Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    trener a coach

    IP: *.chello.pl 14.10.09, 18:44
    a mam takie pytranie, czym rozni sie coach od trenera? przeciez
    coach to trener z angielskiego. podobno coach moze byc trenrem,
    czyli co trener trenerski? maslo maslane, ale niekoniecznie. moze
    ktos mi wyjasnic?

    dzieki
    Obserwuj wątek
      • allerune Re: trener a coach 15.10.09, 01:09
        nam kiedyś powiedzieli, że mamy mieć trzymać fokus na targecie :)

        myślę, że to typowe podbudowywanie swojego ego, tak jak nazywanie sprzątacza
        "floor manager" :D
      • mola1971 Re: trener a coach 17.10.09, 17:43
        Niczym się nie różni. W niektórych firmach po prostu funkcjonują angielskie
        nazwy stanowisk. A dlaczego? Pewnie albo ze snobizmu albo z przyzwyczajenia lub
        wygodnictwa (to w międzynarodowych koncernach).
        • monia420 Re: trener a coach 22.10.09, 18:14
          ej, kochani różni się... może nie bardzo, ale jednak
          Trener, to ktoś kto prowadzi zajęcia, przygotowuje programy,
          ćwiczenia, warsztaty, pracuje z grupa, by przekazać coś, pokazać coś
          nowego, może nawet rozwiązania.

          Coach to ktoś, kto dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu jest w stanie
          wykrzesać wszystko co najlepsze z człowieka, z którym pracuje. Coach
          nie daje rozwiązań, choć ma niezbędną wiedzę, może nawet uprawnienia,
          ale tak prowadzi osobę coachowaną, że ta, samodzielnie odkrywa
          wewnątrz siebie pokłady wiedzy i umiejętności. Dzięki temu, że robi
          to sama, jest to jedna z efektywniejszych form doskonalenia. to chyba
          najkrócej...
          • mola1971 Re: trener a coach 22.10.09, 21:12
            Mam za sobą (jako uczestnik) kilkanaście najróżniejszych szkoleń, badań i takich
            tam i nie zauważyłam takiej prawidłowości o jakiej piszesz.
            Zauważyłam natomiast, że trener czy coach używane były wymiennie - w zależności
            od firmy, która szkolenie prowadziła.
            Zresztą to co opisujesz jako funkcję coacha równie dobrze można określić jako
            funkcję trenera.
            • winniepooh Re: trener a coach 24.10.09, 16:26
              Mola pisze o teorii, która nijak się ma do rzeczywistości.
              • mola1971 Re: trener a coach 24.10.09, 16:54
                To oświeć mnie proszę :-)
                Bo ja nadal nie widzę różnicy między trenerem a coachem.
                A piszę z perspektywy uczestnika szkoleń, więc jak najbardziej jest to z
                perspektywy "rzeczywistości".
                • winniepooh Re: trener a coach 28.10.09, 16:21
                  miałam na myśli Monia, nie Mola ;)
                • Gość: tygrys Re: trener a coach IP: *.sukcesnet.pl 04.11.09, 12:48
                  Trener jest osobą przekazującą wiedzę, ucząca. Coach jest przewodnikiem w rozwoju klienta, buduje fundamenty domu (daj możliwość), a coachee (klient) sam buduje dom. Coach nie pracuje z przeszłością klienta, tym zajmuje się terapeuta, zajmuje się stanem dzisiejszym, aby w przyszłości dzisiejszy problem przestał istnieć. Istotną różnicą między trenerem, a coachem jest fakt taki, że coach nie daje rad, ani rozwiązań, ale za pomocą pytań pomaga coachee odnaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania. Rozwiązanie każdego problemu jest w głowie klienta, mimo że sobie z tego nie zawsze zdaje sprawę. Tylko umiejętności i doświadczenie coacha gwarantuje sukces coachingu.
                  • Gość: kikriki Re: trener a coach IP: *.chello.pl 08.11.09, 19:20
                    teraeuci tez nie zawsze grzebia w przeszlosci, behawioralna
                    poznawcza opiera sie na tym co wyuczone, i probie zmiany
                    dotychczasowych zachowan.
          • wiotka_trzpiotka Re: trener a coach 29.10.09, 11:56
            zgadzam się- taka własnie jest różnica
            ja jestem trenerem- coachem chciałabym byc, ale jeszcze wiele lat
            pracy przede mną
            pozdrawiam

            Przymusowym kilkugodzinnym oglądaniem MagdyM powinno się karać
            kiboli za zamieszki stadionowe. >:)by Corgan1
            • monia420 Re: trener a coach 31.10.09, 16:58
              piszecie, że nie widzicie różnicy...

              Z coachami, jak w każdym zawodzie jest różnie. Jeden ma talent inny
              nie ma i łata braki jak może.

              Coach to nie jest trener w takim rozumieniu typowym szkoleniowym.
              Wielu trenerów jest coachami, inni trenerzy posługują się niektórymi
              - sprawdzonymi - narzędziami coachingowymi. Dla mnie coaching,to
              praca nad sobą i swoją świadomością - i cała sprawa polega właśnie na
              DOTARCIU do najgłębiej schowanych osobistych przekonań o sobie,
              swojej pracy, ludziach w otoczeniu. To dotarcie do wnętrza to dopiero
              początek pracy - nie każdy to potrafi i nie każdy jest na to gotowy.
              Coach prowadzi przez proces zmiany, towarzyszy zmianie - ale nie
              powoduje zmiany. Ona jest efektem wewnętrznych potrzeb,zmian itp -
              zgodnie z zasadą: zacznij od siebie...

              Oj można by tak długo...Pytajcie...

              A swoją drogą, osoby zainteresowane tą metodą pracy, spróbowaniem
              chociaż, zapraszam do siebie:) Proponuję coaching ICC. Za moment
              szczegóły na stronie www.
              • mola1971 Re: trener a coach 31.10.09, 17:13
                A czy to nie jest przypadkiem trochę tak, że trener szkoli grupy a coach jest bardziej od pracy indywidualnej?
              • winniepooh Re: trener a coach 31.10.09, 17:30
                "trener", o którym piszesz to zwyczajny instruktor

                coach to taki ekskluzywny instruktor od niczego; zrobienie
                certyfikatu na coacha kosztuje kupę kasy ;)

                obydwaj handlują złudzeniami, przy czym ten drugi bardziej mglistymi,
                efekty jego działań są więc praktycznie nieweryfikowalne, może wiec
                uchodzić za kogo chce

                umysł to chemia, z neuroprzekaźnikami jeszcze nikt nie wygrał, jak
                ktoś jest wysokoreaktywnym neurotykiem to wyżej dupy nie podskoczy i
                nie pomoże mu w tym żaden kołcz ;)

                najlepsze, co może zrobić kołcz to być substytutem przyjaciela i
                tworzyć z kientem relację ułatwiającą mu kanalizowanie zbędnych
                emocji na bieżąco. możliwe, że ktoś kto i tak funkcjonuje nieźle
                wskutek tego będzie miał wyższe poczucie dobrostanu.

                swoją drogą fajny target obrali sobie kołczowie - ludzi, którzy mają
                sukcecy, zatem generalnie sobie radzą. "poprawienia" kogoś, kto nie
                ma większych problemów to sama radość, nawet jak nic nie da i tak
                wychodzisz na plus.
                spróbuj pokołczować kasjerkę z Biedronki.
                • Gość: M Re: trener a coach IP: *.aster.pl 01.11.09, 17:32
                  > swoją drogą fajny target obrali sobie kołczowie - ludzi, którzy mają sukcecy, zatem generalnie sobie radzą. "poprawienia" kogoś, kto nie ma większych problemów to sama radość, nawet jak nic nie da i tak wychodzisz na plus.

                  Czy ja wiem czy tak znowu bez problemów? Z moich obserwacji wynika jednak, że im wyżej tym więcej psychopatów i innych dewiantów. No i co może zrobić ta biedna firma jak się zorientuje, że niepostrzeżenie awansowała/zatrudniła kogoś takiego? Wylać lub spróbowac naprawić.
                  • winniepooh Re: trener a coach 01.11.09, 20:04
                    w necie krążył film o osobowości korporacji, diagnoza brzmiała:
                    psychopatia ;)
                    psychopaci bdb pasują do świata, w którym się obracają; egoizm i
                    chłód emocjonalny pomagają piąć się po szczeblach kariery, takie są
                    najsilniejsze szczury. poza tym, żaden kołczing nie "naprawi" nikomu
                    osobowoći. nadzieja co najwyzej w tym, ze jak szczur-terminator
                    odreaguje frustrację na kołczu nie będzie gryzł innych szczurów dla
                    sportu.
                  • Gość: Nina Re: trener a coach IP: *.chello.pl 08.11.09, 19:28
                    niestety wielu byznesmenów wyzszego szczebla wyzej "s.ra niz doope
                    ma", to samo z kołczami. + 2x wyzsze ego- ze wzgledu na swoj statu
                    skołcza. To sie tyczy napewno nie wszystkich, ale jak obserwuje to
                    srodowisku i chlubia sie papierkami to az zal. na jednym z fgorow,
                    jeden sie chwalil, ze wrpowadzil taka a taka metode, moralnie nie
                    bardzo. i jak zostal objechany, to byl jeszcze bardziej dumny, ze to
                    cos innego bytlo. szkoda tylko, ze gosc nie byl w stanie sam przed
                    soba przyznac do przyczyn swojego zachowania. zadzialaly mechanizmy
                    obronne i k.upa i nie wiem, czy to wogole zauwazyl. to swiadczy, ze
                    nie wszyscy sa na tyle odwazni, by przejzec sie samemu w lustrze, a
                    to powinna byc podstawa, no nie?
          • Gość: nina to w takim razie "terapeuta"? IP: *.chello.pl 08.11.09, 19:18
            Sorry, ale dla mnie coaching jest smieszny. to na zasadzie terapii,
            ale w biznesie, tak? to nie lepiej pojsc do normalnego terapeuty-
            sadze,. ze moze powiedziec to samo. a jesli coachingowi blizej do
            terapii to czemu to coach, a nie therapeutist. a poza tym, dziwne
            dla mnie jest wyciaganie pieniedzy z ludzi na zasadzie "wiem, ale
            nie powiem" ;)
      • Gość: cougar jedno i to samo IP: 95.108.6.* 01.11.09, 15:37
        Coach, a po polsku trener termin uzywany przede wszystkim w sporcie
        • Gość: Drone Nie jedno i to samo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 19:38
          Jest taka zależność, trener bierze 100pln/h coach 100$/h, cała reszta jak
          najbardziej to samo.
          • monia420 Re: Nie jedno i to samo 08.11.09, 22:40
            jak w każdym panelu dyskusyjnym,tak i tu - różne opinie, różne
            doświadczenia, różne wzory... Coaching zwyczajnie nie jest dla
            wszystkich. Jest dla ludzi otwartych na zmiany, ciekawych siebie,
            chętnie poszerzających strefę komfortu... Rozwinąć można się
            oczywiście samemu, ale można też wpaść w pułapkę "nie wiem jaką drogą
            iść, więc czekam", albo "tłukę w ten mur głową kolejny rok i nie
            udaje mi się go przebić". Coach może pokazać, jak znaleźć drogę,
            motywację, jak szukać SWOICH rozwiązań... i rzeczywiście praktykuje
            się coaching wśród kadry zarządzającej, ale pracownicę z Biedronki
            też można coachować. Pytanie czy Biedronce się to opłaca:P
            • Gość: kikiriki teraz mi sie skojarzyl inny termin, ktory jest IP: *.chello.pl 09.11.09, 00:17
              bodaj najlepszy do tego co robi "coach". Mam na mysli "superwizora".
              tak jak w terapii jest ktos taki, tak w biznesie jak widac, tez
              potrzebny. ale obecna nazwa moim zdnaiem nie trafna. superwizor- to
              chyba najlepsza wg mnie nazwa tego stanowiska.
              • monia420 Re: teraz mi sie skojarzyl inny termin, ktory jes 24.11.09, 16:31
                nie, superwizor to nie coach...

                Ja bym to widziała tak:
                coach jest jak lustro - widzisz swoje odbicie, ale widzisz to co
                chcesz zobaczyć. Sądzę, że przez to rozwój jest wszechstronny, bo
                związany z tym co ja chcę, z tym co ja widzę. To już jest etap pracy
                nad sobą - aktywna forma zmiany.

                superwizor jest jak rysownik - przychodzi na wskazane miejsce,
                rozkłada sztalugi i rysuje to co widzi. Potem to, co zobaczył
                pokazuje bohaterowi swojego rysunku... i ocenia...dalej jest miejsce
                pewnie dla coacha - jeśli jest gotowość do zmiany.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka