inteligentny_europejczyk Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30-tce 20.09.07, 12:38 Nie jestem polakiem, przyjechalem do Polski pare lata temu.. dokladnie dlatego ze w mojm kraj, poznalem Polki, i bylem zachwycony ich kobiecosc.. W ten czas znalem za slabo jezyk polski, zeby rozumiec ze problem porozumiewania sie czesto nie byli wynikiem bariery jezykowy, lecz "przecietne" poziom inteletkualny napotykanie kobiety.. Nie ma co ukrywac, w mojm kraj, emigracja zarobkowa polakow glownie sie ogranicze do dziewczyne po zawodowce ze wsi, lub z malego miasteczka.. Wiec w miare uroslo moja znajomosci jezyki, rozumialem ze "tu"(dziewczyni z Polonii) szans nie ma. A jesli "gora nie do mohameda, to mohamed do gory"! I przeprowadzilem sie do Polski... Niestety w szukaniu drugiej polowki, robilem istotne blad, kiedy bylem swiezo po 30-ce, zaraz po przyjazd do Polski: szukalem zony pomiedzy rowieznikami! Czyly te "kobiety po 30-tce" o ktore mowimy.. No i moge potwierdzac ze naprawde, szanse tam sa marne.. Dla wiele wiele powody ktore juz ludzi napisali, i nie chce powtarzac! Pare lata minelo, teraz jestem juz troche po 30-tce, i jestem nadal sam.. Szkoda ze na poczatku, kiedy bylem mlodszy, nie skupilem na jakas inteligentna 24-25latka.. Myslalem ze one, te mlode, chca sie bawic, a dopiero okolo 30 naprawde chca miec faceta... Oproc tego naprawde zmarczki mi nie przeskadzaja :) Oj oj, gralem fair, a w milosci, jak mowia fracuzy, "à la guerre comme à la guerre".. Kto gra fair, pozostanie sam.. Teraz wlosi juz siwieja, raczej 24latki nie chca mnie (a one sa jeszcze bardziej daleko odemnie tez umyslowo, moze ze ktos ma bardzo bardzo wysoki IQ).. Juz nie licze ze bede budowal moja wymarzona rodzina.. A szkoda, przyjechalem do was, do Polski, tak pelny nadziei... Inteligentny Europejczyk w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 12:57 No bez przesady:) Przed chwilą odpisywałam na post pana, który twierdzi, ze mężczyznom z wiekiem przybywa urody. Pozdrawiam Inteligentna Polka-Europejka w Polsce (póki co:) Może nie patrz na kandydatki przez pryzmat IQ (może zwykłe 110 powinno Cie zadowolić) Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 13:18 > Inteligentna Polka-Europejka w Polsce (póki co:) > Może nie patrz na kandydatki przez pryzmat IQ (może zwykłe 110 > powinno Cie zadowolić) Oj, skarbie, nie, kobieta z IQ 110, to nie ma szans :) Probowalem metoda sperymentalna, na poczatku umawialem sie nawet z dziewczynami po zawodowce, albo ze srednie wyksztalcenie... Teraz juz wiem ze okolo 90% kobiet (chodzi ogolnie o polulacji, ale jestem hetero, szukam kobiety) sa NIEWATPLIWIE za proste zeby miec szans byc moja druga polowa.. A z tego 10% pozostale, powiedzmy ze 7% "moze byc", a okolo 3% kobiet maja poziom intelektualne ktory jest dla mnie FASCYNUJACE :) Naprawde ja jestem niestety bardzo bardzo odstepne od normy, i jesli kobieta ma normalna inteligencja, komunikacja jest NIEMOZLIWA. Drugi problem jest ze NIE WOLNO wybierac partnerka ktora nas nie pociaga fisyczne. A tu jest zjawisko bardzo ciekawe: - prosta kobieta OLEWA kazdy facet ktory nie jest przystojny i pociagajacy dla niej. Poniewaz nie ma wiele inne kryteria, to ona "slucha" jej istynk. I DOBRZE! TAK TRZEBA ROBIC! - kobieta inteligentna natomiast, poniewaz czuje ze i tak wiekszasz facetow (powiedzmy 90%) nie maja najmniejsze szans z powodu nieciekawego poziomu intelektualnego, jest "kuszona" by unikac glos jej istynkt, i wiaze sie z facetem nie pociagajacy, dla niej. Okrutna prawda jest ze WSZYSTKO SIE LICZE! Musi byc istynktywne pociaganie i musi byc komunikacja (plaszczyzna intelektualno-duchowa). Wiec jesli kazdemu podoba sie i pociaga powiedzmy okolo 2% osobnikow odmniennej plci, situacja jest taka: - dla czlowieka z normalna inteligencja, 2% osob odmniennej plci sa FAJNY! (=kandyduja sie do poznanie jako mozliwego zyciowego partnera) ponadto ten czlowiek sie dowie NATYCHMIAST czy druga osoba sie kandyduje, bo wystarcze go/ja ogladac! - dla czlowieka z inteligencja znacznie powyzej normy, 0,2% osob odmniennej plci sa FAJNY! (=kandyduja sie do poznanie jako mozliwego zyciowego partnera) / to 10% z 2% / a jako dodaktowe utrudnienie mozna zaczepiac osoba przepiekna i pociagajaca, a po pare minuty rozmowy wiedzic ze to PUDLO TOTALNE :) Life is brutal... Inteligentny Europejczyk w Polsce Wiec prosty czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
jago-daja Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 13:31 a np 27 lat IQ 138 pasuje? tak teoretycznie, czy to też za mało? Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 13:46 > a np 27 lat IQ 138 pasuje? > tak teoretycznie, czy to też za mało? BARDZO BARDZO PASUJE! :) jakas perelka! :) tylko ze moze ta "perelka" nie jest ani troche w mojm typie, a ja jej :) mam kilka przyjaciolke po Polsce, poznalizmy sie w drodze szukania drugiej polowy ale wpadalismy do gustu.. i od tego czasu jestesmy przyjaciolmy :) A mozesz wyslesz mi foto na skrzynce emailowa? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jago-daja Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 13:58 właściwie to pytałam teoretycznie... ale wcale nie taka perełka, mam sporo koleżanek w podobnym wieku i podobnym IQ,fajnych, atrakcyjnych, wykształconych i... samotnych ... nie wiem dlaczego, skoro tak wielu mężczyzn poszukuje takich kobiet...? Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 14:00 Bo niestety jest niewielu fajnych, wykształconych i samotnych mężczyzn:) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 13:42 W takim wypadku naprawdę współczuję... Nieciekawy los Cię czeka człowieku inteligentny! Jeśli nawet spotkasz kobietę wyjątkowo inteligentną to pozostanie Wam w najlepszym wypadku głównie uprawianie seksu i rozwiązywanie krzyżówek (ew. w wolnych chwilach lektura pozycji o zakrzywieniu czasoprzestrzeni) Akurat temat oceny poziomu inteligencji jest mi wyjątkowo bliski, można nawet powiedzieć, że jestem w tym ... zawodowcem, więc zła informacja jest taka, że zwykle funkcjonowanie takich wybitnie inteligentnych jednostek jest z różnych powodów upośledzone (np. poprzez brak zdolności komunikacji, niski poziom tzw. kompetencji społecznych itd, nie mówiąc już nawet o innych problemach.) Rzeczywiście zapewne pozostaniesz samotny forever (biorąc pod uwagę procent występowania geniuszy w społeczeństwie masz zdecydowanie większą szansę na 6 w totka niż spotkanie seksownej superinteligentnej kobiety, dla której będziesz wydawał się atrakcyjny) , za to jeśli jesteś wybitnie inteligentny powinieneś dostarczyć sobie odpowiedniego poziomu stymulacji, tak aby nie zauważać braku bliskiej osoby. :) Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 14:00 > Nieciekawy los Cię czeka człowieku inteligentny! Jeśli nawet > spotkasz kobietę wyjątkowo inteligentną to pozostanie Wam w > najlepszym wypadku głównie uprawianie seksu i rozwiązywanie > krzyżówek (ew. w wolnych chwilach lektura pozycji o zakrzywieniu > czasoprzestrzeni) Juz doswiadczylem ze na forums (szczegolnie na forum gazeta.pl) jest bardzo duza ilosc osob ktore lubia atakowac inni... Ich zabawka to wkladanie ich cyber-pazury w ciele ofiary, piszac zdanie a'la "kwas siarkowy"... Moze ulegasz jakies stereotyp ze "inteligenty = bezdusza"? Nie jestem ani NERD / kujony z grubymi okularami z czarna oprawka, ktory czyta tylko czasopisma naukowe o kwarkach i zimnej fuzji / ani czlowiek zimny i pozbawiony uczuc... Nie chce chwalic kim jestem, albo dawac dowody o mojej duszy, ale wiem ze jestem osoba ktora UMIE KOCHAC, ktora CHCE KOCHAC, i ktora KOCHA juz, chociaz ten moj milosc nie jest kierowany do "mojej kobiety" (bo jej nie ma) lecz do wiele osoba ktore tego potrzebuja.. > zła informacja jest taka, że zwykle funkcjonowanie takich wybitnie > inteligentnych jednostek jest z różnych powodów upośledzone (np. > poprzez brak zdolności komunikacji, niski poziom tzw. kompetencji > społecznych itd, nie mówiąc już nawet o innych problemach.) Nie znasz mnie, i bylabys baaaaaaaaaaaaaaardzo zaskoczona wiedzic ze sa osobe ktore baaaaaaaaaaaardzo sie oddalaja od twojego stereotypu... > za to jeśli jesteś wybitnie inteligentny powinieneś > dostarczyć sobie odpowiedniego poziomu stymulacji, tak aby nie > zauważać braku bliskiej osoby. to chce komentowac! jeden problem dla ktorego SAMOTNE INTELIGENTNE OSOBE POZOSTAJA SAME, to dokladnie ze "potrafia dostarczyć sobie odpowiedniego poziomu stymulacji, tak aby nie zauważać braku bliskiej osoby". TO JEST BARDZO BARDZO SMUTNE. Kobiety potrafia uprawiac takie rodziaj "masturbacja uczyc". Zaspokojaj jakies duchowe potrzebe PRACA, NAUKA, KARIERA.. I dlatego sa same, bo one zwalczac ten "bol" ze sa same! Ja chce cierpiec, jesli cena nieczulenia to ZAMKNIECIE. Nie chce przestac marzyc miec moja rodzina, kochana zone, kochane dzieci.. Dnie piekne i dni deszczowe, radosc i klopoty... Moze umieram jako marzyciel, ale bede marzyc! :) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 14:19 Wow, to się dopiero nazywa nadinterpretacja! Odniosłam się do danych statystycznych, które wskazują na pewne fakty i tyle. Nie powinieneś odnosić pewnych rzeczy tak wprost do siebie. To jest internet- ty możesz być rolnikiem spod Wałbrzycha po zawodówce, który snuje sobie pewne fantazje, ja mogę być babcią 8 wnucząt i tyle. Ty możesz być megainteligentnym inżynierem- ja inteligentną, ładną panią doktór:) Spotykamy się w sieci piszemy sobie, "cyber pazury" "masturbacja uczuć"... przesada! Co do NERD to mnie akurat zawsze pociągali, mają zwykle pasję, żyją dla niej, ty musisz sobie zasłużyć, żeby dla ciebie wyjęli głowę z komputera... Mieć dystans do wszystkiego a w szczególności do siebie i sieci- to sztuka, to mądrość , to błogosławieństwo:) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Jeszcze jedna możliwość 20.09.07, 14:26 Jest tez jeszcze szansa, że przyczyną twoich kłopotów jest zadzieranie nosa:) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Niestety jestem sam bo szukalem kobiety po 30 20.09.07, 13:58 Sięgnij do biografii prawdziwych geniuszy różnych dziedzin, czy też znanych inteligentnych (chociaż nie genialnych)ludzi oni wcale nie wiązali się z jakimiś bardzo mądrymi kobietami:) Bycie inteligentnym pozwala na wyszukiwanie ciekawych cech w ludziach, stymulacja na poziomie poznawczym w żadnym wypadku nie musi wiązać się z osobą partnerki. Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk zle napisalem, poprawne: "masturbacja uczuc" 20.09.07, 14:04 > za to jeśli jesteś wybitnie inteligentny powinieneś > dostarczyć sobie odpowiedniego poziomu stymulacji, tak aby nie > zauważać braku bliskiej osoby. to chce komentowac! jeden problem dla ktorego SAMOTNE INTELIGENTNE OSOBE POZOSTAJA SAME, to dokladnie ze "potrafia dostarczyć sobie odpowiedniego poziomu stymulacji, tak aby nie zauważać braku bliskiej osoby". TO JEST BARDZO BARDZO SMUTNE. Kobiety potrafia uprawiac takie rodziaj "masturbacja uczuc". Zaspokojaj jakies duchowe potrzebe PRACA, NAUKA, KARIERA.. I dlatego sa same, bo one zwalczaja ten "bol" ze sa same! Odpowiedz Link Zgłoś
jago-daja Re: zle napisalem, poprawne: "masturbacja uczuc" 20.09.07, 14:14 ...chyba lepiej zwalczać ten ból samotności poprzez pracę, karierę itp. niż każdego wieczoru ryczeć w poduszkę i użalać się nad sobą...? Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: zle napisalem, poprawne: "masturbacja uczuc" 20.09.07, 15:08 > ...chyba lepiej zwalczać ten ból samotności poprzez pracę, karierę > itp. niż każdego wieczoru ryczeć w poduszkę i użalać się nad sobą...? piekne pytanie. to jest to samo co z PRUCHNICA. Sa osobe ktore kiedy boli uzywaja leki, przeciwbolowe. Bol nie czuja, a wszystko sie rozklada... Problem jest ze ten BOL, to BODZIEC! By cos robic! "To nie dobrze zeby czlowiek by sam"... A nie "To nie dobrze zeby czlowiek CZUL SIE sam"! Praca, kariera, itd... i problem ZOSTANIE! Odpowiedz Link Zgłoś
jago-daja Re: zle napisalem, poprawne: "masturbacja uczuc" 20.09.07, 15:34 ...to nie jest do końca tak, że nic się nie robi, ale przecież nie można być z kimś "na siłę" po to tylko, żeby nie być samotnym...po co oszukiwać siebie i tę drugą osobę...albo jest jakaś "chemia" albo nie ma... trudno po prostu spotkać kogoś kto nadaje na tych samych "falach"... pomimo licznych prób i wiary, która z każdym dniem jednak maleje... i nie chodzi o jakieś wygórowane wymagania, czy egocentryzm, czy też wysokie mniemanie o sobie... może po prostu zwykłe rozminięcie się w czsie i przestrzeni...? Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka.31 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 20.09.07, 13:25 Myślę, wszystko zależy od tego czy kobieta jest sama czy samotna. Czasami jest to świadomy wybór.Kobieta w tym wieku wie, że do szczęścia nie potrzebuje prać czyiś skarpetek, gotować obiadków i "spełniać obowiązków małżeńskich" jak to się dzieje w większości małżeństw.Gdy sie nie ma tego na codzień wszystko to smakuje bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: karolana 20.09.07, 16:15 karolana, mysle, ze glownym powodem jest to, ze kobiety sa duzo bardziej swiadome tego co chca osiagnac w zyciu i czego oczekuja od zwiazku. kiedys kobiety wychodzily bardzo czesto za maz bo tak wypadalo, bo "wpadly" itp. nie pytaly sie samych siebie "czego tak naprawde chce". przeczytalam wszystkie wypowiedzi i jest w nich tyle uprzedzen, stereotypow, ze az sie slabo robi. jesli czlowiek wie czego oczekuje od partnera, to potrzebuje jedynie odrobiny szczescia zeby go znalezc. wiele sie tu pisze o tzw. kobiecosci. ponoc, kobiety sukcesu sa niekobiece, kobiety po 30ce (ale tylko singielki, bo juz mezatki sa super kobiece, a nawet za bardzo kobiece, bo chca juz tylko rozmawiac o dzieciach, garach i prace, kariere, ksztalcenie maja gdzies). szczerze mowiac w rzeczywistosci rzadko sie z tym spotykam. nie znam zbyt wielu kobiet niebedacych w zwiazkach, chociaz sa po 30, 40ce, prawie wszystkie sa feministkami, maja dzieci, z tradycyjna "kobiecoscia" nie maja nic wspolnego, sa zajete kariera i...sa szczesliwe. co do mnie jestem mezatka, ale daleko mi do perfekcyjnej gospodyni, istoty cieplej, wrazliwej, zdolna do poswiecen (jak wielu tutaj definiuje mezatki).Jestem matka ale bardzo daleko mi do "matki polki", nigdy nie rozmawiam z ludzmi niemajacymi dzieci o dzieciach,jesli oni nie zapytaja o cos wprost. w stosunku do mezczyzn jestem bardzo wymagajaca-liczy sie tylko jedno- inteligencja. Musze przyznac, ze bez wzgledu na wszystko mialam po prostu szczescie spotkac swoja "druga polowke", kogos kto wyznaje dokladnie te same idealy w zyciu co ja. A wlasciwie to swietnie pasuje do prawie wszystkich Twoich punktow: "1. Jest brzydka jak noc, a przecież faceci to wzrokowcy." no nie do konca :), ale nie mam urody lalki, za to jestem elegancka, zadbana i raczej sprawiam na ludziach wrazenie wynioslej i aroganckiej (jak przyznaja po blizszym poznaniu :)) " 2. Nie szuka partnera tylko samca rozpłodowego, bo jej zegar biologiczny tyka,a żaden facet nie chce być wykorzystywany." nigdy nie ukrywalam, ze chce miec dzieci i to dosyc wczesnie :) "3. Ma zbyt wygórowane wymagania i chce połączenia Rambo z Billem Gates'em oraz Błędnym Rycerzem." mam bardzo wygorowane wymaganie-wysokie IQ (wiecej wymagan nie mam) " 4. Jest skończoną egocentryczką, która ma w dupie potrzeby innych ludzi i nikt nie jest w stanie z nią wytrzymać dłużej niż tydzień." no moze nie az tak, ale cos w tym jest-jestem egoistka, i brne do celu z pelna determinacja, choc nigdy nie po trupach "5. Jest obłąkaną uczestniczką wyścigu szczurów, która w pracy spędza 21 godzin na dobę." oj zdarza sie zdarza :) "6. Ma poważne problemy psychiczne i ogólnie jest porąbana i nie nadaje się do normalnego związku, może na skutek poprzedniego złego ulokowania uczuć, może na skutek przeżyć z dzieciństwa." no tutaj to raczej jestem daleko, choc latwa w pozyciu to ja nie jestem, oj nie :) I co ? i nic, po prostu mialam szczescia spotkac (calkiem przypadkiem" faceta, ktory wlasnie to wszystko we mnie kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: karolana 20.09.07, 17:49 czarny.kot997 napisała: > mam bardzo wygorowane wymaganie-wysokie IQ (wiecej wymagan nie mam) Oby bylo wiecej takich kobiet, w ciagu pare dni znalazlbym zone! :) Inteligentny Europejczyk w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
koto.podobna Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 20.09.07, 20:32 Ciekawa jestem niezmiernie, w jaki sposób i jak szybko od poznania kolejnej kobiety udaje Ci sie określić jej poziom IQ?... "w ciagu pare dni", powiadasz? poddajesz ją testowi, to pewne, ale jakiemu? haha.... Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 20.09.07, 22:26 > Ciekawa jestem niezmiernie, w jaki sposób i jak szybko od poznania > kolejnej kobiety udaje Ci sie określić jej poziom IQ? A ja ciekawy jestem niezmiernie, w jaki sposób i jak szybko od ogladania kwiat udaje Ci sie określić jego kolor? Skad wiesz czy ten kwiat ktory jest przed toba jest bialy, czy rozowy, czy zolty, czy niebieski, czy czerwony? A twoj odpowiedz brzmi: "To oczywiste, widze ten kwiat, i wiem jaki ma kolor!" A moj odpowiedz brzmi: "To oczywiste, rozmawiam z ta kobieta i wiem CZY JEST KOMUNIKACJA MIEDZY NAMI" Wiem nawet WIECEJ niz sam poziom intelektualne. A moze cie powiedzic ze poziom intelektualne da sie ocenic (z grubo) w ciagu kilka/kilkanascie minuty rozmowy :) Duzo wiecej czas trzeba zeby sie dowiedzic o charakter dusza, ale poziom intelektualne jest bardzo bardzo widoczne... --------------- WYJASNINIE: --------------- Kiedy mowie o "poziom intelektualne" nie chodzi mi o to zeby okreslic IQ co do dokladnosc +/- 1 punkt.. To jest ZUPELNIE nie istotne... M.in. granica MENSA jest wedlug mnie niepotrzebne za wysoka, na sensie ze juz od IQ 130-135 wywyz, roznice sa calkowicie niewyczuwalne (a ja bedac w MENSIE musialbym niby czuc te roznice..) Mysle ze tu na ten forum okolo 50% osob piszace ma poziom intelektualne ktore CALKOWICIE mi zadawala! Sedno w tym ze poziom tego forum jest OGROMNE POWYZEJ srednia krajowa! Nie trzeba mi "ukamieniowac"! Wiele kobiet inteligentne tu sie oburzy, i mysle ze ja "eliminuje" ich. Naprawde tu poziom jest OK. Raczej ja "eliminuje" te same osobe ktore WY TEZ, KOBIETY INTELIGENTNE, eliminujecie! Tylko ze wy czesto nie macie ZIELONEGO POJECIA ze jestescie czlonkami mniejszczosc inteligentna tego planeta! Zakonczyliscie studia, pracujecie pomiedzy ludzmi nie tylko po studia, ale czesto te NAJLEPSZY po studia, i myslycie ze ja dziele kobiety pracujace w waszym biurze na OK i NIE-OK. To nie prawda! Prawdopodobne te kobiety sa wszyskie OK, pod katem intelektu! Problem polega na tym ze ANI TEN FORUM nie odwierczedla situacja w swiecie, ani wiekszasz biur gdzie czytelniczny forum pracuje! Problem jest ze ja NIE pracuje z ludzmi, mam specjficzna praca freelancera, i nie mam mozliwosci poznac ludzi w srodowiskac juz "selekcjonowany"! Na wasze biur specjalistow, droge forumowiczki, moze i 100% kobiet pasuje. Ale na 100 kobiet OGOLNIE WYBRANIE, to maks 10 pasuje! O to chodzi! Inteligentny Europejczyk Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 20.09.07, 22:41 inteligentny_europejczyk napisał: > > Ciekawa jestem niezmiernie, w jaki sposób i jak szybko od poznania > > kolejnej kobiety udaje Ci sie określić jej poziom IQ? > > A ja ciekawy jestem niezmiernie, w jaki sposób i jak szybko od ogladania kwiat > udaje Ci sie określić jego kolor? > > Skad wiesz czy ten kwiat ktory jest przed toba jest bialy, czy rozowy, czy > zolty, czy niebieski, czy czerwony? > > A twoj odpowiedz brzmi: "To oczywiste, widze ten kwiat, i wiem jaki ma kolor!" > > A moj odpowiedz brzmi: "To oczywiste, rozmawiam z ta kobieta i wiem CZY JEST > KOMUNIKACJA MIEDZY NAMI" Obawiam sie, ze kolor kwiatu jest niezmienny, zwiazany z gatunkiem. Natomiast glupiemu czlowiekowi zdarza sie zachowac madrze, tak samo jak inteligentnemu - wyjatkowo nieinteligentnie. Zaden skaner wtedy nie pomoze - jesli jej nie znasz, wezmiesz te osobe za przyglupa. A kwiatu z fortepianem pomylic sie nie da - dlatego twoje porownanie jest do bani, bez obrazy. I - gdybys mogl: zdefiniuj pojecie IQ, bo kompletnie nie rozumiem, co przez to rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 20.09.07, 23:37 > ... glupiemu czlowiekowi zdarza sie zachowac madrze, tak samo > jak inteligentnemu - wyjatkowo nieinteligentnie. Zaden skaner wtedy > nie pomoze - jesli jej nie znasz, wezmiesz te osobe za przyglupa. A > kwiatu z fortepianem pomylic sie nie da - dlatego twoje porownanie > jest do bani, bez obrazy. BUAHHAHHAHAHHAHAHHAHAHA Jesli TY masz problemy w rozumieniem poziom intelektualny danego czlowieka, to nie znaczy ze NIE MOZNA :) Wiesz, kazdy rozumie te jezyki ktore jest w stanie mowic, a osoba ktora ma inteligencja NORMALNE, odroznia UPOSZLEDZONY od NORMALNEGO, ale juz nie jest w stanie odroznic NORMALNY od POWYZEJ NORMY :) Tutaj pole "widzenia" czyjs inteligencji, jest od zero do swojego wlasnego poziomu! :) A jesli chodzi o roznica pomiedzy "inteligencja" i "madrasc" to wyjasnila PRZEPIEKNIE karolana na ten forum, chce ja cytowac: -------------- Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 21.09.07, 00:49 inteligentny_europejczyk napisał: > Jesli TY masz problemy w rozumieniem poziom intelektualny danego czlowieka, to > nie znaczy ze NIE MOZNA :) Bo ja wiem? Mysle, ze przy ocenianiu drugiej osoby warto brac pod uwage mozliwosc wlasnej pomylki. Nawet maciupenka. Zeby potem nie wyjsc na glupka - nawet przed samym soba. > Wiesz, kazdy rozumie te jezyki ktore jest w stanie mowic, a osoba ktora ma > inteligencja NORMALNE, odroznia UPOSZLEDZONY od NORMALNEGO, ale juz nie jest w > stanie odroznic NORMALNY od POWYZEJ NORMY :) Mi wyszla w paru testach inteligencja grubo powyzej normy, a tak golym okiem nie jestem w stanie odroznic 'NORMALNY od POWYZEJ NORMY'. > Tutaj pole "widzenia" czyjs inteligencji, jest od zero do swojego wlasnego > poziomu! :) E, nie jestem pewna. Badacze dawno juz udowodnili, ze wysokie IQ nie przelicza sie na sukces zyciowy - ani w zyciu profesjonalnym ani osobistym. Stad byc moze poszukiwanie nowego wyznacznika wartosci osoby - jakies EQ, śmeQ czy czegos w tym rodzaju. Noale - jesli umiesz ocenic wysokosc danej osoby na oko, to gratulacje. W literaturze na temat nie spotkalam sie z opisem kogokolwiek, kto by mial tego typu zdumiewajace umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 10:19 Z racji specyfiki mojego zawodu spotykałam wiele osób z różnym poziomem IQ (od upośledzenia w st. głębokim do "gjeniuszy" wszelkiej maści) i wiesz co zaskakuje najmocniej... to, że naprawdę mądre słowa żadko padają z ust najinteligentniejszych osób. Osoby bardzo mądre, tak jak ktoś już napisał, rzadko są to osoby szczęśliwe. Testy mierzące IQ są w zasadzie bardzo "wąskimi" i wybiórczymi narzędziami. Dzięki wszystkim swoim doświadczeniom nabrałam wielkiej pokory wobec oceniania ludzi po tym malutkim kawałeczku całości ich osoby. Ocenianie ludzi przez pryzmat tych kilku cyfr to tak jak opisywanie urody wspomnianych przez ciebie kwiatów jedynie poprzez liczbę płatków. Jeśli człowiek szuka partnera pod kątem tego czy będzie mu w stanie dorównać w rozwiązywaniu zagadek logicznych to coś jest nie tak. Rada: otaczaj się ludźmi mądrymi a nie inteligentnymi, dojrzysz wtedy takie odcienie rzeczywistości o jakich Ci się jeszcze nie śniło. Jeszcze jedno: kiedyś miałam doła i widząc na plaży szczęśliwą grubawą kobietę, pochylającą się nad wózkiem, w ręku tzrymała "Życie na gorąco" zapytałam się swojej koleżanki (szczęśliwa normalna kobieta), jak to się dzieje, że będąc osobą wykształconą, dobrze radzącą sobie w pracy, nie muszącą martwić się nadmiernie o sprawy materialne, bez szczególnych oznak szpetności nie mogę znaleźć sobie odpowiedniego faceta. Powiedziała, że kiedyś w rozmowie z inną naszą koleżanką (również szczęśliwą osobą) doszły do wniosku, że żaden sensowny facet nie będzie się wiązał z encyklopedią, bo to nie tylko nudne ale i męczące (co jeśli się przy niej zbłaźnię nie znając jakiejś głupiej teorii), wtedy właśnie bardzo dobitnie dotarło do mnie, że najpiękniejsze momenty w życiu i najciekawsze rozmowy wcale nie są związane z wyrafinowanymi procesami poznawczymi (i chociaż nadal marzę o facecie, który będzie mnie zaskakiwał swoją wszechstronnością to teraz intensywnie pracuję nad zmianą priorytetów:) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 10:24 Osoby bardzo mądre, tak jak ktoś już napisał, rzadko są to osoby szczęśliwe. - oczywiście chodziło mi o osoby bardzo inteligentne, to one rzadko są szczęśliwe Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 10:45 to moze ja sie odezwe, bo to ja zaczelam o tej inteligencji :) piszesz, ze nikt nie chcialby byc z encyklopedia-nie uwazasz, ze upraszczasz, i to tak do bolu? Dla mnie wyznacznikiem wszystkiego jest inteligencja, i nie chodzi mi o rozwiazywanie zagadek logicznych. jesli mezczyzna potrafi mi imponowac, mnie pociagac, czarowac to wlasnie inteligencja, swoja wiedza, ambicjami, parciem do dalszego rozwoju intelektualnego, otwarciem na swiat i dialog. pewnie, ze nikt nie wie wszystkiego, bo to i nie o to chodzi, ale mnie sie podoba zycie z moja "encyklopedia"-on jest fachowcem na swojej plaszczyznie, ja na swojej-uczymy sie od siebie nawzajem ale takze razem. i kiedy mamy czas ze soba porozmawiac to zazwyczaj nie mamy ochoty rozmawiac o "dupie maryni", bo o tym to sobie mozna porozmawiac z sasiadka/listonoszem/sprzedawca itp.. Czesto to wlasnie kobiety z tym maja problem, ze one sie rozwijaja dalej, a facet ( lub tez odwrotnie) osiada na laurach-to faktycznie nie jest droga do szczescia. Znam wiele bardzo inteligentnych/madrych ludzi, ktorzy sa szczesliwi, bo dobrali sie w pary z partnerami o tych samych pogladach, potrzebach, priorytetach. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 11:04 To zdanie o encyklopedii to był fragment wypowiedzi moich koleżanek (cytat z ich dywagacji w saunie na temat mojej sytuacji życiowej:) Osobiście moim marzeniem było znalezienia takiego faceta, który będzie dla mnie wyzwaniem (także intelektualnym), okazuje się jednak, że inteligentni faceci wcale nie szukają niegłupich bab :(, dlatego nauczona przykrymi doświadczeniami postanowiłam popracować nad skoncentrowaniem się na innych przymiotach, może tak łatwiej będzie mi odnaleźć moje szczęście. A tobie oczywiście gratuluję i ...zazdroszczę! Odpowiedz Link Zgłoś
pink.freud Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 13:49 Diabeł tkwi w szczegółach:) Jesteś akurat w tej szczęśliwej sytuacji, że posiadasz stosunkowo wysokie IQ jak na kobietę. Powiedzmy o.k. 95 a Twój facet przeciętne jak na faceta powiedzmy 100 (Polacy są jednymi z najinteligentniejszych narodów z IQ=105). Jak na wykształciuchów są to świetne wyniki ale jednocześnie pozwalające na dalszy rozwój i dające szczęśliwy, nieskomplikowany obraz świata. Do tego inteligencja u Ciebie rozwija się w sposób kobiecy, a więc potrzebujesz dużo czasu, żeby się rozwinąć, praktycznie może Ci to zająć całe życie, podobnie jak Twojemu facetowi o kobiecej osobowości, i umrzecie z IQ ponad 120. Taki harmonijny rozwój jest bardzo korzystny. Problemem jest jeśli facet ma IQ ponad 120 już jako 20latek i po to, żeby osiągać cele nie potrzebuje się dalej rozwijać (chyba, że jednym z celów jest rozwój inteligencji). Jeśli taki facet nie jest wychowywany w tradycyjny sposób (a coraz częsciej nie jest) ma małe szanse żeby znaleźć sobie partnerkę i stworzyć szczęśliwy związek. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 15:19 >Problemem jest jeśli facet ma IQ ponad 120 już jako 20latek i po to, żeby osiągać cele nie potrzebuje się dalej rozwijać (chyba, że jednym z celów jest rozwój inteligencji). Jeśli taki facet nie jest wychowywany w tradycyjny sposób (a coraz częsciej nie jest) ma małe szanse żeby znaleźć sobie partnerkę i stworzyć szczęśliwy związek. Ale dlaczego??? Przez to, że nie rozwija nie może stworzyć szczęśliwego związku czy przez to, że ma zbyt wysoką inteligencję w zbyt młodym wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 10:39 JA NIE SZUKAM GENIUSZKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! Szukam kobieta ktora ma poziom intelektualne ktore POZWALA KOMUNIKACJ! Na przyklad bene_gesserit i dejzidejzi MAJA taki poziom! Ale wy nie macie ZIELONEGO POJECIA o OGOLNIE poziom populacji! Wy jestescie czlonkami 10% gornego, a mowicie tak jak wy byliscie NORMALNIMY! Wy, i ja, normalnimy NIE JESTESMY! To samo karolana, i wiele inne osob na ten forum! Ale ten forum NIE JEST REPRESENTATYWNE o polskiej (i ogolnej) rzeczywistosci! Raz rozmawialem z dziewczyna ktora pracowala w pewnim Urzad Miasta, ktora byla zdziwiona ze jestem sam. No ja odparlem ze osobe ktore maja tylko srednie wyksztalcenie nie maja szans, a z tych ktore maja wyzsze, najwyzej polowa sie ratuje.. (owszem, wyksztalcenie to NIEBEZPOSREDNI skaznikiem, ale bardzo jasne i objetywne, prosta baba ktora ma "srednie" wie ze ma srednie, natomiast na pytanie: "jestes inteligentna" i tak odpowiada "TAK"...) Wiec ta dziewczyna mowila ze jest bardzo duzo osob po studia. No ta ja pytalem ILE OSOB procentowo, w populacji, w Polsce sa po studia. No ona zaczela liczyc paluszkami, prawa i lewa reka... A ja pytam: "CO ROBISZ?" ona: "Licze". ja: "Ale co????" Ona: "kto jest po studiach i kto nie, tu w biurze". Rece mi opadali. Wedlug niej pracownikow urzedu miasta sa representatywne o polskiej rzeczywistosci.. Ani chwila dziewucha nie myslala ze - mimo ze poziom w UM nie jest ktowieco - zeby sie tam dostac jakies kwalifikacja jest wymagana... Wedlug statystyki o ktorej wiem, po studia to 9% (ogolne narodowe). W duzych miastach (duze w Polskim pojecie) do 15%, a Warszawa 21%... Ja poznale ludzi WSZEDZIE. Zaczepiam na ulicy, rozmawiam. Poznaje na czat. NIESTETY POZIOM OGOLNY JEST PRZERAZAJACY dla ludzi z mojego poziomu, z poziomu bene_gesserit-u, dejzidejzi, karolany.. I jeszcze raz: to tylko JEDEN ELEMENT! Ale bez tego (porozumienie intelektualne) ani rusz! Inteligentny Europejczyk w Polsce (owszem, nie jestem turkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 11:12 Po turecku, ciekawe jak by to było? :) Pytanie w Polsce o studia w dzisiejszych czasach nie jest miarodajne! Mamy całe rzesze absolwentów "wyższych powiatowych szkół zarządzania, marketingu i prawa do ..." oni często nie potrafią czytać, a ich IQ jest poniżej 100, a zdarza się podobno, że i poniżej odchylenia standarowego od 100:) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 11:18 dejzidejzi napisała: > Pytanie w Polsce o studia w dzisiejszych czasach nie jest > miarodajne! Mamy całe rzesze absolwentów "wyższych powiatowych szkół > zarządzania, marketingu i prawa do ..." oni często nie potrafią > czytać, a ich IQ jest poniżej 100, a zdarza się podobno, że i > poniżej odchylenia standarowego od 100:) A i w drugą stronę to działa - są bardzo inteligentni ludzie, którzy nie skończyli studiów bo np. były przeszkody obiektywne, albo ich to nudziło, albo mieli inny pomysł na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 11:21 No jasne:) Znam wiele takich osób, wiele z nich naprawdę podziwiam (chociaż nie wszystkie lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 11:55 Bille Gates nie skończył studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 15:24 O, to całkiem jak ja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Czy ja mam to po turecku powtarzac??? 21.09.07, 12:06 > Pytanie w Polsce o studia w dzisiejszych czasach nie jest > miarodajne! Jako nauczycielka akademicka potwierdzam... niestetye :( Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 10:40 dejzidejzi napisała: > Jeśli człowiek szuka partnera pod kątem tego czy będzie mu w stanie > dorównać w rozwiązywaniu zagadek logicznych to coś jest nie tak. > Rada: otaczaj się ludźmi mądrymi a nie inteligentnymi, dojrzysz > wtedy takie odcienie rzeczywistości o jakich Ci się jeszcze nie > śniło. Inteligencja to nie tylko zagadki logiczne. Trudno związać się z kimś kto nie rozumie naszych spontanicznych żartów, skojarzeń itp. Komunikacja jest potrzebna, a konieczność ciągłego ograniczania swojego poziomu po to żeby dostosować się do poziomu rozumienia drugiej osoby byłaby jednak przeszkodą w związku. Ja nie przeceniam znaczenia wysokiej inteligencji - wiem, że nie zapewnia ani szczęścia ani sukcesu w życiu (a często wręcz przeszkadza). Ale osoba o inteligencji wykraczającej poza skalę nie stworzy stadła z osobą o IQ 100. Jest to po prostu jeden z aspektów wymagających dopasowania. Odpowiedz Link Zgłoś
inteligentny_europejczyk Kocham cie pavvka, niezaleznie od twojej plci!!! 21.09.07, 10:48 pavvka napisał: > Inteligencja to nie tylko zagadki logiczne. Trudno związać się z > kimś kto nie rozumie naszych spontanicznych żartów, skojarzeń itp. > Komunikacja jest potrzebna, a konieczność ciągłego ograniczania > swojego poziomu po to żeby dostosować się do poziomu rozumienia > drugiej osoby byłaby jednak przeszkodą w związku. > Ja nie przeceniam znaczenia wysokiej inteligencji - wiem, że nie > zapewnia ani szczęścia ani sukcesu w życiu (a często wręcz > przeszkadza). Ale osoba o inteligencji wykraczającej poza skalę nie > stworzy stadła z osobą o IQ 100. Jest to po prostu jeden z aspektów > wymagających dopasowania. SUPER!!! SUPER SUPER SUPER! Kocham te slowa! Prawda 100%!!! O to mi chodzi! Komunikacja! Zeby nie czuc sie sam, nie wystarcze miec drugie cialo w lozko, lub przy stole podczas kolacji!!!!!! "konieczność ciągłego ograniczania swojego poziomu po to żeby dostosować się do poziomu rozumienia drugiej osoby" - O to chodzi! Dzieki pavvka! Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Inteligentny 21.09.07, 11:23 Czyli problem sprowadza się do braku komunikacji? Nie pocieszy Cię to, ale ta kwestia dotyczy większości związków. A czy bierzesz pod uwagę, że niekoniecznie to musi wynikać z braku inteligencji? (btw, raz po raz utożsamiasz inteligencję z wykształceniem - nic bardziej błędnego) Czy zdajesz sobie sprawę, że komunikacja werbalna to tylko 7% przekazu. Czy zatem nie umyka Ci gdzieś pozostałe 93%, bo Twoje "antenki" są zbyt kiepsko wykształcone? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny 21.09.07, 11:35 bursztynowe napisał: > Czy zdajesz sobie sprawę, że komunikacja werbalna to tylko 7% przekazu. Zawsze mnie ciekawiło w jaki sposób dzieli się ten przekaz na procenty żeby coś takiego wyliczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Inteligentny 21.09.07, 14:28 Mi to sie wydaje, ze to taki sam humbug jak 'czlowiek wykorzystuje 10% mozliwosci swojego mozgu'. A w ogole w szkole mnie uczyli, ze przekaz werbalny to 30% komunikacji. Tez nie powiedzieli, jak i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 11:19 Pewnie, że nie tylko zagadki, trzeba też mieć dobrą pamięć i znać kilka ponadstandradowych słów:) Uczepiłam się trochę tych zagadek, ale to dlatego, że opis w oparciu o stosowane testy inteligencji traci obecnie trochę na znaczeniu, bo jest zbyt ubogi. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 11:33 dejzidejzi napisała: > Uczepiłam się trochę tych zagadek, ale to dlatego, że opis w oparciu > o stosowane testy inteligencji traci obecnie trochę na znaczeniu, bo > jest zbyt ubogi. Zbyt ubogi na co? Żeby określić szanse radzenia sobie w życiu? - jeśli o to chodzi, to oczywiście zgoda. Że osoba świetnie wypadająca w tych testach może być nudna, pusta, i mieć niewiele do powiedzenia - też prawda. Ale testy IQ coś jednak mierzą - jakiś rodzaj błyskotliwości i zdolność kojarzenia. Te cechy też mają duże znaczenie w kontaktach międzyludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 11:54 Obawiam się, że sie mylisz. Badania (i tu odsyłam do całkiem przyzwoitych i poważnych pozycji*) wskazują na znacznie mniejsze znaczenie IQ jako miernika potencjalnego sukcesu życiowego (w tym w życiu osobistym), niż się to kiedyś wydawało. Paradoksalnie, nierzadko zbyt wysokie IQ wręcz utrudnia. Poza tym IQ mierzy pewien rodzaj inteligencji, a człowiek i jego psyche jest "więcejwymiarowe" Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:10 bursztynowe napisał: > Obawiam się, że sie mylisz. > Badania (i tu odsyłam do całkiem przyzwoitych i poważnych pozycji*) wskazują na > znacznie mniejsze znaczenie IQ jako miernika potencjalnego sukcesu życiowego (w > tym w życiu osobistym), niż się to kiedyś wydawało. Paradoksalnie, nierzadko > zbyt wysokie IQ wręcz utrudnia. > > Poza tym IQ mierzy pewien rodzaj inteligencji, a człowiek i jego psyche jest > "więcejwymiarowe" Ale w czym konkretnie się mylę? Bo im bardziej czytam Twój post, tym bardziej nie widzę w nim niczego sprzecznego z tym co napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:23 Piszesz: "Ale testy IQ coś jednak mierzą - jakiś rodzaj błyskotliwości i zdolność kojarzenia. Te cechy też mają duże znaczenie w kontaktach międzyludzkich." Odnoszę się do drugiego (2) zdania. Szukaj go po pierwszej kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:38 bursztynowe napisał: > Piszesz: "Ale testy IQ coś jednak mierzą - jakiś > rodzaj błyskotliwości i zdolność kojarzenia. Te cechy też mają duże > znaczenie w kontaktach międzyludzkich." > > Odnoszę się do drugiego (2) zdania. Szukaj go po pierwszej kropce. Ciągle nie rozumiem. Ty napisałeś: > Poza tym IQ mierzy pewien rodzaj inteligencji, a człowiek i jego psyche jest > "więcejwymiarowe" Ja napisałem "rodzaj błyskotliwości i zdolność kojarzenia" - to właśnie jest ten "pewien rodzaj inteligencji", który moim zdaniem testy IQ mierzą. I absolutnie się zgadzam, że istnieje jeszcze wiele wymiarów, które nie są tymi testami mierzone. Ty napisałeś: > Obawiam się, że sie mylisz. > Badania (i tu odsyłam do całkiem przyzwoitych i poważnych pozycji*) wskazują na > znacznie mniejsze znaczenie IQ jako miernika potencjalnego sukcesu życiowego (w > tym w życiu osobistym), niż się to kiedyś wydawało. Paradoksalnie, nierzadko > zbyt wysokie IQ wręcz utrudnia. Ja napisałem: "Ja nie przeceniam znaczenia wysokiej inteligencji - wiem, że nie zapewnia ani szczęścia ani sukcesu w życiu (a często wręcz przeszkadza). Ale osoba o inteligencji wykraczającej poza skalę nie stworzy stadła z osobą o IQ 100. Jest to po prostu jeden z aspektów wymagających dopasowania." Czyli stwierdziłem to samo co Ty trochę innymi słowami, a Ty usiłujesz się ze mną spierać. :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:45 Jeśli dobrze zrozumiałem, próbujesz polemizować ze zdaniem "Te cechy (tj. błyskotliwość i zdolność kojarzenia) też mają duże znaczenie w kontaktach międzyludzkich." Ale ja też nie widzę w nim nic sprzecznego z tym co piszesz. Jeśli przeczytasz cały mój post, wynika z niego jasno o co mi chodzi: osoby, które te cechy mają rozwinięte w wysokim stopniu, mają problemy z komunikacją z ludźmi, u których są one mniej rozwinięte. W związku z tym osoba o b. wysokim IQ ma małe szanse stworzenia udanego związku z osobą o dużo niższym. "Duże znaczenie" o którym piszę, to nie to, że inteligentni odnoszą większy sukces w życiu towarzyskim. Raczej wręcz przeciwnie, ponieważ, jak już pisał Inteligentny Europejczyk, mają oni znacznie zawężony wybór, więc jest im ten sukces osiągnąć trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 13:01 Pavvka, życie to nie ranking IQ. Tym tokiem myślenia idąc to najinteligentniejsza osoba na świecie na dzień dobry ma przechlapane, bo 6 miliardów idiotów dookoła! To nieszczęsne IQ różni się w zależności od tego co się do niego włączy! I tak po jednym teście możesz być geniuszem, po innym miernotą. Czy nadal jesteś może tą samą osobą. Czy ty kiedykolwiek miałeś robiony jakiś test inteligencji? Czy pamietasz zadania? Jak one się mają do życia? Co firmie po gościu z megawysokim IQ jak się nie dogada z resztą, a w pojedynkę ma w wielu dziedzinach mniejsze szanse niż 4 tylko bardzo inteligentnych ludzi razem posadzonych w pokoju! Teoria komunikacji mówi natomiast, że w przypadku kłopotów z porozumieniem wina leży po stronie osoby z większymi możliwościami! Mogę na te tematy pisać naprawdę dużo (i z przyjemnością), ale póki co zmykam:) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 13:47 dejzidejzi napisała: > Pavvka, życie to nie ranking IQ. A gdzie napisałem, że życie JEST rankingiem IQ? > Tym tokiem myślenia idąc to > najinteligentniejsza osoba na świecie na dzień dobry ma > przechlapane, bo 6 miliardów idiotów dookoła! Nooo, niedokładnie, chodzi o pewien przedział. Jeśli mam IQ np. 138, to nie stwierdzę, że poniżej mojej godności jest rozmawiać z kimś kto ma 137, you know :-) > Czy ty kiedykolwiek miałeś robiony jakiś > test inteligencji? Czy pamietasz zadania? Jak one się mają do życia? Miałem, z grubsza pamiętam, a jak się mają, to zależy od tego co kto robi w życiu :-) > Co firmie po gościu z megawysokim IQ jak się nie dogada z resztą, a > w pojedynkę ma w wielu dziedzinach mniejsze szanse niż 4 tylko > bardzo inteligentnych ludzi razem posadzonych w pokoju! Ojezusiemaryjoiwszyscyświęcianieli, dlaczego twierdzisz, że powiedziałem coś czego nie powiedziałem? Cytat z mojego własnego wcześniejszego posta: "Ja nie przeceniam znaczenia wysokiej inteligencji - wiem, że nie zapewnia ani szczęścia ani sukcesu w życiu (a często wręcz przeszkadza)." Więc czy mogłabyś łaskawie nie twierdzić, że ja twierdzę to co twierdzisz, że twierdzę? > Teoria > komunikacji mówi natomiast, że w przypadku kłopotów z porozumieniem > wina leży po stronie osoby z większymi możliwościami! A kto tu w ogóle mówi o winie? I za co? Oczywiście jeśli rozmawiam z kimś mało inteligentnym/ słabo wykształconym/ dzieckiem itp., to będę się starał użyć takiego języka żeby zrozumiał. Ale w związku chciałbym móc komunikować się bez konieczności dostosowywania się do poziomu niższego niż własny. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 13:25 Pavvka: "osoby, które te cechy mają rozwinięte w wysokim stopniu, mają problemy z komunikacją z ludźmi, u których są one mniej rozwinięte" i "W związku z tym osoba o b. wysokim IQ ma małe szanse stworzenia udanego związku z osobą o dużo niższym." W pełni zgoda jeśli mówisz o przypadkach skrajnych (geniuszy itp), do których być może zalicza się Inteligentny Europejczyk. :) Ale większość sytuacji dotyczy niekoniecznie aż tak dramatycznych różnic. Z drugiej strony wcale nie jest powiedziane, że ów geniusz będzie oczekiwał od partnerki wyrafinowanych dysput intelektualnych na swoim poziomie. Zresztą, podobno miarą inteligencji jest umiejętność mówienia o złożonych i skomplikowanych sprawach w sposób prosty. W poprzednim Twoim poście umknęła mi teza zawarta kilka zdań wcześniej (ach, to czytanie ze zrozumieniem, trudna sztuka) :) Odnoszę (niczym co prawda nie poparte) wrażenie, że Inteligentnemu Europejczykowi przeszkadza emocjonalność (czytaj intuicja, "nie logiczność", humory i inne takie) kobiet, co może być odbierane jako brak inteligencji. Ale to tylko hipoteza robocza... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 13:56 bursztynowe napisał: > W pełni zgoda jeśli mówisz o przypadkach skrajnych (geniuszy itp), do których > być może zalicza się Inteligentny Europejczyk. :) Ale większość sytuacji dotycz > y > niekoniecznie aż tak dramatycznych różnic. No zgoda, chodzi o to, że jest jakiś limit różnicy IQ pomiędzy dwiema osobami, powyżej którego ta różnica będzie już problemem. > Z drugiej strony wcale nie jest powiedziane, że ów geniusz będzie oczekiwał od > partnerki wyrafinowanych dysput intelektualnych na swoim poziomie. Wiesz, niekoniecznie chodzi o dysputy na tematy filozoficzne. Ale przy zbyt dużej różnicy możliwości i horyzontów intelektualnych (tu już wychodzę poza samo IQ) w ogóle nie będą mieli ze sobą o czym gadać poza tym co ma być jutro na obiad i że trzeba posprzątać w domu i że do dziecka ktoś musi iść na wywiadówkę. A to trochę mało. > Zresztą, > podobno miarą inteligencji jest umiejętność mówienia o złożonych i > skomplikowanych sprawach w sposób prosty. Zgoda, ale ja po prostu nie chciałbym mieć patnerki, której musiałbym wszystkie złożone sprawy wyjaśniać jak siedmiolatkowi. Może Cię to dziwić, ale tak jest :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Oj tam, pomijam oczywiste idiotki/idiotów 21.09.07, 14:59 Ależ wcale mnie to nie dziwi. Wręcz przeciwnie. Jednak kobiet o inteligencji siedmiolatka też nie ma w końcu tak wiele :) Myślę, że wolałbym być z kobietą o niższym IQ niż mój (być może takie istnieją), ale która ma na tyle silną osobowość*, że różnica zdań w dyskusji, w tym także nieporozumienia wynikające z (chwilowego) braku wspólnego języka, nie wywołuje w niej agresji czy poczucia niższości, co uniemożliwia generalnie jakiekolwiek porozumienie. To że ktoś gorzej sobie radzi z myśleniem abstrakcyjnym, szybkim liczeniem, czy orientacją w przestrzeni, nie powoduje, że będzie gorszym partnerem życiowym. Wręcz przeciwnie, taka osoba może wiele nam dać, a związek może sie świetnie uzupełniać. Gdzieś tam wcześniej w dyskusji, aksjomatycznie założyliśmy, że osoba bardziej inteligenta (w sensie IQ) rozumie osobę mniej inteligentną (tak pewnie jest między ludźmi i kurami), co chyba nie jest prawdą. Może rozumieć słowa, zdania, ale już niekoniecznie intencje, motywy. nastroje. Mam na myśli empatię. Brak takowej, mimo wysokiego IQ, będzie niesłychanie zubażał, a czasem wręcz uniemożliwiał komunikację. Aha, i nie spieram się z Tobą. Tak sobie dywaguję dla podtrzymania dyskusji :) ___________________________________ *Silna osobowość w moim rozumieniu, to nie jest bynajmniej siła w narzucania swojego zdania czy woli. Wręcz przeciwnie. To zdolność do zaakceptowania istnienia poglądów innych niż swoje bez uszczerbku dla samooceny. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:26 KOnkretnie to chodzi o to, że IQ jest pojęciem mocno przereklamowanym! Sorry, jego zasadnicza wartość dla ludzi nie korzystających z niego profesjonalnie to podnoszenie (względnie zaniżanie) samooceny niektórych jednostek. Belive me:) Co powiesz na autystyka mającego IQ 149, w jaki sposób może je wykorzystać, co ono o nim mówi?! Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 11:59 Oj, wszystko w zasadzie zależy od tego jaką definicję inteligencji przyjmiemy. Magiczna cyferka, którą ludzie się posługują jest wypadkową tego jak poradziłeś sobie z różnymi zadaniami. Będzie ona inna w zależności od tego jakim testem się badamy, jaki mamy dzień itp. czyli nie jest jakąś właściwością przypisaną przez siły wyższe, będzie się zmieniała w zależności od fazy życia i wysiłku jaki wkładasz w naukę (np. skala wiadomości) W dodatku tak naprawdę nie jest to wartość a przedział w jakim się mieścisz:) Problem w zasadzie sprowadza się do tego, że tak naprawdę do końca nie wiadomo co dokładnie testy mierzą i po co! Dla większości ludzi jest to wartość naprawdę bezużyteczna (chyba, że istotna dla podnoszenia samooceny), bo niewiele pokazuje! Sama w sobie jest istotna w pewnych wąskich dziedzinach (np. określanie postępu choroby), ale naprawdę nie o niewielu rzeczach w życiu przesądza! Trzeba ją rozpatrywać w odniesieniu do jednostki, a nie jako wartość samą w sobie (przepraszam za chaos w wypowiedzi, ale robię dwie rzeczy na raz) Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:13 > Że osoba świetnie wypadająca > w tych testach może być nudna, pusta, i mieć niewiele do > powiedzenia - też prawda. No jasne, że prawda :) I odwrotnie takoż. Ja na ten przykład fatalnie wypadam w testach, zwłaszcza bazujących na figurach geometrycznych, cyferkach i innych takich. Kiedyś uwiesiłam się na książeczce z testami na inteligencję - zbadaj swoje IQ, czy coś w ten deseń... No iiiii wyszło, że mam poziom inteligencji na poziomie makaka :D Tymczasem mojej inteligencji nic nie dolega, życie towarzyskie też w porządku, w życiu radzę sobie, śmiem twierdzić, wcale nieźle... Co więcej, mój kolega, świetny facet, który obecnie pracuje jako tłumacz w jednej w dużych firm w Warszawie, kiedy miał mierzone IQ, wyszło mu...96 O_o No i jak tu wierzyć takim testom ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 14:32 Zrobilismy sobie kiedys na studiach przeglad definicji inteligencji. Najbardziej podobala mi sie ta (calkiem powazna): 'Inteligencja to to, co mierza testy inteligencji'. Trafia w sedno, bo z wysokosci wspolczynnika IQ nie wynika nic a nic, albo w najlepszym razie niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 15:07 My też się na zajęciach zgodziliśmy, że to jest jedyna słuszna definicja. Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi To najlepsza definicja! 21.09.07, 18:07 Czasem cholera mnie bierze jak w oparciu o ten teoretyczny współczynnik wpływam na ludzkie życie! Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:01 > kiedyś miałam doła i widząc na plaży szczęśliwą grubawą kobietę, > pochylającą się nad wózkiem, w ręku tzrymała "Życie na gorąco" Ignorance is bless :)) Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Inteligentny Europekczyku! 21.09.07, 12:39 Mówią, że jak Bóg chce kogoś pokarać to mu rozum odbiera, ale moja teoria jest taka, że bywa bardziej przewrotny i ma drugą wersję, ...wkłada za dobry procesor:) Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 21.09.07, 11:57 > Szkoda ze karolana nie chce mnie :) Wyslalem do niej foto, > a mowila ze nie jestem w jej typie :) > > Zycie jest okrutne :) Ufff, no to się poczułam :(( Na pocieszenie mogę zaapelować do pań na forum - Inteligentny Europejczyk ma przemiłą twarz i i piękne oczy :) Przykro mi, że mnie nie "podszedł", ale ... C'est la vie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mirabell Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 21.09.07, 15:58 Doskonale rozumiem, co masz na mysli. Wydaje mie sie, ze juz po paru chwilach rozmowy mozna mniej wiecej ocenic poziom intelektualny rozmowcy. I takie sa fakty. Jesli dla kogos wazna jest inteligenja, blyskotliwosc, oczytanie, sposob przeprowadzania rozmowy, to niestety, nie zwiaze sie z osoba, ktora nie ma duzego zasobu slow, nie ma finezyjnego poczucia humoru, itp. Wiem, co mowie, probowalam spotykac sie z panem przedsiebiorca, ktory wprawdzie byl zamozny, ale nie mielismy kompletnie o czym ze soba rozmawiac. I tak sie dziwie, ze nasza znajomosc trwala az rok (wiec nie jestem taka, co sie nudzi po dwoch spotkaniach). Nie chce przez to powiedziec, ze jestem jakas szczegolnie bystra, ale on sam stwierdzil, ze ja to Izabela Lecka, a on taki Wokulski, czym mnie nawet zaskoczyl :-). Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 21.09.07, 16:02 mirabell napisała: > Nie chce przez to powiedziec, ze jestem jakas szczegolnie bystra, > ale on sam stwierdzil, ze ja to Izabela Lecka, a on taki Wokulski, czym mnie > nawet zaskoczyl :-) Jak na mój gust to nie był komplement... Odpowiedz Link Zgłoś
mirabell Re: Do Inteligentnego Europejczyka w Polsce 21.09.07, 16:09 Komplement to chyba nie mial byc, tylko takie ogolne porownanie, ze nie pasujemy do siebie, bo jestesmy z innych bajek. Nie chodzilo w tym wypadku o zadne zwodzenie i uwodzenie kogos innego ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Czarny Kocie 20.09.07, 18:44 Zwróć uwagę, że Twój przykład jest jednostkowy, a zjawisko o którym mowa całkiem powszechny. Zatem trudno wyciągać daleko idące wnioski z Twojej historii. Poza tym, tak ładnie wymienione przez Karolanę cechy nie są parametrami binarnymi, masz-nie masz, czy 0% albo 100%. Jest cała masa stanów pośrednich. I nawet jeśli je u siebie obserwujesz, to wśród sporej części singielek , występują one w znacznie większym natężeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Czarny Kocie 20.09.07, 20:23 " Zwróć uwagę, że Twój przykład jest jednostkowy, a zjawisko o którym mowa całkiem" no wlasnie i to chcialam powyzszym zauwazyc, ze te wymienione przez Karolane punkty tak naprawde, oczywiscie moim zdaniem, nie maja wiekszego znaczenia. trzeby wiedziec czego sie chce i miec cholerne szczescie to znalezc. A czy ktos jest pracoholikiem, brzydkim, niemilym to nie ma znaczenia. nigdy nie odwazylabym sie powiedziec o jakiejs kobiecie, ze jest samotna (jesli nie z wyboru) tylko dlatego, ze jest nieurodziwa/zapracowana/ambitna itp Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Czarny Kocie 20.09.07, 23:24 To chyba nie tak. Spójrz na to jak na rynek. Masz produkt (ale brzmi), czyli osobę z jej fizycznością, całym bagażem doświadczeń, nawyków, schiz. Co z tego jeśli wiesz czego chcesz, ale nie ma popytu na ten (czyli Twój) produkt, z takimi a nie innymi cechami. Rynek chce czegoś innego... Karolana, zdaje się dosyć trafnie podsumowała owe cechy... > jakiejs kobiecie, ze jest samotna (jesli nie z wyboru) tylko > dlatego, ze jest nieurodziwa/zapracowana/ambitna itp Jak ktoś wspomniał wyżej, praca jest tylko kompensacją wewnętrznej pustki, zwykłym eskapizmem. Chyba, że swoją miłość przelewasz na pracę, ale to już raczej sie kwalifikuje dla specjalisty Odnośnie "nieurodziwości". Zaobserwowałem u części niewiast zjawisko skrzętnego maskowania swojej atrakcyjności. To już nawet nie jest zaniedbanie się, to (pod)świadoma polityka bycia szarą i nudą myszą. Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 20.09.07, 18:50 Gwoli dyskusji chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na rzecz pozornie błahą. Mianowicie, gdy ktoś pozostaje samotny (nie mam na myśli braku życia towarzyskiego), z czasem nabiera pewnych nawyków. Działa i myśli wg pewnych schematów, czasem wręcz rytuałów. Bo tak mu jest dobrze i wygodnie. Podzielenie się życiem z drugą osobą wymaga rezygnacji z części tych nawyków. Im dłużej się w nich tkwi, im bardziej są utrwalone, tym trudniej się potem ich pozbyć. Znacznie łatwiej mają osoby młodsze, psychicznie i emocjonalnie bardziej elastyczne. Z wiekiem ludzie (przynajmniej większość) stają się bardziej "zdrewniali" Ujmując to inaczej. Singiel ma 100% władzy nad swoim życiem (w granicach oczywiście, tego co jest w stanie kontrolować). Decydując się na życie z innym człowiekiem musi pogodzić się z oddaniem części tej władzy, musi zacząć liczyć się z innym punktem widzenia, z innym gustem. Niby oczywiste i banalne, ale jakże często staje się to problemem nie do przezwyciężenia, rzutującym na brak zaangażowania w ewentualne związki. Poza tym, w ramach samoobrony psychicznej, wmawiają sobie "po co mi facet/po co mi kobieta". Wszak społecznie są ustawieni, ekonomicznie również, seks - też nie ma problemu. Więc co ma im dać związek i zaangażowanie się weń? W końcu zaczynają wierzyć, że rzeczywiście nikogo i niczego nie potrzebują, że są samowystarczalni. Czasem tylko, w chwili słabości zaskowyczą nocą. Odpowiedz Link Zgłoś
stachawyrzymacha Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 20.09.07, 19:40 Jestem sama, no i co z tego? Skonczylam 30. to chyba jasne? 30 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 20.09.07, 20:02 > Mianowicie, gdy ktoś pozostaje samotny (nie mam na myśli braku życia > towarzyskiego), z czasem nabiera pewnych nawyków. Działa i myśli wg pewnych > schematów, czasem wręcz rytuałów. Bo tak mu jest dobrze i wygodnie. > Podzielenie się życiem z drugą osobą wymaga rezygnacji z części tych nawyków. I > m > dłużej się w nich tkwi, im bardziej są utrwalone, tym trudniej się potem ich > pozbyć. Znacznie łatwiej mają osoby młodsze, psychicznie i emocjonalnie bardzie > j > elastyczne. Z wiekiem ludzie (przynajmniej większość) stają się bardziej > "zdrewniali" > Już jakiś czas temu stwierdziłam, że szukanie partnera jest jak szukanie pracy :) Im dłużej nie masz (jednego bądź drugiego) tym trudniej ci znaleźć :) > Poza tym, w ramach samoobrony psychicznej, wmawiają sobie "po co mi facet/po co > mi kobieta". Wszak społecznie są ustawieni, ekonomicznie również, seks - też ni > e > ma problemu. Więc co ma im dać związek i zaangażowanie się weń? > W końcu zaczynają wierzyć, że rzeczywiście nikogo i niczego nie potrzebują, że > są samowystarczalni. Czasem tylko, w chwili słabości zaskowyczą nocą. Myślę, ze wiele osób właśnie tak się zachowuje... że tak pozwolę sobie sparafrazować Małgorzatę Hillar: Silni cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami Dopiero późną nocą przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce - umieramy z BRAKU miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 20.09.07, 23:10 Myślę, że takim sygnałem ostrzegawczym jest wspomniany przez Karolanę cynizm. Jeśli obserwujesz go u siebie znaczy, że masz ostatnią szansę popracować nad sobą. Potem zostanie już tylko skowyt. Odpowiedz Link Zgłoś
meska_gnida Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 01:33 Samotne kobiety po 30 należy eksterminować. męska_gnida Odpowiedz Link Zgłoś
zawrat2 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 07:26 Problem samotności jest rzeczywiście poważny.Mozna być w związku i czuć się samotnie. Często zadaje sobie pytanie Panie Boże dlaczego stawiasz na naszej drodze życia właściwe osoby w niewłaściwym czsie. Każda kobieta jest warta tego aby mieć tą swoją drugą połówkę przysłowiowego jabłka. Ja to zrobić,żeby nie trafić na zepsute lub robaczywe? Na to pytanie trudno znaleźć właściwą odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
sorl2 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 11:37 Są kobiety, które po 30-tce stwierdził, że facet może być do czegoś potrzebny, tak np. jak ja. To czy ktoś jest brzydki czy nie to rzecz względna. Kobiety też mają odczucia estetyczne, tylko, że nie wystarczają one do podjęcia decyzji o byciu z kimś w związku. Taki prostacki sposób myślenia dotyczy mężczyzn:) Samca rozpłodowego szuka się w banku spermy, a zegar biologiczny tyka każdemy. Np. ze starych plemników są dzieci z uszkodzonym systemem nerwowym. Wygórowane wymagania dotyczą obydwu płci, moim zdaniem to faceci w Polsce mają zbyt duże wymagania w stosunku do tego co oferują, ale na przestrzeni ostatnich 10 lat zmienia się ta tendencja. Egocentryk nie ma płci, mogą to być zarówno mężczyźni jak i kobiety. Obłąkanie i urazy psychiczne podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Odpowiedź jest prosta 21.09.07, 15:10 Te, które nie są wyjątkowo nietwarzowe z wyglądu (to oczywista ale nie konieczna przyczyna samotności po 30stce) po prostu nigdy nie miały wyraźnego pociągu fizycznego do mężczyzn. Z tego powodu lekceważyły same ew. kontakty z panami mając 20-30 lat. Po 30stce dochodzi element obawy przez brakiem własnej rodziny, dzieci i samotnością w przyszłości. Pojawiają się naciski ze strony rodziców. Ale i wtedy ta obawa ściera się stale z wbudowaną obojętnością seksualną. Stąd niejasne i sprzeczne zachowania. Jest też niewielka grupa mająca duże potrzeby seksualne i duże różne wymagania wobec mężczyn, których jeden pan nie zaspokoi. Więc często zmieniają partnerów. Ale te to juz liczbowy margines w porówaniu do pierwszej grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
katja22 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 15:11 A Ja to widze tak: Pożądni Panowie w wieku 30 lat są już zajęci a jak nie są to znaczy, że coś jest z nimi nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz A gdzie są porządne kobiety? 21.09.07, 15:24 Bo te "pożądne" to nie są porządne:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mirabell Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 15:50 To, ze kobiety sa same w wieku 30 lat i wiecej wynika z bardzo roznych przyczyn, na ogol nie takich, ktore wymienilas. Najczestszym powodem samotnosci kobiet, szczegolnie wyksztalconych jest brak mezczyzn na odpowiednim poziomie intelektulnym, ktorzy sa wolni i chca sie wiazac na dluzej. Tu jest drugi problem: panowie w pewnym wieku, gdy sie wczesniej z nikim nie zwiazali, bardzo trudno wchodza w dluzsze relacje. Chyba, ze sa zmuszeni do tego przez zajscie w ciaze przez partnerke. Wydaje mi sie, duza czesc z dyskutantow na tym forum zapomina, ze wiekszosc malzenstw w Polsce zawierancyh jest w wyniku nieplanowanej ciazy. Widocznie te samotne nie byly na tyle cwane, zeby kogos lapac "na dziecko". A potem wychodzi, ze sa "dysfunkcyjne". Kazdy przypadek jest indywidualny i ja, bron Boze, nie generalizowalabym, ze kobiety bez faceta przy boku, sa takie, a kobiety zamezna owakie. Pracuje wsrod kilkunastu kobiet w wieku od 25 do 45 lat i za nic nie widze zadnych trendow, po ktorych mozna by okreslic, ze mezatki sa "lepsze" od singielek. Wrecz przeciwnie, dwie mezatki z dziecmi sa najmniej lubiane w zespole :-(. No, ale to tez nie jest proba reprezentatywna. Tak wiec, zyczylabym wszystkim wiecej tolerancji, bo za chwile moze sie okazac, ze singielka znajdzie meza, a mezatka sie rozwiedzie i role sie zamienia! Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 16:25 > Najczestszym powodem samotnosci kobiet, szczegolnie wyksztalconych >jest brak mezczyzn na odpowiednim poziomie intelektulnym, ktorzy sa >wolni i chca sie wiazac na dluzej. Zastanawiam się jak wygląda zależność: wykształcenie (mam na myśli kierunek, specjalizację albo wykonywany zawód) vs. samotność pań po 30. Czy istnieje taka zależność? Np. czy da się obronić teza, że kobiety związane z edukacją są bardziej "narażone" na samotność niż powiedzmy ekonomistki? Albo na odwrót? Odpowiedz Link Zgłoś
jago-daja Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 16:39 ...myślę, że jednak coś w tym jest... byłam na ściśle humanistycznym kierunku; "typowo "kobiecym"; zaczynało studiować z nami 7 facetów, do końca dotrwało 4...(mówię o mojej grupie) zresztą w szkole średniej w klasie o podobnym profilu proporcje były podobne...więc siłą rzeczy, będąc na takim kierunku jest mała możliwość poznania większej liczby osobników przeciwnej płci..w przeciwieństwie do koleżanek, które studiują np na politechnikach... a podobno najwięcej par poznaje się w szkole/na studiach... Odpowiedz Link Zgłoś
mirabell Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 16:43 Wg mnie istnieje zaleznosc, czy studiowalo sie na kierunku sfeminizowanym, czy technicznym, gdzie wybor mezczyzn jest duzy i na przyklad na 1 kobiete przypadalo 2-3 facetow. Nie chodzi mi jednak scisle o kierunek studiow, ale generalnie o to, ze kobiety nie za bardzo chca wchodzic w zwiazki z mezczyznami mniej wyksztalconymi od siebie, a takich w naszym spoleczenstwie jest wiecej (jest tylko okolo 10% z wyzszym wyksztalceniem w starszym wieku, teraz troche to inaczej wyglada). I mezczyzni tez, na ogol wola kobiety o nizszym od siebie wyksztalceniu, lub rownym sobie. Nie jest to nic odkrywczego, ktos to juz wczesniej napisal w tym watku. Jesli zas chodzi konkretnie o kierunek studiow, to na przyklad kierunki nauczycielskie, humanistyczne, biologiczne, pielegniarski sa bardzo sfeminizowane i wydaje mi sie, ze wsrod absolwentek tych kierunkow mozna szukac samotnych wyksztalconych kobiet. Co do ekonomistek, to trudno mi powiedziec, ale chyba tez .... Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 20:11 Mirabell, Z moich wątłych doświadczeń związanych z pewnym serwisem randkowym wynika, że potencjalne kandydatki nieszczególnie były zainteresowane moim poziomem intelektualnym, lecz przede wszystkim stanem zasobności finansowej. Właściwa odpowiedź warunkowała ewentualną dalszą znajomość. Pomijam tu oferty sposoringu od studentek. Mogę zrozumieć, że tak kwestia ma jakieś znaczenie, lecz jeśli jest na pierwszym miejscu, to coś tu chyba jest nie tak. Albo ja jestem chorobliwie naiwny, czego nie wykluczam. Tak więc, stawiam orzechy przeciwko kamieniom, że Twoja teza (brak wykształconych facetów jest powodem samotności kobiet) jest wysoce idealistyczna, a rzeczywistość jest cokolwiek bardziej prozaiczna, by nie rzec cyniczna (o ile rzeczywistość może mieć taką cechę :) ) Odpowiedz Link Zgłoś
mirabell Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 22.09.07, 14:47 Bardzo mi przykro, ze masz takie doswiadczenia. Wydaje mi sie, ze tak jak niektorzy mezczyzni patrza przede wszystkim na urode, tak niektore koiety na grubosc portfela. Ja do nich nie naleze, ale i tak to nie zmienia faktu, ze nie znalazlam meza :-). Wrecz przeciwnie, gdyby mi zalezalo tylko na zasobnosci przyszlego partnera, od dawna bylabym mezatka :-). Ale ja chyba jakas naiwna romantyczka jestem... Poza tym wydaje mi sie, ze wlasnie mlode kobiety, ktore jeszcze niczego same sie nie dorobily, od stanu posiadania mezczyzny uzalezniaja czy sie z nim zwiaza czy nie. Podejrzewam, ze szukasz w niewlasciwych kregach :-). Odpowiedz Link Zgłoś
stormy1 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 18:18 zbudowanie zwiazku to w duzej mierze kwestia szczescia spotkania we wlasciwym czasie wlasciwej osoby. niektorzy maja taka szanse wczesniej inni pozniej wiec nie formulowalabym takich mocnych obaw Odpowiedz Link Zgłoś
magdap7 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 21.09.07, 22:28 jestem porąbaną egocentryczką, która brzydzi się seksem i nie trawi ludzi w autobusie, sklepie. Nikt mnie nie kocha, w dziecinstwie byłam kulą u nogi, problemem rodzinnym, postrachem z powodu genów. Nie podobam się niokomu bo mam urodę pomieszanego dziecka ze starą babą w jednym Dokuczali mi w szkole. teraz chcę zostać Einsteiną - odkuć się. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 22.09.07, 00:35 Jesteś w dobrym towarzystwie, tutaj wypowiadają się same przemądrzałe. Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 22.09.07, 01:06 Ja tylko tak z ciekawosci wpadlam zapytac - bo watek wisi przy wejsciu pod tytulem "Dlaczego kobiety po trzydziestce sa dysfunkcyjne" - kto jemu nadal ten idiotyczny tytul. Z pewnoscia nie autorka wiec mozna przypuszczac, ze to jakis redakcyjny geniusz. Odnosnie zagadnienia poruszanego przez autorke, to zupelnie nie widze problemu, bo nie ma go w czym widziec. Pierwszy raz wyszlam za maz w wieku 24 lat. Rozwiodlam sie po czterech i ani mi w glowie bylo rozgladanie sie za jakimkolwiek kandydatem. Gdyby nie moj obecny maz, nie sadze abym zdecydowala sie na powtorke. A wyszlam za niego tylko dlatego, ze nasze uczucie zakwitlo na podworku podczas grania w noge, potem zycie i stan wojenny nas rozdzielily na bardzo dlugo (14 lat). No a potem okazalo sie, ze to ten. Pewnie dlateggo, ze dobry byl na bramce :)))))) No i tak gramy sobie nie tylko w noge juz od 21 lat. Tak, ze wszystko przed wami i nie ma sie co spieszyc. Nic na sile. Nie poddawajcie sie presji tego co nazywam "teoria swietych portek" tzn. ze jak baba bez chlopa to juz tylko pol baby. Prostacka, cywilizacyjna bzdura i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
156cm Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 22.09.07, 07:52 Jestem kobieta po 30-tce, rozwiedziona od roku. W ciagu ostatniego roku odremontowalam mieszkanie, kupilam druga nieruchomosc, awansowalam w pracy, zmienialam wlosy i garderobe, bylam "zwiazana" z trzema facetami jednoczesnie, poznalam mnostwo nowych ludzi. Moi faceci byli rok mlodsi, trzy lata i 19 lat starsi. Czyli zero regul jesli chodzi o wiek. Niedawno zakonczylam wszystkie zmajomosci bo tak naprawde nigdy wczesniej nie bylam sama. Tyle jednak rzeczy dzieje sie w moim zyciu, ze nie mam nawet czasu nacieszyc sie czy tez zdziwic byciem sama. Wg mnie to co liczy sie w zwiazku z facetem to "chemistry". Znam facetow z wysokim IQ (byl nim np.moj eks) i wiecie co? Zupelnie nie polecam. Wazniejsze niz IQ sa madrosc zyciowa, szacunek, tolerancja, otwartosc, dobroc, pasja, ukochanie zycia i ludzi. Specjalnie nie szukam towarzysza zycia, aczkolwiek wygodnie jest miec kogos do istotnych uciech cielesnych (i jak wtedy oczy blyszcza:), ale jestem otwarta na zycie, swiat, ludzi i marzenia. Niczego nie wymagam, niczego nie oczekuje. Akceptuje to co jest i kocham to co jest. Jestem szczesliwa. Zycie jest piekne:) Odpowiedz Link Zgłoś
uyu 156cm :)) 23.09.07, 00:46 Jesli twoj nick wynika z twojego wzrostu, twoj wpis potwierdza to co powtarzam od zawsze - jak duzi stali w kolejce po wzrost, to my, maluchy, bylysmy po rozum :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: 156cm :)) 24.09.07, 19:32 Coś w tym jest, Uyu. Niezbyt mądre 185 cm pozdrawia na krańcu świata. Kurcze, jak jak bym chciał być na takim krańcu. A dokładnie na Guadalcanalu w archipelagu Salomona. A tymczasem skrócę się chyba o głowę. Na pewno przybędzie IQ :) Odpowiedz Link Zgłoś
nom73 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 23.09.07, 11:50 156cm napisała: > Znam facetow z wysokim IQ (byl nim np.moj eks) i > wiecie co? Zupelnie nie polecam. Rozumiem, że na którymś tam z kolei spotkaniu z mężczyzną przeprowadzasz test na inteligencje? No bo jak poznać, że facet ma wysokie IQ? (tak z ciekawości pytam). :-) A zgadniesz jakie ja mam IQ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
156cm Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 24.09.07, 07:34 mom73, to ty? Moj eks??? I teraz tez nie sluchasz, to musisz byc ty!!! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
nom73 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 24.09.07, 23:28 156cm napisała: > mom73, to ty? Nie jestem mom73, tylko nom73, nawet nicka przekręciłaś. :-) A i nie byłem nigdy żonaty, więc nie mogę być twoim eks. Również pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza_dm Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 06.10.07, 11:46 Bo zawsze znajdowaly facetow , z ktorymi bylo im gorzej niz bez nich Odpowiedz Link Zgłoś
kasha101 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 06.10.07, 14:21 Ja mysle, ze jest sama z prawie takiego samego powodu jak jest sama: a) kobieta 20-letnia b) kobieta 40-letnia c) kobieta 50-letnia poza wyjatkami, ze maz umarl np. tak jak moze juz byc u kobiet 50- letnich i starszych Kobieta 30-letnia panikuje po prostu i jest akurat w okresie kiedy jej ten stan najbardziej przeszkadza i tyle. Dwudziestolatki az tak sie tym nie przejmuja, starsze...pewnie tak, ale te samotne sa juz chyba bardziej z tym stanem pogodzone i juz tak nie krzycza o tym na forach... W tym roku skoncze 31 lat. Nie jesem sama, ale bylam, nie raz, nie dwa ktos mnie zostawil, wiem wiec co znaczy bol odrzuconej, zdradzonej, samotnosc. I nie uwazam, ze akurat z 30-latkami jest cos nie. Buduje zwiazek z facetem w moim wieku, udaje sie, sa wzloty i upadki, ale ogolnie do przodu:), uczymy sie siebie nawzajem. Kazde z nas to normalny, doswiadczony nieudanymi zwiazkami czlowiek i nie zauwazylam, zeby cos bylo w nas...nienormalnego...??? Ani tym bardziej ze mna, bo o tym tu watek, a jeszcze kilka mies temu bylam sama i moglam sie tez zastanawiac, WHY??? Ale,: mialam swiadomosc punktow a, b i c :) Odpowiedz Link Zgłoś
jagodnik Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 07.10.07, 17:23 Powody samotności kobiet, nie tylko po trzydziestce, są podobne jak u mężczyzn: brak rozumienia potrzeb płci przeciwnej i co z tego wynika brak umiejętności ich zaspokajania. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Dlaczego kobiety po 30-tce są same? 10.10.07, 00:07 Wspólne zamieszkiwanie lub przebywanie pod przemożnym wpływem mamusi np. wbijanie się w spodnie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś