Dodaj do ulubionych

Paląca ukochana

23.01.07, 01:47
Problem ten ciągnie sie za mna od dwoch lat. Na wstępie może zaznacze, że jestem niesamowicie przewrażliwiony na punkcie palenia mojej niedoszlej narzeczonej. Wiem, najprosciej byloby to zakcpetowac, tak mowia wszyscy, "to jej sprawa, jak chce, niech pali". Jakos to do mnie nie trafia. Probowalem i nie wierze zebym mogl to przelknac. I tak regularnie kłocimy sie smiertelnie o taki bzdet przeciez. No i oczywiscie od dwoch lat probuje naklonic ją do rzucenia, wciąż stuprocentowo nieskutecznie. Co gorsza juz nie moge jej wierzyc, bo wielokrotnie zapewniala mnie o tym ze juz nie pali, bądź postanawia przestać (od dziś!), niestety, to byly tylko slowa. Na początku mielismy taki układ, że zapominamy o calej sprawie, ale nie ma palenia gdy jestesmy razem, oczywiscie to juz dawno poszlo w niepamięć, bo jak tu wytrzymac te kilka godzin na imprezie/w pubie/itp bez papierosa. Dlatego zwracam sie o radę, do was, rzucających. Osobiście niestety nie rozumiem w ogole problemu. Sam spalilem kilka papiersow w zyciu jako dzieciak jeszcze, wiec nigdy uzalezniony nie bylem, rozumiem, ze moze byc ciezko, ale jakos wydaje mi sie ze to zwykly brak samozaparcia (czasami chetnie bym to sprawdzil...)

Krotko mowiąc; pytanie nr 1: Co robic zeby CHCIEC rzucic, bo pomimo szczerych zapewnien wiem, ze Ona wcale a wcale nie chce, tylko mowi tak zeby załagodzic sytuacje, krotko mowiac troche mnie oszukac. Pytanie nr 2: Kiedy juz chcemy rzucic, to czym sobie pomoc? Nikłitin(?), gumy, plastry, jajka na twardo, seks? Tylko nie inne używki, bo tych przewrażliwień to mam sporo niestety. :) Bardzo byłbym wdzięczny za jakieś odpowiedzi, i na koniec życze powodzenia walczacym z nalogami, moze to glupie, ale ucieszylaby mnie każda dusza zstępująca z tej okropnej drogi jaką jest palenie ohydnych papierosów:)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • patrole_patrole Re: Paląca ukochana 23.01.07, 06:59
      Daj tej dziewczynie spokój i znajdź sobie taką, która nigdy nie paliła, chociaż
      i ta może zacząć kopcić. Przypuszczam, że fajki kupuje za swoje pieniądze, a
      już jej płuca i parę innych narządów z pewnością należą wyłącznie do niej.
      Dziwię się, że znosi w związku faceta o skłonnościach do wywierania presji na
      fundamentalny rys jej osobowości. Okłamuje Cię, że nie pali, to świadczy, że
      się boi Twoich reakcji na ten fakt. Wygląda mi na to, że budujesz przemocowy
      związek. Z fajkami czy bez i tak będzie do bani, nie tylko zresztą dla niej.
      • xxara Re: Paląca ukochana 23.01.07, 08:50
        Strasznie ciężka sytuacja. Myślę, że ona może czuć się nieakceptowana przez
        Ciebie, bo miłość - moim zdaniem - polega na tym że bierze się człowieka takim
        jak on jest, bez żadnych ale. Niewykluczone, że gdyby ona naprawdę poczuł się
        kochana tak na 100%, to rzuciłaby te faje z miłości do Ciebie.
        Żaden wspomagacz, o który pytasz, nie pomoże, jeśli nie będzie wewnętrznego
        chcenia. Od kiedy ona pali i jak dużo?
        • patrole_patrole Re: Paląca ukochana 23.01.07, 10:06
          xxara napisała:

          > Strasznie ciężka sytuacja. Myślę, że ona może czuć się nieakceptowana przez
          > Ciebie, bo miłość - moim zdaniem - polega na tym że bierze się człowieka
          takim
          > jak on jest, bez żadnych ale.Włącznie z fajami. To nie jest drobiazg, z
          ktorego można zrezygnować ot tak sobie, w wyniku kompromisowej umowy.
          Niewykluczone, że gdyby ona naprawdę poczuł się
          > kochana tak na 100%, to rzuciłaby te faje z miłości do Ciebie.
          Najpierw rzuciłaby faje, potem po kolei wszystko inne, na koniec nie miałaby
          już niz własnego i przestałaby być sobą. To ci dopiero miłość. Boże odpuść!
          > Żaden wspomagacz, o który pytasz, nie pomoże, jeśli nie będzie wewnętrznego
          > chcenia.
          Tu się zgadzam.
    • mamooschka Re: Paląca ukochana 23.01.07, 13:53
      Podstawowe oytanie do dziewczyny, zakładając że odpowiedż będzie 100% szczera:
      czy ona CHCE rzucić palenie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka