Dodaj do ulubionych

byłam u wizażystki i

29.12.06, 15:28
i pomalowała mi oczy tak ze wygladam jak chora na wątrobę...
jestem blondynka i chlodnym typie urody a ona zrobiła mi makijaz w
odcieniach " brązu"
starsza babka, sama wygladąła nawet fajnie ale na typach urody chyba sie za
bardzo nie zna....
Obserwuj wątek
    • anniszka Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 16:09
      Oj tam, czepiasz się. chciała Cię "ocieplić" ;) :)
    • justa_79 Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 16:13
      brązy mogą być też chłodne.
    • megi231 Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 16:19
      Mnie sie wydaje ze brązy pasują do blondynek - ale to oczywiście kwestia gustu -
      może dobrała ci złyodcień brązu.
      • slodzik1986 Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 19:21
        albo nie jestes przyzwyczajona zreszta kazdy ma swoj gust
        • the.main.gosc Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 20:17
          a moze ta wizazystka ma jakas intuicje i bardziej wnikliwe spojrzenie na
          klientke niz zwykla kosmetyczka ?
          ja na twoim miejscu zrobilabym jednak USG watroby ....;)
          • hefalumpek5 Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 20:20
            haha dobre;)
      • kalhia Re: byłam u wizażystki i 30.12.06, 14:01
        Może to była wizażystka samouk, niektóre baby nie mają za grosz wyczucia jeżeli
        chodzi o makijaż, a to że taka jedna pracuje jako wizażystka to wcale nie znaczy
        że jest w tym dobra. Najlepiej samemu eksperymentować, wtedy można odkryć przy
        okazji super kosmetyki do makijażu.
    • babaribka Re: byłam u wizażystki i 29.12.06, 22:47
      to, ze lubisz sie w takich a nie innych kolorach, nie musi świadczyc ze ci w
      nich dobrze
      • denna Re: byłam u wizażystki i 30.12.06, 21:49
        bardzo możliwe, że kobieta użyła nie tych odcieni bązu co trzeba. jestem tym
        samym typem urody co i Ty i w cynamonowych, złotych, ciepłych brązach wyglądam
        wprost chorobliwie, to po prostu nie noja bajka - natomiast w zimnych,
        przełamanych popielem znacznie lepiej. To samo dotyczy koloru włosów - jeden
        fryzjer wizjoner kiedyś tak mnie "oceplił" kolorem, że własna matka kazała mi
        sie nie przemęczać, bo chyba przesadzam z ta nauką i jak śmierć wyglądam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka