Gość: GOSC IP: *.um.katowice.pl 20.01.04, 08:43 no wlasnie, kto byl, kto chodzi- prosze o opinie, czy to cos daje, czy to raczej pic na wode,dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Doki Re: Bary tlenowe IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.01.04, 08:59 Pic na wode. O wiele lepiej isc na spacer do lasu. Tak na marginesie: tlen jest trujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Bary tlenowe 20.01.04, 11:13 Kiedys w "Polityce był artykuł na temat nowych mód prozdrowotnych (i tych "prozdrowotnych":-)). Wg wypowiadającego się tam lekarza bary tlenowe to jedno wielkie zawracanie głowy i wyciąganie kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee Re: Bary tlenowe IP: *.gl.digi.pl 20.01.04, 11:23 Przeczytaj artykuł na ten temat w ostatnim tygodniku "Wprost". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bobik To nie pic... IP: 62.233.153.* 20.01.04, 12:57 Cywilizacja i zanieczyszczenie środowiska powoduje,że niekiedy organizm jest niedotleniony.Znam urządzenia,które w domowych warunkach umożliwiają odbycie zabiegu natleniania organizmu.robrx@op.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: To nie pic... IP: *.dial.proxad.net 20.01.04, 13:03 Doki podal najlepszy sposob na dotlenienie: spacer w lesie czy gdziekolwiek z dala od miasta, obiektow przymyslowych czy ciagow komunikacyjnych - WSZEDZIE da sie taki teren znalezc, wiec nie piszcie o "ogolnym zanieczyszczeniu srodowiska". Nie watpie, ze moj przedmowca zna "takie urzadzenie" i przypuszczam, ze jest mocno zainteresowany jego sprzedaza. interesuje mnie wg jakich zasad "delikwent" dawkuje sobie ten tlen? A jak napisal Doki tlen jest trujacy, wiec dawkowanie to czynnik ARCYWAZNY. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: To nie pic... 20.01.04, 14:58 Potwierdzam, tlen jest bardzo trujący www.40plus.ca/Zdrowie%201%20-%204.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paola Re: To nie pic... IP: 82.139.13.* 20.01.04, 18:30 Potwierdzam....pic na wodę. W moim bloku też był taki bar-i się zmył. Widać nie było zainteresowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Podziwiam zawsze lekarzy... IP: *.ipt.aol.com 21.01.04, 05:37 Gość portalu: feline napisał(a): > Doki podal najlepszy sposob na dotlenienie: spacer w lesie czy gdziekolwiek z > dala od miasta, obiektow przymyslowych czy ciagow komunikacyjnych - WSZEDZIE da > > sie taki teren znalezc, wiec nie piszcie o "ogolnym zanieczyszczeniu > srodowiska". Nie watpie, ze moj przedmowca zna "takie urzadzenie" i > przypuszczam, ze jest mocno zainteresowany jego sprzedaza. interesuje mnie wg > jakich zasad "delikwent" dawkuje sobie ten tlen? A jak napisal Doki tlen jest > trujacy, wiec dawkowanie to czynnik ARCYWAZNY. > Oczywiscie nie maja lekarze pojecia, zielonego o niczym, poza ulotkami producentow 'lekarstw' i tego, co wkuwali przed laty aby zaliczyc nastepny egazamin. Dlatego cokolwiek, co im sie 'nie zgadza' staraja sie osmieszyc i wystraszyc tych, ktorych nie maja okazji zatruc, lub zabic swoimi 'lekarstwami', ktore sa oczywscie GWARANTOWANE dla wyleczenia tego i owego... > Podziwiam szczegolnie praktyczne podejscie lekarzy do pracujacego w miescie i codziennie podtrutego oddychaniem. Koniecznie musi sobie taki podtruty jeszcze po osmiu godzinach pracy znalezc lasek do spaceru, aby pooddychac 'swiezym powietrzem', lub powietrzem swiezo pachnacym tamze. > Oczywisce swieze powietrze z butli, to trucizna. > Ostroznie mosci lekarze. W zadnym wypadku nie dotykajcie wody, bo w wodzie ludzie sie topia.... > Podobno nawet i w ...lyzce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Conveyor Re: Podziwiam zawsze lekarzy... IP: 82.139.154.* 21.01.04, 11:30 A ja podziwiam taki medrkow jak ty, co to wszystko wiedza lepiej. Patrz jak ich rozszyfrowales, tych lekarzy, zielonego pojecia o niczym, oni musza wkuwac do egzaminow, a Ty to wiesz bez uczenia i lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki oj Jasiu, Jasiu... IP: *.214-200-80.adsl.skynet.be 21.01.04, 12:03 Jak dziecku trzeba wszystko tlumaczyc. > ktorych nie maja okazji zatruc, lub zabic > swoimi 'lekarstwami', ktore sa oczywscie GWARANTOWANE dla wyleczenia tego i > owego... Wyraznie mylisz lekarzy z kims. To "zielarze" (zeby nie pokazywac nikogo palcem), homeopaci, optymalni i inni twierdza, ze ich sposoby pomagaja zawsze i nie szkodza nikomu. Lekarze maja wiecej realizmu. > Podziwiam szczegolnie praktyczne podejscie lekarzy do pracujacego w miesci > e > i codziennie podtrutego oddychaniem. Koniecznie musi sobie taki podtruty > jeszcze po osmiu godzinach pracy znalezc lasek do spaceru, aby > pooddychac 'swiezym powietrzem', lub powietrzem swiezo pachnacym tamze. Oczywiscie, ze powinien! Ostatecznie, po odjeciu 8 godzin na prace i 7 godzin na sen, z doby zostaje jeszcze 9 godzin. Wystarczy skrocic czas na siedzenie przed telewizorem, a i spacer sie zmiesci. > Oczywisce swieze powietrze z butli, to trucizna. Mowilismy o tlenie z butli, prawda? Nie widzisz roznicy miedzy 100% tlenu a swiezym powietrzem? Szkoda. Poza tym: dlaczego sadzisz, ze wizyta w barze tlenowym odwroci skutki calodobowego wdychania zanieczyszczonego powietrza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: oj Doki, Doki! IP: *.ipt.aol.com 21.01.04, 16:04 Gość portalu: Doki napisał(a): (...) Oczywiscie, ze powinien! Ostatecznie, po odjeciu 8 godzin na prace i 7 godzin n > a > sen, z doby zostaje jeszcze 9 godzin. Wystarczy skrocic czas na siedzenie przed > telewizorem, a i spacer sie zmiesci. > Doki, powiedzmy ze sie dojezdza godzine do pracy. Moze i dluzej. I spowrotem do domu - podobnie. No i zapomnialem ze KAZDY Polak ma samochod w Polsce, bo gdyby sie okazalo ze nie, to jak to wyglada z Twoja recepta na lasek ze swiezym powietrzem? Co drugi dzien do pracy, bo do, i z lasku sie nie zdazy ???! A ten lasek podmiejski czyms innym oddycha, anizeli miasto? > > Oczywisce swieze powietrze z butli, to trucizna. > > Mowilismy o tlenie z butli, prawda? Nie widzisz roznicy miedzy 100% tlenu a > swiezym powietrzem? Szkoda. > Zabawny jestes z przepychaniem swoich smiesznosci, Doki. Czy slyszales ze ktos kogos 'karmi' 100% tlenem? To jest tylko mozliwe w...szpitalu. Bo tam ze zdrowego nieboszczyka sie produkuje.... > > Poza tym: dlaczego sadzisz, ze wizyta w barze tlenowym odwroci skutki > calodobowego wdychania zanieczyszczonego powietrza? > Chocby dlatego ze lekarze polecaja 'spacerek po lesie' dla tego samego powodu/skutku. Tylko ze taki 'barek' jest dostepny za naroznikiem, a do laski tecza wiedzie... > Nie jestem propagatorem i barow tlenowych i czegokolwiek innego, ale nic tak nie pomaga jak trzymanie sie z dala od lekarza. Ja Ciebie lubie, bo jestes tych kilka tysiecy mil ode mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Bary tlenowe 20.01.04, 20:46 jedynym efektem korzystania z barów tlenowych jest zwiększona produkcja w organizmie wolnych rodników, czyli w dłuższej perspektywie - zwiększone ryzyko nowotworów, uszkodzenia komórek nerwowych itd. Kto chce się tam truć, jego sprawa. Ale żeby jeszcze za to płacić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Bary tlenowe IP: *.icpnet.pl 22.01.04, 12:04 Pisalam juz o tym...Poszukaj na www.mojahistoria.republika.pl . Pozdrawiam Anna S. Odpowiedz Link Zgłoś