Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobocie nie bierze się znikąd

    IP: *.arx.pl 06.02.02, 14:43
    Długo myślałem, czy rozpocząć ten wątek. Doszedłem jednak do wniosku, że muszę
    się tymi spostrzeżeniami z wami podzielić.
    Nasz "kochany" rząd narzeka na to, że nie ma pracy, pracodawcy nie są aktywni w
    tworzeniu miejsc pracy, ludzie nie chcą iść na swoje. Dużo się już u nas mówiło
    o kosztach pracy i problemach z założeniem firmy (Polska - 58 dni, 11 urzędów ;
    USA 2 dni, 2 urzędy), więc nie będę się na ten temat rozwodził. Chciałbym
    jednak zwrócić uwagę na dostępność, dla przeciętnego Polaka informacji o
    miejscach pracy.
    Kilka tygodni temu miałem okazję byc w niemieckim Arbeitsamcie. Urzędniczka
    przyjęła mnie rzeczowo, doradziła co i jak, mimo iż nie jestem Niemcem. W
    tamtejszych urzędach pracy są stanowiska komputerowe, na których każdy może
    przejrzeć oferty pracy z całego kraju, podzielone według zawodów czy miejsca
    pracy. Tymczasem w Polsce wymyślono Powiatowe Urzędy Pracy. I dochodzi do tego,
    że osoba mieszkająca w jednym powiecie nie dowie się o pracodawcy z sąsiedniego
    powiatu, który czeka na osobę z takimi kwalifikacjami. A co dopoiero powiedzieć
    o osobach, które szukają pracy w innym województwie.
    Jakiś czas temu dostałem telefon z PUP - u, że otrzymali ofertę odpowiadającą
    moim kwalifikacjom. Nie dość, że urzędniczka nie była w stanie mi nic
    powiedzieć na temat tej oferty, to jeszcze, jak dowiedziała się, że mam już
    kilka ofert w trakcie rozmów wyraziła zdziwienie, PO CO JA SZUKAM PRACY!!!
    Szukając ofert pracy w Niemczech, przed odwiedzeniem tamtejszego Urzędu Pracy,
    postanowiłem zawitać do Wojewódzkiego Urzędu Pracy (na szczęście mieszkam w
    mieście wojewódzkim). Kobieta, którą zagadnąłem w tej sprawie wyraziła
    zdziwienie, dlaczego ja do tego urzędu przychodzę w tej sprawie. Oczywiście
    żadnych ofert nie posiadali, mało tego, kobieta nie potrafiła mi nawet udzielic
    informacji, gdzie ich szukać. Podała mi jedynie adres biura pośrednictwa, które
    zajmowało się jedynie wysyłaniem do pracy jako au-pair. (!)

    Zastanawia mnie zatem jedno. Po jaką cholerę utrzymywane są urzędy, które
    nikomu i niczemu nie służą. Sam zarejestrowałem się, niestety, w PUP - ie i sam
    nie wiem po co. MAm co prawda ubezpieczenie, ale i tak mi się nie przydaje,
    gdyż dawno już nie byłem u państwowego lekarza. Pozotaje jedynie obowiązek
    comiesięcznego stawiania się w celu postawienia parafki.
    Mówi się u nas dużo o walce z bezrobociem. Dlaczego za tem nie wprowadzi się
    rozwiązań takich, jak są w NIemczech - centralny bank ofert i obowiązek
    zgłaszania każdej oferty do tego banku. Fakt - to kosztuje, ale jest chyba
    lepsze, niż dotychczasowe wywalanie pieniędzy w błoto.

    Czekam na wasze opinie

    Jakub
    Obserwuj wątek
      • Gość: Lechu A tak właściwie to o co Ci chodzi ? IP: 10.132.129.* 06.02.02, 16:20
        Czy chodzi Ci o to, że rząd źle pracuje ?
        A może chodzi Ci o to, że paniusie nie ruszają pupy w PUP-ie ?
        Czy też Artbeitsamt jest nadgorliwy ?

        Uprzejmie informuję, że aktualnie rząd zajmuje się wydaniem zł 5040000000,-
        żeby kompania wojska mogła se wygodnie latać. Natomiast pupy w PUP-ie, o
        bezrobotnych nie wspominając, to dużo niższe kwoty. No więc sam powiedz które
        pieniądze są ważniejsze. W końcu jest jakaś hierarchia ważności, nie ?
        • Gość: Kuba_Wr Re: A tak właściwie to o co Ci chodzi ? IP: *.arx.pl 06.02.02, 16:42
          Gość portalu: Lechu napisał(a):

          > Czy chodzi Ci o to, że rząd źle pracuje ?
          > A może chodzi Ci o to, że paniusie nie ruszają pupy w PUP-ie ?
          > Czy też Artbeitsamt jest nadgorliwy ?
          >
          > Uprzejmie informuję, że aktualnie rząd zajmuje się wydaniem zł 5040000000,-
          > żeby kompania wojska mogła se wygodnie latać. Natomiast pupy w PUP-ie, o
          > bezrobotnych nie wspominając, to dużo niższe kwoty. No więc sam powiedz które
          > pieniądze są ważniejsze. W końcu jest jakaś hierarchia ważności, nie ?

          O co mi chodzi? O to, iz system urżedów pracy funkcjonujący w tym krajujest chory
          i nie służy podstawowej sprawie, do której powinien byc stworzony - ułatwieniu
          pracownikowi dotarcia do oferty pracy. A niekompetencja i chamstwo urzędników to
          swoją drogą. W Niemczech każdy urzędnik, który mnie mijał, mówił do mnie Guten
          Tag.

          • wook Re: A tak właściwie to o co Ci chodzi ? 06.02.02, 18:58
            Bo niemieccy urzędnicy wiedzą że biorą pensje dzięki odwiedzającym je
            petentów. Do polskich urzędników jeszcze to nie dotarło. Naszym się wydaje że
            dostają pieniądze od ...
            Nasz system PUP jest chory, całkowicie niewydolny i zbiurokrytyzowany. Ech
            szkoda słów.
        • Gość: jurek Re: A tak właściwie to o co Ci chodzi ? IP: 129.15.104.* 06.02.02, 19:08
          ja tez uwazam ,ze te samoloty to strata pieniedzy ale prawda jest taka ,ze mamy
          malo w tym temacie do powiedzenia. NATO wymaga od nas zebysmy mieli nowoczesny
          sprzet jezeli nadal chcemy byc w jego strukturach i czy nam sie to wydaje
          potrzebna czy nie to musimy kupic...
          • Gość: Lechu Re: A tak właściwie to o co Ci chodzi ? jurek&Kuba IP: 10.132.129.* 07.02.02, 09:18
            Gość portalu: jurek napisał(a):

            > ja tez uwazam ,ze te samoloty to strata pieniedzy ale prawda jest taka ,ze mamy
            >
            > malo w tym temacie do powiedzenia. NATO wymaga od nas zebysmy mieli nowoczesny
            > sprzet jezeli nadal chcemy byc w jego strukturach i czy nam sie to wydaje
            > potrzebna czy nie to musimy kupic...

            Czy chcemy być w NATO ? Nie do końca tak uważam, a jeżeli tak to na pewnych
            warunkach. Na razie nikt mnie o to nie spytał, tylko za mnie zadecydował. Nasza
            dyskusja odeszłą trochę od głównego wątku, chociaż ma wiele wspólnego. Problem
            Kuby (również nasz) jest ten, że od 40 lat rządzili nami komuniści, a od
            następnych 12 lat neokomuniści, którzy lepiej wiedzą co nam trzeba oraz jakiej
            opieki potrzebujemy. Ustalają, organizują i decydują za nas. Jakoś nie wychodzi
            im. I to jest powód frustracji.

            Ktoś dawno tu ładnie napisał, jak dobromiry argumentowały monopol oraz urzędowe
            ceny pieczywa: "gdyby były wolne ceny, to piekarze mogliby zmniejszyć podaż
            pieczywa, ceny poszłyby w górę i ludzie musieliby dużo płacić". Niestety, podobne
            poglądy bronione są/były w służbie zdrowia, systemie emerytalnym, systemie
            zatrudnienia, łączności, wymianie walutowej, wyjazdach zagranicznych,
            transporcie, etc. W części z powyższych przykładów nie ma monopolu i to działa, a
            w części nie i to leży. M.in. pracodawcy jak na prawdę nie muszą, to z systemem
            pracy nie chcą mieć nic wspólnego. Mój znajomy, który organizuje handel z
            Włochami (ok. 40 tirów miesięcznie), zatrudniał 4-5 osób. Jak przyszło nowe prawo
            pracy, reorganizacja ZUS-u, pozwalniał wszystkich. W to miejsce wziął jedną
            sekretarkę z agencji administracyjnej oraz księgową z biura rachunkowego. I jest
            wolny od problemów z personelem. Urlopy, choroby, sprawozdawczość, spóźnienia,
            wolne dni już go nie zajmują. W zamian ma tylko 2 faktury, sporo trosk mniej,
            lepszą wydajność pracy.
            Tak więc, drogi Kubo, gdyby nie neo-/kumuchy to z arogancją kiepsko opłacanych
            biurw nie miałbyś do czynienia.
      • Gość: Giles zorganizuj ludzi niech pisza do MP!!!! IP: 62.154.238.* 07.02.02, 15:31
        - osobiscie kojarze arbeitsamt z dlugimi kolejkami i wielka biurokracja
        - masz oczywiscie racje, tym bardziej, ze postawienie w pupach komputerow i
        stworzenie centralnego banku ofert pracy w raz ze szkoleniami nie powinno byc z
        punkut widzenia kosztow powaznym problemem (na oko jakies 30 - 40 Mio. EUR.),
        rok i system dziala.
        - proponuje, zebys zorganizowal ludzi na forum, niech wszyscy wysylaja mejle do
        ministra pracy z prosba/zadaniem o stworzenie takiego systemu

        - a propos arbeitsamtu: w poniedzialek "wybuchla" w neimczech wielka afera po
        opubikowaniu raportu niemieckiego odpowiednika NIKu, ktory wytyka arbeitsamtom
        falszowanie statystyk bezrobocia.
        • Gość: Kuba_Wr Re: zorganizuj ludzi niech pisza do MP!!!! IP: *.arx.pl 12.02.02, 11:59
          Gość portalu: Giles napisał(a):
          [ciach]
          > - a propos arbeitsamtu: w poniedzialek "wybuchla" w neimczech wielka afera po
          > opubikowaniu raportu niemieckiego odpowiednika NIKu, ktory wytyka arbeitsamtom
          > falszowanie statystyk bezrobocia.
          A w Polsce się nie fałszuje? Ilu absolwentów rejestruje się w PUP - ie? Ja to
          zrobiłem i sam nie wiem po co. A ukryte bezrobocie na wsi, gdzie kilkupokoleniowa
          rodzina żyje z jednej renty i kawałka lichej gleby?

          Kuba_Wr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka