grzeslaw1wielki
25.09.09, 00:13
Szanowni Forumowicze
W wiadomościach, faktach czy innych serwisach informacyjnych słucham od kilku
lat że w Polsce brakuje inżynierów nawet kilka dzieciąt tysięcy. Za pół roku
będę miał ten wymarzony tytuł (tryb nauczania 9 semestrów). Zdobędę go na
Politechnice Poznańskiej, studiując zaocznie automatykę i robotykę.
Na co dzień pracuję jako automatyk serwisu. Nie jest to moja wymarzona praca
ponieważ więcej jednak zagadnień mechaniki niż automatyki, w kółko w smarach
itd. Zarobki 3500 brutt. Kilka tygodni temu zmieniła mi się sytuacja rodzinna
i się przeprowadzam 65 km od mojego miejsca pracy. Połowa drogi między
Jarocinem a Kaliszem do Chocza. Zacząłem szukać pracy w tym zawodzie w
Kaliszu, Jarocinie, Ostrowie Wlkp. Już jako inżynier automatyki przemysłowej.
Muszę stwierdzić że to jedna wielka bzdura z tym brakiem inżynierów na polskim
rynku pracy bo nigdzie nie ma pracy dla inżynierów, dla spawaczy tak ale nie
dla inżynierów. Jedyna praca w zawodzie jak by mi się trafiła i to z miejsca
to była w Jarocinie za najmniejszą krajową a musiał bym robić: projekty,
wdrażać je, programować i robić wyceny i non stop w delegacji. i tak ma
większość ludzi z tytułem inż. to mam pytanie gdzie tych kilkadziesiąt
inżynierów brakuje w której części Polski. Bo chyba nie w mojej??!!