zenobia44
29.03.10, 15:39
Witam serdecznie,
Mam już dość, szukam i szukam pracy, a jej nie ma:(
Jeśli są tu jacys "znawcy" rynku pracy, czy mogłabym usłyszeć jakąś
poradę, co kurka, robić?
Nie wiem, czy we mnie jest "jakieś coś", że pracodawcy nawet nie
odpowiadają na CV? czy jakoś sensu brakuje w moim wykształceniu?
doświadczeniu? może się przekwalifikowac? ale na co? Wszelka porada
(chamskim tekstom dziękujemy) jest na wage złota, bo juz gonię w
piętkę.
Może o kwalifikacjach - humanistyczne (dobra, czytałam wątki pt."zły
kierunke studiów wybrałeś", etc. i dzięki za komentarze na ten
temat), ale jak szłam na studia to one się nazywały "elitarne"
i "rozwijające", więc odczepcie się. Skończyłam też drugi kierunek
studiów humanistycznych, ale to też raczej, proszę, no comments.
Jezyk angielski - bardzo dobry poziom C2 czyli około CPE, mogę
uczyś, ale tłumaczyć technicznych tekstów nie.
Dodatkowy język obcy - kiedyś na B1/B2 i myślę, że mogłabym odgrzać
co zapomniałam, tylko skoro wymaga to pieniędzy i czasu to muszę
mieć pewność, że jest po co, bo do tej pory ten język mi się nie
przydał (dlatego zapomniałam).
Trzeci język - poziom B1, podobnie mogę popracować nad nim
[acha, niestety kończę doktorat, ale to raczej ukrywam w CV]
Szukałam pracy biurowej, w szkołach wyższych, fundacjach, biurach,
urzędach, etc. i w tym mam doświadczene, ale nikt nawet nie
zadzwonił do mnie.
Jestem gotowa zrobić studia podyplomowe, ale to już raczej do
konkretnej pracy, a nie na zapas, bo problem byłby z tym jakie?
Znajomi uczą w podyplomówkach i uprzedzają, że to straszna kaszana
i "nauczyć" to się tam raczej tam nie nauczę niczego, ale papier
będzie, najprościej i cynicznie mówiąc.
Oto ekshibicjonistyczne rzucam swoje dokonania na żer forum i proszę
o poradę, jak się odnaleźć na rynku pracy w roku 2010?