Dodaj do ulubionych

kto się odchudza?:)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 00:38
Może "razem" byłoby raźniej :) - się nieco powspomagać nawet poradami i
wymianą informacji.
Ja cóż - nigdy nie byłam zwolenniczką odchudzania ani nigdy też nie miałam
chopla na punkcie diet czy tez nie jestem osobą o wielce silnej woli. ALE
ZARTY SIE SKONCZYLY ODKAD - zwazyłam się na wadze sąsiadki (czyli od
wczoraj!!) - musiałam to zrobic , żeby .......zwazyć kota:) - to może trochę
śmieszne ale mam kicie i czasami idąc do weta musze podac jej wagę, nie
wiedziałam ile waży a na tej wadze najmniejsza podziałka to 10 kg.
No i weszłam na tą wagę i przeżyłam szok!!!!!!!! Faktem jest że ostatnio
dożerałam siedząc w domu - bo akurat od grudnia nie pracuje juz w mojej
firmie - ze wzgledu na reorganizacje - i robiłam tylko jeszcze parę rzeczy w
domu dla nich a dopiero teraz zabralam się za szukanie pracy. Więc tak jak
wcześniej nie zawsze myślalam i miałam czas na zastanawianie się nad
jedzeniem itd. tak teraz - śniadanie, obiad, kolacja, przegryzacze, słodycze
itd. itp. - sami wiecie jak to jest jak sie oglada telewizje np.:(((
Więc weszłam na tą wagę i oniemiałam - 80 kg!!!!!!!!!!
mam 170 wzrostu - faktem jest że na oko nie widac tej wagi po mnie bo jakoś
to wszystko mi się w miarę równo rozkłada - - ale ważyłam 65 kg!!!!!!!!! to
tez nie było mało ale ta waga utrzymywała mi się wiele lat i wygladałam ok -
(mam 31 lat)
15 kg minimum do zrzucenia - co nie jest rzeczą prostą!!!!!
ale NAPRAWDE to mnie sprowadziło na ziemię i od dzisiaj - nie żadne tam
wielkie diety ale naprawde musze sie nieco wziąć za siebie - nawet dla
zdrowia na Boga!!!!!
nie mam kasy na stosowanie wielkich diet ani też czasu - bo idę do pracy
własnie - do prawda tylko na część etatu ale cieszę się ze nie bede tracic
doswiadczenia - bo niestety poszukiwania czegoś sensownego mogę trochę
potrwać - mimo, że cv całkiem niezłe
poza tym nie chce schudnąc a potem po czasie przytyć drugie tyle!!!
dostałam też bio-chrom i herbatke pu-er - może to też coś da:)

jak ktoś ma jakieś rady albo też odchudza się zapraszam do wymiany info:))))
oby się nam udało!!!!!!
pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Benedykt Re: kto się odchudza?:) IP: *.visp.energis.pl 01.03.04, 02:27
      Gratuluję zawzietosci. Oby tak dalej. Wydaje mi sie, że warto nastawić się
      pozytywnie do siebie i swojej wagi. Czlowiek jest piekny gdy jest wewnetrznie
      piekny. Jesli moge cos doradzic, to pomysl raczej o oczyszczeniu organizmu ze
      wszystkich toksyn, smieci, itd. Rzeczywiscie, one uwielbiaja sie gromadzic w
      tluszczach (bo gdzie indziej - w takich ilosciach). Usuwajac nadmiar tłuszczy
      pozbedziesz sie toksyn a co za tym idzie bedziesz zdrowsza.

      Bardzo skuteczna metoda jest kuracja (dieta) warzywno-owocowa. Stosowałem ja
      przez 6 tygodni zrzucajac ponad 16kg. Zima moze nie sprzyja bo warzyw malo, ale
      choc przez 2 tygodnie - warto.

