Dodaj do ulubionych

rzucić palenie

IP: unknown, 194.237.142.* 19.02.01, 17:45
czy ktoś mógłby pomóc mi rzucić palenie ? nie wiem do jakiego lekarza mam pójść , jakie są telefony pomocy palaczom . mam już dość gdyż tracę przujaciół przez ten nałóg !
Obserwuj wątek
    • Gość: MTU Re: rzucić palenie IP: 195.205.43.* 19.02.01, 18:35
      A cóż takiego palisz, że aż tracisz przyjaciół? Moźe lepiej rzuć "przyjaciół"?
      • Gość: palacz Re: rzucić palenie IP: 163.242.1.76, 192.35.17.* 20.02.01, 14:23
        Masz rację zmień "przyjaciół"
    • Gość: Kubi Re: rzucić palenie IP: 192.168.1.101, 195.82.188.* 20.02.01, 10:45
      Nie pale 2 lata z hakiem. Nie uwazam ze juz rzucilem (czesto mnie jeszcze "ciagnie"). Niedawno dowiedzialem sie o odzwyczajaniu metoda biorezonansu. Kosztuje to ok. 50 zlotych. Kumple ktorzy sprobowali tego po ok. 3 miesiacach znowu pala. Jednak w ogole sie nie meczyli. Po prostu nie ma glodu po tym zabiegu. Mysle ze nawet jesli po 3 miesiacach trzeba by zabieg powtorzyc czyli wydac ponownie 50 złotych-warto. Jak sie na poczatku meczylem!!! Zebym wiedzial o czyms takim na pewno bym sprobowal.
      • Gość: calvo biorezonans IP: 195.205.248.* 21.02.01, 12:14
        bardzo ciekawe. A czy takie rzeczy robią przychodnie czy tylko specjalne kliniki/poradnie ?
        Dziekuje z góry za info i pozdrawiam
        • Gość: KAJA Re: biorezonans IP: *.kalisz.ppp.tpnet.pl 21.02.01, 18:33
          Wlaśnie jestem po takiej terapii - 20 minut ( 50 złotych ).
          Byłam w prywatnej lecznicy.
          To jest naprawdę skuteczne.
          Pozdrawiam
        • Gość: Kubi Re: biorezonans IP: 192.168.1.101, 195.82.188.* 22.02.01, 09:09
          Ja wiem o prywatnej klinice w czestochowie. Wiem ze jest to siec przychodzni w calym kraju a nazywa sie BIOMED (w czestochowie na ulicy okolnej). Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • Gość: Kasia Re: rzucić palenie IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 21.02.01, 22:36
      MOTYWACJA. Wielkie pragnienie uczynienie tego. Wsparcie bliskiej osoby. Pozytywne myślenie, pasja (aby zająć czas innym).I liczenie godzin, potem dni- bez papierosa. Z każdą upływająca chwilą będzie łatwiej, trzeba tylko wierzyć w sukces.To już połowa sukcesu, poniewaz pyta Pan o te sprawy. Druga połowa jest do zrobienia. Życzę zwycięstwa w trudnej walce.
      Katarzyna
    • Gość: SERIO Re: rzucić palenie ok IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 20:37
      proponuje terapie wstrzasowa tj wybierz sie na wycieczke do szpitala sanatorium czy innego podobnego miejsca gdzie leza(umieraja)ludzie
      chorzy na raka pluc nie potrafiacy oddychac karzdy oddech to potworny bol obejrzyj to sobie.
      idz po porade do pneumatologo on cie juz skieruje do odpowiedniego osrodka.sorry ze tak ostro ale to skutkuje.ciao
      • Gość: Kasia Re: rzucić palenie ok IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 22.02.01, 23:00
        I właśnie masz rację. Nie palę ponad 2 lata, a motywacją do rzucenia papierosów był lęk przed chorobami:astma,rozedma,rak.Skutki palenia są dramatyczne i jest to motywacja do zerwania z nałogiem. Katarzyna
    • Gość: Kazik Re: rzucić palenie IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.02.01, 11:21
      Paliłem z 15 lat. Rzuciłem w jednej chwili. Oglądałem tyle strasznych filmików o zwęglonych płucach, rozlatujacych pęcherzykach, a w przerwach między obrazkami leciałem na dymka z ogromnym poczuciem strachu i przeświadczeniem, że to może zdarzyc się innym, nigdy mnie! Myślę, że straszyć można kominiarzem, gliniarzem,dziadem...itp. I zdecydowanie bardzo młodych! Najważniejsze to powiedzieć - co mi daje palenie? czego chcę od życia? I jeśli postanowię, że to jest mój sens, palenie sprawia mi przyjemność, to znaczy, że jestem szczyl, mam za nic własne życie i palę sobie spokojnie, aż do czasu, gdy postanowię inaczej.
    • Gość: calvo Re: rzucić palenie IP: 195.205.248.* 23.02.01, 15:14
      moj znajomy zobaczyl jeden z filmow przedstawiajacych to co widac w srodku.Jak to dodal do tego ze wydaje na to swoje pieniadze - TO PRZEBRALO MIARKE. Ja silny mezczyzna i mam sie poddac, o nie! I rzucil ... z dnia na dzien.
      ps: zawsze warto probowac nawet jak sie nie uda, choc przez chwile organizm odetchnie

      pozdrawiam/calvo-palacz

      • Gość: FRetka Re: rzucić palenie IP: *.se.com.pl 26.02.01, 16:37
        Hop sa sa, to nie jest takie proste moi drodzy. Robiłam to miliony razy. Paląc myślę o następnym. To koszmar. Ale lubię tego papierosa, bo towarzyszy mi w nieciekawych chwilach mojego życia, z ludźmi różnie bywa.
        • Gość: anna Re: rzucić palenie IP: *.maxtel.com.pl 28.09.01, 10:48
          można żartować ale wten sposób nikomu nie można pomóc. nikt kto nie był, bądź
          nie jest nałogowym palaczem, nie będzie potrafił zrozumiać jak wielki jest to
          problem. ja paliłam przez 11 lat teraz mam 30- stkę niepalę od 12 czerwca 2001
          roku to był czwartek. miałam wiecznie dolegliwości z wiazane z żołądkiem,
          ciągle gdy się w jakiś sposób emocjonowałam potem musiałam wziąsc leki na
          żołądek. przez sześć lat lekarz wysyłał mnie na gastroskopie ale bardziej dla
          świetego spokoju niż z wiary że naprawdę coś tam jest. wkońcu przez tydzień na
          poczętku czerca tr. dostałam takich bóli i dolegliwości żołądkowo - jelitowych
          że powiedzieli mi lekarze że to wirus ale nie przeszło po lekach, wtedy
          zdecydoałam sie na gastroskopię. coś pkropnego wyszłam z tamtąd upłakana z bólu
          ipowodu wrzodu żoładka to była 12 06,2001 rano 7,30. po tym poszłam do pracy
          zapaliłam jednego ze znajomym poczułam ból i wewnetrzny strach i to był ostatni
          papieros do dzis tj. 28,09,2001r paliłam 35 papierosów dziennie, zaczynałam i
          kończyłam dzień dymkiem. wszyscy w moim domu palą ale mnie ju ż nie ciągnie
          cieszę się że narazie jestem czysta. wrzoda leczę w dalszym ciagu. nic i nikt
          nia namówi cię do rzucenia palenia to ty sam musisz poczuc strach o życie.
          plakaty mnie nie przekonywały statystyk nie słuchałam gumy nie pomogłu,
          akupunktury się bałam na inne zabrakłom pieniędzy. naług siedzi w głowie i
          kiedy się dojżeje to wtedy człowiek staje się odpowiedzialny za własne życie.
    • Gość: MKCH Re: rzucić palenie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.01, 17:39
      Jak nie masz mozliwosci skorzystania z rezonansu to sprobuj kupic w aptece
      srodek o nazwie TABEX - ok. 20 zl. Mnie pomoglo. Ale - jedna uwaga - trzeba
      CHCIEC rzucić palenie. Moja mama po zazywajac tabex twierdzila, że jej to w
      ogole nie przeszkadza w paleniu. I nie o to chodzi. To nie ma przeszkadzac w
      paleniu tylko pomagac w rzucaniu palenia. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      I jeszcze jedno. Jak sobie uświadomisz, ze paląc papierosy smierdzisz - ubranie
      Ci smierdzi wlosy i rece Ci smierdza, z buzi Ci smierdzi jak z popielniczki,
      FE! - to moze jeszcze mocniejsze bedzie postanowienie o rzuceniu tego
      swinstwa. MKCH
    • Gość: Jansi Re: rzucić palenie IP: *.profnet.pl 03.04.01, 02:07
      Ja właśnie jestem w trakcie rzucania - nie palę tydzień.
      Myśle że podstawą sukcesu jest szczera odpowiedź na pytanie czy chce sie palić?
      Potrzeba także odwagi żeby zwalczyc lęk wywoływany myślą o tym że już nigdy nie
      zapalimy.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      Jansi
    • Gość: bij Re: rzucić palenie IP: 195.187.108.* 17.04.01, 14:30
      Moj znajomy - zagorzaly palacz z kilkunastoletnim stazem rzucil palenie dzieki
      kilkakrotnie powtarzanym zabiegom w przychodni medycyny naturalnej KOMED.
      Zabieg polega na nakluciu malzowin usznych specjanymi iglami i kosztuje ok.
      100. Znajomemu udalo sie za 4 razem (nie pali od ok. 18 miesiecy).
    • Gość: bk Re: rzucić palenie IP: 195.187.108.* 17.04.01, 14:43
      Ja nie pale od stycznia br.
      Decyzje o rozprawieniu sie z nalogiem podjelam po
      zapisaniu sie na basen, kiedy to po przeplynieciu w
      umiarkowanym tempie kilku dlugosci zrobilo mi sie
      slabo i nie moglam przez kilkanascie minut opanowac
      atakow suchego kaszlu.
      Wzielam kartke papieru i spisalam wszystkie powody dla
      ktorych rzucam papierosy. I tak zaczelo sie...przez
      pierwsze dwa dni czulam sie swietnie i bylam tak
      przepelniona zapalem ze nie mialam ochoty palic. Po
      kilku dniach entuzjazm oslabl i musialam naprawde
      ostro trzymac kurs.
      Unikalam wizyt w pubach, knajpach i na imprezach gdzie
      na kazdym kroku ktos cmi papieroska. Sopotykajac sie
      ze znajomymi od razu glosno informowalam, ze wlasnie
      rzucilam palenia i unikalam tym samym prob czestowania
      mnie. Prase zaczelam kupowac w sklepie osiedlowym zeby
      nie zagladac do kiosku Ruch'u, w ktorym zaprzyjazniony
      sprzedawca mial juz dla mnie przygotowana poranna
      gazetke i oczywiscie paczke fajek.
      W momencie krytycznym wypijalam 2 szklanki zimnej
      wody - odechciewa sie palic i nie tylko.
      Zycze Ci powodzenia!
    • Gość: Artur Re: rzucić palenie IP: *.sasknet.sk.ca 17.04.01, 18:00
      Studiowalem nalog palenia na uniwersytecie. Obecnie uwaza sie, ze nalezy
      probowac wiele roznych metod naraz albo po koleji i kiedys w koncu sie uda.
      Znaczy to takze, ze nie ma jednej, dobrej i skutecznej metody.
      Umiarkowana skutecznosc maja preparaty Nikorette, hipnoza i akupunktura.
      Uzaleznienie od papierosow jest niestety bardzo silne i nalezy spodziewac sie
      wiele nawrotow ale prosze nie poddawac sie.
      • Gość: Ala Re: rzucić palenie IP: *.rga.de 20.04.01, 13:35
        Ja sobie poprostu postanowilam w Sylwestra 1999 r,ze w nowym tysiacleciu nie
        bede palila. Palilam przez 13 lat srednio paczke dziennie, czasami wiecej.
        Nie stosowalam niczego; wiem, ze decyzje trzeba podjac samemu (nie reagowalam
        na prosby moich bliskich), nie moge tez powiedziec, ze sie meczylam.
        Dojrzalam do tej decyzji i teraz wiem,ze jak bardzo sie czegos pragnie, to sie
        to osiagnie. Trzeba tylko chciec. Dzis siedze wsrod palaczy i nie mam ochoty na
        papierosa. Czy wytrwam dalej? Mam nadzieje, bo dalej chce byc osoba niepalaca.
        • marijka Re: rzucić palenie 20.04.01, 13:47
          A czy ktoś wie gdzie w Warszawie robią taki biorezonans ?
    • Gość: mama Re: rzucić palenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.01, 17:23
      Poradż sie księdza
    • Gość: IZA Re: rzucić palenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.01, 17:24
      Spróbuj ty porządzic (choc przez troche) twoim zyciem, a nie jakis głupi
      papieros
    • Gość: Iwona Re: rzucić palenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.01, 17:26
      Jak jestes katoliczka to wybierz albo Bóg, albo
      papieros, nie pozwól by on stał się twoim bogiem - I
      przykazanie!
    • Gość: ANIA Re: rzucić palenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.01, 17:29
      Spróbuj iść na AA, oni sa w podobnej sytuacji. Z reguły potrafia sie wyzwolic i
      z tytoniu i z wielu innych rzeczy. Ich swiadectwa naprawde pomagaja!
      Pozatym, czemu nie spróbować?
    • Gość: radosc Re: rzucić palenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.01, 17:46
      Gdy tak sobie pomyslisz, ze czegos ci brakuje...potem pomyslisz - to chyba
      papierosa...i gdy wtedy sobie pomyslisz - nie zapale, bo to tego mi
      brakuje...to po chwili stwierdzisz, ze jestes bardzo szczesliwa z tego powodu,
      ze ci sie udalo. Normalnie skaczesz z radosci, i chcesz o tym powiedziec innym.
    • Gość: drQ Re: rzucić palenie IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 22.04.01, 19:42
      Jest lek, który pomaga w "rzuceniu" palenia. Likwiduje objawy głodu
      nikotynowego. Nazywa się ZYBAN. Proszę udać się do swojego lekarza rodzinnego
      po więcej informacji na temat tego leku i poprosić o ewentualne przepisanie.
      • Gość: ofiara ofiara zybanu IP: 193.59.130.* 20.08.01, 11:42
        nieprawda, zyban jest bardzo drogi, a na pewno droższy od papierosów kupowanych
        na stadionie od ruskich. Przeszedłem całą kuracje zgodnie z zaleceniami
        lekarskimi. Palę jeszcze więcej, niż przedtem, natomiast znacznie pogorszyło sie
        zdrowie(zwiększyło mi się w tym czasie ciśnienie i wystąpiły duszności i bóle w
        okolicy serca, oraz lęki. Ale to wszystko małe piwo, bo utyłem 15 kg. To jeden
        wielki skanadal f-my glaxo-welcome, która wypuszcza środek nie tylko
        nieskuteczny, ale jednocześnie szkodliwy dla zdrowia i kieszeni. nie chcę mówić
        przy tym o zawiedzionych nadziejach. To szczera prawda, bo wynikająca z autopsji.
        Pozdrawiam wszytkich uzależnionych!
    • Gość: obcyy Re: rzucić palenie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 23:22
      no to masz powod zeby rzucić.
      Sam kiedys paliłem przez 10 lat i rzuciłem z 2 powodów" 1: zaczałem uprsawic
      sport i głupio było biegac i palic- czyli dla zdrowia, 2: fajki zrobiły sie
      drogie a ze kiedys paliłem tylko Camele z Pewexu robione z amer i tureckiego
      jasego tytoniu to gdy musiałem kupowac polskie z czarnego smakujące jak gówno i
      za takie cięzkie pieniądze to sie wkurzyłem i postanowiłem rzucic ten szajs
      jakim jest ten narkomański nałog.
      juz nie palę od 4 lat i jakoś mnie juz nie ciagnie. Ale 2 lata czasami mi sie
      śniło ze palę ... ach ta przyjemnosc i ta udręka z powodu wyrzytów sumienia ze
      nie wytrzymałem... heh
      AHA najważniejsze: rzuciłem z dnia na dzień bez żadej metody gdy wyjechałem w
      Tatry. Nosiłem paczke fajek ze soba w plecaku a po 3 tyg jak wracałem do domu
      to oddałem bezdomnemu gdy mnie zapytał o papierosa.
      • Gość: Bozena Re: rzucić palenie IP: 213.77.28.* 27.09.01, 13:43
        37 lat walki z nałogiem.Robiłam różne "cudeńka".Gumy nie gumy(przy okazji
        straciłam na nich trochę zębów), bioenergoterapeuci itp itp. I w końcu
        przyszedł taki dzień, że stwierdziłam, że już nie palę.Były 2 bodźce, ale to
        inna sprawa( napewno nie choroba). Przytyłam 20 kilogramów i co najgorsze nie
        mogę ich zgubić, zrobiłam się b. nerwowa i czasami w krytycznych chwilach
        brakuje mi papierosa. Ale mam nadzieję, że jednak po tych 3 latach nie palenia
        jestem szczęśliwa bez tej trucizny. A co najgorswze to wyostrzył mi się
        potwornie węch, tak że zapach papierosów okazał się wyjątkowo ohydny. Dopiero
        teraz zaczęłam rozumieć ludzi niepalących, jakie muszą przechodzić męki w
        obecności palaczy. Pozdrawiam i życzę sukcesów w walce z nałogiem. Ale tylko
        silna wola może tu coś zdziałać.
    • Gość: Thorek Re: rzucić palenie - biorezonans IP: 217.97.134.* 27.09.01, 15:17
      Wszystkich zainteresowanych odsyłam do wątku
      JUZ MIESIAC NIE PALE - REWELACYJNA METODA z 11-09-2001
      Poczytajcie moje posty i innych ( te poważne)
      Nie pale już piąty miesiąc ( nałogowy palacz od 25 lat )
      Pzdr.
      • Gość: Andrzej Re: rzucić palenie - biorezonans IP: 10.0.210.* / 212.191.188.* 29.10.01, 20:54
        Też byłem 5.IX.2001 i narazie do tej pory nie palę. A paliłem 3-4 paczki
        dziennie i paliłem od 36 lat.
        Oby tak dalej.
        • Gość: Alicja Re: Dobra jest każda metoda IP: *.leszno.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 21:04
          Dobra jest każda metoda, nawet jeśli jest nieskuteczna tym razem, sam fakt
          podejmowania próby świadczy o tym, że ma się dość tego świństwa. Za którymś
          razem się powiedzie. Ja próbowałam na różne sposoby, wytrzymywałam od 1 - 2
          miesięcy i wracałąm do nałogu. Wygrała siła mojego charakteru. Postanowiłam
          rzucić palenie bez jakiejkolwiek pomocy. Wygrałam - nie palę 6 miesięcy i 14
          dni - jestem szczęśliwa i dumna z siebie. Czuję się coraz pewniej, nie pragnę
          niczego tak bardzo jak wytrzymać już na zawsze ..
          • Gość: Fredryk Re: Dobra jest każda metoda IP: *.telia.com 04.11.01, 17:45
            Jedz do p.Nowaka z Podkowy Lesnej www.nowak.pl zobaczysz poskutkuje znam
            ludzi ktorzy patrzac na aydycje telewizyjna na POLSACIE pt.Rece ktore lecza
            odniesli zwyciestwo nad tym cholernym nalogiem.Pzdr.Fredryk
    • Gość: Alan Re: rzucić palenie IP: *.pcplus.com.pl 04.11.01, 23:37
      Zacząłem palić w II-giej kl. szkoły podstawowej.
      Rodzice palili. Matka w ciąży też.
      Paliłem 40 lat i nie palę prawie dwa lata.
      Nie twierdzę że łatwo było, bo nadal nie jest.
      Pomogła mi silna grypa dwa lata temu.
      Nie paliłem przez tydzień bo nie mogłem.
      Pomyślałem że to jest okazja bo najgorsze mam za sobą.
      Myliłem się. Najgorsze było przedemną.
      Nie planowałem całkowitego porzucenia nałogu tylko możliwie najdłuższą przerwę.
      I tak dzień po dniu , może się uda?
      wspomagałem się Nicorette i mieszałem ją ze zwykłą miętową (sama nicorette jest
      okropna w smaku)
      Głód nikotynowy mam chyba poza sobą.
      Ale nawyk wtykania czegoś do gęby pozostał.

      życzę sukcesu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka