytuacyjnej, a Ty o osobowosciowej Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Od a do a - AK 28.07.03, 15:39 aniesa napisała: > > > istnieje cos takiego jak antykoncepcja > > > > antykoncepcja, NPR (czy jakoś tak)... - ale to wszystko obarczone jest > > jakimś ryzykiem błędu... > > NPR to dla mnie nie antykoncepcja a ideologiczno-konserwatywne podejscie > Kosciola, do bani no to powiedz mi Słoneczko jakie NPR znasz... wiele osób, które o tym mówią potrafi wymienić (bez użycia wyszukiwarki) 1-2, które na dodatek NPR nie są albo nie są poprzez Kościół (ze swoim ideologiczno-konserwatywnym) podejściem propagowane... ... a czy wiesz, że stanowisko Kościoła w tej materii nie jest ostateczne (otwarta jest droga do zmian) ... Papieska Rada d/s Rodziny (czy też podobnie nazywający się organ) doradzał Pawłowi VI (ale tu mogę się już mylić - co do imienia papieża) uznanie środków AK (ale nie WP)... i w ograniczonym zakresie są one uznawane... > sa srodki dajace 98% pewnosci, to baaardzo duzo o ile stosują je ludzie zgodnie z zaleceniem... swego czasu czytałem pewne dyskusje na sieci dotyczące seksu i antykoncepcji... i notorycznie przewijali się tam ludzie, którzy mieli problemy w tej kwestii... co się okazywało? - nie przeczytali ulotki dołączonej do środków AK (niewłaściwie stosowali i wpadli); - przeczytali, ale nie zrozumieli o co chodziło; - nie stosowali regularnie (i dziwili się, że wpadli); itd... środki może i są skuteczne... ludzie znacznie rzadziej (choć faktycznie NPR wymagają samodyscypliny) > > > sugeruje ze prawdopodobienstwo znalezienia sie jest duzo mniejsze niz > > > w realu > > > > hmm... czyli odsetek osób nieodpowiednich jest wyższy w necie niż w realu. > > > > wyciągam złe wnioski? > > zle, ja mowie o atrybucji sytuacyjnej, a Ty o osobowosciowej może objaśnisz mi to troszkę dokładniej - ja nie widzę tam błędu... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 2 28.07.03, 16:02 ego_alter napisał: > > NPR to dla mnie nie antykoncepcja a ideologiczno-konserwatywne podejscie > > Kosciola, do bani > > no to powiedz mi Słoneczko jakie NPR znasz... wiele osób, które o tym mówią > potrafi wymienić (bez użycia wyszukiwarki) 1-2, które na dodatek NPR nie są > albo nie są poprzez Kościół (ze swoim ideologiczno-konserwatywnym) podejściem > propagowane... poranne mierzenie temperaturki na 1 miejscu. jestes twardym zwolennikiem wszystkich dogmat Kosicola? > ... a czy wiesz, że stanowisko Kościoła w tej materii nie jest ostateczne > (otwarta jest droga do zmian) ... Papieska Rada d/s Rodziny (czy też podobnie > nazywający się organ) doradzał Pawłowi VI (ale tu mogę się już mylić - co do > imienia papieża) uznanie środków AK (ale nie WP)... i w ograniczonym zakresie > są one uznawane... nie wiem. jakbys uzywal mniej skrotow to moze bym wiedziala. AK to antykoncepcja? WP to wczesnoporonne? jesli tak to niedawno wypowiadal sie tych ostatnich srodkach lekarz-bardzo rozsadnie zreszta. m.in. mowila ze nazwa srodek wczesnoporonny jest bledna, bo to dziala nie na tej zasadzie > > sa srodki dajace 98% pewnosci, to baaardzo duzo > > o ile stosują je ludzie zgodnie z zaleceniem... wszystko wymaga dyscypliny swego czasu czytałem pewne > dyskusje na sieci dotyczące seksu i antykoncepcji... i notorycznie przewijali > się tam ludzie, którzy mieli problemy w tej kwestii... co się okazywało? > - nie przeczytali ulotki dołączonej do środków AK (niewłaściwie stosowali i > wpadli); a co stosowali? ja mowie o pigulkach. jak ktos ma problemy z zapamietaniem to sa specjalne serwisy firm farmaceutycznych-przesylaja codziennie o stalej porze smsa z przypomnieniem > - przeczytali, ale nie zrozumieli o co chodziło; lekarz wytlumaczy > > > hmm... czyli odsetek osób nieodpowiednich jest wyższy w necie niż w r > ealu. > > > > > > wyciągam złe wnioski? > > > > zle, ja mowie o atrybucji sytuacyjnej, a Ty o osobowosciowej > > może objaśnisz mi to troszkę dokładniej - ja nie widzę tam błędu... Ty uwazasz, ze ja mowie, ze w necie sa mniej wartosciowi/nieodpowiedni ludzie - atrybucja osobowosciowa. mo chodzi o to ze net nie stwarza takich warunkow jak zycie, milosci netowe trafiaja sie duzo rzadziej- a. sytuacyjna Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 2 28.07.03, 16:38 aniesa napisała: > > > NPR to dla mnie nie antykoncepcja a ideologiczno-konserwatywne > > > podejscie Kosciola, do bani > > > > no to powiedz mi Słoneczko jakie NPR znasz... wiele osób, które o tym > > mówią potrafi wymienić (bez użycia wyszukiwarki) 1-2, które na dodatek NPR > > nie są albo nie są poprzez Kościół (ze swoim ideologiczno-konserwatywnym) > > podejściem propagowane... > > poranne mierzenie temperaturki na 1 miejscu. jestes twardym zwolennikiem > wszystkich dogmat Kosicola? tylko tyle? to nawet nie jest metoda, a pomiar... ale ok. uznajmy... > > > ... a czy wiesz, że stanowisko Kościoła w tej materii nie jest ostateczne > > (otwarta jest droga do zmian) ... Papieska Rada d/s Rodziny (czy też > > podobnie nazywający się organ) doradzał Pawłowi VI (ale tu mogę się już > > mylić - co do imienia papieża) uznanie środków AK (ale nie WP)... i w > > ograniczonym zakresie są one uznawane... > > nie wiem. jakbys uzywal mniej skrotow to moze bym wiedziala. przeprasza, mam skłonności do używania skrótów ;) > AK to antykoncepcja? WP to wczesnoporonne? dokładnie... > jesli tak to niedawno wypowiadal sie tych > ostatnich srodkach lekarz-bardzo rozsadnie zreszta. m.in. mowila ze nazwa > srodek wczesnoporonny jest bledna, bo to dziala nie na tej zasadzie no więc zostawmy nazwę i podzielmy ze względy na działanie: - zapobiegające zapłodnieniu komórki (sposób dowolny); - zapobiegające zagnieżdżeniu zapłkodnionej k-ki w macicy mam nadzieję, że teraz lepiej ;) > > > sa srodki dajace 98% pewnosci, to baaardzo duzo > > > > o ile stosują je ludzie zgodnie z zaleceniem... > > wszystko wymaga dyscypliny errare humanum est > > swego czasu czytałem pewne dyskusje na sieci dotyczące seksu i > > antykoncepcji... i notorycznie przewijali się tam ludzie, którzy mieli > > problemy w tej kwestii... co się okazywało? > > - nie przeczytali ulotki dołączonej do środków AK (niewłaściwie stosowali > > i wpadli); > > a co stosowali? ja mowie o pigulkach. ja również (są takie co działają od pierwszej, i takie co dopiero po pierwszym opakowaniu - jeśli chcesz nazw, to będę musiał poszukać...) > jak ktos ma problemy z zapamietaniem to sa specjalne serwisy firm > farmaceutycznych-przesylaja codziennie o stalej porze > smsa z przypomnieniem nie wiedziałem o tym... ("weź pigułkę, weź pigułkę" ;D )... > > > - przeczytali, ale nie zrozumieli o co chodziło; > > lekarz wytlumaczy często lekarz nie robi nawet niezbędnych badań przed przepisaniem specyfiku (i znów pamięć może mnie omylić - próba wątrobowa i coś jeszcze) > > > > wyciągam złe wnioski? > > > > > > zle, ja mowie o atrybucji sytuacyjnej, a Ty o osobowosciowej > > > > może objaśnisz mi to troszkę dokładniej - ja nie widzę tam błędu... > > Ty uwazasz, ze ja mowie, ze w necie sa mniej wartosciowi/nieodpowiedni > ludzie - > > atrybucja osobowosciowa. > mo chodzi o to ze net nie stwarza takich warunkow jak zycie, milosci netowe > trafiaja sie duzo rzadziej- a. sytuacyjna ale nie są niemożliwe :) i całe szczęście... net może służyć do spotkania, znajomość trzeba rozwijać w realu... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 3 28.07.03, 17:05 ego_alter napisał: > > poranne mierzenie temperaturki na 1 miejscu. jestes twardym zwolennikiem > > wszystkich dogmat Kosicola? > > tylko tyle? to nawet nie jest metoda, a pomiar... ale ok. uznajmy... tyle, bo metoda jest wspolzycie w dniach nieplodnych. zeby wiedziec jakie to trzeba robic bardzo zawodne pomiary, obserwacje i wykresy. zawodne, malo skuteczne, niewygodne( nie kazdy ma czas). nie odpowiedziales na moje pytanie powyzej. > no więc zostawmy nazwę i podzielmy ze względy na działanie: > - zapobiegające zapłodnieniu komórki (sposób dowolny); > - zapobiegające zagnieżdżeniu zapłkodnionej k-ki w macicy > mam nadzieję, że teraz lepiej ;) lepiej:) > > a co stosowali? ja mowie o pigulkach. > > ja również (są takie co działają od pierwszej, i takie co dopiero po pierwszym > opakowaniu - jeśli chcesz nazw, to będę musiał poszukać...) dzialanie antykoncepcyjne zaczyna sie juz od 1 pigulki pod warunkiem ze jest wzieta w 1 dniu cyklu. jesli to 1 w zyciu taka metoda antykoncepcji warto przez 1 opakowanie zabezpieczac sie dodatkowo, aczkolwiek powinno i tak dzialac > często lekarz nie robi nawet niezbędnych badań przed przepisaniem specyfiku (i > znów pamięć może mnie omylić - próba wątrobowa i coś jeszcze) dobry lekarz robi. proba watrobowa, poziom hormonow, bilirubina chyba, cukier i pierwastki Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 3 28.07.03, 18:18 aniesa napisała: > > > poranne mierzenie temperaturki na 1 miejscu. jestes twardym zwolennikiem > > > wszystkich dogmat Kosicola? > > > > tylko tyle? to nawet nie jest metoda, a pomiar... ale ok. uznajmy... > > tyle, bo metoda jest wspolzycie w dniach nieplodnych. udajesz, czy naprawdę nie wiesz o czym piszę? > zeby wiedziec jakie to trzeba robic bardzo zawodne pomiary, co do wymienionej temperatury - termometry elektroniczne są chyba wystarczająco dokładne (a nie tylko na temp. się to opiera)... > obserwacje i wykresy. wykresy można zautomatyzować > zawodne, malo skuteczne, stosowane dokładnie mają niewiele niższą niż pigułki... > niewygodne( nie kazdy ma czas). czas potrzebny jest krótszy od czasu mycia zębów... > nie odpowiedziales na moje pytanie powyzej. przepraszam - pominąłem przez roztargnienie. jestem (NPR i AK nie obejmuje żaden dogmat ZTCW) > > no więc zostawmy nazwę i podzielmy ze względy na działanie: > > - zapobiegające zapłodnieniu komórki (sposób dowolny); > > - zapobiegające zagnieżdżeniu zapłkodnionej k-ki w macicy > > mam nadzieję, że teraz lepiej ;) > > lepiej:) ale to ten sam podział... > > > a co stosowali? ja mowie o pigulkach. > > > > ja również (są takie co działają od pierwszej, i takie co dopiero po > > pierwszym opakowaniu - jeśli chcesz nazw, to będę musiał poszukać...) > > dzialanie antykoncepcyjne zaczyna sie juz od 1 pigulki pod warunkiem ze jest > wzieta w 1 dniu cyklu. jesli to 1 w zyciu taka metoda antykoncepcji warto > przez 1 opakowanie zabezpieczac sie dodatkowo, aczkolwiek powinno i tak > dzialac widać nie zadziałało... > > > często lekarz nie robi nawet niezbędnych badań przed przepisaniem > > specyfiku (i znów pamięć może mnie omylić - próba wątrobowa i coś jeszcze) > > dobry lekarz robi. widać tych dobrych jest mniejszość - jak się sama nie upomnisz to nic nie zrobi... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 4 28.07.03, 18:57 ego_alter napisał: > > > > poranne mierzenie temperaturki na 1 miejscu. jestes twardym zwol > ennikiem > > > > wszystkich dogmat Kosicola? > > > > > > tylko tyle? to nawet nie jest metoda, a pomiar... ale ok. uznajmy... > > > > tyle, bo metoda jest wspolzycie w dniach nieplodnych. > > udajesz, czy naprawdę nie wiesz o czym piszę? jesli nie o tym o czym myslisz to nie wiem > > > zeby wiedziec jakie to trzeba robic bardzo zawodne pomiary, > > co do wymienionej temperatury - termometry elektroniczne są chyba wystarczająco > > dokładne (a nie tylko na temp. się to opiera)... > > > obserwacje i wykresy. > > wykresy można zautomatyzować > > > zawodne, malo skuteczne, > > stosowane dokładnie mają niewiele niższą niż pigułki... > > > niewygodne( nie kazdy ma czas). > > czas potrzebny jest krótszy od czasu mycia zębów... drobna infekcja, stres i pomiar falszywy. zreszta ta dyskusja jest bezsensowna, bo to kolejna kwestia, w ktorej nie dojdziemy do kompromisu. ja w kazdym badz razie nie zamierzam stawiac na metody naturalne. Ty na szcescie nie musisz wybierac zadnych. koniec. > przepraszam - pominąłem przez roztargnienie. > jestem (NPR i AK nie obejmuje żaden dogmat ZTCW) ZTCW to co? pisz jasniej, ok? > > > no więc zostawmy nazwę i podzielmy ze względy na działanie: > > > - zapobiegające zapłodnieniu komórki (sposób dowolny); > > > - zapobiegające zagnieżdżeniu zapłkodnionej k-ki w macicy > > > mam nadzieję, że teraz lepiej ;) > > > > lepiej:) > > ale to ten sam podział... nie calkiem. zapobieganie zagniezdzeniu sie komrki nie jest poronieniem > > dobry lekarz robi. > > widać tych dobrych jest mniejszość - jak się sama nie upomnisz to nic nie > zrobi... juz coraz wiecej lekarzy nie trzeba upominac Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 4 28.07.03, 19:40 aniesa napisała: > > > > tylko tyle? to nawet nie jest metoda, a pomiar... ale ok. > > > > uznajmy... > > > > > > tyle, bo metoda jest wspolzycie w dniach nieplodnych. > > > > udajesz, czy naprawdę nie wiesz o czym piszę? > > jesli nie o tym o czym myslisz to nie wiem -termiczna ścisła -objawowo-termiczna (uwzględnia zakłócenia cyklu, prawidłowo stosowana ma wskaźnik Pearla 0.3, antykoncepcja hormonalna 0.2) -Billingsa (0.5) -Rotzera (modyfikacja poprzedniej) ... ... ... > drobna infekcja, stres i pomiar falszywy. zreszta ta dyskusja jest > bezsensowna, bo to kolejna kwestia, w ktorej nie dojdziemy do kompromisu. zważywszy na to, że nie musimy dochodzić w tej kwestii do kompromisu (w tej chwili, bo wróżką nie jestem i patentu na przepowiadanie przyszłości nie posiadam), to ok. EOT > ja w kazdym badz razie nie zamierzam stawiac na metody naturalne. Ty na > szcescie nie musisz wybierac zadnych. Błąd - nie każdy facet uważa, że zabezpieczenie to sprawa tylko kobiety (a jakby co, to się wyprze i najwyżej parę groszy co miesiąc mu potrącą)... Kobieta, z którą będę będzie miała pewność, że może zawsze na mnie liczyć. Amen. > koniec. jak sobie życzysz, Aniesa... :) > > > przepraszam - pominąłem przez roztargnienie. > > jestem (NPR i AK nie obejmuje żaden dogmat ZTCW) > > ZTCW to co? pisz jasniej, ok? Z Tego Co Wiem (inaczej AFAIK)... > > > > no więc zostawmy nazwę i podzielmy ze względy na działanie: > > > > - zapobiegające zapłodnieniu komórki (sposób dowolny); > > > > - zapobiegające zagnieżdżeniu zapłkodnionej k-ki w macicy > > > > mam nadzieję, że teraz lepiej ;) > > > > > > lepiej:) > > > > ale to ten sam podział... > > nie calkiem. zapobieganie zagniezdzeniu sie komrki nie jest poronieniem to zależy od którego momentu uznajesz, że to już nowy organizm (IMO od połączenia komórek... wtedy to jest to działanie WP)... > > > > dobry lekarz robi. > > > > widać tych dobrych jest mniejszość - jak się sama nie upomnisz to nic nie > > zrobi... > > juz coraz wiecej lekarzy nie trzeba upominac ale to jeszcze nie jest dobra sytuacja (gdyby tych do upomnienia był jakiś niewielki odsetek to ok...) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa bez tematu 28.07.03, 19:58 kolejny raz sie przekonuje, ze nie lubie ludzi bezkrytycznie zaslepionych Kosciolem Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: bez tematu 28.07.03, 20:08 aniesa napisała: > kolejny raz sie przekonuje, ze nie lubie ludzi bezkrytycznie zaslepionych > Kosciolem oj, chyba wiem do kogo chcesz to odnieść... mogę cię uspokoić - nie jestem ani bezkrytyczny, ani zaślepiony... dlaczego? to raczej opowieść na priv niż na forum... człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce... - znasz to? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 5 28.07.03, 20:42 ego_alter napisał: > -termiczna ścisła > -objawowo-termiczna (uwzględnia zakłócenia cyklu, prawidłowo stosowana ma > wskaźnik Pearla 0.3, antykoncepcja hormonalna 0.2) > -Billingsa (0.5) > -Rotzera (modyfikacja poprzedniej) > ... ... ... jaki Ty jestes madry....no no > zważywszy na to, że nie musimy dochodzić w tej kwestii do kompromisu (w tej > chwili, bo wróżką nie jestem i patentu na przepowiadanie przyszłości nie > posiadam), to ok. EOT nie musimy i musiec nie bedziemy z tego co widze > Z Tego Co Wiem (inaczej AFAIK)... dziekuje uprzejmie > to zależy od którego momentu uznajesz, że to już nowy organizm (IMO od > połączenia komórek... wtedy to jest to działanie WP)... powstzrymam sie od komentarza i bede sobie powtarzac jak mantre, ze szanuje Twoje poglady Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 5 28.07.03, 21:01 aniesa napisała: > jaki Ty jestes madry....no no drobną złośliwostkę puszczę mimo uszu... > > zważywszy na to, że nie musimy dochodzić w tej kwestii do kompromisu > > (w tej chwili, bo wróżką nie jestem i patentu na przepowiadanie przyszłości > > nie posiadam), to ok. EOT > > nie musimy i musiec nie bedziemy z tego co widze nie będę nawet próbował namawiać... bardzo miło się z Tobą rozmawia... choć czasem przy skrajnie różnych poglądach lekko ironizujesz - ale ma to nawet swój urok :p... btw. czy to nie Ty pisałaś "nigdy nie mów nigdy"? ;) .... tak mi się tylko przypomniało ;) ... > > > Z Tego Co Wiem (inaczej AFAIK)... > > dziekuje uprzejmie jeśli chcesz mogę podesłać Ci ściągawkę - na początku bardzo się przydaje :) ... w tej chwili mam tylko ang., ale na specjalne życzenie dogrzebię się i do polskiej wersji... > > > > to zależy od którego momentu uznajesz, że to już nowy organizm (IMO od > > połączenia komórek... wtedy to jest to działanie WP)... > > powstzrymam sie od komentarza i bede sobie powtarzac jak mantre, ze szanuje > Twoje poglady to i dobrze, bo ja szanuję Twoje... co wcale nie przeszkadza mi ich wymieniać z Tobą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 6 28.07.03, 22:04 ego_alter napisał: > > > zważywszy na to, że nie musimy dochodzić w tej kwestii do kompromisu > > > (w tej chwili, bo wróżką nie jestem i patentu na przepowiadanie przys > złości > > > nie posiadam), to ok. EOT > > > > nie musimy i musiec nie bedziemy z tego co widze > > nie będę nawet próbował namawiać... bardzo miło się z Tobą rozmawia... choć > czasem przy skrajnie różnych poglądach lekko ironizujesz - ale ma to nawet swój > > urok :p... nie umiem prychac wirtualnie wiec mowie tylko: phi! > btw. czy to nie Ty pisałaś "nigdy nie mów nigdy"? ;) .... tak mi się tylko > przypomniało ;) ... ja, ale widze jestesmy rzeczywiscie jak ogien i woda > > > Z Tego Co Wiem (inaczej AFAIK)... > > > > dziekuje uprzejmie > > jeśli chcesz mogę podesłać Ci ściągawkę - na początku bardzo się > przydaje :) ... w tej chwili mam tylko ang., ale na specjalne życzenie > dogrzebię się i do polskiej wersji... nie, dziekuje. nie zadawaj sobie takiego trudu Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 6 28.07.03, 22:44 aniesa napisała: > > > nie musimy i musiec nie bedziemy z tego co widze > > > > nie będę nawet próbował namawiać... bardzo miło się z Tobą rozmawia... > > choć czasem przy skrajnie różnych poglądach lekko ironizujesz - ale ma to > > nawet swój urok :p... > > nie umiem prychac wirtualnie koty prychają... w RR... ale Ty podobno nie jesteś kotką? ;) > wiec mowie tylko: phi! mógłbym to odebrać jako lekceważenie... ale nie wiem jaka była twoja intencja gdy to pisałaś, więc się powstrzymam (co akurat nie jest trudne :) ) > > btw. czy to nie Ty pisałaś "nigdy nie mów nigdy"? ;) .... tak mi się tylko > > przypomniało ;) ... > > ja, ale widze jestesmy rzeczywiscie jak ogien i woda hmmm..... i to pewnie nie Ty pisałaś o tym, że przeciwne trygony się uzupełniają (czy też przyciągają)... > > > > Z Tego Co Wiem (inaczej AFAIK)... > > > > > > dziekuje uprzejmie > > > > jeśli chcesz mogę podesłać Ci ściągawkę - na początku bardzo się > > przydaje :) ... w tej chwili mam tylko ang., ale na specjalne życzenie > > dogrzebię się i do polskiej wersji... > > nie, dziekuje. nie zadawaj sobie takiego trudu trud to akurat żaden... ale nie przywykłem pakować się w butach komuś do życia, więc zapytałem... BTW zaciekawiła mnie zmiana tonu Twoich wypowiedzi... Powiedz mi proszę, czy spowodowały ją moje poglądy nt. antykoncepcji, czy może moje wyznanie (a może coś innego)?... Kilkakrotnie spotkałem się już z sytuacją, że rozmawiam z kimś, jest całkiem miło... dopuki rozmowa nie zejdzie na jeden z powyższych tematów ... wtedy, gdy mamy różne zdania, już przestaje być miło... odnoszę wrażenie jakby ta osoba odczuwała to jako wymierzony w jej przekonania atak (co jest akurat bzdurą)... Czy tylko ja zetknąłem się z taką sytuacją?... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 7 28.07.03, 23:00 ego_alter napisał: > > nie umiem prychac wirtualnie > > koty prychają... w RR... ale Ty podobno nie jesteś kotką? ;) hmmm...nie mam wasow i ogona, mam za to inne rzeczy. nie jestem, czasem udziela mi sie kocie zachowanie > > wiec mowie tylko: phi! > > mógłbym to odebrać jako lekceważenie... ale nie wiem jaka była twoja intencja > gdy to pisałaś, więc się powstrzymam (co akurat nie jest trudne :) to bylo prychniecie!:) > > > btw. czy to nie Ty pisałaś "nigdy nie mów nigdy"? ;) .... tak mi się > tylko > > > przypomniało ;) ... > > > > ja, ale widze jestesmy rzeczywiscie jak ogien i woda > > hmmm..... i to pewnie nie Ty pisałaś o tym, że przeciwne trygony się > uzupełniają (czy też przyciągają)... nie ja. wyjscie jest: ogien musi zagotowac wode nim woda zaleje ogien:) lub inaczej-kompromis: ogien bedzie zalewal wode, a woda gasila ogien > BTW zaciekawiła mnie zmiana tonu Twoich wypowiedzi... Powiedz mi proszę, czy > spowodowały ją moje poglądy nt. antykoncepcji, czy może moje wyznanie (a może > coś innego)? jakie wyznanie??? ... Kilkakrotnie spotkałem się już z sytuacją, że rozmawiam z kimś, > > jest całkiem miło... dopuki rozmowa nie zejdzie na jeden z powyższych > tematów ... wtedy, gdy mamy różne zdania, już przestaje być miło... odnoszę > wrażenie jakby ta osoba odczuwała to jako wymierzony w jej przekonania atak (co jest akurat bzdurą)... Czy tylko ja zetknąłem się z taką sytuacją?... 1-osoby z takimi pogladami zle mi sie kojarza, nie lubie fanatyzmu 2-czasem miewam zmienne nastroje Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 7 28.07.03, 23:21 aniesa napisała: > > > nie umiem prychac wirtualnie > > > > koty prychają... w RR... ale Ty podobno nie jesteś kotką? ;) > > hmmm...nie mam wasow i ogona, i całe szczęście :D > mam za to inne rzeczy. nie jestem, czasem udziela mi sie kocie zachowanie hmmm.... ciekawe... a jakie zachowanie? ;) > > > wiec mowie tylko: phi! > > > > mógłbym to odebrać jako lekceważenie... ale nie wiem jaka była twoja > > intencja gdy to pisałaś, więc się powstrzymam (co akurat nie jest trudne :) > > to bylo prychniecie!:) tak już lepiej :D > > > > btw. czy to nie Ty pisałaś "nigdy nie mów nigdy"? ;) .... tak mi > > > > się tylko przypomniało ;) ... > > > > > > ja, ale widze jestesmy rzeczywiscie jak ogien i woda > > > > hmmm..... i to pewnie nie Ty pisałaś o tym, że przeciwne trygony się > > uzupełniają (czy też przyciągają)... > > nie ja. wyjscie jest: ogien musi zagotowac wode nim woda zaleje ogien:) musi być jakieś inne wyjście :) > lub inaczej-kompromis: ogien bedzie zalewal wode, a woda gasila ogien no i proszę - jest ;) ... potrzebna jest tylko równowaga :D > > > BTW zaciekawiła mnie zmiana tonu Twoich wypowiedzi... Powiedz mi proszę, > > czy spowodowały ją moje poglądy nt. antykoncepcji, czy może moje wyznanie > > (a może coś innego)? > > jakie wyznanie??? to jakiego jestem wyznania, a nie to, że coś wyznałem :))) > > > ... Kilkakrotnie spotkałem się już z sytuacją, że rozmawiam z kimś, > > jest całkiem miło... dopuki rozmowa nie zejdzie na jeden z powyższych > > tematów ... wtedy, gdy mamy różne zdania, już przestaje być miło... > > odnoszę wrażenie jakby ta osoba odczuwała to jako wymierzony w jej > > przekonania atak (co jest akurat bzdurą)... Czy tylko ja zetknąłem się z > > taką sytuacją?... > > 1-osoby z takimi pogladami zle mi sie kojarza, nie lubie fanatyzmu utożsamiasz takie poglądy z fanatyzmem? hmmmm..... przecież fanatyzm może dotyczyć wielu spraw (ot, choćby wegetarianizmu - czy mam patrzeć na takie osoby jak na potencjalnych fanatyków?... albo poglądy polityczne - czy mam osobę posiadającą takowe traktować z ostracyzmem? przecież to jakaś paranoja... - nie wiem, czy można z góry zakładać, że określone poglądy to 100% fanatyzm na bazie jakiejś małej próbki osób z tymi poglądami (najczęściej grupki najgłośniejszej - a przez to najbardziej widocznej)) > 2-czasem miewam zmienne nastroje a to już rozumiem... Widzę poprawę, więc zaniecham tego co chciałem zrobić - zaproponować zamknięcie tematu, aby nie robić S na forum jakiejś lokalnej wojenki... No to idę zbierać drewka... ułoży się zgrabny stosik, a potem S. i AP może dadzą się namówić na jakieś polowanko na czarownice? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 8 28.07.03, 23:37 ego_alter napisał: > > mam za to inne rzeczy. nie jestem, czasem udziela mi sie kocie zachowanie > > hmmm.... ciekawe... a jakie zachowanie? ;) chadzanie wlasnymi drogami i humorzastosc na przyklad. czasem tez drapie:) > > jakie wyznanie??? > > to jakiego jestem wyznania, a nie to, że coś wyznalem ups:) > utożsamiasz takie poglądy z fanatyzmem? no nie, ale denerwuje mnie wyznawcy Jedynie Slusznej Drogi. rozumiem, ze antykoncepcja inna niz naturalna to wg Ciebie grzech? > > 2-czasem miewam zmienne nastroje > > a to już rozumiem... > > Widzę poprawę, więc zaniecham tego co chciałem zrobić - zaproponować zamknięcie > > tematu, aby nie robić S na forum jakiejś lokalnej wojenki... tak latwo uciekasz? poza tym wymiana zdan, nawet ostrzejsza to nie wojna. > No to idę zbierać drewka... ułoży się zgrabny stosik, a potem S. i AP może > dadzą się namówić na jakieś polowanko na czarownice? ;))) kogo spalisz na stosie? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 8 28.07.03, 23:58 aniesa napisała: > > hmmm.... ciekawe... a jakie zachowanie? ;) > > chadzanie wlasnymi drogami i humorzastosc na przyklad. czasem tez drapie:) drapiesz po pleckach? ;P > > > jakie wyznanie??? > > > > to jakiego jestem wyznania, a nie to, że coś wyznalem > > ups:) :) > > utożsamiasz takie poglądy z fanatyzmem? > > no nie, ale denerwuje mnie wyznawcy Jedynie Slusznej Drogi. hmm - w taki sposób każda religia, ideologia czy sposób na życie jest dla stosujących je Jedynie Słuszną Drogą... > rozumiem, ze antykoncepcja inna niz naturalna to wg Ciebie grzech? już pisałem... ta kwestia jest ciągle dyskutowana w Kościele... istnieją oddolne (i nie tylko) ruchy, które chcą to zmienić... istnieją sytuacje, gdy użycie środków AK jest wręcz zalecone... jeśli AK daje również możliwość WP to tak... (nota bene część pigułek AK ma tak silne stężenie hormonów, że są one w istocie WP)... staraj się rozumieć, zamiast od razu nastawiać się "anty"... jestem otwarty na dyskusję i nie mam zamiaru cię "nawracać" > > > 2-czasem miewam zmienne nastroje > > > > a to już rozumiem... > > > > Widzę poprawę, więc zaniecham tego co chciałem zrobić - zaproponować > > zamknięcie tematu, aby nie robić S na forum jakiejś lokalnej wojenki... > > tak latwo uciekasz? poza tym wymiana zdan, nawet ostrzejsza to nie wojna. nie chcę się stawiać w pozycji "starego wygi", ale w swojej e-karierze widziałem już kilka forumowych i usenetowych "flame-wars"... to niczemu nie służy - co najwyżej wytworzeniu przekonania o "Jedynej Słusznej Drodze" (może trochę nadużywam tego określenia, ale mi sie spodobało :) )... i to u obu stron... > > > No to idę zbierać drewka... ułoży się zgrabny stosik, a potem S. i AP może > > dadzą się namówić na jakieś polowanko na czarownice? ;))) > > kogo spalisz na stosie? nie wiem jeszcze.... jesteś chętna? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 8 29.07.03, 00:11 ego_alter napisał: > > chadzanie wlasnymi drogami i humorzastosc na przyklad. czasem tez drapie:) > > drapiesz po pleckach? ;P jak sie mnie ladnie poprosi... czasem, oczywiscie, prosic nie trzeba > > no nie, ale denerwuje mnie wyznawcy Jedynie Slusznej Drogi. > > hmm - w taki sposób każda religia, ideologia czy sposób na życie jest dla > stosujących je Jedynie Słuszną Drogą... nigdy nie ma tak, zeby bylo tylko 1 wyjscie. ci, ktorzy sie podporzadkowuja wszystkiemu co sie tyczy jakiejs rzeczy, sa dla mnie osobami bez wlanego zdania. > > > rozumiem, ze antykoncepcja inna niz naturalna to wg Ciebie grzech? > > już pisałem... ta kwestia jest ciągle dyskutowana w Kościele... ale ja sie pytalam o Twoje zdanie, a nie co na ten temat mowi Kosciol! ja tez jestem wierzaca, ale nie slyszalam, zeby bylo gdzies zapisane, ze Bog ma cos przeciwko poczeciu dzieci (a in vitro jest bardzo negowane przez kosciol). to interpretacja kosciola, ktory niekoniecznie musi miec z Bogiem az tyle wspolnego istnieją > oddolne (i nie tylko) ruchy, które chcą to zmienić... istnieją sytuacje, gdy > użycie środków AK jest wręcz zalecone... > > jeśli AK daje również możliwość WP to tak... (nota bene część pigułek AK ma tak > > silne stężenie hormonów, że są one w istocie WP)... > > staraj się rozumieć, zamiast od razu nastawiać się "anty"... obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter...... > > kogo spalisz na stosie? > > nie wiem jeszcze.... jesteś chętna? ;P jesli by bolalo to nie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 8 29.07.03, 00:43 aniesa napisała: > > > chadzanie wlasnymi drogami i humorzastosc na przyklad. czasem tez > > > drapie:) > > > > drapiesz po pleckach? ;P > > jak sie mnie ladnie poprosi... czasem, oczywiscie, prosic nie trzeba zapamiętam... :D > > > no nie, ale denerwuje mnie wyznawcy Jedynie Slusznej Drogi. > > > > hmm - w taki sposób każda religia, ideologia czy sposób na życie jest dla > > stosujących je Jedynie Słuszną Drogą... > > nigdy nie ma tak, zeby bylo tylko 1 wyjscie. oczywiście, że nie... nawet KK nie daje "Jedynie Słusznej Drogi" (vide ekumenizm, dialogi między wyznaniami (czyli - "Inne Słuszne Drogi" ;) ), a i w samym Kościele spierają się różne zdania, opcje, opinie itd. - ten "organizm" ewoluuje już ładny kawałek czasu...)... > ci, ktorzy sie podporzadkowuja wszystkiemu co sie tyczy jakiejs rzeczy, sa > dla mnie osobami bez wlanego zdania. odnoszę wrażenie, że mylisz 2 pojęcia religię z jej regułami oraz ubezwłasnowolnienie... Czy ja wyglądam jakbym nie miał własnego zdania?... Stosuję argumentację w stylu "bo tak", lub "ksiądz tak powiedział"?... > > > rozumiem, ze antykoncepcja inna niz naturalna to wg Ciebie grzech? > > > > już pisałem... ta kwestia jest ciągle dyskutowana w Kościele... > > ale ja sie pytalam o Twoje zdanie, a nie co na ten temat mowi Kosciol! przecież odpowiedziałem... a że podałem jeszcze tło to chyba świadczy o szerszej odpowiedzi - nb. w innych tematach to nie raziło... > ja tez jestem wierzaca, ale nie slyszalam, zeby bylo gdzies zapisane, ze Bog > ma cos przeciwko poczeciu dzieci bo nie ma :) - jeszcze nie zdarzyło mi się słyszeć nic takiego, aby miał coś przeciw :))))... > (a in vitro jest bardzo negowane przez kosciol). hmm... wiesz jak odbywa się zapłodnienie in vitro? tworzonych jest kilkanaście- kilkadziesiąt zarodków (z 1 lub kilku komórek, a potem rozdzielenie po podziałach komórkowych)... część przeżyje, część nie - jest ok. bo w to nikt nie ingeruje (tylko natura)... z tych co przeżyją w macicy zagnieżdżany jest 1, 0-2 idą do "lodówki", a reszta jest niszczona (zatrucie alkoholem) - i to o to chodzi... Kościół nie ma nic przeciw "in vitro" a jedynie przeciw takiemu traktowaniu zarodków (w tym rozumieniu odrębnych bytów ludzkich)... (nb. ów sprzeciw Kościoła spowodował rozwój technik sztucznego zapłodnienia (co skutkuje coraz mniejszą ilością zarodków "przygotowywanych" do zabiegu)... doprowadzi to pewnie do sytuacji, gdy "tworzony" będzie tylko jeden... Mam nadzieję, że wyjaśniłem?... Jeśli nie to śmiało pytaj :) ... spróbuję odpowiedzieć na miarę mojej wiedzy... > to interpretacja kosciola, ktory niekoniecznie musi miec z Bogiem az tyle > wspolnego wyżej opisałem co to ma z Bogiem wspólnego, i jaka to inerpretacja... > > staraj się rozumieć, zamiast od razu nastawiać się "anty"... > > obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter...... może tak miało być... a może będzie inaczej :) ... na razie jeszcze piszemy i odpowiadamy na wiadomości :)))) - i to daje jakąś nadzieję :D > > > kogo spalisz na stosie? > > > > nie wiem jeszcze.... jesteś chętna? ;P > > jesli by bolalo to nie a mogą być zimne ognie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 9 29.07.03, 00:55 ego_alter napisał: > zapamiętam... :D myslisz, ze przyda Ci sie ta wiedza? > > ci, ktorzy sie podporzadkowuja wszystkiemu co sie tyczy jakiejs rzeczy, sa > > > dla mnie osobami bez wlanego zdania. > > odnoszę wrażenie, że mylisz 2 pojęcia religię z jej regułami oraz > ubezwłasnowolnienie... Czy ja wyglądam jakbym nie miał własnego zdania?... nie mam pojecia jak wygladasz > Stosuję argumentację w stylu "bo tak", lub "ksiądz tak powiedział"?... jesli mam byc szczera to stosujesz argumentacje "bo religia tak karze". skad ksieza wiedza jakie zdanie ma Bog na temat sztucznego zaplodnienia? nie wiedza! i denerwuje mnie udawanie, ze jest inaczej. sa w biblii jakies wzmianki na ten temat? > > (a in vitro jest bardzo negowane przez kosciol). > > hmm... wiesz jak odbywa się zapłodnienie in vitro? wiem tworzonych jest kilkanaście- > kilkadziesiąt zarodków (z 1 lub kilku komórek, a potem rozdzielenie po > podziałach komórkowych)... część przeżyje, część nie - jest ok. bo w to nikt > nie ingeruje (tylko natura)... z tych co przeżyją w macicy zagnieżdżany jest 1, > > 0-2 idą do "lodówki", a reszta jest niszczona (zatrucie alkoholem) sorry, ale to tylko niemyslace/nieczujace komorki. za przeproszeniem wytrysk nasienia to skazanie milionow (albo ilestam) plemnikow na smierc:) > > > staraj się rozumieć, zamiast od razu nastawiać się "anty"... > > > > obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter...... > > może tak miało być... a może będzie inaczej :) ... na razie jeszcze piszemy i > odpowiadamy na wiadomości :)))) - i to daje jakąś nadzieję :D nadzieje na co? > a mogą być zimne ognie? ;) nie lubie zimna Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 9 29.07.03, 01:28 aniesa napisała: > > zapamiętam... :D > > myslisz, ze przyda Ci sie ta wiedza? nie mam pojęcia... na wszelki wypadek lepiej zapamiętać... > > odnoszę wrażenie, że mylisz 2 pojęcia religię z jej regułami oraz > > ubezwłasnowolnienie... Czy ja wyglądam jakbym nie miał własnego zdania?... > > nie mam pojecia jak wygladasz ale wiesz o co pytałem ;) > > Stosuję argumentację w stylu "bo tak", lub "ksiądz tak powiedział"?... > jesli mam byc szczera to stosujesz argumentacje "bo religia tak karze". skad > ksieza wiedza jakie zdanie ma Bog na temat sztucznego zaplodnienia? nie sądzę aby miał coś przeciw... ale na pewno ma przeciw zabijaniu. > nie wiedza! i denerwuje mnie udawanie, ze jest inaczej. zamiast brać na słowo bierz na logikę... i sięgaj do tekstów źródłowych a nie opracowań :) > sa w biblii jakies wzmianki na ten temat? a może być 5 przykazanie? zarodek w naturalnych dla niego warunkach rozwinie się w istotę ludzką, taką jaką znamy... tworzy jednostkę unikatową pod każdym względem (przecież nawet bliźnięta jednojajowe są różnymi istotami)... Jeśli uznamy, że jest to człowiek (a ja (KK i nie tylko zresztą też) uznaję, że jest - z prostej przyczyny: po zapłodnieniu nie można już ustalić granicy człowieczeństwa, jest to rozmyte, ciągłe przejście przez kolejne stadia rozwoju), to likwidacja zarodka jest równoznaczna z zabiciem istoty ludzkiej, czyli z wystąpieniem przeciw 5 przykazaniu - ot i cała filozofia... > > > (a in vitro jest bardzo negowane przez kosciol). > > > > hmm... wiesz jak odbywa się zapłodnienie in vitro? > > wiem > > > tworzonych jest kilkanaście- > > kilkadziesiąt zarodków (z 1 lub kilku komórek, a potem rozdzielenie po > > podziałach komórkowych)... część przeżyje, część nie - jest ok. bo w to > > nikt nie ingeruje (tylko natura)... z tych co przeżyją w macicy > > zagnieżdżany jest 1, 0-2 idą do "lodówki", a reszta jest niszczona > (zatrucie alkoholem) > > sorry, ale to tylko niemyslace/nieczujace komorki. a o czym myśli 8-miesięczny płód?... a czy możemy zabić kogoś w śpiączce tylko dlatego, że w danej chwili jest "zlepkiem niemyślących i nieczujących komórek"? (może trochę przejaskrawiłem... ale nie dużo)... te "tylko niemyslace/nieczujace komórki" mają pełen genotyp określający je jako ludzi... > za przeproszeniem wytrysk nie przepraszaj - wytrysk jest czymś całkowicie normalnym ;) > nasienia to skazanie milionow (albo ilestam) plemnikow na smierc:) plemniki (podobnie jak i komórki jajowe) mają jedynie połowę materiału genetycznego człowieka - i w nawet najlepszych warunkach ludźmi się nie staną (dlatego też przy seksie oralnym wyplucie to nie aborcja, a połknięcie to nie kanibalizm ;P )... IMO argument jest podobnego rodzaju jak z obcinaniem włosów czy paznokci (a i takie zdarzyło mi się słyszeć) - umieszczone w macicy spowodują co najwyżej infekcję lub stany zapalne a na pewno nie poskutkują powstaniem nowego człowieka... > > > > staraj się rozumieć, zamiast od razu nastawiać się "anty"... > > > > > > obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter...... hmm... a dlaczego się tego obawiasz? > > może tak miało być... a może będzie inaczej :) ... na razie jeszcze > > piszemy i odpowiadamy na wiadomości :)))) - i to daje jakąś nadzieję :D > > nadzieje na co? na przykład na kontynuowanie wymiany poglądów :) > > a mogą być zimne ognie? ;) > > nie lubie zimna wymyślimy coś innego... a może kogoś innego złapiemy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji IP: *.chello.pl 29.07.03, 02:58 Jak tak napisaleś o tym stosie, to sie rozmarzyłem ... czarownice tak pięknie płoną :) Jako dysputant z zamiłowania, chciałbym się włączyć w dyskusję o antykoncepcji. Otóż myślę sobie po pierwsze, że nie tylko osoby wierzące stosują metody naturalne, czasem kobieta nie toleruje tabletek, etc. Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. Faktem jest, że uzasadnienie nauki kościoła w tym względzie jest raczj mętne i ciężko jest bronić tego stanowiska w dyskusji z niewierzącymi ( w odróżnieniu na przykład od kwestii zabijania). Wydaje mi się jednak, że w praktyce może być to niezłe wyjście dla małżonków.Przypuścmy bowiem, że młode małżeństwo planuje mieć dzieci i bierze pod uwagę możliwość "wpadki". Stosowanie wtedy NPR może być w miarę optymalne (np. ekologiczne i tanie). Może się wtedy okazać, że taka metoda bardzo dobrze sprawdza się w danym małżeństwie i wtedy nie ma potrzeby stosowania antykoncepcji. Reasumując, wydaje mi się, że małżeństwo katolickie może sobie zazwyczaj pozwolić na próbę stosowania NPR i jest znaczące prawdopodobieństwo, że będzie im to pasować.Oczywiście, również niewierzący mogą do tego dojść z powodów wyłącznie pragmatycznych. Każdy i tak ułoży sobie życie jak chce, ale nie widzę powodu, żeby deprecjonować na starcie naukę KK. Skoro już się należy do jakiegoś kościoła, to chyba warto przynajmniej spróbować żyć zgodnie z jego nauczaniem. Bóg sprzyja odważnym :) Trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy - wiele małżeństw ma problemy z poczęciem, i wtedy wiedza o NPR jest nieoceniona.(jest zdaje się takie forum niepłodność, poczytajcie sobie) A w ogóle to cała dyskusja jako ludzi bez większych doświadczeń w tych sprawach wydaje się nieco akademicka :) Tak sobie myślę, że ciężko jest stosować naukę społeczną KK tylko częściowo. Mam wrażenie, że prowadzi to poważnych sprzeczności wewnętrznych, kiedyś mi się wydawało że tak można, ale teraz myślę, że to trochę bez sensu. Do aniesy: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że wyznawcy jak to nazywasz Jedynie Słusznej Drogi już prawie wymarli i zeszli do podziemia, więc nie wiem czy nie bronisz się tylko przed widmem przeszłości :) Powiem więcej, nie lubię ludzi, którzy nie lubią wyznawców JSD. Nie zaglądać do cudzego talerzyka; w moim łóżku mogę robić co zechcę, nawet używać jako antykoncepcji Coca-Coli !:) Rozmawiałem w zeszłym roku z pewną teolog anglikańską, Angielką zresztą. Powiedziała, że woli wyznanie anglikańskie od katolickiego, ponieważ każdy może wybrać sobie zasady, które wyznaje. W rezultacie w Kościele tym jest skrzydło katolickie (tzw. High Anglicans) i skrzydło protenstanckie, z kobietami pastorami i brakiem Eucharystii. I teraz można w życiu albo wybierać sobie, w co się wierzy, albo zaufać tym, którzy już parę wieków myśleli nad różnymi ziemskimi sprawami. Oto argument, dlaczego można wierzyć w to, że zarodek to nowe życie, a można w to nie wierzyć. Ja tam osobiście wolę zaufać KK, nie chcę sam odkrywać Ameryki, bo jestem na to za głupi. Co nie znaczy, że nie ma miejsca na sceptycyzm i dyskusję ( bo z drugiej strony niby dlaczego taki zarodek ma mieć duszę, który np. taki który z powodów naturalnych nie zagnieździ się w macicy i obumrze) Trzeba jednak mieć jakąś postawę wyjściową, może to być na przykład postawa św Dominika czy Franiszka, a może być i postawa Lutra. Precz z nietolerancją ! Precz z preczem :) Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, może teraz uda mi się zasnąć. Pozdrawiam, Prosiak Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 2 29.07.03, 10:46 Gość portalu: AP napisał(a): > Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. z zalozenia nie wieszam. nie podoba mi sie, ze stosujacy ja ludzie uwazaja np kobiety lykajace piglki za conajmniej innowierczynie. > Wydaje mi się jednak, że > w praktyce może być to niezłe wyjście dla > małżonków.Przypuścmy bowiem, że młode małżeństwo planuje > mieć dzieci i bierze pod uwagę możliwość "wpadki". > Stosowanie wtedy NPR może być w miarę optymalne (np. > ekologiczne i tanie). ??? skoro planuje to po co uzywac jakichkolwiek sposobow zabezpieczenia? Może się wtedy okazać, że taka > metoda bardzo dobrze sprawdza się w danym małżeństwie i > wtedy nie ma potrzeby stosowania antykoncepcji. npr to tez antykocepcja (wsplzycie tylko w okreslonych dniach). nie badzmy hipokrytami > Każdy i tak ułoży sobie życie jak chce, ale nie widzę > powodu, żeby deprecjonować na starcie naukę KK. Skoro już > się należy do jakiegoś kościoła, to chyba warto > przynajmniej spróbować żyć zgodnie z jego nauczaniem. Bóg > sprzyja odważnym :) wiadomo co na ten temat mysla ksieza. co Bog? ja tego nie wiem > Trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy - wiele małżeństw > ma problemy z poczęciem, i wtedy wiedza o NPR jest > nieoceniona.(jest zdaje się takie forum niepłodność, > poczytajcie sobie) po co? nie staramy sie o dzieci > A w ogóle to cała dyskusja jako ludzi bez większych > doświadczeń w tych sprawach wydaje się nieco akademicka :) doswiadczen antykoncepcyjnych? religijnych? czy starania sie o dziecko? hmmm... w sumie to nie wiesz jakie kto ma doswiadczenie > Do aniesy: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że wyznawcy > jak to nazywasz Jedynie Słusznej Drogi już prawie wymarli > i zeszli do podziemia, wyznawcy JSD to dla mnie ludzie, ktorzy uwazaja ze wszystko inne od tego co oni stosuja jest rownoznaczne z oddaniem duszy szatanowi. nie zaglebialam sie w to tak jak Ty więc nie wiem czy nie bronisz się > tylko przed widmem przeszłości :) nie musze sie bronic przed niczym Powiem więcej, nie > lubię ludzi, którzy nie lubią wyznawców JSD. wiec mnie nie lubisz, nie musisz. na szczescie sie nie znamy i lubic sie nie musimy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Nie cierpię nie cierpieć :) IP: *.chello.pl 29.07.03, 11:35 > > Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. > > z zalozenia nie wieszam. nie podoba mi sie, ze stosujacy ja ludzie uwazaja np > kobiety lykajace piglki za conajmniej innowierczynie. A skąd taka generalizacja ? Nie jesteś chyba spowiedniczką ortodoksyjnych katoliczek ? :) Proponuję, żebyś założyła wątek na forum Kobieta z pytaniem: "Która z pań forumowiczek stosujących NPR odsądzi mnie od czci i wiary ?" Jak znajdziesz chociaż jedną, to masz u mnie Colę. > > > Wydaje mi się jednak, że > > w praktyce może być to niezłe wyjście dla > > małżonków.Przypuścmy bowiem, że młode małżeństwo planuje > > mieć dzieci i bierze pod uwagę możliwość "wpadki". > > Stosowanie wtedy NPR może być w miarę optymalne (np. > > ekologiczne i tanie). > > ??? skoro planuje to po co uzywac jakichkolwiek sposobow zabezpieczenia? Żeby przetestować skuteczność metody i zobaczyć, czy im pasuje. > > Może się wtedy okazać, że taka > > metoda bardzo dobrze sprawdza się w danym małżeństwie i > > wtedy nie ma potrzeby stosowania antykoncepcji. > > npr to tez antykocepcja (wsplzycie tylko w okreslonych dniach). nie badzmy > hipokrytami Jak dla mnie to może się nazywać nawet antyinseminacją albo blumbaracją :))) > > Każdy i tak ułoży sobie życie jak chce, ale nie widzę > > powodu, żeby deprecjonować na starcie naukę KK. Skoro już > > się należy do jakiegoś kościoła, to chyba warto > > przynajmniej spróbować żyć zgodnie z jego nauczaniem. Bóg > > sprzyja odważnym :) > > wiadomo co na ten temat mysla ksieza. co Bog? ja tego nie wiem Hmm ... ja też nie. Ale myślę, że Bóg wyciąga dobrych ludzi z bagna, jeżeli na to bagno zapędzi je Kościół. > > Trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy - wiele małżeństw > > ma problemy z poczęciem, i wtedy wiedza o NPR jest > > nieoceniona.(jest zdaje się takie forum niepłodność, > > poczytajcie sobie) > > po co? nie staramy sie o dzieci Statystycznie rzecz biorąc masz 10% szans, że się napracujesz zanim będziesz miała dziecko. > > > A w ogóle to cała dyskusja jako ludzi bez większych > > doświadczeń w tych sprawach wydaje się nieco akademicka :) > > doswiadczen antykoncepcyjnych? religijnych? czy starania sie o dziecko? hmmm... > > w sumie to nie wiesz jakie kto ma doswiadczenie Nie masz chyba męża ? Nie podejrzewam Cię o żadne WIĘKSZE doświadczenia w powyższych kwestiach. > > wyznawcy JSD to dla mnie ludzie, ktorzy uwazaja ze wszystko inne od tego co oni stosuja jest rownoznaczne z oddaniem duszy szatanowi. Pamiętaj, że wyznawcy JSD mogą odnosić powyższe zdanie do siebie, i wtedy jest OK a ich pogląd jest spójny. Natomiast, każdy człowiek o zdrowych zmysłach stara się nie stosować własnej miarki do innych, bo to ryzykowne. > wiec mnie nie lubisz, nie musisz. na szczescie sie nie znamy i lubic sie nie > musimy Na szczęście nie musimy zostać małżeństwem :) Strasznie szafujesz mocnymi słowami na temat lubienia i nielubienia. Mam nadzieję, że jednak wzbudzam u Ciebie odrobinę sympatii. Pozdrawiam, Atrakcyjny Prosiak Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Nie cierpię nie cierpieć :) 2 29.07.03, 12:06 Gość portalu: AP napisał(a): > > > Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. > > > > z zalozenia nie wieszam. nie podoba mi sie, ze > stosujacy ja ludzie uwazaja np > > kobiety lykajace piglki za conajmniej innowierczynie. > > A skąd taka generalizacja ? faktycznie, generalizacja byla niesluszna Nie jesteś chyba > spowiedniczką ortodoksyjnych katoliczek ? :) Proponuję, > żebyś założyła wątek na forum Kobieta z pytaniem: "Która > z pań forumowiczek stosujących NPR odsądzi mnie od czci i > wiary ?" > Jak znajdziesz chociaż jedną, to masz u mnie Colę. jak juz kiedys pisalam, nie przyjmuje prezentow i innych takich od obcych mezczyzn. zaoszczedzisz 2 zlote > > wiadomo co na ten temat mysla ksieza. co Bog? ja tego > nie wiem > > Hmm ... ja też nie. Ale myślę, że Bóg wyciąga dobrych > ludzi z bagna, jeżeli na to bagno zapędzi je Kościół. > tu sie mozemy zgodzic > > > Trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy - wiele małżeństw > > > ma problemy z poczęciem, i wtedy wiedza o NPR jest > > > nieoceniona.(jest zdaje się takie forum niepłodność, > > > poczytajcie sobie) > > > > po co? nie staramy sie o dzieci > Statystycznie rzecz biorąc masz 10% szans, że się > napracujesz zanim będziesz miała dziecko. moim zdaniem duzo wiecej, ale nie bede sie tym martwic za wczasu > > w sumie to nie wiesz jakie kto ma doswiadczenie > > Nie masz chyba męża ? nie Nie podejrzewam Cię o żadne WIĘKSZE > doświadczenia w powyższych kwestiach. podejrzewac nie musisz, ale pewnien nigdy nie bedziesz > > wyznawcy JSD to dla mnie ludzie, ktorzy uwazaja ze > wszystko inne od tego co oni stosuja jest rownoznaczne z > oddaniem duszy szatanowi. > Pamiętaj, że wyznawcy JSD mogą odnosić powyższe zdanie do > siebie, i wtedy jest OK a ich pogląd jest spójny. > Natomiast, każdy człowiek o zdrowych zmysłach stara się > nie stosować własnej miarki do innych, bo to ryzykowne o zdrowych zmyslach moze i nie > > wiec mnie nie lubisz, nie musisz. na szczescie sie nie > znamy i lubic sie nie > > musimy > > Na szczęście nie musimy zostać małżeństwem :) Strasznie > szafujesz mocnymi słowami na temat lubienia i nielubienia. a czemu to? sam napisales , ze nie lubisz takich ludzi. czyli mnie rowniez. > Mam nadzieję, że jednak wzbudzam u Ciebie odrobinę sympatii. mam byz szczera czy uprzejma? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 2 29.07.03, 11:35 aniesa napisała: > > Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. > > z zalozenia nie wieszam. nie podoba mi sie, ze stosujacy ja ludzie uwazaja np > kobiety lykajace piglki za conajmniej innowierczynie. Czy innowierstwo to coś złego? grzech? > > Wydaje mi się jednak, że > > w praktyce może być to niezłe wyjście dla > > małżonków.Przypuścmy bowiem, że młode małżeństwo planuje > > mieć dzieci i bierze pod uwagę możliwość "wpadki". > > Stosowanie wtedy NPR może być w miarę optymalne (np. > > ekologiczne i tanie). > > ??? skoro planuje to po co uzywac jakichkolwiek sposobow zabezpieczenia? powiedzmy "dopuszcza możliwość" a nie "stara się"... > > Może się wtedy okazać, że taka > > metoda bardzo dobrze sprawdza się w danym małżeństwie i > > wtedy nie ma potrzeby stosowania antykoncepcji. > > npr to tez antykocepcja (wsplzycie tylko w okreslonych dniach). nie badzmy > hipokrytami nie napisałem, że AK jest zła, ale że WP... poza tym - odkąd to jakiekolwiek współżycie jest antykoncepcją?... antykoncepcja zabezpiecza podczas współżycia, ale sama nim nie jest... > > Każdy i tak ułoży sobie życie jak chce, ale nie widzę > > powodu, żeby deprecjonować na starcie naukę KK. Skoro już > > się należy do jakiegoś kościoła, to chyba warto > > przynajmniej spróbować żyć zgodnie z jego nauczaniem. Bóg > > sprzyja odważnym :) > > wiadomo co na ten temat mysla ksieza. o kurcze... zostałem księdzem :P > co Bog? ja tego nie wiem spróbuj wnioskować (rozdziel tylko AK i WP, bo to już zupełnie różne sposoby) > > Trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy - wiele małżeństw > > ma problemy z poczęciem, i wtedy wiedza o NPR jest > > nieoceniona.(jest zdaje się takie forum niepłodność, > > poczytajcie sobie) > > po co? nie staramy sie o dzieci :))) ale kiedyś pewnie będziemy... już pisałem - nigdy nie wiesz, czy i kiedy dana wiedza może się przydać :) ... > > A w ogóle to cała dyskusja jako ludzi bez większych > > doświadczeń w tych sprawach wydaje się nieco akademicka :) > > doswiadczen antykoncepcyjnych? religijnych? czy starania sie o dziecko? > hmmm... > > w sumie to nie wiesz jakie kto ma doswiadczenie ubiegłaś mnie :D ... sam miałem to napisać - jeśli dobrze pamiętam, to nikt się ostatecznie nie zdeklarował ;) > > Do aniesy: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że wyznawcy > > jak to nazywasz Jedynie Słusznej Drogi już prawie wymarli > > i zeszli do podziemia, > > wyznawcy JSD to dla mnie ludzie, ktorzy uwazaja ze wszystko inne od tego co > oni stosuja jest rownoznaczne z oddaniem duszy szatanowi. no dobrze - pasuje to do pewnej grupy "ultrakatolików" (nota bene tą najgłośniejszą ;) )... ale żeby rozciągać to na wszystkich wyznawców tej religii??? (a takie odniosłem wrażenie)... > > nie zaglebialam sie w to tak jak Ty warto starać się choćby zrozumieć co współrozmówca ma na myśli (chyba, że się go lekceważy)... > > więc nie wiem czy nie bronisz się tylko przed widmem przeszłości :) > > nie musze sie bronic przed niczym :)), a ja niestety muszę :((( > > > Powiem więcej, nie lubię ludzi, którzy nie lubią wyznawców JSD. Nie kategoryzuję ani w jeden (Aniesa), ani w drugi (WP) sposób... > > wiec mnie nie lubisz, nie musisz. na szczescie sie nie znamy i lubic sie nie > musimy czyżbym jednak miał rację co do "flame war"?... to byłoby smutne :( Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 3 29.07.03, 12:33 ego_alter napisał: > > > Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. > > > > z zalozenia nie wieszam. nie podoba mi sie, ze stosujacy ja ludzie uwazaja > np > > kobiety lykajace piglki za conajmniej innowierczynie. > > Czy innowierstwo to coś złego? grzech? wg nich tak > > > Może się wtedy okazać, że taka > > > metoda bardzo dobrze sprawdza się w danym małżeństwie i > > > wtedy nie ma potrzeby stosowania antykoncepcji. > > > > npr to tez antykocepcja (wsplzycie tylko w okreslonych dniach). nie badzmy > > > hipokrytami > > nie napisałem, że AK jest zła, ale że WP... poza tym - odkąd to jakiekolwiek > współżycie jest antykoncepcją?... antykoncepcja zabezpiecza podczas współżycia, ale sama nim nie jest... ale ja nie pisalam tego do Ciebie tylko do APa! poza tym antykoncepcja jest wszystko co prowadzi nie do zajscia w ciaze-wspolzycie w dniach nieplodnych (scisle wyznaczonych) ma na celu nie zajscie w ciaze, prawda? na dodatek mimo swej "naturalnosci" jest dla mnie sztuczne. bo co jak chce sie kochac w piatek o 21.23 a moge od 14 w niedziele??? > > wiadomo co na ten temat mysla ksieza. > > o kurcze... zostałem księdzem :P ciekawe. czy Ty specjalnie chcesz mnie doprowadzic do szalu czy tylko tak Ci wychodzi? > > co Bog? ja tego nie wiem > > spróbuj wnioskować (rozdziel tylko AK i WP, bo to już zupełnie różne sposoby) nie bede wnioskowac co mysli Bog!!! > > > Do aniesy: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że wyznawcy > > > jak to nazywasz Jedynie Słusznej Drogi już prawie wymarli > > > i zeszli do podziemia, > > > > wyznawcy JSD to dla mnie ludzie, ktorzy uwazaja ze wszystko inne od tego c > o > > oni stosuja jest rownoznaczne z oddaniem duszy szatanowi. > > no dobrze - pasuje to do pewnej grupy "ultrakatolików" (nota bene tą > najgłośniejszą ;) )... ale żeby rozciągać to na wszystkich wyznawców tej > religii??? (a takie odniosłem wrażenie)... niepotrzebnie zgeneralizowalam > > wiec mnie nie lubisz, nie musisz. na szczescie sie nie znamy i lubic sie n > ie > > musimy > > czyżbym jednak miał rację co do "flame war"?... to byłoby smutne :( przesadzasz Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 3 29.07.03, 12:57 aniesa napisała: > > > > Nie widzę powodu, żeby z założenia wieszać psy na NPR. > > > > > > z zalozenia nie wieszam. nie podoba mi sie, ze stosujacy ja ludzie > > > uwazaja np kobiety lykajace piglki za conajmniej innowierczynie. > > > > Czy innowierstwo to coś złego? grzech? > > wg nich tak wg. kogo? stosujących NPR? ja się skłaniam ku tej opcji (nie napiszę czy stosuję, czy nie) a nie uważam innowierstwa ani za grzech ani za coś złego (ZTCW takie jest również stanowisko KK)... mała ciekawostka - trochę po wojnie dzisiejszy papież będący wtedy młodym księdzem sprzeciwiał się chrztom uratowanych przez katolików (nie tylko świeckich) dzieci pochodzenia żydowskiego (czyli innowierców) - a postulował oddawanie ich gminom żydowskim (które próbowały odszukać ich rodziców, a gdy to okazywało się niemożliwe, same zajmowały się wychowaniem)... > > > > > Może się wtedy okazać, że taka > > > > metoda bardzo dobrze sprawdza się w danym małżeństwie i > > > > wtedy nie ma potrzeby stosowania antykoncepcji. > > > > > > npr to tez antykocepcja (wsplzycie tylko w okreslonych dniach). nie > > > badzmy hipokrytami > > > > nie napisałem, że AK jest zła, ale że WP... poza tym - odkąd to > > jakiekolwiek współżycie jest antykoncepcją?... antykoncepcja > > zabezpiecza podczas współżycia, ale sama nim nie jest... > > ale ja nie pisalam tego do Ciebie tylko do APa! to jest forum - każdy może odpowiedzieć :) > poza tym antykoncepcja jest > wszystko co prowadzi nie do zajscia w ciaze-wspolzycie w dniach nieplodnych > (scisle wyznaczonych) ma na celu nie zajscie w ciaze, prawda? czy abstynencja seksualna jest antykoncepcją? a szklanka wody zamiast (środek 100%)? :D > na dodatek mimo swej "naturalnosci" jest dla mnie sztuczne. bo co jak chce > sie kochac w piatek o 21.23 a moge od 14 w niedziele??? wybacz, ale metody NPR określają kiedy seks jest bezpieczny od ryzyka zapłodnienia a kiedy nie... jeśli wyznaczysz te dni, a pomimo tego nie będziesz się stosowała to nie możesz mieć do nikogo o to pretensji - a tym bardziej pisać o nieskuteczności NPR... IMO te kilka dni abstynencji (7-9) nie są aż taką tragedią... uczucie można okazywać na wiele sposobów - seks jest tylko jednym z nich... a seks po takim okresie może być jeszcze bardziej intensywny i zbliżający ku sobie (AFAIR wiele osób ze wpominanych przeze mnie dyskusji "seks/antykoncepcja" stosując inne metody niż NPR robiło również takie przerwy, właśnie w celu takiego "odświerzenia związku")... > > > wiadomo co na ten temat mysla ksieza. > > > > o kurcze... zostałem księdzem :P > > ciekawe. czy Ty specjalnie chcesz mnie doprowadzic do szalu czy tylko tak Ci > wychodzi? bynajmniej - w pewnym okresie życia bardzo poważnie rozważałem drogę życia zakonnego (czy to czyni mnie kimś gorszym w Twoich oczach?)... > > > co Bog? ja tego nie wiem > > > > spróbuj wnioskować (rozdziel tylko AK i WP, bo to już zupełnie różne > > sposoby) > > nie bede wnioskowac co mysli Bog!!! hmm... coś mi nie pasuje - nie wiesz co myśli Bóg, ale nie chcesz rozważać, czy nie próbuje Ci czegoś przekazać... Boisz się ewentualnych wniosków?... > > no dobrze - pasuje to do pewnej grupy "ultrakatolików" (nota bene tą > > najgłośniejszą ;) )... ale żeby rozciągać to na wszystkich wyznawców tej > > religii??? (a takie odniosłem wrażenie)... > > niepotrzebnie zgeneralizowalam :) - mi się też czasem zdaża... > > > wiec mnie nie lubisz, nie musisz. na szczescie sie nie znamy i lubic > > > sie nie musimy > > > > czyżbym jednak miał rację co do "flame war"?... to byłoby smutne :( > > przesadzasz może i jestem troszkę przeczulony... ale kilka ciekawych dyskusji rozjechało się z takich właśnie powodów... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 4 29.07.03, 13:17 ego_alter napisał: > > poza tym antykoncepcja jest > > wszystko co prowadzi nie do zajscia w ciaze-wspolzycie w dniach nieplodnyc > h > > (scisle wyznaczonych) ma na celu nie zajscie w ciaze, prawda? > > czy abstynencja seksualna jest antykoncepcją? a szklanka wody zamiast (środek > 100%)? :D o antykoncepcji mowimy w zwiazku z sexem a nie jego brakiem! brdzo dobzre wies o co mi chodzi! > > na dodatek mimo swej "naturalnosci" jest dla mnie sztuczne. bo co jak chce > > > sie kochac w piatek o 21.23 a moge od 14 w niedziele??? > > wybacz, ale metody NPR określają kiedy seks jest bezpieczny od ryzyka > zapłodnienia a kiedy nie... jeśli wyznaczysz te dni, a pomimo tego nie będziesz > > się stosowała to nie możesz mieć do nikogo o to pretensji - a tym bardziej > pisać o nieskuteczności NPR... nie o tym mowilam > IMO te kilka dni abstynencji (7-9) nie są aż taką tragedią. 7-9??????? tyle wiesz a taki niedoinformowany jestes??? do 16 dnia cyklu!!!!! > > ciekawe. czy Ty specjalnie chcesz mnie doprowadzic do szalu czy tylko tak > Ci > > wychodzi? > > bynajmniej - w pewnym okresie życia bardzo poważnie rozważałem drogę życia > zakonnego (czy to czyni mnie kimś gorszym w Twoich oczach?)... nie, ale klaruje pare rzeczy. lepiej wiedziec wczesniej > > > > co Bog? ja tego nie wiem > > > > > > spróbuj wnioskować (rozdziel tylko AK i WP, bo to już zupełnie różne > > > sposoby) > > > > nie bede wnioskowac co mysli Bog!!! > > hmm... coś mi nie pasuje - nie wiesz co myśli Bóg, ale nie chcesz rozważać, czy > > nie próbuje Ci czegoś przekazać... Boisz się ewentualnych wniosków?... nie, nie bede wnioskowac, bo nikt nie wie co On sobie moze myslec, gdybania nic tu nie zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 4 29.07.03, 13:40 aniesa napisała: > > > poza tym antykoncepcja jest wszystko co prowadzi nie do zajscia w ciaze- > > > wspolzycie w dniach nieplodnych > > > (scisle wyznaczonych) ma na celu nie zajscie w ciaze, prawda? > > > > czy abstynencja seksualna jest antykoncepcją? a szklanka wody zamiast > > (środek 100%)? :D > > o antykoncepcji mowimy w zwiazku z sexem a nie jego brakiem! brdzo dobzre > wies o co mi chodzi! Ty również wiesz o co mi chodzi... napisałaś "antykoncepcja jest wszystko co prowadzi nie do zajscia w ciaze" - więc podałem coś co spełnia ten warunek,a mimo to antykoncepcją nie jest... BTW pisałem, że mój sprzeciw budzi nie AK a WP - więc to czy NPR jest czy nie jest AK nic tu nie zmienia... > > > na dodatek mimo swej "naturalnosci" jest dla mnie sztuczne. bo co jak > > > chce sie kochac w piatek o 21.23 a moge od 14 w niedziele??? > > > > wybacz, ale metody NPR określają kiedy seks jest bezpieczny od ryzyka > > zapłodnienia a kiedy nie... jeśli wyznaczysz te dni, a pomimo tego nie > > będziesz się stosowała to nie możesz mieć do nikogo o to pretensji - a tym > > bardziej pisać o nieskuteczności NPR... > > nie o tym mowilam tak to zrozumiałem... ale ok... jeśli podoba mi się samochód sąsiada to mogę się nim przejechać, czy muszę wpierw uzyskać jego zgodę?... od tego mamy własną wolną wolę aby panować nad "chcę/nie chcę" - dlaczego tylko ta sfera ma być pozbawiona jakiejkolwiek kontroli rozumu?... panujesz nad sobą i nie weźmiesz czegoś "bo się podoba", a tu chcesz zdać się na zupełny żywioł??? > > > IMO te kilka dni abstynencji (7-9) nie są aż taką tragedią. > > 7-9??????? tyle wiesz a taki niedoinformowany jestes??? do 16 dnia cyklu!!!!! po pierwsze - to zależy od długości cyklu... po drugie dni płodne nie są liczone od pierwszego dnia cyklu - więc nadal pozostaje 7-9 dni, wstrzemięźliwości... > > bynajmniej - w pewnym okresie życia bardzo poważnie rozważałem drogę życia > > zakonnego (czy to czyni mnie kimś gorszym w Twoich oczach?)... > > nie, ale klaruje pare rzeczy. lepiej wiedziec wczesniej nie wiesz dlaczego nie wybrałem tej drogi... czy gdybym nie rozważał takiej możliwości a miał poglądy takie jak teraz zmieniałoby to cokolwiek? > > > nie bede wnioskowac co mysli Bog!!! > > > > hmm... coś mi nie pasuje - nie wiesz co myśli Bóg, ale nie chcesz rozważać > > , czy nie próbuje Ci czegoś przekazać... Boisz się ewentualnych wniosków?... > > nie, nie bede wnioskowac, bo nikt nie wie co On sobie moze myslec, gdybania > nic tu nie zmienia przy takim podejściu nie byłoby biblii... a to co On może myśleć prosto wywnioskować właśnie z tego zbioru ksiąg... i z tego, że Bóg jest Miłością (a przynajmniej jest ona Jego atrybutem)... zachęcam jednam do myślenia i samodzielnego wyciągania wniosków - i to nie tylko w tej kwestii (nic nie neguję - nie wiem czy to robisz)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-koniec 29.07.03, 13:55 ego_alter napisał: > > o antykoncepcji mowimy w zwiazku z sexem a nie jego brakiem! brdzo dobzre > > wies o co mi chodzi! > > Ty również wiesz o co mi chodzi... napisałaś "antykoncepcja jest wszystko co > prowadzi nie do zajscia w ciaze" - więc podałem coś co spełnia ten warunek,a > mimo to antykoncepcją nie jest... BTW pisałem, że mój sprzeciw budzi nie AK a > WP - więc to czy NPR jest czy nie jest AK nic tu nie zmienia... dobrze, masz racje > jeśli podoba mi się samochód sąsiada to mogę się nim przejechać, czy muszę > wpierw uzyskać jego zgodę?... nie rozumiem co ten przyklad ma obrazowac > od tego mamy własną wolną wolę aby panować nad "chcę/nie chcę" - dlaczego tylko ta sfera ma być pozbawiona jakiejkolwiek kontroli rozumu?... panujesz nad sobą > i nie weźmiesz czegoś "bo się podoba", a tu chcesz zdać się na zupełny żywioł?? nie widze powodu by nie sypiac z moim chlopakiem/narzeczonym/mezem kiedy mam na to ochote. to mi umozliwia AK. tyle. > > > IMO te kilka dni abstynencji (7-9) nie są aż taką tragedią. > > > > 7-9??????? tyle wiesz a taki niedoinformowany jestes??? do 16 dnia cyklu!! > !!! > > po pierwsze - to zależy od długości cyklu... owszem, ale nie trwa od 7 do 9 > po drugie dni płodne nie są liczone od pierwszego dnia cyklu - więc nadal > pozostaje 7-9 dni, wstrzemięźliwości... wyobraz sobie, ze wiem jak sa liczone dni plodne, dni plodne nie trwaja 3 dni (jak sugerujesz 7,8,9) > > > bynajmniej - w pewnym okresie życia bardzo poważnie rozważałem drogę > życia > > > zakonnego (czy to czyni mnie kimś gorszym w Twoich oczach?)... > > > > nie, ale klaruje pare rzeczy. lepiej wiedziec wczesniej > > nie wiesz dlaczego nie wybrałem tej drogi... pewnie sie zakochales > czy gdybym nie rozważał takiej możliwości a miał poglądy takie jak teraz > zmieniałoby to cokolwiek? poniekad, niewazne > > nie, nie bede wnioskowac, bo nikt nie wie co On sobie moze myslec, gdybania nic tu nie zmienia > > przy takim podejściu nie byłoby biblii... a to co On może myśleć prosto > wywnioskować właśnie z tego zbioru ksiąg... i z tego, że Bóg jest Miłością (a > przynajmniej jest ona Jego atrybutem)... zachęcam jednam do myślenia powiem tylko jedno: to bylo bardzo miłe i > samodzielnego wyciągania wniosków - i to nie tylko w tej kwestii (nic nie > neguję - nie wiem czy to robisz)... pasuje, alter...nie mamy o czym w takim razie ze soba rozmawiac > Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 29.07.03, 14:10 aniesa napisała: > dobrze, masz racje :) (nawet gdybyś uznała, że racji nie mam dyskusja z Tobą jest bardzo przyjemna) > > jeśli podoba mi się samochód sąsiada to mogę się nim przejechać, czy muszę > > wpierw uzyskać jego zgodę?... > > nie rozumiem co ten przyklad ma obrazowac chcę w piątek, a do niedzieli już nie poczekam, bo... no właśnie - bo co? > nie widze powodu by nie sypiac z moim chlopakiem/narzeczonym/mezem kiedy mam > na to ochote. to mi umozliwia AK. tyle. ależ proszę bardzo - nie będę stał nad Tobą i pilnował ;) ... IMO po prostu nie muszę za każdym razem jak jestem pobudzony odbywać stosunku... zamiast tego mogę pokazać Ukochanej Kobiecie, że nie tylko seks jest dla mnie ważny (jak już pisałem miłość można okazywać na bardzo wiele różnych sposobów - seks to tylko jedna z możliwości... i do tego nie najważniejsza)... > > > > IMO te kilka dni abstynencji (7-9) nie są aż taką tragedią. > > > > > > 7-9??????? tyle wiesz a taki niedoinformowany jestes??? do 16 dnia > > > cyklu!!!!! > > > > po pierwsze - to zależy od długości cyklu... > > owszem, ale nie trwa od 7 do 9 tego nie napisałem... > > po drugie dni płodne nie są liczone od pierwszego dnia cyklu - więc nadal > > pozostaje 7-9 dni, wstrzemięźliwości... > > wyobraz sobie, ze wiem jak sa liczone dni plodne, dni plodne nie trwaja 3 dni > (jak sugerujesz 7,8,9) siedem do dziewięciu dni, a nie od siódmego do dziewiątego dnia - teraz chyba lepiej :) > > nie wiesz dlaczego nie wybrałem tej drogi... > > pewnie sie zakochales nie, wtedy jeszcze nie... > > czy gdybym nie rozważał takiej możliwości a miał poglądy takie jak teraz > > zmieniałoby to cokolwiek? > > poniekad, niewazne dlaczego nieważne? - to ciekawe... > > > nie, nie bede wnioskowac, bo nikt nie wie co On sobie moze myslec, > > > gdybania nic tu nie zmienia > > > > przy takim podejściu nie byłoby biblii... a to co On może myśleć prosto > > wywnioskować właśnie z tego zbioru ksiąg... i z tego, że Bóg jest Miłością > > (a przynajmniej jest ona Jego atrybutem)... zachęcam jednam do myślenia > > powiem tylko jedno: to bylo bardzo miłe cieszę się :) > > i > > samodzielnego wyciągania wniosków - i to nie tylko w tej kwestii (nic nie > > neguję - nie wiem czy to robisz)... > > pasuje, alter...nie mamy o czym w takim razie ze soba rozmawiac ojej - nie poddawaj się :) - myślę, że dyskusja jak do tej pory sporo jednak wyjaśniła... naprawdę nie da się już nic więcej powiedzieć? --- INFORMACJA: za chwilę wyjeżdżam na krótki czas (dwadzieścia cztery do trzydziestu sześciu godzin) i w związku z tym będę niedostępny - na wszystkie wiadomości postaram się odpowiedzieć po powrocie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 29.07.03, 14:26 ego_alter napisał: > > wyobraz sobie, ze wiem jak sa liczone dni plodne, dni plodne nie trwaja 3 > dni > > (jak sugerujesz 7,8,9) > > siedem do dziewięciu dni, a nie od siódmego do dziewiątego dnia - teraz chyba > lepiej :) no i mamy wyjasnienie nieporozumienia. napisales 7-9, a ja zrozumialam ze od 7 do 9 dnia > > > nie wiesz dlaczego nie wybrałem tej drogi... > > > > pewnie sie zakochales > > nie, wtedy jeszcze nie... > to nie wiem > > > przy takim podejściu nie byłoby biblii... a to co On może myśleć pros > to > > > wywnioskować właśnie z tego zbioru ksiąg... i z tego, że Bóg jest Mił > ością > > > (a przynajmniej jest ona Jego atrybutem)... zachęcam jednam do myśle > nia > > > > powiem tylko jedno: to bylo bardzo miłe > > cieszę się :) super, gratuluje dobrego humoru. ja sie nie cieesze, patrz nizej > > > i > > > samodzielnego wyciągania wniosków - i to nie tylko w tej kwestii (nic > nie > > > neguję - nie wiem czy to robisz)... > > > > pasuje, alter...nie mamy o czym w takim razie ze soba rozmawiac > > ojej - nie poddawaj się :) - myślę, że dyskusja jak do tej pory sporo jednak > wyjaśniła... naprawdę nie da się już nic więcej powiedzieć? po tym jak napisales "zachecam do myslenia" nie mamy o czym ze soba rozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 16:28 aniesa napisała: > > siedem do dziewięciu dni, a nie od siódmego do dziewiątego dnia - teraz > > chyba lepiej :) > > no i mamy wyjasnienie nieporozumienia. napisales 7-9, a ja zrozumialam ze od > 7 do 9 dnia przynajmniej ta kwestia została wyjaśniona... > > > > nie wiesz dlaczego nie wybrałem tej drogi... > > > > > > pewnie sie zakochales > > > > nie, wtedy jeszcze nie... > > to nie wiem starałem się rozważyć obie drogi (świecką i zakonną) pod kątem swojej osoby... i narazie obie są otwarte - ale coraz bardziej skłaniam się ku tej pierwszej... > > > > przy takim podejściu nie byłoby biblii... a to co On może myśleć > > > > prosto wywnioskować właśnie z tego zbioru ksiąg... i z tego, że Bóg > > > > jest Miłością (a przynajmniej jest ona Jego atrybutem)... zachęcam > > > > jednam do myślenia > > > > > > powiem tylko jedno: to bylo bardzo miłe > > > > cieszę się :) > > super, gratuluje dobrego humoru. ja sie nie cieesze, patrz nizej > > > > > i samodzielnego wyciągania wniosków - i to nie tylko w tej kwestii > > > > (nic nie neguję - nie wiem czy to robisz)... > > > > > > pasuje, alter...nie mamy o czym w takim razie ze soba rozmawiac > > > > ojej - nie poddawaj się :) - myślę, że dyskusja jak do tej pory sporo > > jednak wyjaśniła... naprawdę nie da się już nic więcej powiedzieć? > > po tym jak napisales "zachecam do myslenia" nie mamy o czym ze soba rozmawiac. gdy ktoś mnie "zachęca do myślenia" to na pewno nie obrażam się... nie uznaję, że mam "patent na mądrość", ale przez cały czas szukam odpowiedzi na pytania, przed którymi stawia mnie życie... napisałaś, że nie wiesz "co myśli Bóg" i nie masz ochoty się tego dowiedzieć - a ja napisałem, że może jednak warto szukać odpowiedzi... nie miałem na celu ataku na Twoją osobę, nie napisałem , że jesteś bezmyślna (ani tak nie myślę)... zauważam za to coś innego: jeśli przeczytasz jakąś wiadomość i masz do wyboru dwa warianty tego jak mógł coś rozumieć autor tej wiadomości to (przynajmniej co do moich wiadomości) w większości wypadków wybierasz ten gorszy wariant to tym bardziej przykre, że ja mam na myśli ten bardziej pozytywny... na szczęście nie ma obowiązku rozmawiania ze mną, więc w każdej chwili możesz przerwać ten wirtualny kontakt i zachować o mnie jak najgorszą opinię... mimo wszystko pozdrawiam i życzę tego pozytywnego oglądu świata... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 18:23 ego_alter napisał: > starałem się rozważyć obie drogi (świecką i zakonną) pod kątem swojej osoby... > i narazie obie są otwarte - ale coraz bardziej skłaniam się ku tej pierwszej... rozwazasz nadal zakonna? hmmm...to daje do myslenia... > gdy ktoś mnie "zachęca do myślenia" to na pewno nie obrażam się... ale ze mnie podle babsko...no no. nie jestem Toba wiec nie reaguje identycznie. dziwne, co? nie uznaję, > że mam "patent na mądrość", ale przez cały czas szukam odpowiedzi na pytania, > przed którymi stawia mnie życie... ja rowniez napisałaś, że nie wiesz "co myśli Bóg" i nie > > masz ochoty się tego dowiedzieć wybacz, ale tego nie napisalam i jest do kompletna nieprawda! radze uwazniejsze czytanie > zauważam za to coś innego: jeśli > przeczytasz jakąś wiadomość i masz do wyboru dwa warianty tego jak mógł coś > rozumieć autor tej wiadomości to (przynajmniej co do moich wiadomości) w > większości wypadków wybierasz ten gorszy wariant gdybym byla staruszka powiedzialabym: tak mnie nauczylo zycie. teraz pomilcze tylko > i zachować o mnie jak najgorszą opinię... e tam. znalazloby sie pare osob, o ktorych mam gorsza. jak ich przescigniesz wysle telegram mimo wszystko pozdrawiam i życzę > tego pozytywnego oglądu świata... dziekuje, przyda sie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 18:34 aniesa napisała: > rozwazasz nadal zakonna? hmmm...to daje do myslenia... jeszcze nie przypieczętowałem ślubem ani pierwszej ani drugiej :P... i wszystko się może zdażyć :D > > > gdy ktoś mnie "zachęca do myślenia" to na pewno nie obrażam się... > > ale ze mnie podle babsko...no no. nie jestem Toba wiec nie reaguje > identycznie. na zaproszenie na kawę też się obrażasz? (bo ja nie) ;) > dziwne, co? pewnie... myślałem, że świat składa się z samych moich klonów... a tu proszę - taka niespodzianka... > > napisałaś, że nie wiesz "co myśli Bóg" i nie > > masz ochoty się tego dowiedzieć > > wybacz, ale tego nie napisalam i jest do kompletna nieprawda! radze > uwazniejsze czytanie ooo - jeśli ja źle zinterpretuję to ok (errare humanum est), ale jeśli to moją wypowiedź się źle zinterpretuje, to gromy na taką osobę... mentalność Kalego? (mam nadzieję, że nie)... > > zauważam za to coś innego: jeśli > > przeczytasz jakąś wiadomość i masz do wyboru dwa warianty tego jak mógł > > coś rozumieć autor tej wiadomości to (przynajmniej co do moich wiadomości) > > w większości wypadków wybierasz ten gorszy wariant > > gdybym byla staruszka powiedzialabym: tak mnie nauczylo zycie. teraz pomilcze > tylko ja wolę inaczej - być przygotowanym na najgorsze ale mieć nadzieję, że to nie nastąpi... > > i zachować o mnie jak najgorszą opinię... > > e tam. znalazloby sie pare osob, o ktorych mam gorsza. jak ich przescigniesz > wysle telegram hmmm... musisz się pospieszyć - te usługi są chyba likwidowane (jeśli już nie zostały) :( > > mimo wszystko pozdrawiam i życzę tego pozytywnego oglądu świata... > > dziekuje, przyda sie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 19:04 ego_alter napisał: > > > gdy ktoś mnie "zachęca do myślenia" to na pewno nie obrażam się... > > > > ale ze mnie podle babsko...no no. nie jestem Toba wiec nie reaguje > > identycznie. > > na zaproszenie na kawę też się obrażasz? (bo ja nie) ;) nie, ale nie ma to tu nic do rzeczy > > dziwne, co? > > pewnie... myślałem, że świat składa się z samych moich klonów... a tu proszę - > taka niespodzianka... a no widzisz ile to ciekawych rzeczy od takiej zlosnicy mozna sie dowiedziec? > > > napisałaś, że nie wiesz "co myśli Bóg" i nie > > > masz ochoty się tego dowiedzieć > > > > wybacz, ale tego nie napisalam i jest do kompletna nieprawda! radze > > uwazniejsze czytanie > > ooo - jeśli ja źle zinterpretuję to ok (errare humanum est), ale jeśli to moją > wypowiedź się źle zinterpretuje, to gromy na taką osobę... mentalność Kalego? > (mam nadzieję, że nie)... o chwileczke, to nie byla zla interpretacja bo ja nic takiego nie pisalam. to bylo falszywe przytoczenie moich slow, pamiec zawiodla i tyle. nie ma sie co juz rozdrabniac Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 20:11 aniesa napisała: > > > > gdy ktoś mnie "zachęca do myślenia" to na pewno nie obrażam się. > > > > > > ale ze mnie podle babsko...no no. nie jestem Toba wiec nie reaguje > > > identycznie. > > > > na zaproszenie na kawę też się obrażasz? (bo ja nie) ;) > > nie, ale nie ma to tu nic do rzeczy a tu jednak reagujesz identycznie ;) > > > dziwne, co? > > > > pewnie... myślałem, że świat składa się z samych moich klonów... a tu > > proszę - taka niespodzianka... > > a no widzisz ile to ciekawych rzeczy od takiej zlosnicy mozna sie dowiedziec? widziałaś może "Poskromienie złośnicy"? ;) > > > > napisałaś, że nie wiesz "co myśli Bóg" i nie > > > > masz ochoty się tego dowiedzieć > > > > > > wybacz, ale tego nie napisalam i jest do kompletna nieprawda! radze > > > uwazniejsze czytanie > > > > ooo - jeśli ja źle zinterpretuję to ok (errare humanum est), ale jeśli to > > moją wypowiedź się źle zinterpretuje, to gromy na taką osobę... mentalność > > Kalego? (mam nadzieję, że nie)... > > o chwileczke, to nie byla zla interpretacja bo ja nic takiego nie pisalam. to > bylo falszywe przytoczenie moich slow, pamiec zawiodla i tyle. nie ma sie co > juz rozdrabniac Miała być dyskusja nieugrzeczniona... więc skorzystam ze swojego prawa i zajrzę do archiwum... chwileczkę... o mam: w "Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 2": "co (myśli - przyp. ego_alter) Bog? ja tego nie wiem" i znowu w "Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 3" "nie bede wnioskowac co mysli Bog!!!" no comment... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 20:41 ego_alter napisał: > > > na zaproszenie na kawę też się obrażasz? (bo ja nie) ;) > > > > nie, ale nie ma to tu nic do rzeczy > > a tu jednak reagujesz identycznie ;) blad logiczny. to ze nie obrazam sie na zaproszenie na kawe (tak jak i Ty) nie swiadczy o identycznosci reakcji. Ty mozesz zareagowac z entuzjazmem i bez obrazania, a ja obojetnie i bez obrazania. > > a no widzisz ile to ciekawych rzeczy od takiej zlosnicy mozna sie dowiedzi > ec? > > widziałaś może "Poskromienie złośnicy"? ;) zaluje, ale nie > > o chwileczke, to nie byla zla interpretacja bo ja nic takiego nie pisalam. > to > > bylo falszywe przytoczenie moich slow, pamiec zawiodla i tyle. nie ma sie > co > > juz rozdrabniac > > Miała być dyskusja nieugrzeczniona... więc skorzystam ze swojego prawa i zajrzę do archiwum... chwileczkę... o mam: > > w "Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 2": > > "co (myśli - przyp. ego_alter) Bog? ja tego nie wiem" > > i znowu w "Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 3" > > "nie bede wnioskowac co mysli Bog!!!" > > no comment... kolejny blad. "nie bede wnioskowac co mysli Bog" to zupelnie co innego niz "nie chce wiedziec co mysli" Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji-k 30.07.03, 20:50 aniesa napisała: > > > > na zaproszenie na kawę też się obrażasz? (bo ja nie) ;) > > > > > > nie, ale nie ma to tu nic do rzeczy > > > > a tu jednak reagujesz identycznie ;) > > blad logiczny. to ze nie obrazam sie na zaproszenie na kawe (tak jak i Ty) > nie swiadczy o identycznosci reakcji. Ty mozesz zareagowac z entuzjazmem i > bez obrazania, a ja obojetnie i bez obrazania. fakt - co nie oznacza, że niektóre reakcje nie mogą być identyczne... > > > a no widzisz ile to ciekawych rzeczy od takiej zlosnicy mozna sie > > > dowiedziec? > > > > widziałaś może "Poskromienie złośnicy"? ;) > > zaluje, ale nie polecam... ale nie wiem, czy aktualnie jest gdzieś w Wawie grana... > > > o chwileczke, to nie byla zla interpretacja bo ja nic takiego nie > > > pisalam. to bylo falszywe przytoczenie moich slow, pamiec zawiodla i > > > tyle. nie ma sie co juz rozdrabniac > > > > Miała być dyskusja nieugrzeczniona... więc skorzystam ze swojego prawa i > > zajrzę do archiwum... chwileczkę... o mam: > > > > w "Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 2": > > > > "co (myśli - przyp. ego_alter) Bog? ja tego nie wiem" > > > > i znowu w "Re: Trzy grosze prosiaka na temat antykoncepcji 3" > > > > "nie bede wnioskowac co mysli Bog!!!" > > > > no comment... > > kolejny blad. "nie bede wnioskowac co mysli Bog" to zupelnie co innego > niz "nie chce wiedziec co mysli" możliwe - ale to była odpowiedź na próbę rozmowy o możliwości dowiedzenia się, co On myśli... i w tym sensie może być odebrana jako niechęć do tej wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 9 29.07.03, 10:58 ego_alter napisał: > > sorry, ale to tylko niemyslace/nieczujace komorki. > > a o czym myśli 8-miesięczny płód?... a czy możemy zabić kogoś w śpiączce tylko > dlatego, że w danej chwili jest "zlepkiem niemyślących i nieczujących komórek"? > > (może trochę przejaskrawiłem... ale nie dużo)... te "tylko > niemyslace/nieczujace komórki" mają pełen genotyp określający je jako ludzi... zarodek nie mysli bo nie ma mozgu > plemniki (podobnie jak i komórki jajowe) mają jedynie połowę materiału > genetycznego człowieka - i w nawet najlepszych warunkach ludźmi się nie staną > (dlatego też przy seksie oralnym wyplucie to nie aborcja, a połknięcie to nie > kanibalizm ;P )... czyli nie jestes az tak radykalny? co za ulga!!!!! > > > > obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter...... > > hmm... a dlaczego się tego obawiasz? bo tak i juz > > nadzieje na co? > > na przykład na kontynuowanie wymiany poglądów :) taaa...coraz bardziej nam to wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 9 29.07.03, 11:44 aniesa napisała: > > (może trochę przejaskrawiłem... ale nie dużo)... te "tylko > > niemyslace/nieczujace komórki" mają pełen genotyp określający je jako > > ludzi... > > zarodek nie mysli bo nie ma mozgu a człowiek, który w wypadku ma uszkodzony mózg?... kiedy zaczyna się myślenie?... a może myślenie (a nie działanie polegające na instynkcie) jest przejawem tego, że człowiek posiada coś więcej niż tylko ciało?... > > (dlatego też przy seksie oralnym wyplucie to nie aborcja, a połknięcie to > > nie kanibalizm ;P )... > > czyli nie jestes az tak radykalny? wiesz.... radykalnych katolików IMO jest naprawdę bardzo mało... człowiek popełnia błędy, ma wątpliwości, myśli i cały czas szuka... > co za ulga!!!!! ooo - jestem zaskoczony... > > > > > obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter...... > > > > hmm... a dlaczego się tego obawiasz? > > bo tak i juz znów odzywa się kobieca część osobowości ;) > > > nadzieje na co? > > > > na przykład na kontynuowanie wymiany poglądów :) > > taaa...coraz bardziej nam to wychodzi a myślisz, że nie? to dlaczego jeszcze piszesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 11 29.07.03, 12:14 ego_alter napisał: > > zarodek nie mysli bo nie ma mozgu > > a człowiek, który w wypadku ma uszkodzony mózg?... czlowiek to czlowiek, zarodek to nie czlowiek > > > (dlatego też przy seksie oralnym wyplucie to nie aborcja, a połknięci > e to > > > nie kanibalizm ;P )... > > > > czyli nie jestes az tak radykalny? > > wiesz.... radykalnych katolików IMO jest naprawdę bardzo mało... człowiek > popełnia błędy, ma wątpliwości, myśli i cały czas szuka... > > > co za ulga!!!!! > > ooo - jestem zaskoczony... to mialo byc ironiczne, ale przez siec trudno wszystko dokladnie przekazac > > > > > > obawiam sie, ze juz sie tak nastawilam. szkoda alter.. > .... > > > > > > hmm... a dlaczego się tego obawiasz? > > > > bo tak i juz > > znów odzywa się kobieca część osobowości ;) :)))) > > > > nadzieje na co? > > > > > > na przykład na kontynuowanie wymiany poglądów :) > > > > taaa...coraz bardziej nam to wychodzi > > a myślisz, że nie? to dlaczego jeszcze piszesz? > :) bo tak chce i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 11 29.07.03, 12:26 aniesa napisała: > > > zarodek nie mysli bo nie ma mozgu > > > > a człowiek, który w wypadku ma uszkodzony mózg?... > > czlowiek to czlowiek, zarodek to nie czlowiek nie odpowiedziałaś w którym momencie zaczyna się człowiek... czy jeśli w wyniku jakiejś wady komuś nie wykształcą się niektóre narządy to nie jest on człowiekiem?... zarodek ma pełen materiał genetyczny oraz możliwości aby się rozwinąć dlatego IMO granicą człowieczeństwa jest właśnie moment zapłodnienia... > > > czyli nie jestes az tak radykalny? > > > > wiesz.... radykalnych katolików IMO jest naprawdę bardzo mało... człowiek > > popełnia błędy, ma wątpliwości, myśli i cały czas szuka... > > > > > co za ulga!!!!! > > > > ooo - jestem zaskoczony... > > to mialo byc ironiczne, ale przez siec trudno wszystko dokladnie przekazac wiem - ale do tego służą emoty ;) > > > > > nadzieje na co? > > > > > > > > na przykład na kontynuowanie wymiany poglądów :) > > > > > > taaa...coraz bardziej nam to wychodzi > > > > a myślisz, że nie? to dlaczego jeszcze piszesz? > > :) > > bo tak chce i koniec ooo - przekora? ;) a może próbujesz mnie nawrócić? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 12 29.07.03, 13:05 ego_alter napisał: > nie odpowiedziałaś w którym momencie zaczyna się człowiek... trudne pytanie.w momencie gdy zaczyna bic serce i/lub tworzy sie mozg > czy jeśli w wyniku jakiejś wady komuś nie wykształcą się niektóre narządy to > nie jest on człowiekiem?... jest ale mowi tu juz o wyksztalceniu, zarodek nie jest wyksztalcony zarodek ma pełen materiał genetyczny oraz > możliwości aby się rozwinąć dlatego IMO granicą człowieczeństwa jest właśnie > moment zapłodnienia... moim zdaniem nie > > > a myślisz, że nie? to dlaczego jeszcze piszesz? > > > :) > > > > bo tak chce i koniec > > ooo - przekora? ;) nie, moje chcenie:) > a może próbujesz mnie nawrócić? ;P jak bede wychodzila za Ciebie za maz to na pewno, teraz po co?;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 12 29.07.03, 13:47 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > nie odpowiedziałaś w którym momencie zaczyna się człowiek... > > trudne pytanie.w momencie gdy zaczyna bic serce i/lub tworzy sie mozg serce nie zaczyna bić w jednej chwili i tak samo nie tworzy się mózg - sam proces tworzenia zaczątków ukladu krwionośnego i nerwowego ma miejsce w bardzo wczesnym stadium po zapłodnieniu (tworzenie grup komórek, które zaczynają się specjalizować)... jedynym takim momentem granicznym (dającym się wyznaczyć) jest IMO moment zapłodnienia (co już pisałem)... > > czy jeśli w wyniku jakiejś wady komuś nie wykształcą się niektóre narządy > > to nie jest on człowiekiem?... > > jest ale mowi tu juz o wyksztalceniu, zarodek nie jest wyksztalcony już po kilku(nastu) podziałach komórki zaczynają się specjalizować (a to łatwo sprawdzić w dowolnej publikacji traktującej o tym)... > > > zarodek ma pełen materiał genetyczny oraz > > możliwości aby się rozwinąć dlatego IMO granicą człowieczeństwa jest > > właśnie moment zapłodnienia... > > moim zdaniem nie nie ma pełnego materiału??? a skąd go sobie dobiera? > > > > a myślisz, że nie? to dlaczego jeszcze piszesz? > > > > :) > > > > > > bo tak chce i koniec > > > > ooo - przekora? ;) > > nie, moje chcenie:) pochlebiasz mi :) > > a może próbujesz mnie nawrócić? ;P > > jak bede wychodzila za Ciebie za maz to na pewno, teraz po co?;)))) hmm... to już taka możliwość została wymieniona :))) ... więc uważaj abym to ja Ciebie nie nawrócił ;D (choćby przez przypadek)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 13 30.07.03, 18:51 ego_alter napisał: > > > zarodek ma pełen materiał genetyczny oraz > > > możliwości aby się rozwinąć dlatego IMO granicą człowieczeństwa jest > > > właśnie moment zapłodnienia... > > moim zdaniem nie > > nie ma pełnego materiału??? a skąd go sobie dobiera? moim zdaniem granica czlowieczenstwa nie jest moment zaplodnienia > > > a może próbujesz mnie nawrócić? ;P > > > > jak bede wychodzila za Ciebie za maz to na pewno, teraz po co?;)))) > > hmm... to już taka możliwość została wymieniona :))) ... więc uważaj abym to ja Ciebie nie nawrócił ;D (choćby przez przypadek)... a do czego chcesz mnie nawracac? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 13 30.07.03, 19:13 aniesa napisała: > moim zdaniem granica czlowieczenstwa nie jest moment zaplodnienia ale nie potrafisz jej precyzyjnie wskazać... > > > > a może próbujesz mnie nawrócić? ;P > > > > > > jak bede wychodzila za Ciebie za maz to na pewno, teraz po co?;)))) > > > > hmm... to już taka możliwość została wymieniona :))) ... więc uważaj abym > > to ja Ciebie nie nawrócił ;D (choćby przez przypadek)... > > a do czego chcesz mnie nawracac? a w tych samych kwestiach, w których Ty próbowałabyś mnie nawracać ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 8 29.07.03, 01:30 aniesa napisała: zainteresował mnie jeszcze jeden fragment Twojej wypowiedzi - więc wracam do niego: > ja tez jestem wierzaca A co jest przedmiotem Twojej wiary?... w Co/Kogo wierzysz?... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 10 29.07.03, 10:51 ego_alter napisał: > > ja tez jestem wierzaca > > A co jest przedmiotem Twojej wiary?... w Co/Kogo wierzysz?... jesli chodzi o religie to w Boga. rozumiem, ze nie wyglada na to? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 10 29.07.03, 11:38 aniesa napisała: > > > ja tez jestem wierzaca > > > > A co jest przedmiotem Twojej wiary?... w Co/Kogo wierzysz?... > > jesli chodzi o religie to w Boga. rozumiem, ze nie wyglada na to? tego nie napisałem... posiadasz jakiś system wartości (nie oceniam go, jestem go tylko ciekawy)... A w jakiego Boga?... Kim on jest?... Jakie są jego atrybuty?... Skąd wiesz, że Cię słucha, że jesteś dla Niego ważna?... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 10 29.07.03, 12:16 ego_alter napisał: > tego nie napisałem... posiadasz jakiś system wartości (nie oceniam go, jestem > go tylko ciekawy)... > > A w jakiego Boga?... tego na gorze, jest tylko jeden Kim on jest?... zebym to ja wiedziala Jakie są jego atrybuty?... podobno milosc i madrosc Skąd wiesz, że > Cię słucha, że jesteś dla Niego ważna?... nie wiem wlasnie... czasem dostaje rzeczy ktore chce, ale ostatnio ktos mi je zabiera i to te wazniejsze... na razie jestesmy w trakcie pertraktacji:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 10 29.07.03, 12:36 aniesa napisała: > > tego nie napisałem... posiadasz jakiś system wartości (nie oceniam go, > > jestem go tylko ciekawy)... > > > > A w jakiego Boga?... > > tego na gorze, jest tylko jeden a nie tego wszędzie? ;) > > > Kim on jest?... > > zebym to ja wiedziala a skąd masz pewność, że w ogóle jest? Kim On jest dla Ciebie? > > Jakie są jego atrybuty?... > > podobno milosc i madrosc > > > Skąd wiesz, że Cię słucha, że jesteś dla Niego ważna?... > > nie wiem wlasnie... Szukasz Go? > czasem dostaje rzeczy ktore chce, ale ostatnio ktos mi je > zabiera i to te wazniejsze... Kiedyś słyszałem, że gdy Bóg kogoś karze, to daje to, o co ten człowiek prosi... można powiedzieć, że przekonałem się o tym na własnej skórze :( ... Teraz staram się żyć inaczej... Jeśli ma w stosunku do mnie jakiś plan (a wierzę, że ma) to z pewnością jest to dla mnie najlepsze... I wszystko - choćby nie wiem jak mi się gmatwało - w końcu się układa :) ... > na razie jestesmy w trakcie pertraktacji:) :)) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 10 29.07.03, 13:21 ego_alter napisał: > a skąd masz pewność, że w ogóle jest? Kim On jest dla Ciebie? za duzo jest pieknych rzeczy na ziemi zeby Go nie bylo:) nie wiem kim jest > Szukasz Go? co znaczy szukac Boga? > Kiedyś słyszałem, że gdy Bóg kogoś karze, to daje to, o co ten człowiek > prosi... można powiedzieć, że przekonałem się o tym na własnej skórze :( ... a nagradza jak daje mu to czgeo nie chce??? dziekuje za taka filozofie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 10 29.07.03, 13:55 aniesa napisała: > > a skąd masz pewność, że w ogóle jest? Kim On jest dla Ciebie? > > za duzo jest pieknych rzeczy na ziemi zeby Go nie bylo:) nie wiem kim jest widzę, że w tej kwestii się zgadzamy... to miłe :) (IMO ma też duże poczucie humoru ;) ) > > Szukasz Go? > > co znaczy szukac Boga? szukać tej drogi, którą przygotował dla Ciebie... podnosić się z upadków i przez cały czas starać się doskonalić (nawet jeśli doskonałość nie jest możliwa do osiągnięcia...)... > > > Kiedyś słyszałem, że gdy Bóg kogoś karze, to daje to, o co ten człowiek > > prosi... można powiedzieć, że przekonałem się o tym na własnej skórze :( . > > a nagradza jak daje mu to czgeo nie chce??? dziekuje za taka filozofie nie o to chodzi... ludzie często proszą o coś, czym nie potrafią się cieszyć, albo co jest im zupełnie zbędne (lub nic w ich życiu nie zmienia na lepsze)... często są to życzenia egoistyczne, albo wręcz skierowane przeciw innym osobom... Czym innym jest prosić o zdrowie czy miłość, a czym innym o to aby koledze (z którym konkurujemy o np. awans) podwinęła się noga... Nie wiem czy się ze mną zgadzasz, ale takie jest moje zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 10 30.07.03, 18:57 ego_alter napisał: > (IMO ma też duże poczucie > humoru ;) ) tez mi sie tak czasem wydaje:). mam wrazenie ze sobie chichocze pod nosem:))) zdarza mi sie powiedziec do Niego "b a r d z o s m i e s z n e"":)))) > > co znaczy szukac Boga? > > szukać tej drogi, którą przygotował dla Ciebie... podnosić się z upadków i > przez cały czas starać się doskonalić (nawet jeśli doskonałość nie jest możliwa > > do osiągnięcia...)... to tak :( . > > > > a nagradza jak daje mu to czgeo nie chce??? dziekuje za taka filozofie > > nie o to chodzi... ludzie często proszą o coś, czym nie potrafią się cieszyć, > albo co jest im zupełnie zbędne (lub nic w ich życiu nie zmienia na lepsze)... > często są to życzenia egoistyczne, albo wręcz skierowane przeciw innym osobom.. > . > > Czym innym jest prosić o zdrowie czy miłość, a czym innym o to aby koledze (z > którym konkurujemy o np. awans) podwinęła się noga... > > Nie wiem czy się ze mną zgadzasz, ale takie jest moje zdanie... zgadzam, mam takie samo Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 10 30.07.03, 19:29 jak widzisz nie ma aż tak dużej różnicy w moim (jako katolika) i twoim widzeniu Boga... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Od a do a - AK 10 30.07.03, 19:32 ego_alter napisał: > jak widzisz nie ma aż tak dużej różnicy w moim (jako katolika) i twoim widzeniu > > Boga... :))) kurcze, przestan traktowac mnie jako antykatoliczke, ok? tez nia jestem, ale nie widze ;powodu by tak podkreslac ten fakt jak robisz to Ty (katolik) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Od a do a - AK 10 30.07.03, 20:32 aniesa napisała: > > jak widzisz nie ma aż tak dużej różnicy w moim (jako katolika) i twoim > > widzeniu Boga... :))) > > kurcze, przestan traktowac mnie jako antykatoliczke, ok? jestem od tego daleki... > tez nia jestem, nie zaprzeczam... ja rozumiem katolicyzm nie tylko jako religię, ale również zbiór pewnym norm (w tym również moralnych i etycznych) - a na temat kilku z nich się ścieraliśmy... odniosłem wrażenie, że jesteś nastawiona trochę "anty"... ale może to po prostu ja się omyliłem... > ale nie widze ;powodu by tak podkreslac ten fakt jak robisz to Ty (katolik) jeśli dobrze pamiętam, to to było powodem jakiegoś zmrożenia wymienianych zdań... (dogmaty AFAIR)... a podkreśliłem... może i nie powinienem, ale ten podwątek pisany był z tej właśnie perspektywy, więc tak napisałem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od altera do S IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:34 > A nie powinna być... zapomniałeś o EPDM? upss :( :(:(:( Zaczekaj sprawdzę, powinnno być EPDM. Kurde!! W deklaracji mam EDYM jedynie!!! :(:( I komunikat, ze nie jestem zarejestrowany na semestr 03Z!! Co to oznacza?? :( Co jest do kata!!? > > > A Twoja? :-) > > Nie jest pusta (w przypadku wątpliwości patrz wyżej :) ) :( > Nie napisałem, że dryfuję... trzymam ogólny kierunek, ale nie tworzę > rozbudowanych planów... Bardzo często decyzje podejmuję szybko (bo wymaga tego > sytuacja)... Plan to tylko wspomniane wcześniej checkpoints... I see. > Jeśli do tego czasu nie znajdę czegoś ciekawego w kraju to uciekam (kierunek > geograficzny obojętny - dlatego rosyjski lub włoski)... Po kilku latach powrót > (może po 3, a może po 8 - nie wiem... ale wiem, że powrót byłby)... Ciekawe... Ale dlaczego ten rosyjski...Nie wolisz niemiecki? > Nie DG... no, może nie do końca :) ... jest jeszcze jeden (na razie w Polsce > mało znany i niedoceniany) sposób współpracy pracownik-pracodawca... Ale jest > dość rozpowszechniony w innych krajach (a na pewno w naszej branży)... freelancer :-] > Jeszcze nim nie jechałem... poczekam aż dociągną do Marsa (bo chyba gdzieś tam > ma się kończyć) - wtedy będzie dla mnie przynajmniej częściowym udogodnieniem.. :-] Tu Cię mam :-] Albo i nie mam :-| > Nie licytuję - nad rosyjskim zastanawiam się od jakiegoś roku (do tej pory nie > miałem czasu)... Poczytać Dostojewskiego albo Puszkina w orginale - to musi > wtedy smakować zupełnie inaczej (podobnie jak LotR w angielskim)... A wiesz, że ja mam Z.i K. w oryginale :-] Jak już się nauczysz to chętnie Ci pożyczę. > Wiem - tym bardziej, że jestem anonimowy... przynajmniej tu... To Ci zagadka..:-] > No nie wiem... na razie nic nie dostałem :) ... Btw. czy wiesz skąd się wziął > wielbłąd w przypowieści o bogaczu i uchu igielnym? ;) Hm.. Wiem tylko, ze Ucho Igielne to jedno z przejść w murze otaczającym plac świątyni w Jerozolimie. Przejście tak wąskie, że z trudem przechodził przez nie człowiek... A co wiesz o wielbłądzie? Był to jeden ze środków transportu prócz osła, muła i włąsnych nóg. > > > > > 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. > > > > > > taką listę to można budować baaardzo długo... :))) > > > > Jasne :-) Ale chodzi, o rzeczy osiągalne :-) > > Ale ja właśnie o takich mówiłem :) ... Jeśli masz jakąś kwotę to możesz ją > rozdysponować na wiele sposobów - w ten sposób lista rzeczy potencjalnie > osiągalnych znacznie się rozszerza (tyle, że nie sąone osiągalne > równocześnie)... > > > > i pewnie jeszcze parę punktów by się znalazło... może później uzupełn > ię > > > listę : > > > > Chętnie poczytam.. No, no..aramejski.. TO by było na prawdę coś !! > > hmm... ale może być problem ze zdobyciem materiałów do nauki... ;) > > > > > Kolej na Ciebie drogi Forumowiczu. Tylko proszę, bez licytacji. > > > > > > hmm??? a już miałem przebić ;) > > > > ;-) Przebiłeś. No to ja wołam: "Kontra!" :-] > > Rekontra (czy jakoś tak... ) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od altera do S 27.07.03, 01:07 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > A nie powinna być... zapomniałeś o EPDM? > > > upss :( :(:(:( Zaczekaj sprawdzę, powinnno być EPDM. > > > Kurde!! W deklaracji mam EDYM jedynie!!! :(:( I komunikat, ze nie jestem > zarejestrowany na semestr 03Z!! Co to oznacza?? :( Co jest do kata!!? moja wina - EDYM oczywiście... a nie jesteś zarejestrowany, bo jeszcze nie było rozdziału na przedmioty... poczekaj do września... > > Jeśli do tego czasu nie znajdę czegoś ciekawego w kraju to uciekam > > (kierunek geograficzny obojętny - dlatego rosyjski lub włoski)... Po kilku > > latach powrót (może po 3, a może po 8 - nie wiem... ale wiem, że powrót > > byłby)... > > Ciekawe... Ale dlaczego ten rosyjski...Nie wolisz niemiecki? Nie... choć rynek pracy jest tam bardzo kuszący... > > freelancer :-] oczywiście :))) - pracownik kontraktowy... > > :-] Tu Cię mam :-] Albo i nie mam :-| Nie masz... bo tamtędy to tylko czasem jeżdżę... > > A wiesz, że ja mam Z.i K. w oryginale :-] Jak już się nauczysz to chętnie Ci > pożyczę. No to będę się musiał ujawnić... ale dla takiego arcydziełka warto... > > Wiem - tym bardziej, że jestem anonimowy... przynajmniej tu... > > To Ci zagadka..:-] Udaj się do wróżki ;) > > No nie wiem... na razie nic nie dostałem :) ... Btw. czy wiesz skąd się > > wziął wielbłąd w przypowieści o bogaczu i uchu igielnym? ;) > > Hm.. Wiem tylko, ze Ucho Igielne to jedno z przejść w murze otaczającym plac > świątyni w Jerozolimie. Przejście tak wąskie, że z trudem przechodził przez > nie człowiek... A co wiesz o wielbłądzie? Był to jeden ze środków transportu > prócz osła, muła i włąsnych nóg. był zapisywany podobnie do wyrazu "powróz" ;) ... któryś z tłumaczy się potknął, a potem tradycja i czas to usankcjonowały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od altera do S 2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 10:58 > moja wina - EDYM oczywiście... a nie jesteś zarejestrowany, bo jeszcze nie było Kurcze, strachu się najadłem ... przestraszyłeś mnie mocno.. Nerwowo reaguje na ERESa odkąd pewnego pięknego dnia ujrzałem znaczek "X" w mojej rubryce :-] To były emocje :):):) > Nie... choć rynek pracy jest tam bardzo kuszący... > > > > freelancer :-] > > oczywiście :))) - pracownik kontraktowy... :-] > Udaj się do wróżki ;) Daj mi jej maila :-) > był zapisywany podobnie do wyrazu "powróz" ;) ... któryś z tłumaczy się > potknął, a potem tradycja i czas to usankcjonowały... Ciekawe. Nie wiedziałem, interesujesz się Biblią? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE-od altera do S 2 28.07.03, 12:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Ciekawe. Nie wiedziałem, interesujesz się Biblią? > Interesuję się wieloma rzeczami... Biblią też... BTW. wiesz jakie znaczenie mialo imię 'Anadamos' (bo, jeśli dobrze pamiętam, taki był zapis foetyczny imienia 'Adam')?... dowiedziałem się tego kiedyś od księdza-biblisty (przytaczał wiele takich przykładów - łącznie z ich zapisem w ówczesnym alfabecie)... Ostatnio czytam "Zbrodnia rodzi się w mózgu" A.Moir i D.Jessela o biologicznych uwarunkowaniach przestępczości... bardzo ciekawa lektura - polecam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE IP: *.ale-czat.com.pl 26.07.03, 16:27 >Proponuję by ten podwątek stał się miejscem, w którym każdy chętny wypiszę listę celów, które będzie chciał zrealizować w ciągu najbliższych 12 miesięcy :-) To jazaczynam. 1) praca magisterska - napisać, obronić, zastanowić się co dalej. 2) praca zawodowa - skończyć z chałturami i obiboctwem zleceniowym znaleźć etat. 3) wyfrunąć z gniazda, a przynajmniej mieć taką możliwość. 4) angielski - CAE, niemiecki jakiś egzamin państwowy, najprostrzy. 5) opanować podstawy łaciny we własnym zakresie :-) 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. 7) górnolotnie: Zdobyć Rochacze, Rysy, zaatakować Orlą Perć od drugiej strony ,sfinansować siostrze egzamin, tacie basen. 8) może wrócić do karate :-] 9) zagrać dobrze Marsz Turecki i Sonatę. 10) ******** *** 11) ? 12) ?? Prawdę powiedziawszy sądziłam, że jesteś doskonały...Nieco się rozczarowałam... Szczególnie to o wyfrunięciu z gniazda dotknęło mnie boleśnie. Maminsynek? Mam nadzieję, że nie. Co do obrony- ja również mam to przed sobą, oby to był wrzesień tego roku! Tak, planuję długoterminowo, wiem co będę robić potem, bo wiem co robię teraz i czy mi to wychodzi...Dlatego ten wrzesień trochę mnie gniecie. Co do pozostałych rzeczy:angielski-owszem, przydałby się jakiś egzamin, ale to może za rok, po powrocie... Jeszce dokończę na razie lecę, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE IP: *.chello.pl 26.07.03, 16:38 > > Prawdę powiedziawszy sądziłam, że jesteś doskonały...Nieco się > rozczarowałam... Szczególnie to o wyfrunięciu z gniazda dotknęło mnie > boleśnie. Maminsynek? Mam nadzieję, że nie. Ani chybi, ta wada to złośliwość :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE 26.07.03, 16:52 Gość portalu: AP napisał(a): > > > > Prawdę powiedziawszy sądziłam, że jesteś > doskonały...Nieco się > > rozczarowałam... Szczególnie to o wyfrunięciu z > gniazda dotknęło mnie > > boleśnie. Maminsynek? Mam nadzieję, że nie. > > Ani chybi, ta wada to złośliwość :)) hmm... wydaje mi się, że dwa ideały nie mogłyby ze sobą wytrzymać... i to nie dlatego, że byłoby idealnie... może po prostu nie mogłyby się zgodzić, który ideał jest bardziej idealny ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... ideał IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:20 > hmm... wydaje mi się, że dwa ideały nie mogłyby ze sobą wytrzymać... i to nie > dlatego, że byłoby idealnie... może po prostu nie mogłyby się zgodzić, który > ideał jest bardziej idealny ;P 8-] Zaświadczenie o własnej nieidealności mogę okazać na życzenie :-] Mam nadzieję, że Nieznajoma posiada podobny dokument. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: ideał 26.07.03, 23:40 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > 8-] Zaświadczenie o własnej nieidealności mogę okazać na życzenie :-] Mogę ręczyć za S ;P ... On za mnie zresztą też :D > Mam nadzieję, że Nieznajoma posiada podobny dokument. A tego to niestety nie wiem... ale może poczekamy - przeczytamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: ideał IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 00:17 > > Mogę ręczyć za S ;P ... On za mnie zresztą też :D Patczcie Go jaki skwapliwy :-]!!! > > > Mam nadzieję, że Nieznajoma posiada podobny dokument. > > A tego to niestety nie wiem... ale może poczekamy - przeczytamy :) Poczekamy, zobaczymy co w trawie piszczy... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: ideał 27.07.03, 00:57 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > Mogę ręczyć za S ;P ... On za mnie zresztą też :D > > Patczcie Go jaki skwapliwy :-]!!! w końcu znamy się ładny kawałek czasu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi papier o nieidealności? IP: *.ale-czat.com.pl 27.07.03, 17:29 > 8-] Zaświadczenie o własnej nieidealności mogę okazać na życzenie :-] Mam nadzieję, że Nieznajoma posiada podobny dokument. zdecyduj się kogo szukasz...:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi Re: papier o nieidealności? IP: *.ale-czat.com.pl 27.07.03, 17:38 Gość portalu: c'est moi napisał(a): > > 8-] Zaświadczenie o własnej nieidealności mogę okazać na życzenie :-] > Mam nadzieję, że Nieznajoma posiada podobny dokument. > > > zdecyduj się kogo szukasz...:P nie chcesz chyba żebym na wszystko miała papiery? Przy okazji:pragnę rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące mojej płci, zdecydowanie JESTEM kobietą, jakkolwiek trudno to udowodnić przy pomocy klawiatury i światłowodów. Tak więc,kochani kibice i Ty niecierpliwy Nieznajomy:konkurs trwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Jeanne fille IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 00:17 Witaj o północy Nieznajoma :-] > nie chcesz chyba żebym na wszystko miała papiery? Nie chcę - fakt. Wystarczy mi na początek papier o niekaralności :-] i odpis z matury :-] Dobrze by było byś posiadała też świadectwo chrztu i komunii oraz bierzmowania - to wszystko przyda się ewentualnie :-] > Przy okazji:pragnę rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące mojej płci, > zdecydowanie JESTEM kobietą, jakkolwiek trudno to udowodnić przy pomocy > klawiatury i światłowodów. W takim razie trzymam za słowo, Nieznajoma. A tak przy okazji, jakie znasz sposoby na udowodnienie swej płci bez pomocy klawiatury? :-] > Tak więc,kochani kibice i Ty niecierpliwy Nieznajomy:konkurs trwa! Konkurs..hm.. A co dla zwycięzcy? :-] Twoja ręka i pół królestwa? Czy mogę wysłać w swoim imieniu jakiegoś Shrecka by wyzwolił Cię spod jarzma złego smoka? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: Jeanne fille IP: *.chello.pl 28.07.03, 06:43 > Konkurs..hm.. A co dla zwycięzcy? :-] Twoja ręka i pół królestwa? Czy mogę > wysłać w swoim imieniu jakiegoś Shrecka by wyzwolił Cię spod jarzma złego > smoka? :-] To chyba o mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Jeanne fille IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 09:50 > To chyba o mnie :) A Ty to może byś się faktycznie i nadał :-] Tymbardziej ,że jesteś już zajęty to miałbym większą pewność, że mi z nią potem nie uciekniesz :-] Jednak skąd znalałbyś latającego osła? Poza tym, ja chyba bym nie wytrzymał w bezczynności i oczekiwaniu :-) p.s. Jak komputerek? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Jeanne fille 28.07.03, 13:55 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > To chyba o mnie :) > > A Ty to może byś się faktycznie i nadał :-] Jednak skąd znalałbyś latającego > osła? On smoka miał na myśli... ;) (Shrek ciągle żywy :))) ) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: papier o nieidealności? 28.07.03, 13:09 Gość portalu: c'est moi napisał(a): > > zdecyduj się kogo szukasz...:P niemal ideału ;) > nie chcesz chyba żebym na wszystko miała papiery? może zaczniemy od świadectwa szczepień? ;) > Przy okazji:pragnę rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące mojej płci, > zdecydowanie JESTEM kobietą, jakkolwiek trudno to udowodnić przy pomocy > klawiatury i światłowodów. aż u mnie było słychać jak S spadł kamień z serca :) > Tak więc,kochani kibice i Ty niecierpliwy Nieznajomy:konkurs trwa! może tak - dwie bliźniaczki (jedna jest mężatką, ale on wie tylko o tej niezamężnej)... po kilku spotkaniach z tą niezamężną spotka na ulicy mężatkę (z obrączką, mężem i np. dzieckiem)... mógłby mieć nietęgą minę... a po rozpoczęciu rozmowy jeszcze bardziej ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: papier o nieidealności? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 23:03 ego_alter napisał: > niemal ideału ;) 8-] W powszechnym rozumieniu być może i tak :-] > > nie chcesz chyba żebym na wszystko miała papiery? > > może zaczniemy od świadectwa szczepień? ;) :-] O jakie szczepienia mógłbym zapytać :-}? > aż u mnie było słychać jak S spadł kamień z serca :) :-) > może tak - dwie bliźniaczki (jedna jest mężatką, ale on wie tylko o tej > niezamężnej)... po kilku spotkaniach z tą niezamężną spotka na ulicy mężatkę > obrączką, mężem i np. dzieckiem)... mógłby mieć nietęgą minę... a po > rozpoczęciu rozmowy jeszcze bardziej ;P Pomysłowyś A :-) Pytanie do nieznajomej - masz męża? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: papier o nieidealności? 28.07.03, 23:07 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > nie chcesz chyba żebym na wszystko miała papiery? > > > > może zaczniemy od świadectwa szczepień? ;) > :-] > O jakie szczepienia mógłbym zapytać :-}? Odpornośc na komplementy? ;P > > może tak - dwie bliźniaczki (jedna jest mężatką, ale on wie tylko o tej > > niezamężnej)... po kilku spotkaniach z tą niezamężną spotka na ulicy > > mężatkę obrączką, mężem i np. dzieckiem)... mógłby mieć nietęgą minę... a > > po rozpoczęciu rozmowy jeszcze bardziej ;P > > Pomysłowyś A :-) Pytanie do nieznajomej - masz męża? :-] Muszę... to też jest teraz w cenie... ;) BTW. była to niewielka modyfikacja sytuacji w jakiej był kumpel z liceum :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Kogo szukam. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 23:56 > zdecyduj się kogo szukasz...:P Jestem zdecydowany jak mało kto, Nieznajoma 8-] Nie ukrywam, że trudnie jest tak żyć. Ale kto powiedział, że życie trudniejsze jest mniej wartościowe - Vivere militare est :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:18 > > Ani chybi, ta wada to złośliwość :)) :-] W niewielkiej dawce niezaszkodzi :-] Poza tym ufam, że to życzliwy prztyczek :-) Jestem pełen nadziei na dalszy ciąg :-] A nóż widelec. Mam do niej kilka istotnych pytań - ale zadam je poza forum, jeśli napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi złośliwość IP: *.ale-czat.com.pl 27.07.03, 18:26 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > > Ani chybi, ta wada to złośliwość :)) > > :-] W niewielkiej dawce niezaszkodzi :-] I całe szczęście! > > Poza tym ufam, że to życzliwy prztyczek :-) Owszem, życzliwy, aczkolwiek nie przepadam za ludźmi, którzy całe życie (czytaj: zbyt długo)trzymają się maminej spódnicy.Cenię ludzi potrafiących się uniezależnić, przystosować. Co nie oznacza, że mają uciekać z domu w wieku 5 lat. Nie ma to też nic wspólnego z oderwaniem od domu, od rodziców, miejsc z dzieciństwa, krótko mówiąc z wykorzenieniem...Uważam, że zakorzenienie jest jedną z najważniejszych wartości w naszym życiu. > Jestem pełen nadziei na dalszy ciąg :-] A nóż widelec. ja też... > Mam do niej kilka istotnych pytań - ale zadam je poza forum, jeśli napisze. Oczywiście mam taki zamiar, choć rozmowa na forum zaczyna mi się podobać. Nie uważasz, ze to dodaje nieco smaku (żeby nie powoedzieć pikanterii) naszej nie-znajomości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... publiczna eksploracja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 00:33 > Owszem, życzliwy, aczkolwiek nie przepadam za ludźmi, którzy całe życie > (czytaj: zbyt długo)trzymają się maminej spódnicy. :-] Ja się nie poczuwam. >Cenię ludzi potrafiących się > uniezależnić, przystosować. Jest takie ładne słówko angielskie: flexibility :-] Lubię je. Jednak nie zawsze elastyczność jest cnotą, Nieznajoma. > Co nie oznacza, że mają > uciekać z domu w wieku 5 lat. Nie ma to też nic wspólnego z oderwaniem od >domu, od rodziców, miejsc z dzieciństwa, krótko mówiąc z >wykorzenieniem...Uważam, że zakorzenienie jest jedną z najważniejszych >wartości w naszym życiu. Istotną w każdym bądź razie. Rodzina, blizcy, przyjaciele. Kochać i być kochanym - będę powtarzał to hasło niczym zaklęcie :-] > > > Jestem pełen nadziei na dalszy ciąg :-] A nóż widelec. > > ja też... Byłaś w górach? Ulubiony filozof? Twój:-] > Oczywiście mam taki zamiar, choć rozmowa na forum zaczyna mi się podobać. > Nie uważasz, ze to dodaje nieco smaku (żeby nie powoedzieć pikanterii) >naszej nie-znajomości? Uważam... :-] To jest być może dobry moment by się pobadać tak na dystans. Zawsze możesz bowiem bezboleśnie się wycofać i po problemie... Bez zobowiązań. A mail jest rodzi już pewne oczekiwania, nadzieje itp.. Pikanteria? Przyprawa ?Słodko - gorzka :-] Owszem, byle nie wdawać się tu w nadmierne intymności - nie jestem zwolennikiem publicznych wynurzeń osobistych. Są granice, których nie przekroczę :-| Zatem, badamy się Nieznajoma. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
cest_moi Re: publiczna eksploracja 28.07.03, 12:10 Witam ponownie Jeszcze Nie-Znajomego...i innych Shrecków też :) Muszę Ci się przyznać, Nieznajomy, że wciągasz mnie coraz bardziej ( w forum oczywiście, w paszczę smoka jeszcze nie...).A myślałam, juz nic miłego mnie w internecie nie spotka...A tu taki inter-esujący Rycerz... >Uważam... :-] To jest być może dobry moment by się pobadać tak na dystans. >Zawsze możesz bowiem bezboleśnie się wycofać i po problemie... Bez zobowiązań. >A mail jest rodzi już pewne oczekiwania, nadzieje itp.. Masz słuszność, e-mail zostawiam sobie na później.Zastanawiam się tylko, czy wystarczająco długo będzie miło i sympatycznie (mówię o atmosferze na forum, choć jak widzę masz tu całkiem zgraną-oddaną paczkę), byśmy zdążyli się, jak to nazwałeś "pobadać"...Wycofuję się bowiem błyskawicznie, już taka ze mnie trwożna "dziewica"(?) >Pikanteria? Przyprawa ?Słodko - gorzka :-] >Owszem, byle nie wdawać się tu w nadmierne intymności - nie jestem >zwolennikiem publicznych wynurzeń osobistych. Są granice, których nie >przekroczę :-| Posądzasz mnie chyba o brak taktu...Publiczne wynurzenia są o tyle ciekawe, że większość rzeczy pozostaje jedynie w sferze domysłów, a wówczas zdaję się wyłącznie na Twoją inteligencję i poczucie humoru...Nie wszystko bowiem musisz traktować śmiertelnie poważnie. Nie zmienia to faktu, że nie zamierzam zrobić Ci "a kuku" w kwestiach najistotniejszych. Co do filozofii: nie cenię jej szczególnie jako sposobu na życie, wychodząc z założenia, że każda prawda bywa względna (Einstein?). Poza tym, większość naprawdę wielkich myślicieli zwariowała z nadmiaru genialnych idei ( a może to szaleństwo rodzi genialność?). Nie jestem pewna, czy chcę podążyć ich śladem...Innym razem spytasz mnie nieznajomy o Filozofa Którego Cenię. Literatura: tu jestem bardziej zdecydowana: Herling- Grudziński (eseje, dzienniki, opowiadania), dla odmiany- Marqez, Borges; dla czystej przyjemności- proza XIX wieczna, poezja i proza Herberta (brzmi banalnie, trudno).Z obudzonej niedawno pasji:historia, szczególnie powszechna, średniowieczna.Na razie wystarczy.W/w traktować jako ilustrujące mój przypadek p r z y k ł a d y. Muzyka: ooo, rozrzut całkiem niezły:Pink Floyd, U2, Police, Faith No More, Radiohead,R.E.M.,kawałki do potańczenia też mogą być, byle na poziomie oraz Cohen, muzyka etniczna- jidish, hip-hop, no i jeszcze Monteverdi, Bach...mam jeszcze wymieniać? ("na poziomie" oznacza dla mnie: z linią melodyczną zawierającą co najmniej kilkanaście zróznicowanych nut, z nieprzesadną rytmiką, szczególnie w zakresie basów) Malarstwo: a...może innym razem, jeszcze Cię zanudzę. Zostawię sobie coś na potem (o ile jeszcze będzie "potem" po tem coś wyżej ujrzał...) Pozdrawiam upalnie i czekam na analogiczny spis... p.s.Jeanne fille? nomen omen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... wabik IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 13:22 :-) > Witam ponownie Jeszcze Nie-Znajomego...i innych Shrecków też :) Witaj :-) Miło Cię widzieć Nieznajoma :):):) > Muszę Ci się przyznać, Nieznajomy, że wciągasz mnie coraz bardziej ( w forum > oczywiście, w paszczę smoka jeszcze nie...). 8-] Ale uważaj bo im dalej w las tym więcej drzew... :-] Jeśli chcesz pędzić spokojny żywot lepiej trzymaj dystans :-] Czy wiesz jak wąż poluje na żabę? Patrzy się na nią!! Liczy się kontakt wzrokowy. Patrzy się patrzy. 8-] Rzuca urok, hipnotyzuje... i zbliża się posuwistym delikatnym ruchem, aż w pewnym momencie skacze i zjada ofiarę :- ].... :-] Żabciu czy chcesz bym Cię zjadł :-]? Jeśli tak - napisz, napisz, napisz maila 8-] :-] >A myślałam, juz nic miłego mnie w > internecie nie spotka...A tu taki inter-esujący Rycerz... Ha :-] Trudno nim nie być gdy w pobliżu urocza nIEwiasta :-] > Masz słuszność, e-mail zostawiam sobie na później. na deser ;-] >Zastanawiam się tylko, czy > wystarczająco długo będzie miło i sympatycznie (mówię o atmosferze na forum, > choć jak widzę masz tu całkiem zgraną-oddaną paczkę), byśmy zdążyli się, jak to > > nazwałeś "pobadać"... Zgrabna paczka to mój skarb, który jest nie do przecenienia. Jedyną jego wadą jest jej wirtualność choć nie wykluczam, że z efemeryczna sieć zaowocuje czymś trwalszym :-] A co do nas.. To mam dwa przysłowia ku Twojej rozwadze - jedno już cytowałem ale powtórzę: Co ma wisieć nie utonie :-] Drugie - Kuj żelazo póki gorące. Wybór więc należy do Ciebie Nieznajoma :-] Naciskał Cię nie będę - sama uznasz kiedy będzie właściwy moment i ja to uszanuję skoro już mam być wycerzem 8-] >Wycofuję się bowiem błyskawicznie, już taka ze mnie > trwożna "dziewica"(?) Płochliwa :-] Nie lękaj się :-) > Posądzasz mnie chyba o brak taktu... Bynajmniej - ino zastrzegam :-] Profilaktyka lepsza niż leczenie - wie to nie jeden bezzębny :-] >Publiczne wynurzenia są o tyle ciekawe, >że > większość rzeczy pozostaje jedynie w sferze domysłów, a wówczas zdaję się > wyłącznie na Twoją inteligencję i poczucie humoru... Też fakt, zgrabna i przemyślana konstrukcja przekazuje akurat tyle ile trzeba i komu trzeba :-] Przekaz jest sztuką. >Nie wszystko bowiem musisz > traktować śmiertelnie poważnie. Min. właśnie w tym tkwi clue mojego wątku - zachować właściwy dystansik. To wielkie wyzwanie bo wiatr jest zmienny, a kurs trzeba utrzymać :-] >Nie zmienia to faktu, że nie zamierzam >zrobić > Ci "a kuku" w kwestiach najistotniejszych. Uff, Skoro tak to mogę już teraz odetchnąć z ulgą 8-] Nie jesteś starym spoconym zboczeńcem, nie jesteś koleżanką mej siostry :-] I masz conajmniej jedną cechę fizyczną, która może mi się spodobać :-] To już coś. > Co do filozofii: nie cenię jej szczególnie jako sposobu na życie, wychodząc z > założenia, że każda prawda bywa względna (Einstein?)[Tak - to on :-)] > Poza tym, większość naprawdę wielkich myślicieli zwariowała z nadmiaru genialnych idei ( a może to > szaleństwo rodzi genialność?). Jak najbardziej, powiem więcej bez odrobiny szaleństwa i dużego dystansu doi rzeczywistości trudno jest dokonać wielkiego przełomu. Innowacjność zawiera w sobie brak standardów myślowych, geniusz idzie o krok dalej. ;-) > Nie jestem pewna, czy chcę podążyć ich > śladem...Innym razem spytasz mnie nieznajomy o Filozofa Którego Cenię. > Niech będzie :-] Choć Twoja odpowiedź mnie satysfakcjonuje. Na tym etapie :-] > Literatura: tu jestem bardziej zdecydowana: Herling- Grudziński (eseje, > dzienniki, opowiadania), dla odmiany- Marqez, Borges; dla czystej >przyjemności- > proza XIX wieczna, poezja i proza Herberta (brzmi banalnie, trudno).Z obudzonej Na trygława i swaroga - to gust podobny do mego!! Choć ja jeszcze dorzucam Bułhakowa, Dostojewskiego, Sienkiewicza, Lema, Sapkowskiego i kilku innych. Grudziński - cenię!! A Sołżynicyn? Marquez - czytałem "Sto lat..."...Nie wiem czemu ale utknąłem na kolejnym wątku Jose Aurelio :-] Zamierzam badać go dalej.. Herbert !!! Lubisz Herberta!! Niecierpliwię się :-) > niedawno pasji:historia, szczególnie powszechna, średniowieczna. Legendy?Żywoty świętych? Krucjaty? Historia władzy i polityki średniowiecznej? Ewolucja stanów? Jaki aspekt konketnie Cię interesuje? :-] >Na razie > wystarczy.W/w traktować jako ilustrujące mój przypadek p r z y k ł a d y. > :-] > Muzyka: ooo, rozrzut całkiem niezły:Pink Floyd, U2, Police, Faith No More, > Radiohead,R.E.M.,kawałki do potańczenia też mogą być, byle na poziomie oraz > Cohen, muzyka etniczna- jidish, hip-hop, no i jeszcze Monteverdi, Bach...mam > jeszcze wymieniać? Nie tu. Tu wystarczy. Poziom niecierpliwości sprawia ,że staję się monotematyczny :-] >("na poziomie" oznacza dla mnie: z linią melodyczną > zawierającą co najmniej kilkanaście zróznicowanych nut, z nieprzesadną >rytmiką, 8-] Grywasz na czymś? :-] > > szczególnie w zakresie basów) > Zawsze najwięcej kłopotów stwarza mi transponowanie nut z basowego.. > Malarstwo: a...może innym razem, jeszcze Cię zanudzę. Pisz!! > Zostawię sobie coś na > potem (o ile jeszcze będzie "potem" po tem coś wyżej ujrzał...) Będzie :):):):):):) !!! Tylko muszę się bardziej skupić byś mi teraz nie uciekła :-] > Pozdrawiam upalnie i czekam na analogiczny spis... Bach: Aria na strunie g - mój ukochany utwór. Koncerty Branderburskie, Suity na wiolonczele, suity na klawesyn angielskie, włoskie, partity, fugi - to wszystko oraz jego życiorys wielbię od pewnej chwili w liceum gdy zakochałem się w jego muzyce. :-] Ja jako mały żuczek gram tylko preludia :-] Pink Floyd, Sting, Cohen - jak najbardziej. Pozostałych znam mniej. To tyle tytułem wstępu by nie zanudzać Cię dłużyznami, zwłaszcza publicznie :-] > p.s.Jeanne fille? nomen omen P.S Zagadka dla Ciebie: Co dzieje się w niedzielę o 12.00 i 16.00 w ŁK? :-] P.P.S Quel age a tu? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
cest_moi Re: wabik 28.07.03, 14:03 Oops I did it again... Jesteś w sieci cały Boży dzionek? Tak się składa,że ja ostatnimi czasy też...I w nocy czasem również (rano, wieczór i w południe) >Żabciu czy chcesz bym Cię zjadł :-]? Przechodzimy do konkretów? Imponujesz mi, myślałam, że wolisz najpierw mnie dokładnie zbadać...Ale... tak, chyba tak...nabieram coraz większej na to ochoty. Cieszy mnie podobieństwo gustów, dlugie nocne Polaków rozmowy mogą stać się fascynujące... Owszem, grywam na c z y m ś choć miałam już tak długą przerwę, ze nie wiem czy jeszcze wolno mi to powiedzieć.Miłością moją był zawsze śpiew, ostatnio i to podupadło. Niestety wszystko to laik-onicznie [amatorsko] Historia: świecko- kościelna, np. katarzy, albigensi,św. Ludwik,wyprawy krzyżowe, a także dzieje królowej Alienor Akwitańskiej, powiązania polityczne Anglii i Francji aż do końca XVI wieku...W zasadzie wszystko, co jest związne ze średniowieczem, także kwestie socjologiczne.Jak mówię- jest to pasja świeżo odkryta, wiedza moja nie jest jeszcze zbyt głęboką, ale nie spocznę póki duch żywy! Może rzeczywiście czas napisać list... p.s. zadajesz podchwytliwe pytania...odp.vide Twoje wymagania...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wabik - głowa w ręczniku IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 16:58 > Oops I did it again... :-] Cytujesz wokalistkę, której głębia tekstów mnie wprost poraża :-] Mam nadzieję, że jednak wolisz Cohena ;-] > Jesteś w sieci cały Boży dzionek? Kończę pewną rzecz (zawodową).. więc muszę :( Przy życiu utrzymują mnie tylko 3 rzeczy: 1) mokry ręcznik na głowie :-] 2) świadomość nadchodzącego finału i ucieczki w góry. 3) ;-] >Tak się składa,że ja ostatnimi czasy też...I > w nocy czasem również (rano, wieczór i w południe) > Hm... Siebie rozumiem - ale Ty?? Prosiaka, też bo chory, Aniesa wypoczywa po morzu..Alter - żuczek - ma pracę i wrześniowy termin magisterki- a Ty Nieznajoma?? Cóż skłania Cię by być w sieci miast leżeć plackiem na trawie lub plaży i wabić :-] ? > >Żabciu czy chcesz bym Cię zjadł :-]? > > Przechodzimy do konkretów? uhm.. e- konkrety są nieco inne niż konkrety więc o pewne działania tu łatwiej :-] >Imponujesz mi, myślałam, że wolisz najpierw mnie > dokładnie zbadać...Ale... tak, chyba tak...nabieram coraz większej na to ochoty :-] :-] Uwadze mej nie umknął pewien szczegół - wskazówka :-] To ułatwi mi skok > Cieszy mnie podobieństwo gustów, dlugie nocne Polaków rozmowy mogą stać się > fascynujące... Oby tylko nie rozbudzić swych oczekiwań w młodzieńczym uniesieniu by potem rzeczywistość nie strąciła ich niczym piedestału. Zatem - nie oczekujmy gruszek na wierzbie póki co :-] Otrożny optymizm jest lepszy :-) > Owszem, grywam na c z y m ś choć miałam już tak długą przerwę, ze nie wiem czy jeszcze wolno mi to powiedzieć. :-] Na ucho. >Miłością moją był zawsze śpiew, ostatnio i to > podupadło. Niestety wszystko to laik-onicznie [amatorsko] > > Historia: świecko- kościelna, np. katarzy, albigensi,św. Ciekawe. Kim byli katarzy? :-] Czy zamieszkiwali Katar? > Ludwik,wyprawy > krzyżowe, a także dzieje królowej Alienor Akwitańskiej, powiązania polityczne > Anglii i Francji aż do końca XVI wieku... A czytałaś "Henryka VII"? :-] Nie taki straszny jak myślałem przed przeczytaniem.. Co sądzisz o jego polityce zagranicznej? >W zasadzie wszystko, co jest związne > ze średniowieczem, także kwestie socjologiczne.Jak mówię- jest to pasja >świeżo > odkryta, wiedza moja nie jest jeszcze zbyt głęboką, ale nie spocznę póki duch > żywy! :)::):):):):) Ma Pasję!!!!! Wspaniale!! Mą pasją są ludzie z pasją :-) > Może rzeczywiście czas napisać list... > > p.s. zadajesz podchwytliwe pytania...odp.vide Twoje wymagania...:) ;-] Nasłuchałem się Rokity, raczkuję ale z pasją ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Katarzy 28.07.03, 17:57 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Historia: świecko- kościelna, np. katarzy, albigensi,św. > > Ciekawe. Kim byli katarzy? :-] Czy zamieszkiwali Katar? Mieli katar... S., proszę... Oddolny ruch w Kościele wieków średnich, mający na celi odnowę pierwotnego chrześcijaństwa... w skrócie mówiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Katarzy 28.07.03, 18:02 ego_alter napisał: > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > Historia: świecko- kościelna, np. katarzy, albigensi,św. > > > > Ciekawe. Kim byli katarzy? :-] Czy zamieszkiwali Katar? > > Mieli katar... > > S., proszę... hihihihi:) lubie takie przygryzajace poczucue humoru. dzieki za usmiech alter:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Katarzy 28.07.03, 18:26 aniesa napisała: > > > > Historia: świecko- kościelna, np. katarzy, albigensi,św. > > > > > > Ciekawe. Kim byli katarzy? :-] Czy zamieszkiwali Katar? > > > > Mieli katar... > > > > S., proszę... > > hihihihi:) lubie takie przygryzajace poczucue humoru. dzieki za usmiech > alter:) Cała przyjemność po mojej stronie... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Katarzy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 23:09 > > > S., proszę... > > > > hihihihi:) lubie takie przygryzajace poczucue humoru. dzieki za usmiech > > alter:) > > Cała przyjemność po mojej stronie... :D Smiejcie się zatem na zdrowie ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Katarzy 28.07.03, 23:23 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > > S., proszę... > > > > > > hihihihi:) lubie takie przygryzajace poczucue humoru. dzieki za > > > usmiech alter:) > > > > Cała przyjemność po mojej stronie... :D > > Smiejcie się zatem na zdrowie ;-] śmiech to zdrowie... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Katarzy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 23:07 > Mieli katar... > > S., proszę... No co!!! To nie wstyd nie wiedzieć - nie mów mi, że powinienem był to wiedzieć ...Nie wiem więc pytam - proste :-) > Oddolny ruch w Kościele wieków średnich, mający na celi odnowę pierwotnego > chrześcijaństwa... w skrócie mówiąc... No proszę jak Ty dużo wiesz :-) Nawet o Katarach :):):)!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AP Re: wabik IP: *.chello.pl 28.07.03, 14:04 > P.S > Zagadka dla Ciebie: Co dzieje się w niedzielę o 12.00 i 16.00 w ŁK? :-] Ja chcę spróbować odpowiedzieć :) 11:56 odjeżdża do Łowicza, a 15:50 do Sieradza. Znaczy, z Łodzi Kaliskiej. Zgadłem ? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa do APa 28.07.03, 14:06 Gość portalu: AP napisał(a): > > P.S > > Zagadka dla Ciebie: Co dzieje się w niedzielę o 12.00 > i 16.00 w ŁK? :-] > > Ja chcę spróbować odpowiedzieć :) > 11:56 odjeżdża do Łowicza, a 15:50 do Sieradza. Znaczy, z > Łodzi Kaliskiej. > > Zgadłem ? o rany, Ty rzeczywsice jestes kolejofilem:) przeczytaj moja historyjke-jest wybitnie pociagowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: do APa - kolejofilia IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 17:11 > > o rany, Ty rzeczywsice jestes kolejofilem:) przeczytaj moja historyjke-jest > wybitnie pociagowa:) Już będąc małym prosiaczkiem garnął się w okolice zwrotnic i torów :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wabik IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 17:08 > Ja chcę spróbować odpowiedzieć :) :-) Dla Ciebie jest inna zagadka Gagadku: Co ze Stryjecznym komputerkiem, no i najważniejsze - jak Twe zdrówko? > 11:56 odjeżdża do Łowicza, a 15:50 do Sieradza. Znaczy, z > Łodzi Kaliskiej. :-:):):):):):) > > Zgadłem ? ZGADŁEŚ!!!!!!!!!!!!! :(:(:( Ale przez to Nieznajoma już nie musi się wysilać : (:( Karcę Cię ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik 28.07.03, 14:45 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > 8-] Ale uważaj bo im dalej w las tym więcej drzew... :-] > Jeśli chcesz pędzić spokojny żywot lepiej trzymaj dystans :-] Nie płosz... > Żabciu czy chcesz bym Cię zjadł :-]? > Jeśli tak - napisz, napisz, napisz maila 8-] S - nie poznaję Cię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... wabik - (ręcznik wyschnięty) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 17:42 (głowa też) > > Nie płosz... ...Teraz dopiero zacznie się tajemniczo bo Sprawdź idzie o kroczek dalej ;-] > > Żabciu czy chcesz bym Cię zjadł :-]? > > Jeśli tak - napisz, napisz, napisz maila 8-] > > S - nie poznaję Cię... A - Z ręcznikiem na głowie nie dziwię się :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik - (ręcznik wyschnięty) 28.07.03, 18:24 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Nie płosz... > > ...Teraz dopiero zacznie się tajemniczo bo Sprawdź idzie o kroczek dalej ;-] raczej milowy krok... > > > > Żabciu czy chcesz bym Cię zjadł :-]? > > > Jeśli tak - napisz, napisz, napisz maila 8-] > > > > S - nie poznaję Cię... > > A - Z ręcznikiem na głowie nie dziwię się :-] wyschniętym? udajesz araba? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wabik - (ręcznik wyschnięty) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 23:11 > raczej milowy krok... Siedmiomilowy - Mam siedmiomilowe buty w szafie :-) > wyschniętym? udajesz araba? ;) Nie - Alladyna..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik - (ręcznik wyschnięty) 28.07.03, 23:25 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > raczej milowy krok... > > Siedmiomilowy - Mam siedmiomilowe buty w szafie :-) hmm... uważaj - mając dwie nogi oddalone od siebie o 7 mil możesz mieć niemałe problemy... > > > wyschniętym? udajesz araba? ;) > > Nie - Alladyna..:-) a gdzie dżin? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wabik - (ręcznik wyschnięty) 2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.07.03, 18:01 > hmm... uważaj - mając dwie nogi oddalone od siebie o 7 mil możesz mieć >niemałe > problemy... Bolesny szpagat albo sznurek :-] > a gdzie dżin? ;) Poleciał wykonywać życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik - (ręcznik wyschnięty) 2 30.07.03, 18:07 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > hmm... uważaj - mając dwie nogi oddalone od siebie o 7 mil możesz mieć > > niemałe problemy... > > Bolesny szpagat albo sznurek :-] albo inną "rozrywkę"... auć... > > > a gdzie dżin? ;) > > Poleciał wykonywać życzenie. czytałeś Asa?... pamiętasz rozkaz dany dżinowi? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est moi Re: wabik IP: *.ale-czat.com.pl 28.07.03, 14:50 Boćku, co tak de facto jest wabikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wabik IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 17:45 > Boćku, co tak de facto jest wabikiem? powiem Ci za jakiś czas... bo teraz bym wszystko zepsuł ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: wabik-Spłoszyłem :( IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.07.03, 17:58 Zbyt pewny siebie wąż dostał po nosie :( Żabka uciekła :(:( Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik-Spłoszyłem :( 30.07.03, 18:19 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Zbyt pewny siebie wąż dostał po nosie :( Żabka uciekła :(:( IMVHO przegwizdałeś sobie tymi katarami - nie żartuj z czyjejś pasji, z tego, co ktoś ceni... ja miałem podobną sytuację w rozmowie z Aniesą na temat pewnego wiersza (sam widziałeś jak zareagowała na uwagę krytyczną...)... no cóż... człowiek cały czas się uczy... btw. może jeszcze wróci - póki życia, puty nadzieji :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wabik-Spłoszyłem :( 30.07.03, 18:27 ego_alter napisał: ja miałem podobną sytuację w rozmowie z Aniesą na temat pewnego > > wiersza (sam widziałeś jak zareagowała na uwagę krytyczną...)... no cóż... > człowiek cały czas się uczy... przestaniesz mnie obgadywac za plecami?:) no jak zareagowala???? moge prosic o odswiezenie pamieci? i ktorego wiersza? sporo ich bylo. nie przypominam sobie natomiast mojej jakiejs negatywnej reakcji! doprawdy, piszesz tak jakbym Cie gleboko skrzywdzila Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik-Spłoszyłem :( 30.07.03, 18:40 aniesa napisała: > przestaniesz mnie obgadywac za plecami?:) przecież i tak się dowiedziałaś :D... > no jak zareagowala???? moge prosic o odswiezenie pamieci? i ktorego wiersza? fakt - nie wiersza ale tekstu piosenki... i zareagowałaś na moją interpretację treści (ukazanie jednostronne - pamiętasz?)... > sporo ich bylo. nie przypominam sobie natomiast mojej jakiejs negatywnej > reakcji! mężczyzna wpatrzony w kobietę jak w obrazek, nic innego do niego nie dociera, a ona robi co chce - takie podejście mi się nie podobało - pamiętasz co odpisałaś? :)) > doprawdy, piszesz tak jakbym Cie gleboko skrzywdzila bynajmniej :) - aż tak się nie przejąłem :))) tym bardziej, że dalsze rozmowy były ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: wabik-Spłoszyłem :( 30.07.03, 18:48 ego_alter napisał: > > no jak zareagowala???? moge prosic o odswiezenie pamieci? i ktorego wiersz > a? > > fakt - nie wiersza ale tekstu piosenki... i zareagowałaś na moją interpretację > treści (ukazanie jednostronne - pamiętasz?)... jesli chodzi o piosenke to pamietam > mężczyzna wpatrzony w kobietę jak w obrazek, nic innego do niego nie dociera, a > > ona robi co chce - takie podejście mi się nie podobało - pamiętasz co > odpisałaś? :)) owszem, jakos mnie dotknelo ze tak negujesz wpatrywanie sie w kogos ukochanego. a prpopos piosenki. przyznaje niejako racje. znalazlam slowa w necie, przeczytalam i faktycznie ona tam robi co chce, a on slepy jak 20letni cocker spaniel:) miales troszke racji. no ale ta piosenka taka ladna.....:) > > doprawdy, piszesz tak jakbym Cie gleboko skrzywdzila > > bynajmniej :) - aż tak się nie przejąłem :))) jak mowil pan Kazach "good for you!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: wabik-Spłoszyłem :( 30.07.03, 19:08 aniesa napisała: > > mężczyzna wpatrzony w kobietę jak w obrazek, nic innego do niego nie > > dociera, a ona robi co chce - takie podejście mi się nie podobało - > > pamiętasz co odpisałaś? :)) > > owszem, jakos mnie dotknelo ze tak negujesz wpatrywanie sie w kogos > ukochanego. nie to negowałem... > a prpopos piosenki. przyznaje niejako racje. znalazlam slowa w necie, > przeczytalam i faktycznie ona tam robi co chce, a on slepy jak 20letni cocker > spaniel:) i właśnie to mi się nie podobało... > miales troszke racji. no ale ta piosenka taka ladna.....:) z tym się zgodzę - ładna :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Poirytowanym IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.07.03, 22:28 > IMVHO przegwizdałeś sobie tymi katarami - nie żartuj z czyjejś pasji, z >tego, In my very humble opinion to po po pierwsze musiałeś źle mnie zrozumieć skoro zinterpretowałeś sobie to w ten sposób. Dlaczego miałbym żartować sobie z czyjejś pasji skoro bardzo cenię sobie luszi z pasją - reasumując: wniosek niepoprawny. > co ktoś ceni... ja miałem podobną sytuację w rozmowie z Aniesą na temat >pewnego wiersza (sam widziałeś jak zareagowała na uwagę krytyczną...)... no >cóż... > człowiek cały czas się uczy... Po drugie: Jeśli ktoś miałby się obrazić za coś TAKIEGO to z całym szacunkiem ale szaro widziałbym perspektywę takiej znajomości, w Liście uwzględniłem pośrednio również taki przypadek - nikogo do niczego nie chcę zmuszać, w szczególności nie chcę zmuszać do zmiany własnego myślenia. > > btw. może jeszcze wróci - póki życia, puty nadzieji :) Otóż to. Trzeba zachować spokój i mieć nadzieje :-) p.s. Nie wiem czemu ale nie lubię skrótów internetowych typu BTW, IMHO Alterku. Uważam , że to brudzi język. Moim zdaniem to dobre na chat albo do specjalistycznych forów tematycznych. Coś takiego mnie po prostu razi. Co Ty na to? :-] -> uśmiech jako wyraz sympatii jako łyżka miodu do beczki dziegciu Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Poirytowanym 30.07.03, 22:34 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): niepoprawny. > > > co ktoś ceni... ja miałem podobną sytuację w rozmowie z Aniesą na temat > >pewnego wiersza (sam widziałeś jak zareagowała na uwagę krytyczną...)... no > > >cóż... > > człowiek cały czas się uczy... > > Po drugie: Jeśli ktoś miałby się obrazić za coś TAKIEGO to z całym szacunkiem > ale szaro widziałbym perspektywę takiej znajomości dajcie mi spokoj, to sie robi niesmaczne:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Poirytowanym 2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.07.03, 22:46 > dajcie mi spokoj, to sie robi niesmaczne:((( ok - dajemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Poirytowanym 30.07.03, 22:52 aniesa napisała: > > Po drugie: Jeśli ktoś miałby się obrazić za coś TAKIEGO to z całym > > szacunkiem ale szaro widziałbym perspektywę takiej znajomości > > dajcie mi spokoj, to sie robi niesmaczne:((( S. chodziło raczej o katarów niż o Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Poirytowanym 30.07.03, 22:38 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > IMVHO przegwizdałeś sobie tymi katarami - nie żartuj z czyjejś pasji, z > > tego, > > In my very humble opinion to po po pierwsze musiałeś źle mnie zrozumieć skoro > zinterpretowałeś sobie to w ten sposób. Dlaczego miałbym żartować sobie z > czyjejś pasji skoro bardzo cenię sobie luszi z pasją - reasumując: wniosek > niepoprawny. Jak się już okazało - nie przegwizdałeś... > > co ktoś ceni... ja miałem podobną sytuację w rozmowie z Aniesą na temat > > pewnego wiersza (sam widziałeś jak zareagowała na uwagę krytyczną...)... no > > cóż... człowiek cały czas się uczy... > > Po drugie: Jeśli ktoś miałby się obrazić za coś TAKIEGO to z całym szacunkiem > ale szaro widziałbym perspektywę takiej znajomości, w Liście uwzględniłem > pośrednio również taki przypadek - nikogo do niczego nie chcę zmuszać, w > szczególności nie chcę zmuszać do zmiany własnego myślenia. jak się okazało - ktosia ma poczucie humoru i się nie obraziła... > > btw. może jeszcze wróci - póki życia, puty nadzieji :) > > Otóż to. Trzeba zachować spokój i mieć nadzieje :-) :)) > p.s. Nie wiem czemu ale nie lubię skrótów internetowych typu BTW, IMHO > Alterku. Uważam , że to brudzi język. Moim zdaniem to dobre na chat albo do > specjalistycznych forów tematycznych. Coś takiego mnie po prostu razi. Co Ty > na to? Dla mnie ten sposób jest prosty, jasny i czytelny... i stosuję go prawie intuicyjnie... za to drażnią mnie różnie inne drobne rzeczy - ale nie będę ich wymieniał, bo nie ma obowiązku pisania ulubionym przeze mie stylem - zapis powinien być przede wszystkim czytelny... >:-] -> uśmiech jako wyraz sympatii jako łyżka miodu do beczki dziegciu po zacytowaniu to nawet niezła fryzurka wyszła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Poirytowanym 3 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.07.03, 22:55 > Jak się już okazało - nie przegwizdałeś... Ponoć nie :-) Prosiak mnie powiadomił - zaraz to sprawdzę :-) > jak się okazało - ktosia ma poczucie humoru i się nie obraziła... Tym lepiej :-] Bo nie było podu. > Dla mnie ten sposób jest prosty, jasny i czytelny... i stosuję go prawie > intuicyjnie... Jednak nie jest czytelny co najmniej dla jednej osoby - dla mnie. :-] Tzn. musiałem się specjalnie pofatygować do googli by znaleźć sobie słownik skrótów internetowych. Ale wątpię by inni się fatygowali. > za to drażnią mnie różnie inne drobne rzeczy - ale nie będę ich > wymieniał, bo nie ma obowiązku pisania ulubionym przeze mie stylem - zapis > powinien być przede wszystkim czytelny... Otóż to - czytelność !!! A jeśli chodzi o irytujące Cię droibiazgi to ja bardzo proszę Cię byś wszystko mi wyłuszczył póki czas - niekoniecznie na forum - im szybciej się porozumiemy tym łatwiej będzie się komunikowac później. Ja jestem otwarty. Chętnie rozważę Twoje uwagi jeśli je tylko masz :-] Ja się nie obrażam - co najwyżej irytuję. Tylko raz się wściekłem z powodu pewnego działania na forum - nie wiem czy znasz sprawę. :-] Ale nawet to już mi minęło. > po zacytowaniu to nawet niezła fryzurka wyszła ;) hm?? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Poirytowanym 3 30.07.03, 23:11 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Dla mnie ten sposób jest prosty, jasny i czytelny... i stosuję go prawie > > intuicyjnie... > > Jednak nie jest czytelny co najmniej dla jednej osoby - dla mnie. :-] Tzn. > musiałem się specjalnie pofatygować do googli by znaleźć sobie słownik > skrótów internetowych. Ale wątpię by inni się fatygowali. np patrz... a ja używałem tych najpopularniejszych... ale już masz słownik - a jak ktoś nie wie to się dopytuje (przynajmniej do tej pory)... > > za to drażnią mnie różnie inne drobne rzeczy - ale nie będę ich > > wymieniał, bo nie ma obowiązku pisania ulubionym przeze mie stylem - zapis > > powinien być przede wszystkim czytelny... > > Otóż to - czytelność !!! > A jeśli chodzi o irytujące Cię droibiazgi to ja bardzo proszę Cię byś > wszystko mi wyłuszczył póki czas - niekoniecznie na forum - im szybciej się > porozumiemy tym łatwiej będzie się komunikowac później. Ja jestem otwarty. ja też - więc przejdę nad nimi do porządku dziennego... > Chętnie rozważę Twoje uwagi jeśli je tylko masz :-] Ja się nie obrażam - co > najwyżej irytuję. Tylko raz się wściekłem z powodu pewnego działania na > forum - nie wiem czy znasz sprawę. :-] Nie, możesz skrobnąć coś na forum lub na priv... > > po zacytowaniu to nawet niezła fryzurka wyszła ;) > > hm?? :-] obejrzyj to zobaczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: TWOJE TEGOROCZNE CELE IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.07.03, 23:14 > > Prawdę powiedziawszy sądziłam, że jesteś doskonały...Nieco się > rozczarowałam... No proszę jak niewiele było trzeba Nieznajoma :-] Doskonały powiadasz. A któż to jest? Piękny, młody i bogaty? :-) Jeden z tych stanów na pewno jest mi obcy póki co. To fakt niezaprzeczalny. > Szczególnie to o wyfrunięciu z gniazda dotknęło mnie > boleśnie. Przykro mi :( Maminsynek? Co ma jedno do drugiego? :-] Mam nadzieję, że nie. Nadzieję zawsze warto mieć. Jestem pewien, że można być maminsynkiem mojąc swoje własne gniazdo tak samo jak można nim nie być przed wyfrunięciem. Czyż nie?:-} > Co do obrony- ja również mam to przed sobą, oby to był wrzesień tego roku! Czego i ja życzę Ci serdecznie Nieznajoma:-) Tak, > planuję długoterminowo, wiem co będę robić potem, bo wiem co robię teraz i czy > mi to wychodzi...Dlatego ten wrzesień trochę mnie gniecie. Co będziesz robić po wrześniu? :-] Jaką masz koncepcję? > Co do pozostałych rzeczy:angielski-owszem, przydałby się jakiś egzamin, ale to > może za rok, po powrocie... Na długo wyjeżdżasz? Dokąd? > Jeszce dokończę Czekam. > na razie lecę, pa Leć. Uważaj na kominy, i niezapomnij wrócić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa APEL!!!!!! 27.07.03, 00:54 tytulujcie jakos inaczej kolejne watki, numerujcie, zrobcie cokolwiek! ja jestem jedna i po prostu zaczynam se gubic i juz sama nie wiem na co odpisalam a na co nie, nie moge znalezc wielu watkow i obawiam sie ze zrobil sie tu spory chaos!:((( Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: APEL!!!!!! 27.07.03, 01:35 aniesa napisała: > tytulujcie jakos inaczej kolejne watki, numerujcie, zrobcie cokolwiek! ja > jestem jedna i po prostu zaczynam se gubic i juz sama nie wiem na co > odpisalam a na co nie, nie moge znalezc wielu watkow i obawiam sie ze zrobil > sie tu spory chaos!:((( ja zrezygnowałem z reprezentacji "drzewiastej" a przeszedłem na "najnowsze najpierw"... jest troszkę wygodniej (ale aby zobaczyć historię wątku muszę się przełączać) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: APEL!!!!!! 27.07.03, 01:55 ego_alter napisał: > ja zrezygnowałem z reprezentacji "drzewiastej" a przeszedłem na "najnowsze > najpierw" a jak to si e robi? ... jest troszkę wygodniej (ale aby zobaczyć historię wątku muszę się > przełączać) mimo to moze zaczniesz numerowac? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: APEL!!!!!! 27.07.03, 02:02 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > ja zrezygnowałem z reprezentacji "drzewiastej" a przeszedłem na "najnowsze > > najpierw" > > a jak to si e robi? w "Moje forum" w pierwszej części (ustawienia forum) wybierasz 'Struktura wątku'->'od najnowszego', następnie <ok> i już działa :) wracasz do forum i najnowsze wypowiedzi są pierwsze :) > ... jest troszkę wygodniej (ale aby zobaczyć historię wątku muszę się > > przełączać) > > mimo to moze zaczniesz numerowac? a jeśli 2 osoby odpowiedzą na tą samą wiadomość? numeracja zacznie się dublować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Propozycja Oznaczeń IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 03:10 Moim zdaniem koncepcja wątków tematycznych jest dobra na początku, wówczas wszystko jest klarowne, natomiast gdy zaczyna się robić tłoczno być może nie od rzeczy byłoby zamieszczenie obok właściwego tematu np. daty oraz jakiegoś niepowtarzalnego ciągu cyr i liter. Takie UID :-], np. wątek mógłby wyglądać tak: Propozycja Oznaczeń 27.07|afdhcft Wówczas kolejny odpowiadający powinien zmienić identyfikator na inny czyli np. Propozycja Oznaczeń 27.07|9847ldha23 Innym pomysłem byłaby wartość automatycznie zwiększana o 1 (do Altera: autoincrement :-] ) Np. Mam wątek Propozycja Oznaczeń 00 i ktoś odpowiadający Zamieszcza Propozycja Oznaczeń 01 pote dalej Propozycja Oznaczeń 02 tip itd. Pytanie czy warta graświeczki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 27.07.03, 09:24 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Moim zdaniem koncepcja wątków tematycznych jest dobra na początku, wówczas > wszystko jest klarowne, natomiast gdy zaczyna się robić tłoczno być może nie > od rzeczy byłoby zamieszczenie obok właściwego tematu np. daty oraz jakiegoś > niepowtarzalnego ciągu cyr i liter. Skoro zostałeś entuzjastą takich oznaczeń, to ja pozwolę sobie spojrzeć na nie nieco krytycznie... > Takie UID :-], np. wątek mógłby wyglądać > tak: Propozycja Oznaczeń 27.07|afdhcft Wówczas kolejny odpowiadający > powinien zmienić identyfikator na inny czyli np. Propozycja Oznaczeń > 27.07|9847ldha23 A co jeśli na forum wejdzie ktoś nowy? Czy takie oznaczenia nie będą wyglądały dziwnie i raczej odstraszająco? > Innym pomysłem byłaby wartość automatycznie zwiększana o 1 > (do Altera: autoincrement :-] ) w tym przypadku to chyba manualincrement ;) > Np. Mam wątek Propozycja Oznaczeń 00 i ktoś > odpowiadający Zamieszcza Propozycja Oznaczeń 01 pote dalej Propozycja > Oznaczeń 02 tip itd. A jeśli dwie osoby odpowiedzą na tę samą wypowiedź nie wiedząc o sobie nawajem?, oznaczenia się zdublują i błąd przepropaguje dalej... A jeśli wątek się rozdzieli, to trzeba będzie liczyć wszystkie odpowiedzi aby uzyskać nowe oznaczenie? > Pytanie czy warta graświeczki :-) IMO nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Propozycja Oznaczeń 2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 10:50 > Skoro zostałeś entuzjastą takich oznaczeń, to ja pozwolę sobie spojrzeć na nie > nieco krytycznie... Śmiało :-} > > A co jeśli na forum wejdzie ktoś nowy? Czy takie oznaczenia nie będą wyglądały > dziwnie i raczej odstraszająco? Moim zdaniem prędzej zaciekawiająco jeśli główny temat jest czytelny.. Poza tym, zauważ, że taki ktoś po prostu może zapytać, szybko chwyci. Zauważ też, że większość postów ostatniego miesiąca pochodzi od bywalców. To im przede wszystkim służyłby ten system. Nowi się dostosują. Albo i nie :-) Ale może warto spróbować. hm? > > > Innym pomysłem byłaby wartość automatycznie zwiększana o 1 > > (do Altera: autoincrement :-] ) > > w tym przypadku to chyba manualincrement ;) :-] Ano... Chyba, żeby jakiś skrypciorek w phapie przemycić na serwer GW :-] > > A jeśli dwie osoby odpowiedzą na tę samą wypowiedź nie wiedząc o sobie > nawajem?, (mało prawdopodobne by pisały dokłądnie w tym samym momencie. To prosty system: widzisz wypowiedź np a1, a2 i swoją oznazcasz a3... a jeślli , ktoś w tym samym czasie nada wartość a3..No cóż trudno.. ale już następny post będzie a4.. w Ten sposób pojawiać się będą co najwyżej dublaki, ale i tak będziełątwiej..:-) >oznaczenia się zdublują i błąd przepropaguje dalej... A jeśli wątek > się rozdzieli, to trzeba będzie liczyć wszystkie odpowiedzi aby uzyskać nowe > oznaczenie? Rozdzieli? Rozdzieleniem jest każdy post z innnym tematem.. np na post o tytule 'Co ? 12' Odpowiadasz 'Nic' 1 - prawda że czytelne :-] Spróbujmy!! > > > Pytanie czy warta graświeczki :-) > > IMO nie... Głównym problemem będzie dyscyplina.. Nie każdemu się będzie chciało, a więc wracamy do punktu wyjścia ale ja i tak sporóbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 2 27.07.03, 14:47 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > A co jeśli na forum wejdzie ktoś nowy? Czy takie oznaczenia nie będą > wyglądały > > dziwnie i raczej odstraszająco? > > Moim zdaniem prędzej zaciekawiająco jeśli główny temat jest czytelny.. Poza > tym, zauważ, że taki ktoś po prostu może zapytać, szybko chwyci. Zauważ też, > że większość postów ostatniego miesiąca pochodzi od bywalców. To im przede > wszystkim służyłby ten system. Nowi się dostosują. Albo i nie :-) > Ale może warto spróbować. hm? warto, bo naprawde mam problem > Głównym problemem będzie dyscyplina.. Nie każdemu się będzie chciało, a więc > wracamy do punktu wyjścia ale ja i tak sporóbuję. order dla Sprawdzia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Propozycja Oznaczeń 3 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 00:53 > warto, bo naprawde mam problem :-] Dobrze, poprzeyj mnie Aniesuś to Alterek ulegnie - masz na niego zbawienny wpływ jako kobieta. :-] > order dla Sprawdzia:) Skromnie uśmiechnę się i skrzyżuję nóżki ze wstydu 8-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 4 28.07.03, 10:23 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > warto, bo naprawde mam problem > > :-] Dobrze, poprzeyj mnie Aniesuś to Alterek ulegnie - masz na niego zbawienny > wpływ jako kobieta. :-] doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Propozycja Oznaczeń 5 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 11:17 > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) Jako Ty będąca kobietą :-] Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 6 28.07.03, 11:26 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > Jako Ty będąca kobietą :-] to to rozumiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Propozycja Oznaczeń 7 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 13:41 > > to to rozumiem:) Trudno by było rozdzielić obie te warstwy - są zesobą mocno zintegrogane jak mniemam :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 8 (chyba) 28.07.03, 13:58 aniesa napisała: > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) pomyśl ;D Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 9 28.07.03, 14:03 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > pomyśl ;D jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslenia na kolejne przecenienie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 9 28.07.03, 15:20 aniesa napisała: > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > > > pomyśl ;D > > jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslenia na kolejne > przecenienie a teraz sama siebie nie doceniasz ;) jak już wcześniej sprostowałem przeceniony był Twój wpływ na mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 9.5 28.07.03, 15:31 ego_alter napisał: > > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > > > > > pomyśl ;D > > > > jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslenia na kolejne > > przecenienie > > a teraz sama siebie nie doceniasz ;) > > jak już wcześniej sprostowałem przeceniony był Twój wpływ na mnie... whatever Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 15:57 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > > > > > > > pomyśl ;D > > > > > > jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslenia na kolejne > > > przecenienie > > > > a teraz sama siebie nie doceniasz ;) > > > > jak już wcześniej sprostowałem przeceniony był Twój wpływ na mnie... > > whatever więc jaka jest Twoja odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 16:08 ego_alter napisał: > > > > > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > > > > > > > > > pomyśl ;D > > > > > > > > jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslenia na kole > jne > > > > przecenienie > > > > > > a teraz sama siebie nie doceniasz ;) > > > > > > jak już wcześniej sprostowałem przeceniony był Twój wpływ na mnie... > > > > whatever > > więc jaka jest Twoja odpowiedź? ale o co chodzi?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 16:58 aniesa napisała: > > > > > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > > > > > > > > > > > pomyśl ;D > > > > > > > > > > jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslenia na > > > > > kolejne przecenienie > > > > > > > > a teraz sama siebie nie doceniasz ;) > > > > > > > > jak już wcześniej sprostowałem przeceniony był Twój wpływ na > > > > mnie... > > > > > > whatever > > > > więc jaka jest Twoja odpowiedź? > > ale o co chodzi?:) o odpowiedż na początkowe pytanie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 17:10 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > > > > > > > doprawdy? jako kobieta czy jako ja?:) > > > > > > > > > > > > > > pomyśl ;D > > > > > > > > > > > > jestem przeceniona, wiec nie bede narazac swego myslen > ia na > > > > > > kolejne przecenienie > > > > > > > > > > a teraz sama siebie nie doceniasz ;) > > > > > > > > > > jak już wcześniej sprostowałem przeceniony był Twój wpływ n > a > > > > > mnie... > > > > > > > > whatever > > > > > > więc jaka jest Twoja odpowiedź? > > > > ale o co chodzi?:) > > o odpowiedż na początkowe pytanie. :) jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 18:20 aniesa napisała: > > > > więc jaka jest Twoja odpowiedź? > > > > > > ale o co chodzi?:) > > > > o odpowiedż na początkowe pytanie. :) > > jakie? czy masz na mnie większy wpływ jako kobieta czy jako Aniesa?... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 18:33 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > > > > więc jaka jest Twoja odpowiedź? > > > > > > > > ale o co chodzi?:) > > > > > > o odpowiedż na początkowe pytanie. :) > > > > jakie? > > czy masz na mnie większy wpływ jako kobieta czy jako Aniesa?... ;) to sie tak minimalnie wiaze ze soba....ale oczywiscie jako ja:) choc z 2 strony nie pisze tu za wile kobiet wiec nie wiamy co by bylo gdyby... Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 9.51 28.07.03, 18:44 aniesa napisała: > > czy masz na mnie większy wpływ jako kobieta czy jako Aniesa?... ;) > > to sie tak minimalnie wiaze ze soba....ale oczywiscie jako ja:) choc z 2 > strony nie pisze tu za wile kobiet wiec nie wiamy co by bylo gdyby... nie mówię tak... nie mówię nie... tak więc pytanie pozostaje wciąż otwarte... :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 3 28.07.03, 13:34 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > warto, bo naprawde mam problem > > :-] Dobrze, poprzeyj mnie Aniesuś to Alterek ulegnie - masz na niego > zbawienny wpływ jako kobieta. :-] hmm... S... nie przeceniasz Aniesy?... Ja szanuję ją jako współrozmówczynię (nie poznałem jeszcze z innej strony), ale kieruję się swoim rozumieniem (co nie oznacza, że jestem odporny na sugestie... jestem za to otwarty na dyskusję) > > order dla Sprawdzia:) > > Skromnie uśmiechnę się i skrzyżuję nóżki ze wstydu 8-] a powinieneś stanąć na baczność, wypiąć pierś, przyjąć order i uścisnąć prawicę Aniesy ;)... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 3 28.07.03, 13:39 ego_alter napisał: > > :-] Dobrze, poprzeyj mnie Aniesuś to Alterek ulegnie - masz na niego > > zbawienny wpływ jako kobieta. :-] > > hmm... S... nie przeceniasz Aniesy?... Ja szanuję ją jako współrozmówczynię > (nie poznałem jeszcze z innej strony), ale kieruję się swoim rozumieniem (co > nie oznacza, że jestem odporny na sugestie... jestem za to otwarty na dyskusję) jako osoba przeceniona ide do kuchni by nie powiedziec czegos niemilego Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 3 28.07.03, 14:55 aniesa napisała: > jako osoba przeceniona ide do kuchni by nie powiedziec czegos niemilego hmm... sprostowanie - przeceniał Twój wpływ na mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 4 28.07.03, 15:03 ego_alter napisał: > aniesa napisała: > > > jako osoba przeceniona ide do kuchni by nie powiedziec czegos niemilego > > hmm... sprostowanie - przeceniał Twój wpływ na mnie... doskonale wiem, ze chodzilo o wplyw Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 4 28.07.03, 15:40 aniesa napisała: > doskonale wiem, ze chodzilo o wplyw droczysz się?... tak?... dałem się podejść?... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 5 28.07.03, 15:50 ego_alter napisał: > > doskonale wiem, ze chodzilo o wplyw > > droczysz się?... tak?... dałem się podejść?... :) nie, mowilam powaznie Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 5 28.07.03, 15:59 aniesa napisała: > ego_alter napisał: > > > > doskonale wiem, ze chodzilo o wplyw > > > > droczysz się?... tak?... dałem się podejść?... :) > > nie, mowilam powaznie to już nic nie rozumiem... :( Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 2 28.07.03, 12:36 aniesa napisała: > warto, bo naprawde mam problem hmm... ja naprawdę będę miał problem ze znalezieniem "następnego niewykorzystanego" numeru... spróbuję wymyśleć coś innego... ale nic nie obiecuję... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Propozycja Oznaczeń 3 28.07.03, 13:31 ego_alter napisał: > hmm... ja naprawdę będę miał problem ze znalezieniem "następnego > niewykorzystanego" numeru... spróbuję wymyśleć coś innego... ale nic nie > obiecuję... stosujac metode najnowszych watkow problem sie roziwazuje Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Propozycja Oznaczeń 2 28.07.03, 12:17 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > A co jeśli na forum wejdzie ktoś nowy? Czy takie oznaczenia nie będą > > wyglądały dziwnie i raczej odstraszająco? > > Moim zdaniem prędzej zaciekawiająco Drogi S. - zauważ, że my (i) mamy pewne zboczenie zawodowe... nie każdego interesują ciągi literowo-cyfrowe (coś co wygląda jak kod heksadecymalny) - my widzimy w tym coś innego... przeciętna osoba raczej uzna, że jest to zbyt hermetyczne środowisko, aby się dało wziąć udział w dyskusji... > jeśli główny temat jest czytelny.. ;) - a jest? przy tej ilości wiadomości? > Poza > tym, zauważ, że taki ktoś po prostu może zapytać, szybko chwyci. Zauważ też, > że większość postów ostatniego miesiąca pochodzi od bywalców. Zauważ, że pojawiają się też nowe osoby... > To im przede > wszystkim służyłby ten system. Nowi się dostosują. Albo i nie :-) > Ale może warto spróbować. hm? > :-] Ano... Chyba, żeby jakiś skrypciorek w phapie przemycić na serwer GW :-] jeśli dobrze pamiętam, to ktoś z kolegów miał coś wspólnego z GW... ;) > > A jeśli dwie osoby odpowiedzą na tę samą wypowiedź nie wiedząc o sobie > > nawajem?, > > (mało prawdopodobne by pisały dokłądnie w tym samym momencie. To prosty > system: widzisz wypowiedź np a1, a2 i swoją oznazcasz a3... a jeślli , ktoś w > tym samym czasie nada wartość a3..No cóż trudno.. ale już następny post > będzie a4.. w Ten sposób pojawiać się będą co najwyżej dublaki, ale i tak > będziełątwiej..:-) heh - a przy powtórzeniu sytuacji będą triplaki, kwadruplaki, kwintaplaki itd... > Rozdzieli? Rozdzieleniem jest każdy post z innnym tematem.. np na post o > tytule 'Co ? 12' Odpowiadasz 'Nic' 1 - prawda że czytelne :-] Spróbujmy!! hmm.... ja stosuję widok 'od najnowszych' i dla mnie ten sposób numerowania jest baaardzo niewygodny (popróbuj, to zrozumiesz dlaczego :) ).. > > > Pytanie czy warta graświeczki :-) > > > > IMO nie... > > Głównym problemem będzie dyscyplina.. Nie każdemu się będzie chciało, a więc > wracamy do punktu wyjścia ale ja i tak sporóbuję. No dobrze - przy tym widoku ciężko będzie mi śledzić "najwyższe numery"... a z widoku nie zrezygnuję, bo w ten sposób nie gubię _żadnych_ wiadomości (a niedawno pojawiła się nawet nowa na pierwszej stronie wątku (powinna być w pierwszej 10 postów w widoku drzewa - jeśli dobrze zapamiętałem) - nie widziałem Twojej odpowiedzi na nią, więc mogę przyjąć, że przegapiłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa technicznie 28.07.03, 13:23 ego_alter napisał: > hmm.... ja stosuję widok 'od najnowszych' i dla mnie ten sposób numerowania > jest baaardzo niewygodny (popróbuj, to zrozumiesz dlaczego :) ).. ja za Twoja rada rowniez sie na to przerzucialm i nie rozumiem o jakich problemach mowisz, wszystko czytelne Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: technicznie 28.07.03, 14:47 aniesa napisała: > ja za Twoja rada rowniez sie na to przerzucialm i nie rozumiem o jakich > problemach mowisz, wszystko czytelne widzisz... jak otworzę wiadomość do edycji to nie widzę wątku... a jestem niecierpliwy przy nowej wiadomości, że otwieram od razu, a nie liczę poprzednie wiadomości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Propozycja Oznaczeń 21-Matematyka pod strzechy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 13:39 > Drogi S. - zauważ, że my (i) mamy pewne zboczenie zawodowe... nie każdego > interesują ciągi literowo-cyfrowe (coś co wygląda jak kod heksadecymalny) - my > widzimy w tym coś innego... przeciętna osoba raczej uzna, że jest to zbyt > hermetyczne środowisko, aby się dało wziąć udział w dyskusji... Alterku, będę forsował ten nowy system ponieważ faktycznie warto wprowadzić zmiany zapostulowane przez Aniesę, a popatrz czyż teraz nie zaczyna być czytelniej? Ten wątek się rozgałęził - wystarczy , źe każda gałąź otrzyma swój unikalny mumer inkrementowany w toku rozwoju :-] Zaczyna nam się robić tu drzewo binarne (o AVL nawet nie ma coi marzyć :-])... Zauważ , że nie każdy użytkownik telefonu/komputera/telewizora musi wiedzieć jak to działa... Jest pewien system - język, standard porozumienia i trzeba się go nauczyć by było łatwiej potem.. Na początku może być trochę pod górke ale może spróbować warto - najwyżej zrezygnujemy :-] Zauważ,że z nowymi tego nie robię póki co.. > > jeśli główny temat jest czytelny.. > > ;) - a jest? przy tej ilości wiadomości? Nie jest i trzeba coś z tym zrobić :-]!!!!! Potrzeba matką wynalazku > > :-] Ano... Chyba, żeby jakiś skrypciorek w phapie przemycić na serwer GW : > -] > > jeśli dobrze pamiętam, to ktoś z kolegów miał coś wspólnego z GW... ;) Tu Cię mam 8-] Rybko Ty moja :-] Ptaszku Ty mój !!! Powiedziałeś mi teraz więcej niż dotychczas - wychodzimy z cienia? :-] ??? > heh - a przy powtórzeniu sytuacji będą triplaki, kwadruplaki, kwintaplaki itd.. 8-] ;-] :-] :-] Nic na tym świecie nie jest doskonałe :-] > hmm.... ja stosuję widok 'od najnowszych' i dla mnie ten sposób numerowania > jest baaardzo niewygodny (popróbuj, to zrozumiesz dlaczego :) ).. hm...No nie wiem.. Przyzwyczaiłem się już trochę.. > > widoku nie zrezygnuję, bo w ten sposób nie gubię _żadnych_ wiadomości (a > niedawno pojawiła się nawet nowa na pierwszej stronie wątku (powinna być w > pierwszej 10 postów w widoku drzewa - jeśli dobrze zapamiętałem) - nie > widziałem Twojej odpowiedzi na nią, więc mogę przyjąć, że przegapiłeś... OWSZEM!!! :( Zaraz zerknę Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 28.07.03, 15:03 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > Alterku, będę forsował ten nowy system ponieważ faktycznie warto wprowadzić > zmiany zapostulowane przez Aniesę, Aniesa przyznała mi rację pod warunkiem ustawienia trybu "on najnowszych"... > a popatrz czyż teraz nie zaczyna być czytelniej? Ten wątek się rozgałęził - > wystarczy , źe każda gałąź otrzyma swój > unikalny mumer inkrementowany w toku rozwoju :-] Zaczyna nam się robić tu > drzewo binarne (o AVL nawet nie ma coi marzyć :-])... AVL nie miałoby tu najmniejszego sensu, nieprawdaż? ;) > Zauważ , że nie każdy użytkownik telefonu/komputera/telewizora musi wiedzieć > jak to działa... Przeciętny użytkownik ma problemy ze zrozumieniem instukcji obsługi objaśniającej wszystko krok po kroku... > Jest pewien system - język, standard porozumienia i trzeba > się go nauczyć by było łatwiej potem.. Na początku może być trochę pod górke > ale może spróbować warto - najwyżej zrezygnujemy :-] Zauważ,że z nowymi tego > nie robię póki co.. > > > jeśli główny temat jest czytelny.. > > > > ;) - a jest? przy tej ilości wiadomości? > > Nie jest i trzeba coś z tym zrobić :-]!!!!! > Potrzeba matką wynalazku a i tak najtrwalsze są prowizorki ;) > > jeśli dobrze pamiętam, to ktoś z kolegów miał coś wspólnego z GW... ;) > > Tu Cię mam 8-] Rybko Ty moja :-] Ptaszku Ty mój !!! Powiedziałeś mi teraz > więcej niż dotychczas - wychodzimy z cienia? :-] ??? nie jestem Twoją rybką... już prędzej określiłbym swoją naturę jako wilka... a o koledze pracującym w GW wiedziało baaardzo wiele osób... :) aha - i weź pod uwagę, że mogę się nie przyznać - dopuki sam się na to nie zdecyduję... Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 2 28.07.03, 15:10 ego_alter napisał: > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > > Alterku, będę forsował ten nowy system ponieważ faktycznie warto wprowadzi > ć > > zmiany zapostulowane przez Aniesę, > > Aniesa przyznała mi rację pod warunkiem ustawienia trybu "on najnowszych"... racje macie obaj. Alter-ten tryb rzeczywiscie jest barzdo wygodny (choc i tak nie odpisujesz na wszystko) Sprawdz-numerowanie pomaga mi w zorientowaniu sie w rozwoju watku 1:1 chlopcy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 2 28.07.03, 15:51 aniesa napisała: > racje macie obaj. Alter-ten tryb rzeczywiscie jest barzdo wygodny (choc i tak > nie odpisujesz na wszystko) gdyby każdy odpisywał na wszystko forum rozrastałoby się w postępie kwadratowym - przeglądam wszystkie wiadomości i odpisuję na te, na które mam cos do powiedzenia i na niektóre inne ;)... jeśli chcesz odpowiedź na jakiś specjalny post to napisz :) > Sprawdz-numerowanie pomaga mi w zorientowaniu sie w rozwoju watku > > 1:1 chlopcy :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniesa Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 3 28.07.03, 16:04 ego_alter napisał: > > racje macie obaj. Alter-ten tryb rzeczywiscie jest barzdo wygodny (choc i > tak > > nie odpisujesz na wszystko) > > gdyby każdy odpisywał na wszystko forum rozrastałoby się w postępie > kwadratowym - przeglądam wszystkie wiadomości i odpisuję na te, na które mam > cos do powiedzenia i na niektóre inne ;)... jeśli chcesz odpowiedź na jakiś > specjalny post to napisz :) juz nie chce bo odpisales Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 3 28.07.03, 16:56 aniesa napisała: > juz nie chce bo odpisales odpisuję "od najstarszych" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 1,5 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 22:57 > AVL nie miałoby tu najmniejszego sensu, nieprawdaż? ;) Prawdaż :-] > Przeciętny użytkownik ma problemy ze zrozumieniem instukcji obsługi > objaśniającej wszystko krok po kroku... A wiesz, że ja zazwyczaj nie czytam instrukcji obsługi :-]Po prostu biorę i naciskam, aż zadziała i tak jest szybciej. Prawie jak małpka :-] Tak było z palmem,radioodtwarzaczem mp3 i innymi zabawkami :-] > a i tak najtrwalsze są prowizorki ;) :-] > nie jestem Twoją rybką... już prędzej określiłbym swoją naturę jako wilka... > a o koledze pracującym w GW wiedziało baaardzo wiele osób... :) aha - i weź >pod > > uwagę, że mogę się nie przyznać - dopuki sam się na to nie zdecyduję... No jasne, ale czy skłamałbyś gdybym zapytał wprost? Np mailem :-] ? A może po prostu na razie nie życzysz sobie bym dociekał? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 1,5 28.07.03, 23:04 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > Przeciętny użytkownik ma problemy ze zrozumieniem instukcji obsługi > > objaśniającej wszystko krok po kroku... > > A wiesz, że ja zazwyczaj nie czytam instrukcji obsługi :-]Po prostu biorę i > naciskam, aż zadziała i tak jest szybciej. Prawie jak małpka :-] Tak było z > palmem,radioodtwarzaczem mp3 i innymi zabawkami :-] Proste funkcje - owszem... ale te ciekawsze bez instrukcji to Golgota i Kalwaria w jednym... > > > nie jestem Twoją rybką... już prędzej określiłbym swoją naturę jako wilka. > > a o koledze pracującym w GW wiedziało baaardzo wiele osób... :) aha - > > i weź pod uwagę, że mogę się nie przyznać - dopuki sam się na to nie > > zdecyduję... > > No jasne, ale czy skłamałbyś gdybym zapytał wprost? Np mailem :-] ? > A może po prostu na razie nie życzysz sobie bym dociekał? Skoro się nie ujawniam, to nie dlatego, że się z Tobą bawię w kotka i myszkę... a dlatego, że mam jakiś powód (mniejsza w tej chwili jaki)... więc odpowiedź brzmi - tak, mógłbym się nie przyznać... Co do dociekania - Twoje prawo, a moje prawo - udać greka ;)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 1,51 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.07.03, 23:15 > Proste funkcje - owszem... ale te ciekawsze bez instrukcji to Golgota i > Kalwaria w jednym... ...owszem. >Skoro się nie ujawniam, to nie dlatego, że się z Tobą bawię w kotka i >myszkę... > > a dlatego, że mam jakiś powód (mniejsza w tej chwili jaki)... Bardzo ciekawe...Bardzo, bardzo... >więc odpowiedź > brzmi - tak, mógłbym się nie przyznać... Co do dociekania - Twoje prawo, a moje > > prawo - udać greka ;)... Powiedz gdy zacznę wkraczać na niebezpieczny grunt, wówczas się odczepie ale do tego czasu pozwól ,że..greku zadam Ci kolejne pytanie: W sumie zadałem je już - dlaczego nie byłeś w niedzielę na Polach Mokotowskich? Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Standaryzacja, drzewa AVL i wynalazki 1,51 28.07.03, 23:29 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > >Skoro się nie ujawniam, to nie dlatego, że się z Tobą bawię w kotka i > >myszkę... a dlatego, że mam jakiś powód (mniejsza w tej chwili jaki)... > > Bardzo ciekawe...Bardzo, bardzo... Ciekawość to pierwszy stopień sam wiesz gdzie ;) > > > więc odpowiedź brzmi - tak, mógłbym się nie przyznać... Co do dociekania - > > Twoje prawo, a moje prawo - udać greka ;)... > > Powiedz gdy zacznę wkraczać na niebezpieczny grunt, wówczas się odczepie ale spokojna głowa - caly czas pilnuję swojej d.... hmmmm.... dużej prywatności ;D > do tego czasu pozwól ,że..greku zadam Ci kolejne pytanie: W sumie zadałem je > już - dlaczego nie byłeś w niedzielę na Polach Mokotowskich? nie zaprzeczam, nie potwierdzam - możliwe zbyt duże zacieśnienie kręgu podejrzanych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piekna lecz glupia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.dyn.optonline.net 27.07.03, 02:50 To jazaczynam. 1) praca magisterska - napisać, obronić, zastanowić się co dalej. 2) praca zawodowa - skończyć z chałturami i obiboctwem zleceniowym znaleźć etat. 3) wyfrunąć z gniazda, a przynajmniej mieć taką możliwość. 4) angielski - CAE, niemiecki jakiś egzamin państwowy, najprostrzy. 5) opanować podstawy łaciny we własnym zakresie :-) 6) konsumpcyjnie: monitor, rower, narty, auto staroć. 7) górnolotnie: Zdobyć Rochacze, Rysy, zaatakować Orlą Perć od drugiej strony ,sfinansować siostrze egzamin, tacie basen. 8) może wrócić do karate :-] 9) zagrać dobrze Marsz Turecki i Sonatę. 10) ******** *** 11) ? 12) ?? Jak sie domyslam to punkt 10 mowi o zakochaniu sie , Wiesz, sadze ze osoba w ktorej sie zakochasz nie bedzie spelniala nawet polowy Twoich wymagan , ale i tak bedziesz uwazal ze jest najwspanialsza osoba na swiecie , w zyciu tak bywa ze .......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Nie taka znów głupia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 03:02 > Jak sie domyslam to punkt 10 mowi o zakochaniu sie , > Wiesz, sadze ze osoba w ktorej sie zakochasz nie bedzie spelniala nawet polowy > Twoich wymagan , Po moim trupie :-]!!! Tak źle mi życzysz? Czy prorokujesz? Czym zasłużyłem sobię na taką szpilkę? :-) ale i tak bedziesz uwazal ze jest najwspanialsza osoba na > swiecie , w zyciu tak bywa ze .......... To całkiem możliwe, że się w takiej właśnie zakocham. :-] Nie wykluczam też, że zakocham się w takiej która niespełnia ani jednego postulatu. Jednak o ile znam siebie trudniej będzie zakochać się w takiej. Mniejsze prawdopodobieństwo. Chyba ,że będzie miała w sobie taki urok, że zaślepiwszy mnie nim przyciągnie mnie niczym dzbanecznik muchę :-) > Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Nie taka znów głupia :-] 27.07.03, 09:19 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > ale i tak bedziesz uwazal ze jest najwspanialsza osoba na > > swiecie , w zyciu tak bywa ze .......... > > To całkiem możliwe, że się w takiej właśnie zakocham. :-] Nie wykluczam też, > że zakocham się w takiej która niespełnia ani jednego postulatu. Jednak o ile > znam siebie trudniej będzie zakochać się w takiej. Mniejsze > prawdopodobieństwo. S - miłość rządzi się różnymi prawami... ale z logiką i probabilistyką ma najczęściej niewiele wspólnego... > Chyba ,że będzie miała w sobie taki urok, że zaślepiwszy > mnie nim przyciągnie mnie niczym dzbanecznik muchę :-) > otóż to... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Nie taka znów głupia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 10:40 > S - miłość rządzi się różnymi prawami... ale z logiką i probabilistyką ma > najczęściej niewiele wspólnego... Logiką rozmytą w takim razie :-) > > Chyba ,że będzie miała w sobie taki urok, że zaślepiwszy > > mnie nim przyciągnie mnie niczym dzbanecznik muchę :-) > > > otóż to... Tak, tak... a jadnak Alterku Lista nie jest wyssana z palca, to przemyślana struktura. Wątpię by znalazł się taki ktoś, kto nie spełniwszy choćby kilku ważniejszych jej postulatów mógł mnie odrzyć urokiem :-] Np.. takie palenie.. Widzę ładną dziewczynę z papierosem i... zapala się dla mnie czerwoneś wiatełko na wstępie. Być może jest wspaniałą dziewczyną, stokroć uczynniejszą ode mnie, dwustukroć mądrzejszą... Tylko ,że jej szanse spadają mniej więcej o 90% przez taki szczególik :-] Nic na to nie poradzę - Wizja marzenia kosztuje :-) Niezbędną ceną jest pewien stopień bezkompromisowości. :-] W moim mniemaniu dobrze rozumianej. Rzekłem :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Nie taka znów głupia :-] 28.07.03, 12:07 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > S - miłość rządzi się różnymi prawami... ale z logiką i probabilistyką ma > > najczęściej niewiele wspólnego... > > Logiką rozmytą w takim razie :-) chyba nie... czasem bywa zupełnie nielogiczna... inna od wyobrażeń i całkowicie wbrew tzw. "zdrowemu rozsądkowi" > Tak, tak... a jadnak Alterku Lista nie jest wyssana z palca, to przemyślana > struktura. Wątpię by znalazł się taki ktoś, kto nie spełniwszy choćby kilku > ważniejszych jej postulatów mógł mnie odrzyć urokiem :-] Niewiele jest osób, które nie spełnią choćby jednego punktu z Twojej listy... (jak nie wzrost to wiek, jak nie charakter to poglądy itd.)... > Np.. takie palenie.. Widzę ładną dziewczynę z papierosem i... zapala się dla > mnie czerwoneś wiatełko na wstępie. A może potrafiłbyś ją odzwyczaić od palenia? (mi się kiedyś to udało... próbowała będąc ze mną wrócić do palenia... bardzo szybko przestała :) ... zastosowane środki, choć może niezbyt "humanitarne" okazały się skuteczne ;) )... > Być może jest wspaniałą dziewczyną, > stokroć uczynniejszą ode mnie, dwustukroć mądrzejszą... no to zostaje tylko odzwyczaić od palenia ;P > Tylko ,że jej szanse spadają mniej więcej o 90% przez taki szczególik :-] Do czasu poznania jej intelektu i charakteru ;) > Nic na to nie poradzę - Wizja marzenia kosztuje :-) a uznajesz sezonowe obniżki? ;) > Niezbędną ceną jest pewien stopień bezkompromisowości. :-] W moim mniemaniu > dobrze rozumianej. Bezkompromisowość... ale dwa różne charaktery (a takimi są zazwyczaj mężczyzna i kobieta) wymagają jednak tego, aby iść na kompromis... > Rzekłem :-] Howgh ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdź... Re: Nie taka znów głupia :-] 2 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.07.03, 22:45 > chyba nie... czasem bywa zupełnie nielogiczna... inna od wyobrażeń i całkowicie > > wbrew tzw. "zdrowemu rozsądkowi" > tak. :-| > > Niewiele jest osób, które nie spełnią choćby jednego punktu z Twojej listy... > (jak nie wzrost to wiek, jak nie charakter to poglądy itd.)... No właśnie :-) > A może potrafiłbyś ją odzwyczaić od palenia? Byłoby wspaniale - byleby chciała współpracować :-] ...Mam jednego przyjaciela- ,tzn mam ich dwóch. Jeden z nich palił. Wierzę, że przyczyniłem się choćby w minimalnym stopniu do tego , że żucił. Gdyby nie chciał współpracować - nie byłoby najmniejszych szans - Prosiak potwierdzi. Podobnie z rodzicami. Palacza nie przekonasz - musi sam chcieć. >(mi się kiedyś to udało... > próbowała będąc ze mną wrócić do palenia... bardzo szybko przestała :) ... > zastosowane środki, choć może niezbyt "humanitarne" okazały się > skuteczne ;) )... Gratuluję :):):):):) Tobie też się udało - to wspaniale!!! Więc sam wiesz, ża sam byś nic nie zdziałał gdyby ona nie chciała. > no to zostaje tylko odzwyczaić od palenia ;P Tylko... lub aż. Poza tym, zazwyczaj - niezawsze ale zazwyczaj styl życia świadczy o człowieku i jego naturze. Moja natura jest inna od natury tych, którzy palą - to wiem ! :-] Wniosek? Prawie oczywisty. > > Do czasu poznania jej intelektu i charakteru ;) > Nie. Taki ktoś jest dla mnie po prostu nieatrakcyjny, a to całkiem ważne :-] > a uznajesz sezonowe obniżki? ;) Nie. Ewentualnie okazje. Rzadkie. > > Bezkompromisowość... ale dwa różne charaktery (a takimi są zazwyczaj mężczyzna i kobieta) wymagają jednak tego, aby iść na kompromis... To zawsze :-] Kompromisowość na codzień jest niezbędna do koegzystencji. > > > Rzekłem :-] > > Howgh ;) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ego_alter Re: Nie taka znów głupia :-] 2 30.07.03, 22:58 Gość portalu: Sprawdź... napisał(a): > > A może potrafiłbyś ją odzwyczaić od palenia? > > Byłoby wspaniale - byleby chciała współpracować :-] ...Mam jednego > przyjaciela- > ,tzn mam ich dwóch. Jeden z nich palił. Wierzę, że przyczyniłem się choćby w > minimalnym stopniu do tego , że żucił. Gdyby nie chciał współpracować - nie > byłoby najmniejszych szans - Prosiak potwierdzi. Podobnie z rodzicami. > Palacza nie przekonasz - musi sam chcieć. Kobieta to co innego niż przyjaciel (facet) - i możliwe są inne sposoby... > >(mi się kiedyś to udało... > > próbowała będąc ze mną wrócić do palenia... bardzo szybko przestała :) ... > > zastosowane środki, choć może niezbyt "humanitarne" okazały się > > skuteczne ;) )... > > Gratuluję :):):):):) Tobie też się udało - to wspaniale!!! Więc sam wiesz, ża > sam byś nic nie zdziałał gdyby ona nie chciała. wiesz... nie znosiłem posmaku nikotyny - a potrafiłem ją wyczuć po 8 godzinach... reszty się domyśl... > > Do czasu poznania jej intelektu i charakteru ;) > > Nie. Taki ktoś jest dla mnie po prostu nieatrakcyjny, a to całkiem ważne :-] a dla mnie palenie to tylko jedna z wad (kto ich nie ma)... i to nie największa... Odpowiedz Link Zgłoś