Dodaj do ulubionych

Bolesny wątek

01.03.05, 14:17
Pytanie
Poważne
Nie życze sobie głupich odpowiedz
To tak na początek wink

A poważnie. Ostatnio podczas współżycia strasznie mnie wszystko boli.
Podniecam się normalnie, jest wilgotno, a mimo to ból jest nie do
wytrzymania. Najpierw myślałam, że to stan zapalny, ale po wyleczeniu się
problem jest nadal. Tracę ochotę na seks przez to!!! Co robić. Nie wiem gdzie
tkwi problem. Aha najgorzej jest jak uzywamy prezerwatyw, wtedy czuję jakby
się nóż we mnie wbijał, ale i bez niczego jest tez fatalnie.
Obserwuj wątek
    • joisana Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:22
      Bez wizyty u gina się raczej nie obejdzie, musi potwierdzić, że fizycznie
      wszystko jest ok. Jęsli to kwestia psychiczna to trudniej bedzie wrócić do
      normy, pewnie słyszałaś o pochwicy, mimowolnym skurczu mięśni, który daje takie
      efekty. Ale przez sieć raczej trudno diagnozować wink. Szybkiego rozwiązania
      problemu życzę.
    • lipa55 Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:24
      zapewne pochwica
      zrob rachunek sumienia, czy w zwiazku psychicznym z partnerem wszystko ok.
      • vandikia Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:35
        pochwica, szczerze pierwsze slysze. U gienia bylam, nic juz nie widzi. Bol jest
        ostry. Jesli chodzi o psychike to po prostu boje sie teraz seksu, w glowie
        jedna mysl: znowu bedzie bolalo". Ale z partnerem jest wsio OK, za 3 m-ce
        bierzemy slub. On wie o moim problemie. Kiedys to byla suchosc pochwy, nawet
        tak sie poswiecil, ze kupil mi w aptece specjalny zel nawilzajacy (juz go
        widze, podchodzi do aptekarki i mowi: poprosze cos na suchosc pochwy, babka go
        wysmiala troche na poczatku). Ale teraz naprawde nie wiem. Moze cos wiecej
        napiszcie o tej pochwicy i jak sie ewentualnie tego pozbyc.
        • lipa55 Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:37
          serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51269,159193.html
          poszukaj w wyszukiwarce na tym forum
          był niedawno obszerny wątek na ten temat
        • lilith76 Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:51
          czy teraz żel nie pomaga? może to problem z odpowiednim nawilżeniem.
    • vandikia Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:43
      OK, dzięki trochę znalazłam. Ale w takim razie mam jeszcze jedno pytanie.
      Standardowe raczej, tez szukalam na forum ale nie znalazlam. Mozecie polecic
      jakiegos seksuologa w Warszawie? Dzieki za info
      • joisana Re: Bolesny wątek 01.03.05, 14:49
        Na forum psychologia może prędzej będą mogli kogoś polecić. Namiary w pomocnych
        linkach.
      • joisana Re: Bolesny wątek 01.03.05, 15:02
        Już wiesz co i jak się szuka, czy mogę jeszcze coś wyjaśnić?
        • vandikia Re: Bolesny wątek 01.03.05, 15:12
          wiem już, wielkie dzieki za pomoc. wink
          • Gość: POłożnik Re: Bolesny wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:45
            Idz do ginekologa badając Cie wziernikiem największym bedą podobne warunki jak
            przy stosunku zobaczy gdzie i co Cię boli .Nemo jest w puszce z sardynkami.
            • vandikia Re: Bolesny wątek 02.03.05, 07:52
              Gość portalu: POłożnik napisał(a):

              Nemo jest w puszce z sardynkami.



              Coś Ty, Nemo jak na mój gust żyje sobie z Panią Nemową w pięknym czystym,
              ciepłym morzu. Właśnie spodziewają się Nemowiątek wink
              • Gość: POŁOŻNIK Re: Bolesny wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 11:52
                Pomijając Nemo idz do ginekologa to nie był żart .Nemo niech sobie żyje z kim
                chce .
    • natiz Re: Bolesny wątek 02.03.05, 12:09
      Może to sprawa hormonów? Słyszałam, że np. kobiety karmiące piersią
      mają "wyjałowioną pochwę" jak to określił mój ginek (ja odczuwam ból podobnie
      jak Ty przy stosunku). Zalecił mi stosowanie LACTAVAGINALU - coś w rodzaju
      normazizacji prawidłowego środowiska w pochwie (to są chyba jakieś pałeczki
      kwasu mlekowego). U mnie jest lepiej, ale nie do końca. Zobaczę jak będzie po
      zakończeniu okresu laktacji.
      • vandikia Re: Bolesny wątek 02.03.05, 12:32
        natiz napisała:
        Zalecił mi stosowanie LACTAVAGINALU -


        Natiz, ja tez biorę ten lek, ale mi gienio powiedział, że to się bierze
        doraźnie, np. po stosunku. I podobno trzeba pić duzo kefiru. Ale czytając i
        zastanawiając się nad tym zaczynam rozumieć o co chodzi. Prawdopodobnie za
        często się myję. Trzy razy dziennie podmywanie plus kąpiel. Ale dzięki za
        podpowiedź.
        • edyta0 Re: Bolesny wątek 02.03.05, 12:43
          A czy z przydatkami masz wszystko w porządku, bo może tu tkwi problem?
          • vandikia Re: Bolesny wątek 02.03.05, 12:57
            miałam z tym akurat wiele problemów, ale szczerze (wyjde na ciemnogród) nie
            wiem jaki to moze miec związek ze stosunkiem? (owszem w niektorych pozycjach
            troche bolalo, ale nie tak jak teraz).

            PS. Do wszystkich, którzy radzą isc do ginekologa, bylam juz, ale on nic "nie
            widzi", na innym forum szukam seksuologa, ale zero odzewu. Bo chyba raczej
            musze sie udac do kogos innego niz g. wink
            • edyta0 Re: Bolesny wątek 02.03.05, 13:06
              Troszkę Cię oświecę wink. Zapalenie przydatków powoduje ból przy odbywaniu
              stosunku. przy badaniu, jak Cię bada nic Cię nie boli? A może ona nie wie, że
              powinna Ci skontrolować jajniki? Robiłaś sobie badanie usg pochwy? Może
              namacalnie nic ona nie widzi a np. wytworzyła się jakaś torbiel z powodu
              zapalenia przydatków. Sama też to miałam. Jeszcze jedno pytanie: czy tylko ten
              ból odczuwasz podczas stosunku? Pamiętaj, że zapalenie przydatków często wraaca
              i możesz nawet nie zdawać sobie z tego sprawę tylko szukasz innych przyczyn.
              • vandikia Re: Bolesny wątek 02.03.05, 13:32
                hm... po pierwsze chodze tylko do facetów wink

                a tak poważnie to może masz racje. Nie chce mi sie znowu rozpisywac, ale wiesz
                jaka mamy sluzbe zdrowia. Kazda prosba o bardziej skomplikowane badanie jest
                krepujaca, gdyz patrza na ciebie jak na wyzyskiwacza, albo dziewczynke z
                fanaberiami. Na prywatnego niestety mnie nie stac. Wczasie ostatniego badania
                nie odczuwalam zadnego bolu i niestety zdarza sie tylko w trakcie stosunku. Coz
                czas zmienic lekarza...

                Mam nadzieje, ze szybko mi sie uda ta sprawe zalatwc, bo naprawde moje zycie
                seksualne potrzebuje zdrowego ciala wink
                • edyta0 Re: Bolesny wątek 02.03.05, 13:45
                  Masz prawo żądać od lekarzy tego, co należy do ich kompetencji. Nawet gdyby
                  pomyśleli sobie, że jesteś dziewczyną z fanaberiami, to cóż... niech sobie
                  myślą. Każdy z nas wiele myśli... Pozostaje zatem głowa i Twój strach przed
                  kolejnym bolącym stosunkiem. Powodzenia.
    • Gość: pani_kota Re: Bolesny wątek IP: *.acn.waw.pl 03.03.05, 09:12
      rany, mam podobny problem. jakis czas temu zaczelam odczuwac bol przy stosunku.
      ja to mam falami, bolalo, potem przestalo. potem znow bolalo i to jak cholera.
      poszlam do gina, stwierdzil stan zapalny, bralam leki, bylo ciut leoeij no i
      ostatni seks - masakra, az sie poryczalam sad( dochodzi do tego, ze moj facet
      zaczyna miec wyrzuty sumienia, ze sie ze mna kocha i zadaje mi bol. przeciez to
      jakas paranoja.. a ja sie zalamuje, bo zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej
      sad( naprawde liczylam na to, ze po tych lekarstwach ktore wzielam bedzie dobrze,
      ze znow seks bedzie przyjemny, a tu kompletna klapa, jest gorzej sad(

      dziewczyny, jak znalezc przyczyne takiego stanu? jakie badania zrobic? czy ja
      jestem skazana na bolesny seks do konca zycia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka