Dodaj do ulubionych

ZATOKI - walczę już 20 lat ...

IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.10.03, 02:42
Może Wam się udało? Marzę o dobrym samopoczuciu i cierpię. Stany zapalne
wracają kilka razy w roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Teferi Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 09.10.03, 03:04
      Mam znajoma, ktora tez miala te problemy. Zreszta ciagle ma. Ale teraz wie, ze
      to jest swojego rodzaju uczulenie (alergia) , czy nadwrazliwosc na to co je,
      albo/i na skazone/zanieczyszczone powietrze. Ma ciagle zapchane zatoki w
      miescie, ale moze swobodnie oddychac na wsi. Nie moze jesc bialego chleba i tp.
      Moze to cos Ci pomoze. Teferi
      • Gość: Ania Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.03, 07:59
        ja też mam chore zatoki, chociaż mam dopiero 25 lat,
        jak tylko się lekko przyziębię zatoki zaczynają bulgotać,
        głowa robi się cieżka i boląca, oddychanie staje się niemożliwe,
        bardzo cierpię, zatoki puszczają gdy dobrze się wypocę,
        biore dużo polopiryny, piję grzane piwo z miodem, wchodzę do śpiworu puchowego
        i jeszcze pod kołdrę i zaczyna się proces pocenia...
    • malylos Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 08:32
      To jest paskudne, walczę od dziecka. żeby było śmieszniej mi pomaga zmiana
      klimatu. Jak wyjeżdżałam do Hiszpani nad morze to nie miałam najmniejszych
      problemów z nosem, nie wiedziałam co to chusteczka.Ale nie stać mnie na
      wakacje co roku tam.

      Gosia
    • Gość: asia Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.milocin.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 08:39
      Może pomoże ci ta informacja.Ja ją znalazłam na tym forum.Lek Sinupret,ziołowy
      komuś pomógł również przy przewewkłych zatokach.Mam go w domu,bo wiem,że moje
      zatoki pewno niedługo się odezwą,jak co roku.Wtedy wypróbuję.Obym nie zapeszyła.
      Asia.
      • Gość: Anka Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.03, 08:44
        ile kosztuje ten sinupret i jak to działa
        • Gość: S Re:do Anki.. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 09.10.03, 10:40
          Sinupret kosztuje ok. 27 zł.Jest pochodzenia roslinnego, powoduje rozrzedzenie
          śluzu.Jest wskazany m.in.w przewlekłych stanach zapalnych zatok a także
          górnych i dolnych dróg oddechowych.Pozdrawiam :)
    • Gość: moboj Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.magma / 192.168.4.* 09.10.03, 09:22
      też miałam ciągle jakąs dziwną ciecz w zatokach. na przełomie grudnia i
      stycznia dostałam serię 25 zastrzyków o nazwie Biofuroksym i problem minął.
      zatoki oczyszczały się pięknie jeszcze kilka tygodni po odstawieniu i nie mam
      już problemów z zatokami.
      • flora1 Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 09:42
        Gość portalu: moboj napisał(a):

        > też miałam ciągle jakąs dziwną ciecz w zatokach. na przełomie grudnia i
        > stycznia dostałam serię 25 zastrzyków o nazwie Biofuroksym i problem minął.
        > zatoki oczyszczały się pięknie jeszcze kilka tygodni po odstawieniu i nie mam
        > już problemów z zatokami.

        Biofuroksym jest antybiotykiem, a 25 zastrzyków to dosyć poważna dawka...
        czy przed tym leczeniem mialaś robione jakieś badania np: RTG zatok czy wymaz i
        posiew? I jeszcze jedno czy w twoim przypadku było to zapalenie ostre (z wysoką
        gorączką i ostrymi bólami), czy raczej przewlekłe.
        • moboj Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 12:26
          flora1 napisała:

          >
          > Biofuroksym jest antybiotykiem, a 25 zastrzyków to dosyć poważna dawka...
          > czy przed tym leczeniem mialaś robione jakieś badania np: RTG zatok czy
          wymaz i
          >posiew? I jeszcze jedno czy w twoim przypadku było to zapalenie ostre (z
          >wysoką gorączką i ostrymi bólami), czy raczej przewlekłe.

          wiem, ze biofuroksym jest antybiotykiem, i że 25 zastrzyków to duża dawka.
          świadomie się na nią zgodziłam i wiem też, że mój laryngolog (nawiasem mówiąc
          świetny lekarz) nie przepisałby ich, gdyby nie widział celowości takiego
          sposobu leczenia. zastrzyki dostawałam dwa razy dziennie, płukałam nos solą
          fizjologiczną i łykałam lacidofil. przed przepisaniem leków miałam robione rtg
          zatok i chyba wymaz, nie pamiętam... zatoki dokuczały mi od dawna, ale byłam
          bardzo uparta i nie chciałam antybiotyków, więc leczenie nie przynosiło
          rezultatu. a wtedy zapalenie chyba sięgnęło zenitu, bo dostałam
          czterdziestostopniowej gorączki (i w tym stanie zdołałam jeszcze obronić pracę
          magisterską) i skończylo się antybiotykami. bardzo sobie chwalę ten lek, bo
          wiem, ze mi pomógł i z zatokami nie mam już żadnego problemu.
          • flora1 Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 14:40
            moboj napisała:

            > flora1 napisała:
            >
            > >
            > > Biofuroksym jest antybiotykiem, a 25 zastrzyków to dosyć poważna dawka...
            > > czy przed tym leczeniem mialaś robione jakieś badania np: RTG zatok czy
            > wymaz i
            > >posiew? I jeszcze jedno czy w twoim przypadku było to zapalenie ostre (z
            > >wysoką gorączką i ostrymi bólami), czy raczej przewlekłe.
            >
            > wiem, ze biofuroksym jest antybiotykiem, i że 25 zastrzyków to duża dawka.
            > świadomie się na nią zgodziłam i wiem też, że mój laryngolog (nawiasem mówiąc
            > świetny lekarz) nie przepisałby ich, gdyby nie widział celowości takiego
            > sposobu leczenia. zastrzyki dostawałam dwa razy dziennie, płukałam nos solą
            > fizjologiczną i łykałam lacidofil. przed przepisaniem leków miałam robione
            rtg
            > zatok i chyba wymaz, nie pamiętam... zatoki dokuczały mi od dawna, ale byłam
            > bardzo uparta i nie chciałam antybiotyków, więc leczenie nie przynosiło
            > rezultatu. a wtedy zapalenie chyba sięgnęło zenitu, bo dostałam
            > czterdziestostopniowej gorączki (i w tym stanie zdołałam jeszcze obronić
            pracę
            > magisterską) i skończylo się antybiotykami. bardzo sobie chwalę ten lek, bo
            > wiem, ze mi pomógł i z zatokami nie mam już żadnego problemu.

            Mam jeszcze jedną prośbę :-) czy mogłabyś podać mi namiary na tego laryngologa,
            oczywiście jeśli jest z Warszawy. Poszukuję rozsądnego lekarza, który mógłby mi
            pomóć w tych nawracajacych bólach zatok.
            Jeśli nie chcesz upubliczniać jego danych to napisz na priv.
            Serdecznie pozdrawiam.
            • moboj Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 15:29
              niestety, raczej Ci nie pomogę, bo lekarz nie jest z Warszawy.
              pozdrawiam:)
              • flora1 Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 10.10.03, 10:33
                moboj napisała:

                > niestety, raczej Ci nie pomogę, bo lekarz nie jest z Warszawy.
                > pozdrawiam:)

                Szkoda... jeszcze nie trafiłam na laryngologa, który potrafiłby zlikwidować tą
                okropną wydzielinę w zatokach, chyba muszę dalej męczyć się z tym...
                Pozdrawiam.
    • Gość: andrzej głowacki Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 12:01
      Do poczytania: hendrys.republika.pl/

      Może warto porozmawiać z lekarzem na temat celowości użycia szczepionki
      donosowej IRS-19.

      Pozdrawiam,
    • ewencja Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 17:01
      Hej!
      Ja miałąm załątwione zatoki w roku wielkiej powodzi. Trzy razy mi ściągano ropę
      pod znieczuleniem. Dostałam antybiotyk w kropelkach, i po 7 dniach nie było
      kataru, nie czułąm,że go miałąm... Poza bolącym nosem od chusteczek:-)))
      Od tej pory nie mam chorych zatok. Teraz kończę katarek 7-mio dniowy. Przez
      pierwsze trzy dni kataru używam kropelek AFRIN - około 20 zł Są mocne, ale
      każdy nos przetkają. Potem tylko trzeba nosek siąkać... I już!!!
      ODETKANY i zmiejsza katar wg mnie ten Afrin.
      Pozdrawiam
      Ewa
    • babazgaga Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 09.10.03, 23:38
      A nie masz ty po prostu krzywej przegrody? Bo jeśli tak, to bardzo często
      operacja przegrody pomaga. U mnie tak było - przegroda tak krzywa, że zamykała
      praktycznie lewą stronę i lewą zatokę, każdy najmniejszy katar alergiczny
      kończył się ostrym stanem zapalnym... czyli tak srednio 6-10 razy do roku. A po
      operacji wsio OK:) i o zatokach zapomnialam
    • Gość: Mariusz Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 09:41
      Jeżeli masz nawracające zapalenia zatok to doszło do rozwoju przewlekłego
      zapalenie zatok. Trzeba zrobić tomografię komputerową zatok i rozważyć
      leczenie operacyjne. Pozdrawiam.
      • Gość: eliszka29 Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 12:58
        proponuję kurację ziołową, mojemu mężowi pomogło super oczyszcza
        zatoki.Nadmieniam że miał różnego rodzaju kuracje(antybiotyki, lampy
        itd.).Możesz spróbowac tych ziół na pewno nie zaszkodzą a mogą pomóc:
        2 torebki ziele fiołka trójbarwnego
        2 torebki ziela świetlika (można pić, choć w aptekach mówią że jest tylko do
        stosowania zew.)
        1 torebka rumianku.
        Wszystkie 5 torebek zalać wrzątkiem i parzyć ok. 20 minut. Jest to mocna
        mikstura ale bardzo skuteczna. Pić 2 razy dziennie przez 2 tygodnie. Spływa
        wszystko z zatok.
        Mojemu mężowi pomogło.
        pozdrawiam
        • ada1 Re: Do Eliszki29 !!! 27.10.03, 12:19
          Gość portalu: eliszka29 napisał(a):

          > proponuję kurację ziołową, mojemu mężowi pomogło super oczyszcza
          > zatoki.Nadmieniam że miał różnego rodzaju kuracje(antybiotyki, lampy
          > itd.).Możesz spróbowac tych ziół na pewno nie zaszkodzą a mogą pomóc:
          > 2 torebki ziele fiołka trójbarwnego
          > 2 torebki ziela świetlika (można pić, choć w aptekach mówią że jest tylko do
          > stosowania zew.)
          > 1 torebka rumianku.
          > Wszystkie 5 torebek zalać wrzątkiem i parzyć ok. 20 minut. Jest to mocna
          > mikstura ale bardzo skuteczna. Pić 2 razy dziennie przez 2 tygodnie. Spływa
          > wszystko z zatok.
          > Mojemu mężowi pomogło.
          > pozdrawiam

          Wyciągnęłam ten wątek, bo zdecydowałam się na kurację ziołową, o której
          piszesz, w związku z tym mam jedno pytanie, jaką ilością wody zalewasz
          5 torebek ziół?
          Ada.
    • uve Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 12.10.03, 07:35
      Gość portalu: zmęczona napisał(a):

      > Może Wam się udało? Marzę o dobrym samopoczuciu i cierpię. Stany zapalne
      > wracają kilka razy w roku.

      Po co sie meczysz az dwadziescia lat?. Zglos sie do uvego, a napewno Ci pomoze.
      • Gość: tangerines Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.10.03, 09:18
        Polecam na zatoki SINUSPAX.
        homeomed.com.pl/main/produkty/lehning/leki_lehning/sinuspax.html
    • jadwiga_r Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 27.10.03, 14:17
      Zatoki wyleczyłam poprzez ich nagrzewanie żarówką promiennik podczerwieni.
      Tę żarówkę rodzice stosowali do wychowu kurcząt,ale w instrukcji do było
      podane,że można stosować u ludzi w określonych schorzeniach. Przez tydzień
      czasu nagrzewałam zatoki,a po tym czasie przychyliłam się,bo coś mi spadło na
      podłogę i nagle ciurkiem zaczął mi lecieć żółty płyn z zatok.Były tego duże
      ilości.Delikatnie wydmuchałam nos z resztkami tej wydzieliny. Upłynęło ponad 20
      lat i nie mam z zatokami problemu.Przedtem miałam ciągle zapchany nos,bez
      kropli do nosa nie mogłam egzystować,ktore musiałam w coraz krótszych
      odstępach czasu aplikować do nosa. Od tego czasu po dzień dzisiejszy,gdy
      wychodzę z ciepłego pomieszczenia na ulicę, wychodzę z ręką osłaniającą
      czoło.Po pary sekundach je odsłaniam i naprawdę przez tyle lat nie było nawrotu
      chorych zatok.
      • ada1 Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... 27.10.03, 14:39
        jadwiga_r napisała:

        > Zatoki wyleczyłam poprzez ich nagrzewanie żarówką promiennik podczerwieni.
        > Tę żarówkę rodzice stosowali do wychowu kurcząt,ale w instrukcji do było
        > podane,że można stosować u ludzi w określonych schorzeniach. Przez tydzień
        > czasu nagrzewałam zatoki,a po tym czasie przychyliłam się,bo coś mi spadło na
        > podłogę i nagle ciurkiem zaczął mi lecieć żółty płyn z zatok.Były tego duże
        > ilości.Delikatnie wydmuchałam nos z resztkami tej wydzieliny. Upłynęło ponad
        20
        >
        > lat i nie mam z zatokami problemu.Przedtem miałam ciągle zapchany nos,bez
        > kropli do nosa nie mogłam egzystować,ktore musiałam w coraz krótszych
        > odstępach czasu aplikować do nosa. Od tego czasu po dzień dzisiejszy,gdy
        > wychodzę z ciepłego pomieszczenia na ulicę, wychodzę z ręką osłaniającą
        > czoło.Po pary sekundach je odsłaniam i naprawdę przez tyle lat nie było
        nawrotu
        >
        > chorych zatok.


        W ubiegłum roku też kupiłam tą lampę, dwa tygodnie nagrzewałam zatoki i..... i
        nic! Może te zioła pomogą... jeszcze mam nadzieję...
        • Gość: szpilka Re: ZATOKI - walczę już 20 lat ... IP: *.proxyplus.cz / *.um.man.koszalin.pl 28.10.03, 11:26
          podobnie jak ktoś na początku radzę przyjżeć się czy to nie ma związku z
          allergią
          mojego syna wiele lat leczyłam nie tylko na zatoki (bez przerwy katar gęsty
          zielony cuchnący)ale na wciąż powracające zapalenie ucha również!!
          tradycyjne testy allergiczn nie wykazały takiej nadwrażliwości pokarmowej ale
          niekonwencjonalne owszem
          kiedy zaprzestałam dziecku podawać ziemniaki i mleko(na te produkty ww test
          wyszedł pozytywny a jadł je codziennie)problemy skończyły się, wydzielina
          zniknęła i przestał chorować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka