mefista7
19.06.09, 16:55
Dwa miesiące temu robiłam badanie krwi na żelazo (lekarka podejrzewała jego
niedobór). Wynik wykazał 33,7 umol/L (norma 6,6-26). Jako że w tamtym czasie
miałam pewne dolegliwości żołądkowe dostałam skierowanie na USG jamy brzusznej
i badania krwi na ALAT i GGTP. Wszystkie wyniki są doskonałe, zero podejrzeń
co do uszkodzenia lub złej pracy wątroby i innych narządów. Wczoraj ponownie
zrobiłam badanie, z którego wynika, że mój poziom żelaza jeszcze bardziej
wzrósł (!) - do 36,5 umol/L. Nie łykam żadnych witamin ani preparatów,
odżywiam się normalnie, nie stosując żadnych diet. Wie ktoś może z czego to
może wynikać? W poniedziałek wybieram się do lekarza, ale póki co postanowiłam
zasięgnąć porady i opinii tutaj.