Dodaj do ulubionych

włosy naturalne czy farbowane?

29.08.07, 22:30
Jestemn ciemną blondynką i po wielu eksperymentach z farbowaniem-
kiedy moje cienkie kręcone włosy straciły skręt i blask postanowiłam
skończyć z farbowaniem. Teraz jednak słysze, że moje naturalne włosy
są nijakie. Że lepeij trochę zniszczyc włosy ale mieć konkretny
kolor. To samo słyszy moja koleżanka - klasyczna szatynka. Ma piękne
błyszczące włosy, ale słyszy, że jest zaniedbana bo nie farbuje. Co
sądzicie o naturalnych kolorach włosów? Nie mówię tu o tak
konkretnych jak rudy, czarny czy płowy, ale o takich pospolitych
ciemnych blondach, szatynach itp. Czy rzeczywiście są brzydkie i bez
wyrazu?
Obserwuj wątek
    • ul4 Re: włosy naturalne czy farbowane? 29.08.07, 23:05
      Zdecydowanie uwazam ze takie kolory (mam na mysli wlasnie ciemny
      blond, jasny braz) sa nijakie i bez wyrazu. Moj naturalny kolor
      wlosow to wlasnie ciemny blond i jest okropny. Dlatego juz od dawna
      farbuje wlosy, w prawdzie kolor farbowany nie rozni sie zbyt wiele
      od naturalnego (doslownie jest o kilka tonow jasniejszy) ale jednak
      wlosy sa zupelnie inne. Nabieraja wyrazu i ładnie błyszcza ;)














    • yagiennka Re: włosy naturalne czy farbowane? 29.08.07, 23:13
      Zależy. Zwykle te nijakie sa po prostu nijakie. Ja mam np własny ciemny blond
      troche rudawy ale taki właśnie nijaki. Farbuje je na orzech laskowy - wszyscy
      się zachwycają moim kolorem włosów bo jest bardzo oryginalny i wyjątkowo mi w
      nim dobrze. W swoich własnych na pewno nie robię takiego wrażenia. Ale z kolei
      moja koleżanka ma naturalne ciemne brąz, takie prawie czarne i jest jej bardzo
      dobrze, nie ma sensu ich farbować. W sumie farba bardzo niszczy włosy, wysusza
      je. No ale coś za coś.
    • redorbit Re: włosy naturalne czy farbowane? 29.08.07, 23:15
      uwazam, ze takie wlosy rzeczywiscie sa nijakie. osobiscie znam
      dziewczyne, ktora przeszla z farbowanego zlotego blondu do
      naturalnego mysiego koloru. jej twarz jakby poszarzala, obecnie
      wyglada na starsza niz przedtem. w tym przypadku naturalnosc nie
      zawsze poplaca.
      oczywiscie nieporozumieniem jest twierdzenie, ze ten kto nie
      farbuje, jest zaniedbany. to tak apropos komentarzy, ktore slyszy
      twoja kolezanka.
    • ewelkaw Re: włosy naturalne czy farbowane? 29.08.07, 23:51
      Same włosy to nie wszystko, dużo zależy od urody kobiety, jej
      cery...jest wiele kobiet, które świetnie wyglądają w swoim
      naturalnym kolorze włosów.
      • gacek-junior Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 00:11
        Rzeczywiście zależy jaki to kolor - ja jestem naturalną szatynką z
        przebłyskami blondu i fryzjerka zachwyca się nad ich kolorem. Nie
        mam zamiaru farbować, bo po co niszczyć włosy. Może zamiast zmiany
        koloru wystarczy tylko zmienić fryzurę?
      • magda.aniol naturalne 30.08.07, 00:11
        Naturalne i jeszcze raz naturalne - chyba, że człowiek siwieje. Co
        ja bym dała aby mieć spowrotem swój mysi blond. Bo farba imitująca
        ten kolor to już nie to samo. Miałam na głowie już przeróżne kolory,
        od brązów, złotych blondów po jasne balejaże - wszystko mi nie
        pasowało. A połysk farby utrzymuje się przez kilka myć, potem
        zmagasz się z szorstkimi włosami. Dla mnie włosy ładne to włosy
        zdrowe - mniejsza o kolor. Wielu mężczyzn, których spotykałam mówi,
        że nie lubi farbowanych włosów, zwłaszcza na nienaturalne kolory.
    • monika_04 Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 07:53
      Ja farbuję bo niestety wcześnie zaczęłam siwieć. A chciałabym móc mieć swój
      własny naturalny kolor włosów - byłam brunetką, ale nie jakąś kruczoczarną.
      Jeśli włosy zadbane, dobrze ostrzyżone to wyglądają lepiej niż zniszczone choć
      pofarbowane.
      Poza tym część pań zdecydowanie nie umie dobrać sobie koloru farby do cery i
      wygląda to fatalnie. Farbujemy się w domu i czasami wychodzi to nieumiejętnie co
      widać!
      Śmieszne są zarzuty, że lepiej zniszczyć włosy niż mieć naturalne.
      • sempra Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 12:05
        Farbowanie domowymi sposobami podobno faktycznie niszczy włosy. Ja moje farbuje
        zawsze u fryzjera i kondycja moich włosów bardzo się poprawiła właśnie po
        farbowaniu (są błyszczące, nie rozdwajają się i łatwiej się układają), więc to
        chyba od sposobu farbowania zależy.
        Poza tym zdaje mi się, że rozjaśnianie faktycznie może niszczy włosy. Ja swoje
        zawsze przyciemniam, więc tu może ta różnica.
        • yagiennka Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 13:09
          A moim zdaniem to pic na wodę. Tez mi kiedyś znajoma fryzjerka powiedziała że
          lepiej farbować u fryzjera bo rzekomo lepsze farby mają, które dłuzej się
          trzymają i włosów nie niszczą. No i ufarbowałam sobie u fryzjera włosy 2 razy.
          Różnica jezt żADNA. Tylko w kieszeni bo farbowanie w zakładzie fryzj kosztuje i
          to niemało! Farba zmyła mi się tak smao szybko jak przy domowym farbowaniu i nie
          widziałam zadnej lepszej kondycji włosów. Od lat farbuję sobie sama włosy,
          nauczyłam się, wygladają bardzo naturalnie bo włosy mi przyjmuja nierówno farbę
          i zawsze wychodzą mi pasemka takie jak od słońca ;) No tylko faktycznie to
          wszystko potwornie wysusza włosy.
          • slicznotka77 Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 17:27
            Dokladnie, kazda fryzjerka odradza farbowac w domu, wymyslaja rozne argumenty,
            zeby tego nie robic samemu a tak naprawde, to fryzjerzy chcieliby sami zarobic.
            Niewiele kobiet farbuje wlosy u fryzjera.

            Ja farbuje wlosy od wielu, wielu lat i nie mam zniszczonych. Wazna jest tez
            pielegnacja wlosow na codzien, dobre odzywki itd
    • ultraviolet11 Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 12:36
      Farbowałam włosy przez 7 lat. 3 lata temu postanowiłam przestać, kiedy okazało
      się, że są fajne zawsze tylko po wyjściu od fryzjera. Przetrzymałam odrost -
      kruczoczarne farbowane a w połowie szatyńsko-nijakie. Presja była duża, koledzy,
      praca i uwagi o zaniedbaniu. Dziewczyny - nie mogłam zrobić nic lepszego dla
      moich włsów. Efekty niefarbowania:
      Nijaki szAtyński kolor po 2 latach kontaktu ze słońcem nabrał pięknych
      złocistych refleksów. Na ulicy zaczepIAją mnie kobiety z pytaniem, co to za Farba.
      Wyglądam o kilka lat młodziej, ponieważ naturalny kolor jest najbardziej
      dopasowany do mojej karnacji, oprawy oczu...
      Pieniądze, które przeznaczałam na fryzjera - ok 150 zł mieś - wydaję na bardzo
      dobry krem do twarzy, twarz ma się lepiej.
      Stosowałam przez te 3 lata odżywki, maseczki, olejki rycynowe i żółtka i bóg wie
      co jeszcze... i teraz mam dwa razy gęstsze włosy.
      Są ślicznie przycięte i zachwycające, a kiedy je farbowałam były mniej niż
      przeciętne. To jest dla ciebie do przemyślenia. Zresztą popatrz na włosy młodych
      dziewczyn, czy naprawdę ich niefarbowane kolory są brzydkie? A top modelki?
      Nawet farbowane mają kolory jak najbardziej zbliżone do naturalnego coś w tym
      jest! :)
      • mar.ysia Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 13:31
        zadbane, naturalne włosy - tak
        farbowane, zniszczone - nie
    • sferos Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 13:33
      Mój naturalny kolor to ciemny popielaty blond,kiedyś nosiłam bardzo długie włosy
      i rozjaśnione przez słońce pasemka były w kolorze perłowego blondu,wszyscy się
      zachwycali.Gdy obcięłam włosy do ramion,wreszcie odżyły,kolor stał się głębszy i
      znów wszyscy się zachwycali.Popielate odcienie bardzo trudno uzyskać farbując
      włosy i najczęściej po wypłukaniu się pigmentu włosy nabierają żółtawego
      odcienia i to już nie to.Ja najbardziej lubię swój naturalny kolor włosów.Miałam
      kilka przygód z farbami do włosów ale to zawsze było nie to i wracałam do
      naturalnego.Chociaż nie przeczę,lubię patrzeć na kobiety które są ładnie
      ufarbowane jednak to nie dla mnie.
      • malange Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 13:40
        Mój naturalny kolor to tez ciemny popielaty blond :)

        Po 10 latach farbowania na wszystkie kolory świata, wróciłam do
        swojego pieknego naturalnego koloru i wszyscy się zachwycają jaki
        piękny :) (ale nieskromna jestem - wybaczcie)

        Każdy kolor bedzie wyglądał fatalnie na zniszczonych i zaniedbanych
        włosach. Jeśli włosy lśnią, widać że są zdrowe, są ładnie ułożone to
        muszą wyglądać pięknie :)

        Jednak włosy farbowane na nienaturalne kolory typu śliwki,
        plastikowe czerwienie, czarne z odcieniem niebieskiego nigdy nie
        bedą dla mnie wyglądały ładnie. Także nienaturalne pasemka
        (platynowy blond + czarny) lub balejaże w wszystkich kolorach świata
        (blond + czerwien + czarny).
    • drinkit Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 13:58
      Ja jestem szatynka, ale nie nazwalabym sowjego koloru pospolitym.
      Nie farbuje wlosow, ale bardzo o nie dbam, lykam skrzyp, uzywam
      dobrych szamponow, ampulek, odzywek. dzieki temu sa blyszczace, a od
      slonca lekko sie rozjasniaja i kolor robi sie ciekawszy poprzez
      pasemka. Uwazam, ze zadbane i blyszczace wlosy to absolutna
      podstawa.
      • girl-in-black Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 14:56
        Moim zdaniem włosy naturalne sa poprostu bez wyrazu, poszarzają
        twarz,itp! Sama do niedawana miałam ciemny naturalny brąz ,wpadający
        w szary odcień! Postanowaiłam to zmienc i teraz mam piękny blond
        który pasuje mi do koloru skóry!Nie ma co na siłe trzymac
        naturalnych włosów bo naprawdę mało komu one pasują! A zwolenniczki
        naturalności to panie którym sie poprostu nie cche chodzic do
        fryzjera i wydawac kasy na comiesięczne farbowanie odrostów! Ot i
        tyle :)
        • anulkina Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 15:29
          a ja sądze,ze natura sie nie myli i ludziom jest ładnie w ich
          naturalnych wlosach, ja tez farbowalam ale teraz farba zmyła mi sie
          na tyle,ze prawie wyrownala sie z naturalnymi odrostami wiec nie
          zamierzam ich w najblizszym czasie farbowac
          naturalne wlosy tez moga wygladac ladnie :)
          • jamaczka Re: włosy naturalne czy farbowane? 02.09.07, 13:16
            anulkina napisała:

            > a ja sądze,ze natura sie nie myli i ludziom jest ładnie w ich

            Zgadzam się, matka natura się nie myli, ale czlowiek się niestety
            starzeje.
            Jako młoda laska miałam naturalny blond kolor, jasne, błyszczące
            zdrowe włosy itd.
            Jako Rycząca Trzydziestka a teraz Niemal Czterdziestka muszę
            farbować włosy, bo wyglądam źle i starawo. Staram się miec taki
            blond jak dawniej. Nie jest to łatwe bo producenci co chwila
            zmieniają farby i szlag mnie trafia.

            Jako "weteranka" często usmiecham się czytając Wasze posty, np. te o
            niemalowaniu lub nieuzywaniu podkładu. Jak się jest młodym, to tak,
            mozna być naturalnym, poczekajcie na pierwsze oznaki starzenia :))
        • malange Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 15:33
          Dawno czegoś tak głupiego nie słyszałam!

          Niezły z Ciebie pustak girl-in-black.
          • malange kolejna złota myśl girl-in-black 30.08.07, 15:37
            "Wiesz co jak juz masz zniszczone wlosy to lpiej miec
            zniszczone blond niż brąz to moje zdanie!"

            Gdzieś Ty się uchowała? Gratuluje "dobrego" gustu.
          • kuncwotek Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 15:39
            rzeczywiście czasami włosy nie mają ciekawego koloru i wtedy
            poleciła bym farbę. Ja sama nigdy nie farbowałam, bo mam specyficzny
            kolor, zmieniający się wraz z pora roku i każdy myśli, że to nie
            moje włosy tylko farba;)
          • girl-in-black Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 22:20
            malange napisała:

            > Dawno czegoś tak głupiego nie słyszałam!
            >
            > Niezły z Ciebie pustak girl-in-black.

            PUSTAK TO JEST CHYBA Z CIEBIE I LICZ SIĘ ZE SŁOWAMI BO JA CIĘ NIE
            OBRAŻAM ZA TWOJE POGLĄDY!!! NIE WIEM CZY ZAUWAŻYŁAŚ ZE JESTESMY NA
            FORUM A FORUM TO MIEJSCE W KTÓRYM SIĘ WYMIENIA POGLĄDY!NIE WIEM CZY
            ZNASZ WOGÓLE ZNACZENIE POJĘCIA (POTOCZNEGO)PUSTAK????Z TOBĄ JEST
            CHYBA COŚ NIE TAK ZE OBRAZASZ LUDZI ZA ICH POGLĄDY! FORUM TO CHYBA
            NIE JEST MIEJSCE DLA CIEBIE!
            • malange Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 22:23
              A mnie obraziło to:

              zwolenniczki
              naturalności to panie którym sie poprostu nie cche chodzic do
              fryzjera i wydawac kasy na comiesięczne farbowanie odrostów! Ot i
              tyle :)

              I nie krzycz na forum.
              • olenka.k Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 23:25
                A ja wlaśnie jestem "naturalna" mam piekny naturalny kolor to fakt,
                ale były czasy kiedy zamieniłabym go na kazdy inny, bo każdej z nas,
                naturalnej czy nie, w końcu nudzi sie to co mamy na głowie.
                Dlaczego nigdy jednak nie ufarbowałam wlosów?
                Bo , wbrew temu co napisała Black, istnieje tysiąc lepszych rzeczy
                na które można wydać pieniądze (częwsto nie małe) które wydałoby się
                na comiesięczne farbowanie odrostów. Frabowanie jest dobre, jeżeli w
                swoim, naturalnym kolorze (mówię tu także o siwiźnie) ktoś wygląda
                wyjatkowo niekorzystnie. Niestety mało dziewczyn w Polsce ma dobzre
                ufarbowane włosy, tak po względem doboru odcienia jak i techniki
                (czyt: opłakany rezultat) i wyciagam z tego tylko jeden wniosek :
                farbowanie tylko po to Zeby "coś zrobić z włosami żeby "lepiej"
                wygladały" to inwestycja co najmniej chybiona.
                Pozdrawiam
              • girl-in-black Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 23:46
                malange napisała:

                > A mnie obraziło to:
                >
                > zwolenniczki
                > naturalności to panie którym sie poprostu nie cche chodzic do
                > fryzjera i wydawac kasy na comiesięczne farbowanie odrostów! Ot i
                > tyle :)
                >
                > I nie krzycz na forum.

                Nie wiem czy zauważyłaś ale TO JEST MOJE OSOBISTE ZDANIE odnośnie
                tego czemu WIĘKSZOŚĆ kobiet w Polsce ma naturalne włosy! Nie widzę
                tu żadnego powodu do obrazy, i nie szukaj go na siłę! A co do
                krzyczenia to mi nie zabronisz!
        • croyance Re: włosy naturalne czy farbowane? 31.08.07, 20:19
          Glupoty opowiadasz - ja mam sliczny kasztanowo-rudy kolor, ktory raz
          bywa ciemniejszy, raz bardziej pomaranczowy, czasem w sloncu
          jasnieje i ma odcien pomaranczowego koniaku. Wlosy naturalne to
          wlosy zywe, z odblaskami, refleksami, a te farbowane - nawet z
          pasemkami - sa jak zupa, od korzeni do koncowek w tym samym odcieniu.
        • arieska Re: włosy naturalne czy farbowane? 03.09.07, 23:44
          girl-in-black napisała:

          > Moim zdaniem włosy naturalne sa poprostu bez wyrazu, poszarzają
          > twarz,itp! Sama do niedawana miałam ciemny naturalny brąz ,wpadający
          > w szary odcień! Postanowaiłam to zmienc i teraz mam piękny blond
          > który pasuje mi do koloru skóry!Nie ma co na siłe trzymac
          > naturalnych włosów bo naprawdę mało komu one pasują! A zwolenniczki
          > naturalności to panie którym sie poprostu nie cche chodzic do
          > fryzjera i wydawac kasy na comiesięczne farbowanie odrostów! Ot i
          > tyle :)

          Moze twoje naturalne byly bez wyrazu, w wiekszosci przypadkow idealnie pasuja do
          urody (karnacja, oczy), ale kobiety daja sobie wmowic,ze dobre wszystko co
          sztuczne. Po prostu (bo to sie oddzielnie pisze) bzdury pleciesz. A na fryzjera
          wydajemy tak czy siak - byc moze umknal ci fakt,ze farbowanie to tylko jedna z
          uslug salonow fryzjerskich.
    • happy_time Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 17:14
      To nie tylko kwestia koloru, ale przede wszystkim tego jak pasuje do osoby,
      która go nosi, do jej karnacji. Niektórym taki mysie, nijakie blondy pasują i
      wyglądają świetnie. Ja mam włosy koloru średni blond, ale nie wyglądam w nim
      dobrze. Tak smutno, ponuro. Szczególnie zimą, bo latem nabierają słonecznych
      refleksów. Dlatego zaczęłam robić pasemka, ale takie tylko troszeczkę
      jasniejsze, jakby rozjasnione przez słońce. Wygładają bardzo naturalnie i
      praktycznie nie niszczą włosów.
      • blackforever Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 20:56
        Przypomniałam sobie znajomą, ciemny mysi blond, mleczno- biała
        karnacja, szare oczy. Też uznała, że włosy są bez wyrazu. Najpierw
        zrobiła tleniony blond- włosy zlały się z karnacją, twarz stała się
        jakaś niewidoczna. Potem była ruda, jasny brąz, ciemny brąz ale to
        sie strasznie gryzło z jej białą, chłodną karnacją i szarymi oczami.
        To zrobiła się na brunetkę i wygląda jak zombie. I nadal kombinuje,
        że jest nie tak - bo jest nie tak. Natura sprytnie wszystko
        dopasowuje, w przypadku niektórych osób do tego stopnia, że wszelkie
        poprawianie urody jest niekorzystne.
        • malange Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 20:58
          Poza tym, jeśli blond to tylko naturalny. W życiu nie widziałam
          farbowanego blondu, który by wyglądał naturalnie i ładnie.
          Za to prawdziwe, rasowe blondynki wyglądają naprawdę cudnie.
          • croyance Re: włosy naturalne czy farbowane? 04.09.07, 13:24
            A to dlatego, ze Polska jest rynek C i farby sa do niczego. Zobacz,
            jak maja ufarbowane wlosy starsze Finki; jesli kiedykolwiek
            przyjdzie do glowy pomysl ufarbowania sie na blond, kupie sobie
            farbe w Finlandii.
    • lucy215 Re: włosy naturalne czy farbowane? 30.08.07, 21:23
      Farbowałam włosy przez 5 lat i choć wszyscy mówią mi że w blondzie
      wyglądam najlepiej, to wracam do mojego mysiego koloru. Po pierwsze
      moja fryzjerka która była moim mistrzem świata jeśli chodzi o
      koloryzację wyjechała, i nie znalazłam nikogo, kto czarował mi na
      głowie odcień skorupki orzecha włoskiego i piasku. Po drugie chcę
      zobaczyć jak wyglądają moje włosy przed siwieniem bo wiem że kiedyś
      będę farbować te włosiska. Po trzecie wcale nie wyglądałam źle jak
      patrzę na zdjęcia...
      • lola.b Re: włosy naturalne czy farbowane? 02.09.07, 13:07
        właśnie mam na głowie pół jasnego, złocistego blondu i pół średniego
        pipielatego...ciągle przycinam, zeby te odrosty były jak największe, są zdrowe i
        błyszczące.
    • panna_zaobraczkowanna naturalne! 02.09.07, 16:09
      Nigdy nie farbowałam włosów, bo podoba mi sie ich kolor (jestem szatynką) i nie
      zamierzam ich farbować (chyba że się zestarzeje i będe miała siwe włosy). Poza
      tym nie chce niszczyć włosów,które i tak są cienkie.
      Włosy farbowane, owszem, są ładne,ale po kilku myciach traca kolor, są matowe,
      no i te wstretne odrosty! Brrr! to dopiero zaniedbanie!!!
      • aniczkamk Re: naturalne! 03.09.07, 15:23
        Ja obecnie jestem brunetką i po paru latach farbowania marzę o tym, żeby wrócić
        do swojego naturalnego mysiego koloru. Z włosami farbowanymi to jest tak, że są
        ładne tylko zaraz po koloryzacji, około 2 tyg. w moim przypadku, a potem
        zaczynają się odrosty, włosy są matowe, twarde, ciężko je ułożyć, jednym słowem
        porażka! Martwi mnie tylko jedno, że chyba najlepszym sposobem aby wrócić do
        naturalnego koloru jest odczekanie aż same odrosną i boję się, że nie wytrzymam.
    • kimmay Re: włosy naturalne czy farbowane? 03.09.07, 16:27
      farbowalam farbowalam az jednego dnia mowie 'dosc!'
      wlosy biedne, slabe, zniszczone
      od kilku lat chodze w naturalnych (ciemny braz) i chociaz czasem
      mnie kusi (+ciagle namowy mojej mamy w stylu 'tak by ci ladnie bylo
      w jakims kasztanie') farbowaniu wlosow mowie NIE :-)
    • arieska Re: włosy naturalne czy farbowane? 03.09.07, 23:32
      blackforever napisała:

      > Jestemn ciemną blondynką i po wielu eksperymentach z farbowaniem-
      > kiedy moje cienkie kręcone włosy straciły skręt i blask postanowiłam
      > skończyć z farbowaniem. Teraz jednak słysze, że moje naturalne włosy
      > są nijakie. Że lepeij trochę zniszczyc włosy ale mieć konkretny
      > kolor. To samo słyszy moja koleżanka - klasyczna szatynka. Ma piękne
      > błyszczące włosy, ale słyszy, że jest zaniedbana bo nie farbuje.

      Nie wiem, czy sie smiac czy plakac-zaniedbana, bo nie farbuje? Szkoda mi ludzi
      usilnie negujacych to, co naturalne. Akurat w przypadku wlosow nie ma moim
      zdaniem niczego piekniejszego niz naturalne brazy czy ciemne blondy. Z natury
      jestem szatynka i po latach systematycznego niszczenia wlosow eksperymentami
      powoli wracam do tego, co bylo. W niczym nigdy mi nie bylo lepiej i zaden inny
      kolor nie mial tak cudnego polysku. Nazywanie takich kolorow nijakimi to jakas
      kpina.
    • doda1983 Re: włosy naturalne czy farbowane? 04.09.07, 12:16
      Byłam jakies 2 tyg temu u fryzjerki. Umówiłam się na strzyzenie i
      balejaż.
      Moim naturalnym kolorem jest ciemny blond/prawie sztynka, lae z
      naturalnymi jasnymi refleksami. Ostatni balejaz robiłam jakieś 2
      lata temu, wczesniej kilka razy farbowałam włosy na rózne kolory,
      poczekałam az cały kolor zejdzie, chciałam dać odpocząć włosom.
      Podczas wizyty fryzjerka stanowczo odradziła mi jakiekolwiek
      farbowanie. Włosy mam zdrowe, powiedziała, że ciezko już znalezc
      kogos kto miałby swój naturalny kolor włosów i do tego byłoby mu w
      nim dobrze. Kazała sprawę jeszcze raz przemyslec i przyjsć
      ewentualnie za miesiąc jak dalej bede chciała farbować.
      Juz nie chcę :) Skutecznie mnie przekonała.
      A moj naturalny, mysi blond, wielu osobom baaardzo sie podoba.

      Zaniedbane są nie te dziewczyny, które nie farbują, ale te które po
      farbowaniu chodzą z obrzydliwymi odrostami, albo z blondu zmieniają
      sie na smolistą czerń lub na odwrót, kiedy im to wogole nie pasuje.
    • donna23 Re: włosy naturalne czy farbowane? 04.09.07, 12:28
      A co z szamponami koloryzujacymi? Czy rowniez niszcza wlosy?
    • azazela Re: włosy naturalne czy farbowane? 13.09.07, 14:17
      jest zaniedbana bo nie farbuje wlosow

      kopletna bzdura, chyba ze dla kogod idealem kobiecej urody jest pani z mega tipsami, kipiaca silikonem, botoksem i co tam jescze jest

      przeciez wlosy to nie tylko kolor, ale przede wszystkim ich kondycja, fryzura
      • baba06 Re: włosy naturalne czy farbowane? 13.09.07, 14:27
        a jak przetrwać okres, aby z farbowanych przejść na własne, jak poradzić sobie z
        odrostami?
        • justynnka Re: farbowane 13.09.07, 15:29
          no chyba ze włosy same z siebie mają piękny , intensywny, wyrazisty
          kolor czyli są czarne albo rude. wszelkie spłowiałe,myszowate kolory
          postarzają. farbuję włosy od wielu lat na kolor praktycznie nie
          występujący w naturze - platynowy blond - wygladam w nim
          rewelacyjnie. inna sprawa ze włosy trzeba farbować u dobrego
          fryzjera, pielęgnować dobrymi kosmetykami - wtedy będą jak moje-
          gęste i lsniące. tyle ze to wymaga wysiłku (i wydatków) a wielu tym
          naturalnym poprostu się nie chce...
          • veronique_p Re: farbowane 13.09.07, 16:14
            tyle ze to wymaga wysiłku (i wydatków) a wielu tym
            > naturalnym poprostu się nie chce...

            Moim zdaniem to jakies glupie gadanie, ze jak nie farbuje to pewnie z lenistwa i
            niedbalstwa. A coz to za sztuka zafarbowac wlosy?
            Moim zdaniem, i mowie to z perspektywy wlasnych doswiadczen, to wlasnie
            farbowanie jest takim pojsciem na latwizne. O wiele wieksza sztuka jest dbanie o
            wlosy w kolorze tzw. nijakim i poprzez zabiegi pielegnacyjne uczynienie z nich
            takiego cuda, zeby mogly konkurowac z wlosami farbowanymi, takie cos tez jest
            mozliwe. Tyle tylko, ze to dopiero jest zmudne, nie dosc, ze wymaga czasu i
            pieniedzy to jeszcze nie daje natychmiastowych efektow ale na dluzsza mete nas
            pewno sie oplaca.
          • malange Re: farbowane 13.09.07, 17:17
            Platynowy blond kojarzy mi się tylko z jednym - wielką odpustową tandetą.
            • malange Re: farbowane 13.09.07, 17:18
              Twoje poglady są jak u nowobogackiego prostaka :DDD
              • malange Sprostowanie :) 13.09.07, 17:45
                Nie uważam Cię za prostaka, choć mogło to tak zabrzmieć :)
                Przepraszam, pozdrawiam!
            • girl-in-black Re: farbowane 14.09.07, 08:10
              malange napisała:

              > Platynowy blond kojarzy mi się tylko z jednym - wielką odpustową
              tandetą.

              Malange kojarzy mi sie tylko z jednym- jakąś podmiejską dziewczynką
              co ubóstwia naturalne włosy i jednye co potrafi to krytykować blond!
              Dziewczyno moze ty masz jakieś kompleksy co?
            • justynnka Re: malange 14.09.07, 08:25
              tak z reguły mówią te ktorym:
              1)przy domowym farbowaniu zamiast platyny wyszła jajecznica;)
              2)wypłowiałe szatynki i ciemne blondynki pozujące na naturalistki -
              intelektualistki
              3)te które boją się zwracać na siebie uwagę
              4) te które uważają platynowe blondynki za zagrożenie;)

              i z nieco historycznego punktu widzenia - ponadczasowa ikona
              kobiecości miała własnie platynowe włosy;)
              • sekretlaury Re: malange 14.09.07, 10:58
                Nie koniecznie... Ja sama już od dawna farbuję włosy na blond, obecnie mam
                średni bląd, wcześniej słomkowy blond, platynowy blond, popielaty jasny blond,
                ciemny blond... Naturalny albo dobrze ufarbowany blond może wyglądać bardzo
                elegancko gdy jest dopasowany do typu urody, jednak nie wszystkim dziewczynom to
                pasuje. Często można zauważyć na ulicy dziewcznyny z utlenionymi domowymi
                sposobami włosami w kolorze biało-żółtym, a do tego nie rzadko czarnymi
                odrostami. To jest dopiero tandeta!! Nie wiedzieć czemu w Polsce utwalił się
                mit, że mężczyźni wolą blondynki. Więc szczególnie młode dziewczyny, biorąc
                sobie to do serca, niezależnie czy im to pasuje czy nie, na własną rękę próbują
                sobie zafarbować włosy a efekty są często opłakane. Rzeczywiście, farbowałam
                włosy samodzielnie i u fryzjera i też mogę stwierdzić, że obydwa zabiegi tak
                samo niszczą włosy. Jednak decydując się na rozjaśnienie włosów o parę tonów i
                chcąc zamienić się z brunetki w blondynkę, TRZEBA iść koniecznie do fryzjera!! W
                innym wypadku można stać się posiadaczką strasznie napuszonej, nieestetycznej i
                popalonej czupryny. Ciekawe, że takie włosy często współwystępują z nadmierną
                ilością różnych błyskotek, źle dobranym ubiorem i wulgarnym zachowaniem oraz
                często nadużywaniem alkoholu (nie chcę tu nikogo urazić). I to pewnie miała na
                myśli malange, mówiąc że platyna kojarzy się z odpustową tandetą. Jednak
                czasami agresywne zachowanie w stosunku do blondynek ma miejsce w opisywanych
                przez justynnkę przypadkach, sczególnie gdy chodzi o : "wypłowiałe szatynki i
                ciemne blondynki pozujące na naturalistki -
                > intelektualistki". Sama się z tym spotkałam i nie cierpię takich kobiet ( i
                nie chodzi tu tylko o kolor włosów ale o wszystkie dziedziny życia).
        • malange Moja sposób na to jak przetrwać :) 13.09.07, 16:05
          Ja zrobiłam tak, jak już się pojawił niewielki odrost to zafarbowałam całe włosy
          na kolor jak najbardziej zbliżony do koloru odrostu.

          Teraz farba ta już się dawno wypłukała i kolor farbowanej cześci włosów idealnie
          zlał się z kolorem odrostu. Włosy mam jednolitego koloru i tylko ja wiem jaka
          jest prawda, bo nic nie widać :)

          • mamusia_karina ja juz mam naturalne,ale... 13.09.07, 17:06
            wcale sie z tego nie ciesze,przestałam malowac po tym jak mało o
            zawał nie padłam ,tak mi wychodziły po porodzie.A lubiłam czarne :)
            ehhh...co za czasy:( teraz mam taki mysi blond,ponad 1,5 roku sie
            meczyłam ale mam swoje.To dla mnie jakis tam sukces bo kiedys nie
            umiałam przestac malowac,narazie nie ruszam.Uzywam szampony ziołowe
            i jak najmniej chemi w odzywkach.Pozdrawiam.
    • summerlove Skręt 13.09.07, 15:04
      Po farbowaniu włosy mogą przestać się kręcić??
      • malange Re: Skręt 13.09.07, 16:05
        Tak.
        • summerlove Re: Skręt 13.09.07, 16:07
          To bez sensu ;//
          ale już nawet po pierwszym??
          i chodzi o to że te farbowane są proste czy że odrastają nawet
          proste??
          • malange Re: Skręt 13.09.07, 16:57
            To nie jest tak, że z kreconych zrobią Ci się proste. Włosy mogą się słabiej
            kręcić. Ja w młodości (tej pierwszej :DDD) miałam lekko kręcone włosy, jak
            zaczęłam farbować to już były tylko lekko falowane (a raczej pogniecione).

            Zaznaczam, że nie u wszytskich tak jest. Zależy od włosa. A jak jest z tymi co
            odrosną to nie wiem - choć mi już się nigdy później nie kreciły, ale nie wiem
            czy to dlatego że farbowałam czy dlatego, że teraz mam 10 lat więcej :):):)
            • summerlove Re: Skręt 13.09.07, 18:31
              Aha ok ;))
              Bo ja zamierzam pofarbować (pierwszy raz). Mam kręcone włosy,
              zaczęły się kręcić jakieś 3 lata temu (nie licząc czasu kiedy miałam
              2 latka - wtedy też miałam loczki ;PP).
              I trochę się boję żeby nie straciły skrętu ;//
    • clockwork.orange Re: włosy naturalne czy farbowane? 13.09.07, 21:34
      przeciez to zalezy, sa naturalne ladne kolory i sa naturalne takie
      wlasnie nijakie- wyblakle i szare. ale zeby powiedziec o
      niefarbownych wlosach, ze sa zaniedbane to gruba przesada,
      zaniedbane wlosy to po prostu wlosy zniszczone. osobiscie wolalabym
      zdrowe i lsniace a o nijakim kolorze, niz kruczoczarne,
      platynowoblond czy ogniscie rude polamane, matowe i
      popalone...zawsze zreszta mozna dopomoc sobie henna, szamponami
      koloryzujacymi czy plukankami, jesli po farbach sa za bardzo
      zniszczone.
      • lilaaaa Re: włosy naturalne czy farbowane? 14.09.07, 00:00
        Ja mam naturalne, nigdy nie farbowałam i nie zamierzam - no, chyba że bedę już siwiała. Mam włosy prawie do pasa, burza loków, sa gęste, zdrowe i błyszczące. Nie suszę ich suszarką, tylko pozwalam naturalnie wyschnąć, nie prostuję, zawsze spłukuję zimną woda. Mają brązowy kolor, nie są nijakie. Mój fryzjer jest nimi zachwycony - i mogę powiedzieć, że jestem z nich dumna. Może powiem nieskromnie, ale nie spotkałam kobiety, która by miała ładniejsze włosy ode mnie;-)
        Moja siostra też miała ładne. Ale zaczęła je farbować - była średnią blondynką, teraz ma dość jasny blond z jakimiś refleksami. W sumie kolor ładny, ale włosy są cienkie, proste jak druty, ciężko się układają, są suche... no i siostra tak je farbuje, bo ma taką pracę, że nie może sobie pozwolić na wyprowadzenie naturalnych włosów - nie może wyglądać na zaniedbaną. Nieraz Jej mówię - i po co Ci to było?

        Ja nie twierdzę, że naturalne = piękne, a sztuczne = niezdrowe.
        Niech każda kobieta zdecyduje, czy chce mieć farbowane czy nie.
        Mi wystarczy pielęgnować swoje, nie miałabym siły biegać do fryzjera i farbować odrosty. I niestety, farba niszczy włosy.

        A co do jednego postu w którym pewna dziewczyna stwierdziła, że te kobiety, które nie farbują włosów oszczędzają w ten sposób pieniadze - przecież to bzdura. Dobre kosmetyki do włosów kosztują o wiele więcej niż takie farbowanie. Mi przynajmniej nie chodzi o kasę w tej materii..
        • sekretlaury Re: włosy naturalne czy farbowane? 14.09.07, 00:52
          A mnie właśnie bardzo podobają się takie "mysie kolory" Sama mam bardzo ładny
          kolor naturalny- taki szary brąz. Jednak farbuję włosy na średni bląd już od
          dłuższego czasu bo o wiele lepiej jest mi w jaśniejszych włosach, które łagodzą
          moje rysy. Jednak zawsze dąże do tego by ten farbowany kolor był naturalny, w
          popielatym odcieniu- czyli właśnie taki mysi. Niestety rozjaśnić włosy muszę je
          najpierw potraktować rozjaśniaczem, co nadaje włosom barwę żółto-rudą. Dopiero
          potem nakładam wybrany odcień. Po paru myciach farba zmywa się i lekko zaczyna
          przebijać barwa żółtawa, nad czym bardzo ubolewam. Takie rozjaśnianie zniszczyło
          mi niesamowicie włosy, teraz są one cienkie i połamane. Zazdroszczę dziewczynom,
          które mają swój naturalny kolor mysi ciemny-średni bląd. Ja mażę o takim, jednak
          wiem że nigdy nie uda mi się go osiągnąć.

          Inna sprawa to taka, że nie wszystkim pasuje ten kolor. Ja akurat w zimnych
          barwach rozkwitam, taka uroda. Wszystko też zależy od włosów. Osobt które mają
          zdrowe, grube i silne włosy mogą sobie pozwolić na eksperymenty w tej
          dziedzinie. Jednak jeżeli nie trzeba, lepiej nie farbować. Potem trudno jest
          wrócić do naturalnego koloru. Jeżeli dobrze nam jest w swoim kolorze ale chcemy
          po prostu coś zmienić, lepiej skorzystać z płukanek, szamponów koloryzujących,
          które nie niszczą tak włosów i łatwiej jest sięich potem pozbyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka