26.08.06, 16:00

Dzisiaj jak Roman Giertych mowil o ochronie zycia poczetego to sobie tak
pomyslalem ze PiS moglby jakas zajac sie tymi wszystkimi prywatnymi
gabinecikami ktore tworza podziemie aborcyjne.

Zeby jakos odslonic bardziej ten problem i zobaczyc jak to wszystko wyglada.

Czy moje dywagacje sa nieco kosmiczne? pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • tricolour Tobą też można się JAKOŚ zająć... 26.08.06, 16:04
      ... ma ktoś pomysł o czego zacząć?

      Pisz z sensem i rzeczowo, to to "jakoś zająć" nic nie znaczy...
      • snatcher Re: Tobą też można się JAKOŚ zająć... 26.08.06, 16:07
        tricolour napisał:

        > ... ma ktoś pomysł o czego zacząć?
        >
        > Pisz z sensem i rzeczowo, to to "jakoś zająć" nic nie znaczy...

        Zrobic kontrole - no to w domysle bylo "zajac sie" :)
        • tricolour A po co kontrola? 26.08.06, 16:09
          Jaką kontrolę?

          Czy za prąd i wodę płacą? Płacą, bo by wyłączyli. Podobnie z telefonami,
          śmieciami itp.
          Co chcesz kontrolować?
          • snatcher Re: A po co kontrola? 26.08.06, 16:12
            No lekarzy ! ew materialy dowodowe :)
            • tricolour Dupek jesteś i tyle. 26.08.06, 16:16
              Napisz, że chcesz szykanować, a nie kręc z kontrolą.
              Dlatego dupek jesteś.
              • snatcher Re: Dupek jesteś i tyle. 26.08.06, 16:20
                tricolour napisał:

                > Napisz, że chcesz szykanować, a nie kręc z kontrolą.
                > Dlatego dupek jesteś.

                Czy ja mowie o kontroli gabinetow internistycznych? a moge byc dupkiem :)
                Spytalem bo sam nie wiem jak to mogloby wygladac ale uwazam ze nalezy sie
                blizej przyjrzec temu procederowi.
                • tricolour Czyli ustaliliśmy, że jesteś dupkiem. Niepieknie.. 26.08.06, 16:24
                  ... ale trudno, co robić.

                  I sprawa zasadnicza: "Spytalem bo sam nie wiem jak to mogloby wygladac ale
                  uwazam ze nalezy sie blizej przyjrzec temu procederowi". Gdy czegoś nie wiesz,
                  to niczego też nie uważasz, bo nie masz podstaw. Najpierw zdobądź odpowiednią
                  wiedzę, a potem możesz sobie uważać...
                  • snatcher Re: Czyli ustaliliśmy, że jesteś dupkiem. Niepiek 26.08.06, 16:27
                    tricolour napisał:

                    > ... ale trudno, co robić.
                    >
                    > I sprawa zasadnicza: "Spytalem bo sam nie wiem jak to mogloby wygladac ale
                    > uwazam ze nalezy sie blizej przyjrzec temu procederowi". Gdy czegoś nie wiesz,
                    > to niczego też nie uważasz, bo nie masz podstaw. Najpierw zdobądź odpowiednią
                    > wiedzę, a potem możesz sobie uważać...

                    Dlatego tutaj zamiescilem swoj post bo licze na zdanie madrzejszych od siebie.
                    • ann1964 Re: Czyli ustaliliśmy, że jesteś dupkiem. Niepiek 26.08.06, 17:40
                      Ja ci zaraz dam proceder !!!!!
    • snape82 Re: Aborcja 26.08.06, 16:18
      Giertych i LPR chcieliby aby aborcja była zakazana całkowicie, dopiero by
      rozkwitło podziemie aborcyjne
      • ann1964 Re: Aborcja 26.08.06, 17:31
        Męskie nasienie nie ma prawa decydować o
        tym czy kobieta chce urodzic ,czy nie!!!
        To ona nosi życie przez 9 m-cy, kosztem własnego
        zdrowia, życia pod kazdą postacią, więc to
        do niej należy decyzja i jej sumienia!
        Co wam chłopki do tego!!!
        • tricolour Drugi dupek sie znalazł... 26.08.06, 17:34
          ... widać robiona nie z męskiego nasienia...
        • ann1964 Re: Aborcja 26.08.06, 17:36
          Zrozumcie wreszcie, że w tej kwesti nikt nie powinien się wypowiadać.Zwłaszcza mężczyżni,przedstawiciele kleru,rzadu i bóg jeden wie jakich partii politycznych.
          TO SPRAWA TYLKO I WYŁACZNIE KOBIET!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          koniec dyskusji prowadzonych przez facetów,kobiety mogą pisac!!!
          Felinecaline wycinaj każdego płci męskiej, proszę!!!
          • tricolour Wyłączną sprawą kobiet... 26.08.06, 17:39
            ... to są biustonosze i inne RZECZY, które maja na własność. Jak dziecko bedzie
            rzeczą, a na dodatek kobieta SAMA bedzie mogła sie zapłodnić, to dziecko bedzie
            jej wyłączna decyzją.

            Proste.

            Poza tym ktoś Ci chyba krzywdę zrobił, że tak emocjonalnie podchodzisz do tych
            (nie swoich) ciąż.
            • ann1964 Re: Wyłączną sprawą kobiet... 26.08.06, 17:44
              Nie nie jest to proste!!!!!!!!!!!!!!!!!
              To nie jest sprawa osób postronnych ,
              takich jak rzad, kościół, czy ktoś kto napisal ten wątek!
              To sprawa indywidualna kobiety lub kobiety i odpowiedzialnego mężczyzny, który nie domaga sie bezwarunkowego wypelniania obowiązku małżeńskiego!Amen.
              Temat uwazam za zamknięty.
              • tricolour I z tym sie zgadzam... 26.08.06, 17:46
                ... że to sprawa "indywidualna kobiety lub kobiety i odpowiedzialnego
                mężczyzny". W tej indywidualnej sprawie każdy może miec własne zdanie.

                Jeden chce zabijać, a drugi nie, bo ludzie są różni. Mają też różne sumienia...
            • aloalo2001 Re: Wyłączną sprawą kobiet... 26.08.06, 18:41
              > kobieta SAMA bedzie mogła sie zapłodnić, to dziecko bedzie
              > jej wyłączna decyzją.

              To nie jest zupełnie fikcja, banki spermy naprawdę istnieją...



          • asskela Re: Aborcja 28.08.06, 13:54
            ann1964 napisała:

            > Zrozumcie wreszcie, że w tej kwesti nikt nie powinien się
            wypowiadać.Zwłaszcza
            > mężczyżni,przedstawiciele kleru,rzadu i bóg jeden wie jakich partii
            politycznyc
            > h.
            > TO SPRAWA TYLKO I WYŁACZNIE KOBIET!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            no niee, to sprawa obojga rodziców, mężczyzna nie może być tylko spermodawcą
        • snatcher Re: Aborcja 26.08.06, 17:43
          ann1964 napisała:

          > Męskie nasienie nie ma prawa decydować o
          > tym czy kobieta chce urodzic ,czy nie!!!
          > To ona nosi życie przez 9 m-cy, kosztem własnego
          > zdrowia, życia pod kazdą postacią, więc to
          > do niej należy decyzja i jej sumienia!
          > Co wam chłopki do tego!!!

          Nie ja sie nie zgadzam z takim mysleniem.
          • ann1964 Re: Aborcja 26.08.06, 17:46
            nikt nie zrobił mi krzywdy o jakiej myślisz!Ale na co dzień jestem świadkiem,
            jaka krzywdę cierpią dzieci, przychodzące na świat jak króliki.
            • tricolour To skróć ich cierpienia... 26.08.06, 17:47
              ... i zabijaj te dzieci. Dlaczego chcesz je mordować rękami matek?
              • ann1964 Re: To skróć ich cierpienia... 26.08.06, 17:57
                Faktycznie cierpienia matek decydujących się na taki krok i cierpienia dzieci mozna skrócić poprzez przymusową KASTRACJĘ mężczyzn !!!!
                I TYM PiS oraz Samoobrona mogą zajmować się do woli!!!!!
                • ann1964 Re: Zgłaszam Wniosek do dyskusji 26.08.06, 18:01
                  Wprowadzić zakrojoną na szeroką skalę antykoncepcję dla mężczyzn!!!
                  Niech się trują tabletkami, tak jak dzisiejsze dziewczyny, których ogrom
                  oczekuje przed gabinetami ginekologicznymi po recepty na środki anty.Zal serce ściska.
                  • snatcher Re: Zgłaszam Wniosek do dyskusji 26.08.06, 18:25
                    Ale ja tu zaczalem o kontroli gabinetow :)
                    • aga-83 Re: Zgłaszam Wniosek do dyskusji 26.08.06, 20:04
                      A co Cie obchodzi co i kto robi w gabinecie?To nie Twoj interes.
                      • snatcher Re: Zgłaszam Wniosek do dyskusji 26.08.06, 20:22
                        aga-83 napisała:

                        > A co Cie obchodzi co i kto robi w gabinecie?To nie Twoj interes.

                        Ja bym chcial zeby prawo bylo przestrzegane
                        • snajper55 Re: Zgłaszam Wniosek do dyskusji 26.08.06, 22:21
                          snatcher napisał:

                          > Ja bym chcial zeby prawo bylo przestrzegane

                          To może zacznij od kontroli złodziei ?

                          S.
      • aga-83 Re: Aborcja 26.08.06, 20:11
        A panom z lpr i samoobrony zyczę, aby w rodzinie trafila sie jakas tragedia. Bo
        oni nihdy tego nie zrozumieją jak sami nie doświadcza. Ciekawe czy jakby ich
        żony staly sie kalekami (np osleply) na skutek przymusowego urodzenia dziecka,
        albo musiały urodzic wadliwy płód którego leczenie potem bedzie kosztować
        majątek, to czy nadal by obstawały przy swoim. No oni pewnie i by mogli przy
        tym nadal obstawac bo dla takich to nie problem- pieniadze na leczenie się
        zawsze znajdą dla rodzin "swoich"...

        Nie wiem jakim prawem ludzie, których nigdy nie spotkała taka tragedia moga o
        tym decydować.
        • snatcher Re: Aborcja 26.08.06, 20:25
          aga-83 napisała:

          > A panom z lpr i samoobrony zyczę, aby w rodzinie trafila sie jakas tragedia.
          Bo
          >
          > oni nihdy tego nie zrozumieją jak sami nie doświadcza. Ciekawe czy jakby ich
          > żony staly sie kalekami (np osleply) na skutek przymusowego urodzenia
          dziecka,
          >
          > albo musiały urodzic wadliwy płód którego leczenie potem bedzie kosztować
          > majątek, to czy nadal by obstawały przy swoim. No oni pewnie i by mogli przy
          > tym nadal obstawac bo dla takich to nie problem- pieniadze na leczenie się
          > zawsze znajdą dla rodzin "swoich"...
          >
          > Nie wiem jakim prawem ludzie, których nigdy nie spotkała taka tragedia moga o
          > tym decydować.

          Ale ty mowisz o wyjatkowych przypadkach w ktorych polskie prawo zezwala na
          aborcje.
          A ja mowie o widzimi sie kogos.Ja wiem ze to trudny temat i pewnie ty uwazasz
          ze jesli mamy zapychac domy dziecka niechcianymi dzieciakami to lepiej juz
          usunac.Ale przeciez kazdy ma prawo do zycia.
          • ann1964 Re: Aborcja 26.08.06, 20:41
            Kobiety, odezwijcie sie wreszcie!
            On tu mówi, każdy ma prawo do zycia.Ciekawe,
            dlaczego zakłady opiekuńcze prowadzone
            przez siostry zakonne(najcięższe przypadki),
            domy małego dziecka,domy dziecka,a ostatnio
            coraz częsciej parki, skwery,śmietniki sa przepełnione
            tym niechcianym życiem?Ty to nazywasz życiem?
            To urągające godności człowieka!!!
            A jesli chodzi o" widzi mi się"to problem niestety
            powstaje w 99% z winy płci męskiej,która w pijackim
            amoku,przedwczesnym wytr.,bo mi sie należy,twój problem aby nie bylo,
            ja tego nie chciałem,to nie moje, nie zaloze bo to tak, jak lizać lizaka
            przez papierek daje upust swoim samczym instynktom.
            • snatcher Re: Aborcja 26.08.06, 20:58
              ann1964 napisała:

              > Kobiety, odezwijcie sie wreszcie!
              > On tu mówi, każdy ma prawo do zycia.Ciekawe,
              > dlaczego zakłady opiekuńcze prowadzone
              > przez siostry zakonne(najcięższe przypadki),
              > domy małego dziecka,domy dziecka,a ostatnio
              > coraz częsciej parki, skwery,śmietniki sa przepełnione
              > tym niechcianym życiem?Ty to nazywasz życiem?
              > To urągające godności człowieka!!!
              > A jesli chodzi o" widzi mi się"to problem niestety
              > powstaje w 99% z winy płci męskiej,która w pijackim
              > amoku,przedwczesnym wytr.,bo mi sie należy,twój problem aby nie bylo,
              > ja tego nie chciałem,to nie moje, nie zaloze bo to tak, jak lizać lizaka
              > przez papierek daje upust swoim samczym instynktom.

              Czyli lepiej usunac? a gdybys to TY BYLA.
              • ann1964 Re: Aborcja 26.08.06, 21:11
                -Napewno to nie będę ja, już nie!
                -Mam 1 dziecko.
                -Nigdy nie byłam w sytuacji takiej, jak kobiety
                które decydują się na taki krok!Ale solidarność
                jajników oraz zrozumienie ich sytuacji decyduje,
                że opowiadam się za tym, aby to kobieta decydowała
                czy chce urodzić, czy tez nie!
                -nigdzie nie napisałam, że popieram aborcję,
                pisałam tylko jak wyżej, a to różnica.
          • aga-83 Re: Aborcja 26.08.06, 20:50
            No dobra, ale te matołki ostatnio mowily o tym, zeby aborcja była możliwa
            tylko, gdy ciaza zagraza ZYCIU matki..

            Nie mowie tylko o domach dziecka.
            Chcialbys być matką, która urodzi dziecko z pelną gamą chorob i wad, ktorych
            skuteczne leczenie kosztuje kilkadziesiat tysiecy zl miesiecznie??Wyciulalbys
            tyle? I tak klepac biede do konca zycia nie zapewniając bytu ani opieki na
            przyszlosc temu dziecku?
            Chcialbys patrzec jak to kalekie dziecko się męczy (bo leczone taniochami)w
            samotnosci odilozowane od swiata??
            Albo patrzec jak Twoja zona staje sie kaleką bo giertych mial wizje i pomysly i
            zabronil Jej usunac ciaze?

            Co innego jakby panstwo zapewnialo byt i leczenie na najlepszym poziomie takim
            dzieciom i rodzicom..

            Jesli kazdy ma prawo do zycia to niech kazdy ma prawo do eutanazji.

          • snajper55 Re: Aborcja 26.08.06, 22:22
            snatcher napisał:

            > Ale ty mowisz o wyjatkowych przypadkach w ktorych polskie prawo zezwala na
            > aborcje.
            > A ja mowie o widzimi sie kogos.Ja wiem ze to trudny temat i pewnie ty uwazasz
            > ze jesli mamy zapychac domy dziecka niechcianymi dzieciakami to lepiej juz
            > usunac.Ale przeciez kazdy ma prawo do zycia.

            Aborcja nie jest zabiciem dziecka. Zarodek to nie dziecko.

            S.
            • tricolour Zarodek to nie dziecko? 27.08.06, 01:32
              Pewnie, że jeszcze nie dziecko, ale z tego bedzie dziecko. Wystarczy poczekać,
              nie przeszkadzać.
              Z dziecka też może wyrosnąć jakis bandyta i zwyrodnialec, ale tego nie wiadomo
              kiedy wychowuje sie dziecko. Trzeba poczekać.

              Aborcja jest zabiciem CZŁOWIEKA. Człowiek ma rózne fazy rozwoju: zarodek,
              niemowlę, dziecko, wiek młodzieńczy, dorosły, starczy, śmierć. To wszystko są
              fazy życia człowieka...

              Zrozumiałeś człowieku?
              • do.ki Re: Zarodek to nie dziecko? 27.08.06, 10:07
                > Aborcja jest zabiciem CZŁOWIEKA. Człowiek ma rózne fazy rozwoju: zarodek,
                > niemowlę, dziecko, wiek młodzieńczy, dorosły, starczy, śmierć. To wszystko są
                > fazy życia człowieka...
                >
                > Zrozumiałeś człowieku?

                Przyznam, tri, ze nie zrozumialem. Sa pewne cechy, wlasciwe ludziom, ktore
                stanowia o czlowieczenstwie. Sa takze pewne cechy, wlasciwe wszystkim zywym
                istotom, a tylko zywa istota moze byc czlowiekiem. zarodek nie posiada ani
                jednych, ani drugich. Nie jet zywa istota, gdyz nie moze zyc poza organizmem
                matki. Nie jest czlowiekiem, gdyz np nie umie poslugiwac sie jezykiem. Ergo-
                zarodek nie jest czlowiekiem. Zrozumiales?
                • tricolour To bardzo ciekawe... 27.08.06, 10:41
                  ... że kryterium człowieczeństwa, to umięjętmość posługiwania się językiem.
                  Rozumiem, że dowolnym językiem, a nie jakimś konkretnym... Czy język migowy
                  wystarczy, bo ktoś stracił jęzor i innym nie włada? A jak stracił wzrok i nie
                  może nauczyc sie migowego i nic nie widzi, to może byc taka ślepa i niema istota
                  człowiekiem?

                  A jak jest upośledzony i wymaga opieki innych ludzi (nie może żyć poza
                  organizmem matki - samodzielnie) to co?

                  Doki, to są sprawy związane z wewnętrzną umową i ładem. Ty masz swoje zdanie i
                  je z czegoś wywodzisz, ja mam inne i też je z czegoś wywodzę. Ciekawi mnie tylko
                  czy usunąłbys ciążę swojej żony? Nie upośledzoną, tylko normalną, zdrową.
                  Usunąłbyś to gó..?
                  • do.ki Re: To bardzo ciekawe... 27.08.06, 11:43
                    > Doki, to są sprawy związane z wewnętrzną umową i ładem.

                    O, i to jest bardzo slusznie powiedziane. Wynika z tego wlasnie, ze dopoki sa na
                    ten temat rozne poglady, trzeba byc bardzo ostroznym w formulowaniu tak
                    kategorycznych sadow jak Twoje.

                    > Ciekawi mnie tylko
                    > czy usunąłbys ciążę swojej żony? Nie upośledzoną, tylko normalną, zdrową.

                    Zalezy od okolicznosci. W tej chwili (gdyby byla w ciazy) nie ma takiej
                    potrzeby. Ale potrafie wyobrazic sobie takie okolicznosci, gdzie byloby to
                    wyjscie sluszne.

                    > ... że kryterium człowieczeństwa, to umięjętmość posługiwania się językiem.

                    Czy ja napisalem, ze to jedyne kryterium? Jednak poslugiwanie sie jezykiem, czy
                    szerzej jakakolwiek inteligentna komunikacja z otoczeniem (inna niz niemowleca
                    komunikacja potrzeb placzem) zaklada myslenie. A myslenie jest warunkiem sine
                    qua non czlowieczenstwa. Tak, wiem, ze wynika z tego, ze osoba z gleboko
                    uszkodzonym osrodkowym ukladem nerwowym (rozlegle, nieodwracalne uszkodzenie)
                    traci czlowieczenstwo. Potocznie mawia sei, ze jest roslina i to trafna analogia.

                    > A jak jest upośledzony i wymaga opieki innych ludzi (nie może żyć poza
                    > organizmem matki - samodzielnie) to co?

                    No to, to... Robisz jeszcze jedno niewypowiedziane zalozenie- ze zyc jest zawsze
                    lepiej niz nie zyc. To uproszczenie.
                    • franc_tireur Re: To bardzo ciekawe... 27.08.06, 11:52
                      "A myslenie jest warunkiem sine qua non czlowieczenstwa."

                      No, to ja muszę się przyznać, że niezbyt szczęśliwe te Twoje definicje. Ta
                      eliminuje całkiem sporą część społeczeństwa :)

                      A tak serio mówiąc, wyklucza z przynależności do gatunku całkiem pokaźną grupę
                      starców i wszystkie niemowlęta.
                      • snajper55 Re: To bardzo ciekawe... 27.08.06, 12:17
                        franc_tireur napisała:

                        > "A myslenie jest warunkiem sine qua non czlowieczenstwa."
                        >
                        > No, to ja muszę się przyznać, że niezbyt szczęśliwe te Twoje definicje. Ta
                        > eliminuje całkiem sporą część społeczeństwa :)

                        To zalezy jak zdefiniujemy myslenie. Jeśli zbyt szeroko, na przykłąd jako
                        aktywność mózgu, to obejmiemy także zwierzęta. Jeśli zbyt wąsko, to
                        rzeczywiście wyeliminujemy spora część społeczeństwa. ;)

                        S.
                    • tricolour Trzeba być równie ostrożnym... 27.08.06, 11:53
                      ... w formułowaniu tak kategoryczntch sądów jak Twoje :))

                      I ja też potrafię sobie wyobrazić okoliczności, gdzie zagadzam sę z usunięciem
                      ciąży żony. Ale to muszą być szczególne okoliczności, a z rozumienia, że zarodek
                      nie jest człowiekem wysnuwam wniosek, że skoro to nie człowiek, to nie wymaga
                      tej specjalnej troski, którą otaczam ludzi.
                      • snajper55 Re: Trzeba być równie ostrożnym... 27.08.06, 12:14
                        tricolour napisał:

                        > I ja też potrafię sobie wyobrazić okoliczności, gdzie zagadzam sę z usunięciem
                        > ciąży żony. Ale to muszą być szczególne okoliczności, a z rozumienia, że zaro
                        > dek nie jest człowiekem wysnuwam wniosek, że skoro to nie człowiek, to nie wy
                        > maga tej specjalnej troski, którą otaczam ludzi.

                        Zgadza się, nie wymaga. Nie wymaga tej specjalnej troski, jaką otaczamy ludzi i
                        taką opieką nie jest otaczany. Co nie oznacza, że nie jest żadną opieką
                        otoczony. Kazde życie staramy się otoczyć jakąś opieką, niezależnie czy jest to
                        ludzki zarodek, zwierzę czy roślina.

                        S.
                        • tricolour Jeden szczegół, bracie... 27.08.06, 12:32
                          Jak sie wypowiadasz, to mów za siebie, a nie używaj "my". To TY nie otaczasz
                          życia zarodka specjalna troską... a inni otaczają. Matki w szczególności,
                          prawodawstwo w szecgólności...
                          • snajper55 Pomyliłeś się, jestem jedynakiem. 27.08.06, 14:04
                            tricolour napisał:

                            > Jak sie wypowiadasz, to mów za siebie, a nie używaj "my". To TY nie otaczasz
                            > życia zarodka specjalna troską... a inni otaczają.

                            Jedni otaczają, inni nie otaczają. Prawo na przykład nie otacza taką samą
                            opieką jak człowieka.

                            > Matki w szczególności, prawodawstwo w szecgólności...

                            Matki to zarodki ???

                            S.
                            • tricolour Matki noszą zarodki... 27.08.06, 14:11
                              ... i są pod specjalną ochroną od początku ciąży. Ciekawe po co, skoro w brzuchu
                              mają... nie wiadomo co...
                              • snajper55 Re: Matki noszą zarodki... 27.08.06, 15:25
                                tricolour napisał:

                                > ... i są pod specjalną ochroną od początku ciąży.

                                Pisałeś o ochronie zarodków, nie matek. Nie odróżniasz tego ?

                                > Ciekawe po co, skoro w brzuchu mają... nie wiadomo co...

                                Wiadomo co. Ty nie wiesz ???

                                S.
              • snajper55 Re: Zarodek to nie dziecko? 27.08.06, 10:32
                tricolour napisał:

                > Aborcja jest zabiciem CZŁOWIEKA.

                Nie, nie jest, co zresztą potwierdza KK.

                Zarodek nie jest człowiekeim, tak jak nasiono nie jest drzewem, jajo - ptakiem
                a ikra - rybą. Choć jeśli się poczeka i zaistnieją odpowiednie wrunki z nasiona
                wyrośnie drzewo, z ikry - ryba, z jaja - ptak, a z zarodka człowiek.

                S.
                • tricolour A Ty nie masz własnego zdania? 27.08.06, 10:43
                  Musisz sie podpierać jakimś KK? Nie masz głowy do myslenia i noszisz książki
                  przy sobie, by móc o czyms rozmawiać?

                  :))
                  • snajper55 Alez wyraźnie je chyba napisałem. 27.08.06, 11:41
                    Jesli nie zrozumiałeś, napiszę je jeszcze raz:

                    Zarodek nie jest człowiekiem.

                    S.
                    • tricolour Twoim zdaniem. 27.08.06, 11:44
                      Twoim zdaniem nie jest człowiekiem, co jest nieco komiczne... bo z czego się
                      wziąłeś?

                      :))
                      • ann1964 Re: Twoim zdaniem. 27.08.06, 12:01
                        Moi drodzy jak wiecie, człowieka od innych ssaków
                        odróżnia to,iż jest istotą rozumną.Zatem czy zarodek
                        potrafi myśleć, odczuwać różne stany,porozumiewać się, nie wspomnę o
                        możliwości samodzielnego przetrwania poza organizmem matki?
                        Nie nie potrafi.Mało tego, nawet po urodzeniu posiada
                        tylko reakcje odruchowe, za pomocą których jak inne zwierzęta
                        komunikuje się ze światem.Dlaczego wobec tego,zagorzali obrońcy życia
                        pałaszują befsztyczki, jedzą gotowane lub surowe jajka(bleee),pieką w całości prosięta,tłuką karpie na święta, żrą kawior, itp.itd.Przecież to też ŻYCIE!
                        • tricolour A co ma piernik do wiatraka? 27.08.06, 12:14
                          Zresztą zdefinuj "rozumienie" a znajdę takie działanie człowieka, które nie
                          zmieści sie w tej definicji, z czego wysnuję wniosek, że człowiek nie jest
                          człowiekiem, bo jego działanie jest nierozumne.
                          • ann1964 Re: A co ma piernik do wiatraka? 27.08.06, 12:31
                            Nie podasz takiego działania!
                            Bez względu na to co zrobi czlowiek, zawsze będzie myślał!
                            Tylko jego działanie lub myśli mogą być niezgodne lub zgodne
                            z ogólnie przyjętymi normami społecznymi.Proste, prawda?
                            Spróbuj przez chwilę nie myśleć o niczym.To niestety niewykonalne!

                            • tricolour Hehehe... to Ty nie zdefiniowałaś "rozumności". 27.08.06, 12:37
                              Zresztą nie da się zdefiniować więc wiadomo, że masz problem.

                              A z przyjemnością pomyślę o niczym, jeśli zdefiniujesz co to jest "nic".
                              • ann1964 Re: Hehehe... to Ty nie zdefiniowałaś "rozumności 27.08.06, 12:40
                                rozum-myślenie!kogo chcesz uczyć?
                                Ty jestes 0 czyli nic.Teraz rozumiesz?
                                • tricolour Mylisz się... 27.08.06, 12:45
                                  ... i reagujesz agresją na problemy w dyskusji. Zdradzasz tym niedojrzałość i
                                  nieumiejętność merytorycznej rozmowy.
                                  Skończyły Ci się rzeczowe argumenty więc używasz "argumentów" ad personam.

                                  Wystawiasz sobie złą ocenę.

                                  :))
                          • ann1964 Re: A co ma piernik do wiatraka? 27.08.06, 12:35
                            Ano ma!Dlaczego mężczyzni codziennie (prawie codziennie, kilka razy dziennie)niszczą,miliony plemników?Przeciez z nich moze powstać zycie.
                            • tricolour A jak oni niszczą te plemniki? 27.08.06, 12:38
                              Opisz sposób niszczenia, bo jestem mężczyzną, a nie wiem...
                              • ann1964 Re: A jak oni niszczą te plemniki? 27.08.06, 12:44
                                skoro nie wiesz, to nie jesteś mężczyzną, a tym bardziej czlowiekiem.
                                • tricolour Poczytaj, co napisałem w "Mylisz się"... 27.08.06, 12:46
                                  ... bo nie chcę sie powtarzać.

                                  Pozdrawiam.
                                  • ann1964 Re: Przeczytałam, co dalej? 27.08.06, 12:53
                                    Na glupie pytania dorosłych zawsze daje głupie odpowiedzi.
                                    Cierpliwość mam tylko dla ...zresztą po co ja to mówię?
                                    • tricolour Nie ma głupich pytań... 27.08.06, 13:01
                                      ... są tylko pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
                                      Wtedy powstaje problem, czy przyznać się, że się czegoś nie wie, czy zwalić winę
                                      na adwersarza, że zadaje "głupie pytania".

                                      :)
                                      • ann1964 Re: Są głupie pytania i jeszcze głupsze odpowiedzi 27.08.06, 13:08
                                        Czy pytanie o rozum ,bylo mądre?
                                        Przeciez sednem calego zamieszania był wlaśnie ów rozum, czyli myślenie.
                                        Mam tobie przytaczać definicję encyklopedyczną , której nie ma.
                                        Człowiek światły wie, że rozumienie to szereg procesow zachodzących w mózgu.
                                        Wykładów darmowych nie mam zamiaru prowadzić,tylko po to by tricolor mógł mnie sprawdzić.
                                        • tricolour Człowiek światły wie, że skoro jest... 27.08.06, 13:14
                                          ... problem w encyklopedycznej definicji rozumienia, to wydawanie kategorycznych
                                          sądów jest nieroztropne i nalezy byc ostrożnym.

                                          Wydawanie sądów, że coś od pewnego momentu jest człowiekiem, a wcześniej nie
                                          jest prowadzi do pytania: jaka jest intencja takiego podziału? Po co nam granica
                                          12 tygodni życia płodowego, by uznać płód za człowieka?
                            • tricolour Zresztą co innego... 27.08.06, 12:40
                              ... jest niszczyć coś, z czego MOŻE powstać życie, a ci innego zabić zygotę
                              która JEST życiem.
                              • ann1964 Re: Ciekawe, jak wygląda.. 27.08.06, 12:48
                                myśląca, uśmiechająca się, płacząca, kochajaca ZYGOTA?
                                • tricolour Jeszcze nie mysli, nie kocha itp... 27.08.06, 12:50
                                  ... jak Ci podam wynalazek do znieczulenia ogólnego, to też przestaniesz mysleć,
                                  kochać, śmiać sie itp.

                                  Czy w trakcie snu tracisz człowieczeństwo?
                                  • ann1964 Re: Mówisz tak, bo tylko podajesz znieczulenie.. 27.08.06, 12:58
                                    Byłam znieczulona.Czułam -nie bolalo,Kochałam-jeszcze mocniej(wszystkich na sali),pamiętam wszystko.Co ty na to?Ciekawy przypadek ze mnie , prawda?
                                    • tricolour Normalny przypadek - zero szczególności. 27.08.06, 13:05
                                      Po prostu płytkie znieczulenie właśnie po to, by zrobić, co trzeba, a nie
                                      narażać pacjenta na nadmiarowe stosowanie chemii.

                                      Mozna jednak "wyłączyć" wszystko, łacznie z zatrzymaniem akcji serca. Czy takie
                                      cielsko na stole jest wtedy człowiekiem?
                                      • ann1964 Re: Normalny przypadek - zero szczególności. 27.08.06, 13:13
                                        Tylko nie cielsko,proszę.Ciałko 58 kg :))
                                        • tricolour Przepraszam... 27.08.06, 13:14
                                          ... użyłem zbyt wybujałej wyobraźni...

                                          :))
                                      • ann1964 Re: Niestety to było głębokie znieczulenie... 27.08.06, 13:15
                                        W tym sęk!
                                        • ann1964 Re: Niestety to było głębokie znieczulenie... 27.08.06, 13:24
                                          Dobrze, pora posilić moje ciałko na tym ziemskim padole.
                                          Pozdrawiam.
                                          • tricolour Pozdrawiam... 27.08.06, 13:30
                                            ... smacznego.
                      • snajper55 Re: Twoim zdaniem. 27.08.06, 12:14
                        tricolour napisał:

                        > Twoim zdaniem nie jest człowiekiem, co jest nieco komiczne... bo z czego się
                        > wziąłeś?

                        Z jaja i plemnika.

                        S.
                        • tricolour To tak jak ja! 27.08.06, 12:18
                          A potem była zygota, prawda? Ludzka zygota, bo nie kocia czy psia, prawda?

                          I ja tą ludzką zygotę nazywam człowiekiem, a Ty nie. I tym się różnimy.
                          • jabberwacky1 Re: To tak jak ja! 27.08.06, 13:31
                            tricolour napisał:

                            > A potem była zygota, prawda? Ludzka zygota, bo nie kocia czy psia, prawda?
                            > I ja tą ludzką zygotę nazywam człowiekiem, a Ty nie. I tym się różnimy.

                            A z tej ludzkiej zygoty rozwinie sie czasem zasniad groniasty (mola hydatidosa)
                            nazywany konsekwentnie przez tricoulor "czlowiekiem". ;)))

                            Na szczescie dla wielu ludzi jest oczywiste, ze zygota nie jest czlowiekiem. Z
                            ludzkiej zygoty > moruli > gastruli itd. moze powstac czasem czlowiek jesli
                            bedzie sie prawidlowo rozwijac, a jesli nie, to moze ulec samoistnemu
                            poronieniu (co dzieje sie czesto), ale tez niekiedy moze powstac zasniad
                            groniasty, (czyli zdaniem tricolour nadal czlowiek w formie groniastych
                            pecherzy). ;)
                            Poniewaz jednak zycia nie mozna wartosciowac, wiec zapewne wedlug
                            obroncow "dziecka poczetego" nie tylko ludzka zygota, morula i gastrula, ale
                            zapewne takze w konsekwencji i powstaly z niej zasniad groniasty powinien
                            posiadac prawo do zycia, a wedlug niektorych nawet inne prawa cywilne, lacznie
                            z prawem do dziedziczenia.
                            Tym sposobem doszlismy do oczywistego absurdu. ;)))
                            • tricolour Do żadnego absurdu nie doszliśmy... 27.08.06, 13:38
                              ... doszlismy jedynie do tego, że z ludzikej zygoty czasem powstaje osobnik
                              "dobry" a czasem jakieś paskudztwo. Raz jedno, a raz drugie... a to zupełnie co
                              innego niż stwierdzenie, że zarodek WCALE człowiekiem nie jest.
                              • jabberwacky1 Re: Do żadnego absurdu nie doszliśmy... 27.08.06, 13:53
                                tricolour napisał:

                                > ... doszlismy jedynie do tego, że z ludzikej zygoty czasem powstaje osobnik
                                > "dobry" a czasem jakieś paskudztwo. Raz jedno, a raz drugie...

                                Dostrzegam w twej wypowiedzi niezgodne z doktryna kk wartosciowanie zycia
                                poczetego. ;)
                                Niektorzy za "paskudztwo" uwazaja tez potworniaki, (a nawet niektore zroslaki)
                                choc to przeciez "dzieci poczete". ;)
                                • tricolour Doktryna KK nie jest dla mnie wyrocznią... 27.08.06, 14:08
                                  ... we wszystkich sprawach. Co niektórzy uważają też ma dla mnie drugoplanowe
                                  znaczenie, ale chętnie dyskutuję... teraz znikam na obiadek.


                                • snajper55 Re: Do żadnego absurdu nie doszliśmy... 27.08.06, 14:09
                                  jabberwacky1 napisał:

                                  > Niektorzy za "paskudztwo" uwazaja tez potworniaki, (a nawet niektore zroslaki)
                                  > choc to przeciez "dzieci poczete". ;)

                                  A z części zapłodnionego jaja powstaje łożysko. Czy łożysko też człowiekiem
                                  jest ? ;)

                                  S.
                                  • tricolour Nie. Łozysko jest łożyskiem... 27.08.06, 14:13
                                    ... i powstaje z części zygoty. Łozysko nie jest człowiekiem - czy to trudno
                                    zrozumieć i musisz pytać innych?

                                    :)
                                    • snajper55 Re: Nie. Łozysko jest łożyskiem... 27.08.06, 15:26
                                      tricolour napisał:

                                      > ... i powstaje z części zygoty. Łozysko nie jest człowiekiem - czy to trudno
                                      > zrozumieć i musisz pytać innych?

                                      To z zapłodnionego jaja (czyli człowieka?) powstaje coś, co nie jest
                                      człowiekiem ??? A pisałeś, że powstaje człowiek...

                                      S.
                                      • tricolour Źle myślisz... 27.08.06, 23:26
                                        ... bo myślisz dwuwartościowo - tak, nie.
                                        Z zapłodnionego jaja powstaje TEŻ łozysko. Widać taka jest potrzeba...
                                        • snajper55 Re: Źle myślisz... 27.08.06, 23:41
                                          tricolour napisał:

                                          > ... bo myślisz dwuwartościowo - tak, nie.
                                          > Z zapłodnionego jaja powstaje TEŻ łozysko. Widać taka jest potrzeba...

                                          Czyli z człowieka powstaje łożysko ? A czasem oprócz łożyska jeszcze kilku
                                          ludzi ?

                                          S.
                              • snajper55 Re: Do żadnego absurdu nie doszliśmy... 27.08.06, 14:08
                                tricolour napisał:

                                > ... doszlismy jedynie do tego, że z ludzikej zygoty czasem powstaje osobnik
                                > "dobry" a czasem jakieś paskudztwo. Raz jedno, a raz drugie... a to zupełnie
                                > co innego niż stwierdzenie, że zarodek WCALE człowiekiem nie jest.

                                A czasem powstaje dwóch ludzi, a czasem trzech... To zygota iloma ludźmi jest ?

                                S.
                                • tricolour To niewłaściwe pytanie... 27.08.06, 14:16
                                  .. "iloma ludźmi zygota jest". Pytanie właściwe "ile ludzi wykształci się z
                                  zygoty?".
                                  Odpowiedź: czasem kilka sztuk.

                                  :)
                                  • snajper55 Re: To niewłaściwe pytanie... 27.08.06, 15:27
                                    tricolour napisał:

                                    > .. "iloma ludźmi zygota jest". Pytanie właściwe "ile ludzi wykształci się z
                                    > zygoty?".
                                    > Odpowiedź: czasem kilka sztuk.

                                    Z jednego człowieka, jakim jest zapłodnione jajo wykształci sie kilku ludzi ???
                                    Baaardzo to ciekawe...

                                    S.
                                    • tricolour Owszem - to jest ciekawe. 27.08.06, 23:25
                                      Może powstać kilka sztuk, a może obumrzec i nie ma nic...
                                      • snajper55 Re: Owszem - to jest ciekawe. 27.08.06, 23:42
                                        tricolour napisał:

                                        > Może powstać kilka sztuk, a może obumrzec i nie ma nic...

                                        Z jednego człowieka - kilku ludzi ? A ja myslałem, że tylko pantofelki i inne
                                        takie tak potrafią...

                                        S.
                          • snajper55 Re: To tak jak ja! 27.08.06, 14:06
                            tricolour napisał:

                            > A potem była zygota, prawda? Ludzka zygota, bo nie kocia czy psia, prawda?

                            Prawda. Ale ludzka zygota to ludzka zygota, a nie człowiek.

                            > I ja tą ludzką zygotę nazywam człowiekiem, a Ty nie. I tym się różnimy.

                            A możesz sobie ją dowolnie nazywać - człowiekiem, słoniem czy kuruku. Cóż to
                            zmienia ?

                            S.
                            • tricolour Dla Ciebie pewnie nic nie zmienia... 27.08.06, 14:12
                              ... a dla mnioe zmienia.
                              • tricolour Bo w życiu mojej rodziny... 27.08.06, 14:33
                                ... jest ciągłość. Moja rodzina przekazuje sobie życie z pokolenia na pokolenie
                                i cały czas jesteśmy ludźmi.
                                Ale widać wyraźnie u niektórych (w tym także chyba u Ciebie) że mają w swoim
                                rozwoju przerwy i czasem mówią o sobie, że nie byli ludźmi. Im nawet nie zależy
                                kim są... trudno.

                                Nobody's perfect.

                                ;)
                                • snatcher Re: Bo w życiu mojej rodziny... 27.08.06, 14:36
                                  tricolour napisał:

                                  > ... jest ciągłość. Moja rodzina przekazuje sobie życie z pokolenia na
                                  pokolenie
                                  > i cały czas jesteśmy ludźmi.
                                  > Ale widać wyraźnie u niektórych (w tym także chyba u Ciebie) że mają w swoim
                                  > rozwoju przerwy i czasem mówią o sobie, że nie byli ludźmi. Im nawet nie
                                  zależy
                                  > kim są... trudno.
                                  >
                                  > Nobody's perfect.
                                  >
                                  > ;)

                                  Dobrze mowisz.Fajnie ze masz cierpliwosc do ludzi ktorzy i tak zrobia po
                                  swojemu.
                                • snajper55 Re: Bo w życiu mojej rodziny... 27.08.06, 15:30
                                  tricolour napisał:

                                  > Ale widać wyraźnie u niektórych (w tym także chyba u Ciebie) że mają w swoim
                                  > rozwoju przerwy i czasem mówią o sobie, że nie byli ludźmi.

                                  Zapłodnione jajo, z którego pochodzę nie było mną. Tak więc nie ma mowy o
                                  jakichś przerwach. Czy w cyklu rozwoju drzew są przerwy z tego powodu, że
                                  drzewo rozwija się z nasiona, które drzewem nie jest ?

                                  S.
                                  • tricolour Przykre, że pochodzisz z nie wiadomo czego... 27.08.06, 23:24
                                    ... ale zapewniam Cię, że nie wszyscy tak mają...

                                    :))
                                    • snajper55 Może Ty nie wiesz z czego pochodzisz. Ja - wiem. 27.08.06, 23:43



                                      • tricolour Ja pochodzę z ludzi... 27.08.06, 23:45
                                        ... i człowiekiem byłem cały czas. Ty też pochodzisz z ludzi, ale miałeś przerwę
                                        na nie wiadomo co...
                                        • snajper55 Re: Ja pochodzę z ludzi... 27.08.06, 23:48
                                          tricolour napisał:

                                          > ... i człowiekiem byłem cały czas. Ty też pochodzisz z ludzi, ale miałeś przer
                                          > wę na nie wiadomo co...

                                          Ja też pochodzę z ludzi - z mojej matki i ojca. A rozwinąłem się z
                                          zapłodnionego jaja. Ty nie ?

                                          S.
                                          • tricolour Zaczynamy sie zgadzać... 27.08.06, 23:53
                                            ... ja też rozwinąłem się z zapłodnionego jaja. I od samego zapłodnienia noszę
                                            dumnie swoje człowieczeństwo. Nie mam zamiaru pozbawiać sie jego nawet na 12
                                            tygodni.
                                            • snajper55 Re: Zaczynamy sie zgadzać... 28.08.06, 11:23
                                              tricolour napisał:

                                              > ... ja też rozwinąłem się z zapłodnionego jaja. I od samego zapłodnienia noszę
                                              > dumnie swoje człowieczeństwo.

                                              Już jako zapłodnione jajo byłeś dumny ze swego człowieczeństwa ? Ktoś Ci to
                                              powiedział, czy może sam to pamiętasz ?

                                              S.
                                              • tricolour Nikt mi tego nie musi mówić... 28.08.06, 14:22
                                                ... ale też nie pamiętam tego. Nie pamietam też, co robiłem dokładnie 10 lat
                                                temu i wcale mnie to nie obchodzi. Cos robiłem i tyle.
                                                I przez cały ten czas (od zapłodnienia) jestem człowiekiem...

                                                :))
                                                • snajper55 Dumne zapłodnione jajo. 28.08.06, 15:54
                                                  Napisałes: " I od samego zapłodnienia noszę dumnie swoje człowieczeństwo."

                                                  Jak zapłodnione jajo może być z czegoś dumne ?

                                                  S.
                                                  • tricolour Bardzo proste. 28.08.06, 16:00
                                                    Nie napisałem, że byłem dumny, tylko że "noszę dumnie".

                                                    Cały czas noszę, nawet jak leżę...

                                                    :PPP
                                                  • snajper55 Re: Bardzo proste. 28.08.06, 17:08
                                                    tricolour napisał:

                                                    > Nie napisałem, że byłem dumny, tylko że "noszę dumnie".
                                                    >
                                                    > Cały czas noszę, nawet jak leżę...

                                                    Napisałes: "I od samego zapłodnienia noszę dumnie swoje człowieczeństwo."

                                                    Nosić dumnie znaczy być z czegoś dumnym. Więc powtórzę pytanie:

                                                    Jak zapłodnione jajo może być z czegoś dumne ?

                                                    S.
                                                  • tricolour Nie ma co powtarzać pytania, bo moja... 28.08.06, 20:14
                                                    ... odpowiedź już padła. "Nosic dumnie" rozumiem inaczej od "być dumnym".
                                                    Pomogę Ci zrozumialszym przykładem: Jestem inzynierem i od dnia uzyskania
                                                    dyplomu nosze dumnie ten tytuł. Nie oznacza to wcale, że cały czas jestem dumny.
                                                    Na ten przykład podczas żeglowania po jeziorze doszczętnie zapominam i o swoich
                                                    tytułach, osiągnięciach, porażkach. Delektuję sie wodą, ciszą, a resztę mam
                                                    gdzieś...

                                                    :))
                                • jabberwacky1 Re: Bo w życiu mojej rodziny... 27.08.06, 16:00
                                  W mojej rodzinie tez jest ciaglosc i to tylko dlatego, ze nasze matki rodza
                                  zdolne do samodzielnego zycia noworodki, a nie zygoty. ;)
            • snatcher Re: Aborcja 27.08.06, 13:36
              snajper55 napisał:

              > snatcher napisał:
              >
              > > Ale ty mowisz o wyjatkowych przypadkach w ktorych polskie prawo zezwala n
              > a
              > > aborcje.
              > > A ja mowie o widzimi sie kogos.Ja wiem ze to trudny temat i pewnie ty uwa
              > zasz
              > > ze jesli mamy zapychac domy dziecka niechcianymi dzieciakami to lepiej ju
              > z
              > > usunac.Ale przeciez kazdy ma prawo do zycia.
              >
              > Aborcja nie jest zabiciem dziecka. Zarodek to nie dziecko.
              >
              > S.


              Kolego ja cie pamietam z innych watkow i jestes trolem jak juz to kiedys
              okreslilem.
              • ann1964 Re: Tricolour powiedz szczerze... 27.08.06, 15:04
                ile masz dzieci?
                Aaa, dzieki za smacznego.
                • tricolour Mam jedno dziecko. Córka 16.5 roku. 27.08.06, 23:03
                  :))
                  • ann1964 Re: Mam jedno dziecko. Córka 16.5 roku. 28.08.06, 16:12
                    Tri, jedno dziecko to trochę mało, nie uważasz?
                    Nie współżyjesz już?A jeśli tak, to co rok powinien być prorok,nieprawdaż?
                    • tricolour Nie uważam. 28.08.06, 16:15
                      Jest w sam raz. Jeśli Ty uważasz, że za mało, to bierz się do roboty...
                      • ann1964 Re: Nie mogę zabrać się do roboty... 28.08.06, 17:04
                        Bo 1'za póżno :((
                        2'nie ma z kim ;))
    • angie27 Re: Aborcja 27.08.06, 15:08
      Aborcja pownnina być wyłącznie sprawą tych, których dotyczy. A kobieta powinna
      miec jednak możliwość wyboru, czy chce urodzić czy nie. Nie popieram aborcji
      jako metody antykoncepcyjnej, ale sa różne sytuacje. I nie wszystko jest czarne
      albo białe. No bo jak np wymagać od 15-letniej dziewczynki,żeby była matką ?
      Ona najczęściej nie jest na to gotowa, sama jest jeszcze dzieckiem i w różnych
      sytuacjach - także w tych zwiazanych ze swoją budzącą się seksualnością będzie
      reagować jak dziecko. Mówicie o konsekwencjach i że trzeba mieć ich świadomość.
      Jak wymagać "dorosłej" świadomości od 15-latki ?
      • ann1964 Re: Aborcja 27.08.06, 15:39
        angie27
        -Jak wymagac dorosłej świadomości od 15 latki?
        Oj, temat rzeka i nie chcę się zagłębiać.Znasz moją opinię na temat aborcji, a w zasadzie decyzji o aborcji, która powinna należec do zainteresowanych.Nie mieszałabym jednak w tym miejscu wieku zainteresowanej, bo tu tez mam swoje zdanie.Sexualność u dziewczynki powinna budzić się inaczej, a nie poprzez odbywanie stosunków z pierwszym lepszym facetem.Dlatego zostawiam ten temat,ponieważ trzeba by poruszyć zbyt wiele , zarówno rodzinę jak i media oraz wiele, wiele innych spraw, w tym zażywanie przez bardzo młode dziewczynki tabletek antykoncepcyjnych.Też miałam 15 lat i nie były mi one potrzebne.Miałam jednak mądrą matkę,babcię, które nauczyły mnie co w życiu jest ważne.
        • kivvi Re: Aborcja 27.08.06, 15:59
          Jestescie o krok od rozumowania Chinczykow. "Aborcja powinna byc wylacznie
          sprawa tych, ktorych dotyczy". Malzenstwo Chinczykow, sprawdza plec dziecka;
          dziewczynka idzie do kubla, chlopiec moze zyc. Sa swiecie przekonani, ze ich
          postepowanie jest sluszne. I nie sa to ludzie ciemni, ojciec jest po doktoracie
          w naukach scislych, matka po studiach na razie przy mezu.
          • snatcher Re: Aborcja 27.08.06, 16:22
            kivvi napisała:

            > Jestescie o krok od rozumowania Chinczykow. "Aborcja powinna byc wylacznie
            > sprawa tych, ktorych dotyczy". Malzenstwo Chinczykow, sprawdza plec dziecka;
            > dziewczynka idzie do kubla, chlopiec moze zyc. Sa swiecie przekonani, ze ich
            > postepowanie jest sluszne. I nie sa to ludzie ciemni, ojciec jest po
            doktoraci
            > e
            > w naukach scislych, matka po studiach na razie przy mezu.

            W naszym kraju na szczescie ten etyczny PRYMITYWIZM sie nie zisci.
            • kivvi Re: Aborcja 27.08.06, 22:19
              Etyczny prymitywizm, powiadasz. Ci ludzie sa bardzo etyczni, bardzo moralni; nie
              kradna, nie biora lapowek,nie klamia, nie oszukuja, ciezko i uczciwie pracuja,
              dla nich biale jest biale a czarne jest czarne. Aborcja jest dla nich czyms
              normalnym- przeszli przeciez pranie mozgu. My Polacy tez mamy mozgi wyprane, i
              niestety nie widzimy naszego "etycznego prymitywizmu".
              • snajper55 Re: Aborcja 27.08.06, 22:42
                kivvi napisała:

                > Etyczny prymitywizm, powiadasz. Ci ludzie sa bardzo etyczni, bardzo moralni;
                > nie kradna, nie biora lapowek,nie klamia, nie oszukuja, ciezko i uczciwie pra
                > cuja, dla nich biale jest biale a czarne jest czarne.

                No właśnie - prymityw...

                S. ;)
              • snatcher Re: Aborcja 27.08.06, 22:53
                kivvi napisała:

                > Etyczny prymitywizm, powiadasz. Ci ludzie sa bardzo etyczni, bardzo moralni;
                ni
                > e
                > kradna, nie biora lapowek,nie klamia, nie oszukuja, ciezko i uczciwie pracuja,
                > dla nich biale jest biale a czarne jest czarne. Aborcja jest dla nich czyms
                > normalnym- przeszli przeciez pranie mozgu. My Polacy tez mamy mozgi wyprane, i
                > niestety nie widzimy naszego "etycznego prymitywizmu".

                Ja tez nie kradne,nie oszukuje ale jak puszcze pawia w tramwaju to tez powiesz
                ze dla mnie czarne jest czarne itp i w sumie to dobrze ze sie tak stalo....,nie
                wiem za bardzo co chcialas przez to powiedziec.Mnie nie interesuje jaki kto
                jest wazne jakie ma poglady bo to jest tutaj najwazniejsze :)
                • kivvi Re: Aborcja 27.08.06, 23:05
                  Jak puscisz pawia w tramwaju(swiadomie) pomysle, ze jestes prostakiem. Powiem
                  tak... nie nic nie powiem, szkoda slow, ludzie sa niereformowlni. To forum
                  swiadczy o tym, wszyscy tu wiedza lepiej.I wszyscy sa trollami.
                  • tricolour Nie wiem lepiej. 27.08.06, 23:10
                    Nie wiem od kiedy "zaczyna" się człowiek. Jedni twierdzą, że od 12 tygodnia
                    zycia, a dla mnie taki tuzin jest podejrzany.
                    Z tej niewiedzy wole załozyc, że człowiek jest od samego początku. Tak dla
                    wygody i żeby nie zaprzątac sobie głowy magiczna liczbą 12 tygodni, zupełnie
                    wyssaną z palca, bo nie wiadomo od którego dnia zacząć liczenie...

                    :))
                    • kivvi Re: Nie wiem lepiej. 27.08.06, 23:30
                      Tricolour, ja tez tak uwazam, uwazam, ze czlowiek jest od samego poczatku. A
                      twierdzenie, ze o aborcji powinni decydowac tylko ci , ktorych ona dotyczy jest
                      idiotyczne; bo dotyczy ona tylko i wylacznie to biedne dziecko, ktore nie ma
                      glosu. Baby trzymajcie nozki razem, znaczy do kupki, jak nie wiecie jak
                      zapobegac ciazy.
                      • tricolour Zgadza sie... 27.08.06, 23:43
                        Zresztą to kretynizm, by człowiekiem być od pewnego momentu. Wynika, że sekunde
                        wcześniej człowiekiem się nie było, a sekunde później juz i owszem. To ze
                        stoperem trzeba chodzić, nie?
                        A jak czas na zimowy zmienią, to co? A jak do Moskwy polecisz, to zarobisz
                        bracie godzinkę życia człowieka...

                        Widać, że moment bycia człowiekiem zależy od jakiejś umowy. A umowy można
                        zmieniać lub wręcz odwoływać. Wyobraż sobie bracie minę naszego Snajpera55, do
                        którego przychodzi plutonik egzekucyjny z listem, że jego umowa człowieczeństwa
                        wygasła... Tak na nowy rok.

                        :))
                        • snajper55 Re: Zgadza sie... 27.08.06, 23:47
                          tricolour napisał:

                          > Widać, że moment bycia człowiekiem zależy od jakiejś umowy. A umowy można
                          > zmieniać lub wręcz odwoływać.

                          Oczywiście, że od umowy. To ludzie pewien byt nazwali człowiekiem i ludzie
                          okreslają kiedy jest jego początek i kiedy jest jego koniec. Kiedyś koniec
                          człowieka definiowano inaczej, dziś - inaczej.

                          S.
                          • tricolour I tu się różnimy... 27.08.06, 23:51
                            ... bo ja nie uznaje takich zmiennych umów. Dla mnie człowiek zaczyna sie z
                            chwilą zapłodnienia, a kończy z chwilą śmierci.

                            Ciekawe, że można zrobić umowę, że człowiekiem jest się jeszcze 27 godzin po
                            biologicznej śmierci... tak dla zabawy.
                            • snajper55 Re: I tu się różnimy... 28.08.06, 11:26
                              tricolour napisał:

                              > ... bo ja nie uznaje takich zmiennych umów. Dla mnie człowiek zaczyna sie z
                              > chwilą zapłodnienia, a kończy z chwilą śmierci.

                              A dla innych - dopiero od porodu. Tak samo uprawnione twierdzenie jak i Twoje.

                              > Ciekawe, że można zrobić umowę, że człowiekiem jest się jeszcze 27 godzin po
                              > biologicznej śmierci... tak dla zabawy.

                              Tworzy się dziwniejsze definicje, bo jakoś te czy tamte rzeczy zdefiniować
                              trzeba. A nikt tego za ludzi nie zrobi.

                              S.
                              • tricolour W porządku. 28.08.06, 16:06
                                Niech bedzie, że od porodu.

                                Problem w tym, że taka definicja "od porodu" jest tylko po to, by bezkarnie
                                zabijac nienarodzone dzieci. No chyba, że jest inny sens, którego teraz nie
                                zauważam...

                                Masz jakiś pomysł?
                                • snajper55 Re: W porządku. 28.08.06, 17:09
                                  tricolour napisał:

                                  > Niech bedzie, że od porodu.
                                  >
                                  > Problem w tym, że taka definicja "od porodu" jest tylko po to, by bezkarnie
                                  > zabijac nienarodzone dzieci. No chyba, że jest inny sens, którego teraz nie
                                  > zauważam...
                                  >
                                  > Masz jakiś pomysł?

                                  Definicja jest po to, aby coś definiować. Taki jest cel definicji.

                                  S.
                                  • tricolour Czyli nie masz pomysłu... 28.08.06, 18:53
                                    ... albo nie chcesz go zdradzić, co na jedno wychodzi w tej dyskusji.
                                    • snajper55 Re: Czyli nie masz pomysłu... 28.08.06, 18:54
                                      tricolour napisał:

                                      > ... albo nie chcesz go zdradzić, co na jedno wychodzi w tej dyskusji.

                                      Pomysłu na co ?

                                      S.
                                      • tricolour Jak to na co? 28.08.06, 20:10
                                        Masz pomysł dlaczego człowiek "zaczyna sie" w 12 tygodniu zycia? Czy w
                                        jakimkolwiek innym, bo to bez różnicy...
                                        • snajper55 Re: Jak to na co? 28.08.06, 20:52
                                          tricolour napisał:

                                          > Masz pomysł dlaczego człowiek "zaczyna sie" w 12 tygodniu zycia? Czy w
                                          > jakimkolwiek innym, bo to bez różnicy...

                                          Ja uważam, że zaczyna się wtedy, gdy zaczyna funkcjonować mózg. Podobnie jak
                                          kończy się wtedy, gdy mózg przestaje funkcjonować.

                                          S.
                                          • tricolour No to świetnie... 28.08.06, 21:43
                                            Niezły moment, ale zupełnie nie do uchwycenia!
                                            Pomijając niewygodę noszenia całej aparatury do wykrywania momentu aktywności
                                            mózgu, sam fakt, że mózg zyje jest też do niczego niepotrzebny. No bo co z tego,
                                            że mózg zaczyna funkcjonować?

                                            Widzisz, bracie, ja mam taki pomysł (może to zły pomysł), że całe to wielkie
                                            halo z "początkiem człowieka" ma tylko ten jeden cel, by był taki okres, kiedy
                                            zarodek człowiekiem nie jest. Mam pomysł, że komus jest potrzebny taki okres
                                            czasu... by móc bezkarnie ów zarodek zabić - jeśli jest taka potrzeba.
                                          • tricolour Świetnie! 28.08.06, 21:44
                                            Niezły moment, ale zupełnie nie do uchwycenia!
                                            Pomijając niewygodę noszenia całej aparatury do wykrywania momentu aktywności
                                            mózgu, sam fakt, że mózg zyje jest też do niczego niepotrzebny. No bo co z tego,
                                            że mózg zaczyna funkcjonować?

                                            Widzisz, bracie, ja mam taki pomysł (może to zły pomysł), że całe to wielkie
                                            halo z "początkiem człowieka" ma tylko ten jeden cel, by był taki okres, kiedy
                                            zarodek człowiekiem nie jest. Mam pomysł, że komus jest potrzebny taki okres
                                            czasu... by móc bezkarnie ów zarodek zabić - jeśli jest taka potrzeba.
                                            • snajper55 Re: Świetnie! 28.08.06, 22:05
                                              tricolour napisał:

                                              > Niezły moment, ale zupełnie nie do uchwycenia!

                                              A to już nie moje zmartwienie. Pytałes się o moje zdanie.

                                              > Pomijając niewygodę noszenia całej aparatury do wykrywania momentu aktywności
                                              > mózgu, sam fakt, że mózg zyje jest też do niczego niepotrzebny.

                                              Fakt ten decyduje według mnie o istnieniu człowieka.

                                              S.
                                              • tricolour No właśnie... 28.08.06, 22:13
                                                ... "ten fakt decyduje o istnieniu człowieka". Ale po co?

                                                Co z dalszą częścią mojej wypowiedzi? Może się jakoś ustosunkujesz (piękne słowo...)

                                                :)
                                                • snajper55 Re: No właśnie... 28.08.06, 22:56
                                                  tricolour napisał:

                                                  > Co z dalszą częścią mojej wypowiedzi? Może się jakoś ustosunkujesz (piękne
                                                  > słowo...)

                                                  Nie chce mi się komentować spiskowej teorii dziejów.

                                                  Podpowiem Ci tylko, że śmierć człowieka zdefiniowano pewnie w interesie
                                                  pobieraczy narządów.

                                                  S.
                                                  • tricolour Lekarze z Łodzi też maczali w tym palce... 28.08.06, 23:10
                                                    ... może nawet zarobili więcej od pobieraczy...
                      • snajper55 Re: Nie wiem lepiej. 27.08.06, 23:45
                        kivvi napisała:

                        > Tricolour, ja tez tak uwazam, uwazam, ze czlowiek jest od samego poczatku.

                        Początku czego ???

                        S.
                        • tricolour Od chwili kiedy plemnik połaczył się... 27.08.06, 23:48
                          ... z komórką jajową. Od tego momentu - moim zdaniem - jest człowiek. A może
                          nawet kilku.

                          I czyba czas kończyć dyskusję definitywnie, bo nie przekonamy sie nawzajem. Miło
                          było pogadać...
                        • kivvi Re: Nie wiem lepiej. 27.08.06, 23:53
                          Snajper, uwazasz,ze wiesz wszystko, nic nie zostalo do dopowiedzenia? Wczoraj
                          uwazano tak, dzisiaj inaczej a jutro?
                          • snajper55 Re: Nie wiem lepiej. 28.08.06, 11:28
                            kivvi napisała:

                            > Snajper, uwazasz,ze wiesz wszystko, nic nie zostalo do dopowiedzenia?

                            Chciałbym. Czy gdzieś coś takiego napisałem ?

                            > Wczoraj uwazano tak, dzisiaj inaczej a jutro?

                            A jutro może będzie się uważać jeszcze inaczej. Nauka nie jest czymś stałym,
                            cały czas się zmienia. Nudno by było, gdyby się nie zmieniała. ;)

                            S.
                  • snatcher Re: Aborcja 28.08.06, 17:28
                    kivvi napisała:

                    > Jak puscisz pawia w tramwaju(swiadomie) pomysle, ze jestes prostakiem. Powiem
                    > tak... nie nic nie powiem, szkoda slow, ludzie sa niereformowlni. To forum
                    > swiadczy o tym, wszyscy tu wiedza lepiej.I wszyscy sa trollami.

                    Oj bo zwrocilem uwage na relatywizm z twojej strony.A tu trzeba miec konkretne
                    zdanie w sprawie:) a przyklad coz..dalem dlatego ze wlasnie takie myslenie ze
                    zarodek nie jest czlowiekiem jest prostatcwem.Rownie dobrze mozna zapakowac do
                    pieca wszystkich tych ktorzy w hospicjach jedza z rury i nie poznaja rodziny.
        • angie27 Re: Aborcja 27.08.06, 17:09
          Podałam to jako przykład tego, że sytuacje moga być różne i że nie zawsze
          zmuszanie do urodzenia jest ok
          • ann1964 Re: Tricolour, po raz pierwszy widzę, aby 28.08.06, 16:23
            mężczyzna(nie duchowny) tak zacięcie wypowiadał się na temat życia poczętego.
            Powiedz, co spowodowało (a tego jestem pewna)tak kategoryczną Twoją postawę?
            Początek naszej dyskusji nastawił mnie negatywnie do Twojej osoby(poglądów),
            ale teraz widzę, że masz lub miałeś jakiś problem.
            • tricolour Nie mam i nie miałem problemu. 28.08.06, 16:46
              Mam swoje zdanie.
            • tricolour Zresztą to chyba dobrze, gdy facet... 28.08.06, 16:48
              ... ma swoje zdanie, które chce bronić mimo przeciwności... Kobiety często
              oskarżają facetów o gó..arstwo.
              • ann1964 Re: Zresztą to chyba dobrze, gdy facet... 28.08.06, 17:07
                Tylko tak się składa, że przeważnie to panowie
                dążą do tego, by ostatnie słowo nalezalo do nich.
                Zresztą, zawsze muszą mieć rację!Przynajmniej tak
                wynika z moich doswiadczeń.
            • snatcher Re: Tricolour, po raz pierwszy widzę, aby 28.08.06, 17:23
              ann1964 napisała:

              > mężczyzna(nie duchowny) tak zacięcie wypowiadał się na temat życia poczętego.
              > Powiedz, co spowodowało (a tego jestem pewna)tak kategoryczną Twoją postawę?
              > Początek naszej dyskusji nastawił mnie negatywnie do Twojej osoby(poglądów),
              > ale teraz widzę, że masz lub miałeś jakiś problem.

              Pierwszy raz?? biorac pod uwage twoj rocznik z nicka to jestes to dziwne.
              • ann1964 Re: Może i dziwne, ale... 28.08.06, 17:35
                oprócz profesorów(2)na studiach nie
                spotkałam takiego mężczyzny.
                • snatcher Re: Może i dziwne, ale... 28.08.06, 17:58
                  ann1964 napisała:

                  > oprócz profesorów(2)na studiach nie
                  > spotkałam takiego mężczyzny.

                  A to nie wiem co powiedziec,moze wypowie sie ktos madrzejszy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka