losaimar
24.01.11, 14:01
Pracuję na jednej z największych uczelni państwowych. Nowy rektor=nowe zasady.
oczywiście nie zmieniono systemu planów urlopowych wiec już w połowie lutego musisz wiedzieć w jakich terminach wykorzystać cały urlop. co mnie oczywiście bardzo irytuje ale nie o tym chciałam napisać. tematem będzie wniosek urlopowy składany do mojego bezpośredniego przełożonego czyli kierownika jednostki. czasami potrzebujesz dzień wolny i wtedy zaczynają się problemy. nieważne czy zgłaszasz termin urlopu 6-m-cy przed czasem czy 2 dni MUSISZ wysłuchać prelekcji nt destabilizacji pracy (jest nas 10 osób), wysłuchać listy problemów jakie powoduje twój urlop oraz co mnie najbardziej IRYTUJE TO PODAĆ POWÓD. Stwierdzenie " z powodów prywatnych" jest odprawiane z kpiną i irytacją. koleżanka po poinformowaniu kierowniczki ze za 2-m-ce potrzebuje 4 dni urlopu bo jedzie na szkolenie dowiedziała sie ze jak nie przedstawi szczegółowego planu szkolenia to urlop nie zostanie jej udzielony!!!!! Przecież bierze koleżanka urlop ( nie żąda oczywiście skonczyło sie to awanturą!
Pytanie: czy u was w pracy także musicie sie spowiadać z powodów dla jakich bierzecie urlopy? czy musicie podać gdzie, z kim, dlaczego itp?