Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Etapy emigracji

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 10:22
    Pieknie opisany artykol,cudo.Ciekawe czy ten ktos byl na emigracji!
    Obserwuj wątek
      • Gość: zei Etapy emigracji IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.09, 12:08
        Sporo w tym racji: każdy emigrant to inna historia. Nie ma podobnych. Jest
        tylko jedno co łączy.: "home-sick", często bardziej wyolbrzymiony niż realia.
        • Gość: MikeLon jaki znowu Home-sick? IP: 92.29.38.* 19.12.09, 12:21
          Nie kazdy ma problem z tesknata za domem. Po za tym to moge sie zgodzic tylko z
          jednym elementem tego artykulu: kazda historia jest inna. Cala reszta to totalne
          glupoty. Zadnego z tych etapow nie przechodzilem. Przyjechalem, dostalem prace,
          wynajlaem mieszknaie poznalem znakomitych przyjaciol i nigdy nie mialem problemu
          z etapem zalamania, bo go nie przechodzilem, a mieszkam w Londynie juz kilka
          dobrych lat.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Hm, a w Polsce? 19.12.09, 19:07
            1. Poznaj swoich sąsiadów i okolicę. Spaceruj, przyglądaj się miejscom i
            ludziom, zobacz kto pracuje w pobliskim sklepie, kawiarni.
            9. Rozmawiaj z ludźmi wszędzie, gdzie jest to możliwe - w sklepie, pubie,
            autobusie, na przystanku, nie tylko z Polakami. U ludzi do siebie podobnych
            szukaj rad. Nie wstydź się!


            Hm, a dlaczego Polacy w Polsce tak nie robią?
            • Gość: immigrant Hm, a w Polsce? IP: *.west.biz.rr.com 19.12.09, 21:58
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > 1. Poznaj swoich sąsiadów i okolicę. Spaceruj, przyglądaj się
              > miejscom iludziom, zobacz kto pracuje w pobliskim sklepie,
              > kawiarni.

              Wolę poznać zgrabną sasiadę i zwiedzać jej okolicę!
              Co mi po sąsiedzie?



              > 9. Rozmawiaj z ludźmi wszędzie, gdzie jest to możliwe - w sklepie,
              > pubie, autobusie, na przystanku, nie tylko z Polakami. U ludzi do
              > siebie podobnych szukaj rad. Nie wstydź się!


              > Hm, a dlaczego Polacy w Polsce tak nie robią?

              Polak mądry po szkodzie, zamiast wczesniej myślec o sąsiadki urodzie!
      • Gość: Fema Etapy emigracji IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.09, 12:10
        Ja bym jeszcze dodala: czytaj ksiazki! Nie ma lepszego sposobu na
        doszlifowanie i wzbogacenie jezyka.
      • sueellen Jak dla mnie nic się nie zgadza 19.12.09, 14:53
        Przede wszystkim nie wiem co to faza załamania.
        Za każdym razem kiedy czytam o emigrantach, nigdy nie mogę odnieść tego do siebie.
        • ciuciumorales Re: Jak dla mnie nic się nie zgadza 19.12.09, 20:01
          Dokładnie. Ale tak to jest jak piszą teoretycy.
      • princessofbabylon Etapy emigracji 19.12.09, 15:56

        Jest jeszcze faza 'wdupiemanie tych co w kraju zostali'. Objawia się zupełnym
        zlaniem po jakimś czasie rodziny, przyjaciół, nie odbieraniem telefonów z
        Polski, bo się jeszcze może okazać, że ktoś z rodziny dzwoni z obcego numeru
        dla niepoznaki. Następnie pojawia się faza 'przepraszam za wszystko', po to
        aby znów się nie odzywać albo przypomnieć sobie o starych przyjaciołach gdy
        się czegoś potrzebuje. Smutna prawda....
      • Gość: Marych Etapy emigracji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.12.09, 15:57
        Artykół sposorowany przez ministerstwo finansów: w obliczu eskalacji
        deficytu budżetu emigranci stają się ponownie ważni aby zostali tam
        gdzie są i przysyłali jak najwięcej kasy.

        Nawet urzędasy w lokalnych polskich konsulatach będą dla nas mili i
        pomogą w załatwieniu spraw papierkowych.
      • efedra Etapy emigracji 19.12.09, 16:05
        Nie można traktować poważnie kogoś, kto pisze, że "wszyscy" emigranci
        przechodzą jakieś określone fazy przystosowania.
        Gdybym przeczytała "większość", nie pomyślałabym o tym - pożal się
        Boże - wypracowaniu tak źle. Bo z moim życiorysem te "odkrycia"
        zupełnie się nie zgadzają.
      • miku4 nic sie nie zgadza 19.12.09, 17:21
      • Gość: Californian Etapy emigracji IP: *.socal.res.rr.com 19.12.09, 18:38
        A moja teoria jest taka ze prawa sa po to zeby sie nie sprawdzaly.
        Zaden z tych etapow nie odnosil sie do mnie. Kicha i tyle.
      • Gość: bm To nie dotyczy "wszystkich" emigrantow ale takie IP: 81.171.165.* 19.12.09, 18:59
        stwierdzenie jest pewnie za trudne do zrozumienia dla autora tytulu.
        Skad gazeta.pl bierze takich baranow do wymyslania tytulow ?
        • ciuciumorales Re: To nie dotyczy "wszystkich" emigrantow ale ta 19.12.09, 20:03
          Niestety gazeta.pl to "Fakt" internetu.
      • Gość: dada Etapy emigracji IP: 80.48.211.* 19.12.09, 19:27
        kazda historia jest inna - i tu autor moglby skonczyc swe
        wynurzenia, bo reszta to jakies smuty osob nie potrafiacych odnalezc
        sie w nowej sytuacji (i emigracja nie ma tu wiekszego znaczenia, bo
        czy ktos wyjechal do Londynu czy Warszawy - narzekactwo jest
        identyczne).
        jedni sie do tego nadaja, inni nie. jedni beda szukac wylacznie
        polskiego towarzystwa, polskich sklepow, beda chodzic grac w pilke
        tylko z Polakami, inni beda sie z powodzeniem asymilowac i wcale nie
        beda sie czuc jak obcy. dla mnie w tej chwili dom, to bardziej
        Niemcy niz Polska, ale byc moze za 2 lata bedzie to Irlandia,
        Hiszpania, albo Kanada.
        • rst Re: Etapy emigracji 19.12.09, 20:29
          Oj! Uważaj na Hiszpanię. Jesli nie jesteś prymitywem, który bez
          szemrania zatrudni się na budowę, albo do kładzenia asfaltu lub do
          działu limpieza, to mogą na ciebie bardzo krzywo patrzeć. Pewnie nie
          wszedzie, ale uważać warto.
          Co do artykułu to potwierdzam opinię większości - masa bzdur. Byłem
          troszkę w Anglii, potem na sporym zadupiu w Ayrshire i nigdzie nie
          spotkałem, by traktowali mnie z góry. Zgadza się, że sporo rodaków
          buduje wokół siebie getta na wzór Chinatown i dobrze im z tym, ale
          dla mnie jest to prawie jak zboczenie, skrzywienie społeczne. Sami
          sobie robią izolację.
          Cały czas mi się wydaje, że z asymilacją na wyspach nie ma
          najmniejszych problemów. Nie znałem zbyt dobrze języka, a potrafiłem
          załatwić praktycznie wszystko (no generalnie to dogadać się umiałem).
          Nigdy nie zapomne sytuacji, gdy musiałem wracać do kraju, a tu
          bagaży za dużo i na dodatek rower w dobytku. Nie było gdzie zważyć
          roweru. Poskarżyłem się przypadkiem szefowi sklepiku "Wszystko po 1
          £" to skubany wyprosił mnie i ludzi ze sklepu, zamknął i kazał
          zaczekać bo idzie po wagę do samochodu, no i przyniósł mi wagę
          sprężynową. Dzięki temu zdjąłem siodełko, pedały do bagażu i rower
          przeszedł bez dopłaty lotniczej :) U nas w kraju chyba takie
          zachowanie trudno by było spotkać.
      • Gość: emigrant Całkowicie błędne pojęcie o etapach emigracji IP: *.west.biz.rr.com 19.12.09, 19:50
        Całkowicie błędne pojęcie o etapach emigracji!

        Prawdą jest że każdy emigrant to historia!

        Anna Osińska, psycholog kultury z ośrodka MABOR napisała:

        "]6. Dowiedz się więcej na temat systemu finansowego w tym kraju - ile
        zarabiają ludzie, jakie są możliwości transferów pieniędzy do Polski i warunki
        kredytowe."


        Emigranta najmniej inyeresują możliwości transferów pieniędzy do
        Polski!!
        Emigrant bardziej potrzebuje pieniędzy na emigracji niż w Polsce.
        Emigrant NIE ma i nie powinien mieć żadnego obowiązku wysyłania pieniędzy do
        pozostałej w Polsce rodziny!
        Prawdziwy emigrant jeżeli naprawdę się zdecydował na emigrcję to nie po to aby
        trzymać lub wysyłać pieniadze do Polski!

        Etapy emigracji to:

        1. Podjęcie decyzji o wyjeździe
        2. Decyzja do kąd i w jaki się "tam" ustabilizować
        3. Wyjazd, decyzja gdzie sie osiedlić,
        4. Zależnosc od miejscowych polaków "Polskiego Getta"
        5. Pierwsze mieszkanie pierwsza byle jaka praca
        6. Pierwszy samochód
        7. Język, praca nad językiem, NIE CZYTAĆ słuchać! Koniecznie uczyć(TV) się
        ze słuchu! Kursy językowe !!
        8. Usamodzielnienie się: odetnij sie od CIEMNOGRODU, za wszelką cenę
        odcięcie sie od POSKIEGO GETTA - zerwanie kontaktów z polakami! (im wcześniej
        tym lepiej!)
        Zapomnij o Polsce!
        9. Jesteś w Rzymie żyj jak Rzymianin!
        Pozbycie się jakiegokolwiek "polskiego patriotyzmu", wyleczenie się z
        kompleksów polaka, poczatek płynnej integracji w środowisko lokalne.
        10. Rozmawiaj gdzie jest to możliwe wszędzie, z ludźmi, - w sklepie, pubie,
        autobusie, na przystanku, byle nie z Polakami. Nie wstydź się! Pytaj i
        słuchaj, nie praw monologów!
        12. Zyj zdrowo. Nie szukaj rad u ludzi w podobnej sytuacji, OBSERWUJ,
        staraj się zrozumioeć sytuacje ekonomiczną! Nie dawaj żadnych rad innym, za
        wczesnie na "doradctwo".
        11. Nowi znajomi, nowi przyjaciele, nowy partner czy partnerka
        13. Zmiana pracy, na pracę z wyższym uposażeniem
        14. Przeprowadzka do nowego mieszkania
        15. "Wychodowanie kokoszki która będzie znosic złote jaja".
        Rozeznanie się w miejscowych warunkach ekonomicznych, zdobycie nowego zawodu
        który będzie nas zadowalał.
        16. Angażuj się w sporty: lokalny klub miłosników czterech kółek, klub tańca
        towarzyskiego, judo, tenis, pływanie, narty, żagle, bieganie, gotowanie,
        grilowanie, wycieczki aby zwiedzać lokalne winiarnie
        17. Wyjeżdzaj z klubami na wyprawy turystyczne, campingi, wycieczki górskie,
        narty,
        18. Pracuj nad swoim poczuciem humoru!
        19. Udzielaj się społecznie, nie dla pieniędzy, dla kontaktów!
        20. Pracuj nad celem "Otworzenie własnego biznesu!"
        21. Żyj i kochaj wszystkich, nie bądź antysemitą, nie bądź rasistą, unikaj
        polaków i cudzoziemców.
        22. Doceniaj co ci daje nowy kraj, nowe środowisko, staraj się aby to
        pracowało dla ciebie, i na twoją korzyść!
        23. Zmień imię i nazwisko na lokalnie brzmiące, nie ucz cudzoziemców jak
        poprawnie wymawiać swoje imię!
        24. Nie żyj na pokaz, ucz się zarządzania pieniędzmi!
        25. Zacznij zagospodarowywać swój czas, nie trać czasu na niewartościowe
        kontakty.
        26. Otaczaj sie tylko ludźmi lepszymi od siebie, od których możesz sie czegoś
        nauczyć.
        27. Obserwuj i słuchaj! (pełna integracja).
        28. Bądź rzetelny, uczciwy, pomocny i sprawiedliwy. Zdobywaj zaufanie. Nie
        oszukuj!
        27. Bierz kredyty i inwestuj!
        28. Nie mów o sobie, trzymaj swoja prywatność.
        29. Unikaj kontaktów które do niczego nie prowadzą.
        30. Nie żyj koszmarami emigranta (koszmarny sen emigranta)
        31. Interesuj się sprawami lokalnego środowiska, a nie sprawami globalnymi
        na które nie masz czasu, wpływu.
        32. Załóż rodzinę.
        33. Nie daj się wciągmąc w afery polityczno gospodarcze Ciemnogrodu!




        • jankbh Re: Całkowicie błędne pojęcie o etapach emigracji 19.12.09, 20:33
          Weź pod uwagę, że podane w artykule etapy emigracji są uniwersalne,
          a uniwersalne rzeczy rzadko pasują do konkretnych sytuacji.
          Natomiast w wielce słusznych poradach brakuje punktu, o którym Ty
          piszesz - "przestań być imigrantem". Ciemnogród za granicą jest
          jeszcze ciemniejszy niż w Polsce i jest w stanie zamienić życie
          emigranta w horror. Żadnych organizacji polonijnych, polskich
          parafii, szkół czy harcerstwa, a nawet polskich sklepów. Nawet taki
          karp na święta skutecznie hamuje proces integracji i pomniejsza
          szanse na sukces w nowym środowisku.
          • Gość: emigrant Całkowicie błędne pojęcie o etapach emigracji IP: *.west.biz.rr.com 19.12.09, 21:50
            jankbh napisał:

            > Weź pod uwagę, że podane w artykule etapy emigracji są uniwersalne,
            > a uniwersalne rzeczy rzadko pasują do konkretnych sytuacji.

            Nie ma uniwersalnych regół, nie ma "gry emigracyjnej", jest "fresh start".

            > Natomiast w wielce słusznych poradach brakuje punktu, o którym Ty
            > piszesz - "przestań być imigrantem".

            O to własnie chodzi!
            Jesteś w Rzymie żyj jak Rzymianin!


            > Ciemnogród za granicą jest jeszcze ciemniejszy niż w Polsce
            > i jest w stanie zamienić życie emigranta w horror.

            Większego CIEMNOGRODU niż w Polsce nie ma nigdzie na świecie, nawet wśród
            emigrantów.


            Przecież bardzo wielu emigrantów wywodzi sie własnie TYLKO z tego ciemnogrodu,
            wiec nie może być gorzej!

            CIEMNOGRÓD za granicą powoli dojżewa, i staje się bardziej świadomy swoich korzeni!

            Najgorsza jednak jest rywalizacja wśród "polaczków" i sranie jednego w buty
            drugiego, zamiast sie zjednoczyc i działać razem jak żydzi, zaczyna sie
            chorobliwa zazdrość i udawadnianie że "jestem lepszy od drugiego".


            Najgorsze jak ktoś musi sobie samemu udowodnić że jest lepszy niż naprawde
            jest!


            > Żadnych organizacji polonijnych, polskich parafii, szkół czy
            > harcerstwa, a nawet polskich sklepów.

            No właśnioe na dziewczyny polacy często chodzą do wyżej wymienionych.

            Wiele organizacji polonijnych było kontrolowanych przez WSI, i tam
            własnie działali nasi umiłowani agenci i szpiedzy.

            > Nawet taki karp na święta skutecznie hamuje proces integracji i
            > pomniejsza szanse na sukces w nowym środowisku.


            A tą smierdzacą komunistyczną w ogóle rybę to ogółnie da się jeść?



            Polska przyszłóść i horor to współpraca przy opróżnianiu pół litrówki, jednej,
            drugiej, a potem trzeciej ..... na lewa nogę, na prawą nogę, z azdrowie matki,
            a potem fajnej sąsiadki ... i jak popiliśmy to .... w mordę za inne opinie
            niezgodne z "moją"...


            A najzabawniejsze jak nowo przybyły emigrant chce uczyc "tubylców": co, i
            jak ...

            My nie potrzebujemy nauczycieli!

      • headless-horseman Etapy emigracji 19.12.09, 19:54
        No tu z autorem się nie zgodzę, bo to jak się przeżywa swoją
        emigrację to chyba zależy od kilku czynników. Po pierwsze czy jesteś
        na emeigracji sam czy z grupą (rodzina, przyjaciele, znajomi). Dwa
        to jak jesteś odbierany wśród tubylców inaczej odnoszą się do
        Polaka, inaczej do Niemca, a inaczej do Hindusa. Trzy to jak sobie
        radzisz na emigracji czy masz pracę, czy jesteś z niej zadowolony
        itp. Myślę, że jak ktoś wyemigrował z rodziną, zasymilował się i
        radzi sobie na obczyźnie to chyba nie przechodzi fazy załamania?
        Zobacz zdjęcia z miejsc do których
        tęsknisz
      • Gość: emigrant Mity o etapach emigracji IP: *.west.biz.rr.com 19.12.09, 21:28
        Ten artykuł to typowy przykład jak ktoś się wysila aby coś napisać na
        temat o którym nic nie wie!

        Zarówno Małgorzata Mrozińska jak i Anna Osińska nie mają pojęcia o czym pisza!

        Widać ze to są dwie młode pinduliny beż żadnego doświadczenia a którym się
        wydaje że wszystko wiedzą, a nigdy nie doświadczyły emigracji.

        Najgorsza rada: "powysyłać aplikacje do firm rekrutacyjnych "
        Firmy rekrutacyjne mają swoje cele, kasa za każdego zaangazowanego pracownika!
        Prace oferowane przez takie firmy to po prostu zawracanie doopy!

        Wysyłać swoje RESUME a nie "CV", nie marnować czasu i energi,
        tylko do tych, z którymi chcemy się związać i dla kórych chcemy pracować.

        Najlepsza rada: Licz TYLKO na siebie!

        A tak naprawde to po góralsku: Gówno prowda!

        Etap przygotowania

        Trawa jest zawsze zielona po drugiej stronie płotu.

        Faza przygotowania to raczej faza marzeń, emocji, świadomości,
        pożądania, i realizacji swoich celów.



        Faza ekscytacji

        Czym się ekscytować?
        Trzeba planować wspięcie sie po drabince.
        A może raczej tak naprawdę "wybranie wolności?
        Normalnościa życia za granica czy nienormalnością życia w polsce, kraju
        policyjnego gdzie kryminaliści w mundurach zamiast kontrolować swoje życie,
        chcą kontrolować życie innych?

        Faza załamania

        A może nie faza załamania a raczej faza rozpoznania, użwiadamiania,
        strategicznej analizy i konkretnego sprecyzowania swoich sił i celów? To
        raczej "Faza analitycznego strategicznego planowania swojej przyszłości"!

        Faza stabilizacji

        Stabilni strategicznie analizujacy sytuacje ludzie nie maja takowej, zawsze i
        wszędzie są ustabilizowani.



        "Zdarza się również, że problemem staje się miejsce i decydujemy się na
        ponowną przeprowadzkę - do innego miasta, państwa albo powrót do kraju. Droga,
        jaką wówczas przejdziemy będzie składać się z tych samych czterech etapów."


        Im dalej od Polski, UE, unijnego socjalizmu, komunizmu tym lepiej!

        Im mniej idiokracji, biurokracji i administracyjnej "pomocy rządowej" tym
        lepiej!

        EUROPA i ta cała UE jest po prostu za bardzo zsocjalizowana, i utrudnia
        działalnośc przedsiębiorczą!!

        A od socjalizmu coraz bliżej do komunizmu!

        Europa ma swoje problemy narodowościowo integracyjne, którychna szczęście nie
        ma w USA!


        Jest jeszcze jedna faza:

        Faza bez problemowa!
        Pozytywna analiza strategiczna i nasze postepowanie w wolnym NIE
        zbiurokratyzowanym kraju doprowadza do bezproblemowego zycia.

        Zarzadzanie czasem:

        Dobrze zarządzasz swoim czasem, co nie znaczy, że nie możesz podwyższyć
        swoich umiejętności w tej dziedzinie.

        Choć planowanie i wytyczanie motywujących celów nie jest ci obce, zapominasz
        niekiedy, jak bardzo przydatne jest planowanie na piśmie.

        Kiedy organizujesz swój czas pamiętaj, że nie może w nim zabraknąć miejsca na
        odpoczynek.

        Optymalne zarządzanie czasem umożliwia przedłużenie twojego życia o godziny,
        tygodnie, miesiące, a nawet lata oraz zwiększa szanse na szeroko pojęty
        sukces, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.


        Najważniejszy etap emigracji to: LICZ TYLKO NA SIEBIE!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka