Gość: konko IP: *.slubice.vectranet.pl 18.09.10, 15:49 Mam zamiar rozpocząć studia zaoczne. Czy mój pracodawca ma prawo nie zgodzić się na takie studia, tłumacząc się brakiem związku studiów z wykonywanym zawodem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
helena_5 możesz studiować 18.09.10, 15:59 O co chcesz zapytać? Co robisz w swoim wolnym czasie, to Twoja sprawa i pracodawca nie może Ci zabronić rozwijać się poza pracą. Jak chcesz zrobić te studia na własny koszt, to drogę masz wolną. Jednak jeśli chodzi Ci o dofinansowanie, specjalne wolne na dni zjazdów, co wliczałoby się do czasu pracy, na naukę do egzaminów itp. to pracodawca musi Cię skierować na studia i zawrzeć z Tobą umowę pt. ja ci to finansuję, ponoszę koszty, więc jak się za 2-3 lata zwolnisz, to mi oddajesz odpowiednią część pieniędzy za to, co w Ciebie zainwestowałem. Jednak, jak słusznie podejrzewasz, pracodawca nie skieruje Cię na studia, które nie podwyższą Twoich kompetencji w pracy, którą u niego wykonujesz, bo to dla niego są koszty (nawet jak za studia w całości płacisz ty) np. Twoich płatnych nieobecności w pracy na dodatkowym urlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konko Re: Prawo pracującego studenta IP: *.slubice.vectranet.pl 18.09.10, 16:42 Nie chcę dofinansowania. Studiowałam już trzy lata będąc w tej pracy, studia chcę po prostu kontynuować. Nie miałam wcześniej problemów z dniami wolnymi na zjazdy, ponieważ pracuję również w soboty i w niedzielę, za te dni mam wolne w tygodniu. A ja prosiłam zamiast o wolne w tygodniu to właśnie wtedy gdy mam zjazdy. Jak wspomniałam -nie było problemu. A teraz nagle trach... Nie zgadza się na studia, bo nie jest to kierunek związany z podnoszeniem kwalifikacji w zawodzie, który wykonuję. Więc wszystko zależy od dobrej woli pracodawcy... Ale czy on ma takie prawo? Każe mi wybierać miedzy pracą, a kształceniem się. Powiedział mi, że przepisy pozwalają mu na nie zgodzenie się abym studiowała... Odpowiedz Link Zgłoś
helena_5 blefuje 18.09.10, 17:10 To niech Ci poda odpowiednie paragrafy Kodeksu Pracy (stan prawny na 2010), o ile istnieją. Według mnie nie istnieją. Zawsze możesz jeszcze zadzwonić ze swoim problemem do PIP. Zabronić Ci nie może, ale jeśli studia kolidują Ci z pracą, to Twój wybór albo akwarium albo rybki. Pewnie pracodawca ma problem z personelem na weekendy i dlatego Ci stanął okoniem. Albo negocjuj, albo szukaj innej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś