Dodaj do ulubionych

Struny głosowe-ratunku!

IP: 82.139.13.* 22.01.04, 14:07
Witam....bardzo dziwna się dzieje ze mną rzecz. Otóż wczoraj zauważyłam, że
mam chrypę. Z godziny na godz ona się pogarszała do tego stopnia, że teraz
mam nie chrypę ale dosłownie niemalże brak głosu, jakieś skrzeczenie.
Straszne, nie mogę nawet nigdzie zadzwonić bo nikt nie zrozumie mojej mowy.
Dodam, że nie czuję się źle, nie mam gorączki, gardło nie boli ani nawet nie
jest czerwone. O co chodzi?
Próbowałam pić gorące mleko z miodem, sam miód ale nic nie pomaga. Jutro idę
do lekarza, ale może jest ktoś na forum, kto też miał coś takiego i doradzi
czym się ratować?
Obserwuj wątek
    • Gość: Teresa Re: Struny głosowe-ratunku! IP: *.devs.ac-net.pl 22.01.04, 14:45
      mialam kilka razy, przechodzi samo - przyczyna jest prawdopodobnie stres;
      odpoczywaj i zrelaksuj sie, z kazdym dniem bedziesz brzmiala lepiej, ale lekarz
      niech te struny i gardlo obejrzy
      pozdrawiam
    • Gość: Batman Re: Struny głosowe-ratunku! IP: 195.124.18.* 22.01.04, 15:09
      Nie chcę Cie straszyć, ale miałam podobny problem w listopadzie. Z dnia na
      dzień a raczej z godziny na godzinęcoraz gorzej mówiłam. Też mi nic nie było,
      żaden kaszel, żadna temperatura... I w grudniu wylądowałam w szpitalu.
      Tarczyca mi tak przerosłą że przygniotła nerwy głosowe, w ten sposób że był nie
      dotleniony i został sparalirzowany. Teraz jest już ok. Operacja bez problemu
      przeszła. Mam nadzieję że u ciebie to będzie tylko na tle stresu.
      • Gość: Paola Re: Struny głosowe-ratunku! IP: 82.139.13.* 22.01.04, 18:06
        Tak? U mnie tarczyca raczej niemożliwa....miałam badania hormonalne na
        tarczycę i wszystko raczej dobrze. NIe wiem co się dzieje z tymi strunami
        głosowymi. Ponad tydzień temu miałam zabieg laparoskopię i podczas narkozy
        lekarz bradzo mi podrażnił rurką gardło (do tego stopnia że zwracałam krwią).
        Ale po tym incydencie z moim głosem przez tydzień było ok, dopiero teraz coś
        się dzieje.....proszę może jeszcze ktoś mi odpisze.
        • beba2 Re: Struny głosowe-ratunku! 04.06.04, 19:35
          Paola, ja po intubacji miałam to samo. Zalecili mi clemastinum - syropek.
          Obkurczył struny i głos wrócił za dwa dni.
    • Gość: Beata Re: Struny głosowe-ratunku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 21:14
      Paola to napewno podczas tego zabiegu podrazniono ci struny glosowe,no chyba
      ze masz zapalenie krtani[mialam 2 razy] i wowczas lekarz musi przepisac
      antybiotyki.
    • Gość: Batman Re: Struny głosowe-ratunku! IP: 195.124.18.* 23.01.04, 09:07
      Napewno zapalenie krtani. Podczas tego zabiegu mialas wprowadzne obce cialo i
      to jest noramlne ze teraz masz problemy z mowieniem. Ni c sie nie martw bedzie
      dobrze.
      • renatal64 Do Batmana i nie tylko.. 04.06.04, 17:54
        Cztery tygodnie temu usunięto mi tarczycę, ale mam jeszcze problem z mówieniem
        tzn. raz głos lepszy, za chwilę znowu jakaś chrypa i dudnienie. Czy ktoś sie
        może orientuje ile czsu może to jeszcze potrwać?
        Dzięki za odpowiedz.
        • jadwiga_r Re: Do Batmana i nie tylko.. 04.06.04, 19:01
          renatal64 napisała:

          > Cztery tygodnie temu usunięto mi tarczycę, ale mam jeszcze problem z
          mówieniem
          > tzn. raz głos lepszy, za chwilę znowu jakaś chrypa i dudnienie. Czy ktoś sie
          > może orientuje ile czsu może to jeszcze potrwać?
          > Dzięki za odpowiedz.
          Po operacji tarczycy do poprzedniej formy wróciłam po 3 miesiącach.
          Najtrudniej było głośniej coś powiedzieć.
          • renatal64 Re: Do Batmana i nie tylko.. 04.06.04, 20:52
          • renatal64 Re: Do Jadwigi 04.06.04, 21:00
            Dzięki za szybki odzew, ja mam na przemian chrype to znowu glos jakis dudniący.
            Głosniej to na razie nawet niepróbuję. Czy glos wrócił ci do sprawności takiej
            jak przed zabiegiem i czy stosowałaś jakies "wspomagacze" typu inhalacja albo
            farmakologia?
            Pozdrowienia.
            • jadwiga_r Re: Do Jadwigi 05.06.04, 14:34
              renatal64 napisała:

              > Dzięki za szybki odzew, ja mam na przemian chrype to znowu glos jakis
              dudniący.
              >
              > Głosniej to na razie nawet niepróbuję. Czy glos wrócił ci do sprawności
              takiej
              > jak przed zabiegiem i czy stosowałaś jakies "wspomagacze" typu inhalacja albo
              > farmakologia?
              > Pozdrowienia.

              Nie brałam żadnych leków na poprawienie jakości głosu.Po operacji tarczycy
              najczęściej przebywa się 3 miesiące na zwolnieniu lekarskim i w tym czasie
              powinno wszystko się unormować.Czekając w kolejce do lekarza jakaś pani
              mówiła,że miała poważny problem z gardłem po operacji tarczycy i chodziła do
              foniatry i nawilżała gardło olejem.Mój laryngolog mówił,żebym przyjmowała po 3-
              44 krople x3 dziennie oleju winogronowego z powodu nieżytowego zaniku ślużówki
              gardła, spowodowanej przyjmowaniem 3 gram dziennie węglanu wapnia.Wapń wysusza
              śluzówkę.

            • jadwiga_r Re: Do Jadwigi 05.06.04, 14:36
              Miało być 3-4 krople oleju winogronowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka