Gość: lilka
IP: *.telpol.net.pl
07.01.10, 12:57
Mam kolezankę mającą dziecko w podstawówce. Uczy je nauczycielką na
którą rodzice wiecznie narzekają bo nie daje sobie rady z dziećmi,
nie potrafi utrzymać dyscypliny w klasie. Nuczycielka ta już miała
podobne problemy w innej szkole.Dyrektor po wielu skargach rodziców
zabrał jej połowę etatu i dał innej nauczycielce która sobie lepiej
radzi i bardziej się nadaje do tej pracy niż tamta.
Pierwsza nauczycielka wezwała inspekcję pracy do szkoły, zgłosiła to
do róznych urzędów i dyrektor będzie musiał ugiąć się i przywrócić
jej zabrane godziny gdyż jest ona nauczycielem dyplomowanym, chroni
ją karta nauczyciela i w ten oto sposób trzyma się w szkole mało
kompetentnych nauczycieli. W innych branżach taka sytuacja nie
miałaby miejsca, nie sprawdzasz się na jakimś stanowisku - jesteś
zwolniony, proste. Czy to jest sprawiedliwe?