Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jestem bezrobotny, nie będę pracował

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 19:12
    Jestem bezrobotny, nie będę pracował za mniej niż 3.000 złotych netto, 8
    godzin pracy,nadgodziny płatne- tylko praca biurowa.
    Trzeba się szanować.
    Pozdrawiam i dziękuje za uwagę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: y Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: 89.231.214.* 12.07.10, 19:28
        Zarobki adekwatne do kwalifikacji. Może po prostu czas podnieść kwalifikacje?
      • Gość: . Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 19:28
        Smacznego obiadu za Biedronką życzę.
        • Gość: Pracus Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.multimo.pl 12.07.10, 19:31
          Za 3 tyś to by mi się nie chciało rano wstawać lepiej założyć firmę nająć dwóch
          studenciaków i 3 tyś samo się zarobi.
      • Gość: . Jedz trawę i popijaj deszczówką, leniu śmierdzący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 19:30
        .
      • Gość: hehe W takim razie umrzesz z głodu, pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 19:31
        • Gość: fo.xy Re: W takim razie umrzesz z głodu, pozdrawiam IP: 62.218.111.* 14.07.10, 12:34
          nie ma sie co oburzac - nie chce, to nie musi przeciez pracowac.

          Mamusia ugotuje obiadek, wypierze skarpetki i poscieli mu lozko.
          Tatus pozyczy samochod i da kieszonkowe, wiec co sie ma biedactwo
          przemeczac :P

          Jak juz zmeczy mu sie nicnierobienie, to ktores z rodzicow na pewno
          da ciepla posadke za zadane wynagrodzenie, ewent. uprosi
          nieswiadomego znajomego o przysluge - bo przeciez chlopiec zdolny i
          ambitny ;PPP

          I zycie sie jakos kreci.

          Oczywiscie jest tez druga opcja - ale jej jakos nie biore pod uwage,
          bo raczej nie spodziewalabym sie tego po kims, kto w ten sposob
          pisze na forum.

          Chlopak jest naprawde zdolny, nie musial wysylac cv, bo najlepsze
          firmy sie wlasnie o niego zabijaja i ma tylko problem, ktora firme
          wybrac. A post byl tylko stwierdzeniem faktow ;)
      • Gość: v Ch... nas to obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 19:33
        • sselrats To po co czytales? 14.07.10, 17:38
      • snajper55 No to nie jesteś bezrobotny 12.07.10, 22:33
        Gość portalu: Lukasz napisał(a):

        > Jestem bezrobotny, nie będę pracował za mniej niż 3.000 złotych netto, 8
        > godzin pracy,nadgodziny płatne- tylko praca biurowa.
        > Trzeba się szanować.
        > Pozdrawiam i dziękuje za uwagę.

        tylko poszukujący pracy.

        S.
        • Gość: boss Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 07:33
          A to nie to samo?
          • Gość: tomeczek Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 09:50
            Gość portalu: boss napisał(a):

            > A to nie to samo?

            Sądząc po legendarnych już okrzykach na korytarzach pośredniaków "Szybciej tam obsługiwać, ludzie do pracy się śpieszą" :) nie każdy bezrobotny jest poszukującym pracy, niektórzy już ją mają :)
            • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 15:29
              Chodzę do PUP długo a jakoś jeszcze nigdy nie widziałem takich scen. To chyba
              mit tych wariatów od "W Polsce jest miliard miejsc pracy".
              • lia.13 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 18:52
                swego czasu, tuż po studiach, trafiłam do pracy w ramach stażu z PUP.
                Przybiegałam jako jedna z pierwszych i też krzyczałam "szybciej, szybciej tam,
                bo ja do pracy się spieszę" :D
                Takie są zasady na stażu z PUP, że aby go kontynuować i mieć wypłacane
                wynagrodzenie, to musiałam się co miesiąc meldować w PUP na podpis.
                • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 19:55
                  lia.13 napisała:

                  > swego czasu, tuż po studiach, trafiłam do pracy w ramach stażu z PUP.
                  > Przybiegałam jako jedna z pierwszych i też krzyczałam "szybciej, szybciej tam,
                  > bo ja do pracy się spieszę" :D
                  > Takie są zasady na stażu z PUP, że aby go kontynuować i mieć wypłacane
                  > wynagrodzenie, to musiałam się co miesiąc meldować w PUP na podpis.

                  Może kiedyś tak było. Teraz po prostu pracuje się na stażu i z obecności
                  stażystę rozlicza pracodawca.

                  S.
                  • Gość: aa Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.13, 15:34
                    teraz co miesiąc trzeba biegać podpisaną listę przez pracodawcę oddawać...
          • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 13:46
            Gość portalu: boss napisał(a):

            > A to nie to samo?

            Nie, to nie to samo. Bezrobotny nie może znaleźć żadnej pracy, którą
            mógłby wykonywać. Dlatego nie jest bezrobotnym na przykład dyrektor firmy, który
            się zwolnił z pracy i szuka następnego dyrektorskiego stołka kręcąc nosem na
            inne oferty. Stąd osoba, która odmówi w UP oferty pracy przestaje być bezrobotną.

            S.
            • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 15:30
              PUP szuka pracy zgodnej z kwalifikacjami kandydata.
              • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 17:50
                rabart napisał:

                > PUP szuka pracy zgodnej z kwalifikacjami kandydata.

                Nieprawda. Szuka takiej, do której bezrobotny ma wystarczające
                kwalifikacje lub może ją wykonywać po przeszkoleniu. Dlatego UP może magistrowi
                zaproponować pracę sprzątaczki.

                S.
                • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 18:18
                  Dlatego UP może magistrowi zaproponować pracę sprzątaczki.
                  Nieprawda. Osoba tak bowiem ma zbyt wysokie kwalifikacje na takie stanowisko.
                  Wiem że nienawidzisz bezrobotnych, ale na szczęście nie żyjemy jeszcze w
                  państwie gdzie każdy nie chwalący twego kapitalistycznego "raju" ląduje w
                  Bieszczadach w kolonii karnej rąbiąc drzewo.
                  • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 22:44
                    rabart napisał:

                    > Dlatego UP może magistrowi zaproponować pracę sprzątaczki.
                    > Nieprawda. Osoba tak bowiem ma zbyt wysokie kwalifikacje na takie stanowisko.

                    To, że ktoś ma wyższe kwalifikacje niż potrzebne nie ma żadnego znaczenia.
                    Wystarczy, że ma kwalifikacje wystarczające. Tak mówi ustawa.

                    S.
                    • lia.13 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 18:58
                      a Twoim zdanie magister, dajmy na to, instrumentalistyki, specjalizacja -
                      fortepian, ma odpowiednie kwalifikacje aby zostać sprzątaczką? Wolne żarty :D To
                      na prawdę nie jest praca dla debili, a w kwestii sprzątania większość pianistów
                      jest "debilami".
                      Poza tym, w PUP 3 razy można nie przyjąć oferty.
                      • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 19:53
                        lia.13 napisała:

                        > a Twoim zdanie magister, dajmy na to, instrumentalistyki, specjalizacja -
                        > fortepian, ma odpowiednie kwalifikacje aby zostać sprzątaczką? Wolne żarty :D To
                        > na prawdę nie jest praca dla debili, a w kwestii sprzątania większość pianistów
                        > jest "debilami".

                        Do sprzątania wystarczy przeszkolenie. Tak więc magister instrumentalistyki może
                        być sprzątaczką.

                        > Poza tym, w PUP 3 razy można nie przyjąć oferty.

                        Nie, nie można ani razu odmówić. Nie wiem skąd takie informacje bierzesz.

                        S.
                        • lia.13 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 20:35
                          Z Urzędu Pracy biorę takie informacje. Kilkakrotnie odmawiałam i nigdy mnie nie
                          wyrejestrowano. Powoływałam się na to, że praca nie jest zbieżna z moimi
                          kwalifikacjami.
                          • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 21:41
                            lia.13 napisała:

                            > Z Urzędu Pracy biorę takie informacje. Kilkakrotnie odmawiałam i nigdy mnie nie
                            > wyrejestrowano. Powoływałam się na to, że praca nie jest zbieżna z moimi
                            > kwalifikacjami.

                            Widocznie uznali Twe kwalifikacje za niewystarczające. Już pierwsza
                            nieuzasadniona odmowa skutkuje wyrejestrowaniem.

                            S.
                  • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:05
                    Nie za wysokie, a po prostu spełnia wymagania i się nadaje.
                    • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:11
                      Zbyt wysokie kwalifikacje mogą dyskwalifikować do pracy.
                      • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:17
                        Dlatego też humanista się nadaje do prostych prac fizycznych typu sprzątanie -
                        on nie ma kwalifikacji.
                        • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:26
                          Czyżby jakiś humanista przespał się z żoną-stąd tyle kompleksów?
                          • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:30
                            Twoją? Nie wiem.
                            • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 01:13
                              Nie jestem głupi, żony ani dzieci nie mam :)
                              • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.07.10, 08:35
                                Jesteś głupi, bo pracy nie masz :)
                                • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 14:29
                                  Wynika z tego że Sokrates był głupi bo nie miał pracy.
                                  Oto efekt kulminacyjny propagandy dla taniej siły roboczej zwanej polskim
                                  społeczeństwem.
                                  • gulcia77 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 15:29
                                    Zaraz otrzymasz zapytanie "a kto to był Sokrates?" Co myśmy sobie za kuku
                                    zrobili w tym naszym kraju zwiększając dostępność do edukacji i obniżając wymagania?
                                    • Gość: asd gulcia77 IP: *.asi01.cs-isp.net 14.07.10, 17:45
                                      Akurat fakt ze KAZDY moze sobie isc na folozofie czy politologie nie
                                      znaczy, ze mysmy sobie w tym kraju zrobili kuku.
                                      To sa zgadeneinia raczej 'hobbystyczne' (wiem, poniewaz sam
                                      studiowalem) i powinny byc ogolno dostepne (czyt. 'bez egzaminow').
                                      jak chcesz sie sparwdzic to idz np na astrofizyke (tez studiowalem -
                                      po tym jak stwierdizlem ze sokrates to strata czasu) lub medycyne...
                                      tutaj juz nie ma ogolnego dostepu do nauki - trzeba byc dobrym.
                                      Infantylne sa posty tych 'pseudohumanistow' ktorzy sa zwyczajnie
                                      zdenerwowani faktem ze oto nagle kazdy moze studiowac na ich
                                      kierunki.. hahahahaha - moze 1% bedzie z was w przyszlosci
                                      produktywny (bexie 'uparwial' swoj zawod), moze o 0,00001% bedzie
                                      sie czytalo w ksiazkach... realia sa jednak dosyc druzgocace dla
                                      99% - bedziecie zwyczajnymi, nadasanymi, bezrobotnymi krzykaczami...
                                      narzekajacymi na wszystko i wszystkich na okolo. skonczy sie praca
                                      kasjera w jakims sklepie spozycwczym, lub operatora telefonu dla
                                      firmy ubezpieczeniowej...
                                      Tyle jest wlasnie warte wasze wyksztalcenie i cala wiedza na temat
                                      przyslowiowego Sokratesa - uwiez mi - ja tez to studiowalem, tez
                                      bylen w tym dobry a do tego oburzony mnogoscia studentow na roku.

                                      pozdro.

                                      P.S. jak to powiedizal Big Lebowski do Dude: 'Your revolution is
                                      over - the bums lost!!!'
                                      • rabart Re: gulcia77 14.07.10, 17:50
                                        > Tyle jest wlasnie warte wasze wyksztalcenie i cala wiedza na temat
                                        > przyslowiowego Sokratesa - uwiez mi


                                        To tyle na temat Twojego "wykształcenia".
                                        • lia.13 Re: gulcia77 14.07.10, 19:01
                                          rabart napisał:

                                          > > Tyle jest wlasnie warte wasze wyksztalcenie i cala wiedza na temat
                                          > > przyslowiowego Sokratesa - uwiez mi

                                          >
                                          > To tyle na temat Twojego "wykształcenia".

                                          Nad "uwiez" nie ma kropki typowej dla litery "ż", zatem można założyć, że mamy
                                          do czynienia z błędem literowym, gdyż w wyrazie brakuje litery "r", nie zaś
                                          ortograficznym, czyli zamianą "rz" na "ż".
                                          • rabart Re: gulcia77 14.07.10, 19:15
                                            Wątpię. Nad "właśnie" też nie ma znaczka typowego dla ś, ten osobnik nie
                                            troszczy się o polskiej znaki :)
                                          • Gość: ortografer Re: gulcia77 IP: 216.245.202.* 14.07.10, 19:22
                                            On to pisał bez polskich znaków.
                                            Dlatego kropki nie postawił bo nie mógł.

                                            Trudno uwierzyć w literówkę zrobioną
                                            nie gdzie indziej tylko tam gdzie można
                                            zrobić popularny błąd ortograficzny.
                                            • zigzaur Re: gulcia77 14.07.10, 20:11
                                              A co to za problem zainstalować polską klawiaturę nawet na innej niż polska
                                              wersji Windows?
                                              • Gość: asd Re: gulcia77 IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 14.07.10, 21:16
                                                ty tez sie bawisz w naczelnego korektora GW? latwo jest odrzucic
                                                argument merytoryczny na podstawie bledu proceduralnego. przypieprzcie
                                                sie do bledow ortograficznych - ok... ot taka rozmowa z dziecmi.
                                              • Gość: Joanna Re: gulcia77 IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:33
                                                Typowe. Jak nie ma sie konkretnych argumetnow, wyskakuje sie z literowkami.
                                                Zainstalowanie polskiej klawiatury jest zadnym problemem, tylko mi polskie
                                                litery sa rzadko potrzebne i raczej nikt nie ma problemu z "co autor mial na
                                                mysli". Chyba, ze wlasnie trafi sie ktos, kto ma akurat okres i musi koniecznie
                                                dowalic, w przeciwnym razie udusi sie.
                                        • Gość: asd Re: gulcia77 IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 14.07.10, 21:11
                                          a moze jakis argument merytoryczny zamiast dziecinnego wytykania
                                          literowek? ile masz lat? 17?
                                  • Gość: asd rabart IP: *.asi01.cs-isp.net 14.07.10, 17:24
                                    ...Sokrates nie byl oczywiscie glupi, ale fakt ze sie do niego - w
                                    jakikolwiek sposob - porownujesz czyni z ciebie totalnego ignoranta,
                                    dodatkowo bezrobotnego...
                                    • Gość: Joanna Re: rabart IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:36
                                      Zyjemy w bardzo dziwnych czasach. W czasach, kiedy o prace jest naprawde trudno.
                                      I wlasnie zamiast trzymac sie razem, czego Polacy niestety ni cholery nie
                                      potrafia, robi sie z czlowieka bezrobotnego szmate. Tylko pamietajcie, ze w
                                      zyciu roznie bywa, dzis na wozie, jutro nawozem. Dla mnie czlowiek, ktory nie
                                      szanuje innych jest guzik wart i nie ma znaczenia jaka fantastyczna ma prace.
                                      • Gość: asd Joanna IP: *.asi01.cs-isp.net 15.07.10, 10:38
                                        Absolutnie sie z toba zgadzam. Moj post to byl aodpowiedz na
                                        towarzystwo wzajemnej adoracji, ktore sie tutaj ad hoc utworzylo:
                                        autor, ktory wymaga 3000 i pieprzy jakies bzdety o Sokratesie oraz
                                        jego rozmowczyni, ktora narzeka na to ze mamy za duzo 'studentow
                                        humanistow', patrzy na innych z gory (cyt: 'zaraz sie pojawi pytanie
                                        kto to jest Sokrates'), sama studiowala kulturoznawstwo i potem
                                        musiala sie przekwalifikowac zeby przezyc na rynku pracy - tyle jest
                                        warte to jej kulturoznawstwo, jak i inne politologie oraz socjologie
                                        oraz cala ta zafajdana wiedza o Sokratesie.

                                        Wez sie jeden z drugim za nauke i ciezka prace - nie bedziesz potem
                                        pierdzial w stolek, dumal i uprawial pseudofilozoficzne dywagacje,
                                        zadajac 3000 zl za miesiac.
                                • Gość: Joanna Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:28
                                  Od kiedy brak pracy oznacza, ze czlowiek jest glupi?
                                  Umiejetnosc logicznego i konstruktywnego rozumowania nie jest mocna strona wielu
                                  przedstwicieli polskiego spoleczenstwa, natomiast zlosliwosc, jad, niezrozumiala
                                  potrzeba gnojenia innych - jak najbardziej.
                        • Gość: Rogaś z d. Roztoki Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 22:19
                          Panie Kropka!

                          Czym innym jest "nie posiadać kwalifikacji", czym innym "nie
                          kwalifikować się".
                          Mgr może posiadać kwalifikacje do pracy w sklepie (umiejętność
                          obsługi kasy fisk.), ale nie kwalifikować się (bo dla kierownika
                          sklepu to człowiek, który dzień po rozpoczęciu roboty zacznie szukać
                          innej, stosowniejszej dla jego wykształcenia, i prawdopodobnie
                          odejdzie przy pierwszej okazji).

                          Pan się szczycisz politechnicznym wykształceniem - jednocześnie
                          gardzisz humanistami - a nie potrafisz zauważyć prostej różnicy
                          między dwoma wyrażeniami, które tylko brzmią podobnie - a znaczą co
                          innego?!? Inżynier, który nie radzi sobie z logiką??
                • wycofany Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 19:46
                  Może, ale tego nie zrobi. Bezrobotnymi są też ludzie bez
                  wykształcenia, zawodu i oni dostają pracę fizyczną.
                  • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 22:48
                    wycofany napisał:

                    > Może, ale tego nie zrobi. Bezrobotnymi są też ludzie bez
                    > wykształcenia, zawodu i oni dostają pracę fizyczną.

                    UP stara się dobrać odpowiednią pracę, ale wiadomo, że raczej ma do dyspozycji
                    stanowiska dla pracowników fizycznych a etat dla dyrektora, archeologa czy
                    psychologa jest w UP rzadkością. Stąd UP może archeologowi zaproponować kurs
                    operatora wózka widłowego i takąż po kursie pracę czy etat magazyniera.

                    S.
                    • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 22:56
                      Obojętnie jak osobiście ślinisz się do tej perspektywy-to nigdy nie nastąpi,
                      gdyż i archeolog i psycholog mają do takiej pracy zbyt wysokie kwalifikacje.
                      • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:08
                        Nie, spełniają wymagania z nadwyżką i tyle. Większość ludzi ma "za wysokie
                        kwalifikacje" do pracy, jaką wykonuje. Tylko że studia to jedno, a praca to
                        drugie. Żadna ustawa nie głosi, że mgr archeolog ma pracować jako archeolog,
                        więc może z powodzeniem kopać rowy.
                        • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 23:27
                          Ponownie-obojętnie jakie masz kompleksy wobec wykształconych ludzi, to możesz
                          nadal marzyć że PUP je podzieli.
                          • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:35
                            PUP w Gdańsku wciska politologom prace fizyczne na budowach, więc nie wiem o
                            czym piszesz. Przeciętny politolog, socjolog, polonistyk czy inny logistyk nie
                            jest w stanie wykonywać ŻADNEJ wymagającej, biurowej pracy.
                            • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 23:51
                              Baju baju, będziesz w swoim raju. To wspaniałe, że tak troszczysz się o
                              możliwości ludzi wykształconych.
                              Jakieś inne kompleksy, o których chcesz nam opowiedzieć?
                              • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:01
                                rabart napisał:

                                > Baju baju, będziesz w swoim raju.

                                Nie baju, baju, tylko taka jest ustawa a UP działają według jej zapisów. Nie ma czegoś takiego jak za wysokie kwalifikacje. Ważne jest jedynie, że się ma wystarczające kwalifikacje. Możesz się na fakty obrażać, ale faktów w ten sposób nie zmienisz.

                                S.
                                • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:09
                                  Nadal nie rozumiesz, że zbyt wysokie kwalifikacje mogą oznaczać kwalifikacje
                                  niewystarczające do podjęcia pracy.
                                  Obojętnie jak mocno marzysz o realizacji swoich fantazji, pozostaną one fantazjami.
                                  • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:15
                                    Na razie jeszcze marzysz o pracy w zawodzie, lecz prędzej czy później przekonasz
                                    się, jak nisko w hierarchii zawodowej jest miejsce humanisty... Jeżeli W OGÓLE
                                    znajdziesz JAKĄKOLWIEK pracę za więcej niż 1317, to będzie sukces!
                                    • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:29
                                      Wystarczy, że wyjedzie. Szok co nie ?
                                      • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:36
                                        No, zawszę o ciut lepiej się żyje za 1000 funtów w UK niż 1000 zł w PL.
                                  • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:57
                                    rabart napisał:

                                    > Nadal nie rozumiesz, że zbyt wysokie kwalifikacje mogą oznaczać kwalifikacje
                                    > niewystarczające do podjęcia pracy.

                                    Nie, nie mogą. Logika się kłania. EOT

                                    S.
                                    • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 01:12
                                      Twoje fantazje pozostaną fantazjami, obojętnie jak będziesz zaklinał rzeczywistość.
                                    • wycofany Nie piszcie z nim 14.07.10, 06:45
                                      Tyle czasu jestem zarejestrowany i to prawda że up ukrywa oferty
                                      przed mgrami, ile razy słyszałem jak paniusia prezentowała dziadowi
                                      masę ofert typu stróż, pomoc kuchenna, ale po 5 min. dla mnie to już
                                      nic nie było. Widać, że tow. snajper rączek fizyczną pracą nie
                                      ubrudził, bo wiedziałby, że nawet do najprostszej roboty trzeba
                                      mieć doświadczenie i status niepełnosprawnego.
                                  • Gość: klaustrofobia Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 15:59
                                    A jakież to wielkie kwalifikacje trzeba mieć do pracy fizycznej/ na
                                    kasie/układania towaru/ na magazynie?
                                    • lia.13 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 19:07
                                      na kasie - trzeba mieć ukończony kurs obsługi kasy fiskalnej.
                                      • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 19:58
                                        lia.13 napisała:

                                        > na kasie - trzeba mieć ukończony kurs obsługi kasy fiskalnej.

