Dodaj do ulubionych

pielegnacja zamiast zamalowywania

22.07.07, 11:24
Taki krotki apel:

Dziewczyny, wiecej kremow nawilzajacych i ruchu, mniej korektora i tabletek
na redukcje tluszczu!!
Bedzie moze trudniej, ale taniej i trwalej;D
Obserwuj wątek
    • bzzzk Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 23.07.07, 03:51
      ha, pierwszą część mam za sobą, z drugą- już trudniej ;)
      • tora83 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 23.07.07, 09:37
        O Bzyczek :D
        Jak tam skorka?
    • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 23.07.07, 22:44
      ha ha ha, dobre - to jest forum czcicielek tapety
      • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 24.07.07, 00:11
        pielegnacja zamiast zamalowywania?
        co to za teoria- kurzych mozdzkow?

        bo ja nie wiem kto bardziej dba i pielegnuje cere niz wlasnie ci co maja
        problemy. lataja po dermatologach, lecza sie, wydaja kupe kasy na pielegnujace
        kosmetyki i leki, i probuja dziesiatki sposobow aby tylko cera sie poprawila.

        a poniewaz jak ktos ma problem z cera to sama pielegnacja niestety nie
        wystarcza,
        to musi rownie uzywac korektorow i podkladu.

        Venus
    • slicznotkaa Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 24.07.07, 01:22
      Krem nawilżający na poprawę stanu cery :D nie rozśmieszaj mnie
      • raisin_chocolate ... 24.07.07, 08:10
        krem nawilzajacy - to tak popularny ostatnio "skrot myslowy";)

        nie mowie o tym, zeby zrezygnowac z podkreslania(!) urody makijazem, tylko o
        charakterystycznym nakladaniu tony kosmetykow na NIEZADBANA cere!

        Nie oburzajcie sie, bardzo prosze, bo to apel do moich ulubionych pan, ktorych
        jedynym kosmetykiem pielegnujacym jest jakies mazidlo za 2zl na noc, a w dzien
        nie mozna dopatrzec sie ich rysow pod tapeta.
        • zettrzy Re: ... 24.07.07, 18:42
          ha ha ha
          ha ha ha
          a nie mowilam?
          do nich nie trafi absolutnie NIC, bo one nie potrafia sobie wyobrazic cery
          pozbawionej drastycznych mankamentow, ktore sie nakrywa litrami rozmaitych
          paciaj
          z drugiej strony, moze im sie zdaje ze tapeta to oznaka "swiatowosci", w koncu
          zdarza sie widziec jakis fotos na ktorym twarz jakiejs starletki jest tak
          wymalowana ze az z niej kapie
          • raisin_chocolate do zettrzy 24.07.07, 19:31
            ciesze sie, ze jest tu ktos, kto wie, o co mi chodzi!!:))

            ale do tego trzeba, zdaje sie, dorosnac:p
            • gabi1234 Re: do zettrzy 24.07.07, 20:24
              ja tu juz tez nie zabiore glosu bo zaraz zostane zjechana :))
              a swoje wiem i widze - i inni tez :))))
              • zettrzy Re: do zettrzy 24.07.07, 20:49
                tak w sumie tapeta to Wersal - tam tez nikt sie nie myl, bo po co skoro mozna
                wylac na siebie wiadro perfum :P
          • poolato Re: ... 24.07.07, 23:29
            zettrzy napisała:
            > ha ha ha
            > ha ha ha
            > a nie mowilam?
            > do nich nie trafi absolutnie NIC, bo one nie potrafia sobie wyobrazic cery
            > pozbawionej drastycznych mankamentow, ktore sie nakrywa litrami rozmaitych
            > paciaj
            > z drugiej strony, moze im sie zdaje ze tapeta to oznaka "swiatowosci", w
            koncu
            > zdarza sie widziec jakis fotos na ktorym twarz jakiejs starletki jest tak
            > wymalowana ze az z niej kapie

            Co to za jakieś 'ONE', które to niby nic nie rozumieją, i ty - mądrości
            wcielona, na drugim biegunie, hę? Daruj se tę pogardę dla wszystkich którzy
            mają inne zdanie niż ty, zwłaszcza że twój bełkot nijak się ma do komentarzy
            dziewczyn odpowiadających na pierwszy post.
            • zettrzy Re: ... 25.07.07, 00:22
              Co to za jakieś 'ONE', które to niby nic nie rozumieją, i ty - mądrości
              > wcielona, na drugim biegunie, hę? Daruj se tę pogardę dla wszystkich którzy
              > mają inne zdanie niż ty, zwłaszcza że twój bełkot nijak się ma do komentarzy
              > dziewczyn odpowiadających na pierwszy post.

              jakzez mam nie odczuwac pogardy dla autorki powyzszych slow... aha, dlaczego
              nie zacytowalas mojej uwagi o Wersalu? byla jeszcze bardziej pogardliwa dla
              czcicielek tapety, bo zrownala wasze mazidla ze zwyczajnym brudem; no ale
              niestety te wszystkie podklady, flujdy i korektory to w moich oczach nic innego
              niz bardziej kosztowna wersja brudu
              • r.i Re: ... 25.07.07, 16:22
                ??? to już nawet moja babcia makijażu nie krytykowała, a Ty piszesz coś takiego
                w XXI wieku? brud...??? brudna to może ty jestes... no, no, kto by pomyślał,
                taki ciemnogród, a rzekomo markowymi perfumami pachnie. a może perfumy to też
                droższa wersja zapachu z kibla, hm?
                • zettrzy Re: ... 25.07.07, 21:07
                  > w XXI wieku? brud...??? brudna to może ty jestes... no, no, kto by pomyślał,
                  > taki ciemnogród, a rzekomo markowymi perfumami pachnie. a może perfumy to też
                  > droższa wersja zapachu z kibla, hm?

                  aha, to dlatego tak sie pacykujecie - jakbym miala podobne brudy w glowie tez
                  bym sie bala czy ich nie widac na twarzy
                  teraz przynajmniej wiemy na pewno ze tapeta i rynsztok zawsze chodza razem
                  • annszc Re: ... 28.07.07, 07:16
                    twoje wypowiedzi babciu są beznadziejne, prymitywne, a wogóle po co tu
                    zaglądasz na to forum ? ? ?
              • czarodziejka87 Re: ... 26.07.07, 01:23
                > niestety te wszystkie podklady, flujdy i korektory to w moich oczach nic
                innego
                > niz bardziej kosztowna wersja brudu

                Hmm, wydaje mi sie ze z tym stwierdzeniem to lekka przesada. Sugerujesz, ze
                swiecaca sie buzia z licznymi wagrami, rozszerzonymi porami,naczynkami,
                tradzikiem(niepotrzebne skreslic)wyglada estetyczniej niz
                swieza,ujednolicona,promienna buzia?? Zgadzam sie z Toba, ze sa dziewczyny
                ktore przesadzaja z makijazem(nie tylko fluidem zreszta), ale to nie oznacza ze
                uzywanie kosmetykow kryjacych na buzie nas szpeci!A juz biorac pod uwage jakosc
                kosmetykow na rynku w dzisiejszych czasach to chyba nie ma o czym rozmawiac.
                • zettrzy Re: ... 26.07.07, 17:43
                  to od paciaj na twarzy robi sie "swieza,ujednolicona,promienna buzia"? rotfl,
                  obecnosc tapety tylko podkresla te wagry, wielkie pory, tradzik, czego same
                  panie pacykarki nie dostrzegaja
                  na swieza i promienna buzie jest niestety tylko jeden sposob - pielegnacja i
                  zdrowy tryb zycia
                  • czarodziejka87 Re: ... 30.07.07, 00:14
                    Ty chyba nigdy nie uzywalas dobrego podkladu, tylko jakis za 4 zł. Koncze
                    dyskusje. Z ciemnota nie ma o czym gadac.
          • karmelek4 zettrzy:) 24.07.07, 23:39
            Taki wątek już był i po co to ciągniesz?
            Jeżeli dla Ciebie używanie podkładu to tapeta..to daj już sobie spokój..taka
            gadka trąca mi "trupem" /nie wiem ile masz lat , ale piszesz, jakbyś miała
            128/.
            Jeżeli Tobie wystarczy kremik bambino i szare mydło i jesteś piekna /wg
            Ciebie/ ...ok.
            A ja do pracy używam podkładu, tuszu do rzęs i cieni...bo sztuka DOBREGO
            makijażu polega na tym żeby podkreślić to co warto, a zatuszować..niedostatki,
            które KAŻDY Z NAS MA!

            Nie potrafisz się malować i nie chcesz tego robić..to nie, ale nie myl dobrego
            makijażu z tapetą w stylu Dody, bo to znaczy, że się na tym w ogóle nie znasz.
            • zettrzy Re: zettrzy:) 25.07.07, 00:35
              > Jeżeli dla Ciebie używanie podkładu to tapeta..to daj już sobie spokój..taka
              > gadka trąca mi "trupem" /nie wiem ile masz lat , ale piszesz, jakbyś miała
              > 128/.

              aha, naturalnie piekna cera jest charakterystyczna dla trupa... hmm, zawsze mi
              sie wydawalo odwrotnie - im mlodsza kobieta tym mniej potrzebuje makijazu, a tu
              prosze okazuje sie ze ja, w wieku 128 lat, mam mniej klopotow ze skora niz
              mlodziutkie osobki... no coz wszystko moze sie zdarzyc

              hipotezy w stylu "nie potrafisz sie malowac" sa tak przezabawne ze chyba
              wydrukuje sobie ten post i jak mi bedzie smutno bede go sobie czytac dla
              rozbawienia
              • karmelek4 Re: zettrzy:) 25.07.07, 09:06
                zettrzy..jesteś jednak umysł ograniczony /nawet jak na swoje 128 lat/.


                Ps. Wyjdż poza swój kołtuński ciemnogród..mamy XXI wiek...)

                Narka
                • zettrzy Re: zettrzy:) 25.07.07, 21:10
                  przeczytaj sobie co napisalam wyzej temu trollowi pod nikiem zastepczym, pasuje
                  do ciebie jak ulal
              • slicznotkaa Re: zettrzy:) 26.07.07, 17:41
                No właśnie, masz naturalnie piękną cerę. Gratuluję, zazdroszczę. Ale wyobraź
                sobie, że nie wszystkie kobiety mają piękną cerę i wcale ta niepiękna cera nie
                jest spowodowana tapetą.
                Malować się muszę, bo nie wyglądam fajnie bez makijażu, bez pudru.
                • zettrzy Re: zettrzy:) 26.07.07, 17:48
                  tak, nie wszystkie kobiety maja naturalnie piekna cere, ale to nie znaczy ze
                  powinny te cere katowac tynkiem zamiast jej pomoc odpowiednia pielegnacja (to
                  pojecie oznacza takze wlasciwa diete)

                  i o tym wlasnie jest ten watek - zbyt wiele kobiet w Polsce uwaza ze problemy
                  cery lepiej zapacykowac niz je leczyc; malowac sie lubi chyba kazdy, nie chodzi
                  o to czy sie malujemy w ogole, chodzi o to aby nie zastepowac zabiegow
                  pielegnacyjnych makijazem
                  • slicznotkaa Re: zettrzy:) 26.07.07, 19:34
                    Jasne, że uważam, że leczenie musi być. Pamiętam, jak kiedyś wydawało mi się,
                    że wystarczy, że będę cały dzień nosić puder z jakiejś super-serii, to wszystko
                    mi zniknie. A tu zrobiło się jeszcze gorzej - niespodzianka.
                    Ale wg mnie niektóre kobiety nie mogą sobie pozwolić tylko na leczenie, i muszą
                    sobie czymś zasłonić cerę, bo lepiej i pewniej się z tym czują.

                    Ja np. mam brzydką cerę i ją często przykrywam, ale są takie dni, że mam taką
                    lepszą i znośną, chociaż nie można o niej powiedzieć ok, i wtedy używam tylko
                    korektora. A niestety wiem, że niektóre dziewczyny nawet jak mają chwilową
                    poprawę, to zamiast to wykorzystać, to z przyzwyczajenia używają pudru. I to
                    jest moim zdaniem duży błąd.

                    Ale opinie, że krem nawilżający wystarczy do wyleczenia cery, są dla mnie
                    przesadzone.
                    • zettrzy Re: zettrzy:) 26.07.07, 20:27
                      krem nawilzajacy nie wystarczy do wyleczenia powaznego problemu, oczywiscie,
                      trzeba wiecej, ale to nie znaczy ze trzeba zamiast leczenia lapac za pudry i
                      podklady, ludzac sie ze to rozwiaze problem
                      poza tym wiele kobiet zwyczajnie przesadza z makijazem, bo ich problem nie jest
                      natury skornej tylko psychicznej - chca byc jak fotografie gwiazdek, wiec
                      laduja na siebie tony kosmetykow, i wydaje im sie ze to jest piekne
                      no i oczywiscie agresywnie bronia makijazu jako jedynego sposobu na zycie, nie
                      zastanawiajac sie nawet nad tym co pisza
                  • karmelek4 Re: zettrzy:) 26.07.07, 22:24
                    zettrzy napisała:


                    >
                    > i o tym wlasnie jest ten watek - zbyt wiele kobiet w Polsce uwaza ze problemy
                    > cery lepiej zapacykowac niz je leczyc; malowac sie lubi chyba kazdy, nie
                    chodzi
                    >
                    > o to czy sie malujemy w ogole, chodzi o to aby nie zastepowac zabiegow
                    > pielegnacyjnych makijazem
                    >


                    Polemika z Tobą nie dotyczy tego, że MY uwazamy, ze problemy z cerą nalezy
                    tuszować "tapetą"..bzdura..skad takie wnioski!

                    Problemy z cerą to jedno...a makijaż..drugie!

                    Skąd te Twoje myslenie, ze zbyt wiele kobiet w Polsce uwaza ,ze problemy
                    cery lepiej zapacykowac niz je leczyc?

                    Ja uważam wręcz odwrotnie...zdecydowana większość dzisiejszych kobiet w Polsce
                    jest duzo bardziej świadoma i wie, ze od w.w. problemow są np.
                    deramatolodzy /nie tylko szare mydło i krem nawilżajacy/.
                    Więc zacznij oceniać bradziej obiektywnie i zapamiętaj sobie, że w dzisiejszych
                    czasach oprócz pielęgnacji mamy również dostepne świetne kosmetyki kamuflujące
                    niedoskonałości cery ...i jedno nie wyklucza drugiego!

                    Twoje poglądy dot. "tapety" są strasznie przestarzałe /sam fakt, że jak do tej
                    pory nikt Cie nie popiera o czymś świadczy/ więc daj spokój, bo to zaczyna być
                    smutne...że kobieta w Twoim wieku bywa tak "archaiczna" w swoich poglądach:)

                    PS. Polecam Ci swietny podklad np. z Diora, Estee Lauder bądż HR...gwarantuje
                    Ci..od razu lepiej się poczujesz:)
        • poolato Re: ... 24.07.07, 23:20
          raisin_chocolate napisała:

          > Nie oburzajcie sie, bardzo prosze, bo to apel do moich ulubionych pan,
          > ktorych jedynym kosmetykiem pielegnujacym jest jakies mazidlo za 2zl na noc,
          > a w dzien nie mozna dopatrzec sie ich rysow pod tapeta.

          Te 'ulubione panie' są z tego forum ? Jeśli to odezwa skierowana do koleżanki w
          realu, to i tak pewnie nie przeczyta, lepiej sugestie przekazać bezpośrednio.
          Poza tym ryzykowne jest używanie na forum słowa 'tapeta' w znaczeniu
          pejoratywnym :) - aktywują się wtedy od razu typki pokroju zettrzy, z
          tradycyjnie nic nie wnoszącymi do sprawy, za to irytującymi, komentarzami.
    • paulinaa Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 24.07.07, 20:41
      i po co ci ten apel?
      • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 24.07.07, 22:29
        """do nich nie trafi absolutnie NIC, bo one nie potrafia sobie wyobrazic """"

        a do ciebie Zettrzy CO DOCIERA?

        bo jeszcze nie zauwazylam aby cokolwiek..
        masz glowe jak beton - wmowilas sobie te swoje "madrosci" -
        ""zadnych kremow tylko sunscreen + mikrodermabrazja"",
        i za zadne skarby swiata juz nie zrozumiesz ze:

        a/ po prostu urodzilas sie z taka cera
        b/ nie kazdy taka ma jak ty
        c/ cere sie ma taka jaka sie ma zakodowane w genach. kosmetyki - czy to
        pielegnacyjne czy upiekszajace maja w sumie maly wplyw na cere z wagrami,
        tradzikiem itp.

        Venus
        • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 00:17

          > a do ciebie Zettrzy CO DOCIERA?

          a to juz nie na twoj rozumek, wiec wracaj do swoich mazidel, bo jak widac ich
          stosowanie ma kapitalny wplyw na psychike uzytkowniczek
          • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 01:02
            moze i masz racje, bo ja w przeciwienstwie do ciebie mam rozum nie rozumek,
            a ponizsze slowa tylko potwierdzaja moja opinie o twojej betonowej glowie:

            """hmm, zawsze mi
            sie wydawalo odwrotnie - im mlodsza kobieta tym mniej potrzebuje makijazu, a tu
            prosze okazuje sie ze ja, w wieku 128 lat, mam mniej klopotow ze skora niz
            mlodziutkie osobki... no coz wszystko moze sie zdarzyc """

            kazdy kretyn wie przeciez ze im starsza kobieta tym mniej problemow ze skora. -
            moze w twojej wsi bylo inaczej - moze u was dzieci w wieku dojrzewania nie
            dostawaly tradziku czy wagrow tylko odwrotnie - spotykalo to staruszkow.
            bowiem normalnie w naturze jest inaczej... co zreszta widac na ulicach...

            no i -jak zwykle - NIC do ciebie NIE dotarlo. ta sama twoja pusta, swiadczaca o
            niklej inteligencji i kiepskiej zdolnosci pojmowania pusta,
            pozbawiona sensu gadka, Jak zwykle, w kolo Macieju - ""ja najlepiej wiem NO
            BO JA MAM TAKA PIEKNA GLADKA CERE""....

            widzialam twoje zdjecia na twoim forum - jestes blade stare wyplowiale
            wyskubane pomarszczone i posiwiale pudlo.
            przypominasz mi tleniona przekupe z targu. ot co.

            Venus
            • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 21:14
              ajaj, sfrustrowana dresiara... stek wyzwisk zamiast dyskusji, no ale od kogo
              sie spodziewac - nic dziwnego ze tapete nagminnie utozsamia sie z marginesem
              spolecznym
              • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 22:12
                """no ale od kogo
                > sie spodziewac - nic dziwnego ze tapete nagminnie utozsamia sie z marginesem
                > spolecznym """




                widze ze zdolnosc pojmowania u ciebie to nie jedyna rzecz ktora "lezy" -
                zdolnosci dedukcyjne rowniez...

                Ja moge powiedziec jak ty wygladsz - bo widzialam twoje zdjecia.
                a ty moich nie widzialas, ale bardzo "madrze" wnioskujesz tylko dlatego ze
                sprzeciwiam sie pewnym pogladom - to musze miec "tapete", brawo - ale
                blyskotliwie.

                pewnie jakbym napisala ze jestem przeciwko rasizmowi wyciagnelabys wniosek ze
                ani chybi musze byc "czarna".

                Venus

                • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 23:44
                  nie musze cie widziec aby wiedziec ze jestes z marginesu, wystarczy poczytac
                  twoje posty
                  nie mam tez watpliwosci ze wygladasz tak jak sie przedstawiasz - ofiara litrow
                  tynku, ktora nie odwazy sie wyniesc smieci bez maski; wcale sie nie dziwie ze
                  nie masz odwagi aby publikowac swoje zdjecia, jakbym wygladala tak jak ty tez
                  bym panikowala na sama mysl o tym ze mnie ktos zobaczy
                  no to hop venusie w sloj z lojem, smaruj sie po czubek lba bo jeszcze ktos
                  przypadkiem zauwazy jak wygladasz naprawde i dostanie zawalu z przerazenia
    • magdusijaa Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 08:26
      no jak pry kzdym kontrowersyjnym watku: pyskowka:)ehh...
      pozwolcie ze sie wypowiem: wszedzie jest troche prawdy:
      1. osobiscie znam tylko 1dziewczyne ktora ma naprawde idealna cere. oczywiscie
      tapeta jest nie doprzyjecia ale on powstaje chyba jak nakladamy kilka warst tak
      min 1mm. dobrze dobrany, prawidlowo rozprowadzony podklad wyglada pieknie
      2. "Trądzik kosmetyczny - wywołany przez pudry i róże zatykające ujścia
      gruczołów potowych i łojowych, ma postać głównie zaskórników i prosaków."
      wiec oczywiscie nie mozna stsosowac byle jakich kosmetykow i nie mozna sie z
      nimi nie rozstawac. na pewno lepiej jest zmyc twarz w domu siedzac przed tv.
      ja odkad makladam podklad tylko jak "musze" czyli jak wychodze "do ludzi" mam
      ladniejsza cere. ale tak analizujac final moich problemow to dochodze do wniosku
      ze powodow sa setki i tak naprawde trudno ustalic co najbardzoiej przyczynialo
      sie do powstawanie zaskornikow. ostatnio tez nie korzystram z monitora- moze to
      to...
      • raisin_chocolate dobra, koniec zabawy.. 25.07.07, 08:50
        dobra, dziewczyny, no juz przestanmy.. bo ten post o Zettrzy to juz jakas
        prymitywna pyskowka..
        wrzucilam ten apel dla zmiany atmosfery, bo jak przejrzalam watki z tego forum,
        to zauwalylam pewna..monotonie, nie zgodzicie sie?;) i to mial byc taki impuls
        dla przywrocenia zdrowej perspektywy. no przeciez nie twierdze, za wszystkie
        mamy tapety jak Doda, wyluzujcie:)

        pozdrawiam wszystkich i usmiechnijmy sie, zamiast klocic o totalna glupote^^
        • raisin_chocolate + 25.07.07, 08:55
          zeby nie bylo teraz jakis komentarzy co do moich 150 lat i workow pod oczami -
          tez sie maluje, na dodatek - o zgrozo - zdarze mi sie na codzien..brr..
        • zettrzy Re: dobra, koniec zabawy.. 25.07.07, 21:19
          > dobra, dziewczyny, no juz przestanmy.. bo ten post o Zettrzy to juz jakas
          > prymitywna pyskowka..

          no fakt ze tylko prymityw obraza sie na slowo "tapeta" i strasznie podskakuje
          kiedy ktos ma niska opinie o tapeciarach, jak widac z ich postow
          ciekawe ze moderatorka nie usuwa tego ewidentnego chamstwa, czyzby prymitywne
          pyskowki byly tutaj jakos pozadane? aha, mowi sie ze zlosc pieknosci szkodzi,
          nic dziwnego ze te pyskate maja najwiecej klopotow z cera :P
          • venus22 Re: dobra, koniec zabawy.. 25.07.07, 22:17
            """no fakt ze tylko prymityw obraza sie na slowo "tapeta" i strasznie
            podskakuje"""

            aha, czyli nazwanie osoby uzywajacej make-up "tapeciara" a jej make-up "tapeta"
            to jest komplement swiadczacy o wysokim poziomie savoir vivre'u.
            nie wiedzialam.

            Venus
            • zettrzy Re: dobra, koniec zabawy.. 25.07.07, 23:46
              no to teraz wiesz, przyswoj sobie i nie podskakuj jak ktos mowi na tapeciare
              tapeciara
              doloz tynku, bo zaczyna odpadac :P
      • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 08:57
        acne cosmetica to sa wagry, drobne male wypryski i male prosaczki, to nie ma
        nic wspolnego z acne vulagris ani innymi typami prawdziwego acne ktorego zrodla
        sa w zaburzeniach pracy organizmu,

        poza tym w przypadku acne cosmetica wystarczy zmienic kosmetyk na inny ktory
        nie sprawia problemu.
        a pod pojeciem "kosmetyki" kryje sie zarowno makeup jak i te cudowne kremy
        nawilzajace, plyny do mycia twarzy i do mikordermabrazji.

        jezeli ktos nie uzywa makeupu w ogole to i tak moze dostac acne cosmetica od
        kremow i plynow i peelingow "pielegnacyjnych".

        Venus




        • feralcat Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 15:58
          ciagle tu na forum te z ladna cera chca pokazac jak to one uzywajac mydla maja
          nieskazitelna cere. Moze powinnyscie sie udac na sympozium dermatologiczne i
          przekazac swoje spostrzezenia do wiadomosci specjalistow.Moze czeka was
          swiatowa kariera medyczna? doktorat honoris causa?
          • lola.b Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 25.07.07, 22:07
            sorry, ale nie wiem, jak zettrzy może się mieć za autortytet w sprawach urody,
            skoro sama nie wygląda najpiękniej.i te "profesjonalne" porady o tym, że filtr
            się zmywa z twarzy o.O

            a wyzywanie dziewczyn, które się malują od tapeciar, rynsztoku i marginesu
            społecznego, świadczy tylko o niskiej kultrze. może jakby babcia wytuszowała
            sobie rzęsy i umalowała usta to przestałaby się tak szarpać?
            • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 00:00
              sorry dziecko, ale co ty masz do powiedzenia o pieknym wygladzie? :P
              nie mowiac juz o kulturze, bo sama wyrazasz sie jak, no, jak by to adekwatnie
              okreslic - no wlasnie, tapeciara :P
              o autorytetach w sprawach urody zaczniesz sie wypowiadac jak bedziesz mogla
              wyjsc z domu bez tynku na twarzy, bo na razie to widac musisz sobie domalowac
              to wszystko co my mamy naturalnie
              • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 06:36
                no i prosze - jak zwykle z braku argumentow sle pani prostackie texty off topic
                pani Zettrzy,

                malo tego widac jak brak pani polotu - cztery nowe wpisy i wszystkie takie
                same... pani praktyka z targowiska jak widze ma szeroki zakres.

                No to kiedy jedzie pani na konferencje dermatologiczna, pani Z3, oglosic te
                swoje wspaniale odkrycia na temat "jak pozbyc sie acne i innych problemow
                skornych" ??

                tytul widze oczyma wyobrazni:

                Wyklad prof. targ. Mrs Zettrzy - "Jedyne skuteczne i wlasciwe metody walki z
                tradzikiem i innymi problemami skornymi".

                Haslo- Precz z make-upem!!

                punkt 1. woda i mydlo
                punkt 2. kazdy krem p/sloneczny
                punkt 3.mikrodermabrazja.

                A na pytanie uczestnikow dlaczego mezczyzni i dzieci ktorzy nie uzywaja
                kosmetykow maja tradzik i rozne problemy skorne, prof Zettrzy oswiadczyla ze
                musza w tajemnicy stosowac "tapete". Musza, innego wyjscia nie ma...


                prosze tez mnie uprzejmie zawiadomic kiedy bedzie pani odbierac Nobla...


                Venus
                • karmelek4 Venus:) 26.07.07, 09:44
                  Lubię Cię:)
                  Pozdrawiam:)
                  • feralcat Re: Venus:) 26.07.07, 17:07
                    Venus, az mnie boli brzuch od smiechu!
                • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 17:54
                  tak wenusie, popisuj sie przed kolezaneczkami, reprezentuja ten sam poziom co
                  ty, wiec sie swietnie zrozumiecie
                  aha, tynk ci sie odlepia z boku nosa, zapacykuj zanim calkiem odpadnie :P
                  • mamusiapiotrusia2004 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 18:11
                    Zettrzy, daj sobie spokój ze swoja frustracją. Zazdrościsz dziewczynom
                    młodości, niech robią co chcą, co ci do tego. Niestety kultury nie nauczyłaś
                    sie ani w kraju ani na obczyźnie. Mąż cię rzucił dla młodszej i wypacykowanej?
                    czy jesteś starą panną niedopieszczoną. Po co ty w ogóle zaglądasz na to forum.
                    Przeciez tu pisze raczej młodzież, a nie staruszki po 60-tce.
                    • zettrzy Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 20:49
                      > Zettrzy, daj sobie spokój ze swoja frustracją. Zazdrościsz dziewczynom
                      > młodości, niech robią co chcą, co ci do tego. Niestety kultury nie nauczyłaś
                      > sie ani w kraju ani na obczyźnie. Mąż cię rzucił dla młodszej i
                      wypacykowanej?
                      > czy jesteś starą panną niedopieszczoną. Po co ty w ogóle zaglądasz na to
                      forum.
                      >
                      > Przeciez tu pisze raczej młodzież, a nie staruszki po 60-tce.

                      ty sie misiu nie wypowiadaj o kulturze, bo twoje posty stanowia dowod
                      materialny ze sama z kultura nie masz specjalnego kontaktu, nie powtarzaj slow
                      podlapanych w mediach skoro ich nie rozumiesz
                      widze ze wiesz cos na temat mezow rzucajacych zony - czyzby Piotrus zostal
                      nagle bez tatusia, ktory poszedl w sina dal? :P
                      ale w sumie, do kogo ten tekst - do baby od garow, ktora sama siebie nie
                      potrafi okreslic inaczej niz "mamusia" :P
                      potwierdzasz po raz kolejny moje zdanie - tylko prymityw broni tapety
                      • mamusiapiotrusia2004 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 27.07.07, 15:41
                        Nie rzucił Staruszko, ma piękną, zadbaną i wykształconą żonę, dla Twojej
                        wiadomości pracuję zawodowo, ale nawet gdybym siedziała w domu to uważam że to
                        kobiecie nie uwłacza. Rozumiem ze sama nie masz dzieci skoro dziwi cie miłość
                        do dziecka. Pewnie takiej zgorzkniałej staruchy nikt nie chciał palcem dotknąć.
                  • magdusijaa Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 18:18
                    a moze wy sie po prostu nie rozumiecie?
                    tapeciaty to tapeciary!!
                    kobiety ktora potrafi zrobic makijaz robia go tak zeby o nie byl widoczny i
                    moze Z3 nie wie ze go maja tylko ze naturalnie sa takie piekne :D
                    • mamusiapiotrusia2004 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 26.07.07, 18:24
                      Magdusijaa, Zetrzy juz od dawna jest na tym forum i nie pierwszy raz wyszydza
                      młodość. To stara, nietolerancyjna kobieta, której sie wydaje że mając 60 lat
                      wygląda młodziej niz 20-latka. A z tym niewidocznym makijażem masz 100% racji.
                      • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 27.07.07, 08:21
                        """tak wenusie, popisuj sie przed kolezaneczkami, reprezentuja ten sam poziom
                        co ty, wiec sie swietnie zrozumiecie"""

                        Kolezaneczkom bardzo dziekuje za mile slowa :) byly dla mnie ciepla
                        niespodzianka :)

                        """aha, tynk ci sie odlepia z boku nosa, zapacykuj zanim calkiem odpadnie :P """

                        tak jest Pani Profesor!! juz sie robi!! a czym mam przykleic? kremem na slonce
                        czy ta mazia od dermabrazji??? bo mydlo chyba za szybko wyschnie a woda nie daj
                        boze zmyje tapete..

                        Venus
                        • kikiet Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 28.07.07, 01:53
                          Zettrzy: a co ja mam zrobić mając nadreaktywną cerę naczynkową? Unikam kawy,
                          alkoholu, ostrych przypraw, słońca, pękające naczynka zamykam co kilka miesięcy
                          laserowo, wypróbowałam już wszystkie kremy i rutinoscrobiny a efekty są
                          niewielkie. Dla mnie jedynym ratunkiem by np. po wejściu w zimie do ciepłego
                          pomieszczenia czy pod wpływem minimalnych emocji nie wyglądać jak burak jest
                          samoopalacz + korektor + podkład. I nie wygląda to sztucznie, wprost przeciwnie,
                          100 x gorzej wyglądam bez "tapety"... Albo co ma zrobić moja mama, nieco starsza
                          od Ciebie, mająca z powodu problemów z wątrobą przebarwienia na twarzy
                          (uprzedzam pytania: stosuje bloker SVR)?
                          • venus22 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 28.07.07, 11:06
                            """ a co ja mam zrobić mając ..."

                            stosowac wiecej kremow p/slonecznych.

                            Venus
                            • kikiet Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 28.07.07, 19:47
                              > stosowac wiecej kremow p/slonecznych.

                              Hehe... No o tym nie pomyślałam. Lecę po litrową tubę blokera ;)
    • bleblebubu Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 28.07.07, 18:20
      Laski, jak chcecie to się malujcie! Ja nie mam nic przeciwko i sama sobie nie
      wyobrażam życia bez tuszu czy podkładu, ale bez przesady. Czasami widzę różne
      małolaty wysmarowane dwucentymetrową warstwą pudru itp., ale jakoś mnie to nie
      razi. Bo wiem, że to taki wiek i każda (prawie) kobitka musi przez to przejść.
      Gorzej kiedy tonę tapety w złym stylu ma na sobie dorosła kobieta... To już
      jest problem :-))) Pozdro
    • magdaksp Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 28.07.07, 20:55
      nie stosuje ani tabletek na odchudzanie ani korektora.ale apel mam w nosie...
      • lola.b Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 28.07.07, 23:15
        sorry dziecko, ale co ty masz do powiedzenia o pieknym wygladzie? :P

        sorry, staruszko, ale co ty masz do powiedzenia a pieknym wygladzoe? ;P


        nie mowiac juz o kulturze, bo sama wyrazasz sie jak, no, jak by to adekwatnie
        okreslic - no wlasnie, tapeciara :P

        nie mowiac juz o kulturze, bo sama wyrazasz sie jak, no, jak by to adekwatnie
        okreslic - no wlasnie, prochenko ;P



        o autorytetach w sprawach urody zaczniesz sie wypowiadac jak bedziesz mogla
        wyjsc z domu bez tynku na twarzy, bo na razie to widac musisz sobie domalowac
        to wszystko co my mamy naturalnie

        hahahaha...nie stosuje podkladu a puder jak mam wystapić na scenie..suprise,
        suprise!jedyny makijaz jaki stosuje to korektor na pojedyncze ukaszenia komarów
        lub wypryski przed okresem, albo kolorowke jak mam ochote(takie cos co maja mlde
        dziewczyny a czego TY juz NIE masz, chyba ze sie karmisz HTZ)

        mialabym domalowywac sobie oczy wyplosza?bialawe usta zaciete w
        grymasie?przeciez ja sie maluje po to, zeby dodac sobie kolorow i sie przyozdobic:)

        btw.czy perfumy nazwalabys zastepcza wersja potu?
        • nullah1 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 29.07.07, 16:44
          Fascynująca dyskusja, czytałam ją z szalonym zaiteresowaniem. A ile się
          dowiedziałam:)
          Czy mogę prosić o namiar na zdjęcie Pani Zettrzy? Muszę je obejrzeć!!!
        • czarodziejka87 Re: pielegnacja zamiast zamalowywania 30.07.07, 00:20
          >btw.czy perfumy nazwalabys zastepcza wersja potu?
          <hahaha> buahahhahahaha!!!!:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka