Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    gdybyście sami rekrutowali

    02.03.10, 16:17
    Witam,
    czytam to forum od jakiegoś czasu i widzę, że przewija się to dużo
    wątków na temat głupoty szefów, niskich płac i kretynizmu osób
    zatrudniających.
    Mam więc pytanie, gdybyście sami zatrudniali ludzi do pracy to jakie
    pytania byście zadawali aby poznać kadnydata?
    Obserwuj wątek
      • Gość: [...] Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 16:22
        np. "co pan potrafi?"
      • Gość: jola Re: gdybyście sami rekrutowali IP: 208.49.241.* 02.03.10, 16:45
        a ja nie chce rekutowania -co mozna robic innego niz HR ? NIE MAM
        PRAKTKI W INNYCH ZAJECIACH -licze na wasze podpowiedzi
        • Gość: szef HR mozesz pracowac w mięsnym jako sprzedawczyni IP: *.chello.pl 02.03.10, 17:02
          .
          • annajustyna Re: mozesz pracowac w mięsnym jako sprzedawczyni 02.03.10, 17:27
            albo w rybnym.
      • Gość: R Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 17:16
        Podawałbym widełki płacowe.
        • insomnia.1 Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 23:31
          To jest całkiem niezłe kryterium, ale musiałbyś zakładać, że kandydaci rozsądnie
          oceniają swoją wartość. Ja bym na to nie liczył.
        • Gość: przyszły boss ja bym zrekrutował swoją siostrę, bo ją lubię IP: *.chello.pl 03.03.10, 21:02
          dlatego ma kwalifikacje wystarczające
      • dystansownik Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 17:21
        Ja bym zaczął od tego, że chcąc oczekiwać od kandydatów poważnego traktowania,
        sam zacząłbym ich traktować poważnie.
        • nchyb Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 18:51
          a na czym to poważne traktowanie w twoim wykonaniu by polegało?
          Jakieś konkrety?
          • black_halo Powazne traktowanie potencjalnego pracownika to: 02.03.10, 19:25
            - niespoznianie sie na umowiona rozmowe - niby oczywiste a jednak
            wielu rekruterow spoznia sie na spotkania albo nie prychodzi w ogole
            - przychodzenie w przyzwoitym ubraniu - wiele razy mialam tak, ze
            sama szlam ubrana klasycznie w na rozmowie na przeciwko mnie siedzial
            gosc, ktorey wygladal jak Kononowicz - sweterek z bazaru i koszula
            - zaproponowanie czegos do picia, nawet wody - niby nic ale jednak
            zasycha gardlo od ciaglego gadania
            - kulturalna rozmowe
            - niezadawania kretynskich pytan w rodzaju "jakim chcialaby pani byc
            zwierzeciem"
            - nie pytanie o sprawy osobiste - to moja sprawa czy mam meza i
            dzieci, czy kiedykolwiek bede miala i kiedy planuje ciaze
            - nierobienie glupich psychologicznych testow czy innych
            behawioralnych w rodzaju usmieszczania swieczki 10 cm nad podloga
            albo podnoszenia dlugopisu czy wyzywania ludzi od idiotow w celu
            sprawdzenia ich reakcji




            • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:11
              Tu masz rqacje, oczywiście, to są jak najbardziej oczywiste dla mnie
              sprawy (poza ta szklanką wody, idziemy na rozmowę o pracę, a nie na
              kawkę, chociaż jak zaproponują to faktycznie milej się robi).
              Jednak jakie pytania powinno się zadawać?
              Większość informacji jest napisana w CV i lm.
              Na rozmowie przyszły pracodawca chce poznać pracownika, jak się
              zachowuje w stersujących sytuacjach, czy łatwo nawiązuje kontakt z
              innymi, czy potrafi się tzw. "sprzedać".
              Jakie pytania zadawać aby się tego dowiedzieć, a przy tym nie
              obrazić wrażliwych uczuć rozmówcy?
              • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:33
                Magdo, po trzeciej godzinie assesment centre zaproponowanie czegoś do picia nie
                jest tylko kurtuazyjnym gestem.
                Jeżeli chcesz sprawdzić, jak się zachowuje człowiek w stresującej sytuacji, to
                go prosisz na rozmowę kwalifikacyjną i obserwujesz. Uwierz mi, że nie ma w pracy
                bardziej stresującej sytuacji. Próby wyprowadzenia osoby zestresowanej z
                równowagi są po prostu głupie i nie doprowadzą cię do żadnych wniosków.
                I jeżeli nie chcesz zdobyć ogólnopolskiej sławy rekruterki-kretynki, to nie
                urządzaj psychozabaw, jeżeli nie posiadasz narzędzi oceny. W praktyce oznacza
                powstrzymanie się od zadawania ćwiczeń i odgrywania scenek, jeśli nie jesteś
                psychologiem z doświadczeniem w prowadzeniu treningów interpersonalnych. Jeśli
                nie masz takiego doświadczenia, to nawet tego nie próbuj, bo się zbłaźnisz
                (szczególnie, jeżeli rekrutowanym jest osoba po dziennych studiach
                humanistycznych lub tzw społecznych czyli prawnik, psycholog, socjolog,
                ekonomista). Pamiętaj, że na większości tych kierunków w trybie dziennym są
                prowadzone dość konkretne zajęcia z dziedziny psychologii społecznej.
                Jeżeli nie jest się specjalistą z dziedziny NLP i treningów interpersonalnych,
                to naprawdę lepiej posłużyć się jakimś gotowym testem osobowości np. To zawsze
                jest bezpieczniejsze, bo nie wymaga twojej inwencji i reakcji.
                • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:40
                  Ja nie zamierzam nikogo rekrutować, nie tym się zajmuję.
                  Tylko czytam to forum, jak ludzie wyzywają rekrutujących i
                  zastanawiam się jakie pytania oni by zadali.
                  • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:48
                    Jakoś mi łatwiej było odpowiedzieć jak sobie wyobraziłam, że może będziesz :)
                    Ludzie mają dużo racji w najeżdżaniu na rekruterów, bo ci są zazwyczaj
                    kompletnymi dyletantami, którzy po prostu coś przeczytali. Czasem problemem jest
                    niska pensja takiego rekrutera. Do tego zawodu nie pcha się trener- specjalista
                    psychologii społecznej ani NLP, bo ci za godzinę zarabiają tyle, co rekruterzy
                    na miesiąc. Większość rekrutacji prowadzą młodzi przejęci HRowcy, którzy na co
                    dzień robią tzw kadry, a od święta szef daje im się wykazać w dziedzinie
                    rekrutacji, więc szaleją jak żaby na trampolinie, żeby tylko wykazać się ilością
                    przeczytanych e-booków na temat doboru kadr.
              • dystansownik Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:37
                > Większość informacji jest napisana w CV i lm.

                Fajnie, gdyby osoba rekrutująca to chociaż czytała.

                > Na rozmowie przyszły pracodawca chce poznać pracownika, jak się
                > zachowuje w stersujących sytuacjach, czy łatwo nawiązuje kontakt z
                > innymi, czy potrafi się tzw. "sprzedać".

                Ale to jest jedna wielka ściema. Na wielu stanowiskach w ogóle nie trzeba umieć
                się "sprzedawać". A sprawdzić jak się pracownik sprawi w rzeczywistej sytuacji
                można zatrudniając go na okres próbny.
                Różne scenki, dziwne pytania, itp. to jedna wielka ściema. Po pierwsze, nikt mi
                nie wmówi, że jakaś paniusia, która pewnie ledwo skończyła Wyższą Szkołę Lansu i
                Balansu w Pciumiu Dolnym potrafi dobrze "odczytać" zachowanie kandydata.

                Później tylko czytamy artykuły na gazecie o tym jak rekruterzy narzekają, bo
                kandydaci na rozmowy przychodzą lepiej przygotowani niż aktorzy na castingi.
                Według nich pracownicy "sami sobie szkodzą" w ten sposób, bo przecież najlepiej
                gdyby kandydat zachowywał się naturalnie. Nie ważne, że pewnie przez to nie
                dostałby szansy na wykazanie się w rzeczywistej pracy, ale sprawia, że robota
                HRowca traci sens.
                • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:50
                  Hmmm...
                  obliczając teoretycznie:
                  przyszło 250 Cv na jedno ogłoszenie o prace (nie mam zielonego
                  pojęcia ile faktycznie przychodzi Cv na ogłoszenie, wiec proszę mnie
                  nie zlinczować za tą liczbę ;) )
                  89 osób spełnia kryterium, które sobie założyliśmy.
                  Z czego 52 osoby przesłały CV ze zdjęciem, więc do tego wiemy jak
                  wyglądają i daje im to dodatkowy +.

                  Powinnismy te 52 osoby zatrudnic na okres probny i po tym okresie
                  zdecydować kto zostaje??

                  A sprawdzić jak się pracownik sprawi w rzeczywistej sytuacji
                  > można zatrudniając go na okres próbny.
                  to do tej części wypowiedzi


                  > Fajnie, gdyby osoba rekrutująca to chociaż czytała.

                  Na jakiej podstawie sądzisz, ktos nie czyta Twojego CV??
                  przeciez wybrali Ci na rozmowe kwalifikacyjna? na jakiej w koncu
                  podstawie, czyli jakies kryteria spelniales.
                  A ze osoba ktora rekrutuje ma przypuscmy przez 2 dni po 12 osob
                  dziennie, to powinna wszystkie CV znac na pamiec??
                  dla mnei to normalne, ze przed rozmowa ktos tam jeszcze patrzy na
                  moje CV zeby sobie przypomniec, nie oczekuje, ze bedzie je znal z
                  pamieci.
                  • black_halo Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:59
                    Niekoniecznie zaraz zatrudniac 52 osoby na okres probny ale mozna
                    zaprosic na pierwsza rozmowe, powiedzmy i nawet te 52 osoby chociaz
                    powinniscie 89 bo nie rozumiem po co zdjecie. I z tego wybrac dalsza
                    liczbe kandydatow na druga rozmowe. Zazwyczaj juz na pierwszej
                    konkretnej rozmowie da sie wyplapac ludzi, ktorzy zupelnie sie na to
                    stanowisko nie nadaja - np. ktos isze w cv ze zna jezyk w stopniu
                    zaawansowanym a nie zna wcale albo duka. Nawet zapraszac nie trzeba,
                    wystarczy do takijej osoby zadzwonic i zaczac rozmowe po angielsku od
                    razu. Czesc zrozumie, czesc nie i juz masz z 89 osob tylko 25, ktore
                    to mozesz zaprosic na rozmowe - 30 minut dziennie dla 5 potencjalnych
                    pracownikow i po tygodniu masz jakis oglad na sprawe. Wybierasz 3-5
                    najkonkretniejszych osob i zapraszasz na finalowa rozmowe. I finito -
                    w ciagu jednego dnia mozna sie wtedy zdecydowac.
                  • dystansownik Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:59
                    > Hmmm...
                    > obliczając teoretycznie:
                    > przyszło 250 Cv na jedno ogłoszenie o prace (nie mam zielonego
                    > pojęcia ile faktycznie przychodzi Cv na ogłoszenie, wiec proszę mnie
                    > nie zlinczować za tą liczbę ;) )
                    > 89 osób spełnia kryterium, które sobie założyliśmy.
                    > Z czego 52 osoby przesłały CV ze zdjęciem, więc do tego wiemy jak
                    > wyglądają i daje im to dodatkowy +.
                    >
                    > Powinnismy te 52 osoby zatrudnic na okres probny i po tym okresie
                    > zdecydować kto zostaje??

                    Po pierwsze, na jakiej podstawie odrzucasz CV bez zdjęć? Dla mnie to już jest
                    przykład niepoważnego traktowania kandydatów.
                    Nawet co do tych 52 osób, to tak naprawdę z 30-40 z nich całkiem dobrze by się
                    na tym stanowisku sprawdziło.
                    Żeby wybrać wystarczy przeanalizować te 52 CV pod kątem tego kto się najlepiej
                    nadaje na dane stanowisko, wybrać 20 najlepszych CV i osoby do których należą
                    można przesłuchać. Wtedy można dokładniej dane osoby ocenić.

                    Jak ktoś robi pozytywne wrażenie, to można go zatrudnić na okres próbny. Moim
                    zdaniem jest to lepsze wyjście niż odgrywanie durnych scenek czy odpowiedzi na
                    dziwne pytania.
                    A jak nawet ktoś chce na siłę się bawić w selekcje już na rozmowie, to
                    wprowadzić policyjny rygor (dosłownie). Tam każdy kandydat jest oceniany pod
                    kątem psychologicznym przez (o ile mi wiadomo) poważnych fachowców.
                    • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:14
                      Dla mnie brakiem kompetencji jest wypowiadanie sie na temat, jesli
                      nie przeczytales calego watku.
                      jak pisalam wyzej nie rekrutuje i nigdy nie rekrutowalam osob do
                      pracy.
                      Watek zalozylam zainspirowana wieloma negatywnymi wypowiedziami na
                      temat rekrutujacych.
                      A Ty nie wniasles do niego nic ciekawego poniewaz nie dales
                      odpowiedzi na pytanie zadana w pierwszym poscie.
                      Jakie pytania powinien zadac rekrutujacy?
                      Pozytywne wrazenie?
                      Czyli co? kandydat ma sie pokazac i spadac??
                      maja porozmawiac o pogodzie??
                      • dystansownik Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:22
                        > A Ty nie wniasles do niego nic ciekawego poniewaz nie dales
                        > odpowiedzi na pytanie zadana w pierwszym poscie.
                        > Jakie pytania powinien zadac rekrutujacy?

                        A co mam Ci napisać? Rekrutujący powinien zapytać o to co dla pracodawcy jest
                        ważne pod kątem charakterystyki danego stanowiska.
                        Może chodzić o rozwinięcie informacji z CV lub powiedzenie czegoś całkowicie
                        nowego. Byle to miało sens. Co innego jest ważne u pracownika, który ma cały
                        dzień siedzieć w biurze nad projektem konstrukcji budynku, a co innego u
                        takiego, który praktycznie cały czas ma mieć kontakt z klientami firmy.

                        > Czyli co? kandydat ma sie pokazac i spadac??
                        > maja porozmawiac o pogodzie??

                        A czemu nie mają rozmawiać o pogodzie? Niech rozmawiają. Może rekrutującego
                        zainteresuje czy pracownik np. na budowę nie ma nic przeciwko pracy w 40
                        stopniowym upale czy 20 stopniach mrozu.
                        Człowiek podobno już w kilka sekund wyrabia sobie opinię na temat drugiego
                        człowieka (nie wiem, ale tak twierdzą właśnie "znawcy" pracujący jako HRowcy).
                        Ja mogę powiedzieć, że po kilkuminutowym kontakcie można na temat kogoś się
                        wypowiedzieć (chyba że jest naprawdę dobrym manipulatorem). O takie wrażenie
                        chodzi.
                        • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:28
                          Po części masz rację, tok rozmowy zależy od rodzaju pracy.
                          Ale już widzę, jak roją się wątki o tym, że ktoś jechał na rozmowę w
                          sprawie pracy i pytano go o pogodę!!

                          Może faktycznie niektóre pytania są bez sensu (mnie kiedyś na
                          rozmowie spytano ,czy mnie w zyciu jakiś mężczyzna skrzywdził,
                          ponieważ sprawiam takie wrażenie, oraz o to jaki prywatnie mam
                          samochód).
                          Oba pytania wyjątkowo kretyńskie moim zdaniem, ale wytłumaczyłam to
                          sobie chęcią sprowadzenie mnie do stresującej sytuacji, ponieważ na
                          samym początku rozmowy padło pytania, czy się stresuję, na które
                          ospowiedziałam, że nie, ponieważ nie mam czym.

                          co oczywiście nie zmienia faktu, że pytania były nie na miejscu i
                          nie powinny paść.
                          • insomnia.1 Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 23:20
                            Możesz mi powiedzieć, do czego miałoby prowadzić pytanie o to, czy się
                            stresujesz? A denerwowanie kandydata? Do czego to niby ma zmierzać?
                            POwiem ci: do niczego. Ktoś sobie kpiny robił i tyle.
                            • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 06:48
                              A co zlego widzisz w pytaniu:
                              Czy sie Pani denerwuje??
                              normalne pytanie na rozmowie.
                              umyslne stresowanie kandydata nie jest juz mile (mimo, ze faktycznie
                              w tej pracy musialam umiedz radzic sobie ze stresem, wiec po czesci
                              logiczna jest proba postawienei mnie w stresujacej sytuacji dla
                              mnie),

                              Jak zaczyna nam sie wylaniac powoli obraz 99% pytan jest absolutnie
                              zlych na rozmowie.

                              Nawet zwykle pytanei: czy sie Pani denerwuje?
                              • Gość: Dosia Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 03.03.10, 09:54
                                Oj Magdo, Magdo. Co Ci takie pytanie da? Kazdy, absolutnie kazdy, przecietnie
                                inteligenty czlowiek denerwuje sie na interview. Czy to sprzataczka, czy
                                dyrektor banku. Wiec po co o to pytac? Jakiej odpowiedzi oczekujesz?

                                Z drugiej strony inteligentna osoba takich pytan po prostu nie zadaje (to tak
                                jak z ta szklanka wody, pewne rzeczy zawieraja sie w kanonie). Bo to jest
                                pytanie osobiste, jakby nie bylo. Moze jeszcze pytaj, czy kandydata boli
                                brzuszek, czy ma moze sraczke, a moze cos jeszcze.
                                • Gość: Dosia Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 03.03.10, 09:58
                                  Aha. Jeszcze jedno. Zadaniem rekrutera jest sprawienie, zeby kandydat denerwowal
                                  sie JAK NAJMNIEJ. Zeby tak rozladowal atmosfere, zeby rozmowa przebiegala w
                                  milej, przyjaznej atmosferze. Bo tylko wtedy jest szansa, ze zobaczymy kandydata
                                  w najlepszej formie, udzielajacego skladnych logicznych odpowiedzi, czyli takich
                                  na jakich nam zalezy, czyz nieprawda? I tylko wtedy jest szansa, ze znajdziemy
                                  dobrego kandydata na stanowisko.

                                  No, chyba, ze rekrutujemy agenta wywiadu, negocjatora, albo platnego zabojce.
                                  Jednak, w takich przypadkach sprawdzenie odpornosci na stres moze nastepowac w
                                  zupelnie inny sposob. Jaki? Nie nie wiem, bo nigdy nie rekrutowalam agentow.
                                  Podejrzewam, ze nie robi sie tego na zwyklej rozmowie o prace.
                                  • Gość: maja5692 Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.10, 16:26
                                    Dziewczyno zastanow sie co za bzdury piszesz!!
                                    Zadaniem rekrutera jest znalezienie ozoby na stanowisko, ktore chce
                                    obsadzic, a nie:
                                    "sprawienie, zeby kandydat denerwowa l sie JAK NAJMNIEJ. Zeby tak
                                    rozladowal atmosfere, zeby rozmowa przebiegala w milej, przyjaznej
                                    atmosferze"
                                    to nie spotkanie towarzyskie przy kawce, ciasteczku i mila pogaducha.

                                    • black_halo Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 17:39
                                      Znalezienie dobrej osoby polega wlasnie na tym ! Jak ktos jest
                                      zestresowany to moze odpasc bo bedzie udzielal kiepskich odpowiedzi,
                                      zapomni jezyjka w gebie. Z drugiej strony sa ludzie wygadani ktorym
                                      zaden stres niestraszny i taka osoba moze dostac prace chociaz nic nie
                                      umie. Wiec zadaniem rekrutera jest zminimalizowac stres.
                                      • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 18:34
                                        Zgadza się Black Halo, tylko do tego rekruter musi mieć wiedzę na temat
                                        stanowiska, na jakie rekrutuje, a większość nie ma pojęcia o tym jak w ogóle
                                        wygląda praca poza światem rekruterów. Najczęściej prowadzenie naborów to jest
                                        pierwsza praca po studiach.
                                        • Gość: Dosia Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: 195.33.121.* 04.03.10, 12:13
                                          Dlatego czesto zdarza sie, ze rekrutacje sa dwustopniowe. Najpierw
                                          rozmowa z menadzerem lub bezposrednim zwierzchnikiem o konkretach.
                                          Potem HR bada umiejetnosci "miekkie".
                                          • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 04.03.10, 17:05
                                            Ja się ostatnio spotykałam z odwrotną sytuacją. Ale chodziło o stanowiska
                                            wymagające konkretnych uprawnień. Po prostu pracownicy agencji wyselekcjonowali
                                            cv odpowiadające wymaganiom, czasem telefonicznie pogwarzyli po angielsku i
                                            przekazali dalszą rekrutację pracodawcy. I to mi się podoba.
                                            • Gość: maja5692 Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.10, 17:18
                                              na pewno jest to dobre rozwiazanie, wazne zeby rekrutowala odsoba,
                                              ktora zna sie na rzeczy.
                                    • Gość: Dosia Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: 195.33.121.* 04.03.10, 12:11
                                      Tak, oczywiscie. Najlepiej kandydata z progu obsztorcowac, obrzucic
                                      ponurym spojrzeniem, moze jeszcze powiesic go za jaja u sufitu i
                                      odpowiedzi wymuszac kopniakiem po nerach. Wtedy mamy pewnosc, ze
                                      znajdziemy idealnego kandydata :D :D

                                      Otoz, droga Maju. Wszystkie rekrutarcje, ktore przechodzilam, to
                                      byla owszem, kulturalna, mila i rzeczowa rozmowa na temat i
                                      przysiegam nie kumam, jak mozna nie rozumiec, ze to wlasnie tak
                                      powinno wygladac i zarzucac komus pisanie bzdur. Stres byl, jak
                                      zawsze, ale mialam szczescie spotykac ludzi, ktorzy to rozumieli i
                                      starali sie nie stresowac mnie dodatkowo. Kawki i ciasteczek nie
                                      bylo i nie przypominam sobie, w ktorym momencie pisalam, ze powinny
                                      byc. Szklanka wody byla zawsze, a przynajmniej propozycja tejze.

                                      Coz, jesli obce sa Ci zasady kultury osobistej, to nic nie poradze.
                                      Pozostaje mi tylko miec nadzieje, ze takich nadetych burakow nigdy
                                      nie spotkam na swej drodze.
                                      • Gość: maja5693 Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: *.centertel.pl 04.03.10, 12:43
                                        a dlczego wszystko widzisz czarne albo biale?
                                        albo bedzie kawka, kanapa i rozesmiany hr-owiec, ktory bedzie
                                        przemily i za wszelka cene bedzie staral sie umilic nam czas i
                                        maksymalnie zredukowac stres, albo bedzie chamski, kazal siedziec "o
                                        suchym pysku" i ponurym spojzeniem bedzie staral sie dac do
                                        zrozumienia, ze nie ma ochoty z toba siedziec?

                                        Nie mozna wyposrodkowac?

                                        > Coz, jesli obce sa Ci zasady kultury osobistej, to nic nie poradze.
                                        > Pozostaje mi tylko miec nadzieje, ze takich nadetych burakow nigdy
                                        > nie spotkam na swej drodze

                                        Coz, chyba tobie nei sa znane zsasady kultury osobistej, skoro
                                        nazywasz mnie nadetym burakiem.

                                        niestety twoja wypowiedz swiadczy o tobie i o twoim niskim poziomie,
                                        ktory reprezentujesz.

                                        nie jest to zaproszenie do osobistej dyskusji.
                                        • Gość: Dosia Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: 195.33.121.* 04.03.10, 13:26
                                          > albo bedzie kawka, kanapa i rozesmiany hr-owiec, ktory bedzie
                                          > przemily i za wszelka cene bedzie staral sie umilic nam czas i
                                          > maksymalnie zredukowac stres,

                                          Dziecko drogie. To Ty potraktowalas moje wypowiedzi jako skrajnosc.
                                          Ja napisalam o kulturalnej, milej atmosferze i tym, ze rekruterowi
                                          powinno zalezec na tym, zeby rekrutowany czul sie jak najlepiej.

                                          A Ty napisalas, ze pisze bzdury i ze rozmowa to nie kawka i
                                          ciasteczka. Skoro kulturalna rozmowa to dla Ciebie bzdury, nie
                                          pozostalo mi nic innego jak nazwac Cie burakiem.

                                          Wiec sie zastanow co piszesz i co komentujesz.
                                          • Gość: maja5692 Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.10, 16:55
                                            tak jak napisalam wyzej, nie zapraszam Ci do dyskusji, poniewaz to
                                            nie ma sensu.
                                            ale znize sie jescze raz do twojego poziomu (zauwaz, ze wszedzie,
                                            twoj, twojego itp. pisze z malej litery, ma to jakis znaczenie;) )
                                            od nadentych burakow mozesz wyzywac meza, chlopaka, narzeczonego,
                                            kochanka, ojca, syna (niepotrzebne skreslic)

                                            zegnam bez zalu.

                                            to jest moj ostatni post nawizaujacy w jakikolwiek sposob do twoich
                                            wypowiedzi.

                                            mniej chociaz odrobine klasy i zamilcz na forum.

                                            ale jak znam zycie, to niedarujesz sobie komentarza.
                                            • d.o.s.i.a Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 05.03.10, 00:06
                                              Wroc i przeczytaj swoj pierwszy post do mnie, potem przeczytaj go jeszcze raz,
                                              zwlaszcza pierwsze zdanie, zastanow sie o czym napisalam ja, pomysl jak Ty
                                              odnioslas sie do mojej odpowiedzi, zastanow sie czy to byla inteligentna i na
                                              poziomie odpowiedz. I moze jak sobie tak popatrzysz to wreszcie zauwazysz, ze
                                              zachowalas sie chamsko, i chamsko odpowiedzialas na moje zupelnie neutralne posty.

                                              To co teraz robisz to klasyczne odwracanie kota ogonem, bo nie potrafisz sie
                                              przyznac do bledu. A moze i w dalszym ciagu nie kumasz co takiego napisalas mi w
                                              pierwszym poscie.

                                              > ale jak znam zycie, to niedarujesz sobie komentarza.

                                              W dupie mam co myslisz.
                        • gweeny Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:32
                          zgadzam się z dystansownikiem i pozwolę sobie wtrącić jeszcze jedną
                          rzecz, ludzie wypisują różne rzeczy w CV i listach, większość to
                          szablony ściągnięte z netu w związku z tym dziś każdy jest
                          komunikatywny, otwarty, łatwo nawiązuje nowe kontakty, lubi pracować
                          w grupie a także samodzielnie, nie jest konfliktowy itp...
                          oczywiście podczas 30-40 min rozmowy nie jesteśmy w stanie poznać
                          człowieka, ale można potwierdzić bądź też nie chociażby te
                          podstawowe cechy wymienione wyżej, a zadając pytanie o konflikty w
                          poprzednim miejscu pracy może się przypadkiem okazać że osoba
                          podająca się za niekonflikową tak do końca taką nie jest...
                          • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:36
                            Masz racje, ale na to wychodzi, ze zadnego pytania zadac nie mozna!
                            Poniewaz nawet jak sie zada pytanie o doświadczenie, to był juz tu
                            taki watek, ze laska calkowicie wysmiala rekrutujacego, ze przeciez
                            te informacje sa w cv.
                            • gweeny Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:41
                              no ok, są w CV ale ogólne, a można zadać pytania o szczegółowe
                              zadania jakie ktoś wykonywał na danym stanowisku
                              • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:49
                                "ludzie wypisują różne rzeczy w CV i listach, większość to
                                szablony ściągnięte z netu w związku z tym dziś każdy jest
                                komunikatywny, otwarty, łatwo nawiązuje nowe kontakty, lubi pracować
                                w grupie a także samodzielnie, nie jest konfliktowy itp...
                                oczywiście podczas 30-40 min rozmowy nie jesteśmy w stanie poznać
                                człowieka, ale można potwierdzić bądź też nie chociażby te
                                podstawowe cechy wymienione wyżej, a zadając pytanie o konflikty w
                                poprzednim miejscu pracy może się przypadkiem okazać że osoba
                                podająca się za niekonflikową tak do końca taką nie jest..."

                                No więc skoro CV to tylko szablony śiągnięte z netu, a w ciągu 40
                                minut rozmowy (chociaż wydaje mi się, że rozmowa przeciętnie trwa
                                krócej 15-25 min,a le nie jest to temat dyskusji) nie da się poznać
                                osoby, pozna się ją dopiero jak się ja zatrudni - to wniosek tej
                                dyskusji jest taki, że najlepiej bez rozmów kogoś zatrudnić?
                                I tu rozpoczełaby się dyskusja na temat zatrudniania po znajomości:)
                              • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 22:29
                                Zgadzam się z Gweeny. Można zadawać pytania zgłębiające, ale trzeba mieć pojęcie
                                o tym, co jest ważne na danym stanowisku. Ja się spotkałam z bardzo logicznymi i
                                kompetentnie prowadzonymi rozmowami kwalifikacyjnymi, gdzie zadawano mi
                                konkretne pytania o moje doświadczenia, pytano, co bym zrobiła w sytuacji... (i
                                tu padał przykład z firmy do której aplikowałam). Tyle, że te rozmowy
                                przeprowadzane były przez HR z tej formy, którzy doskonale znali problemy i
                                szukali kogoś, kto im je rozwiąże.
                                • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 22:29
                                  Tfu! fIrmy , nie fOrmy :)
                        • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 22:29
                          > A czemu nie mają rozmawiać o pogodzie? Niech rozmawiają

                          i tutaj mamy chyba meritum sprawy.
                          Skoro można rozmawać o pogodzie, to dlaczego rekrutujący nie może
                          spytać "jakim zwierzęciem chciałby Pan byc"?
                          czym się różni pytanie:
                          - jaka pododa Pan najbardziej ludzi? od
                          - jakim zwierzęciem chciałby Pan byc?
                      • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 21:23
                        A może faktycznie mogłam dopisać, że w ogłoszeniu było napisane, że
                        CV bez zdjęć będą automatycznie odrzucane.
                        Wtety moje teoria będzie bardziej profesjonalna.
                        • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 22:44
                          Jeżeli spotkasz ofertę z takim dopiskiem, to ją omiń.
                          U takiego pracodawcy nie zdobędziesz doświadczeń, a jedynie nabawisz się
                          kompleksów i dziwnych światopoglądów o "skrzywdzeniu przez mężczyznę widocznym
                          na oko". Tacy nie dadzą ci też zarobić (to masz pewne), bo ich wymówki dotyczące
                          zaniżania premii i pensji będą równie z tego świata, co pytania i wymagania na
                          rozmowie kwalifikacyjnej.
                          • magdafil Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 06:45
                            A dlaczego generalizujesz??
                            Jak tylko w ogloszeniu o prace jest dopisek o Cv ze zdjeciem, to od
                            razu pracodawca jesy zly?
                            Wlasnie na takie podejscie chcialm wzrocic uwage??
                            W zasadzie cokolwiek pracodawca nie zrobi, to jest zle.
                            Ja sie nie dziwie, ze czesto chce zdjecie do cv.
                            Jesli maja iles tam rozmow dziennie, poneiwaj latwiej im oczywiscie
                            przypomniej sobie ktore Cv jest krotej osoby - na przyklad, dlatego
                            chce zdjecie.

                            Ale oczywiscie mozna zinterpretowac to w inny sposob:
                            > U takiego pracodawcy nie zdobędziesz doświadczeń, a jedynie
                            nabawisz się
                            > kompleksów i dziwnych światopoglądów o "skrzywdzeniu przez
                            mężczyznę widocznym
                            > na oko". Tacy nie dadzą ci też zarobić (to masz pewne), bo ich
                            wymówki dotycząc
                            > e
                            > zaniżania premii i pensji będą równie z tego świata, co pytania i
                            wymagania na
                            > rozmowie kwalifikacyjnej.

                            I po prostu stwierdzic, ze KAZDY pracodawca jest Beeee...
                            Swoja droga ciekawa jestem skad masz takie dane.
                            • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 18:43
                              Jeżeli wszystko wiesz lepiej, to po co pytasz?
                              Co do źródeł mojej wiedzy, twoja ciekawość byłaby zaspokojona, gdybyś trochę
                              uważniej czytał posty rozmówców.
                  • marripossa Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 01:20
                    > przyszło 250 Cv na jedno ogłoszenie o prace (nie mam zielonego
                    > pojęcia ile faktycznie przychodzi Cv na ogłoszenie, wiec proszę mnie
                    > nie zlinczować za tą liczbę ;) )
                    > 89 osób spełnia kryterium, które sobie założyliśmy.

                    Ja rekrutuje pare razy w roku. Jestem dyrektorka szkoly zawodowej i zatrudniam
                    instruktorow. Rzecz dzieje sie poza granicami Europy.

                    Przychodzi mi moze ze 20-30 CV. Czytam tylko te, ktore przyszly pierwsze - moze
                    z 5-10 pierwszych - i z tych wybieram 2-3 osoby. Jesli z pierwszych 10 CV
                    nikogo nie wybiore, to trudno, czytam nastepne, ale rzadko sie to zdarza.

                    Mam w sumie chyba z 8 pytan, cala rozmowa zajmuje mi max 20-30 minut i jak osoba
                    sie nadaje, to od razu na koncu rozmowy oferuje prace.
                    Na poczatku rozmowy zawsze opisuje jak zajecia w szkole wygladaja i czego
                    oczekuje od instruktorow. Potem pytam sie czy maja jakies pytania odnosnie tego
                    co im powiedzialam i dopiero potem przechodze do pytan rekrutujacych.
                    Wszystkich pytan w tej chwili nie pamietam, bo ostatni raz zatrudnialam pol roku
                    temu.

                    Pare z nich to: opisac jakas konflikt z przelozonym lub wspolpracownikiem i jak
                    ten konflikt zostal rozwiazany; opowiedziec o jakims bledzie popelnionym w pracy
                    i jak sie sprawa rozwiazala; powiedziec jak sie reaguje w sytuacjach
                    stresujacych np. gdy ktos inny zaczyna sie z nami klocic; wiecej nie pamietam :)

                    Na koncu zawsze raz jeszcze pytam czy maja jakies pytania, potem podaje stawke
                    godzinowa i pytam jak bardzo sa ta praca zainteresowani. Jesli bardzo chca,
                    kwalifikacje na instruktora maja, i na rozmowie zmiescili sie w normach (tzn. na
                    powyzsze pytania odpowiedzieli np. ze konflikt rozwiazuja poprzez
                    rozmowe/negocjacje, do bledu sie przyznaja bez problemu, w sytuacjach stresowych
                    zachowuja sie spokojnie - nie kloca sie i nie wrzeszcza), to od razu go/ja
                    zatrudniam i nikogo wiecej na rozmowe nie zapraszam.
                • jolka.online Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:52
                  Trafnie to ująłeś :D
                  Ludzi nie dziwią psycho-zabawy podczas rekrutacji na komiwojażera. Taki człowiek
                  musi być przygotowany sprzedać wszystko w najbardziej absurdalnej sytuacji.
                  Ale zdumiewają pytania o zwierzątka i zabawy ze świeczką, gdy się człowiek stara
                  o pracę księgowej.
              • black_halo Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 02.03.10, 20:48
                Szklanke wody czy kawe to sie proponuje nawet we wlasnym domu, firma
                chyba nie zbakrutuje jak postawi cos do picia na stole i nie mowie o
                kawie. Juz pomijam fakt, ze tak jest zwyczajnie kulturalniej.

                Co mnie jeszcze denerwuje to notorycznie dzwoniacy u rekruterow
                telefon - na czas rozmowy z kandydatem powinno sie go bezwzglednie
                wylaczyc bo nie mam nic bardziej wkuerzajacego niz rozmowa z kims,
                kto co chwile gada przez komorke a potem zadaje pytanie " o czym my
                tu mowilismy".

                Sama rozmowa jest sytuacja stresujaca wystarczajaco, nie rozumiem po
                co to jeszcze spradzac. No i jak mozna na podstawie jednej rozmowy
                wysnuc wniosek o czlowieku? Sa ludzie, ktorzy latwo nawiazuja
                kontakty ale nie w takich sytuacjach. Ja np. jestem bardzo ostrozna
                gdy mowie os sobie na rozmiwe przez co moze wychodze na osobe, ktorej
                trudno nawiazac kontakt ale doswiadczenie uczy, ze jesli sie powie za
                duzo o sobie na poczatku to rekruter wykorzysta to pozniej. Mnie
                kiedys zapytano o zainteresowania, wymienialam sporo rzeczy. Na
                nastepnej dowiedzialam sie od innej osoby, ze mam tak napiety grafik,
                ze nie wiadomo czy bede mogla poswiecic sie pracy. I wez teraz siedz
                i przekonuj. Nie lubie rekruterow za te kretynskie pytania i zabawy,
                szczegolnie, ze aplikuje na stanowiska inzynierkie gdzie naprawde
                latwosc nawiazywania kontaktow nie stanowi najwazniejszej cechy.
                Tymczasem siada na przeciwko mnie panienka lat 23 ledwo po studiach i
                zadaje pytania o ulubionych kolorach, zwierzetach i kaze odgrywac
                scenki sytuacyjne.
            • nchyb Re: Powazne traktowanie potencjalnego pracownika 03.03.10, 06:39
              chyba żyjemy w różnych światach

              > - niespoznianie sie na umowiona rozmowe - niby oczywiste a jednak
              > wielu rekruterow spoznia sie na spotkania
              zdecydowanie częściej słyszałam o odwrotnych przypadkach

              > - przychodzenie w przyzwoitym ubraniu - wiele razy mialam tak, ze
              > sama szlam ubrana klasycznie w na rozmowie na przeciwko mnie
              siedzial
              > gosc, ktorey wygladal jak Kononowicz
              może do danej firmy to ty jednak byłaś za bardzo wyelegantowana? Do
              tej pory nie trafiłam na rekrutera/rekruterki ez garnitura lub
              kostiumu.
      • Gość: marysia22 Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.10, 20:36
        - jakie jest jego doswiadczenie i wyksztalcenie
        - jak sobie wyobraza ta prace

        bo to:
        - jakim zwierzeciem chcialby byc to mnie g...interesuje
        • magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 20:43
          tak, tylko jakie jest doswiadczenie i wyksztalcenie - te informacje
          zawarte sa w CV. Po co wiec rozmowa kwalifikacyjna?? Mozna wylosowac
          Cv z tych ktore spelniaja kryteria i po zawodach. Telefon, dzien
          dobry zatrudniamy pana/pania i czesc.

          Gdzies na tym forum jest watek, gdzie takie pytanie rowniez zostalo
          uznane za glupie i wysmiane.
          • dystansownik Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 20:45
            > tak, tylko jakie jest doswiadczenie i wyksztalcenie - te informacje
            > zawarte sa w CV. Po co wiec rozmowa kwalifikacyjna?? Mozna wylosowac
            > Cv z tych ktore spelniaja kryteria i po zawodach.

            Ale chodzi o weryfikacje czym rzeczywiście się dany człowiek zajmował.
            Rekrutując np. inżyniera chyba ważniejsze jest, że zajmował się projektowaniem w
            jakimś konkretnym programie i go zna, niż np. że uważa się za lwa, bo jest
            ambitny itd. (nie znam dokładnej definicji z poradnika "rekrutacja dla idiotów").
            • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 20:55
              Całkiem niedawno znajomy inżynier konstruktor został zapytany, jakim zwierzęciem
              by był, gdyby był zwierzęciem.
          • black_halo Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 20:52
            jak zadasz kretynskie pytanie pt. "jakie ma pan doswiadczenie" to nie
            spodziewaj sie, ze czlowiek sie nie zdenerwuje. mnostwo rekruterow
            niby czyta cv a potem zadaje pytania w rodzaju "jaka szkole pan
            skonczyl". jest napisane wyraznie w cv - do rozmowy powinny sie
            przygotowac obie strony. mozna za to zapytac czego konkretnie uczyli
            na studiach. to samo doswiadczenie - wszystko jest wypisane w v ale
            mozna zapytac o konkrety np. o szczegolowy opis obowiazkow na takim a
            takim stanowisku. mozna zapytac o oczekiwania w stosunku do
            pracodawcy.

            podoba mi sie jak rekruter na pocztek powie cos o firmie i
            szczegolowo objasni zadania na stanowisko o ktore sie ubiegam. moge
            wtedy zadac pare pytac i ostatecznie zdecydowac czy oplaca sie branac
            dalej czy moze lepiej zakonczyc rozmowe.
          • Gość: Dosia Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 02.03.10, 21:48
            > tak, tylko jakie jest doswiadczenie i wyksztalcenie - te informacje
            > zawarte sa w CV. Po co wiec rozmowa kwalifikacyjna??

            Widac, ze nie wiesz nic o rozmowach kwalifikacyjnych. Po co rozmowa
            kwalifikacyjna skoro jest CV? No zastanow sie. Naprawde uwazasz, ze wiekszosc
            stanowisk, obowiazkow i osiagniec mozna zawrzec w kilku zdaniach opisu (CV) i
            juz nie ma o czym gadac? No moze na stanowisko przyklejacza znaczkow.

            Rozmowa jest po to, zeby "rozszyfrowac" CV, dopytac co konkretnie oznacza to i
            to, jakie projekty kandydat konkretnie wykonywal, szczegoly, szczegoly, szczegoly.

            Przeciez na zdrowy rozum, jak napiszesz w CV, ze znasz np. jakis jezyk
            oprogramowania to to tak naprawde jeszcze nic nie mowi. Na rozmowie mozesz byc
            zapytana o projekty, ktore robilas wykorzystujac ten jezyk. Po tym pracodawca
            bedzie dopiero wiedzial jakie faktycznie masz doswiadczenie.

            W CV nie ma informacji nt. wielkosci zespolu, w ktorym pracowalas, ilu mialas
            podleglych ludzi, nie ma bardzo wielu informacji. I tego wlasnie pracodawca chce
            sie dowiedziec - jakie jest konkretnie (na przykladach) Twoje doswiadczenie i co
            konkretnie wniesiesz do jego firmy.

            I po to jest rozmowa kwalifikacyjna.

            Ja pamietam ze swoich jeszcze pytania, co mi sprawia trudnosc i jak sobie z tym
            radze (podalam wtedy jakis przyklad projektu, ktory nie szedl po mysli i jak to
            rozwiazalam), i jaki jest moj styl pracy.

            A szklanka wody, usmiech i mocny uscisk reki, to raczej podstawa.
            • magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 21:54
              Pojęcie o rozmowach mam jedynie ze strony szukającego pracy, nie
              zatrudniającego, jak już to pisałam wyżej.
              A Twoja odpowiedź jest jedyną, którą uważam za jakkowiek nawiązującą
              do tematu i pytania:)

              jednak dalej nie zgodzę się z tą szklanką wody. Ale to być może
              tylko moje odczucie.
              Pozdrawiam
              • magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 22:03
                A chcialabym jescze przytoczyć to jeden wątek, który mnie
                zaintrygował:

                forum.gazeta.pl/forum/w,23,107786756,107786756,tak_Polacy_szukaja_pracy_Smiech_.html

                Jest tu bardzo wyraźnie pokazane, w jaki sposób polacy podchodzą
                rozozmów.
                Niestety internauci widzieli tylko jedną stronę medalu, komentarze
                do tego wątku są conajmniej przykre.
                Nastawianie kandydatów do pracy, niestety także.
                • black_halo Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 22:19
                  Praca jako przedstawiciel handlowy w normalnych krajach nie istnieje.
                  W Polsce jest to w zasadzie jedyna praca jaka isnieje i na tym polega
                  problem. Na podstawie jednej kandydatki wyciagnieto wnioski, ze tak
                  cala polska szuka pracy a to nie prawda. Ale nie mozna tez sie dziwic
                  ludziom, ze sa zniecheceni. SEtki rozmow z ktorych nic nie wynika. Ja
                  coraz czesciej dopytuje sie o szczegoly przez telefon - na czym
                  polega praca, jakie jest zakres obowiazkow, godziny itd. Jak mnie
                  interesuje to ide na rozmowe a jak nie to dziekuje no bo sory, dla
                  mnie wiekszosc rozmow to strata czasu.
                  • magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 22:26
                    a jaki kraj dla Ciebie to "normalny kraj"?
                    Czy niemcy sa normalnym krajem? a anglia, francja?

                    i czemu sadzisz, ze w polsce nie ma innych prac?? :)
                    a nauczyciel, mechanik, znienawidziny HR-owiec:)
                  • Gość: Dosia Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 03.03.10, 00:17
                    Ja z tamtego watku wywnioskowalam, ze dziewczyna szuka bardziej kogos na
                    stanowisko pozyskiwania klienta/marketingowe po prostu. Przygotowywanie
                    folderow, pitch'y, konkretnych ofert pod klienta, wyszukiwanie klientow, to
                    praca, ktora zajmuja sie cale dzialy w praktycznie kazdej niemal firmie - w
                    koncu kazda firma cos produkuje, lub sprzedaje i kazda musi znalezc klienta i
                    sie przy tym niezle naglowkowac.

                    Szkoda, ze wiekszosc wypowiadajacych sie w tamtym watku nie ma pojecia o
                    zakresie obowiazkow takiej osoby i wszystkim jednoznacznie kojarzy sie to z
                    przedstawicielem handlowym, ktory jezdzi po klientach i wciska kit. No, ale
                    trudno sie dziwic - wiekszosc piszacych tu osob nigdy nie pracowala w normalnej
                    firmie i nie ma pojecia o normalnej pracy.
                • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 22:38
                  Magdo, ten wątek dotyczył oferty pracy, która była omawiana już wcześniej jako
                  sprytne podawanie półprawdy. Potem zgłosił się na forum rekruter (oburzony na
                  wszystkich bezrobotnych w Polsce), że ktoś potraktował ofertę nieładnie.
                  Otóż prawda jest taka, że zamieszczono ofertę pracy w IT. I każdy zarejestrowany
                  w internetowych portalach jako poszukujący pracy w branży IT dostawał info o tej
                  ofercie.
                  Potem ją poprawiono dodając prawdę o pracy akwizytora (bo PH to jest akwizycja)
                  W tzw międzyczasie ktoś, kto zgłosił CV (prawdopodobnie zrobił to równie
                  automatycznie jak portal dający info) dostał mailem informację , że to praca
                  jako PH.
                  Tak potraktowany poszukujący po prostu dał wyraz swojej złości i pokazał
                  rekruterowi dość dosadnie, gdzie ma jego ofertę.
                  No i cała afera.
                  • nchyb Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 06:35
                    > Potem ją poprawiono dodając prawdę o pracy akwizytora (bo PH to
                    jest akwizycja)


                    nie wiem na ile znasz się na innych zadaniach, jednak jedno jest
                    pewne. Na pracy PH to się nie znasz. PH to nie akwizycja. Co prawda
                    niektórzy pracodawcy szukający akwizytorów nazywają to szukaniem
                    przedstawicieli. Ale w rzeczywistości między PH a akwizytorem nie
                    można postawić znaku równości.
                    • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 18:44
                      PH to jest zmotoryzowany akwizytor. Czyli komiwojażer.
                      • magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 21:29
                        Widze, że kolażanka ma tutaj bardzo szeroką wiedzę zarówno z zakresu
                        rekrutaji osób, jak i pracy przedstawiciela handlowego na savoir
                        vivre skończywszy.

                        Przedstawiciel handlowy to nie akwizytor.

                        Co prawda nie wiem, jak w wątek o rekrutacjach wdarł się wątek o PH,
                        ale to już mało istotne.
              • Gość: Dosia Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 03.03.10, 00:13
                > jednak dalej nie zgodzę się z tą szklanką wody. Ale to być może
                > tylko moje odczucie.

                To jest raczej kanon zachowan przyjety na calym swiecie. Ale, oczywiscie nie
                musisz sie z nim zgadzac.
        • dystansownik Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 20:43
          > - jakim zwierzeciem chcialby byc to mnie g...interesuje

          Btw ostatnio mnie zaczęło zastanawiać co by było, gdyby na takie pytanie
          odpowiedzieć, że chciałoby być człowiekiem. Człowiek to też zwierze przecież. ;)
          • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 21:00
            Autentyk:

            -Jakim zwierzęciem byłby pan?
            -Stadnym
            -To pan nie jest?
            -Właśnie się zastanawiam.
            -To jakim stadnym zwierzęciem by pan był?
            -Wilkiem samotnikiem.
            • dystansownik Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 21:07
              Haha dobre. :D

              O ja wiem co bym odpowiedział, że chciałbym być małpą, bo to najprostsza
              odskocznia w kierunku ewolucji. :)
              • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 19:53
                Uważaj :))
                Rekruter z przygotowaniem psychologicznym, ale bez dystansu do siebie i poczucia
                autoironii, nie odczyta twojej odpowiedzi jako ironicznej, ale uzna, że w grupie
                przyjmujesz rolę błazna-rozśmieszacza (identyfikacja z małpą) ;))
      • magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 21:05
        Generalnie wiemy jakiego pytania rekrutujacy NIE powinni zadawac:

        JAKIM ZWIERZĘCIEM CHCIAŁBY PAN BYĆ:)

        To teraz wracając do tematu: jakie pytania powinny paść?
        • Gość: Sara Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.internetia.net.pl 02.03.10, 22:14
          Zgadzam się z magdafil - większość osób z tego forum potrafi
          narzekać, mówić, że coś jest głupie i bezsensowne, natomiast nie
          potrafi wskazać przykładów jak powinna wyglądać rekrutacja.
          Co do reszty zarzutów - zdjęcie często jest wymagane tylko po to,
          żeby łatwiej identyfikować osobę z jej CV.
          Pytania w stylu 'jakie kursy Pan przebył' mają na celu weryfikację
          tego, czy kandydat nie koloryzował w CV.
          Co do innych zachowań rekruterów, w stylu spóźnianie się, odbieranie
          telefonów - zwykle te osoby posiadaja również inne zadania w firmie,
          więc różne sytuacje mogą z tego powodu wynikać.

          Zamiast pozytywnie nastawić się na rozmowę to ludzie myślę jakie
          kolejne głupie pytania zada rekruter lub dlaczego go nie przyjął do
          pracy (pewnie za to że kolor bluzki nie odpowiada!).

          Moim zdaniem powinno się pytać o to dlaczego ktoś chce pracować w
          danej firmie, w którym kierunku chce się rozwijać (o ile chce), co
          potrafi, czego nauczył się podczas studiów/ w szkole / na kursach...
          • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 22:46
            Większość osób na tym forum to specjaliści, którzy doskonale wiedzieliby o co
            zapytać chętnego na miejsce ich pomocnika, ale nie za to im płacą.
            • Gość: Sara Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.internetia.net.pl 02.03.10, 22:56
              Tu nie chodzi o zgrywanie specjalisty, tylko o konkrety. Zamiast
              narzekać, że jest źle trzeba powiedzieć jak powinno być.
              • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 23:13
                A to jest szkółka samokształcenia speców od rekrutacji?
                Skończ studia, idź na kurs, praktykuj rok pod okiem trenera, to się dowiesz. Za
                darmo na pewno nie.
                A szczegóły techniczne uzyskasz na forach specjalistycznych.
                • Gość: Sara Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.internetia.net.pl 02.03.10, 23:22

                  >Skończ studia, idź na kurs, praktykuj rok pod okiem trenera, to się
                  dowiesz. Za darmo na pewno nie. A szczegóły techniczne uzyskasz na
                  forach specjalistycznych.


                  Lepiej powiedz mi którą szkółkę jasnowidztwa skończyłaś, bo widzę że
                  jest na kiepskim poziomie
                  • insomnia.1 Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 23:24
                    O, jaka specjalistka oceny szkółek!
                  • insomnia.1 Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 23:30
                    Nie dość, że zachowujesz się roszczeniowo, to jeszcze bezczelnie.
                    Rady, jak należy realizować projekty, każdy specjalista w swojej dziedzinie
                    uzyskuje najpierw w szkole, a potem konsultuje sprawy z kolegami. Służą do tego
                    fora branżowe.
                    Jolka ci to jasno napisała i powinno trafić.
                    Rekrutacja i doradztwo personalne to dziedzina specjalistyczna, a nie kurs kroju
                    i szycia.
              • insomnia.1 Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 23:23
                Obraziłaś się na specjalistę? To od kogo chcesz się dowiedzieć, jak powinno być?
        • Gość: aaq Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 22:14
          kangurem
      • insomnia.1 Re: gdybyście sami rekrutowali 02.03.10, 23:17
        A na jakie stanowisko?
        Wyobrażasz sobie w ogóle rozsądne rady na temat rekrutacji, skoro nie podasz, na
        jakie stanowisko rekrutacja miałaby się odbyć?
        • Gość: magdafil Re: gdybyście sami rekrutowali IP: *.centertel.pl 03.03.10, 06:39
          pytanie pada chyba teoretycznie, poniewaz jest masa watkow, jak
          internauci obrazaja HR-owcow. weg. nich musi to byc glupia, baba,
          koniecznie dwudziestoparo - letnia, koneicznie bez studiow,
          ktora "wyzywa sie" na bidnych kandydatach, a jak do tego ma blad
          kolor wlosow, to juz zupelnie mozna pozniej objechac na forum.
          Internaucie po prostu nie zdaja sobie sprawy jak to jest po drugiej
          stronie i czesto maja postawe roszczeniowa.
          Nie tylko w tym przypadku, widac to jeszcze min. po oczekiwanaich w
          sprawie placy.
          Logiczne jest, ze najczesciej trzeba zaczynac od nizszego szczebala.

          Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze w polsce jest problem z praca i
          placa.
          • black_halo Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 08:43
            Cos mi sie zdaje, ze jednak sama masz chec na stanowisko rekrutera.

            Poniewaz sama mialam mnostwo rozmow w roznych firmach to powiem
            wprost: przewaznie jest to mloda osoba, do trzydziestki, ktora nie
            zna sie na zadnej dziedzinie procz rekrutacji. Mialam sytuacje kiedy
            taka osoba, bez wzgledu na plec mowila "ojej, ja nic nie rozumiem z
            pani cv, co to jest ten matlab :O". No i tlumacz i slysze: "a zreszta
            niewazne, przechodzimy dalej". Dalej stadardowe pytania o
            zainteresowania i o to jakim zwierzeciem chcialabym byc , nastepnie
            testy i na koniec sie dowiaduje, ze nie pasuje do profilu stanowiska
            bo oni potrzebuja stymulatora a ja jestem promotorem cokolwiek to
            znaczy. Bardzo trudno trafic na porzadna rekrutacje i wbrez pozorom
            nie trzeba miec do tego zadnych kwalifikacji. Moje najlepsze rozmowy
            byly ze specjalistami, ktorzy wypytali o doswiadczenie i wiedze oraz
            zapytali jak sobie radzilam z takimi a takimi problemami w
            poprzedniej firmie. Tylko wtedy dostawalam prace.
            • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 18:49
              Mam dokładnie takie same doświadczenia z rekruterami. Najlepsi to ci, którzy
              mają doświadczenie w pracy na różnych stanowiskach. Ci przynajmniej wiedzą jaka
              jest różnica między inżynierem a księgowym. Większość jednak to bardzo młodzi
              pracownicy, najczęściej jest to ich pierwsza praca, więc wszystko, co mają to
              kilka przeczytanych podręczników o naborach korporacyjnych, jakiś kurs i mętne
              wyobrażenia o pracy.
              • black_halo Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 19:57
                Najlepsze rekrutacje a wlasciwie najlatwiejsze sa z ludzmi nieco
                starszymi, takimi kolo 40stki, ktorzy nie musza udowadniac nikomu
                swojej lepszosci. Raz bylam na rozmowie w firmie gdzie pan rzucil mi
                5 pytan z teorii automatyzacji (studiowalam automatyke) i to w takim
                tempie, ze nie mialam nawet sekundy na zastanowienie sie nad
                odpowiedzia. 5 minut i rozmowa byla skonczona, na stonowisko
                mldoszego inzyniera rekrutowal koles, ktory byl 3 lata starszy niz
                ja. Jego kolega obok zrobil tzw. facepalm i na koniec przepraszal za
                zachowanie tego co zadawal pytania. Bo koles byl chamski i na koniec
                wyskoczyl z tekstem, ze nie wiem kto mi dal dyplom skoro nie umiem
                napisac wzoru na czas ustalania od reki. Porazka !



                • jolka.online Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 20:19
                  Oczywiście. Ludzie doświadczeni nie ulegają zbyt łatwo takiej presji na
                  wykazanie się jak młodzi. Poza tym ich pytania są bardziej celowe (odnoszą się
                  do konkretnych sytuacji z życia pracownika)
                  Myślę, że na pytanie Magdyfill nie można dać odpowiedzi, bo jest zbyt ogólne.
                  Doradztwo personalne nie jest hobby, lecz specjalizacją wymagającą doświadczenia
                  i dużej wiedzy.
                  Dobry rekruter musi posiadać umiejętność delegowania.
                  Profesjonalista umie oznaczyć granice swoich kompetencji. Nie będzie popisywał
                  się znajomością psychozabaw, lecz ograniczy się do wyboru cv i przekazania ich
                  osobom znającym temat z doświadczenia.
          • nchyb Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 09:53
            > Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze w polsce jest problem z praca i
            > placa.

            magdafil, w Polsce problemów jest dużo więceej. Problem chociażby z
            kompetentnym pracownikiem chcącym pracować. Mam ostatnio pecha dość
            często trafiać (jako klient) na takich, którym się nie chce. Ale
            wymagania mają olbrzymie, bez doświadczenia pensje chcieliby od razu
            dyrektorskie...
            • Gość: odnowa Re: gdybyście sami rekrutowali IP: 193.0.100.* 03.03.10, 15:38
              moze ma ktos propozycje pracy dla osoby ,która zajmowała sie
              rekrutacjami ale juz dłuzej nie chce tego robic- ciagle czytanie cv
              jest po prostu uwsteczniajace -tylko nie piszcie o kasie w Tesco lub
              Biedronce ...
      • truten.zenobi Re: gdybyście sami rekrutowali 03.03.10, 18:58
        pytania pewnie nie mają większego znaczenia - trudno w 15 min zadać
        jakiekolwiek pytania które pozwolą tak naprawdę poznać drugą osobę.

        lepiej zdać się na intuicję...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka