Gość: Paola
IP: 82.139.13.*
22.01.04, 14:07
Witam....bardzo dziwna się dzieje ze mną rzecz. Otóż wczoraj zauważyłam, że
mam chrypę. Z godziny na godz ona się pogarszała do tego stopnia, że teraz
mam nie chrypę ale dosłownie niemalże brak głosu, jakieś skrzeczenie.
Straszne, nie mogę nawet nigdzie zadzwonić bo nikt nie zrozumie mojej mowy.
Dodam, że nie czuję się źle, nie mam gorączki, gardło nie boli ani nawet nie
jest czerwone. O co chodzi?
Próbowałam pić gorące mleko z miodem, sam miód ale nic nie pomaga. Jutro idę
do lekarza, ale może jest ktoś na forum, kto też miał coś takiego i doradzi
czym się ratować?