      Wiem, ze nie jest to latwe ale jest mozliwe.
    • Gość: Vo Re: kto się odchudza?:) IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 01.03.04, 03:21
      Adoptuj ze schroniska albo kup sobie pieska najlepiej młodego o żywym
      temperamencie. On zmobilizuje Cię do ruchu i częstych spacerów co samemu jest
      trudno osiągnąć. Dodatkową korzyścią będzie dla Ciebie przywiązanie zwierzaka i
      nie będziesz się czuła osamotniona ani odsunięta na margines życia. Jeśli uda i
      się nie kupować dla niego jedzenia tylko dzielić się z nim tym co normalnie
      jadasz, będzie to dla Ciebie jeszcze jeden atut w kierunku odchudzania.
      Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia w zrzucaniu wagi.
    • Gość: Voytek Re: kto się odchudza?:) IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 01.03.04, 03:25
      Adoptuj ze schroniska albo kup sobie pieska najlepiej młodego o żywym
      temperamencie. On zmobilizuje Cię do ruchu i częstych spacerów, co samemu jest
      trudno osiągnąć. Dodatkową korzyścią będzie dla Ciebie przywiązanie zwierzaka i
      nie będziesz się czuła osamotniona ani odsunięta na margines życia. Jeśli uda
      Ci się nie kupować dla niego jedzenia tylko dzielić się z nim tym co normalnie
      jadasz, będzie to dla Ciebie jeszcze jeden atut w kierunku odchudzania.
      Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia w zrzucaniu wagi.
    • takandrynka JA sie odchudzam! 01.03.04, 08:30
      Witam...ja sie odchudzam od wczoraj. Od wczor5aj jestem na ziolach: moroznik
      kaukaski. Generalnie polacze ziola z dieta warzywna (wszystko opisalam w watku
      o otylosci na tym forum). Rano miarka sproszkowanych ziol z miodem i do
      poludnia nic nie jem - a nast przez reszte dnia 2 posilki (12:00 i chyba 17:00).
      Znam mase osob, ktore schudly, kuracja trwa od 5 do 12 miesi8ecy i naprawde nie
      ma jojo.
      A dodatkowo robie codziennie brzuszki.
      Zapraszam do wspolnego wspierania sie.
      Pozdrawiam
    • Gość: M. Re: kto się odchudza?:) IP: *.dolsat.pl 01.03.04, 09:13
      JA SIE ODCHUDZAM!!! JA JA JA!! :)
      Choć mi Artur nie doradzał...
      Moja dieta to dwie kanapki na śniadani, obfity obiad i brak kolacji. Przed
      pójściem spać obowiązkowo 15 min. intensywnych ćwiczeń. Skutek??
      Pomaga - bynajmniej mi... w tydzień 1 kg w dół!! :) Pozdr.
    • neeki Re: kto się odchudza?:) 01.03.04, 13:08
      odchudzaj sie madrze. jedz minimum 1000 kcal a najlepiej 1200. bedziesz chudla
      wolniej ale dluzej utrzymasz wage. ja zrobilam blad i jadlam 700. efekt to jojo
      i w ogole oglony swir. jak przez dlugi czas odmawiasz sobie jedzenia to nie ma
      cudow potem sie na nie rzucisz. wiec nie popelniaj mojego bledu bo ja juz sie
      mecze pare lat i nikomu tego nie zycze.
      dobrze sobie kupic kalendarz kalorii i wage kuchenna. wazyc wszystko bo na oko
      to zawsze bedzie wiecej kalorii. i mozna zaczac od slimfasta bo odzwyczaja od
      ulubionych potraw i produktow. a potem stopniowo zaczac jesc je na nowo, liczac
      kalorie.
      • Gość: adgam Re: kto się odchudza?:) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.03.04, 11:21
        Znam to również. Też się tak odchudzałam. A potem w bardzo krótkim czasie
        przytyłam 15 kg. Rozstępy na całym ciele i potworny celulitis.
        Walczę z obżarstwem 2,5 roku. Muszę się najeść tak, żeby już nie móc się
        ruszać. A potem wyrzuty sumienia i postanowienie że od jutra już napewno zacznę
        się odżywiać racjonalnie. Ale na drugi dzień to samo. Potrafię wytrzymać góra
        tydzień, ograniczając się w obżeraniu. A potem znowu nadrabiam stracone ćwierć
        kilo.
        Dlatego uważajcie na odchudzanie. Drastyczne nie przyniesie efektów na dłużej a
        wręcz przeciwnie.
      • Gość: teresakiciunia Re: kto się odchudza?:) IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.05.05, 11:33
        Ważę 160 kg. Mam 46 lat. Szukam wsparcia u lekarzy bezskutecznie, widoczna
        znieczulica. Jestem załamana. Stosowałam różne diety-bezskutecznie. Jestem po
        sterydoterapii, po zabiegach związanych z gospodarką hormonalną. Zalecenia
        lekarzy są ignorowane przez Fundusz Zdrowia. Jakakolwiek powzięta walka o
        rehabilitację napotyka na kolosalne przeszkody ze strony służby zdrowia. Nie
        wiem, co robić dalej. Obecnie najwięcej czasu spędzam w łóżku, ponieważ stawy
        nie wytrzymują naporu wagi. Z bólu mdleją nogi i kręgosłup. Proszę o kontakt
        osoby, która mogłaby mi pomóc powrócić do normalnego życia. Czekam na poradę
        • exanimalka Re: kto się odchudza?:) 16.05.05, 15:39
          sprobuj. znam osobiscie osoby, ktore tego sprobowaly, chodz na poczatku
          wydawalo sie im, ze to nienormalne, ze przeczy wszystkim zasadom zdrowego
          odzywiania. Sprobuj ale nie na wlasna reke. Skontaktuj sie telefonicznie z
          najblizszym twojego miejsca zamieszkania osrodkiem, ktorego adres znajdziesz na
          www.optymalni.pl. Prowadz sanatoria, w ktorych oprocz opieki lekarzy masz
          zapewniony kurs odpowiedniego odzywiania. Zycze powodzenia
    • Gość: jg Re: kto się odchudza?:) IP: *.chello.pl 01.03.04, 14:34
      Ja stosuje diete 13-dniową, dziś 5 dzień. W ciągu 4 dni schudłam 3 kg. Dieta
      jest dość ciężka ale można wytrzymac, ja stosuje ja prawie niewolniczo (zamiast
      kostki cukru dolewam do kawy troszke mleka). To nie dieta odchudzająca tylko
      przyśpieszająca przemianę materii. Od stosujących wiem ze działa długo po
      zakończeniu. Znajome schudly od 7-10kg. Licze że i mi się uda, narazie idzie
      dobrze :).
    • gonia722 Re: kto się odchudza?:) 01.03.04, 19:11
      no właśnie neeki, ja w diety cud nie wierzę
      myslę, ze owszem taka kilkudniowa dieta może pomóc ale raczej wspomóc proces
      odchudzania niż na stałe spowodowac utratę wagi
      wszytko a na pewno wiele to nasza psychika i sama po sobie wiem, że w ogóle nie
      zastanawiając się nad dietą i nawet jedząc wszystko!!! (włącznie z ciastkami,
      czekoladkami itd.) będąc u rodziny za granicą schudłam przez miesiąc 10 kg -
      jadłam wtedy o stałych porach, jadłam wszystko ale w małych ilościach i nie do
      syta a tak żeby się najeść

      co do obecnych zamiarów - to zapisałam się własnie dzisiaj na fitness od nowa,
      ćwiczę w domu dwa razy dziennie,
      na pewno muszę bardzo ograniczyć tłuszcze i cukry - co nie oznacza ze w ogóle
      bez np. kawałka czekolady czy cukru czasami do herbaty, czy też np. kawałka
      smazonego miesa - owszem muszę to mocno ograniczyć i może rzeczywiście przez
      jakiś czas np. 2 tygodnie będę starała się jeść warzywa gotowane, surowe i
      owoce a następnie prawie wszystko ale tak żeby nie łączyć węglowodanow z
      białkami, ograniczyć do minimum chleb i mączne rzeczy - a jeżeli już to razowy
      chleb, starać się jeść gotowane rzezcy warzywne nawet zupy bez żadnych dodatków
      mięsnych i tłustych, nie jeść po godzinie np. 19:00 i jeść słabą, lekką
      kolację, jeść wolno tak żeby mieć uczucie sytości a nie pożerać :)))) nawet z
      przyzwyczajenia, i starać się ruszać jak najwięcej, nawet chodzić zamiast
      podjeżdżać np. jeden przystanek autobusem, jak również zapisywać sobie to co
      zjadam (to akurat dla mnie pomocne o tyle, że widzę czarno na białym co
      pożarłam:) i do tego zaznaczyłam sobie wielkim kołem datę początku na
      wielkiiiim kalendarzu i odhaczam kolejny dzień :)))
      zależy mi na tym, żeby schudnąć mądrze i nawet może nie tak szybko ale trwale i
      w ogóle dbać o siebie na tyle, żeby podobna sytuacja siedzenia w domu i
      pożerania słodyczy nie miała miejsca - to własnie chodzi o nawyki
      żywieniowe!!!:)
      będę kupować tylko chude rzeczy w sklepie i bardziej zwracać uwagę na to co jem
      i pić dużo wody
      no i żeby wymienić ciuchy w szafie na wiosne będe musiała poczekać nie tylko na
      kasę i nową pracę:))) ale też powrót do poprzedniej wagi (no ambicje na
      zmniejszenie jeszcze pozostawię na później :)
      no i jeszcze biochrom i pu-erh
      a poza tym koniec lenistwa bo jednak muszę rano wstać i biec do firmy na tą
      część etatu - ogólnie jak zobaczyłam ile było chętnych osób to naprawdę mi sie
      nieco nastrój poprawił że mi ten zaszczyt przypadł :))))w udziale.......
      pozdrawiam
      • camomile Re: kto się odchudza?:) 01.03.04, 19:50
        Hej Goniu, widze, ze spotkalam swoja internetowa blizniaczke :).

        Ja taki szok przezyłam pod koniec stycznia - zwazylam sie po raz pierwszy od
        roku, no i coz, +12 kg. Szok! Zawsze mialam nadwage ok. 8 kg (zbijana na rozne
        sposoby, m.in. przekleta kopenhaska, ale nieskutecznie), nagle sie z tego
        zrobilo 20 kg... Wiedzialam, ze sobie folgowalam, ale nie zdawalam sobie
        sprawy, ze jest az tak zle. Od tego czasu calkowicie zmienilam moje odzywianie.
        Nie mowie, ze sie odchudzam. Po prostu jesm inaczej i to jest na zawsze, a nie
        na 3 tyg. Efekt - wazylam sie dzis i waze 11 kg mniej niz w styczniu. Chce
        jeszcze zgubic te 9 kg, ale nie ustalam sobie konkretnego terminu - moze to byc
        za 3 miesiace, za pol roku, czy rok. Jak moj organizm bedzie chcial.

        Jak jem? Moze niezupelnie racjonalnie, ale tak, ze po prostu dobrze sie czuje -
        zadnych bolow glowy, przemeczenia etc. Na sniadanie jem albo grejpfruta, albo
        nic, zalezy, ile mam czasu. W szkole zawsze jem kanapke - chlebek Wasa, serek,
        papryka, i jablko. Na obiad roznie - gotowana piers kurczaka, kotlety sojowe czy
        pieczona w folii ryba + salatka, albo moje ukochane warzywa z kurczakiem z
        patelni (jedyna rzecz jakiej nie moge sobie odmowic, wiem, ze smazone niezdrowe,
        ale musi zostac cos dobrego). Kolacji nie jem. Nie ograniczam owocow ani warzyw,
        bo je lubie i nie mam zamiaru sie zupelnie katowac. Pije herbatke pu-erth, wode
        mineralna i soki light.

        W sumie to jem naprawde to, co lubie i chudne, wiec na razie jest ok. Troche
        brakuje mi buleczek, slodyczy i makaronu, ale stwierdzam, ze da sie bez nich zyc
        :).

        Pozdrwiam i zycze wszystkim wytrwalosci!
        • Gość: radża Re: kto się odchudza?:) IP: 80.51.196.* 01.03.04, 21:12
          a ja siędzę i czytam co wy tu fajnego opowiadacie i tak jak sobie codziennie
          obiecuję schudnąć,a właśnie przed chwilą zjadłam tonę sałatki z kukurydzy sera
          i czosnku.rodzinie zrobiłam na specjalne życzenie tosty ale całe szczęście, żę
          nie dałam ich juz rady zjeść. i nie dość że mam "niezły chuch" to czuję sie jak
          wieloryb z pełnym wielkim brzuchem .podziwiam was za wytrwałość...
    • niedzwiedziczka Re: kto się odchudza?:) 02.03.04, 08:25
      Ja już drugi miesiąc. Nie ważę się, bo nie mam wagi, tylko mierzę. Na razie
      straciłam ok. 9cm w biodrach, tyleż w pasie i 12 w biuście (tego akurat mój mąż
      nie pochwala ) Czyli, tak około 10kg. Jeszcze rok i będę wyglądać, jak człowiek.
      Niestety, od dziecka mam problemy z sadełkiem (endokrynolodzy, szpitale,
      sanatoria, itd, itp) Udało mi się schudnąć 10 lat temu 25 kg w rok, ale przyszło
      małżeństwo (gotowanie obiadków), ciąża, dziecko, no i znowu mam to samo :(
      Moja dieta? To, co mi już kiedyś pomogło: niełączenie węglowodanów z białkami,
      zapisywanie co zjadłam . Staram się jeść zgodnie z dietą Montignaca (bo ostatnio
      miałam wysoki poziom cukru we krwi, a ma cukrzycę w genach). Ogólnie - nie
      chodzę głodna, wyglądam coraz lepiej. Jak schudnę tyle, ile zamierzam - dam Wam
      znać :)
      Jakby ktoś chciał poczytać o Montignac'u, to podrzycam link:
      iportal.nano.pl/montignac/ig.php,
      www.montignac.pl/index1.htm
      • malgoska1976 Re: kto się odchudza?:) 03.03.04, 06:58
        Ja polecam diete proteinowa lub Montignaca.Juz bylam na chyba wszystkich dietach
        i tylko te mi odpowiadaja.Nie czuje sie na nich glodu a waga spada w srednim
        tempie jak na mnie to ok.1,5 kg na tydzien .Jestem na niej od polowy stycznia i
        naprawde wszyscy zauwazaja poprawe a ja sama czuje sie doskonale.Pozdrawiam!


        niedzwiedziczka napisała:

        > Ja już drugi miesiąc. Nie ważę się, bo nie mam wagi, tylko mierzę. Na razie
        > straciłam ok. 9cm w biodrach, tyleż w pasie i 12 w biuście (tego akurat mój mą
        > ż
        > nie pochwala ) Czyli, tak około 10kg. Jeszcze rok i będę wyglądać, jak człowiek
        > .
        > Niestety, od dziecka mam problemy z sadełkiem (endokrynolodzy, szpitale,
        > sanatoria, itd, itp) Udało mi się schudnąć 10 lat temu 25 kg w rok, ale przyszł
        > o
        > małżeństwo (gotowanie obiadków), ciąża, dziecko, no i znowu mam to samo :(
        > Moja dieta? To, co mi już kiedyś pomogło: niełączenie węglowodanów z białkami,
        > zapisywanie co zjadłam . Staram się jeść zgodnie z dietą Montignaca (bo ostatni
        > o
        > miałam wysoki poziom cukru we krwi, a ma cukrzycę w genach). Ogólnie - nie
        > chodzę głodna, wyglądam coraz lepiej. Jak schudnę tyle, ile zamierzam - dam Wam
        > znać :)
        > Jakby ktoś chciał poczytać o Montignac'u, to podrzycam link:
        > <a
        href="http://iportal.nano.pl/montignac/ig.php,"target="_blank">iportal.nano.pl/montignac/ig.php,</a>
        > <a
        href="http://www.montignac.pl/index1.htm"target="_blank">www.montignac.pl/index1.htm</a>
    • Gość: avexe Re: kto się odchudza?:) IP: *.laczpol.net.pl 02.03.04, 10:03
      odchudzam sie z wami :) mam 15 lat, zgubilam juz 10 kg i chce stracic jeszcze
      troszke. dzisiejszy dzien rozpoczelam od godzinnej jazdy na rowerku [400kal].
      Moim postanowieniem jest jesc tylko sniadanie i obiad i duzo cwiczyc. obecnie
      waze 48kg przy wzroscie 164cm. Damy rade ;) licze ze wam tez sie uda :] pozdro
      • Gość: lamia Re: kto się odchudza?:) IP: *.ipt.aol.com 04.03.04, 02:13
        avexe, bardzo Cie prosze uwazaj!! Ja bedac w tym samym wieku co ty takze
        postanowilam schudnac radykalnie. Przy wzroscie 169 wazylam 48kg i nadal
        chcialam chudnac... uwazalam ze jestem gruba...widok jedzenia juz mnie w tym
        momencie brzydzil. W koncu wazac 42kg trafilam do szpitala po tym jak zostalam
        zmuszona do zjedzenia pelnego obiadu pierwszy raz od kilku miesiecy. Mialam rope
        w jamie brzusznej i zapalenie trzustki; mozna powiedziec, ze mnie odratowali w
        ostatnim momencie. Lekarze w szpitalu przychodzili mnie ogladac poniewaz nikt
        sie nie spotkal z zapaleniem trzustki w tak mlodym wieku.
        Nie twierdze, ze Twoja dieta do tego prowadzi lub doprowadzila, chce Ci jedynie
        uswiadomic ryzyko. Samemu trudno jest ocenic ze nasza dieta jest de facto choroba.
      • Gość: rzirafka 15-latko-OGARNIJ SIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 18:37
        skoro masz 164 i wazysz 48 to znaczy ze masz juz niedowage...choc wiem ze
        fajnie jest tyle wazyc, bo sama tyle wazylam 4 lata temu przy wzroscie 160. i
        tak ludzie mowili mi ze jaka ja chuda. czulam sie dobrze, a waga nie wynikala z
        odchudzania tylko taka poprostu byla-jadlam wszystko i duzo. teraz jest inaczej
        waze 54 i czuje sie gorzej ale coz.

        jezeli masz 15 lat i sie odchudzasz tak intensywnie to musisz bardzo uwazac, na
        anoreksjem bulimie i inne...zreszta...znam osobe ktora bedac bardzo szczupla
        postanowila sie odchudzac - miala wtedy 14 lat i nie zgadnniesz jak ona teraz
        wyglada ( w wieku 21 lat) jest wielka i nie pamieta juz kiedy nie byla na
        diecie, wiec sie zastanow... obys tylko nie znikla.

        pozdrawiam
    • Gość: hudy Re: kto się odchudza?:) IP: *.golczewo.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 10:24
      ja zastosowalem diete mlynarskiego: " co by robic zeby nie tyc? - mniej zryc!!"
      to jest , wydaje mi sie jedyny sposob. schudlem tym sposobem 9 kg. z 82 na 73.
      wiecej nie potrzebuje bo i tak jestem za chudy. oczywiscie niezbedna jest
      motywacja.
      jak to bylo u mnie . kiedys jadlem bardzo obfity obiad i obzeralem sie na
      kolacje, a do tego przez caly dzien slodycze. drastycznoie ograniczylem
      ziemniaki na obiad i chleb na kolacje ( np z 4 kanapek na kolacje doszedlem do
      1 ) i zauwazylem ze chudne b. szybko, tak mi sie to spodobalo ze schudlem 9 kg.
      teraz tyklo czesto kontroluje wage i jem sporo, ale nie przesadzam, ciagle
      trzeba sobie czegos odmawiac, ale jwsc mozna wszystko(golonka szaszlyk,
      slodycze itp) tylko ilosc musi byc pod kontrola. powodzenia...
    • Gość: Kaska Re: kto się odchudza?:) IP: *.tele2.pl 02.03.04, 11:26
      nie wiem co polecali inni, ale ja schudłam 5 kilo w 2 miesiące za pomocą bardzo
      prostej diety. jadlam sniadanie takie jak zwykle, pół obiadu takiego jak zwykle
      i nie jadłam po obiedzie już nic, jednym słowem późny obiad najpóźniej o 18. do
      woli jabłka, pomarańcze i inne owoce. zero słodyczy oczywiście, ale to chyba
      jasne:)
      najlepsze jest to, że nie jest to jakaś radyklana zmiana jadłospisu, po kilku
      dniach żołądek jest skurczony i nie odczuwasz głodu (przyzwyczaja się do
      mniejszych racji), i nie musisz tej diety nigdy zaprzestawać, bo po prostu tak
      można jeść całe życie.

      pozdrawiam
      kaska
      • Gość: agewa Re: kto się odchudza?:) IP: 195.37.16.* 02.03.04, 11:40
        ja nie wiem czy sie odchudzam... Codziennie sobie mowie, ze to juz dzis i ze
        chce do lata zmiescic sie w moje ulubione sukienki, ale taka mam diete
        nieskoordynowana... Po prostu jem duze sniadanie i obiad a od 18 juz nic. Zero
        bialego chleba i buleczek, czekolady i slodyczy. Myslicie ze podziala?
        No i dwa-trzy razy w tygodniu silownia...
        Chcialabym stracic 10 kilo...
        • Gość: Ana Re: kto się odchudza?:) IP: *.kiel.gazeta.pl 02.03.04, 14:23
          A ja tez sie odchudzam. Mozna powiedziec ze tak juz z 15 lat. Z róznym
          skutkiem, raz lepiej raz gorzej. Najlepszy czas mialam 3 lata temu - 23 kg od
          czerwca do grudnia. Dieta tak do 1200 kalorii. Wszystko ok do momentu kiedy
          mialam bacik nad soba czyli raz w miesiacu musialam wydac kase (ponad 100zł)
          pojechac do Łodzi do pani doktor, tam sie zwazyc i bylo dobrze. Pozniej jak
          przestalam placic wszystko wrocilo do normy i mozna smialo powiedziec ze z
          nawiazką. Polecam taki sposob, jezeli ktos ma tak jak jak sałabą silną wolę.
          Trzeba jednak miec swiadomość, ze to sie skonczy i trzeba samemu sie
          kontrolowac. CO nie jest łatwe.
          Teraz porwalam sie na zupełnie coś innego. Jestem obecnie na diecie Optymalnej
          (Jana Kwaśniewskiego). Co prawda tylko 2 tyg. i na razie moge powiedziec ze
          jest b. dobrze. Wiem ze ta dieta ma mnóstwo przeciwników, jednak mam dośc
          liczenia kalorii i odmawiania sobie tego co lubie najbardziej czyli mięsa (pod
          każdą postacią). Bardzo dziwne to jest, ale po jedzeniu wcale nie chudych
          rzeczy po tych 2 tyg. czuję że już jest lepiej, luźniej. Są minusy, jak przy
          każdej diecie. Tu owoce i warzywa można jeść w bardzo małej ilości. Wcale nie
          ma chleba i innych mącznych wyrobów. Generalnie chodzi o to, zeby zachować
          odpowiedni stosunek białka, tłuszów i węglowodanów (1:3:0,5).
          Dla mnie ogromną zaletą tej diety jest to, że nie jestem głodna, nie muszę
          myśleć ze jest po godz. 19 mnie ssie z głodu i nic nie można przetrącić.
          Obserwuję że jem coraz mniej, bo ile można zjeść np jajecznicy na boczku bez
          chleba? Tak jak mowie na razie jestem zadowolona, co bedzie nie wiem. Nauczylam
          sie juz że nie ma co się zarzekać, bo różnie może być. Ta słaba silna wola -
          cały czas trzeba nad nią pracować. pozdrawiam
    • takataka Re: kto się odchudza?:) 02.03.04, 16:49
      Też bym chciała się dołaczyć, ale co z tego skoro mam słabą"silną" wolę jak
      ktoś tu napisał.
      Ja się odchudzam od jutra... od następnego poniedziałku, wtorku, środy... od
      niedzieli... od przyszłego tygodnia... od pierwszego... od początku wakacji...
      od pierwszego dnia wiosny... od Nowego Roku... po świętach... po wycieczce...
      po powrocie z urlopu... po rozpoczęciu nowego roku szkolnego... po wakacjach...
      jak zdam egzamin... jak mi się uda załatwić coś ważnego... jak zacznę
      pracować... przed sylwestrem... od wyjazdu innych członków rodziny... po
      urodzinach, imieninach, rocznicy... i jeszcze od 100 temu podobnych terminów!


      Najbardziej mi się podoba poniższa dieta.

      Nowa Dieta-Cud Zwana Dietą Przedszkolaków.
      Prawdopodobnie zwróciłaś(-eś) uwagę na fakt, że większość dwulatków jest
      szczupła. Teraz przepis na ich sukces w tej dziedzinie staje się dostępny
      dla wszystkich w tej oto nowej diecie. Wskazana jest konsultacja z
      lekarzem przed jej rozpoczęciem, w przeciwnym przypadku będziesz się
      musiał(-a) z
      nim zobaczyć po jej zakończeniu. Tak czy inaczej powodzenia!

      DZIEŃ PIERWSZY
      Śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron.
      Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na
      podłogę. Jeden raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej
      twarzy i obrusie.
      Drugie Śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść
      ziemniaczanych czipsow, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej)
      Obiad: Suchy patyk, dwie dwugroszówki i jednozłotówkę, cztery łyki
      rozgazowanego Sprite.
      Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni.

      DZIEŃ DRUGI
      Śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ja. Wypij pół
      butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania
      jedzenia. Drugie Śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i
      garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę.
      Popołudniową przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz
      na dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty.
      Wtedy wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan.
      Obiad: Mały kamyk, albo nie ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej
      dziurki w nosie. Wylej sok z winogron na uklepane ziemniaki, zjedz
      łyżeczką.

      DZIEŃ TRZECI
      Śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami,
      wetrzyj dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego
      naleśnika do
      reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu
      i zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła.
      Drugie śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj
      kilka gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj.
      Obiad: Miseczka lodów, garść czipsow, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj
      wyśmiać trochę ponczu przez z nos, jeśli dasz rade.
      OSTATNI DZIEŃ
      Śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek
      mydła, oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi,
      dodaj pół szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm
      psa. Drugie śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w
      pokoju gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca.
      Obiad: Połóż spaghetti na grzbiecie psa, włóż klopsy mięsne do uszu. Włóż
      budyń do soku i wyssij przez słomkę.
      POWTÓRZ DIETĘ JEŚLI POTRZEBA !
      • Gość: kama Re: kto się odchudza?:) IP: *.kask.net.pl / *.magma-net.pl 02.03.04, 19:01
        ja od 1,5 miesiąca walczę z sadłem. wege dieta, zero cukru, dużo wody
        niegazowanej, zielona herbata, Citrosept 3x20 kropli [to na utrzymanie
        odporności organizmu i wyrzucanie toksyn] i duuuuuuzo ćwiczeń!!!!
        do śniadania min 200 brzuszkow. i brzuszki co 2 godziny + pozostałe ćwiczenia
        [o ile tylko czas i warunki na to sa sprzyjające]. ostatni posiłek o 17.00
        8 kg na razie ucieklo. jeszcze 8 musi odejść przed ciepła wiosną.
        pozdr.
      • takataka Re: kto się odchudza?:) 03.03.04, 07:34
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Jedz połowę (czytaj JP) i wtedy będzie PKP (czytaj pięknie qurw. pięknie).
        > Pomaga Pozdrawiam.


        Ani to:
        - odpowiedź na pytanie
        - poważnie
        - dowcipnie.

        A tobie trochę kultury na pewno by pomogło.
    • neeki Re: kto się odchudza?:) 03.03.04, 10:40
      ja dzis zaczynam :p ktory to juz raz to nie wnikam. udalo mi sie 2 razy duzo
      schudnac a potem ta wage odzyskac.
      teraz bedzie dieta 1000-1200 kalorii, nie popelnie poprzednich bledow. i
      liczenie kalorii. duzo owocow ktore mam akurat za darmo w pracy ;p
      no i poniewaz jestem w Londynie moge sie posilkowac slimfastami ktorych tu jest
      ogromny wybor. shake mozna kupic w puszcze jak cole wiec moje lenistwo mi nie
      przeszkodzi. a sa nawet o smaku mocha ;) i gotowe slimfastowe dania tez pomoga
      bo mnie gubila niechec do gotowania.
      no to do dziela, trzymajcie kciuki :)
    • Gość: dino73 Re: kto się odchudza?:) IP: *.mofnet.gov.pl 03.03.04, 11:43
      Witam
      Ja rozpocząłem ten proces jakiś miesiąc temu, efekty są ale się nie waże bo nie
      mam wagi - czuję to po spodniach(wchodzę w stare dżinsy:)prawie)
      lat:30
      wzrost:183
      waga:96
      Jem po prostu dużo mniej niż wcześniej i zrezygnowałem z np. z chleba(tylko
      chruki-wasa)oraz całkowicie ze słodyczy, staram się też jeść więcej warzyw i
      owoców(kiedyś b.mało),staram się też wprowadzić trochę ruchu(nie jest to łatwe
      jak się 8h siedzi za biurkiem)i przede wszystkim mam zamiar zmienić tak swój
      styl życia a nie tylko krótkotrwale zastosować dietę.
      zawzięty jestem bo 3lata temu udało mi się w ten sposób rzucić palenie
      pozdrawiam i życzę wytrwałości(również sobie)
      dino
    • Gość: Gruba Beka Re: kto się odchudza?:) IP: 195.149.86.* 03.03.04, 12:47
      Kiedyś ważyłam 65 kg przy wzroście 158 cm. Potem zaczęłam się odchudzac, 5xw
      tygodniu chodziłam na aerobik i schudłam do 51 kg. Potem zaszłam w ciążę i po
      urodzeniu dziecka ważyłam 84 kg! W ciągu roku schudłam 14 kg. Chciałabym ważyć
      55 kg, ale na razie ważę niestety 74kg. Jestem bezradna. Siedzę w domu i żrę!
      Dzisiaj zaczęłam liczyć kalorie. Jest prawie 13.00 a ja na razie zjadłam ok.350
      kcal. Może się uda wytrwać chociaż tydzień, a jak tydzień to i miesiąc, a może
      w ogóle się przestawię na lżejszą dietkę?
    • Gość: Iwona Re: kto się odchudza?:) IP: *.waw.vrad.ant.pl 03.03.04, 16:05
      Czesc Malgosiu,
      Ja tez zaczelam odchudzac sie od kilku dni. Pracuje teraz w domu i tak jak u
      Ciebie, ciagle cos przegryzalam. Najgorzej to jest wieczorem przy TV. Lubie
      siedziec przy lampce wina i nie moge powstrzymac sie, zeby nie zejsc do kuchni
      po male co nieco. Juz od dluzszego czasu nie jadam produktow niezdrowych takich
      jak frytki ( bardzo dobre) czy coca cola, ale i tak nie uchronilo mnie to przed
      utyciem. Moim problemem jest to, ze lubie gotowac a potem nie moge opanowac
      sie, zeby nie zjesc wszystkigo. Oceniam, ze mam ok 5-6 kg nadwagi. Mam 162 cm
      wzrostu i waze 60 kg.
      Nigdy nie stosowalam zadnych diet i bylam szczupla, a teraz nie moge zmiescic
      sie w letnie kostiumy.

      Zeby nie czuc ciaglego glodu zaczelam uzywac tabletek Bio CLA-dostepnych w
      aptece, ktore przyspieszaja metabolizm i daja uczucie sytosci.

      Powinno sie przy tym cwiczyc, ale przerwalam cwiczenia w grudniu i teraz nie
      moge podjac decyzji w tej sprawie. Czekam na ocieplenie.

      Chodze raz w tyg. na plywalnie, ale to za malo.
      Malgosiu wspierajmy sie, na wiosne powinnysmy dojsc do swojej wagi, musimy
      wytrwac.!!

      Zycze Ci powodzenia
      pozdrawiam
      Iwona

      P.S Wyczytalam, ze powinno sie ograniczyc weglowodany tylko do ciemnych np.
      chleb razowy gruboziarnisty, ryz brazowy, makaron ciemny. Pieczywo jasne
      rozklada sie na cukry proste i powoduje, ze sa one odkladane do tluszczu a nie
      zamieniaja sie w energie.
    • aphrael Ja! Ja się dołączam! 03.03.04, 17:14
      Witam wszystkie odchudzające się forumowiczki!
      Od roku gdzieś tak próbuję wziąść się za siebie, chciałbym zgubić 10
      kilogramów... No dobrze, będę realistką - chociaż 7. Od kilku miesięcy chodzę
      na zajęcia aerobiku ale z dietą... Tu mam problem. Może byłoby mi łatwiej gdyby
      mój partner trochę mi pomógł, nie znosił do domu słodyczy, gazowanych napojów i
      takich tam... Ale trudno - nie można wszystkiego zwalać na niego :) Faktem jest
      ze silnej woli to ja nie posiadam :)
      Mam nadzieję że razem nam się uda :)
      Pozdrawiam serdecznie
    • ania.ania2 Ja tez bym chciala!!! 03.03.04, 20:47
      Tez chce schudnac! Problem w tym, ze siedze w domu, gotuje dla rodziny i
      uwielbiam slodycze. Powiedzialabym, ze jestem niestety uzalezniona. Dzien bez
      czekolady to dzien stracony. Dzis udalo mi sie ogramiczyc do 3 kostek <:-). I
      nie wieze w zaden chrom ani inne apteczne cuda. Na mnie zupelnie nie dzialaja.
      Niestety, po ciazy, chyba kompletnie mi sie zmienila przemiana materii (czy to
      jest mozliwe??). W kazdym razie z 67 kg. na 80, przy wzroscie 180 cm. I
      niestety, mimo, ze otoczenie mowi, ze nie wygladam zle itp. ja sie czuje po
      prostu fatalnie. Mam nadzieje, ze uda mi sie przy waszej pomocy zmienic zle
      nawyki (do tego juz doszlam) i dzieki temu waga wroci do normy "przedciazowej".
    • kr75 Re: kto się odchudza?:) 04.03.04, 11:50
      Hej!
      Też się dołączam: dla mnie największy problem to nie nawidzę pić. jak wypiję 2
      szklanki dziennie to już jest norma a wszystko ponad jest heroicznym wyczynem.
      mam bardzo dużą nadwagę, ale gdybym piła nie chciałoby mi się jeść takich
      głupot jak słodycze, batoniki i kolejna kromka chleba. Spróbuję też chodzić.
      Trzymam kciuki za siebie i za Was wszystkich
      • camomile Re: kto się odchudza?:) 04.03.04, 20:46
        Kr75, mysle, ze naprawde warto sie zmusic do polubienia wody mineralnej. to
        naprawde pomaga. Odchudzanie jest katowaniem siebie, trudno osiagnac cokolwiek
        bez robienia rzeczy, na ktore sie nie ma ochoty. A swoja droga, to jestem Twoim
        kompletnym przeciwienstwem - uwielbiam pic, praktycznie nie rozstaje sie ze
        szklanka czy butelka - woda mineralna, herbatki we wszystkich mozliwych smakach,
        soki, diet coke, ostatnio danao. Norma - 3 litry dziennie. Co prawda, od kiedy
        sie odchudzam pije jeszcze wiecej , ok. 4 l, mialam takie dni, ze wypijalam 6 l
        plynow dziennie...

        Ale w sumie to jest moje pierwsze tak powazne odchudzanie sie. Wszystko zaczelo
        sie od tego, ze 2 miesiace temu spelnilo sie moje najwieksze zyciowe marzenie.
        Od tego czasu wierze, ze moge dokonac wszystkiego, czego tylko zapragne. Zycze
        kazdemu takiej motywacji!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka