Dodaj do ulubionych

glupia sprawa...

03.02.02, 15:49
cholernie glupi problem..dzisiaj bralam tabletke logest-spoznilam sie
2odizny,niewazne..wzielam ja na jezyk,do reki kartonik z sokiem...i nagle
uslyszalam odglos-jakby ta tabletka wpadala do kartonika.....fuck..
chociaz mialam ciut gardlo podraznione jak zawsze po polknieciu tabletki,ale...
musialam sie zmusic i cholera,wypilam caaalusienki litr soku owocowego....
czy,gdyby ta tabletka naprawde wpadla do tego soku..
skoro ja go wypilam w 5minut po fakcie,to ona sie przyjela?
czy lepiej pierwsze 7dni dzialac z prezerwatywa?
nie mam zamiaru drugi raz przezywac schizy z ciaza..rosze o odp.
Obserwuj wątek
    • _kami Re: glupia sprawa... 03.02.02, 20:02
      Ekhmmm... A nie mogłaś tego soku przelać do jakiegoś dzbanka, albo czegoś?
      A co do faktu "przyjęcia się" tabletki - nie sądzę, żeby coś złego się z nią
      stało przez fakt popływania w soku, jeśli rzeczywiście w końcu ją połknęłaś (a
      po takiej ilości płynu spożytej na raz nie miałaś żadnych problemów
      żołądkowych). Ja bym się nie martwiła.

      K.
    • raisa Re: glupia sprawa... 03.02.02, 21:34
      przelalam do dzbanka..nawet przez sitko,ale pomyslalm sobie,ze moze tak szybko
      sie rozpuscila,albo ja jej nie zauwazylam.nawet kartonik potem rozerwalam.eeh
      • _kami Re: glupia sprawa... 03.02.02, 22:29
        Hmmm... na moje oko to pigułka nie rozpuściła się w tym soku, i nie zauważyłaś,
        kiedy ją połknęłaś (zakładając, że nie spadła Ci na przykład na podłogę). Ale
        skoro się tym denerwujesz to poużywaj prezerwatyw przez te siedem dni.

        K.
    • monika.antepowicz Re: glupia sprawa... 03.02.02, 23:56
      Nie wiem, czy jest Pani pewna,że wpadła do soku, a nie poza kartonika... W
      takim razie lepiej byłobuy przyjąc na wszelki wypadek druga tabletkę.MA
      • raisa Re: glupia sprawa... 04.02.02, 00:15
        jestem
        a raczej bylam pewna!!!!!
        boze,teraz to juz nic nie wiem.
        niska nie jestem,a to byl raczej odglos jakby obijala sie o scianke kartonika,a
        nie jak o podloge czy cos
        poza tym,po tym pierwszym lyku mialam leciutko podraznione gardlo(tzn czulam
        jakbym przleykala tabletke)
        boooze..
        bylam spokojna,ale teraz juz chyba nie potrafie myslec racjonalnie...nie
        to niemozliwe zeby spadla na podloge..ale to bylo rano i dokladnei nie pamietam.
        jednak skoro moja peirwsza mysl,to taka,ze wpadla do kartonika to...
        juz zawsze bede polykac tabletki z woda z przezroczystej szklanki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka