rosa_w_sadzie
09.09.07, 21:33
Byłam dziś w Douglasie umówiona na bezpłatny pokaz makijażu
kosmetykami jednej z zagranicznych firm. Miałam nadzieję, że dowiem
się czegoś nowego, tym bardziej, że miałam konkretne pytania
dotyczące np. modelowania twarzy, doboru cieni na wieczór itp.
Spodziewałam się też profesjonalnego makijażu z zastosowaniem
odpowiedniej bazy, kamuflażu.
Nic z tego. Panienka nałożyła mi podkład, który z daleka odcinał
się od szyi, korektor zaś podkreślił cienie pod oczami zamiast
zatuszować. Gruba warstwa cieni osypała się nim zdążyłam dotrzeć do
domu tworząc postarzające "okularki". Błyszczyk do ust wybrałam już
sama, nie godząc się na propozycję "wizażystki".
Szkoda, czekałam na tę sesję z radością i ciekawością. Dobrze, że
zaraz po niej nie miałam jakiegoś ważnego spotkania...
Jedno co - to pozbyłam się kompleksów co do swoich własnych
umiejętności.
Napiszcie, czy macie podobne doświadczenia z
tzw. "profesjonalistkami"?