29.11.12, 16:04
Prawie w każdym poście,
tłumaczysz mi mskaiq'u, wszystko lękiem.
Zastanawiam się nad tym i nie bardzo się z tobą zgadzam.
Przeczytałam to:
pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99k
a tam to o teorii lęku:
Jest to teoria historyczna, na której nie opiera się współczesna diagnoza zaburzeń psychicznych, natomiast może ona być pomocna w terapii.
No i co ty na to?

Jak w terapii praktycznej, wykorzystujesz teorie o lęku?
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: lęk 30.11.12, 21:20
      Ty piszesz o teorii leku. To zupełnie cos innego niż lęk .Tam na górze masz podział
      lęku i to jest obecny, medyczny podziała lęku.

      Masz tam zaburzenia związane ze strachem
      Zaburzenia związane z lękiem
      Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne
      zaburzenia somatoformiczne
      Fobia, PTSD
      zespół paniki, zespół lęku uogólnionego
      Zaburzenia dysocjacyjne, konwersyjne
      Gdy zaczniesz przegladać gdzie one wystepuję nie znajdziesz ani jednego problemu
      psychicznego który byłby od niego wolny.
      Niestety lęk pojawia sie również jak domiemany a wie taki którego sie nie czuje.
      Latwo go znaleść we wszystkich chorobach somatycznych, nie wykluczająć nawet
      raka.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • mifredo Re: lęk 30.11.12, 23:50
        Ja również odczuwam lęk i co z tego wynika?
        Raz mniejszy, raz większy.
        "Freud uważał leczenie objawów lęków neurotycznych za bezcelowe, ponieważ na miejsce wyleczonych pojawią się inne. Negował także skuteczność leczenia samych tylko objawów za pomocą farmakologii lub perswazji."
        Pytałam chorego czy odczuwa lęk, mówi, że nie.
        Zadałam pytanie jak zwalczasz ten lęk u pacjentów.
        Nie odpowiedziałeś na nie,
        tylko streszczasz mi to co przeczytałam...
        nie dogadam się ...
        • mskaiq Re: lęk 01.12.12, 00:42
          Odpowiedziałem Ci na to o co pytałaś a mianowicie o teorie lęku. Jak zwalczam
          lęk u pacjentów ?
          Nie zwalczam, bo zwalczanie lęku prowadzi do patologii i to juz widział Freud.
          Ważne jest odkrycie lęku, zrozumienie do czego on prowadzi. Najgroźniejszy
          jest lęk nieświadomy bo za nim kryją się działania wywołujące chorobę.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • mifredo Re: lęk 01.12.12, 02:38
            Ja jednak bym lęk jakoś zwalczała, jakoś uświadamiała
            i chciała przerobić.
            Na sobie to wiele razy ćwiczyłam.
            Ty wszystko tłumaczysz lękiem
            ale zwalczyć nie potrafisz i koło zamknięte.

            Chory czy nie chory, aspołeczny, samotny, fenomen czy schizofrenik,
            jak zwał, tak zwał, kiedyś tak, tak miał lęk przed życiem,
            przed kontaktem z ludźmi, przed pracą, nie przyjął się w społeczności,
            nie znalazł tam ostoi i bezpieczeństwa, żadnego komfortu....
            Wytworzył sobie pewnie dlatego swój własny i dość wygodny i bezpieczny stan
            teraz już lęku żadnego nie odczuwa,
            czuje się świetnie we własnym nowym świecie.
            • mskaiq Re: lęk 01.12.12, 13:57
              Lęk trzeba przeżyć ale przezycie bardzo silnego leku potrafi wywołać taką traumę,
              której człowiek nie może znieść. Wtedy szuka sposobu aby sie pozbyć lęku. Jest
              bardzo wiele sposobów aby sie go pozbyć.
              Np Twój syn wycofał całe zainteresowanie ze świata zewnętznego na wewnętrzny,
              który dla niego jest bezpieczniejszy . Tak może trwać przez długi czas, aż do
              momentu kiedy wewnetrzny świat przestaje być bezpieczny również.
              Jedyny sposób poradzenia sobie z lękiem to jego przeżycie. Można bardzo pomóc
              drugiej osobie go przeżyć. Bycie z taką osobą w czasie ataku lęku osłabia go, bo
              jest ktoś kto może pomóc.
              Są ludzie, którzy nie przeżywaja lęku, bo go wypierają, izolują się od niego, ale
              takie osoby z kolei mają wiele problemów ze swoim zdrowiem fizycznym a także
              nie rozumieją swiata wokół siebie bo nie posiadają emocji.

              Nie jest prawdą, że ludzie, którzy wytworzyli swój własny wygodny i bezpieczny
              wewnetrzny swiat nie odczuwają już lęku. Oni tylko go odroczyli bo ten bezpieczny
              wewnetrzny świat wcześniej czy później nawiedzą demony lęku i wtedy staje się
              on nieznośn również.Wielu z nich niestety wybiera wtedy samobójstwo a to jest
              najbardziej przerażające rozwiązanie.
              Serdeczne pozdrowienia.






              pomóc, ktoremu ufam.
              • monte_we_mgle Re: lęk 01.12.12, 14:12
                A obawa przed omamami to lęk czy strach?
                One są wytworem umysłu, więc obiektywnie nie ma powodu się ich bać, ale dla psychotyka są przecież rzeczywiste.
                • mifredo Re: lęk 02.12.12, 08:47
                  Mskaiq'u, lęk, to uczucie bardzo względne, uważam, ze nadużywasz tego pojęcia.
                  Jak już zauważyłam i wcześniej napisałam,
                  w każdym twoim rozumowaniu i tłumaczeniu mi schizofrenii, ono się pojawia.
                  Lęk, pojęcie względne, gdyż każdy jest inny i każdy obawia się czego innego.
                  To czego niektórzy się boją, innych raduje.
                  W nerwicach ma on większe znaczenie i nim tam tłumaczą pacjentom chorobę.
                  Dopóki chory nie ogarnie, że tak powiem swoich problemów i swojej sytuacji,
                  to będzie się lękał. Deczko rozumu własnego potrzebne do tego,
                  ale zazwyczaj w chorobach on nie jest obiektywny tylko zaburzony chorym myśleniem.
                  • uwierz_w_to Re: lęk 02.12.12, 09:09
                    Mifredo a co ty już mnie chowałaś?
                  • mskaiq Re: lęk 02.12.12, 13:16
                    Kiedy piszesz że jednych coś przeraża a dla innych nie stanowi to problemu to
                    piszesz o rozwoju człowieka.
                    Lęk nie jest względny tylko zależy od tego czy ktoś potrafi nad nim panować
                    czy nie potrafi. Dla kogoś wyjście z domu może być wielką przyjemnością a dla
                    innej osoby może wiązać się z lękiem i traumą. Całkowicie się zgadzam z tym co
                    napisałaś.
                    Nie znaczy to, że ludzie są skazani na lęk. Mogą nauczyć się radzenia z lękiem tak
                    samo jak mogą np nauczyc się prowadzenia samochódu.
                    U osob, które nie potrafią zaufać innym ludziom pojawia się lęk przed ludźmi.
                    Wynikiem tego lęku są np teorie spiskowe. Kiedy lęk dotyczy bezpeczeństwa całego
                    świata to pojawiają się teorie, że świat jest zagrożony z zewnatrz, np przez inne
                    cywilizacje.
                    Lęk jest kwestia rozwoju człowieka. W wyniku rozwoju człowieka lęk słabnie i
                    człowiek uczy się z nim radzić.
                    W opisie leku na pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99k znajdziesz w podziale
                    lęku zaburzenia dysocjacyjne, konwersyjne. Dotyczą one schizofreników.
                    Właśnie u schizofreników lęk jest największy. Natepnie już mniejszy u osób
                    borderline, a jeszcze mniejszy u nerwicowców. Taka jest klasyfikacja wedlug
                    psychoanalizy.

                    Piszesz, że chory póki nie ogarnie swoich problemów to bedzie się lękał. Tak,
                    bedzie się lękał bo lęk go kontroluje.
                    Kiedy lęk się zmniejsza to pojawia się potrzeba zrobienia czegoś na co lęk nie
                    pozwalał. Chory próbuje, może się odważyć na coś ale to automatycznie
                    uruchamia lęk i zatrzymuje go.
                    Gdyby dostał wsparcie, gdyby ktoś mu pomógł wtedy mógłby sobie poradzić
                    z lekiem. Wtedy coś sie zmienia, następuje poprawa.
                    Serdeczne pozdrowienia.



                • mskaiq Re: lęk 02.12.12, 13:20
                  Uważam że to strach. On to widzi lub słyszy.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • mifredo Re: lęk 06.12.12, 09:31
                    Wielokrotnie i bardzo często, snułeś mskaiq'u swoje teorie,
                    że przyczyną wszystkiego jest lęk.
                    A ja ci dziś szczerze powiem,
                    że to nienawiść jest przyczyną wszystkiego złego
                    i brak miłości bliźniego!
                    I chore ambicje do tego,
                    krótko mówiąc, rozbujałe ego.
                    • mifredo Re: lęk 06.12.12, 09:57
                      I brak odpowiedniego rozumu do tego.
                      Kiedyś w dzieciństwie moim,
                      było takie gadanie o panu , który o sobie miał nad wyraz zbyt wielkie mniemanie,
                      że to "koci rozum" jest.
                      Oj mieli i maja prości ludzie we wszystkim rozeznanie.
                      Dzięki im Panie.
                    • mskaiq Re: lęk 06.12.12, 11:10
                      Nienawiść Mifredo jest produktem złości, żalu i lęku. Rozwój człowieka związany
                      jest z miłościa. Kiedy jest miłość, wtedy nie ma lęku, nie ma złości czy żalu. Wtedy
                      jest zaufanie, wtedy wszystko ma sens i wtedy chce się zyć.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • mifredo Re: lęk 29.12.12, 06:24
                        Właśnie wczoraj wypożyczyłam sobie "Lęk", Kępińskiego.
                        Niesamowicie mądra książka.
                        wydanie jest z 87 roku,
                        bardzo żółte kartki i mały druk jak na moje stare oczy
                        ale wciąga i cudownie wszystko tłumaczy...
                        Pewnie sobie kupię, jak tylko znajdę w sprzedaży.
                        Ale mądrości tam zawarte, muszą dotrzeć do człowieka
                        i musi on sobie sam pomóc,
                        inaczej to nie działa.
                        • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 08:50
                          Najbardziej niebezpieczny z lęków jest lęk domiemany. Ten lęk wywołuje reakcje,
                          które zwykle nie utożsamia się z lekiem, a które zniekształcają działania.
                          Te zniekształcenia prowadzą do fałszywego rozumienia siebie i świata i to one są
                          przyczyną problemów albo do patologii.
                          Niebezpieczeństwo polega na tym, że nie dostrzega się lęku jako przyczyny
                          problemów albo patologii.
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 09:55
                            Postrzeganie świata złych lub dobrych rzeczy czy też otoczenia w którym żyjesz ma wpływ na lęk.
                            Niezrozumienie osób bliskich i fałsz otoczenia,to wszystko się składa na lęk.
                            Ja osobiście nie mam i nie miałem lęku więc niektóre teorie są błędne.
                            • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 10:02
                              Zabrnąć tak daleko żeby rodzielić dobro od zła to jest sztuka ale w tym momęcie zostajesz sam niczym Jezus.
                              Zrozumie tylko ten kto to przeszedł i zda sobie sprawę z tego czym jest fałsz, czym jest prawda.
                              Co tak naprawde ważne jest w życiu, nie da się żyć i nie popełniać błędów, ważyć każde słowo bez zastanowienia i rozmawiać nie popełniając gaf.
                              Lęk ma tez podłoże głębsze, można nazwać to odzwierciedleniem ducha i postrzeganiem świata, życiem doczesnym i wcześniejszym.To wszystko składa się na lęk.
                            • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 13:21
                              Kazdy człowiek ma lęk. Kiedy go nie ma tzn że został zablokowany bo był zbyt trudny,
                              aby go przeżyć. Osoba, która nie czuje lęku zablokowała go i to jest przyczyną
                              patologii.
                              Jest wiele sposobow pozbywania się lęku. Można przypisywać komuś własny lęk i być
                              przekonany, że to inni się boją a nie ja. Można atakować drugą osobę tak aby nie
                              przeżyć lęku. Dlatego tak bardzo agresja związana jest z lękiem.
                              Można lęk racjonalizować, izolować, wypierać, jest cała kupa sposobów aby uniknąć
                              przeżywania lęku.
                              Pozdrawiam serdecznie.
                              • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 13:29
                                mskaiq napisał:

