karmina76
15.04.05, 17:00
Witam wszystkie forumowiczki, do tej pory-przyznaję się, obserwowałam Wasze
losy i posty nie ujawniając się, teraz postanowiłam opisać swoje świeże
doświadczenia. Mój synek Szymek (3,5 m-ca) był już raz leczony szpitalnie z
powodu infekcji spowodowanej bakterią klebsiella. Tydzień temu zrobiliśmy
kontrolny posiew moczu i załamałam się totalnie bo wynik wykazał pseudomonasa
(10*4, klebsielli już nie). Lekarz od razu wypisał skierowanie na szpital
(mam uczulenie na pobyty szpitalne ze znanych Wam pewnie powodów)ale jakaś
lampeczka mi się zapaliła w głowie żeby powtórzyć badanie w innym
laboratorium. Wyniki z dziś nie wykazały nic oprócz flory fizjologicznej
skóry. Lekarz po otrzymaniu tego wyniku skomentował ten fakt tym że wie iż to
pierwsze laboratorium przetrzymuje próbki i często dochodzi do zafałszowania
wyniku badania. Kosztowało mnie to sporo nerwów, ale juz wiem że z wynikami
badań to naprawde róznie może to wyglądać i czasami warto się samemu
porządzić i powtórzyć posiew. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie
forumowe dzieciaczki.