Dodaj do ulubionych

Pierwsza korzyść

19.01.07, 14:36
Koleżanka pocierała palcami papier nasączony jakimiś pachnidłami. Czułam
zapach roznoszący się po pomieszczeniu. Nie powiem, żeby mnie zachwycił, ale
czułam jego intensywność. Później otwarła okno i wpuściła trochę mokrego,
wietrznego dnia. Za szarymi chmurami przemykało słońce. Do biura wskoczył
marzec z zapachem przekopanej ziemi i wilgoci pozostałej na liściach po
niedawnym deszczu. Może to niewiele, ale jakby bardziej warto.
Obserwuj wątek
    • mamooschka Re: Pierwsza korzyść 19.01.07, 15:44
      No ja bym się z tym marcem odrobinę kłóciła, ale tylko odrobinę... :P
      Moją korzyścią jest brak zadyszki po wejściu po 100 schodach. Kiedyś (kiedyś!)
      już w połowie ziapałam i musiałam odpoczywać, a teraz nic :)
      • patrole_patrole Re: Pierwsza korzyść 19.01.07, 19:29
        mamooschka napisała:

        > Moją korzyścią jest brak zadyszki po wejściu po 100 schodach. Kiedyś
        (kiedyś!)
        > już w połowie ziapałam i musiałam odpoczywać, a teraz nic :)
        Jutro się stestuję na basenie. Zobaczymy, jednak zbyt wiele nie oczekuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka