Dodaj do ulubionych

Jakie ziółka na raka

IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:08
Co mozna sobie pic wspomagająco?Co polecacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: znachor Re: Jakie ziółka na raka IP: *.aster.pl 25.02.05, 19:03
      mięta z szałwią i racica krokodyla
      • Gość: feline Re: Jakie ziółka na raka IP: *.dial.proxad.net 25.02.05, 19:56
        Dmuchawiec...
        • Gość: zelda Re: FELINE IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:39

          Dmuchawce-----obys ty nie musiała pic tych dmuchawców
      • Gość: Bronek Re: RE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 17:14
        Obyś ty nie musiał się zmagać z nowotworem - ciekawe czy wtedy też będzie sz
        miał takie watpliwej jakosci poczucie humoru
    • Gość: Teresa Re: Jakie ziółka na raka IP: *.net-serwis.pl 25.02.05, 20:02
      dietą i ziolami mozna zdzialac bardzo duzo
      ale jak ktos pyta o 'ziolka' (wybacz, to brzmi tak lekceważąco), to chyba w ich
      moc specjalnie nie wierzy, a jak sie cos stosuje bez przekonania, to zazwyczaj
      efekty tez sa mizerne
      • Gość: zelda Zioła wspomagające IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:38
        Przepraszam zioła.Tak jest dobze nie wiedziałam ze tu trzeba sie poprawnie
        wyrazac.Uzylam slowa ziolka jako zdrobnienia bo wieze w ich moc.Tylko chciałam
        sie dowiedziec jakie moge sobie zaparzyc.


        • Gość: Teresa Re: Zioła wspomagające IP: *.net-serwis.pl 25.02.05, 21:07
          zelda, chetnie sie podziele z Toba moimi wiadomosciami, ale nie teraz, bo boli
          mnie coraz bardziej glowa
          w ogóle bylo juz tu wiele watkow o rakach, o wspomaganiu terapii, poczytaj
          najpierw, a jak bedziesz chciala dalej drazyc temat, to pogadamy
          • snajper55 Re: Zioła wspomagające 26.02.05, 00:46
            Gość portalu: Teresa napisał(a):

            > zelda, chetnie sie podziele z Toba moimi wiadomosciami, ale nie teraz, bo boli
            > mnie coraz bardziej glowa

            To nie masz ziółek na bół głowy ??? Ale na raka masz ?

            S.
    • Gość: beata5 Re: Jakie ziółka na raka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:14
      Polecam vilcacore i inne ziola peruwianskie.Terapie na okreslone schorzenie
      trzeba sobie zamowic.
      • Gość: gość. Re: Jakie ziółka na raka IP: 83.238.47.* 25.02.05, 21:42
        vilcacora jest przereklamowana,mojemu tacie nie pomogła,a wydał na nia dużą
        kasę :-( radziłąbym udac sie do dobrego zielarza,oczywiscie nie zapominajac o
        onkologu ,ale tego chyba nie muszę przypomonać.I życzę zdrowia.I mniej
        odpowiedzi w stylu ,ze źle napisalas ,bo nie powinnaś pisać ziółka,tylko
        zioła.Czy to takie ważne??????
    • snajper55 Onkologus vulgaris. ___nt 26.02.05, 00:42
      Gość portalu: zelda napisał(a):

      > Co mozna sobie pic wspomagająco?Co polecacie?
    • Gość: bronek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 01:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zelda Re: Jakie ziółka na raka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 09:57
        Nie sadziłam ze tak trudno będzie wam zrozumiec moje intencje.
        Pisze wspomagajaco -to chyb znaczy ze gdzies i czyms sie lecze,
        dlamnie jest to oczywiste ze to onkolog.
        Chodzi mi tez o zioła osłaniające-po radioterapii mam jakies zmiany w buzi ,na
        jezyku itp.
        • Gość: feline Re: Jakie ziółka na raka IP: *.dial.proxad.net 26.02.05, 10:23
          Przepraszam, Zeldo za zbyt daleko posuniete wczoraj uproszczenie. Nie mialam
          potem czasu powrocic do nieszczesnegopostu o dmuchawcu i rozwinac mysli.
          Chodzi mi o to, ze stosowanie produktow ziolowych nie jest wskazane w "terapii
          wspomagajacej" nowotworow, gdyz zawarte w nich substancje czynne moga
          niekorzystnie interferowac z lekami "klasycznymi" i zaburzac przebieg leczenia;
          lepiej wiec zdmuchnac kulke dmuchawca (a bron Boze nie zalecam picia go).
          Zamiast tego zadbaj o dobra, bogata w witaminy i oligoelementy, zrownowazona
          diete, mozesz sie "wspomoc" TF lub e w e n t u a l n i e jakimikolwiek innymi
          odzywkami, co do slawetnego soku z nonii to rownie dobry a tanszy bedzie kazdy
          inny, latwiej dostepny, najlepiej swiezo przyrzadzony. Co do zmian w ustach to
          zapewne jest to candidioza nabyta w trakcie chemii, nie radze stosowac nic na
          wlasna reke, przejdz sie so stomatologa. Zycze powodzenia w leczeniu i
          pomyslnej rekonwalescencji (mam i ja w tym swoje doswiadczenia).
          • Gość: sab Re: Jakie ziółka na raka IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 26.02.05, 11:36
            Jeszcze całiem niedawno i ja byłam w temacie...Jedno jest pewne-przed tym
            gnojem trzeba sie bronic, bo jak faktycznie poczuje, ze sie organizm poddaje,
            to zacznie działać na większą skale!
            Widac, ze jesteś uswiadomiona, i o wykluczeniach z cukru, kawy, masła, słodyczy-
            cukier pozywka dla raka-pewnie wiesz!
            Napewno dobry ekomer, ekovit, sokiz marchwi, buraków..
            Co do ziólek-moja Mama miała ich całe wiadro..i była to mieszanka...która
            zaleciła jej siostra ADELA z Podbeskidzia...Wspomaganie ziołami--i to jest
            dobrestwierdzenioe-nie wyleczenie-na efekty kuracjii ziołowej trzeba czekac
            miesiacami, dlatego nie sa one szkodliwe!
            Tobie życze wytrwałości..i wiary!
            Pozdrawiam!
            --sss--
            • snajper55 Re: Jakie ziółka na raka 26.02.05, 17:01
              Gość portalu: sab napisał(a):

              > na efekty kuracjii ziołowej trzeba czekac miesiacami, dlatego nie sa one
              > szkodliwe!

              Logika tej wypowiedzi jest porażająca.

              S.
              • Gość: sss Re: Jakie ziółka na raka IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 26.02.05, 17:12
                Ohhh snajper55, snajper55--nie rób sobie z ludzkich nieszczęść jaj!!!
                A co do logiki-nie rozumiem, czego Ty tu szukasz?!? Pomagać nie pomagasz!

                I tak, tak--kuracja ziołowa, aby dała efekty musi byc ciagła, regularna i wielo
                miesięczna...( porażajacy snajper55)
                ------
                piekiełko, nic poza tym!
                ------
                Pozdrawiam!
                --sss---


                • Gość: zelda Re: Jakie ziółka na raka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 20:30
                  Dziękuję za rady,czekam na wiecej.
                  pozdrawiam
                  • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 26.02.05, 20:43
                    Rak jest niestety szybszy od działania ziół///
                    • mariolkax Re: Jakie ziółka na raka 26.02.05, 20:51
                      No tak szybsz ,tylko ze zelda ni chce chyba leczyc raka ziołami,tylko jego
                      skutki uboczne.
                      Ja osobiscie to po radiojodzie zrobiłam sobie taka kuracje oczyszczajaca
                      zestawem ziól z peru.
                      Niepowiem wyniki były lepsze ,enzymy watrobowe poszły w dół.
                      • vecka Do autorki pytania. 26.02.05, 22:04
                        Witam,

                        zrob sobie po pierwsze mieszanke 100g krwanika, 100g pokrzywy i 300g nagietka, zalac to 1,5 litra wody, pic przez caly dzien łykami.
                        Mozesz kupic tez hube brzozowa i wedlug przepisu na opakowaniu robic ja 2 razy dziennie lub 3 razy dziennie.
                        Na zmiany skorne przykladaj babke lancetowata. Usta mozesz przemywac tez nagietkiem.
                        Nagietek ma in vitro wlasciwosci antyrakotworcze.
                        POzdr.
                    • snajper55 Re: Jakie ziółka na raka 26.02.05, 22:49
                      vitalia napisała:

                      > Rak jest niestety szybszy od działania ziół///

                      Zależy od jakich. Taka na przykład cykuta jest szybsza od raka.

                      S.
                      • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 15:21
                        Che che ..dobre .Tyle że cykuta to takie ziółko mało zdrowotne. Ale szybkie
                        faktycznie.
                        • Gość: Doki cykuta? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.02.05, 16:31
                          vitalia napisała:

                          > Che che ..dobre .Tyle że cykuta to takie ziółko mało zdrowotne. Ale szybkie
                          > faktycznie.

                          Nie, vitalio, cykuta, a botanicznie: pietrusznik albo szczwol plamisty (Conium
                          maculatum) jest stosowana w homeopatii na cale mnostwo dolegliwosci!

                          www.abchomeopathy.com/r.php/Con
                          • Gość: l79 Re: cykuta? IP: *.crowley.pl 27.02.05, 19:38
                            oj Doki...
                            Conium (szczwół) a Cicuta (szalej) to dwie rozne rosliny - obie trujace i z
                            rodziny Apiaceae (Baldaszkowatych)
                            • Gość: Doki Re: cykuta? IP: *.57-136-217.adsl.skynet.be 01.03.05, 12:54
                              Gość portalu: l79 napisał(a):

                              > oj Doki...
                              > Conium (szczwół) a Cicuta (szalej)

                              Chyba doszlo do nieporozumienia. Cykute, te, ktora pil Sokrates, przyrzadza sie
                              ze szczwolu (Conium maculatum), po angielsku poison hemlock. Szalej jadowity to
                              Cicuta virosa (po angielsku water hemlock) i to rzeczywiscie rozne rosliny.
                              Zeby bylo trudniej, szalejem nazywa sie tez potocznie bielun dziedzierzawa
                              (Datura stramonium).

                              Wiec o ktora cykute chodzilo?
                          • vitalia Re: cykuta? 27.02.05, 22:06
                            Owszem ,,odpowiednio spreparowana...A tak zaparzyć sobie ,albo surowej pojeść?
                • snajper55 Re: Jakie ziółka na raka 26.02.05, 22:52
                  Gość portalu: sss napisał(a):

                  > Ohhh snajper55, snajper55--nie rób sobie z ludzkich nieszczęść jaj!!!

                  W takim razie wytłumaczę.

                  Napisano: >na efekty kuracjii ziołowej trzeba czekac miesiacami, dlatego nie sa
                  one szkodliwe!<

                  Z tego, że na efekty trzeba czekać miesiącami nie wynika nieszkodliwość
                  kuracji. Trucizna podawana małymi dawkami zadziała po miesiącach, ale nie można
                  powiedzieć, że jest nieszkodliwa.

                  O tym, że coś jest nieszkodliwe decyduje to JAK to cos działa, a nie KIEDY
                  działa.

                  S.
                  • Gość: sss Re: Jakie ziółka na raka IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 26.02.05, 23:04
                    W wielu przypadkach taka kuracja daje niesamowite efekty! I to jest piękneI
                    Zeldko--Tobie tutaj właśnie życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!

                    A to czy zioła, to trucizna..byc może dla zdrowych...ja wiem, ze człowiek
                    chory, silny, pełen wiary, przy boku najblizszych...leczeniem konwencjonalnym i
                    niekonwencjonalnym pokona to bydle!
                    Pozdrawiam!
                    Spokojnego weekendu!

                    --sss---


                    • Gość: zelda Re: Jakie ziółka na raka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 10:04
                      Dziękuje wszystkim,a szczególnie sss.
                      Lecze sie w centrum onkologii i mam nadzieje ze mi sie uda.
                      A z tych postów wynika ze tylko z osobami ktore to przeszły mozna się jakoś
                      dogadać.Ja kiedys tez potrafilam tak filozofować.
                      Ale wiele postow bardzo mnie ucieszylo.

                      Chcialabym wiedziec co to takiego ta sykuta???????
                      • Gość: kalinosia Re: Jakie ziółka na raka IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 10:25
                        Witaj, czy leczysz sie w CO w wawie? Bo ja własnie tam sie leczyłam i jestem
                        zdrowa :).Tam naprawdę są świetni fachowcy.
                  • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 15:27
                    Snajper tu też się zgadzam z Tobą. Masz raczej zdrowe podejście do ziół.
                    Ale pod hasłem zioło... kryje się też zupełnie inne ich przeznaczenie jak tylko
                    picie tzw .parzonych do zdrowotnego popijania.Masa roślin jest wykorzystywana
                    wna potrzeby współczesnej farmakologii.I nie tylko rośliny zresztą.Jady żmij i
                    jeszcze gorsze świństwa ,normalnie po spożyciu powodujące > zejście<przerobione
                    odpowiednio ratują życie..Czyż nie?
                    • snajper55 Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 16:24
                      vitalia napisała:

                      > Snajper tu też się zgadzam z Tobą. Masz raczej zdrowe podejście do ziół.
                      > Ale pod hasłem zioło...kryje się też zupełnie inne ich przeznaczenie jak tylko
                      > picie tzw .parzonych do zdrowotnego popijania.Masa roślin jest wykorzystywana
                      > wna potrzeby współczesnej farmakologii.I nie tylko rośliny zresztą.Jady żmiji
                      > jeszcze gorsze świństwa,normalnie po spożyciu powodujące >zejście<przerobione
                      > odpowiednio ratują życie..Czyż nie?

                      Ależ tak, masz całkowitą rację. Chyba większość lekarstw swe istnienie
                      zawdzięcza produktom naturalnym. Wiele z nich powstało dzięki badaniom nad
                      substancjami zawartymi w produktach naturalych, uzywanych kiedyś do leczenia
                      chorych. Dzisiejsze proszki to faktycznie dawne ziółka, tylko oczyszczone i
                      skalibrowane. I to jest właśnie podstawowa różnica. Przyjmując preparaty
                      >naturalne< zażywamy nieznaną mieszaninę substancji nie wiadomo jak
                      działających, do tego w nieznanej dawce. Skład tej samej rosliny jest tak
                      bardzo uzależniony od warunków, w których rosła, że o stałym składzie nie można
                      w ogóle mówić. Stąd moje opory przed terapiami >naturalnymi<. A już gdy
                      spotykam się z reklamami cudownych ziółek na wszystkie choroby świata...

                      S.
                      • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 16:42
                        No chyba że posiadają badania kliniczne i standaryzację>. A takie też są ,tyle
                        że nie są to już mieszaniny z 20 ziół ale wyekstrachowane związki
                        czynne,posidające porządane efekty terapeutyczne,Takich jest jednak mało i
                        trudno do nich dotrzeć..
        • Gość: Bronek Re: Jakie ziółka na raka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 17:16
          TF o którym piszę to bardzo dobe wzpomagania zwłaszca w radio i chemio terapii
          • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 17:24

            Tu nie chodzi o poszczególny produkt tylko ogólnie o jakość i faktyczne
            działanie,poparte co najmniej badaniami klinicznymi udokumentowanymi.Bo dla
            mnie dokument typu pani Marii pomogło to nie żaden dokument..
    • Gość: AnnaJ Re: Jakie ziółka na raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.05, 10:26
      Ja byłam u Bonifatrów i biorę Nowit a także brałam przez trzy m-ce befugin . po
      chemioterapi wyniki pogorszyły sie a po wzięciu tego zestawu nastapiło
      polepszenie.
      • Gość: beti Re: Jakie ziółka na raka IP: *.u.wavenet.pl 27.02.05, 15:05
        nie zapominaj, że nie wszytkie mieszanki ziół są dobre na wszyskie rodzaje raka
        i róznie umijscowionego! Np. aloes jest szczególnie polecany, ale absolutnie
        nie nadaje się na raka wątroby, a na raka jeslita grubego jedynie kłącze
        tataraku i mnóstwo jeszcze innych szczególików, np. nigdy melisy dla mężczyzn,
        powoduje to opuchliznę jąder przy określonym nowotworze............
        • Gość: sss Re: Jakie ziółka na raka IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 27.02.05, 18:10
          ...i tak powstaje zawzięta -ziołowa- dyskusja..ale nie pomaga ona zapewne
          Zeldce, która przeciez ma swój rozum...i w tragicznym momencie jej zycia szuka
          1 porady-
          • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 20:11
            SSs
            Masz rację...tylko pamiętaj że co człowiek to inny pomysł.Każdy ma inne
            doświadczenia z różnymi ziołami i nie da rady ot tak poprostu wybrać jedno z
            wielu.Ale jeśli już, to używać takie pod kątem danego schorzenia i trzeba też
            pamiętać o jakości tych ziołowych cudów.Myślę że trzeba w wypadku zeldki
            pomyśleć o ziołach podnoszących odporność prawda?
            • Gość: zelda Re: Jakie ziółka na raka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:14
              ..a co na grzybice jamy ustnej?
              • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 20:22
                Jeśli naturalnie, to płukanie jamy ustnej rozcieńczonym w przegotowanej wodzie
                olejkiem herbacianym lub pichtowym.
                • Gość: zelda Re: Jakie ziółka na raka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:25
                  Dziękuję.
                  • Gość: sss Re: Jakie ziółka na raka IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 27.02.05, 20:31
                    Tak--olejek pichtowy to nasz "wspomagacz domowy"
                    Sprawdzone spodoby to także
                    - ampułka witaminy C zmieszana z linomagiem- smarować kilka razy dziennie (
                    daje dobre efekty!)
                    - do płukania ust- profilaktycznie Tantum Verde, i takie podobne.... na
                    zapalenia jamy ustnej...

                    Trztmaj sie cieplutko ZELDKO!
                    • Gość: zelda Re: Jakie ziółka na raka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:50
                      ...tantum-werde mam,dziękuję za rady i okazane serce.
                      Jak przeczytałam to o dmuchawcach to płakać misię chciało..2 czy 3 post
                      • vitalia Re: Jakie ziółka na raka 27.02.05, 22:18

    • leksheygyatso Pomoc-namiary 27.02.05, 21:01
      WITAM,

      odradzam samodzielne branie ziół, akurat w przypadku raka.
      Odradzam też przerywanie konwencjonalnej terapii bez uzgodnienia z lekarzem
      prowadzącym.Proszę trzymac sie jego zaleceń.
      Jako uzupełnienie do konsultacji w temacie co mozna jeszcze zrobić,ew. wspomóc
      ziołami polecam nastepujące sprawdzone i polecane namiary na doświadczonych
      lekarzy znających się na ziołolecznictwie:

      1. Dr Ven. Tenzin Jangchub jest uczniem Dr Ven.Yeshi Dhondena
      osobistego lekarza Jego Świątobliwości Dalaj Lamy .
      Prowadzi praktykę w Indiach, Ameryce Poł. (Argentyna) oraz w
      Europie (Szwajcaria, Polska, Gruzja). Posiada sukcesy w leczeniu
      chorób wewnętrznych o różnej etiologii, chorób o charakterze
      przewlekłym, zaburzeń o podłożu nerwowym, a także regeneracji i
      rewitalizacji osłabionego organizmu. Posiada wieloletnie
      doświadczenie w zakresie: leczenia naturalnymi preparatami
      ziołowymi, stosowaniu tradycyjnych ćwiczeń tybetańskich,
      specjalnych technik oczyszczania organizmu oraz masażu .
      Warszawa, ul Mysłowicka 2a, +48 22 832 14 96
      tel. kom. 0693 616 890
      rejestracja : pon. - czw.
      w godz. 16.00 - 21.00
      tel. dla pacjentów
      posługujących się
      językiem pol.
      z Warszawy
      tel. kom. 0601 283 875
      rejestracja : pon. - czw.
      w godz. 16.00 - 21.00

      2. dr Ocze Nomin(dyplom medycyny zachodniej i wschodniej , nostryfikowany na
      Akademii Medycznej w Warszawie)
      Gabinet pomocy zdrowotnej
      Warszawa, ul. Bednarska 26/1 tel: (0-22) 826-97-76

      pozdrawiam i zyczę wszystkiego najlepszego

      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      NAMO BUDDHA UZDRAWIANIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI

      lekshey

      • Gość: zelda Re: Pomoc-namiary IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 21:39
        ...ale to jest w Warszawie,i to wszystko jest kosztowne.
        Chyba nie czytałes moich wszystkich postów.
        Ja nie zamierzam z niczego rezygnowac lecze sie w IO Gliwice z dobrym skutkiem.
        Potrzebuję zióła nie do leczenia raka,tylko na ból brzucha,na mdlości,grzybice
        j.ustnej i t.p.
        ZLE MNIE ZROZUMIAŁES
        tU DOBRZY LUDZIE JUZ MI DORADZILI CO I JAK.
        DZIEKUJE
      • vitalia Re: Pomoc-namiary 27.02.05, 22:00
        w zakresie: leczenia naturalnymi preparatami
        ziołowymi, stosowaniu tradycyjnych
        ............................................
        A widział ktoś sztuczne preparaty ziołowe???
    • mary_ann Re:zmiany w jamie ustnej 27.02.05, 21:54
      Te zmiany w jamie ustnej, to - jak słusznie pisze Feline - najprawdopodobniej
      candida, czyli rodzaj drożdżycy (w pewnym uproszczeniu - grzybicy). Nóz mi się
      po prostu w kieszeni otwiera, kiedy słyszę, że - jak wnioskuję- lekarz nie
      poinformował Cię o najbardziej typowych skutkach ubocznych leczenia
      p/nowotworowego.(Nawet przy głupim antybiotyku rozsądny medyk poinformuje Cię o
      ewentualności powikłań grzybiczych i ew. postara się im zapobiec). Wątpię
      bardzo, czy uporasz się z problemem wyżej zacytowanymi domowymi środkami.
      Poproś lekarza o przepisanie odpowiednich preparatów.
      Trzymaj się
      mary_ann
      • vitalia Re:zmiany w jamie ustnej 27.02.05, 22:03
        Lekarz pewnie przepisze nystatynę ,ale po domowemu też można spróbować..
        • Gość: sss Re:zmiany w jamie ustnej IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 28.02.05, 10:41
          Najważniejsze, aby dbac o jame ustną na bieżąco.. ból mniejszy, można jesc, ato
          takie ważne!!!

          Zeldka--przekonujesz się, ze w Gliwicach sa swietni specjalisci...ja tez tak
          uważam! Idziesz do przodu..i to takze Twoja zasługa!

          Pozdrawiam!

          ---sss---
    • Gość: till nie tylko zióka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 12:08
      Cześć, jestem po chemioterapii. Z ziołami trzeba ostrożnie. Mnie lekarz
      odradzał. Czasem mogą jednak pomóc przy konkretnych dolegliwościach, np.
      zapalenie pęcherza i tu konkretne zioło z apteki, polecone przez lekarza, a nie
      cudowne mieszanki od wzmacniania (!). Było już o tym wyżej.

      mdłości - unikać drażliwych zapachów (coś jak w ciąży), to bardzo ważne. Mnie
      przeszkadzały np. gotujące się ziemnaki. Unikać głodu. Zawsze trzeba mieć coś
      do zjedzenia, np. sucharek, który pomoże w nagłej potrzebie.

      bóle brzucha - są zwiazane z dietą. Chemioterapia (ale też i naświetlania)
      wpływają źle na pracę jelit. Trzeba wykluczyć z diety produkty wzdymające,
      całkowicie. Jeść tylko to, co lekkostrawne, tak jak po operacji. M.in. nie
      można smażonych rzeczy ani tłustych. Jeśli boli brzuch trzeba też uważać z
      owocami i sokami oraz wszelką surowizną - informacje od lekarza. Niestety
      wszystkiego doświadczyłam osobiście. Także potwornych bóli. Paradoksalnie
      odstawienie tej surowizny nie osłabiło mnie w walce z rakiem i chemią, ale
      pomogło w dobrym stanie dotrwać do końca terapii. A, zapomniałam o mleku - też
      musiałam odstawić. Po "zachowaniu" brzucha wiadomo, co szkodzi, a co
      tolerujemy. Pamiętać należy, że jelita podczas tej kuracji pracują bardzo
      powoli. Dziś zjesz, a ból może być jutro...
      Potem po zakończeniu kuracji powoli wprowadzać należy te produkty, które
      wcześniej się odstawiło, ale nie wszystkie na raz. Trzeba obserwować swoje
      ciało.
      Ach, musisz regularnie się wypróżniać, przy "chemii" to niełatwe...a ważne.

      jama ustna - przede wszystkim czystość, czyli mycie zębów po każdym posiłku,
      nawet po herbatniku. Teraz płucz corsodylem lub czymś innym przeciw zapaleniu
      jamy ustnej. Unikaj teraz, jak boli, jedzenia twardych rzeczy. Gdy nie możesz
      umyć zębów chociaż je popłucz jakimś środkiem i wyczyść nitką dentystyczną.


      dieta raz jeszcze - w naszej sytuacji trzeba jeść dużo ryb, ograniczyć spożycie
      białka, zwłaszcza pochodzącego z czerwonego mięsa, jeść chudo, pożegnać sie ze
      słodyczami kawą i kwaśnymi smakami.

      To takie troszkę...mi się skrobnęło....

      Pogody ducha!
      • Gość: zelda Re: nie tylko zióka IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 12:39
        Dziękuję wszystkim choc nie wszyscy zrozumieli o co mi chodzi.
        ....candidia...mam na to fluconazol,ale tak sobie pomyślałam ze może coś do
        płukania ust...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka