easyblue
21.09.12, 08:59
Młody chłopak - glukoza 1200, majaczenie, nie poznaje najbliższych. Wszystkie wyniki fatalne, serce w złym stanie.
Lekarze stwierdzili, ze choroba ciagnie sie od co najmniej 2-3 lat. Nie potrafią znaleźć przyczyny - od wczoraj jest na OIOMie. Cukier spada do 40, po czym skacze do 800.
Ze szczątków informacji, jakie posiadam - ok.rok temu silne bóle głowy, szumy w uszach, w czasie upałów pragnienie w normie, w inne dni potrafił wypić hektolitry wody.
Ostatnio - mdłości. W ok.tygodnia schudł 10 kg, chudnie od 2-3 lat. Przy ok.180 ma obecnie 52kg. Gdzieś się leczył, robił badania /nawet borel ostatnio-negatywny/, miał w nich jakieś nieprawidłowości. Silnie się pocił, szybko męczył /ale to pewnie juz serce siadało/.
Lekarze szukają przyczyny, konsultują sie, ale na razie nie mają żadnego tropu. Czy ktoś z Was może coś podpowiedzieć?