Gość: waldi
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
13.05.02, 11:29
"Gazeta Wyborcza": Pomówienia Leppera dotyczące brania łapówek przez
Cimoszewicza, Szmajdzińskiego, Tuska i innych polityków są całkowicie wymyślone
przez przewodniczącego Samoobrony - twierdzi główny świadek na którego
powoływał się Lepper.
Bogdan Gasiński tłumaczy dziennikarce "Gazety", że nie dementował jesienią
ub.r. rewelacji Andrzeja Leppera, gdy ten powoływał się na jego informacje,
gdyż obawiał się przewodniczącego Samoobrony. "Tak było lepiej. Sam Lepper
powiedział, żeby nie mówić o tym szczegółowo. A niektóre zeznania, które ja
złożyłem w prokuraturze, są zmyślone. Tak zrobiłem, bo Lepper tak kazał" -
tłumaczy się Bogdan Gasiński.
Główny świadek Leppera utrzymuje, że spośród wszystkich polityków, których
pomówił szef Samoobrony o branie łapówek, dowody ma tylko przeciwko
Piskorskiemu. Pozostałe są spreparowane. Nie mówiąc już o pozostałych rzeczach,
o wągliku itp. Gdy dziennikarka gazety Małgorzata Bujara przypomina mu, że to
on był "producentem" informacji o wągliku i talibach w Klewkach, Gasiński
wyjaśnia, że zapiski o talibach w jego notesie to były luźne notatki, spisane
hasła, które wyczytał w gazetach.
Główny świadek Leppera mętnie tłumaczy się też dlaczego postanowił opowiedzieć
o tym wszystkim "Gazecie" skoro jeszcze 3 tygodnie temu nie stawił się w
prokuraturze. Gasiński odpowiada, że zmądrzał. Czy faktycznie? Więcej o
rewelacjach Gasińskiego i nowych planowanych atakach Andrzeja Leppera w
rozmowie głównego świadka Leppera z "Gazetą Wyborczą" pod tytułem "Przychodzi
Gasiński do "Gazety".