Dodaj do ulubionych

byłam dziś w Douglasie...

09.09.07, 21:33
Byłam dziś w Douglasie umówiona na bezpłatny pokaz makijażu
kosmetykami jednej z zagranicznych firm. Miałam nadzieję, że dowiem
się czegoś nowego, tym bardziej, że miałam konkretne pytania
dotyczące np. modelowania twarzy, doboru cieni na wieczór itp.
Spodziewałam się też profesjonalnego makijażu z zastosowaniem
odpowiedniej bazy, kamuflażu.
Nic z tego. Panienka nałożyła mi podkład, który z daleka odcinał
się od szyi, korektor zaś podkreślił cienie pod oczami zamiast
zatuszować. Gruba warstwa cieni osypała się nim zdążyłam dotrzeć do
domu tworząc postarzające "okularki". Błyszczyk do ust wybrałam już
sama, nie godząc się na propozycję "wizażystki".
Szkoda, czekałam na tę sesję z radością i ciekawością. Dobrze, że
zaraz po niej nie miałam jakiegoś ważnego spotkania...
Jedno co - to pozbyłam się kompleksów co do swoich własnych
umiejętności.
Napiszcie, czy macie podobne doświadczenia z
tzw. "profesjonalistkami"?
Obserwuj wątek
    • garraretka Galeria Centrum 09.09.07, 21:40
      Ja byłam kiedyś na pokazie makijażu w Galerii Centrum. Nie pamiętam jaka to była
      okazja ale GC się wtedy ostro promowała. W każdym razie rzęsy miałam umalowane
      tak, jakbym to robiła trzęsącą się ręką i po ciemku w dodatku. A makijaż...no
      cóż - fioletowy cień pięknie się komponował z moimi cieniami pod oczami ;)
    • doda1983 Douglas Rzeszów 09.09.07, 22:26
      Mam podobne doświadczenia - jednym słowem tragedia.
      Była swego czasu jakaś promocja w Douglasie - kup 2 kosmetyki
      kolorowe określonych marek - profesjonalny makijaż dostaniesz
      gratis. Kosmetyki kupowałam tak czy siak, wiec stwierdziłam - co mi
      szkodzi, dam się umalowac profesjonalistce. Nawet się ucieszyłam z
      tej promocji, bo miałam nadzieję, że cos fajnego podejrzę, naucze
      się przy okazji.

      Jednym z kupionych kosmetyków był podkład i jakie było moje
      zdziwenie, gdy dziewczyna wysmarowala mnie moim wlasnym, dopiero co
      kupionym podkladem. Myśłałam, że chociaż kosmetyki zapewnią, skoro
      makijaż był "prezentem".
      Pomalowała mnie niestaranie, mocno posklejane rzęsy, nierówne kreski
      eyelinerem daleko od nasady rzęs, róż jak u ruskiej lalki, makijaż w
      tonacji brązów w których na pierwszy rzut oka widać ze wyglądam zle,
      bo pasują mi sliwki, fiolety czy czernie.

      Po tym nieszczęsnym makijażu musiałam iść od razu na uczelnię, gdzie
      koleżanki skomentowały go, że "przybrałam barwy wojenne".

      Podobna przygoda w Sephorze przy zakupie cieni. Nie mogłam się
      zdecydować, pani zaproponowała, że mnie umaluje. Dobrze, że mieli
      płyn do demakijażu, bo chyba bym się pod ziemię zapadła jakbym miała
      wyjść z tym makijażem na ulcę.
      • martina_wawa Re: Douglas Rzeszów 10.09.07, 00:42
        A można wiedzieć które to Douglas'y były?
        Tzn czy w Warszawie czy może w innym mieście?
        Pozdrawiam:)
      • heart_of_ice Re: Douglas Rzeszów 10.09.07, 09:36
        moja kolezanka byla na makijazu w Douglasie
        wygladala swietnie:)

        Pauli
        --
        "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • niedzwiedzica_sousie Re: byłam dziś w Douglasie... 10.09.07, 10:58
      ponieważ pracowałam w "branży" miałam okazję być parę razy malowana
      przez topowych wizażystów i zawsze było ok, ale bez rewelacji,
      której sie spodziewałam. po prostu poprawny makijaż, ale nie
      wyglądałam, jak z gazetowych "przed i po" hehe
      wpadka była tylko na ślub - miałam na szczęście próbny, malował mnie
      wizazysta chanel, jak skończył i popatrzyłam w lustro to się aż
      poryczałam, taki był dramat. potem umówiliśmy się na drugi próbny,
      na którym powiedziałam mu szczegółowo, czego oczekuję i było bardzo
      ładnie, choć cały czas narzekał, że to nie jego autorskie dzieło i
      on się pod tym nie podpisuje he he
      • zuza120 Galeria Centrum 10.09.07, 15:37
        jakieś 4 lata temu. Miał być makijaż pasujący do mojej niebieskiej
        bluzki, delikatny. Wiazażystka tak się wczuła, że wyszedł ostry,
        dyskotekowy i strasznie głupio było mi wracać w takiej tapecie w
        ciągu dnia do domu. Szminkę starłam od razu po wyjściu z Galerii,
        usta wyglądały jak spuchnięte a miały buć tylko lekko powiększone
        przy pomocy konturówki...
        Na 2 dzień umówiłam się u innej pani na makijaż codzienny w
        odcieniach brązu i wyszedł ok.
        • m_ze_wsi Re: makijaz u profesjonalisty 12.09.07, 10:33
          ja mialam robiony makijaz w zlotych tarasach przez wizazystki
          lancome. byla 10 rano a ja zazyczylam sobie makijaz wieczorowy.. ale
          wyszedl fantastycznie. zostalam pomalowana w tonacji morskiej
          zieleni i blekitu,czego sie nei spodziewalam. nie myslalam nigdy ze
          w takich kolorach edzie mi do twarzy porozmawialam pozniej z Pania
          ktora mnie malowala i dowiedzialam sie ze pracuje w wizazu juz
          ladnych kilka lat, ale widziala juz nie raz jak malowaly dziewczyny
          tylko po jakms kursie.makijaz byl zle dobrany, splywal w niedlugim
          czasie po nalozeniu.
    • ola5777 Re: byłam dziś w Douglasie... 12.09.07, 10:39
      Ja bardzo lubie tą perfumerie ale dlatego, ze moge podpatrywać jak
      makijazystki maluja,jak dobieraja podkład,cienie..to teraz bardzo
      dla mnie wazne bo biore udział w konkursie-ps.jak mozecie to prosze
      trzymajcie kciuki blog.rimmel.info/news/view/1118
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka