leesior
22.08.05, 15:58
Witam.
Jakieś 2 tygodnie temu na lewej nodze między kostką a ścięgnem Achillesa
pojawił mi się (wcześniej go nie zauważyłem) jakiś podskórny guz. Ma on
średnicę około 2 cm jest dość twardy, daje się trochę przesuwać choć później
wraca na to samo miejsce. Od kiedy się pojawił jest cały czas taki sam. Nic
mnie w jego okolicach nie boli. Z początku myślałem, że to może żylak, ale
pomyślałem, że lepiej będzie jak udam się do lekarza.
Lekarz ogólny obejrzał nogę i stwierdził że to włókniak lub .... tu nie
pamiętam drugiej nazwy, choć napewno nie żylak ani tłuszczak. Powiedział, że
raczej nie ma się czym martwić i odesłał mnie do chirurga, gdyż, jak
stwierdził, jedynym sposobem pozbycia się tego jest wycięcie.
Chrirurg popatrzył na to i zapytał, czy mi to przeszkadza...(wniosek z tego,
że nie koniecznie muszę to usuwać). Powiedziałem, że nie wiem co to jest, ale
chyba wolałbym się tego pozbyć. Wtedy poinformował mnie, że to
najprawdopodobniej włókniak i że jak chcę to mogą mi to usunąć. Dodał, że nie
ma się czym martwić. Umówiłem się na wycięcie za 2 tygodnie.
Poszukałem troszkę na internecie. Wiem już co to włókniak, kaszak itd... ale
nurtuje mnie kilka pytań...
Zastanawiam się, czy lekarz nie powinien zrobić jakiegoś USG, albo biopsji ?
No chyba, że wycięcie tego to rodzaj biopsji i zbadają to później.. choć o
tym nic nie wspominał... Nie wiem więc, czy badanie wyciętych guzów to pewien
standard, czy też powinienem o to poprosić ?
Przeczytałem, że tego typu guzy czasem odrastają ponownie... i to czasem
większe... może więc lepiej zostawić to w spokoju i niczego nie ruszać ?
Proszę o Wasze opinie: Leesior
PS. Dodam, że mam 38 lat.