Moja 13 m-czna córka Julka ma od ponad miesiąca wysypkę na pipci.
wcześniej , pół roku temu też było to samo ale po furaginum przyjmowanym przez
tydzień minęło
Wyczytałam u Was na forum iż powinnam zrobić posiew moczu aby zobaczyć co za
paskudztwo siedzi w środku.
Okazało się że wychodowano:"pseudomonas aeruginosa - 15000 CFU/ml"(nie mam
pojęcia co to znaczy
Poprosiłam też lekarza ogólnego o skierowanie na usg.Wynik:
"Wątroba normoechogeniczna, niepowiększona.Pęcheryk żółciowy bez złogów.PŻW
nieposzerzony.Trzustka normoechogeniczna niepowiększona.Śledziona
normoechogeniczna.Obie nerki położone w miejscu typowym, prawidłowych
wymiarów.Obie nieco o poszerzonych miedniczkach, poza tym bez cech kamicy i
zastoju moczu.Pęcherz moczowy o gładkich obrysach."
W dalszym ciągu mamy przyjmować Furaginum p 1/4 tableki rano i wieczorem.
Tak też robimy a wysypka w dalszym ciągu się utrzymuje, dlaczego?
Skierowanie do nefrologa mamy dopiero na 16 stycznia

CO MAMY DLAEJ ROBIć!!!
Czy możliwe jest iż ta wysypka jest od mleka bebilon(takie też zaczęlam
podawać Julce wieczorem-rano jeszcze karmię piersią)Przypominając sobie okres
rozpoczęcia problemów z pipcia , wtedy tez zaczęłam podawać jej owe mleko?
Bardzo proszę o rady.
bardzo, bardzo dzieuję