                                > Kazdy człowiek ma lęk. Kiedy go nie ma tzn że został zablokowany bo był zbyt tr
                                > udny,
                                > aby go przeżyć. Osoba, która nie czuje lęku zablokowała go i to jest przyczyną
                                >
                                > patologii.
                                > Jest wiele sposobow pozbywania się lęku. Można przypisywać komuś własny lęk i b
                                > yć
                                > przekonany, że to inni się boją a nie ja. Można atakować drugą osobę tak aby ni
                                > e
                                > przeżyć lęku. Dlatego tak bardzo agresja związana jest z lękiem.
                                > Można lęk racjonalizować, izolować, wypierać, jest cała kupa sposobów aby unikn
                                > ąć
                                > przeżywania lęku.
                                > Pozdrawiam serdecznie.
                                >

                                Nie rozumiem co tu opisałeś i powiem Ci mask że schizofrenii nie da się wytłumaczyć całkiem słowami naukowymi.Takie jest moje zdanie, interpretacja naukowa tej choroby jest sprowadza się do objawów i tyle, powodzenia w dalszych studiach:)
                                • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 15:14
                                  Napisałem o lęku a nie o schizofrenii. To nie jest naukowe odniesienie się do lęku,
                                  to są sposoby radzenia sobie z lękiem przez ludzi.
                                  Nie ma człowieka, który urodził się bez emocji, związane są one z ciałem i aby ich
                                  nie mieć trzeba by się urodzić bez ciała. Dlatego napisałem, że masz lęk, bo nie ma
                                  wyjatków, wszyscy go mają.
                                  Ty często widzisz siebie jako kogoś nadzwyczajnego, kogoś kto jest wyjątkiem, do
                                  którego nie odnoszą się rzeczy jak do innych ludzi.
                                  Bardzo wielu schizofreników ma takie spojrzenie i to jest właśnie jeden z objawów
                                  schizofrenii.
                                  Kiedy popełniłeś samobójstwo napisałeś:
                                  >Mam wszystkiego dosyć,ataków ludzi na mnie na forum w życiu i wogule.
                                  >Łzy mi teraz lecą nie mogę się powstrzymać.Mam dosyć tego życia.
                                  To co wtedy przezywałeś to były emocje. Przezyłeś je, ale smutek i żal wywolaył
                                  tyle bólu, że popchnęły Cię one do najgorszego.
                                  Emocje potrafią decydować za ludzi, potrafią sperawić bardzo wiele problemów
                                  dlatego tak często ludzie unikają ich.
                                  Pozdrawiam serdecznie.
                                  bolesne, że zdec
                                  • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 15:26
                                    Ja Mask uwarzam się za kogoś nadzwyczajnego? pierwsze słyszę takich jak ja są miliony.
                                    Nic nadzwyczajnego nie odkryłem ani nie wiem, to było po pierwsze.
                                    A po drugie wiem że nie pisałeś może dosłownie o schizofrenii ale to się sprowadzało do schizofrenii.
                                    Po trzecie! tak to opisałeś że hugo wie o co Ci tam chodziło bo w ten sposób komuś tłumacząc to też ktoś to na pewno zrozumie.
                                    Ostatnie nie denerwuj się tak.
                                    • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 17:07
                                      Ale co jest złego w myśleniu o sobie że jesteś nadzwyczajny ? Prezpraszam że
                                      napisałem w taki sposób że nie zrozumiałeś. Czassem trudno jest napisać cos
                                      co się samemu rozumie w sposób zrozumiały dla innych.
                                      Nie denerwuje sie Uwierzu, trudno jest byc złym na Ciebie.
                                      Serdeczne pozdrowienia.
                                      • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 17:15
                                        mskaiq napisał:

                                        > Ale co jest złego w myśleniu o sobie że jesteś nadzwyczajny ?

                                        ja też myślę o sobie że jesteś nadzwyczajny:)
                                        • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 17:31
                                          Tak też jest dobrze.
                                          Pozdrawiam serdecznie.
                                          • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 17:35
                                            mskaiq napisał:

                                            > Tak też jest dobrze.
                                            > Pozdrawiam serdecznie.

                                            Dla ciebie dobrze dla innych źle:) wiesz ludzie różnie odbierają.
                                            • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 18:01
                                              To prawda że inni moga odebrać inaczej. Sposób odbierania zależy od emocji.
                                              To samo można odebrać źle kiedy jest się złym albo dobrze kiedy jest się w
                                              dobrym humorze.
                                              Serdeczne pozdrowienia.
                                              • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 18:18

                                                mskaiq napisał:

                                                > To prawda że inni moga odebrać inaczej. Sposób odbierania zależy od emocji.
                                                > To samo można odebrać źle kiedy jest się złym albo dobrze kiedy jest się w
                                                > dobrym humorze.
                                                > Serdeczne pozdrowienia.

                                                ty mask sie nigdy nie wkurzasz?, przecież ludzie są różni?
                                                • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 18:54
                                                  Wkurzam się, ale z drugiej strony rozumiem co czuje druga osoba, dlatego
                                                  szybko mija mi złość.
                                                  Kiedy rozumiem, żektoś się źle czuje, albo, że może byc zły bo coś wydarzyło
                                                  się złego to wkurzenie mi mija i chciałbym pomóc.
                                                  Pozdrwiam serdecznie.
                                                  • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 18:57
                                                    mskaiq napisał:

                                                    > Wkurzam się, ale z drugiej strony rozumiem co czuje druga osoba, dlatego
                                                    > szybko mija mi złość.
                                                    > Kiedy rozumiem, żektoś się źle czuje, albo, że może byc zły bo coś wydarzyło
                                                    > się złego to wkurzenie mi mija i chciałbym pomóc.
                                                    > Pozdrwiam serdecznie.


                                                    Pracowałeś w Hospicjum to też uczy zrozumienia,masz za sobą sporo praktyki.
                                                  • mskaiq Re: lęk 29.12.12, 20:04
                                                    Dużo pracowałem w hospicjum, ale pracowałem też wiele z osobami auystycznymi
                                                    często bardzo agresywnymi. Wiele osób bało się z nimi pracować. Bywały pobicia.
                                                    Rozumiałem, że się boją i dlatego są agresywni. Nigdy nie dałem powodu do tego
                                                    aby się mnie bali.
                                                    Wszyscy, których sie nie bali byli bezpieczni. Ci którzy wywoływali w nich lęk zawsze
                                                    czuli się, że za chwilę mogą być zaatakowani i dla nich praca z tymi ludźmi była
                                                    bardzo wyczerpująca i pełna stresu.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 20:09
                                                    mskaiq napisał:

                                                    > Dużo pracowałem w hospicjum, ale pracowałem też wiele z osobami auystycznymi
                                                    > często bardzo agresywnymi. Wiele osób bało się z nimi pracować. Bywały pobicia.
                                                    > Rozumiałem, że się boją i dlatego są agresywni. Nigdy nie dałem powodu do tego
                                                    > aby się mnie bali.
                                                    > Wszyscy, których sie nie bali byli bezpieczni. Ci którzy wywoływali w nich lęk
                                                    > zawsze
                                                    > czuli się, że za chwilę mogą być zaatakowani i dla nich praca z tymi ludźmi był
                                                    > a
                                                    > bardzo wyczerpująca i pełna stresu.
                                                    > Pozdrawiam serdecznie.


                                                    Podziwiam twoją cierpliwość i poświęcenie, mask odnalazłeś się w życiu robiłeś to co lubisz ja tak to widzę.
                                                  • ditta12 Re: lęk 29.12.12, 20:35
                                                    mskaiq napisał:
                                                    <Dużo pracowałem w hospicjum, ale pracowałem też wiele z osobami auystycznymi
                                                    często bardzo agresywnymi. Wiele osób bało się z nimi pracować. Bywały pobicia.
                                                    Rozumiałem, że się boją i dlatego są agresywni. Nigdy nie dałem powodu do tego
                                                    aby się mnie bali.
                                                    Wszyscy, których sie nie bali byli bezpieczni. Ci którzy wywoływali w nich lęk zawsze
                                                    czuli się, że za chwilę mogą być zaatakowani i dla nich praca z tymi ludźmi była
                                                    bardzo wyczerpująca i pełna stresu.>

                                                    Zauważyłam w szpitalu że obsługa boi się pacjentów i lekarze też się boją chociaż nie mają powodu ku temu.Nie wiem czemu tak jest,czemu wybrali sobie taki zawód i taki oddział.
                                                    Są też tacy którzy się nie boją ale to nieliczne jednostki.Taka moja obserwacja.
                                                  • mifredo Re: lęk 29.12.12, 22:09
                                                    No widzisz Ditto, bo ludzie boja się innych, dziwnych,
                                                    nieprzewidywalnych zachowań.
                                                    Lęk jest z czasem zaraźliwy.
                                                    Trudno być zawsze opanowanym,
                                                    ludzie , personel,
                                                    to nie cyborgi.
                                                    Widzę, że Uwierza lęk nie dotyczy
                                                    i nic z tego zagadnienia nie rozumie.
                                                    Z moim synem jak rozmawiałam kiedyś,
                                                    to twierdził,
                                                    że się nie lęka, nie boi
                                                    a choroba i głosy i prześladowania nie z lęku wynikają.
                                                    Muszę mu to uświadamiać zacząć,
                                                    może co wyczytam jeszcze i sie mądrościami podzielę.
                                                    Z dzisiejszego dnia krótkiego poczytania,
                                                    wynika, że osoba chora potrzebuje drugiej osoby,
                                                    nie powinna być sama,
                                                    gdyż to wzmaga lęk.
                                                  • ditta12 Re: lęk 29.12.12, 23:20
                                                    mifredo napisała:
                                                    <Z moim synem jak rozmawiałam kiedyś,
                                                    to twierdził,
                                                    że się nie lęka, nie boi
                                                    a choroba i głosy i prześladowania nie z lęku wynikają.>

                                                    Moja choroba to nie schizofrenia a chad to może jest różnica.
                                                    Miewam lęki w depresji,straszne lęki,takie bezpodstawne,że komuś z moich bliskich coś złego się stanie na przykład.jest to tak silny lęk że nie mogę zasnąć,ogarnia mnie całą i nie mogę o tym nie myśleć.Nie ma podstaw do obaw a jednak rodzi się obawa i jest.Potem znika.
                                                    Lęk uzasadniony-boję się szpitala a wtedy wydawać mi się zaczyna że człowiek na ulicy pod moim balkonem to sanitariusz lub policjant albo że drzwi do mego mieszkania się otwierają a potem to idzie jeszcze dalej-mam anteny w całym mieszkaniu które mnie namierzają.
                                                    Halucynacji się nie boję,przywykłam do nich,owszem bałam się gdy wystąpiły pierwszy raz.
                                                    I tak jak napisał Mask,każdy człowiek odczuwa lęk bo to jest w jego naturze.

                                                  • mifredo Re: lęk 30.12.12, 06:40
                                                    Człowiek odczuwa czasem lęk nieuzasadniony
                                                    a zwierzę uzasadniony,
                                                    np przed strzałami.
                                                    Są różne postawy wobec lęku,
                                                    niektórzy nawet lubią się bać,
                                                    celowo szukają ryzyka....
                                                    Uporanie się z lękiem to podstawa zdrowia psychicznego.
                                      • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 17:33
                                        mskaiq napisał:

                                        > Nie denerwuje sie Uwierzu, trudno jest byc złym na Ciebie.
                                        > Serdeczne pozdrowienia.

                                        złym na siebie nie jest trudno być:)
                                  • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 15:30
                                    Lęk też mam każdy go ma nie ma człowieka który go nie ma i co w związku z tym?
                                    ja sobie radzę z lekiem w ten sposób bo widze że ciebie to interesuje więc Ci napiszę popiarduję sobie w stołek i spuszczam emocje.
                                    • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 16:45
                                      A tobie mask życzę udanych studiów, lubisz to co robisz i to najważniejsze!
                                      • uwierz_w_to Re: lęk 29.12.12, 17:38
                                        mask miałeś już przykłady jak ciebie odbierano na rożnych forach,coś tam kojarzę jak były ataki na ciebie na starej schizofrenii, ja też zresztą ciebie atakowałem.Teraz widzisz jak ludzie odbierają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka