Gość: Marcin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.04.05, 11:38
Może to się Wam wydać dziwne (bo mi się też wydaje), a nie wiem o co chodzi.
To co napiszę może wyglądać jak prowokacja ale po 3-kroć zapewniam (to nie
jest prowokacja, to nie jest prowokacja, to nie jest prowokacja), że taki
problem występuje u mnie naprawdę. No więc przechodzę do rzeczy: Jak jadę
autobusem do miasta oddalonego o ok. 100 km od miasta w którym mieszkam, to
podczas jazdy tak mi strasznie się chce "siku", że po około 50 km jazdy muszę
już szybko biec do toalety. Co najdziwniejsze to to, że jak już jestem w
ubikacji to "leci" przez ponad minutę (bez przerwy), natomiast jak wracam z
tego miasta do domu, to normalnie przejeżdżam całą drogę i nic. Co to może
być? Czy to jest spowodowane jakimś stresem czy czym? Spotkał się ktoś z
podobnym zjawiskiem?