Dodaj do ulubionych

laurent na szpitalnej

IP: 212.244.209.* 29.07.03, 08:20
wybieram się dziś pierwszy raz do fryzjera na szpitalną do pani żanetki.
może ktoś z was już u niej był? warto?
Obserwuj wątek
    • Gość: uasiczka Re: laurent na szpitalnej IP: 212.244.209.* 31.07.03, 09:00
      byłam, wróciłam - i nie polecam.
      zostałam obcięta standardowo - "tak jak terz modnie" - mimo że nie pasuje to
      do mojej twarzy i mimo że prosiłam o cos innego.
    • miren Re: laurent na szpitalnej 30.08.03, 17:42
      Bylam kilka razy i za każdym razem u innego fryzjera... Ogólnie- nie polecam,
      obsługa nie zbyt miła, końcowy efekt- tym bardzije.
      • Gość: jezioro Re: laurent na szpitalnej IP: *.ld.euro-net.pl 30.08.03, 19:38
        Pierwszy raz byłam u Laurenta 20 lat temu.
        Reklamę miał wszędzie - radio, tzw. damskie gazety...
        I trzeba przyznać, że był to salon dość snobistyczny, jak na owe czasy -
        klientela spośród artystów i innych znanych postaci, a nawet zwykłe osoby
        z ulicy wyglądały tam jakoś ciekawiej.
        Wśród fryzjerów było sporo niepospolitych typów / w dobrym znaczeniu tego
        słowa/, niektórzy rozmawiali po francusku, a już chyba żaden nie umiał sp.....
        fryzury. Nigdy nie żałowałam ani złotówki i z nostalgią wspominam swoją ślubną
        fryzurę.

        A w maju ubiegłego roku......
        Nie wiem, co mnie podkusiło, chyba stare sentymenty i konieczność wypełnienia
        przerwy w podróży. Powinnam być czujna już w momencie, gdy okazało się, że nie
        ma żadnych kolejek. Drugi dzwonek alarmowy - to zaskakująco niskie ceny w
        oknie, trzeci - niemalże pustka w salonie.

        Powiem tylko tyle, że po wizycie wyglądałam najgorzej w życiu, inni klienci
        chyba też. Fryzury wyszły bez polotu, na wyraźne sugestie odpowiedzi typu: tak
        się nie robi. W narzuconej trwałej wyglądałam jak Walentina Tiereszkowa po
        powrocie z kosmosu. Chłopiec mi włosów nie zniszczył i wyglądał na
        zadowolonego ze swojej pracy, ale nie tego oczekiwałam. Zrobił, co umiał, a
        widocznie kreatywności nikt wczesniej od niego nie wymagał.

        Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

        Teraz jeżdżę na JP II, nr 27.

        • Gość: Asia Re: laurent na szpitalnej IP: 195.245.213.* 04.09.03, 09:20
          Cześć

          ja chodzę już od jakiegoś czasu (2-3 lata)o Laurenta. Tak jak piszecie - efekty
          pracy fryzjera normalny. Chodze tam bo mam bardzo blisko, z przyzwyczajenia,
          nie drogo, i szybko strzygą. Ale może czas zmienić zakład.

          Czy mogę prosić o dokłądne namiary na teog fryzjera na Jana Pawła?
    • Gość: Ewa Re: laurent na szpitalnej IP: *.acn.pl 30.08.03, 23:27
      Ja też tam byłam rok temu, skuszona niegdysiejszą renomą. Ogólne wrażenie:
      kiepsko. Ja np. bardzo zwracam uwagę na tzw. zaplecze sanitarne i ogólny
      wystrój wnętrza. U Laurenta miejsce, gdzie myje się klientkom włosy, wygląda
      nader badziewnie (w porównaniu z tzw. sieciówkami czy nawet Hestem), a na
      ścianach wiszą obrzydliwe, kiczowate portreciska - autorstwa chyba właściciela
      salonu. Zrobiono mnie standardowo, ani lepiej, ani gorzej niż gdzie indziej,
      jednak cały czas miałam wrażenie, że jestem w salonie "Miriam" obok mięsnego, a
      nie u jednego z lepszych fryzjerów stolicy. I pomyśleć, że w moich licealnych
      czasach to był szczyt dobrego smaku!
      Ewa
    • Gość: monias1 Re: laurent na szpitalnej IP: 217.97.133.* 03.09.03, 16:09
      ja pracuje na Szpitalnej i salon Laurenta mam doslownie obok. Generalnie nie
      polecam, juz od dawna tam nie chodze bo sie skiepscilo. W ogole nie dbaja o
      klienta i poziom uslug jest b. niski!! Acha, ja chodzila do Kasi i generalnie
      bylam zadowolona.
      Pozdrawiam
      Monika
      • mise Re: laurent na szpitalnej 04.09.03, 16:45
        Kiedys Laurent to był świetny fryzjer, ale wszyscy najlepsi odeszli
        Wiem, że jeden z dawnych fryzjerów przeniósł się potem na druga strone ulicy-w
        podwórku był salon połączony z solarium
        Ale nie wiem czy nadal tam pracuje
        A samego Laurenta od dawna omijam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka