joanna772
14.12.10, 17:27
Mieszkam na ostatnim, 4 piętrze. Jakieś 2 tygodnie temu z hakiem zauważyłam w jednym pokoju na łączeniu ściany z sufitem piękny zaciek. Zgłosiłam to do spółdzielni, przyszli, stwierdzili, że jest śnieg i mróz i że nic z tym nie zrobią, ale jak tylko stopnieje to przyjdą. Tydzień później zadzwoniłam znowu, bo zaciek się powiększył i uznałam, że do wiosny, to będę miała grzyb w całym mieszkaniu. Znowu przyszli, obejrzeli, wleźli na dach i stwierdzili, że uszkodzenie na dachu, ale że coś mogą poradzić, następnego dnia byli i coś na dachu robili. Chwila obecna: zaciek się powiększył, na ścianie przy suficie spulchniona farba, bąble. Założę się, że jak tam zadzwonię jutro, to dowiem się, że jest zima i nic nie da się zrobić. Pytanie nr 1, czy to prawda? Pytanie nr 2, czy mogę zabezpieczyć jakoś ścianę i sufit, żeby to coś się nie powiększało, bo do wiosny to naprawdę będę miała cały sufit i ścianę w grzybie?