                                        UP prowadzi takie kursy. Może nawet na prawo jazdy wysłać.

                                        S.
                                        • lia.13 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 20:37
                                          oczywiście, że prowadzi i oczywiście, że może wysłać. Tyle, że to trwa. I w
                                          międzyczasie można z powodzeniem znaleźć pracę zgodną z naszymi kwalifikacjami.
                                          • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 21:50
                                            lia.13 napisała:

                                            > oczywiście, że prowadzi i oczywiście, że może wysłać. Tyle, że to trwa. I w
                                            > międzyczasie można z powodzeniem znaleźć pracę zgodną z naszymi kwalifikacjami.

                                            No wiesz, niektórzy są bezrobotnymi zarejestrowanymi w UP całymi latami.

                                            S.
                                • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:12
                                  Rabartroll ma po prostu jeszcze szczątki złudnych nadziei, że absolwent
                                  jakiejkolwiek -logii nadaje się do czegoś ambitniejszego niż sprzątanie, pomoc
                                  na budowie lub prace podbiurkowe u Prezesa Zarządu.
                                • Gość: Joanna Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:51
                                  O czym wy tutaj dyskutujecie?
                                  Ktos ciagle tlumaczy, ze ustawa przewiduje i obrazac sie nie mozna, ale jakos
                                  nikt nie widzi, ze ustawa jest totalnym absurdem, wiec o czym ta dyskusja.
                                  Proponuje, zeby rozpoczac prace nad projektem ustawy zakazujacej mlodym ludziom
                                  podwyzszania kwalifikacji, zdobywania wyzszego wyksztalcenia. Zaraz po zawodowce
                                  nalezy skierowac delikwenta na plac budowy i nie bedzie mowy o za wyskoich
                                  kwalifikacjach...
                                  • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 15.07.10, 13:15
                                    Gość portalu: Joanna napisał(a):

                                    > O czym wy tutaj dyskutujecie?
                                    > Ktos ciagle tlumaczy, ze ustawa przewiduje i obrazac sie nie mozna, ale jakos
                                    > nikt nie widzi, ze ustawa jest totalnym absurdem, wiec o czym ta dyskusja.

                                    A co widzisz absurdalnego w ustawie ???

                                    S.
                              • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:06
                                Nie mam żadnych kompleksów - jestem inżynierem na stanowisku kierowniczym i
                                zarabiam ponad dwie średnie krajowe, mam żonę, dwójkę dzieci, dom jednorodzinny,
                                dwa samochody i domek letniskowy nad morzem. Pracowałem jako młodszy konstruktor
                                już po 3 roku studiów na pół etatu (za pensję niewiele większą od minimalnej).
                                Humanistami gardzę, bo w większości są to tępole chcący (zazwyczaj
                                bezskutecznie) uniknąć fizycznej pracy pomocnika. Zgłaszają się do pracy non
                                stop, pomimo iż w wymaganiach piszę jasno - wykształcenie wyższe techniczne.

                                Na początku jedynie śmiałem się z poziomu kumacji humanistów bliskiemu zeru, aż
                                jeden politolog nie wiedział jak napisać literę "ź" na komputerze i miarka się
                                przebrała - chcę do pracy ludzi tylko po politechnikach (nawet, gdy stanowisko
                                nie wymaga wiedzy technicznej).
                                • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:10
                                  A ja latam prywatnym odrzutowcem na wyspę obok Hawajów.
                                • Gość: germanikus Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.cust.dsl.vodafone.it 14.07.10, 13:02
                                  Naprawdę wrzucasz wszystkich NIE-TECHNICZNYCH do jednego worka... Czy tłumacze
                                  (często więcej niż jednego języka) tekstów technicznych, prawniczych,
                                  psychologicznych i całej masy innych to też ludzie o "poziomie bliskim zeru"?
                                  Filologia obcego języka jest dziedziną ścisłą - jeżeli założymy, że się ten
                                  język potem wykorzysta (język, wiedzę o świecie - bo filologia to tak naprawdę
                                  politologia, historia, psychologia, reklama itd. w jednym)...
                                  Trochę boli porównanie filologa - specjalisty - tłumacza - z absolwentem
                                  reklamy, socjologii czy stosunków międzynarodowych. Na filologii uczą tego
                                  wszystkiego... tyle że w języku obcym.
                                • ozziecat Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 14:08
                                  Jesteś zakompleksiony! Twoje przekonanie o wyższości technicznych
                                  jest głupie. Posługujesz się prostym stereotypem bo jesteś prosty!
                                  Uczę studentów na Politechnice, dziennych, ( o poziomie zaocznych w
                                  ogóle nie chcę wspominać). Niektórzy z nich w ogóle nie powinni
                                  studiować na tej uczelni, a co w ogóle ją ukończyć z tytułem
                                  zawodowym inżyniera! Nawiasem mówiąc w systemie bolońskim inżynier
                                  to niepełne wyższe, równoznaczne licencjatowi. Pomijam to, że nawet
                                  na zajęciach potrafią bluźnić i nic sobie nie robią z upominań,
                                  dopiero kiedy wypraszam ich z zajęć i każe przyjść zaliczyć na dyżur
                                  to przepraszają! Nie uczą się wcale, system punktowy (który jest
                                  zły) pozwala im przejść na następny semestr z brakiem z
                                  poprzedniego. Przeciskają się zdając po kilka razy ten sam egzamin.
                                  Dodatkowo kiedy chcę kogoś oblać to profesor mówi, żeby go może
                                  jednak puścić bo przecierz płacą od głowy! Prowadzę zajęcia z
                                  AutoCada i zapewniam Cię kolego, że mnóstwo inżynierów ma mgliste
                                  pojęcie o obsłudze komputera. Wiedza ogólna o świecie społecznym
                                  człowiekowi wykształconemu jest niezbędna. Oni nic nie czytają, nie
                                  mają zielonego pojęcia o filozofii czy naukach społecznych ponieważ
                                  obowiązkowe moduły z takich przedmiotów olewają. Człowiek z wyższym
                                  wykształceniem technicznym też musi mieć o czym rozmawiać podczas
                                  spotkań! Nie generalizuj więc bo wystawiasz kiepskie świadectwo
                                  osobom mającym wyższe wykształcenie, takie prawdziwe!
                                • Gość: ate Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.sta.asta-net.com.pl 14.07.10, 17:59
                                  taaaa i kupiłes to za te marne 2 srenie krajowe??????????
                                  chyba zonka zaplaciła za wszystko.
                                • Gość: mrówa Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 22:32
                                  Cóz, moja znajoma po psychologii robi w dziale personalnym (projektuje strategie
                                  wynagrodzeń czy coś) i wyciąga trzy średnie... Także nie bardzo masz się czym
                                  chwalić.
                              • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:09
                                Pamiętaj, że w żadnym wypadku nie można politologa nazwać człowiekiem
                                wykształconym. To samo tyczy się większości kierunków humanistycznych.
                                • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:13
                                  W twoich fantazjach-owszem. W rzeczywistości-już nie.
                                  Swoją drogą troszkę głupiutki jesteś-łatwo przejrzeć twoje ogrooomne kompleksy
                                  na punkcie wykształcenia po takich wypowiedziach.
                                  • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:19
                                    Jako magister inżynier mechanik nie mam powodów do kompleksów na punkcie
                                    wykształcenia. Raczej ciężko o lepsze, niedoktoranckie wykształcenie w tym kraju :)
                                    • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 00:26
                                      Oczywiście. Ja też nie mam kompleksów latający swoim odrzutowcem do Hawajów.
                                      • Gość: . Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 00:31
                                        Cieszy mnie, że podczas snu Twoje kompleksy znikają.
                                        • rabart Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 01:12
                                          Moczysz się w nocy, śniąc o spotkaniu magistra politologii ?
                                          • bachczysaraj Magister politologii nie ma wyksztaqłcenia. 14.07.10, 17:12
                                            Twój rozmówca ma rację. Piszę to z całą odpowiedzialnością jako magister
                                            politologii. To kierunek niszowy, który powinni studiować jedynie ludzie
                                            zafascynowani tematem, którzy chcą w przyszłości pracować naukowo. Pozostali,
                                            czyli jakieś 99 procent studentów tego kierunku traci czas. Nie nauczą się
                                            studiując politologię niczego pożytecznego. Ot, zdadzą zaliczenia i zapomną.

                                            Innymi słowy przeciętny magister politologii ma kwalifikacje wystarczające co
                                            najwyżej by kopać rowy, zmywać gary ewentualnei dorabiać kelnerowaniem.
                                            • wycofany Re: Magister politologii nie ma wyksztaqłcenia. 14.07.10, 18:48
                                              wykształcenie ma, nie ma zawodu.
                                    • Gość: J23 Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: 57.66.197.* 14.07.10, 12:10
                                      A ja jestem filologiem z wyksztalcenia, pracuje jako informatyk (takie mini
                                      hobby) i zalamany jestem poziomem tak zwanej "wiedzy fachowej" informatykow po
                                      politechnikach. Sorry, ale gosc, ktory nie widzal domeny na oczy, a mianuje sie
                                      informatykiem, to wielkie posmiewisko, a nie fachowiec. Liznal troche SQLa, PHP
                                      i C++ i wydaje mu sie ze wielki fachura. A jak spytac czy widzial Lotus Notes,
                                      albo czym sie rozni .PST od .OST to juz glupieje.

                                      Sorry, ale w PL studia to strata czasu. Fajne imprezy, a na koniec papierek.
                                      Kropka. Wiedze fachowa zdobywa sie pozniej.

                                      A jako filolog (obcy) przynajmniej moge powiedziec, ze poczytalem sobie pare
                                      fajnych ksiazek i mile spedzilem czas na studiach.
                                      • Gość: mm Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.chello.pl 14.07.10, 13:57
                                        No to miałeś pecha. Ja za to miałem 'przyjemność' widzieć kod pisany przez
                                        informatyków samouków i nie chcę nic podobnego nigdy więcej oglądać na oczy.
                                        Może też miałem pecha, ale mam wrażenie, że mało który samouk rozumie, że kod
                                        się pisze tak, żeby ktoś inny mógł go przeczytać i poprawić, a nie tylko po to,
                                        żeby działał (bo i tak działać nie będzie).

                                        Na studiach (przynajmniej tych sensownych) uczą programować. Umiejętność
                                        programowania do znajomości technikaliów ma się tak samo jak umiejętność
                                        opowiadania bajek do znajomości języka. Jeśli ktoś nie umie opowiadać bajek po
                                        polsku, to świetna znajomość angielskiego nic nie da - po angielsku też nie
                                        będzie umiał. Jeśli ktoś opowiada świetne bajki po polsku, to nie musi być
                                        magistrem anglistyki, żeby opowiadać bardzo dobre bajki po angielsku. Co więcej
                                        - bardzo szybko douczy się potrzebnego słownictwa.
                                • Gość: Anioł Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.chello.pl 14.07.10, 14:06
                                  Co, chciałeś się dostać ale było innych 20 chętnych (lepszych) na jedno miejsce?
                                  Serduszko zapłakało? Czas wracać do stróżówki!
                            • gulcia77 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 11:55
                              Słonko :D Ja skończyłam wyśmiewane kulturoznawstwo i, podyplomowo logistykę.
                              Kurcze! Roboty mam tyle, że chętnie bym się nią podzieliła. Mam jednak
                              podstawowe wymagania - uczciwość, solidność i praca, praca, praca. Wiesz, że nie
                              bardzo umiem znaleźć sensownego kandydata/kandydatkę? Ludzie chcą słonko
                              zarabiać, a nie pracować. I tu leży pies pogrzebany...
                            • Gość: p7 Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 14:49
                              Przeciętny politolog, socjolog, polonistyk czy inny logistyk nie
                              jest w stanie wykonywać ŻADNEJ wymagającej, biurowej pracy.

                              BŁAGAM! To jakim cudem ja jestem office menagerem????
                              • gulcia77 Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 15:27
                                Matko Boska! (jakem niewierząca). A nie możesz napisać kierownikiem biura????!!!!!
                                To pewnie jeszcze konsultujesz decyzje z Account Menagerem i obierasz target w
                                swojej pracy.
                                Czy polska język naprawdę taka trudna być??!!
                                • dabooboo Re: No to nie jesteś bezrobotny 14.07.10, 19:05
                                  Chodzi też pewnie na brunche, organizuje różnego rodzaju eventy na których
                                  spotyka world class designerów, bierze udział w brainstormingach, forwarduje
                                  maile i dyskutuje o briefach z Piarowcem na lunchu w pubie:) A ostatnio podczas
                                  shoppingu kupił sobie cool T-shirt z ejtisowym printem:)

                                  Masz rację, polski jest cholernie trudny:)
                            • Gość: ja Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: 87.105.15.* 14.07.10, 15:25
                              To tylko hobbystyczne studia i tyle, życie brutalnie weryfikuje
                              marzenia.
                            • Gość: Joanna Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:47
                              Kropko, jaka to jest wg ciebie wymagajaca praca biurowa?
                              Wiesz w ogole na czym polega praca np. osoby zajmujacej sie logistyka?
                        • Gość: Joanna Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:45
                          O czym Ty piszesz?
                          Corka mojej sasiadki pracuje w banku, mimo, ze jest fryzjerka. Pracuje w banku,
                          poniewaz ciocia jest pania naczelnik. W Polsce mamy cala mase takich "kwiatkow".
                          Nalezy przede wszystkim zauwazyc, ze w Polsce coraz mniej ludzi pracuje w swoim
                          wyuczonym zawodzie i ciagle tlumaczenie, ze ustawa nie glosi, jest - sorry -
                          pierniczeniem od rzeczy. Wedlug mnie jest tragniczne, ze pan, czy pani po
                          studiach, pracuja w centrum handlowym jako ochroniarz, czy sprzedawczyni.
                          Jeszeli chcialabym kopac rowy, to bym to robila i dala sobie spokoj ze studiami.
                          Smieszny jest tego typu sposob rozumowania.
                          • Gość: sundry Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 15:18
                            Hmm, a po socjologii i politologii, to jaki ma się wyuczony zawód?
                            Studia to nie zawodówka.Po studiach pracują w centrum handlowym, bo
                            rynek zwyczajnie nie potrzebuje tylu absolwentów tych kierunków.
                    • Gość: anka Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: 77.42.238.* 14.07.10, 11:57
                      ale tego nie robi :)
                      zapewniam, jako bezrobotny archeolog...

                      najprosciej jest stwierdzic "ofert pracy jako archeolog nie mamy"

                      Faktycznie, niesamowite, a spodziewalabym sie ze zarzuci mnie
                      ofertami....
                    • Gość: Joanna Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.alicedsl.de 15.07.10, 09:38
                      Urzedy pracy juz dawno nie spelniaja swojej funkcji, wiec pisanie, ze ze UP
                      stara sie dobrac odpowiednia prace, brzmi jak koszmarny zart...;-)
                • Gość: Adjust Me Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.07.10, 20:28
                  Jestem mgr inż.inżynierii lądowej (Polibuda Wrocławska). Kilka lat temu po
                  wielomiesięcznym zarejestrowaniu w UP jednego dnia otrzymałem dwa SKIEROWANIA
                  (wymagające odbycia osobistej rozmowy z pracodawcą): pierwsze dotyczyło
                  zatrudnienia w magazynie tzw. sklepu wielkopowierzchniowego, drugie zaś (branża
                  motoryzacyjna typu Auto Części) zaprowadziło mnie do dechami zabitej wiochy,
                  wiecie takiej do której PKSy zaglądają 2-4 razy na dobę, na dodatek dość
                  znacznie oddalonej od mojego hometown. Na miejscu okazało się, że mój niedoszły
                  pryncypał (roboczo nazwijmy go Panem Mietkiem)jest regularnym paserem zaś jego
                  "warsztat" to ordynarna dziupla wypełniona wszelkiej maści automobilową drobnicą
                  (no wiecie: lusterka popękane tu i ówdzie, migacze i reflektory noszące oznaki
                  wyrywania metodą "na chama" tzn zwisające końcówki kabli urżnięte ostrym
                  narzędziem, drzwi, błotniki, klapy itp przeważnie do Golfów, Astr, Maluchów czy
                  Skodillaców. Pan Mietek z mety wskazał mi miejsce pracy i zasugerował
                  NATYCHMIASTOWE do niej przystąpienie. Moją sugestię spisania umowy na piśmie
                  potraktował jako obelgę grubego kalibru wychodząc z założenia, że skoro zjawiam
                  się u niego z poleceniem wystawionym przez UP to jest to jednoznaczne z
                  PRZYMUSEM zatrudnienia mnie przez Niego bez żadnych formalności. Wyprowadzałem
                  go z błędu jakiś kwadrans przy okazji doprowadzając go do stanu przedzawałowego
                  (obserwował ktoś z was ustawiony na gazie szybkowar z zepsutym zaworkiem
                  bezpieczeństwa?). Używałem pojęć takich jak "Umowa o dzieło", "Umowa na czas
                  nieokreślony", "Fundusz pracy" i takie tam - miałem wrażenie, że tłumaczę
                  mechanikę nieba staroegipskiemu fellahowi. Tematu BHP nie zdążyłem dotknąć, być
                  może na szczęście - jak wspomniałem w "warsztacie" wszelkiej maści narzędzi
                  ostrych tudzież ciężkiego żelastwa typu łom czy oberżnięta gazrura nie
                  brakowało. Koniec końców rozstaliśmy się, za parę dni otrzymałem z UP
                  skierowanie do poważnej firmy w której siedzę do dziś, Pana Mietka zaś kilka dni
                  po naszej rozmowie odwiedzili dwaj smutni panowie z Komendy Powiatowej
                  (uprzedzam - nie ja go podmalowałem, takie same skierowania dostało oprócz mnie
                  jeszcze kilku zarejestrowanych). Efekt - cztery osoby zatrzymane do wyjaśnienia,
                  magazyn wraz z zawartością "zabezpieczony" a mnie tylko od czasu do czasu zimny
                  pot po krzyżu cieknie na myśl co by było gdybym jednak podjął to "wyzwanie".
                  • baltazaragabka Re: No to nie jesteś bezrobotny 15.07.10, 11:27
                    :)
            • Gość: boss Re: No to nie jesteś bezrobotny IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 15:52
              Pieprzysz głupoty. Bezrobotny to ten, który nie pracuje (pomijam powody). A tak
              na marginesie co Cię tak boli to, że ktoś nie chce pracować? Nie chce, to jego
              problem, Tobie proponuję zająć się swoimi sprawami.
              • snajper55 Re: No to nie jesteś bezrobotny 13.07.10, 17:52
                Gość portalu: boss napisał(a):

                > Pieprzysz głupoty. Bezrobotny to ten, który nie pracuje (pomijam powody).

                Nieprawda. Czym innym jest osoba niepracująca, a czym innym - osoba bezrobotna.

                > A tak na marginesie co Cię tak boli to, że ktoś nie chce pracować? Nie chce,
                to jego
                > problem, Tobie proponuję zająć się swoimi sprawami.

                A dlaczego twierdzisz, że mnie to boli ??? Wcale mnie to nie boli. Jedynie
                poprawiam tych, którzy piszą nieprawdę.

                S.
      • Gość: szef Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:03
        Te 3 złote to na godzinę czy miesięcznie? Mogę Ci dać za tyle robotę.
      • timurek1 Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 14.07.10, 11:33
        i nie pracuj.
      • Gość: jack Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.171.131.178.static.crowley.pl 14.07.10, 12:19
        Zlikwidować UP i bedzie po problemie. Myślicie ze wUSA w 2 połowie 20 wieku byl
        urząd pracy? jakoś bezrobocia tam nie było
        • Gość: germanikus Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.cust.dsl.vodafone.it 14.07.10, 13:04
          Dlaczego wrzuca się wszystkich NIE-TECHNICZNYCH do jednego worka... Czy tłumacze
          (często więcej niż jednego języka) tekstów technicznych, prawniczych,
          psychologicznych i całej masy innych to też ludzie o "poziomie bliskim zeru"?
          Filologia obcego języka jest dziedziną ścisłą - jeżeli założymy, że się ten
          język potem wykorzysta (język, wiedzę o świecie - bo filologia to tak naprawdę
          politologia, historia, psychologia, reklama itd. w jednym)...
          Trochę boli porównanie filologa - specjalisty - tłumacza - z absolwentem
          reklamy, socjologii czy stosunków międzynarodowych. Na filologii uczą tego
          wszystkiego... tyle że w języku obcym.
          • Gość: mm Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.chello.pl 14.07.10, 13:48
            Dlatego, że wole pracować na oprogramowaniu nieprzetłumaczonym,
            niż przetłumaczonym przez 'politologa_tłumacza_technicznego'. Uwielbiam sytuacje
            kiedy, żeby zrozumieć co dana funkcja robi, muszę domyślić się jak dane słowo
            mogło brzmieć w oryginale.
            • Gość: V Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: 192.109.140.* 14.07.10, 14:16
              Gość portalu: mm napisał(a):

              > Dlatego, że wole pracować na oprogramowaniu nieprzetłumaczonym,
              > niż przetłumaczonym przez 'politologa_tłumacza_technicznego'.
              Uwielbiam sytuacj
              > e
              > kiedy, żeby zrozumieć co dana funkcja robi, muszę domyślić się jak
              dane słowo
              > mogło brzmieć w oryginale.

              Troche bawi to jechanie po politolagach i miedzynarodowcach:)

              Jako politolog po renowmoanej uczelni, od waskiego, technicznego
              myslenia mam was, inzynierow, ja zajmuje startegia, mysleniem w
              szerokim kontekscie, obcym wasko wyspecjalizowanym umyslom, i dzieki
              temu jestem waszym szefem:)

              Jestescie jak kucharze - potrzebni do konkretnych zadan, ale
              dyrektorem korporacji nie zostaniecie:)

              Pozdrawiam i powodzenia w dalszym samooszukiwaniu sie i wylewniu
              frustracji na forach:)
              • Gość: germanikus Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracowałym nie maj IP: *.cust.dsl.vodafone.it 14.07.10, 14:37
                > Uwielbiam sytuacje kiedy, żeby zrozumieć co dana funkcja robi, muszę domyślić
                się jak dane słowo mogło brzmieć w oryginale.>

                A ja "uwielbiam" tłumaczyć teksty o kolejnych błędach inżynierów w projektach
                budowlanych, przez które ludzie tracą zdrowie lub życie... Pewnie się nie
                zdarza, co? Tylko humaniści zabierają się za coś, o czym mają nikłe pojęcie...
                Specjalista specjaliście nierówny... więc się Panie Inżynierze skoncentruj na
                swojej wąskiej dziedzinie. I szanuj pracę wszystkich, którzy ja wykonują właściwie!
                • Gość: mm Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracowałym nie ma IP: *.chello.pl 14.07.10, 14:57
                  Akurat nie inżynier bo po uniwersytecie, a i dziedzina nie taka wąska:). Szanuję
                  każdą dobrze wykonaną pracę i nie twierdzę, że po absolwenci kierunków ścisłych
                  są lepsi od absolwentów kierunków humanistycznych. ('Lepsi' samo w sobie nic nie
                  znaczy, bo nie wiadomo jak się to mierzy. Najlepszy humanista gorszy
                  niż najgorszy ścisłowiec? Średni? Mediana jest niższa? Może średnia kwadratowa,
                  zamiast arytmetycznej? Co z wariancją?)

                  Za to twierdzę, że szansa na wylosowanie sensownego absolwenta kierunku
                  ścisłego, jest większa niż na wylosowanie sensownego absolwenta kierunku
                  humanistycznego (chociażby dlatego, że mało jest zaocznych
                  'technicznych/ścisłych' kierunków).

                  Dlatego też trudno się dziwić tym którzy piszą, że wolą zatrudniać 'ścisłych'.
                  Owszem tracą dobrych 'humanistycznych' kandydatów, ale dzięki temu nie marnują
                  czasu na tych kiepskich. Statystyka, nic więcej.
              • Gość: mm Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.chello.pl 14.07.10, 14:39
                Podobne horyzonty miałbyś kończąc większość innych kierunków na 'renomowanej
                uczelni', a może nawet nie studiując w ogóle. Chyba, że akurat wiedza
                politologiczna jest na Twoim stanowisku niezbędna.

                Większość 'nas' pewnie nawet by nie chciała zostawać dyrektorami korporacji. Po
                prostu lubimy to co robimy, bo nie każdy chce być milionerem schodzącym na zawał
                przed 40. Ci z wykształceniem ścisłym, którzy chcą, zwykle dają radę (vide
                fizycy w zarządach banków inwestycyjnych).

                Współczuję Twoim podwładnym jeśli odnosisz się do nich z taką pogardą. Może
                spróbuj zatrudniać innych politologów na ich miejsca:)
                • gulcia77 Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 14.07.10, 15:40
                  A czy przypadkiem problemem nie jest jakość studentów? W każdym społeczeństwie
                  potrzebny jest i politolog i inżynier i logistyk i kopacz rowów. A system
                  edukacji winien jasno pokazywać kto do czego się nadaje. I proszę mi tu nie
                  wyjeżdżać z Einsteinem czy Edisonem, bo są to, chwalebne, acz jednak wyjątki.
                  Mamy za dużo szkół, za dużo studentów, którzy nigdy studentami nie powinni być.
                  Idiotyczne jest to, ze tworzy się np. kierunek studiów "hotelarstwo i
                  turystyka", kiedy do solidnego wykonywania zawodu recepcjonisty wystarczy w
                  zupełności dobre technikum. Podobnie jest z sekretarkami, pracownikami
                  szeregowymi banku etc.
                  Poza tym, nie wiedzieć czemu, najbardziej popularne jest LO. Bzdura kosmiczna.
                  Efekt tego jest taki, że 19-latek kompletnie niczego nie umie. Nie ma kultury
                  pracy wśród młodzieży, na studia się idzie, bo "na jakieś trzeba".
                  Gdyby te sprawy wyprostować, to nie obrzucaliby się nawzajem obelgami humaniści
                  i techniczni.
                  • Gość: mm Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.acn.waw.pl 14.07.10, 17:35
                    Masz rację. To jest wina poziomu - tylko, że na kierunkach 'humanistycznych'
                    (szczególnie takich przez 'ch') poziom spadł bardziej (chciałoby się rzec
                    'jeszcze bardziej') niż na kierunkach technicznych. Przez to, że humanistyczne
                    studia są tańsze, więc wyższe szkoły śpiewu i tańca prowadzą głównie je (no i,
                    pożal się Boże, informatykę).

                    Swoją drogą ciekaw jestem jakie są statystyki przyrostu liczby studentów na
                    poszczególnych kierunkach od roku '90. Ile razy więcej osób studiuje
                    matematykę/fizykę, a ile razy więcej prawo/zarządzanie/polonistykę? Ktoś ma
                    takie dane?
              • senseiek Obejrzyj sobie lepiej liste najbogatszych Forbes'a 14.07.10, 21:35
                > Jako politolog po renowmoanej uczelni, od waskiego, technicznego
                > myslenia mam was, inzynierow, ja zajmuje startegia, mysleniem w
                > szerokim kontekscie, obcym wasko wyspecjalizowanym umyslom, i dzieki
                > temu jestem waszym szefem:)

                Obejrzyj sobie lepiej liste najbogatszych ludzi swiata. Najwieksza grupe stanowia tam programisci, czyli Twoi "techniczni inzynierzy o waskim wyspecjalizowanym umysle"..

                Kilku z pamieci:
                Bill Gates, Paul Allen, Larry Page, Sergey Brin, Larry Ellison..

                To wlasnie inzynier mysli szeroko, i rozwija inteligencje ciagle wymyslajac nowe rzeczy, a humanista wie tylko tyle ile przeczyta w cudzych ksiazkach..
          • teyoo Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 15.07.10, 09:55
            Gość portalu: germanikus napisał(a):

            > Trochę boli porównanie filologa - specjalisty - tłumacza - z absolwentem reklamy, socjologii czy stosunków międzynarodowych

            Nie wywyższaj się tak, tłumoku..tfu, tłumaczu.
            To tylko zawód. Śmieszy mnie, jak wielu ludzi ocenia wartość innych po wykonywanej przez nich pracy. Praca to praca. Idę rano do biura, odwalam obowiązki, wychodzę i więcej tego dnia o pracy nie myślę. Praca to aktywność, która zapewnia nam pieniądze, aby mieć z czego żyć, a nie cel w życiu, jego jedyną wartość czy misję. I tyle.
            Co za schiz jakiś..

            P.S. Nie, nie jestem absolwentką studiów humanistycznych, tak dla wiadomości ewentualnych mądrali.
        • rabart Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 14.07.10, 14:21
          > Zlikwidować UP i bedzie po problemie. Myślicie ze wUSA w 2 połowie 20 wieku byl
          > urząd pracy? jakoś bezrobocia tam nie było

          Głuptasku-bezrobocie w latach 50tych było niskie ze względu na zatrudnienie w
          rządowych inwestycjach i korporacjach pracujących dla rządu w okresie zimnej wojny.
        • rabart Proszę bardzo-w USA w roku 58:7,5 % bezrobocia 14.07.10, 14:23
          Myślicie ze wUSA w 2 połowie 20 wieku byl
          > urząd pracy? jakoś bezrobocia tam nie było

          2.bp.blogspot.com/_boO_BV8n9ko/SR6-KHI9FWI/AAAAAAAABOw/cGMUalsO2Hg/s1600-h/Capture.JPG
          To na tyle o twoich bzdurnych tekstach wynikających z niewiedzy.
      • Gość: ja Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 13:19
        marzenia nic nie kosztują
        • Gość: aga Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 14:08
          ok, widzę, że tu same mądre głowy, wykształcone, zapracowane,
          uświadamiają mi, że nic mi nie pozostaje tylko czekać aż padne albo
          samemu sobie skończyć żywot. Otóż tak, jestem nic nie wartą
          humanistką, oj głupia skończyłam filologię polską, oj głupia
          niewykształcona liczyłam na prace, oj głupia mieszkam w 50 tys.
          dziurze gdzie raczej nic poza pracą w szkole robić raczej nie mam
          szans, ale jak już wcześniej wspomniałam, aż tak głupia jestem i do
          tego bez odpowiednich kontaktów wśród "wielkich" tej mojej lokalnej
          wsi, że nawet w tej dziurze pracy nie moge znaleźć...oj głupia, i co
          pociąć się dzisiaj czy poczekać do jutra???
          Strasznie chcę pracować, tylko kogo to w ogóle obchodzi?
          Nie wiem po co to napisałam, ale mam wrażenie, że znaczna część
          osób, łącznie z tą, która założyła ten wątek, też nie wie po co...
          ahhh, zapomniałam jeszcze, że zaraz się posypie, że skoro tak bardzo
          chcę pracować to przecież praca jest wszędzie...jak mi głód zacznie
          w tyłek zaglądać to nie będę bez sensu biadolić tylko wezmę pracę
          jaka jest i już. Za rady tego typu podziękuje, bo jak widać - już
          to wiem.
          • Gość: mm Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.chello.pl 14.07.10, 15:06
            Współczuję Ci, ale nic się nie poradzi. Rynek pracy jest jaki jest i potrzebuje
            dużo 'technicznych' i mało 'humanistycznych' (nie licząc pracy biurowej, która
            jak rozumiem Cię nie interesuje).

            Najważniejsze pytanie do szukających pracy - co Ty chciałabyś robić? Jaka jest
            Twoja wymarzona praca, która będzie Ci sprawiała przyjemność, do której będziesz
            wstawać i chodzić z przyjemnością?

            Jeśli masz coś co naprawdę lubisz, to raczej pracę znajdziesz (być może poza
            swoją rodzinną miejscowością, albo jako samozatrudnienie) - jak rekruter/klient
            zobaczy w oczach pasję, to Twoje szanse bardzo rosną. Za to podejście 'chcę
            robić cokolwiek, byle zarabiać' gwarantuje problemy - kto zatrudni osobę, która
            będzie robić łaskę przychodząc do pracy?
          • gulcia77 Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 14.07.10, 15:46
            Skończyłam kulturoznawstwo, z wielkiej pasji. Niestety, z różnych przyczyn, nie
            zostałam na uczelni. Parałam się wszystkim, aż pewnego dnia, w lekkim szoku,
            odkryłam, że cholernie pasuje mi transport. Zaparłam się zadnimi łapami,
            pracowałam do 22-giej, skończyłam logistykę z tytułem mgr inż. Pracuje w
            zawodzie i wybiłam się na niezależność. Teraz, po latach wróciłam do mojej
            wielkiej miłości - antropologii kultury. Wzięłam się za doktorat. Mam 33 lata i
            uważam, ze najważniejszym doświadczeniem mojego życia było nauczenie się
            ciężkiej pracy, czasem nawet fizycznej.
            • Gość: mm Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.acn.waw.pl 14.07.10, 17:28
              Czyli wszystko dobrze się skończyło:). Grunt to wiedzieć czego się chce i
              być konsekwentnym.
          • Gość: niepolonista Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 19:50
            Litości, tak niepoprawnie piszą ludzie po polonistyce?! To do jakiej
            pracy się nadają?
      • Gość: orzel Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 13:46
        Lukasz: a kogo to obchodzi ??
      • Gość: mimi Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: 62.29.171.* 14.07.10, 14:03
        Ten post wygłąda mi na zwykłą podpuchę - wakacje, nie ma o czym
        pisać, trzeba rozruszać trochę publikę... ;-) No bo kto by się
        chwalił takim beznadziejnym podejściem do zycia??
      • Gość: haha Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.sebn.pl 14.07.10, 14:44
        haha, no to powodzenia!
      • Gość: ./MaTriX'u Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: 62.29.169.* 14.07.10, 16:59
        czasy chciajstwa minely, socjalizm tez. jezeli jestes taki dobry zeby6 sie tak
        szanowac - to czemu JESZCZE nie masz pracy ?
      • sselrats Tak trzymac - nie po to sie jest bezrobotnym 14.07.10, 17:39
        zeby pracowac
      • Gość: ~gina Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.chello.pl 14.07.10, 18:08
        To się szanuj, ale nie za moje podatki.
      • Gość: jef Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.lanet.net.pl 14.07.10, 18:37
        to Keynes byl w bledzie, a nie klasycy:

        ten pan jest naturalnym bezrobotnym :)
      • Gość: dziadek Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.xdsl.centertel.pl 14.07.10, 18:44
        Znajdz sobie męża.
      • groma_00 Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 14.07.10, 19:11
        Prowokacja....
      • Gość: Morsa Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: 77.223.239.* 14.07.10, 21:01
        Jasne, a wszyscy mamy obowiązek cię utrzymywać, pasożycie. Rzygać mi się chce, jak coś takiego słyszę (czytam). Żerowanie na cudzych podatkach - to rzeczywiście oznaka szacunku do siebie, gratulacje
      • akle2 Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 14.07.10, 22:41
        Skasujcie tego trolla


        -----
        Zwycięzca bierze wszystko.
        • Gość: paweł czarnecki Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 00:35
          he chłopak ma racje. po co pracować za takie grosze. mi tam też
          dobrze na bezrobociu. niby do konca studiow 2 lata jeszce mam ale
          jakos nie planuje sie zbytnio przepracowywac ;) życie musi byc
          proste.
          • Gość: Dżem Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: *.skynet.net.pl 15.07.10, 12:42
            Będzie proste ,jak skonczysz studia i nie znajdziesz roboty ,pójdziesz do markpola lub mcdonalda zapieprzać ;)

          • akle2 Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował 15.07.10, 14:16
            Gość portalu: paweł czarnecki napisał(a):

            > he chłopak ma racje. po co pracować za takie grosze. mi tam też
            > dobrze na bezrobociu. niby do konca studiow 2 lata jeszce mam ale
            > jakos nie planuje sie zbytnio przepracowywac ;) życie musi byc
            > proste.

            A z czego teraz żyjesz, z czego płacisz opłaty miesięczne etc,
            o rozrywkach nie wspominając? jeśli można spytać
      • Gość: prowokacja Re: Jestem bezrobotny, nie będę pracował IP: 91.189.74.* 19.07.10, 16:28
        znów prowokator
        ale słaby
        gdybyś napisał ze za 700 nie pójdziesz do pracy to byś miał tu więcej odpowiedzi
        Prowokację trzeba wyważać delkatnie :)
      • Gość: . To będziesz żarł trawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 16:36
        Jak rodzice przestaną Ci dawać papu to będziesz robił i za 1000.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka