Gość: Alizeis
IP: *.proxy.aol.com
05.09.04, 23:24
Moj chlopak od 2 lat cierpi na stany podgoraczkowe, ktore wystepuja po
zjedzeniu lub wypiciu czegokolwiek. Dopoki nie zje niczego, jest ok, ale po
najmniejszym posilku podnosi mu sie temperatura, poci sie, ogarnia go ogromne
zmeczenie i sennosc. Ogolne badanie krwi i moczu nie wykazalo nic
nieprawidlowego poza podwyzszonym cholesterolem.
Lekka temperatura moze nie wydawac sie niczym powaznym ale to trwa juz 2 lata
i zaczynaja go pobolewac stawy (od tej ciaglej goraczki) i latwiej sie meczy.
Dwa lata temu, gdy to sie zaczelo, byl u lekarza, ten przepisal antybiotyki
podejrzewajac jakas infekcje, bo mial wowczas podwyzszony poziom bialych
cialek krwi. Ale antybiotyki nic nie pomogly, a dalsze wizyty u lekarza
rowniez. Lekarz stwierdzil, ze nie wie, co moze byc powodem tej goraczki.
Acha, 2 lata temu mial rowniez podniesiony poziom zelaza we krwi.
Nie wiem co to wszystko znaczy, ale sie martwie, bo lekarz, do ktorego teraz
chodzi wcale sie nie przejmuje tym, ze pacjent od 2 lat ma codzinnie stan
podgoraczkowy.
Moze ktos ma jakies sugestie?
Dziekuje.