Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DRAMAT W URZĘDZIE PRACY

    03.03.04, 16:36
    O zgrozo!Byłam dzisiaj w gdyńskim UP i właściwie cała wizyta zakończyłaby się
    na podpisaniu formułki "nie otrzymuję żadnych dochodów" i zlożeniu
    niezliczonej ilości autografów na całej stercie papierzysk, gdyby nie moja
    dociekliwość i natręctwo w zadawaniu pytań (o staże absolwenckie, program
    Pierwsza Praca). Siedzą grube kwoki, piją fusiastą kawę i nie potrafią nawet
    podać internetowego adresu rządowej strony. Zero komopetencji!To woła o pomstę
    do nieba! Kto je zatrudnia??? To chyba jakiś żart...
    Obserwuj wątek
      • losiu4 Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY 03.03.04, 16:43
        kosa444 napisała:

        > Zero komopetencji!To woła o pomstę
        > do nieba! Kto je zatrudnia??? To chyba jakiś żart...

        Pociesz (?) się. Nie tylko w Twoim UP tak jest. Mam paru znajomych, co to
        podobne przeżycia i odczucia mieli...

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: obserwator Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY IP: *.gdynia.mm.pl 04.03.04, 17:46
        Ja też byłam w gdyńskim urzędzie pracy dzisiaj.Ale nie po pracę ,tylko podpisać
        te papiery....Mam zajęcie.Może chcesz spróbować zanim coś podłapiesz...Zarobić
        można i to nieżle.Trzeba sobie jakoś radzić.....Jak coś to tu daj znać.
        • Gość: kris Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY IP: *.sylwex.pl / *.sylwex.pl 04.03.04, 22:32
          ja wlasnie przedwczoraj sie rejestrowale w UP - dramat!! sam proces rejestracji trwał ponad 40 minut - zanim panienka wpisała wszystko do komputera, a ja podpisałem około 50 świstków papieru. Aha - jakis czas temu chcialem sie zarejestrowac...ale panienka spojrzała na moje świadectwo pracy, i stwierdziła, że mnie nie zarejestruje bo nie ma tam zapisu, że zostałem zwolniony zgodnie z kodeksem pracy. Roześmiałem się i powiedziałem jej, że zostałem zwolniony zgodnie z kodeksem samurajów ( a na świadectwie pisało, że likwidacja stanowiska z powodu upadłości spółki). Tak na marginesie - spojrzałem na kilka kompów w Urzędzie pracy - oczywiscie na każdym gadu-gadu.
          W lokalnej prasie przeczytaliśmy że pewna agencja otworzyla siedzibe w miescie i zatrudniła pewną ilość osób - bezrobotnych. Chcieliśmy uzyskac jakies informacje w urzedzie - niestety nic nie wiedzą, odsyłają od jednej osoby do drugiej, nawet adresu nie znają.
          Moja dziewczyna pytała się o jakieś ulotki dotyczące szkoleń, kredytów dla absolwentów/bezrobotnych - a pinda w urzędzie powiedziała "no ale nam żadnych ulotek nie dają". To co kurwa, sami sobie nie potrafią ulotek zrobić, przecież są komputery, mają wordy, zamiast gadać i pić kawki mogli by się wziąć za robotę. Ale tego nie zrobią. Dlatego jestem za likwidacją urzędów pracy.
      • Gość: szanujący się Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 22:54
        Nie przez UP szuka się pracy.
        • Gość: Iwka Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY IP: *.iplan.pl 06.03.04, 00:00
          No to w takim razie niech sobie te UP zmieni nazwe żeby ludzi w błąd nie
          wprowadzać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kperlinska Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY 06.03.04, 00:51
          Dlaczego to sie qrwa nazywa URzad Pracy?! To sie powinno nazywac Urzad
          Ewidencji Bezrobotnych! :>
      • kamil_ok Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY 04.03.04, 23:43
        Urzędy pracy spalić, a biurwy rozgonić na cztery strony świata!!! Im mniej
        biurokracji tym życie lepsze!

        Bezrobotny
        • Gość: wanda Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY IP: *.chello.pl 05.03.04, 08:59
          Całkowicie się zgadzam!!!!

          Kto mi wytłumaczy dlaczego w Polsce każdy potencjalny pracodawca nie ma
          urzędowego ( prawnego) OBOWIĄZKU (tak, obowiązku !) zgłaszania wolnych miejsc
          pracy w swoim rejonowym urzędzie pracy ? ( a nie ma - pytałam ostatnio o to w
          UP).
          Sens istnienia tych pseudo intytucji sprowadza się więc do wypisywania stosu
          papierków i cześć!.
          I na utrzymanie takich UP idą pieniądze podatnika.

          Panie profesorze Hausner - niech Pan to dostrzeże nareszcie i w ramach
          oszczędności budżetowych zlikwiduje "to to "
          • Gość: Hausner Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY IP: *.ch.pwr.wroc.pl 05.03.04, 11:34
            Ok. Wandziu, od poniedziałku zaczynam eksterminację Urzędów Pracy.
            • kperlinska Re: DRAMAT W URZĘDZIE PRACY 06.03.04, 00:56
              Czy to nie dziwne, ze jesli nie zglosze sie w UP na okreslony dzien, to mnie
              wyrejestruja - zupelnie jakbym przestala byc os. bezrobotna? Zalezy im na tym
              zeby statystyki byly ok. A prawda jest taka, ze ponad polowa osob nawet nie
              chce tracic kasy na bilet, jesli ma wyruszyc na pilegrzymke do UP z Jakiejs
              Malej Dziury.
        • Gość: Krisu urzad pracy lubi stazystow IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 02:29
          Siedzą i nic nie robią. Tylko aby choroba psychiczna ich nie dopadła z nudów.
          EE, moze nie, wkońcu są jeszcze plotki do zabijania czasu.
          Ale mam coś extra! Wiemy że taki urzednik ziewa z nudów, ale co powiecie na
          pomysł urzedów Pracy, aby brać jeszcze do siebie stażystów! Co taki stażysta
          tam jeszcze robi?! Przecież on powinien iść do firmy, aby sie czegoś nauczyć, a
          nie siedzieć na d.pie i nalewać wode do czajnika na kolejną kawe.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka