winstonsmith
13.11.04, 18:11
Zastanawialem sie gdzie zadac to pytanie, poki co nie zdecydowalem sie pojsc
do lekarza aby nie zostac uznanym za hipochondryka czy nadwrazliwca, w sumie
zdecydowalem sie tu:
Od jakiegos czasu (ok 8 miesiecy) obserwuje u siebie nieco frapujacy,
niepokojacy i co najwazniejsze krepujacy problem z oddawaniem meczu.
Poczatkowo zdarzalo mi sie to rzadko jednak zdarza sie coraz czesciej i coraz
bardziej niepokoi. Chodzi mianowicie o to ze nawet gdy czuje wielka potrzebe,
zdarza sie ze gdy przyjdzie co do czego...nie moge, czuje tak jakby mocz byl
czyms blokowany. Jest to diabelnie denerwujace i jak wspomnialem krepujace
gdy np korzystam z toalety w miejscu publicznym tj szkole, w klubie itp.
Czesto tez gdy nawet mi sie juz uda, strumien moczu jest przerywany i
niekiedy aby sie calkowicie wyproznic musze ponownie przec. Zdaje sobie
sprawe ze moze to byc oznaka problemow z prostata ale wszedzie czytam iz neka
to glownie osoby po 40. roku zycia a ja mam lat dopiero 17. Czy moze to byc
oznaka powaznych problemow, powinienem pojsc do lekarza, czy wystarcza jakies
leki, czy moze jest to zupelnie przypadkowe i normalne i powinienem przestac
sie przejmowac? (latwo powiedziec ale jest to cholernie uciazliwe)
pozdrawiam
W.