terpenty
26.01.13, 00:01
"A mam bo pominąwszy te panie mściwe-"litościwe" z wyższych sfer to kupę fajnych ludzi na szczurze było.
Pozdrawiam :) "
I to jest cała istota. Pani ditta odbił się jakiś kompleks niższości i uznała z jakiś sobie wiadomych powodów osobę, która ją uważała za przyjaciółke za wroga. Pogłębił to fakt, że osoba ta miała moderacje na schizofrenii. Umiejętnie poszczuła ją schizofrenikami odwołując się do resentymentów dość oczywistych w tej przypadłości, że ona jest władzą, która chce ich sterować i nimi manipulować. Pretekst wycięcia jakiegoś jednego słowa stał się powodem do wylania nienawiści.
"a też walczę z bogiem a marant to bóg.
Ona(on,ono)nie ma sumienia,ni duszy.
Ona nie kocha ludzi tylko własną jaźń i kasę co jej płaci jakiś palant co swój face face pokazuje tu na górze,ale co tam. "
przyjrzyjmy się tej projekcji. właśnie w nią wpisała osobę, która uważała ją za przyjaciółkę. i to jest słuszna projekcja, bo to jest opis ditty. ditty, osoby bez serca, zimnej schizofrenicznej manipulantki, której wrażliwość sprowadza się tylko do dbania wo własną dupę. jest tutejszym jokkerem, który używa jak narzędzi do swoich celów pana uwierza i bandę.