kosa444
03.03.04, 16:36
O zgrozo!Byłam dzisiaj w gdyńskim UP i właściwie cała wizyta zakończyłaby się
na podpisaniu formułki "nie otrzymuję żadnych dochodów" i zlożeniu
niezliczonej ilości autografów na całej stercie papierzysk, gdyby nie moja
dociekliwość i natręctwo w zadawaniu pytań (o staże absolwenckie, program
Pierwsza Praca). Siedzą grube kwoki, piją fusiastą kawę i nie potrafią nawet
podać internetowego adresu rządowej strony. Zero komopetencji!To woła o pomstę
do nieba! Kto je zatrudnia??? To chyba jakiś żart...